jot-23
27.05.08, 16:21
hehe to jest warte oddzielnego watka...
jaki ma byc ten gulasz gringo jak nie pikatny, zaloze sie ze juz 4
dni temu kiedy jeszcze gulasz byl "zrazikiem wolowym", to juz wtedy
byl "pikantny" for olfactory reasons, wicie rozumicie.
placuszki ziemniaczane mowicie? to mi przypomina tradycyjne pytanie
w bulbie: "to co wy tam jecie? same hamburgery i frytki" jak tak
sobie pomysle, o bulbonskich plackach "cignanchc 3x tyle olej,
kotletach mielonych (takze nasyconych olejem) jak i reszcie
bulbonskiej "kuchni" to fakt ze bulbiaki zyja przecietnie 5 lat
krocej niz w innych rozwinietych krajach, fakt ze wygladaja o 10 lat
starzej niz sa w rzeczywistosci (szczegolnie widac to po 20-paro
latkach, wygladajacych jak ludzie zblizajacy sie do 40-
tki...przestaje zadziwiac...