ratpole 27.10.08, 03:20 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Szybsze-odprawy-do-USA-ale-nie-dla-Polakow,wid,10505167,wiadomosc.html?ticaid=16db4 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jphawajski Re: No soup for you! 27.10.08, 04:59 "Na lotnisku nie przechodzi przez zwykłą odprawę paszportową, która w USA może zabrać nawet kilkadziesiąt minut." co za bzdura. jezeli zajmnie minute to jest podejzanie dlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
spalowany Re: No soup for you! 27.10.08, 05:06 hawaj,ty to sol garsciami sypiesz hehe solanke lubisz? Odpowiedz Link Zgłoś
yapo2 Re: No soup for you! 27.10.08, 05:10 ta minutowa odprawa to na bosaka z butami w reku? ty kiedys gdzies podrozowales? Odpowiedz Link Zgłoś
nad_oceanem Re: No soup for you! 27.10.08, 05:19 Hehehe, jak to bylo w jednej z bajek hawaja? Na amerykanskich lotniskach do hali odbioru bagazow moze sobie wejsc kazdy z zewnatrz... . Odpowiedz Link Zgłoś
jphawajski Re: No soup for you! 27.10.08, 05:26 realia amerykanskie to dla ciebie bajka. az tak nieprawdopodone ze az niemozliwe. zamorzony nie wierzy. przyjedz, zobacz a uwierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
nad_oceanem Re: No soup for you! 27.10.08, 05:44 "jphawajski napisał: > realia amerykanskie to dla ciebie bajka. az tak nieprawdopodone ze > az niemozliwe. zamorzony nie wierzy. > przyjedz, zobacz a uwierzysz." Hehehe, bylem pare razy dlatego wiem ze jestes zupelnie odciety od rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
yapo2 Re: No soup for you! 27.10.08, 06:43 jest. Ty sobie wyobrazasz jak tych 21 jeden czlonkow go splaszczy na na grubosc dywanu jak tylko im nie odda wszystkiego co ma przyniesc? Strach sie bac z takim pistoletem przy plecach. Odpowiedz Link Zgłoś
nad_oceanem Re: No soup for you! 28.10.08, 04:37 "jphawajski napisał: > realia amerykanskie to dla ciebie bajka. az tak nieprawdopodone ze > az niemozliwe. zamorzony nie wierzy. > przyjedz, zobacz a uwierzysz." Przylatujesz z Ewropki do Szikagowa, dziadek i wujek juz stoja przy ujsciu rekawa podlaczonego do drzwi samolotu, od razu cie obsciskuja a przyprowadzony przez rodzine hinduski taryfiarz lapie z tasmy bagaze. Wychodzicie z lotniska wszyscy razem tanecznym krokiem, rzucajac usmiechnietemu celnikowi "haj", on oddajac wam uprzejmosc rzuca "haj" i "baj" i juz jestescie w hameryczce? Ja ci wierze hawaj, wszyscy ci wierza . Odpowiedz Link Zgłoś
jphawajski Re: No soup for you! 28.10.08, 05:40 nikt z rodziny czy znajomych nie stoi przy rekawie, chociaz tak jeszcze niedawno bywalo. stoja w holu przy wyjsciu z lotniska. w tym samym holu sa stanowiska z tasmami bagazowymi. drzwi od tego holu sa otwarte. przyjedz na hawaje a zrealizuje sie twoja bajka. podobnie jest w new jerrsey. to moglem doswiadczyc osobiscie niedawno. pod tym tematem jak pamietam dopisal sie harlista ze u nich jest podobnie. jezeli ty znasz tylko chicago? wiesz tam jest skupisko malo ciekawych ludzi juz kiedys o tym pisalem. w jednym stanie czy miescie stoja ludzie przy wyjsciu i kontroluja wywozone towary, w innym ich niema. u mnie np w home depot jest 10 kas samoobslugowych i 3 z kasjerkami. nic nie ginie, choc ludzie sami sobie towar skanuja i sami za nie placa bez udzialu kogokolwiek. niema nawet podwieszonych kamer. ale dla ciebie to bajka. juz tak jest, ze dla zlodzieja wszyscy zlodzieje. nie osmieszaj sie juz wiecej. dobra rada. Odpowiedz Link Zgłoś
nazi_pig Re: No soup for you! 28.10.08, 05:52 hehehe, jestes super jako zrodlo rozrywki. WIesz, bede staral sie nie wprzyalac mocno bo nei chce zebys sie zniechecil do pisania tutaj. Te kasy w home depot o maja jednak kamerki tylko one sa zlosliwie wbudowane w monitory na ktorych wyswietlaja twoje zakupy a pani ktora stoi na zewnatrz pilnujac uczciwych klientow obserwuje uwaznie czy wszystko jest zeskanowane. Jest tez dodatkowa kontrola czyjnikiem, sygnalem i scanem. Co do lotnisk to napisz jak sie czules jak stales na bosaka na lotnisku z para butow w reku obserwujac hindusow i pakistanow ktorzy wlasnie przeszli przed toba. Nie przeszlo ci przez glowe ze oni akurat wrocili z ramadanu w Mekkce i tam spotkali sie ze swoimi bracmi z Bangladeszu, dotykajac ten sam meteoryt? Ciekawe czy cos na ciebie przeskoczy czy moze jednak nie, hehehe PS Adam Smith to byl zwykly robol ktoremu odechcialo sie nagle pracowac, znalazl jakies biblijne talerze podrzucone przez aniola ktorego sam stworzyl, potem ten caly szczep przestal sie lubiec o czym bylo glosno w mediach, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
jphawajski Re: No soup for you! 28.10.08, 06:04 powinno mi byc ciebie zal ale jakos nie jest. pani na zewnatrz niema ani kamerki w monitorze niema. jest oczywiscie czujnik ciezaru ktory podpowiada ze zeskanowany towar nalezy wlozyc do siatki. ludzie sa omylni i czasem roztargnieni. jak ktos chcialby ukrasc zrobilby to bez problemu. tylko ze tu niema polakow hahahaha... mialbym niezla zabawe jakbyscie wy wiesniaki przyjechali na hawaje )) wiem, wiem, nigdy nie bedzie was na to stac. Odpowiedz Link Zgłoś
nazi_pig Re: No soup for you! 28.10.08, 06:56 www.hawaiireporter.com/story.aspx?3d0b161f-218f-4d8e-a92a-aa865d02a420 www.complaints.com/june2003/complaintoftheday.june15.11.htm Ja tam wole w Sopocie u swoich, hawajski. Odpowiedz Link Zgłoś
spalowany Re: No soup for you! 28.10.08, 07:16 hawajski po przylocie z zagranicy do usa przechodzisz rowniez kontrole celna i bagaze nusisz odebrac zanim przejdziesz przed celnikiem i nikt z zewnatrz nie ma dostepu do karuzeli ,natomiast jest tak ,jak mowisz na lotach krajowych i prosze skoncz ten cyrk aha a na hawajach wiesniaki bywali i to jeszcze wczesniej zanim ty sie tam pojawles hehe Odpowiedz Link Zgłoś
spalowany Re: No soup for you! 28.10.08, 07:20 aha i widze,ze dobrze zorientowany jestes w kamerkach sklepowych,security oficer ? hehe Odpowiedz Link Zgłoś
jphawajski Re: No soup for you! 28.10.08, 07:57 naprawde nie chce cie obrazac ale poco sie wcinasz jak nie masz o tym zielonego pojecia. nie musisz tego wiedziec. nie latasz samolotami, to jeszcze ujmy nie przynosi. do celnika podchodzisz z deklaracja i bagazem podrecznym, ktory miales ze soba w samolocie. glowne walizki juz czekaja na ciebie na karuzeli przy wyjsciu. oni to co chcieli juz dawno sobie sprawdzili. ponadto wierza ci. jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie zeby celnik amerykanski kazal mi otworzyc walizke, jezeli zobaczyl, ze w deklaracji wypelnilem, ze niema nic do oclenia. wiem, to slowo "wierza" jest wam obce. jak to zamorzony pisze, jest to bajka ) no bo przeciez wszyscy kradna i oszukuja, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
spalowany Re: No soup for you! 28.10.08, 08:06 hawajski,rece opadaja i nie tylko,ty naprawde masz cos z glowa,przestan sie osmiszac,zaczynasz temat w ktorym juz raz zostales sprowadzony na ziemie,najwyzszy czas cie zignorowac,masz PALME pierwszenstwa,nie dziekuj Odpowiedz Link Zgłoś
kup_pan_paszport Re: No soup for you! 10.03.09, 01:52 nad_oceanem napisał: > Hehehe, jak to bylo w jednej z bajek hawaja? > > Na amerykanskich lotniskach do hali odbioru bagazow moze sobie wejsc kazdy z ze > wnatrz... . Ano, może. Zamorzony zaocny najwidoczniej latał w kajdankach i pomarańczowej piżamie hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
nad_oceanem Re: No soup for you! 10.03.09, 02:10 Hehehehe, jak tam twoja walka z Matrixem, wygrywasz? www.vancouversun.com/opinion/please+border+nets+pepper+spray+Coquitlam/1353169/story.html kup_pan_paszport napisał: > nad_oceanem napisał: > > > Hehehe, jak to bylo w jednej z bajek hawaja? > > > > Na amerykanskich lotniskach do hali odbioru bagazow moze sobie wejsc kazd > y z ze > > wnatrz... . > > > Ano, może. Zamorzony zaocny najwidoczniej latał w kajdankach i pomarańczowej > piżamie hehehe > Odpowiedz Link Zgłoś
kup_pan_paszport Do przerwy 3:2 10.03.09, 02:27 pomniczek, małpiarnia i pułapka paszportowa versus NATO i grenze Odpowiedz Link Zgłoś
mtt44 jedna minuta ?? 28.10.08, 11:52 W drodze powrotnej zatrzymywalem sie w SF. Lot z Frnkfurtu .Bylem w kolejce drugi .jakis niemiec sie nie spodobal twojemu rodakowi i cyrk sie zaczol .ja zmienilem kolejke a pozostali celnicy robili komentarze typu "co mu znowu odbilo " odbieranie bagarzy po przejsciu przez granice to tez dla mnie nowosc .Jakos mam inne doswiadczenie .jest cos takiego jak domestic & international Uklony from down under Odpowiedz Link Zgłoś
jphawajski Re: jedna minuta ?? 28.10.08, 20:00 hehe.. ten temat zaczal sie jakies kilka miesiecy temu. to co pisze dotyczy obywateli amerykanskich a dyskusja dotyczyla przelotow krajowych, wewnatrz usa. Odpowiedz Link Zgłoś
nad_oceanem Re: jedna minuta ?? 29.10.08, 01:56 "jphawajski napisał: > to co pisze dotyczy obywateli amerykanskich a dyskusja dotyczyla > przelotow krajowych, wewnatrz usa." "jphawajski napisał: > naprawde nie chce cie obrazac ale poco sie wcinasz jak nie masz o > tym zielonego pojecia. nie musisz tego wiedziec. nie latasz > samolotami, to jeszcze ujmy nie przynosi. > do celnika podchodzisz z deklaracja i bagazem podrecznym, ktory > miales ze soba w samolocie. glowne walizki juz czekaja na ciebie na > karuzeli przy wyjsciu. oni to co chcieli juz dawno sobie sprawdzili. > ponadto wierza ci. > jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie zeby celnik amerykanski kazal mi > otworzyc walizke, jezeli zobaczyl, ze w deklaracji wypelnilem, ze > niema nic do oclenia.?" To o jakich lotach ty wlasciwie piszesz? Caly czas wydawalo mi sie ze upierales sie przy miedzynarodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
jphawajski Re: jedna minuta ?? 29.10.08, 05:22 to ja ci przypomne, polaczku cwany. napisalem kiedys, ze do holu bagazowego na lotniskach w usa mozna wejsc z zewnatrz, czyli kazdy postronny moze znalezc sie kolo moich bagazy. niczemu to nie grozi, bagaze nie gina, nikt nie kradnie. pisalem to w nawiazaniu do prowincjonalnego portu w gdansku gdzie rodzina nie moze wejsc do sali bagazowej aby pomoc mi zabrac walizy z tasmy. taki kraj, taka kutura, takie obyczaje. zaprzeczyliscie, ze to nieprawda, ze wymyslam, opowiadam bajki. chcialem nawet zrobic zdjecie, dla tych niedowiarkow, najblizszego portu lotniczego na hawajach. ciagle jednak wydaje mi sie to smieszne aby rzeczy tak oczywiste dla amerykanow, udowadniac polakom (wies spiewa, wies sie bawi). na hawajach wiele portow lotniczych jest otwartych, bez scian, okien, drzwi czy przegrod. karuzele bagazowe znajduja sie kilka metrow od publicznej drogi. czasami nie odbiera sie z roznych powodow swoich walizek odrazu. leci sie np innym samolotem a bagaze innym. w tym przpadku walizy te kreca sie na tasmie godzine a jak niema juz nikogo tasma zostaje wylaczona a walizy na niej stoja. niema tam straznika ktory pilnowalby tych walizek. tak tez mialem kiedys wracajac z kauai. udalo mi sie w trakcie przesiadki w honolulu zlapac wczesniejszy samolot. sluzby lotniskowe nie mialy juz czasu przeladowac mojej walizki na ten wczesniejszy samolot. w miejscu docelowym nie chcialo mi sie czekac 2 godz, na walizke. pojechalismy cos zjesc, nie bylo nas ok 3 godz. kiedy przyjechalismy, moja walizka stala ciagle na tasmie. wokol nie bylo zywego ducha. czasami jeszcze nachodza mnie te polskie mysli, przeciez ktos moglby ja zabrac. moze i jest tam jakas kamera, tego nie da sie wykluczyc ale kiedy zabieralem swoja walizke nikt nie podszedl do mnie i nie poprosil o pokazanie biletu. z tego wniosek, ze mogl to zrobic kazdy. kocham to zycie tutaj, wsrod ludzi uczciwych, zyczliwych i przyjazdnych. dawalem wam przyklady kobiet w sklepie, co jest tu nagminne, ktore zostawiaja otwarta torbe z pieniedzmi na wozku i szukaja czegos na polkach na drugim koncu regalu. dawalem wam przyklady skrzynek z gazetami ktore otwora sie wrzucajac np. 1 czy 2 dolary (zaleznie od wydania gazety) w ktorej lezy stos tych gazet. nie zdazylo sie tu chyba w historii tych wysp zeby ktos miejscowy zamiast jednej wzial dwie czy wiecej. choc latwo moze bo nikt nie patrzy. dawalem wam przyklady pozostawiania otwartych samochodow, czesto ze spuszczonymi szybami bo slonce wali, na wielkich parkingach przysklepowych. w srodku samochodow widoczne zakupy i drogi sprzet. dawalem wam przyklady otwartych domow. drzwi nie zamykane na klucz a srodku pelne wyposazenie domu. w garazu bez drzwi co tu jest powszechne, drogi rower, kosiarka i mnustwo innego sprzetu. itd, itd. dla was to bajka. pomyslcie czasem, ze sa miejsca na swiecie gdzie sie nie kradnie. nie sprawdza sie tu polskie powiedzenie, ze wszedzie kradna. koncze tym samym ten temat. piszcie sobie co chcecie. obrazajac mnie nie zmienicie tej prostej prawdy ktora staram sie wam wylozyc. Odpowiedz Link Zgłoś
1anetta1 Re: jedna minuta ?? 29.10.08, 21:46 raz na miedzynarodowym zlapalam walizke ktora wygladala jak moja, roznila sie tylko zawartoscia jak sie pozniej okazalo. Przyjezdzam do hotelu, otwieram: pletwy aparat... wakacje. Za telefon i mowie co sie stalo. Kobieta, zaraz kogos przysle i przywioza pani walizke a tamta odbiora, klienci wlasnie sie o nia upominali... Albo bylo tak ze wielka sala, kazdy lapie co mu sie podoba, a na obrzezu stoi jakas jedna osoba i czasems prawdza czy bilet sie zgadza z numerem bagazu. Auta w zasadzie tez nie zamykam bo i tak trzeba je otworzyc MIalam jedno wlamanie bo ukradli stereo oraz wybili szybe no i jedna kradziez samochodu, auto bylo bardzo szybkie ale znalazlo sie za pare dni z mala iloscia szkod. Bylo jedno wlamanie do garazu i cos tam zginelo, nawet nie wiedzialam co. Jakbym mogla to dalabym mu cala reszte sama. Czasem tak sobie mysle ze najlepiej jakby ktos to wszystko sobie wzial to mialabym radosc zaczynania od nowa. Pare lat temu bylo jedno morderstwo niedaleko oraz jeden gwalt na party. Raz byl napad z wlamaniem na narozny sklepik, dwie osoby zginely ale ich zlapano. Raz zlapano policjanta jak uciekal z wlamania do kolejnego banku. KOledzy niezle mu wlali. Samo zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
fan.club Kradzież? Włamanie? Napad? Gwałt? 30.10.08, 08:32 Przestań bajdurzyć! Hawajski twierdzi co innego. Lepiej z nim nie zaczynaj. Odpowiedz Link Zgłoś
latarnick Re: Kradzież? Włamanie? Napad? Gwałt? 30.10.08, 20:44 hawajski to koscielny misjonarz na wozku inwalidzkim, wiec troche inna rzeczywistosc do niego dociera Odpowiedz Link Zgłoś
nad_oceanem Musze przyznac... 30.10.08, 01:08 ... ze cie troche sprowokowalem zebys znowu zrobil z siebie idiote. Roznice miedzy lotniskami krajowymi a miedzynarodowymi tlumaczono ci wielokrotnie. Na lotniskach krajowych nie ma celnikow i w wiekszosci krajow swiata jest dostep z zewnatrz do bagazy. Na lotniskach miedzynarodowych odbior bagazy miesci sie w secure area skad oddzielonego od oczekujacych celnikami. Ta prosta regula dotyczy calego swiata. Stracilem 5 minut na znalezienie twoich bzdur ale warto bylo )). "wam w glowach sie nie miesci, ze w swiecie jest to byc mozliwe. ilekroc odbieram bagaze na lotniskach usa pomagaja mi w tym znajomi lub rodzina." forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=81645277&a=81673069 Wejsc na obszar baggage claim moga jedynie odbierajacy ciebie na lotnisku krajowym. W USA, Grecji, Szwecji i w Zanzibarze. "cala ta nerwowa sytuacja dopelnial fakt, ze strefa odbioru bagazy jest oddzielona od poczekalni dla ludzi z zewnatrz drzwiami. nie spotkalem tego nigdzie na swiecie." forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=81645277&a=81652961 Na KAZDYM miedzynarodowym lotnisku swiata obszar zwany baggage claim jest ZAWSZE odgrodzony od publiki bramka celnikow. Nikt z zewnatrz tam nie wejdzie. W Grecji, Szwecji i w Zanzibarze. A tu kwiatek: "nie, napewno nie jest kwestia ogolnoswiatowych przepisow. gdyby takie byly na wszystkich lotniskach obowiazywalyby takie same prawo. to jest kwestia zwyczajow i zaufania. calkiem podobnie jest w duzych sklepach. tam gdzie nie notuje sie kradziezy niema straznikow a nawet kamer. bo poco?" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=81645277&a=82080915 Prawo dotyczace wszystkich lotnisk miedzynarodowych jest jedno. Odbior bagazu. Bramka celnika. Karpik w wujkiem. A kamery sa w kazdym sklepie, to ze ich nie widzisz nie znaczy ze ich nie ma. . Odpowiedz Link Zgłoś
warcholski Re: No soup for you! 28.10.08, 12:08 Pamietacie jak prezio wymachiwal tymi rencami "no visa future" - no to teraz macie, takiego wala jak Bulba cala: "No soup for you!" .......acha i straszyl milionami, ktore rzekomo mialy nie glosowac na Bush'a na rzyczenie nadymanego bulbonskiego prezia… ***************************** Republika Czeska 17 listopada dołączy do amerykańskiego programu ruchu bezwizowego - poinformował czeski premier Mirek Topolanek po spotkaniu w Pradze z amerykańskim ministrem ds. bezpieczeństwa krajowego Michaelem Chertoffem. Dziesięć dni temu prezydent George W. Bush ogłosił zniesienie wymogu wizowego przy wjeździe do USA dla obywateli siedmiu krajów: Litwy, Łotwy, Estonii, Węgier, Republiki Czeskiej, Słowacji i Korei Południowej. Kraje te spełniły ustalone w ubiegłym roku przez Kongres USA kryterium włączenia do programu ruchu bezwizowego, tj. zejście poniżej progu 10 procent odmów wiz wnioskującym o nie obywatelom danego państwa. Polska nadal ma większy odsetek odmów, choć znacznie zmniejszył się on w ostatnich latach. Siedem krajów ostatnio objętych programem spełniło też warunek wymiany informacji z USA o zagrożeniach terrorystycznych, a ich obywatele będą musieli rejestrować się online przed podróżą. www.zw.com.pl/artykul/149,300729.html ********** panorama NYC - gdzie zycie toczy sie najlepiej noca, macie ogladac za darmo dla odrzutowcow bez ubiegania sie o wize, prosze bardzo: www.zw.com.pl/galeria/149,1,300729.html Odpowiedz Link Zgłoś
nazi_pig Re: No soup for you! 28.10.08, 13:01 "......acha i straszyl milionami, ktore rzekomo mialy nie glosowac na Bush'a na rzyczenie nadymanego bulbonskiego prezia…" co z tego wynika ze MSZ nie mail pojecia jak beda przebiegaly rzady wybranego bo mogli sobie te 8 lat odpuscic. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwawadera2 Re: No soup for you! 28.10.08, 13:51 Jp-niestety musze zgodzic sie z tymi co pisza, ze jeste roznica pomiedzy domestic a international security. Tak jak Ty JP twierdzisz jest tylko na domestic. International- oczekujacy na pasazera nie maja zadnego dostepu do linii bagazowej. kto podrozuje to wie, ze na international po odbiorze bagazu z tasmociagu przechodzi sie jeszcze odprawe bagazowa, gdzie celnicy maja prawo do sprawdzenia naszych bagazy -otworzyc nasze walizki. Koniec kropka. Ps. Juz ten temat byl tutaj poruszany, nie chce sie powtarzac ale dosc szczegolowo opisalam przejscia przez security i na domestic lotniskach i na international. Pamietam, ze wspominalam o "szafie hermetycznej", gdzie "strzelano" na mnie powietrzem,lotnisko w Dallas albo Chicago-juz nie pamietam. Tam sie przesiadam lecac do Texas. Watek do sprawdzenia w poprzednich o tym teacie. Jp-masz duzo racjii w tym co piszesz tutaj na forum ale w tym watku naprawde jej nie masz i nie upieraj sie przy swoim. Newark NJ-moje lotnisko i jest tak jak ja pisze.Kropka) Co do oplat w "kasach samoobslugowych" i owszem zgadzam sie z Toba. Kamerki- nie wiem, nie rozgladam sie za nimi, bo ja zawsze uczciwie place. MIalam okazje widziec tych "biedakow" -zlodziei w sadzie- sadzilam sie o niesluszne tickety- skurkowany "drogowy bog i car" az 2 mi dal,/wygralam/ ale to poza tematem. Ludzie- nie wazcie sie nic krasc tutaj- nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie potem ponizenie,wstyd, upokozenie, ze juz nie powiem o samych kosztach!Tych durni widzialam w TV na sali sadowej. W "pierdlu"przyprowadzano ich do pomieszczenia w ktorej byla kamera a w sali sadowej Tv, w ktorej wszyscy sie im przypatrywali(. Sedzina rozmawiala z nimi przez mikrofon i wyrok wydawala odrazu, chyba ze sprawa sie komplikowala, to .... Nie chcecie nawet wiedziec ile takiego delikwenta kosztowalo $10 ukradzionych w jakim glupim towarze. Pozdrawiam w deszczowy , jesienny dzien NJ dzisiaj smutne, leje, wieje, pogoda " pod zdelchlym azorkiem" jednym slowem(( Piszcie duzo dzisaj, bo nie mam co robic to poczytam i sie doksztalce)) Wadera Odpowiedz Link Zgłoś
nazi_pig Re: No soup for you! 28.10.08, 14:22 chyba pzesadzasz z tym ostrzezeniem. Temat wynikl bo hawaj chrzani ze 'u niego nie ma kamer w home depot'. Sa i to nie w celu obserwowania klienta a towaru czy jest zeskanowany czy nie a nadzoraca moze te obrazki kamerowe ogladac sobie z nudow. Kradziez w kazdym kraju jest karalna. Sprobuj ukrasc cos w Rosji, Polsce czy w Mongolii! Po trzecie, za $10 i za pierwszy raz raczej chyba nic nie bedzie, ale za trzeci raz i za $1 to juz bedzie na pewno dozywocie, hehehe. Granica ustalona przez prawo jest cos ok $200 ze jak ponizej to inaczej niz powyzej. Zaczynasz mi sie podobac Odpowiedz Link Zgłoś
jphawajski Re: No soup for you! 28.10.08, 20:15 wadera, nie upieram sie. probuje sobie przypomiec moj ostatni powrot z polski. wydaje mi sie ze wlasnie tak bylo. nie dotala na czas jedna walizka i zalatwialem to po przejsciu celnikow. zreszta, napewno wiesz jak to wyglada. w przejsciu, przy malym stoliku siedzi celnik, znudzony i zupelnie nie zainteresowany twoimi bagazami. zerknie na zabiera deklaracje i kaze przechodzic. wielka mi odprawa. poniewaz zalatwialem sprawe dostarczenia tej barkujacej walizki do domu, ladowalem w tym czasie te ktore byly do samochodu ktory stal na ulicy i wracalem po reszte. drzwi byly otwarte od zewnatrz. kazdy mogl tam wejsc. tam tez sa karuzele z bagazami. piszac o tym nie che sie klucic o szczegoly. chodzi mi o stosunek do ludzi. chodzi mi o to aby pokazac ze tu sie z gruntu wierzy ludziom. co dla niektorych tu jest fantazja. co do kamerek to sa one wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
spalowany Re: No soup for you! 28.10.08, 20:30 ta,tez cie pozdrawiam hehe i Margaret rowniez Odpowiedz Link Zgłoś
warcholski Re: No soup for you! 28.10.08, 22:39 Czytam i czytam te wasze przezycia i tak sobie mysle, dlaczego kiedy wracam to na granicy nie chce im sie nawet zagladac w moj paszport, tylko grzecznie skinaja glowa i salutuja. Ostanio jak wracalem z delegacji w Motoroli, na przejsciu w Nogales, pokazalem otwarty pass pod nos nie ustepujac w marszu - nawet nie zerknal zaoferowany rozmowa ze wspolpracowniczka - kontem oka, skinal reka i "hi"... Odpowiedz Link Zgłoś
nad_oceanem Ze jak? 29.10.08, 01:51 "warcholski napisał: > Czytam i czytam te wasze przezycia i tak sobie mysle, dlaczego kiedy > wracam to na granicy nie chce im sie nawet zagladac w moj paszport, > tylko grzecznie skinaja glowa i salutuja. > > Ostanio jak wracalem z delegacji w Motoroli, na przejsciu w Nogales, > pokazalem otwarty pass pod nos nie ustepujac w marszu - nawet nie > zerknal zaoferowany rozmowa ze wspolpracowniczka - kontem oka, > skinal reka i "hi"..." Gdzie ty wyczytales tutaj o jakichs przezyciach? Dyskusja jest o tym czy odbior bagazy na international airports jest przed czy za bramka celnika i czy luggage claim area jest dostepne dla osob zewnatrz. Co do twoich doswiadczen z Arizony, to przeciez wiadomo ze w zadnym kraju celnicy nie sa tak przyjazni i wyluzowani jak w USA. . A HD z laptopa nie chcieli ci kopiowac? Odpowiedz Link Zgłoś
japo.x Re: Ze jak? 30.10.08, 21:00 hehehehe nad gnojowka a tobie chcieli HD z laptopa kopiowac ? przeciez jak celnik zobaczyl twojego laptopa z ToysRUs za $39.99 lacznie z bateriami to machnol uprzejmie reka: "keep going" Buahahahahahahahahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
nazi_pig Re: No soup for you! 28.10.08, 12:57 facet kreci, myli krajowe (ch_uj mnie obchodza linie krajowe, w ogole nie powinno byc kontroli), z zagranicznymi (tu ciagle nie odpowiedzial jak sie czuje z para butow w reku na zadeptanej podlodze przez tysiace wyznawcow allacha, rowniez bosych. Mnie przypomina to zdjecia z rampy w oswiecimiu. hawaj leci na jakims dopalaczu tylko nie moge wyczaic co to jest bo tez bym tak chcial, hehehehe. z mormonami byl strzal w dziesiatke. Odpowiedz Link Zgłoś
doctorjames Re: No soup for you! 28.10.08, 19:01 hawajski, wracajac z Europy przez N.York lub Chicago to te porty lotnicze sa pierwszymi gdzie masz odprawe paszportowa i clowa wiec w Honolulu jestes traktowany juz jako pasazer krajowy. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwawadera2 Re: No soup for you! 30.10.08, 20:14 dr.james) I siem zgadzam w 100% z tym co piszesz. Od siebie dodam, ze bagaze "leca " tranzytem. Nadane powiedzmy w W-wie/linie lotnicze nie wazne/ leca besposrednio na Hawaje. My nawet jak mamy przesiadki, z bagazem nie mamy nic do czynienia. Interesuje nas tylko bagaz podreczny. Dlatego tak jak piszesz w Honolulu pasazer i bagaz traktowani sa jako krajowi. Pozdrawiam Wadera -------- Don't get mad, get even Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwawadera2 Re: No soup for you! 30.10.08, 20:29 Nazi-pig Nie ma ustalonej granicy przy kradziezy, limitu kwot tez nie ma. Nie ma tez znaczenia czy to 1-wszy raz. Gwarantuje Ci, ze kto ukradl raz i zostal zlapany, napewno drugi raz nie wyciagnie lapki po nie swoje.Wszystko zalezy od tego gdzie i kto Cie zlapie. W jednych sklepach jak mala kwota, moga Ci zakazac robienia w nim zakupow co jest raczje rzadkoscia. Najczesciej to nie ma mercy nad zlodziejem. Ukradzione $5 d bedzie Cie kosztowalo $tysiace do tego opisza Cie w miejscowych gazetach w rubryce "policyjne raporty". Wyobrazasz soebie na drugi dzien w pracy a swoje dzieci w szkole? reszty chyba nie musze....... Pozdrawiam Wadera Ps. Wczoraj u mnie padal snieg, jakies anomalia atmosferyczne). 27 lat zyje w NJ i czegos podobnego nie doswiadczylam. Snieg padal dobre poltora godziny, bylo bialo )> Moje swierki na back yard sliczne jak zwykle w bialych czapach byly. Gdzie ten global worming? Za co te Noble rozdaja?) Pozdrawiam Wadera Odpowiedz Link Zgłoś
tryndy Re: No soup for you! 31.10.08, 00:16 prawdziwawadera2 napisała: > Nadane powiedzmy w W-wie/linie lotnicze nie wazne/ leca besposrednio > na Hawaje. My nawet jak mamy przesiadki, z bagazem nie mamy nic do > czynienia.Interesuje nas tylko bagaz podreczny. > Dlatego tak jak piszesz w Honolulu pasazer i bagaz traktowani sa > jako krajowi. >>> hehehe , ekspertka łot wszystkiego , bagaze lecom specjal samolotem bezposrednio z Warsiawy do Honolula , wlasciciel moze miec przesiadki ( wizow nie potrzebuje bo bendzie jako krajowy , kontrabande tyz mozna w walizke wlozyc ). Odpowiedz Link Zgłoś
nad_oceanem Loty tranzytem itp... 31.10.08, 00:54 "prawdziwawadera2 napisała: > dr.james) > I siem zgadzam w 100% z tym co piszesz. > Od siebie dodam, ze bagaze "leca " tranzytem. > Nadane powiedzmy w W-wie/linie lotnicze nie wazne/ leca besposrednio > na Hawaje. My nawet jak mamy przesiadki, z bagazem nie mamy nic do > czynienia. Interesuje nas tylko bagaz podreczny. > Dlatego tak jak piszesz w Honolulu pasazer i bagaz traktowani sa jako > krajowi. > Pozdrawiam > Wadera > > -------- > Don't get mad, get even" Ktokolwiek przylatuje do Kanady czy USA musi przejsc przez kontrole celna, ktora ma miejsce w pierwszym miescie w/w kraju w ktorym laduje hipotetyczny pasazer. Jezeli leci np. z Wawy przez Toronto do Vancouver, bagaze odbiera w Toronto tam przechodzi przez kontrole celna i nadaje bagaze do Vancouver. W Vancouver rodzina hawajskiego moglaby mu pomoc w odbiorze bagazy, w Toronto gdyby sie przy tym upierala zostalaby potraktowana jak sp. Dziekanski. Swoja droga jak zakuty trzeba miec leb zeby nie rozumiec roznicy miedzy lotniskiem krajowym i miedzynarodowym... Odpowiedz Link Zgłoś
nazi_pig Re: Loty tranzytem itp... 31.10.08, 01:03 rece opadaja nad tymi pewnikami bagazowymi. Przecie nie ma przepisu zeby odbierac i nadawac bagaz w kazdym panstwie przesiadkowym. Wysokosc odszkodowania jest limitowana konferencja warszawska z nieistniejacego juz panstwa o nazwie PRL (kto to pamieta) do ok 600 dolcow. za kradziez pieciu dolcow raczej nic nikt nie zrobi, limit jest ok $200 co zawodowi zlodzieje sklepowi doskonale wiedza. Czytalem o facecie ktory robna cos o 5 dolcow za duzo i to sie dopiero dizalo... jakies 200 czy 300, jak pamietam. Szkoda do tego garkotluka pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
nad_oceanem Re: Loty tranzytem itp... 31.10.08, 01:34 "nazi_pig napisał: rece opadaja nad tymi pewnikami bagazowymi. Przecie nie ma przepisu zeby odbierac i nadawac bagaz w kazdym panstwie przesiadkowym." W panstwie przesiadkowym twoje bagaze nikogo nie obchodza, ciebie tez nie, w panstwie docelowym musisz przejsc przez kontrole celna, zwykle jest to pierwsze lotnisko na ktorym ladujesz w kraju docelowym. Odpowiedz Link Zgłoś
spalowany Re: Loty tranzytem itp... 31.10.08, 04:09 nad_oceanem napisał: > W panstwie przesiadkowym twoje bagaze nikogo nie obchodza, ciebie tez nie, w > panstwie docelowym musisz przejsc przez kontrole celna, zwykle jest to pierwsze > lotnisko na ktorym ladujesz w kraju docelowym. i tak jest na calym swiecie.amen Odpowiedz Link Zgłoś