Dodaj do ulubionych

"pikantny gulasz i placki ziemniaczane"

27.05.08, 16:21
hehe to jest warte oddzielnego watka...

jaki ma byc ten gulasz gringo jak nie pikatny, zaloze sie ze juz 4
dni temu kiedy jeszcze gulasz byl "zrazikiem wolowym", to juz wtedy
byl "pikantny" for olfactory reasons, wicie rozumicie.

placuszki ziemniaczane mowicie? to mi przypomina tradycyjne pytanie
w bulbie: "to co wy tam jecie? same hamburgery i frytki" jak tak
sobie pomysle, o bulbonskich plackach "cignanchc 3x tyle olej,
kotletach mielonych (takze nasyconych olejem) jak i reszcie
bulbonskiej "kuchni" to fakt ze bulbiaki zyja przecietnie 5 lat
krocej niz w innych rozwinietych krajach, fakt ze wygladaja o 10 lat
starzej niz sa w rzeczywistosci (szczegolnie widac to po 20-paro
latkach, wygladajacych jak ludzie zblizajacy sie do 40-
tki...przestaje zadziwiac...
Obserwuj wątek
    • ontarian olej jak jest swiezy to nie jest zle 27.05.08, 16:30
      gorzej jak przez kilka dni w tym samym oleju cos sie smazy
    • bugmenot.com Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 16:33
      Ciekawe o co tobie w ogole chodzi ?
      • kartofel-pl Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 16:44
        bugel- mlot,chodzi ze zrecie tam wszystko na starym oleju
        smazone ,potem macie cholestrol i nadcisnienie i wczesne renty
        chorobowe w wieku 42 lat !!!!
        • pest_controller Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 16:49
          hotdog co cie te renty tak bola hehe pogonili cie?
          • gringo68 o ruszyło, ruszyło 27.05.08, 16:57
            ma się apetycik? nie dziwne, po sterydowych kurczakach, pizzy i
            spaghetti z puszki też by mi ślinka ciekła...

            w waciany chlebek też żurku nie nalejesz, zostaje Campbell's...

            a kefirek tam macie???
            • nad_oceanem hehehe... 27.05.08, 17:02
              heateatreview.com/wp-content/uploads/2006/09/bmsalisburysteak.jpg



              gringo68 napisał:

              > ma się apetycik? nie dziwne, po sterydowych kurczakach, pizzy i
              > spaghetti z puszki też by mi ślinka ciekła...
              >
              > w waciany chlebek też żurku nie nalejesz, zostaje Campbell's...
              >
              > a kefirek tam macie???
              >
            • polonus5 gringo68 w waciany chlebek !!! 27.05.08, 19:11
              gringo68 napisał:

              w waciany chlebek też żurku nie nalejesz, zostaje Campbell's...
              a kefirek tam macie???


              =====================================================================
              Polskie Piekarnie w Ontario:

              Bulik Bakery Inc. 2550 Goldenridge Rd 64 Mississ. 905 279-4188

              Jaswoj Bakery 1906 Dundas St E Unit 5-6 Mississ. 905 566-8069

              Ontario Bread Co. Ltd. 178A OssingtonAve Toronto 416 532-4929

              Piegus EuropeanBakery 3478 Lawrence Ave E Unit C5 Scarborough 416 431-6081

              Stonegate Bakery & Pastry Ltd. 234 Norseman St Etobicoke 416 231-7199


              Sweet Temptation Bakery 1011 Haultain Crt Unit 11A Mississ. 905 238-0461


              STARSKY FOODS offers the best quality and most unique foods imported from Europe.

              starskycanada.com/index.php?action=aboutus
        • bugmenot.com Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 16:54
          A kto to jeszczew Polsce je? Imgranci z dalek na wakacjach ?
          • kartofel-pl Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 17:16
            ehehehheeh !! wszyscy to tam wpierd...lacie na codzien i na
            okroglo bo to najtansze zarcie !!
            • pest_controller Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 17:17
              karttoflane i kartoflanka hehee
              • japo.x Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 17:22
                pest_controller napisał:
                > karttoflane i kartoflanka hehee

                a czasami dla odmiany placki ziemniaczane

                dlatego tez jedno z wojewodztw wielkie bulby nosi nazwe:
                "krainy podziemnej pomaranczy'" czyli "pyrlandia"
                • gringo68 Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 17:29
                  a sałatka ze świeżych pomidorów z własnego ogrodu...paluszki
                  lizać...nie to co tej GMO z Jewel czy Domonick's, którymi mozna
                  glowę rozbić....

                  no jak, kefirek tam macie????
                  • japo.x Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 17:44
                    hehe
                    nie osmieszajcie sie krapol wiecej

                    w kazdym wiekszym supermarkecie jest sekcja "organic" gdzie mozna
                    kupic pomidory czy ogorki jak z wlasnegp ogrodu, bez koniecznosci
                    posiadania ogrodu
                    jezeli pojde do "whole foods market" kupie nie tylo kefir czy yogurt
                    ale tony innych produktow, nie tylko zreszta z USA
                    kupie chleb po ktory ty musisz isc do renomowanej piekarni

                    ale wiem ze dla ciebie to niewystarczajace
                    tam gdzie nie sprzedaja : flakow, galaretek z nozek wieprzowych, czy
                    ozora wolowego w galarecie to syf
                    • papalaya Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 17:50
                      japo.x napisał:

                      > hehe
                      > nie osmieszajcie sie krapol wiecej
                      >
                      > w kazdym wiekszym supermarkecie jest sekcja "organic" gdzie mozna
                      > kupic pomidory czy ogorki jak z wlasnegp ogrodu, bez koniecznosci
                      > posiadania ogrodu

                      organic...bez smaku, zresztą ciebie nie stać na organic...


                      > jezeli pojde do "whole foods market" kupie nie tylo kefir czy
                      yogurt
                      > ale tony innych produktow, nie tylko zreszta z USA

                      kefir spoza USA??? boj się Boga, pijesz konserwowy kefir???

                      > kupie chleb po ktory ty musisz isc do renomowanej piekarni


                      jakiej renomowanej??? zwykłej osiedlowej, w Polsce dobry chleb jest
                      praktycznie w każdej piekarni i sklepie...

                      >
                      > ale wiem ze dla ciebie to niewystarczajace
                      > tam gdzie nie sprzedaja : flakow, galaretek z nozek wieprzowych,
                      czy
                      > ozora wolowego w galarecie to syf

                      flaki i galareta z octem i chrzanikiem są bardzo dobre...

                      no jak tam z tym kefirkiem????
                      • japo.x Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 19:05
                        hehe
                        popyrdolaya, czytac umiesz ?
                        "kupie nie tylo kefir czy yogurt ale tony innych produktow, nie
                        tylko zreszta z USA"

                        "zwykłej osiedlowej, w Polsce dobry chleb jest praktycznie w każdej
                        piekarni i sklepie..."
                        hehe,
                        bylem, kupilem, jadlem
                        w dniu upieczenia bardzo dobry
                        na nastepny dzien smakuje jak kawalek suchej tektury

                        "organic...bez smaku, zresztą ciebie nie stać na organic..."
                        oczywiscie ze bez smaku, ale poniewaz je kradne to i tak dobre


            • bugmenot.com Re: "pikantny gulasz i placki ziemniaczane" 27.05.08, 17:23
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=41754750&a=41754750
            • bugmenot.com A do Wroclawia juz nie chcesz ??? 27.05.08, 17:33
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=41754750&a=41754750

              Niedawno chciales u dziadka mieszkac ?
              • japo.x Re: A do Wroclawia juz nie chcesz ??? 27.05.08, 17:46
                bugel siet ales ty tepy i upierasz sie w tej tepocie

                SARKAZM !
                IRONIA!

                BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
    • waldek.usa W Bulbie jest wiele restauracji 27.05.08, 18:24
      oferujacych tego typu zarcie, np. w Krakowie Chlopskie Jadlo, hehehe.
      • nad_oceanem Re: W Bulbie jest wiele restauracji 27.05.08, 18:37
        Hehehehe, opowiedz jak bardzo lepszy jest macburgerking.


        waldek.usa napisał:

        > oferujacych tego typu zarcie, np. w Krakowie Chlopskie Jadlo, hehehe.
        • polonus5 nad_oceanem Hehehehe 27.05.08, 19:14
          nad_oceanem napisał:

          Hehehehe, opowiedz jak bardzo lepszy jest macburgerking.

          =====================================================================

          Nie kupuj w barach na turystycznych szlakach !!!

          Wybierasz się pospacerować po górskich szlakach? To lepiej weź ze sobą jedzenie
          i picie. Bo jeśli zjesz w barze, którymi upstrzone są turystyczne trasy,
          najpewniej skończy się to dla Ciebie źle. Według Urzędu Ochrony Konkurencji i
          Konsumentów, aż 90 procent tego typu placówek albo sprzedaje jedzenie
          przeterminowane nawet o trzy miesiące, albo oszukuje klientów na cenach.

          www.dziennik.pl/gospodarka/article177539/Nie_kupuj_w_barach_na_turystycznych_szlakach.html
          Kontrolerzy z Inspekcji Handlowej nie mają wątpliwości: w lokalach
          gastronomicznych w polskich regionach turystycznych jest bardzo źle. Główne
          grzechy ich właścicieli to: niewłaściwa jakość potraw i napojów, nierzetelna
          obsługa oraz błędne ceny.

          Ze 113 barów w województwach: dolnośląskim, małopolskim, opolskim, podkarpackim,
          śląskim, świętokrzyskim, mazowieckim i wielkopolskim, kontrolerzy wykazali, że
          klientów oszukiwało aż 90 procent właścicieli.

          Według UOKiK, najczęściej wprowadzano w błąd klientów na cenach sprzedawanych
          potraw. W 70 procentach lokali w ogóle nie informowano, ile kosztują
          poszczególne dania i napoje. A zgodnie z prawem, ceny potraw powinny być
          wywieszane w miejscu ogólnodostępnym dla kupujących, wewnątrz lub na zewnątrz
          lokalu.

          Ale takie przewinienia wydają się niczym w porównaniu z jakością potraw. Okazuje
          się bowiem, że bary często sprzedają jedzenie po prostu zepsute. Kontrolerzy
          przecierali oczy z zdziwienia, widząc towary przeterminowane nawet o trzy miesiące!

          Czy jest szansa, że przed zbliżającymi się wakacjami sytuacja się poprawi?
          Trudno powiedzieć. Inspekcja nałożyła co prawda na restauratorów 89 mandatów
          oraz skierowała 11 wniosków do sądów. Ale czy to pomoże?

          Lepiej bronić się przed nieuczciwymi sprzedawcami samemu, czyli zawczasu
          przygotować sobie prowiant na drogę. Będziemy pewni, co jemy i pijemy. A jeśli
          już damy się oszukać, wtedy od razu trzeba poskarżyć się Inspekcji Handlowej,
          rzecznikom konsumentów albo organizacjom konsumenckim.

          • nad_oceanem polonus Hehehehe 27.05.08, 19:21
            Polecam hotdoga z rolki w 7/11.
            Tam nie dosc ze jakosc jedzenia i obsluga dobra to nikt cie w chooya nie zrobi z drobnymi.


          • waldek.usa Nie moze byc!!! Media klamia!!! 27.05.08, 19:31
            Salwa smiechu.
            • nad_oceanem Media nigdy nie klamia. Hehehehe. 27.05.08, 21:25
              Ze bulbonska przydrozne bary to syf to chyba zadna niespodzianka, ty waldzio jakies tiki nerwowe masz ze takimi glupkowatymi salwami wybuchasz?


              "waldek.usa napisał:

              > Salwa smiechu."
              • japo.x Re: Media nigdy nie klamia. Hehehehe. 27.05.08, 21:27
                nie kazdy moze byc
                POLONIJNYM KRAPOLEM !

                Buahahahahahahahahahahhahahah
                • nad_oceanem Pociesz sie... 27.05.08, 21:34
                  ty bedziesz nim zawsze.
                  Dobra japo, gadanie z toba to jak gadanie z hotdogiem.
                  Zupelnie bez sensu.
                  Bye.



                  japo.x napisał:

                  > nie kazdy moze byc
                  > POLONIJNYM KRAPOLEM !
                  >
                  > Buahahahahahahahahahahhahahah
                  • waldek.usa Nie, to jak 28.05.08, 00:48
                    nad_oceanem napisał:

                    > ty bedziesz nim zawsze.
                    > Dobra japo, gadanie z toba to jak gadanie z hotdogiem.
                    > Zupelnie bez sensu.
                    > Bye.
                    >
                    ► gadanie z toba, recipient, dziadygo uwiazany do kanadyjskiego socjala az
                    do emerytury.
                    Tylko czy dozyjesz, hehehe.
                    Bye
                    >
                    > japo.x napisał:
                    >
                    > > nie kazdy moze byc
                    > > POLONIJNYM KRAPOLEM !
                    > >
                    > > Buahahahahahahahahahahhahahah
        • waldek.usa Recipient, nie zmieniaj tematu, ktorym 27.05.08, 19:29
          jest chlopskie zarcie w Bulbie.
          Chcialbys do Bulby, ale jestes na lancuchu socjalu oraz notorycznie golas, hehehe.
          • yapo2 napisz nam 27.05.08, 20:38
            o swojej tablicy rejestracyjnej dla inwalidow.
          • nad_oceanem Co tu zmieniac... 27.05.08, 21:38
            Tobie sie waldzio virtual reality pyerdoli z real life.
            Uwazaj zebys nie skonczyl jak hotdog albo wacek.
            Lato okazuje sie niebezpiecznym okresem dla polonijnych krapoli.

            No to co, wyslac ci pocztowke z wakacji czy boisz sie ze ze wkoorwienia
            dostaniesz wylewu?
            Mr. 7 dni w Meksyku, off season?
            Hehehehe.






            waldek.usa napisał:

            > jest chlopskie zarcie w Bulbie.
            > Chcialbys do Bulby, ale jestes na lancuchu socjalu oraz notorycznie golas, hehe
            > he.
            • polonus5 nad_oceanem 7 dni w Meksyku, off season !!! 27.05.08, 21:49
              nad_oceanem napisał:
              7 dni w Meksyku, off season? Hehehehe.
              =====================================================================

              a z polski ,niemiec czy fracji to te uropy na karaibach trwaja
              miesiacami ???

              dokladnie tak samo 7 i 14 dni !!!!
              turystyka.gazeta.pl/Turystyka/0,82720,4301285.html


              Dominican Rep - Puerto Plata
              CV PLAYA DORADA
              Departure from Toronto
              1 week, All Inclusive
              Price: $197 +338(tax)
              www.belairtravel.com/


              Cuba - Varadero
              CAMELEON V. JIBACOA
              Departure from Toronto
              1 week, All Inclusive
              Price: $227 +229(tax)
              www.belairtravel.com/


              • gringo68 podsumowując 27.05.08, 22:01
                wciąż nie rozumiem jak możecie się wszyscy zajadać Cherry Twizzlers
                Pull-n-Pell, ostatnio jak byłem w Stanach każdy to żarł jako snack...

                wolę kefirek, a jak u was z kefirkiem, jak jest po
                angielsku "kefirek"???
                • jot-23 Re: podsumowując 27.05.08, 22:04
                  www.liberte.qc.ca/en/page.ch2?uid=Kefir22
                  hehe...co by nie gadac, mieszkajac w stanach... bardzo BARDZO duzo
                  zywnosci kupuje w kanadzie, lub produkcji kanadyjskiej.

                  liberte robi najlepsze jogurty jakie jadlem w zyciu
                  • jot-23 Re: podsumowując 27.05.08, 22:08
                    tzn nie w kanadzie tylko quebecu... mimo ze z pochodzenia pastuchy z
                    normandii to jednak to francuzi...mmmm poutine heheheh...jak
                    opowiadalem o tym narodowym przysmaku francozce z pracy, to bylo jej
                    bardzo wstyd za swoich odleglych kuzynow

                    en.wikipedia.org/wiki/Poutine
                    • nad_oceanem Re: podsumowując 27.05.08, 22:34
                      Hameryczka wysublimowala im gusta.



                      jot-23 napisał:

                      > tzn nie w kanadzie tylko quebecu... mimo ze z pochodzenia pastuchy z
                      > normandii to jednak to francuzi...mmmm poutine heheheh...jak
                      > opowiadalem o tym narodowym przysmaku francozce z pracy, to bylo jej
                      > bardzo wstyd za swoich odleglych kuzynow
                      >
                      > en.wikipedia.org/wiki/Poutine
                      • polonus5 Re: podsumowując 27.05.08, 22:44
                        Polskie Delikatesy w Ontario 30 sklepow:


                        przewodnikhandlowy.com/...... DELIKATESY
                  • nad_oceanem Re: podsumowując 27.05.08, 22:31
                    Quebec to zupelnie inna Kanada, nie wiem jak w Ontario ale w zachodniej Kanadzie
                    kefirow nie uswiadczysz.

                    Zachodnia Kanada slynie tez z drogich serow.
                    Tzn slynie z tego ze sa drogie.
                    Nawet te kanadyjskie, z QC.

                    Dziwne to co piszesz, myslalem ze kanadyjczycy jezdza kupowac wszystko do USA,
                    pare dni temu nawet gadalem z jednym ktory pojechal na poludnie i byl troche
                    wkoorwiony.
                    Opowiadal ze ktos tu nas robi w chooya bo w USA, mimo ze $ jest 1:1, wszystko o
                    20%, 30% tansze a wybor duuuuuuuzo wiekszy.


                    jot-23 napisał:

                    > www.liberte.qc.ca/en/page.ch2?uid=Kefir22
                    > hehe...co by nie gadac, mieszkajac w stanach... bardzo BARDZO duzo
                    > zywnosci kupuje w kanadzie, lub produkcji kanadyjskiej.
                    >
                    > liberte robi najlepsze jogurty jakie jadlem w zyciu
                    >
                    • jot-23 Re: podsumowując 27.05.08, 22:41
                      ceny to w tym wypadku sprawy drugorzedne, kupujemy tam, bo tam
                      wogole te rzeczy sa, hehe... sery to jeden przyklad, wszyscy tutaj
                      tluka jeden i tylko jeden rodzaj sera, cheddar. jest dobry...ale ile
                      kuva mozna zrec sam cheddar, nie ze tu klimat nie ten czy co, po
                      prostu z jakiegos powodu nie robia, za to 1km od granicy jest facet
                      ktory robi u siebie na farmie z 20 roznych rodzajow sera, swiatowej
                      klasy. czego tuitaj nie mozna kupic to np kubanski rum wiec jezdze
                      do SAQ, wegierskie salami tez u nas nielzia...wiec po Picka do
                      montrealu, hard cider, inne wedliny... itd itp

                      ---
                      "I can resist anything except temptation"
                      • waldek.usa Byles ty kiedy w Stop&Shop? 28.05.08, 01:19
                        59 roznych serow:

                        www.peapod.com/site_frameset.jhtml?NUM1=1211929870858
                        • jot-23 Re: Byles ty kiedy w Stop&Shop? 28.05.08, 01:23
                          mam tu "Shaw's" pod nosem - ten sam wlasciciel, SUPERVALU hehe. moze
                          jakis durny jestem ale decydowanie wole po ser jechac 45 minut
                          zamiast 3...
                          • waldek.usa Zapomnialem, w VT nie ma S&S...wspolczuje 28.05.08, 02:42
                            jot-23 napisał:

                            > mam tu "Shaw's" pod nosem - ten sam wlasciciel, SUPERVALU hehe. moze jakis
                            durny jestem ale decydowanie wole po ser jechac 45 minut
                            > zamiast 3...

                            ► i masz racje, w Shaws nie ma wyboru, jak w S&S


                            widziales wybor serow S&S...59. Fakt, ze twoje VT serki sa tam liczne, i
                            faktycznie to w zasadzie cheddar, ale reszta jest yummy selection.
                            Shaws nie umywa sie do S&S, sam to widzisz. Pamietam StarMarket, (ktory zostal
                            kupiony przez Shaws) tam byl o wiele lepszy wybor. Nawet polskie produkty byly
                            calkiem imponujace.

                            Wyglada na to, ze nie masz wyjscia tylko ganiac do CA...

                            No i jeszcze jedno; Trader Joe's tez nie macie i tu trzeba zapalic swieczke ;]
                • ouzothepryk Re: podsumowując 27.05.08, 22:04
                  kefirek?
                  maly kefir
                  en.wikipedia.org/wiki/Kefir
                • waldek.usa Jeszcze raz, zebys nie plakal, ze nie mozesz 28.05.08, 01:00
                  znalezc

                  www.kefir.net/
              • nad_oceanem Polonus, nie bajdurz. 27.05.08, 22:46
                Jak slysze ze ktos gdzies pojechal na jakas Dominikane czy do Meksyku to zawsze
                jest na 7 dni (patrz zupa, i jaki dumny byl w dodatku, hehe).
                A cena zawsze okolo 1000$.
                14 dniowe wakacje to rzadkosc.

                Z Bulby lata sie czesciej na 14 dni bo w Bulbie wyjazd na 7 dni to nie wakacje.
                Wyjazd do Grecji czy innej Tunezji to wydatek rzedu 1000 zeta (przelot + hotel)
                czyli tyle co nic.
                Na tydzien to sie jezdzi w zime w okolicach swiat. Za jakies grosze typu 200$.

                I przynajmniej raz nie podawaj w odpowiedzi linkow o dzieciach z sierocincow.



                • polonus5 nad_oceanem nie bajdurz. 27.05.08, 23:05
                  nad_oceanem napisał:

                  Jak slysze ze ktos gdzies pojechal na jakas Dominikane czy do
                  Meksyku to zawsze jest na 7 dni
                  Z Bulby lata sie czesciej na 14 dni bo w Bulbie wyjazd na 7 dni to
                  nie wakacje.
                  Wyjazd do Grecji czy innej Tunezji to wydatek rzedu 1000 zeta
                  (przelot + hotel)
                  czyli tyle co nic.

                  =====================================================================

                  Ty wiesz bo slyszales !!! moze sam byc sie gdzies wybral poza
                  Burnaby he,he,he
                  14 dniowe zawsze sa dostepne z doplata ok $300
                  wszyscy z europy maja nie 7 dni ale 8 a to dlatego ze traca 2 dni na
                  przeloty !!
                  ale tego juz nie slyszales !!!

                  he,he,he i te Twoje $1000 :

                  Dominican Rep - Puerto Plata
                  CV PLAYA DORADA
                  Departure from Toronto
                  1 week, All Inclusive
                  Price: $197 +338(tax)
                  www.belairtravel.com/


                  Cuba - Varadero
                  CAMELEON V. JIBACOA
                  Departure from Toronto
                  1 week, All Inclusive
                  Price: $227 +229(tax)
                  www.belairtravel.com/



                  Tunezja
                  Hotel Mahdia Palace
                  Cena:
                  1 249,00 zł Liczba dni: 8
                  Świadczenia w cenie: 7 noclegów
                  przelot samolotem
                  opieka polskojęzycznego rezydenta
                  Wyżywienie: dwa posiłki




                  Grecja
                  Kreta
                  Hotel Kissamos Palace (Sunny Bay)
                  dwa posiłki
                  7 noclegów
                  Cena: 1 049,00 zł






                  KUBA
                  Liczba dni: 8
                  Wyżywienie: all inclusive
                  Cena: 2 899,00 zł
                  www.triada.pl/prezentacja.php?SID=0&AKCJA=HOTEL&IdTurnusu=2015576
                  • jot-23 o co wy siem spieracie wogole? 27.05.08, 23:15
                    hehe... koszty przeciez sa identyczne dla wszystkich operatorow,
                    przelot tez podobny (generalnie jezeli sie wykupuje "wycieczke" w
                    biurze to i ze stanow lata sie jakim wycharterowanym trupem)...
                    jedyne co sie liczy to do jakiego hotelu lecisz...

                    po drugie...jakiego wala latac w "te" miejsca na dluzej niz tydzien.
                    tzn nie kwestionuje, moze sa ludzie ktorzy maja jakies powody aby
                    przebywac tam dluzej, ale ja sie do nich nie zaliczam, po 6 dniach
                    zazwyczaj jedyne czego pragne to powrot do domu, zeby naprawde
                    wypoczac w pracy, hehe
    • buraczane_usa co się dziwić tępocie USA, skoro nieuk j23 nie wie 27.05.08, 23:13

      że istnieje różnica pomiędzy olejem roślinnym (cytowane placki) a tłuszczem
      zwierzęcym (hamburgery)

      jak ja się cieszę, że wszelkiego typu takie debile wyemigrowały do USA i
      zaniżają tam średnią IQ

      smile))))))))))))))))))))
      • jot-23 sprawa kotleta 27.05.08, 23:19
        heheh... biedny faceciku, wyloze ci to jak prostemu kmiotowi ktorym
        jestes, powoli i w prostych zdaniach:

        hamburger: jest grillowany, co daje mozliwosc wytopienia tluszczu z
        miesa, efekt koncowy to smaczne soczyste hamburgerki, hehe

        kotlet mielony: jes smarzony na patelni, zatopiony do polwy w oleju.
        tluszcz nie tylko sie nie wytapia, ale dodatkowo kotlet wchlania
        olej roslinny, kapujecie buraku? efekt koncowy: smierdzaca kuchnia,
        i stan przedzawalowy buraka z trojmiasta
        • buraczane_usa [...] 27.05.08, 23:27
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • yapo2 Re: sprawa kotleta 27.05.08, 23:27
          znajomek, hehehe, pozegnal sie ze swoja kuchnia jak smazyl kotlety
          dla boy scouts swego synka. Wspolczesne tluszcze pala sie sie duzo
          wczesniej niz pozniej, buahahaha, stad smrod pewnie mniejszy tyle ze
          juz bez kuchni. Mieszkal pol roku w namiocie.
          • gringo68 kefir starter??? ROTFL 28.05.08, 08:26
            shop.bodyecology.com/prodinfo.asp?number=BE010&variation=&aitem=1&mitem=3

            no, więc po angielsku kefir jest kefir, ale z zakupem już gorzej,
            trza se zrobić samemu używając startera...

            i tu kolejny problemik, bo mleka niepasteryzowanego, za oceanem jak
            na lekarstwo...owszem z pasteryzowanego coś tam wyjdzie, ale tak to
            ma się do smaku prawdziwego kefiru, jak buttermilk do polskiej
            maslanki...

            czyli co, jak se nie zrobisz, to keforku nie kupisz...

            P.S. mielone smaży się na smalcu, nie na oleju i wcele nie powinny w
            tym smalcu pływać...niezdrowe to jak cholera, ale za to jaki smak...

            w każdym razie nawet po smalcowanych mielonych wanc nie rośnie jak
            po amarykańskim junkfoodzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka