Dodaj do ulubionych

Nie mial samochodu??!

08.08.08, 11:05
"...Mr Pininfarina was riding a scooter which was hit by a car on the
outskirts of Turin early on Thursday. He was 51. ..."

► Widac nie dorobil sie samochodu, a poza tem byl wyjechany/powrocony,
hehehe, z Hameryki.

news.bbc.co.uk/2/hi/europe/7547267.stm
Obserwuj wątek
    • nad_oceanem Re: Nie mial samochodu??! 08.08.08, 12:14
      Jak jezdzil na skuterze to wiadomo ze na samochod go stac nie bylo.
      Jakby bylo, kupilby se pewnikiem Escalejda.
      Jak wiadomo rzady europejskie daza do zdegenerowania obywateli
      poprzez zmuszanie ich do jezdzenia na rowerach i skuterach.
      Co jak widac im sie udaje czasem nawet ze skutkiem smiertelnym.
      • el_musico Re: Nie mial samochodu??! 08.08.08, 14:20
        nie smiej sie, przy dzisiejszych cenach benzyny, mimo, ze chwilowo
        spadaja przed wyborami, wydatek benzynowy to powazna juz sprawa. Sm
        sie przymierzam do kupna en.wikipedia.org/wiki/Honda_Zoomer
        50ccm

        albo tego en.wikipedia.org/wiki/Honda_Big_Ruckus 250ccm

        Znajoma kupila 50ccm i jej wydatki na benzyne spadly do czterech
        litrow na tydzien (200km) Moze tu ktos ma ten Ruckus 250ccm albo wie
        ile one tak naprawde pala?
        • waldek.usa Prawda, ale kogas jak Pinifarina 08.08.08, 15:50
          bylo stac na kazdy samochod. Nawet gdyby jakims cudem nie mial pieniedzy, to
          Maserati czy Lamborghini moglby mu jeden sprezentowac w ramach marketingu.
          On po prostu nie odczuwal potrzeby jazdy samochodem tam, gdzie skuter wystarcza.
          • nad_oceanem Re: Prawda, ale kogas jak Pinifarina 08.08.08, 16:51
            "waldek.usa napisał:

            > On po prostu nie odczuwal potrzeby jazdy samochodem tam, gdzie skuter wystarcza"


            Skad takie rewolucyjne teorie, zaczales jesc ginkgo biloba, czy co?
            • waldek.usa Re: Prawda, ale kogas jak Pinifarina 08.08.08, 20:29
              nad_oceanem napisał:


              >
              > Skad takie rewolucyjne teorie, zaczales jesc ginkgo biloba, czy co?

              ► Nie, recipient, te informacje wcieram w buracze pyski tych, dla ktorych
              samochod jest symbolem statusu.
              • nad_oceanem Re: Prawda, ale kogas jak Pinifarina 08.08.08, 20:41
                No wlasnie dlatego to co piszesz jest tak szokujace.
                Co bedzie z hawajskim lub innym szczurem jak to przeczytaja?
                Co z wasza solidarnoscia?
                • waldek.usa Pinifarina recipient, 09.08.08, 02:53
                  czy ty jestes Pinifarina?
                  • prawdziwawadera2 Re: Pinifarina recipient, 09.08.08, 17:12
                    Waldek-zgadzam sie z Toba w 100%.
                    Gdyby u nas mozna bylo jezdzic motorynkami, dawno bym juz miala i
                    cale lato "smigala" sobie skuterkiem na zakupy.
                    Niestety przepisy drogowe w Nj nie pozwalaja jezdzic motorynkom po
                    drogach publicznych. Motory i tylko. "Na motor" juz nie ten wiek.
                    Ajednak pozostalo mi z polski to cholerne "wypada-nie wypada".
                    Apropo motorynek, we Wloszech na parkingach pod biurowcami staja
                    tylko motorynki-setki! Dla mnie bylo to troszke dziwne ale fajnie to
                    wygladalo. Wyobrazam soebie godziny szczytu, kiedy ludzie wracaja z
                    parcy- ciekawie to musi wygladac. Zazdroszcze im tej mozliwosci.
                    W Sorento- taka mala ciekawostka- nie obowiazuja zadne pzrepisy
                    drogowe, zadne,kierowcy sami sbie je ustalili i ponoc zero wypadkow.
                    Dziwny ten swiat i jaki przy tym piekny!!!!
                    Na starosc zyc i umrzec chcialabym na Caprii-nie ma chyba
                    piekniejszego miejsca na ziemi."Dom na skale" sobie postawiesmile))
                    Pozdrawiam sobotnio
                    wlasnie czekam na znajomych i jedziemy na plaze.
                    Jak las wilka, tak mnie wzywaja piekne fale oceanu wzywaja.
                    Nie moge sie oprzec sile natury:smile)
                    Wam milego dnia zycze jakkolwiek go spedzacie.
                    Pozdrawiam
                    wadera
                    • mrskaganovva Re: Pinifarina recipient, 09.08.08, 20:38
                      Mozesz jezdzic skuterem. Najlepsze sa Hondy np. Honda Lead 110...
                      Tyle, ze trzeba na nie miec motocyklowe prawo jazdy, ale ze maja
                      automatyczna skrzynie biegow, to sie nimi latwo jezdzi po miescie.
                      Oczywiscie, jak sie umie jezdzic motocyklem...
                      www.huntsmotorcycles.co.uk/NewBikes/Honda_Lead_110_Scooter.htm
                      • waldek.usa W Bostonie sa popularne Vespy. 09.08.08, 21:56
                        Znow ktos podpieee..l tekst...
                        • mrskaganovva Re: W Bostonie sa popularne Vespy. 09.08.08, 22:41
                          Vespy sa bardziej snobistyczne, ale mechanicznie to nie ma jak
                          Honda...
                          • szaletowy Re: W Bostonie sa popularne Vespy. 13.08.08, 02:45
                            ale czy warto dac $2500 za HOnde jak chinski kosztuje $700?
                            • jphawajski Re: W Bostonie sa popularne Vespy. 13.08.08, 09:17
                              zamiast hondy moplika za $2,500 lepiej kupic kosiarke do trawy.
                              polecam
                              www.homedepot.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?storeId=10051&langId=-
                              1&catalogId=10053&productId=100521271&categoryID=527109
                              naprawde warto.
                • waldek.usa Nieszczescie, hehehe, 09.08.08, 21:55
                  przypomnij sobie, ktory to burak smiaaal sie , ze napisalem, ze nie mam
                  samochodu, gdyz w Bostonie jest on zbedny.
                  Z Pinifariny tez by sie polaczkowaty cham smial, prawda?!

                  Powiem ci na ucho:
                  mialem samochod, gdy pracujac dla wymiaru sprawiedliwosci jezdzilem po
                  Massachusetts, a czasami do sasiednich stanow bedac "wypozyczonym" przez
                  tamtejsze sady i immigration.
                  Nie wyobrazisz sobie jak milo potraktowal mnie urzednik w czasie egzaminu na
                  obywatelstwo.

                  W Stanach samochod nie jest symbolem statusu, lecz koniecznoscia, gdy zachodzi
                  taka potrzeba.
                  Moze byc symbolem, gdy sie posiada owoc Pinifariny, na ten przyklad.

                  Bulwiaste buractwo zdaje sobie z tego sprawe, lecz w mysl buraczych zasad pieje
                  ody do samochodu.

                  To tyle, a i tak zbyt wiele czasu poswiecilem na ciebie.
                  • nad_oceanem Re: Nieszczescie, hehehe, 09.08.08, 23:32
                    Hehehe, ktos tu niedawno pisal ze jazda na rowerach i skuterach to wynik biedy i europejskiej degeneracji.
                    Ciekawe kto, pewno jakis polaczkowaty cham.
      • jphawajski Re: Nie mial samochodu??! 11.08.08, 05:22
        zdaje sie ze tu ktos nie umie odroznic czlowieka ktory ma 5 bardzo
        drogich samochodow w tym motorynke od tego co ma tylko motorynke.
        jak to sie skonczylo? kazdy przeczytal. zreszta moze to proba
        samobjstwa po wielkich startach firmy.

        nie zaszkodzi miec wygodny samochod, nawet dwa. jezeli nawet stoi w
        garazu i uzywa sie go sporadycznie. a o zaletach i przewadze
        motorynki od samochodu dyskutujcie z kaganem. ale uwazajcie, on tez
        mial samochod.
    • mrskaganovva Re: Nie mial samochodu??! 09.08.08, 20:32
      A smieli sie z mej Hondy 125 cm3, ktora jezdzilem po Nikozji aby
      uniknac korkow...
      • bluff motorynka,kagan,motorynka n/t 10.08.08, 01:01
        • mrskaganovva Re: motorynka,kagan,motorynka n/t 11.08.08, 13:13
          Tak, ta sama ktora jechal ten Wloch...
    • szaletowy moim stalym marzeniem samochodowym jest 10.08.08, 03:30
      zaparkowac samochod przed domem, wlaczyc kamere i pociac samochod
      palnikiem plazmowym na male kawalki, z wyjatkiem plastyku i gumy.
      Dla niewtajemniczonych byloby to uczucie podobne do ciecia kostki
      masla tepym nozem.
    • waldek.usa No jak tam, parweniusze, japcoki, dupcoki, 13.08.08, 00:59
      cos sie zamkneliscie po tym nieszczesnym przypadku Pinifariny, hehehe.
      Buraki.
      • nad_oceanem Re: No jak tam, parweniusze, japcoki, dupcoki, 13.08.08, 01:13
        waldek.usa napisał:

        > cos sie zamkneliscie po tym nieszczesnym przypadku Pinifariny, hehehe.
        > Buraki.
        >


        What is your point?
        Przeciez caly przypadek swiadczy o tym ze totalnie bogaci kolesie jezdza skuterami.
        Po prostu.
        Wbrew nuworyszowskiemu belkotowi hawajskiego ze jak cie stac na zajebista fure to musisz ja jezdzic.
        Wiec jak jest, buraku?
        Nie widzisz ze robisz z siebie totalnego idiote?
        • szaletowy Re: No jak tam, parweniusze, japcoki, dupcoki, 13.08.08, 02:39
          nie smiej sie, ale ja w ramach treningu wlasnie wrocilem z dwoma
          siatkami ze sklepu dwie mile dalej. Byly moze dwie -3 osoby na
          nogach a reszta wozila doopy od V6 w gore.
          • nad_oceanem Re: No jak tam, parweniusze, japcoki, dupcoki, 13.08.08, 03:20
            szaletowy napisał:

            > nie smiej sie, ale ja w ramach treningu wlasnie wrocilem z dwoma
            > siatkami ze sklepu dwie mile dalej. Byly moze dwie -3 osoby na
            > nogach a reszta wozila doopy od V6 w gore.


            Dobrze ze cie policja nie zatrzymala ze stwierdzeniem ze "jak chodzi na piechote
            to albo zlodziej albo psychol".
            Hehehehe, uroki wolnej i demokratycznej Ameryki.
            Jak im sie udalo to sprzedac masom?

            Pewnie tak jak i Polo Cocte.
            Hehehe.
            • szaletowy Re: No jak tam, parweniusze, japcoki, dupcoki, 13.08.08, 03:47
              tez tak myslalem bo do tego mielm nerw zeby jesc banan idac! Get
              this, a vagrant ktory do tego smie jesc swojego banana!

              Po drodze widze na jednym z domow czerwona naklejke, podchodze i
              czytam: jak nie ostrzyzesz swojej trawy to drogo za to zaplacisz jak
              ci ostrzyzemy... Pewnie go sasiad zakapowal bo jego byla wygolona
              przy samej skorze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka