Dodaj do ulubionych

Seattle - ciemno i znowu leje

10.09.03, 18:10
Obserwuj wątek
    • Gość: VIP-1 Re: Seattle - ciemno i znowu leje IP: *.mt.sfl.net 10.09.03, 18:21
      jedz do kalifornii
      tam pieknie jest
      i zaluj ze cie tam nie ma
      • gv1 Re: Seattle - ciemno i znowu leje 10.09.03, 18:38
        Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

        > jedz do kalifornii
        > tam pieknie jest
        > i zaluj ze cie tam nie ma

        Myslalem o tym, ale jest facet ktory ciagle wmawia sobie i swiatu jak tam jest
        pieknie, co znaczy ze musi byc tam niewesolo.
        • waldek.usa Re: Seattle - ciemno i znowu leje 10.09.03, 18:59
          gv1 napisał:

          > Gość portalu: VIP-1 napisał(a):
          >
          > > jedz do kalifornii
          > > tam pieknie jest
          > > i zaluj ze cie tam nie ma
          >
          > Myslalem o tym, ale jest facet ktory ciagle wmawia sobie i swiatu jak tam
          jest
          > pieknie, co znaczy ze musi byc tam niewesolo.



          first sign of madness, boredom and frustration ?!?!
          Franz Kafka welcomes...
          • Gość: VIP-1 Re: Seattle - ciemno i znowu leje IP: *.mt.sfl.net 10.09.03, 19:05
            nie pierwszy objaw, tylko ktorys juz tam
            to pod taka fajna muzyczke szlo
            "nie pomoze mu juz nic...", hehehe
    • backpacker Re: Seattle - ciemno i znowu leje 10.09.03, 19:09
      To chyba normalne w Seattle?
      • Gość: sp;lit Re: Seattle - ciemno i znowu leje IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 10.09.03, 19:30
        backpacker napisał:

        > To chyba normalne w Seattle?


        Oliwienie kolowrotkow , uzupelnianie sprzetu to jest normalne w Seattle i
        okolicznych rzekach o tej porze roku . Na dole tabeli przeplyw z ostatniego dnia
        Wszedzie ponad dwukrotnie wiecej lososia , Stealhead niz srednia ostatniej
        dekady , ... Kto z was kiedys trzymal wedke w reku z 45-50 funtowym Chinook na
        haku , kolowrotek sie dymi ,... Orgazm smile


        www.cqs.washington.edu/cgi-bin/dart/dart?report=adult&format=standard&access_time=Wednesday%2C+10-Sep-2003+10%3A17%
        3A31+PDT&year=2003&dam=BON&startdate=1%2F1&enddate=12%2F31
        • waldek.usa Re: Seattle - ciemno i znowu leje 10.09.03, 21:48
          Gość portalu: sp;lit napisał(a):

          > backpacker napisał:
          >
          > > To chyba normalne w Seattle?
          >
          >
          > Oliwienie kolowrotkow , uzupelnianie sprzetu to jest normalne w Seattle i
          > okolicznych rzekach o tej porze roku . Na dole tabeli przeplyw z ostatniego
          dni
          > a
          > Wszedzie ponad dwukrotnie wiecej lososia , Stealhead niz srednia ostatniej
          > dekady , ... Kto z was kiedys trzymal wedke w reku z 45-50 funtowym Chinook
          na
          > haku , kolowrotek sie dymi ,... Orgazm smile
          >


          > Chinook nie, ale shark, nie na wedke, ale w siec.

          A bylo tak...


          Swego czasu pomoglem polskiemu rybakowi, ktory "zszedl" z trawlera, dostac
          zielona karte. Facet okazal sie rownym gosciem i nawet mi cos zaplacil. Wody
          zdrowo nieraz sie polalo i zorientowal sie ze jestem "crazy" i lubie roznych
          rzeczy sprobowac. Zaczal pracowac na lajbie z Bostonu - calkiem takiej jak "The
          Perfect Storm". Pewnego pazdziernikowego ranka okolo 6 (a byl to chyba
          urlop ??) gosciu zadzwonil do mnie. Brakuje nam jednego, chcesz? Bede za pol
          godziny, powiadam. Spakowalem sie i jazda. Skiper rzucil na mnie okiem -
          wiedzial od kumpla ze ja ani rybak, ani na takiej lajbie nigdy nie bylem, ale
          musze byc szurniety, zeby sie na to porywac - i zapytal: you get seasick?
          Nie wiem, zobaczymy! No to wlaz!
          Nastepnego ranka zasuwalismy na Georges Bank,
          sciencebulletins.amnh.org/biobulletin/biobulletin/story1209.html
          ale nie bez przygod, zlapalismy sztormik, cos kolo 5. Niezly poczatek...
          Zygania nie bylo, ale utrzymac sie na nogach z trudnoscia.
          Po paru dniach w koncu nauczylem sie. Poklad kiwa sie we wszystkie strony
          tudziez do gory i w dol, jak tu po tym chodzic, never mind pracowac.
          Robilem wszystko, czyscilem ryby, flaki za burte, gotowalem itd., tak jak
          wszyscy, na zmiane. Zanioslem skiperowi kawe na mostek, sztuka zeby wspiac sie
          na schodki i nie wylac, no ale to chyba moja pijacka umiejetnosc wink
          Rozgladam sie dookola, patrze na przyrzady pokladowe itd. Skiper wszystko mi
          pokazal i objasnil i widzi ze wszystko rozumiem. Posiedzialem z nim na mostku i
          on powiada; no to ty prowadz lajbe, wiesz jak na kursie sie utrzymac, a ja sie
          zdzemne. Tak juz zostalo do konca. Pewnego dnia zlapalismy rekina. Sredni taki,
          4-5 feet, chyba blue, nie znam sie. Nie chcial wracac, musieli go podwiesic,
          rozbujac i chlup.
          Bardzo sobie chwale ze tam bylem, niezapomniane wrazenia, no i swiezutka ryba!

          > www.cqs.washington.edu/cgi-bin/dart/dart?report=adult&format=standard&access_time=Wednesday%2C+10-Sep-2003+10%3A17%
          > 3A31+PDT&year=2003&dam=BON&startdate=1%2F1&enddate=12%2F31
          • Gość: sp;lit Re: Seattle - ciemno i znowu leje IP: *.nas34.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 10.09.03, 22:36
            Nie ma lepszej pory roku , nawet Naj nie gega jak zabierzesz dupe na weekend
            Mam swoje dwie ulubione rzeki i dwa miesiace sezon na lososia , miesiac na
            stealhead (teczowy pstrag ktory wychodzi na ocean i wraca po dwoch trzech
            latach) Cztery rodzaje lososia a w parzystych latach piec . Po calym dniu po
            jaja w rzece obolaly wracasz do vana pakujesz rybe do lodu , wystygla kawa w
            termosie , puszka podgrzanego clam chowder z pajda chleba , ogrzewanie na max w
            wozie , a jak sie przestaniesz juz telepac to neopren z dupy i do spiwora , ...
            Zamykasz slepia i od nowa przezywasz dzien , a jak jeszcze deszcz zacznie walic
            w blache , ... O boy smile
            Po drodze do domu zahaczysz tylko tobie znana polanke z prawdziwkami ,
            podreperujesz zapas na zime ,...
            Bedac jeszcze w NY o tej porze czesto bylem w Hempshire z aparatem
            fotograficznym , July 4th i na Labor Day na Saranac Lake z holota , (znasz te
            jeziora moze?) Polecam , za pare dolcow dziennie wlasna wyspa z campsite wtedy .
            Przepiekne spokojne miejsce , kilkadziesiat wysp na jeziorach do wynajecia .
            • luiza-w-ogrodzie orgazmiczny losos 11.09.03, 11:31
              Split, baaaaardzo orgazmicznie to opisujesz. Cale zycie chcilam sie nauczyc
              lowic ryby ale jakos nauczyciel sie nie trafil, prawie zapomnialam o tych
              marzeniach i teraz je odgrzales. Tyle, ze ja bym nie stala w wodzie po jaja..

              Pozdrawiam z rybkami
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
              • Gość: sp;lit:) Re: orgazmiczny losos ,... Nie szczuj mnie ,... IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 11.09.03, 23:38
                Moze nie po jaja , ale po takim braniu napewno byloby troche mokro
                (niekoniecznie od wodysmile , Australijki tez gola ? Jesli nie to wysle Ci bilet ,
                zapomnialem jak "normalna" wyglada smile

                Ale serio , masz tam fishing charters , za kilkadziesiat dolcow masz dzien
                na wodzie , jedzenie sprzet i guide ktory Ci przynete nalozy , pomijajac fajne
                towarzystwo to wartosc swiezej ryby (nie to co na market , palce lizac) nawet
                przy kiepskim dniu na wodzie zaplaci za koszta eskapady .

                Ja tez nigdy nie wedkowalem mimo ze ojciec i bracia byli zapalonymi
                wedkarzami , W '91 mialem pewien epizod w zyciu , ktory "przemeblowal" mi
                troche na "strychu" , ... Pojechalem po nim na rzeke z tania wedka a reszte
                tygodnia spedzilem w sklepach dla wedkarzy i ponad tysiac dolcow , ... To byl
                tylko poczatek ,... Zabawki dla wedkarzy wypuszczaja 4x czesciej niz
                elekroniczne gizma , a lajba , nowe honda motory ,... 4 stroke , glowny , maly
                do tralowania ,... na rzeke Jet pump ,... GPS'y , fish finders , fish
                cameras ,lajba koniecznie welded alluminium alloy , a w lajbie oczywiscie ultra-
                red heather na zime ,... A holowanie , bo ci koles naklamal ze tam akurat biora
                te duze (150 mil od domusmile a ile razy w roku mozesz sobie pozwolic z lajba na
                wode ,... Tuzin ? Zreszta , z brzegu po jaja w wodzie zawsze mialem wiecej
                szczescia , ... Chcesz kupic lajbe ? I'ts loaded with gizmo's

                Charters sa znacznie tansze ,... Pobalujesz a jak nic nie zlowisz to zawsze
                masz na kogo zgonic ,... Tam sie tez przebieraja smile
                • luiza-w-ogrodzie Rock fishermen 12.09.03, 00:40
                  U nas popularne jest lowienie z brzegu nie tylko na rzekach, ale na oceanie
                  (wybrzeze w Sydney jest pelne skal). Miesiecznie ginie przy tym kilka osob, bo
                  jak przyjdzie nietypowa fala i sciagnie wedkarza ze skal, to czesto nie da sie
                  go uratowac. Mozna tez lowic z plazy i bez wedki - zylka przywiazana do byle
                  czego, cos na przynete i hajda. Na skalach sa tez jadalne malze i kraby. Nie
                  moge sie doczekac emerytury, ktora pewnie spedze zywiac sie wlasnymi
                  polowami ;oD

                  A Ty mi tu o sprzecie. Jakie lodzie, wedki kolowrotki? Nie ma to jak wisceralne
                  doswiadczenie zlapania ryby prawie bez sprzetu.

                  Pozdrawiam rybnie zyczac TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAKICH ryb
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><((((((((((((((º>`·.¸¸.·´><((((((((((((º>¸.
              • Gość: sp;lit:) Re: orgazmiczny losos,... Ps,... IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 12.09.03, 00:26
                Z lajba ,... GPS , z '92 i z '96 (ten pierwszy jak zauwazyla moja naj
                pokazuje na ekranie lawice ryb w carportsmile ,jeden Lawrence '94 i jeden Eagle '99
                GPS , 2 downriggers (reczne) jedna (przeciekajaca troche) podwodna camera ,
                custom canvas i pusty barek at ; No charge !!!
    • swiatlo I slusznie 10.09.03, 19:52
      Po czterech miesiacach upalow i suszy troche wody sie wreszcie przyda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka