i.c.sparks
26.09.03, 22:46
od jutra. Moj Zyd (bede teraz pisac z duzej litery)kupil wlasnie to cacko i
powiedzial swojej zonie, ze za kierownica bedzie tylko mogl zasiasc on i ...
JA. (????!)
Ja tam nie wiem czy mam sie cieszyc, czy tez sie schowac (gdzies pod ziemie
najlepiej).
Jego zydowka jest kierowca od siedmiu bolesci nawet do garazu nie potrafi
wjechac bez kasowania bocznych lusterek, slowo daje. Mamy teraz taki rytual.
Zydowka przyjezdza, stawia samochod przed garazem i daje mi klucze bym go
wprowadzila.
Bentleja jeszcze nie ma. Maja go dostarczyc jutro. Teraz bede latac po
internecie by zobaczyc co to za cudo.