polonus5
23.04.08, 01:36
Zgroza! Polscy emeryci żyją na krawędzi ubóstwa, ale to ich dzieci
będą klepać prawdziwą biedę. Okazuje się, że kolejne roczniki
przechodzących na emeryturę Polaków nie mają co liczyć na poprawę
losu. Zamiast świadczeń za kilkadziesiąt lat przepracowanych z
mozołem, dostaną od państwa ochłapy!
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=topMenu&news_cat_id=-1&layout=0
Zarabiają fundusze, nie emeryci
Ani Zakład Ubezpieczeń Społecznych, ani otwarte fundusze, w których
już prawie wszyscy pracujący oszczędzamy nasze pieniądze, nie dadzą
dzisiejszym czterdziesto- i pięćdziesięciolatkom emerytur
gwarantujących godną jesień życia. Niestety. Dopiero teraz zaczyna
docierać do opinii publicznej, że reformę emerytalną robiono 10 lat
temu po to, żeby przyszli seniorzy dostawali niższe świadczenia niż
mają ci dzisiejsi.
Mówią o tym otwarcie znani ekonomiści. Mówią także o tym, że na
reformie najlepiej zarobią fundusze, które pobierają z naszych
składek najróżniejsze składki i prowizje.
Z kukułczym jajem reformy emerytalnej podrzuconym 10 lat temu będą
musiały sobie poradzić przyszłe rządy. Z widmem niedostatku na stare
lata muszą zacząć radzić sobie już teraz wszyscy pracujący. Jak?
Cóż, wygląda na to, że jesteśmy zmuszeni sami odkładać z naszych
pensji pieniądze i oszczędzać na bezpiecznych lokatach po to, żeby w
przyszłości skorzystać z tego "magazynu". Ale jak mają to robić
miliony Polaków ledwo wiążących koniec z końcem?
autor: Redaktor naczelny Sławomir Jastrzębowski