Dodaj do ulubionych

Jak urodzic w IRLANDII?

26.10.03, 14:51
Czy ktos wie jak wyglada porod w Dublinie?
Tutejsza opieka medyczna nie budzi zadnego zaufania, nie znam tutejszych procedur
ani nie za bardzo wiem kto moglby moja ciaze prowadzic.
Prosze o kontakt jezeli ktos juz ma to za soba.
Obserwuj wątek
    • vase Re: Jak urodzic w IRLANDII? 27.10.03, 10:39
      Ja co prawda nie w Irlandii, ale moze nie rozni sie az tak bardzo. Poczytaj
      sobie moje poprzednie wypowiedzi. Pozdrawiam.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=6140203&a=6175043
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=5385258&a=5386495
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=5385258&a=5388052
    • maugosia1 Re: Jak urodzic w IRLANDII? 28.10.03, 00:05
      urodzilam synka w Irlandii (na zach. wybrzezu). Jest chyba podobnie jak w
      Anglii - opieka zaczyna sie w okolicach 4 miesiaca - co miesiac wizyty u
      GP/lekarza w przychodni - na zmiane, za kazdym razem inny lekarz (lub
      prywatnie, 1 wizyta ok. 100 euro), pod koniec ciazy czesciej (do tego 2 razy
      USG, podstawowe badania typu cukier w moczu i morfologia). Potem w szpitalu
      jest mozliwosc wybrania pokoju rodzinnego lub znieczulenia na zyczenie
      (podobno 25 porodow konczy sie i tak cesarka). Musze powiedziec ze mi taka
      perspektywa zupelnie nie odpowidala - po wizycie w moim najblizszym szpitalu
      poloz. w Limericku (zajal ostatnie miejsce w rankingu porodowek w calym kraju -
      najwiekszy odsetek interwencji medycznych)zdecydowalam sie na porod w
      domu smile i to bylo cudne - zadnych wizyt u beznadziejnego GP i zmieniajacych
      sie jak w kalejdoskopie lekarzy gino - za to fantastyczna polozna specjalistka
      od porodow domowych przychodzaca do mnie do domu. Przyjemnosc kosztuje ok.
      1000 euro, chyba zwraca to tutejsza kasa chorych (koszt pobytu w szpitalu jest
      chyba podobny).

      Ale nie namawiam, choc swoje kazde dziecko urodzilabym najchetniej w domu smile)
      • inka36 Re: Jak urodzic w IRLANDII? 28.10.03, 12:20
        Dzieki za list, ja juz przezylam pierwsza panike, chcialam nawet wsiasc w pierwszy
        samolot i wracac do polski. Powiedz mi jeszcze czy wiesz jak wyglada sam porod, czy
        jest szansa dostac znieczulenie w krytycznym przypadku, czy zabieraja dziecko do
        jakiejs sali po porodzie, czy rodzi sie w osobnym pokoju czy na wspolnej sali i czy jest
        mozliwosc asystowania osoby towazyszacej. Ja tez rozwazam mozliwosc porodu w
        domu po wizycie w szpitalu, ale jako ze jest to moje pierwsze dziecko nie wiem na ile
        bede odwazna jak dojdzie co do czego.
        Na razie
    • maugosia1 Re: Jak urodzic w IRLANDII? 28.10.03, 19:40
      ////Dzieki za list, ja juz przezylam pierwsza panike, chcialam nawet wsiasc w
      pierwszy samolot i wracac do polski.////

      hehe - skad ja to znam smile wrocilam do Polski zrobic badania w 5 miesiacu, po
      tym jak w czasie objawow zagrazajacego poronienia wyznaczyli mi wizyte na 6
      miesiac ciazy (byl 9 tydzien)

      // Powiedz mi jeszcze czy wiesz jak wyglada sam porod, czy
      jest szansa dostac znieczulenie w krytycznym przypadku/// - mysle ze
      zdecydowanie tak - znieczulenie na zyczenie to rzecz tu absolutnie normalna.

      // czy zabieraja dziecko do jakiejs sali po porodzie, czy rodzi sie w osobnym
      pokoju czy na wspolnej sali i czy jest mozliwosc asystowania osoby
      towazyszacej./// niewiele na ten temat wiem - na pewno moze Ci ktos
      towarzyszyc, widzialam tez w limericku pokoj do porodow naturalnych - bardzo
      piekny - z komentarzem, ze prawie nikt z tego pokoju nie korzysta bo wiekszosc
      osob zamawia sobie porod ze znieczuleniem (a to nie jest mozliwe w tym
      pokoju). Ja jestem generalnie przeciwna wszelkim ingerencjom medycznym o ile
      nie ratuja zycia. Jesli masz ochote poczytaj ksiazki prof. Fijalkowskiego o
      porodzie naturalnym, polecam tez Sheili Kitzinger Homebirth (powinno byc w
      kazdej bibliotece) i polskiej autorki - poloznej, nie pamietam niestety
      nazwiska, swietna ksiazke o porodach domowych - mozna za grosze kupic w
      polskim antykwariacie intenetowym.

      Pozdrawiam serdecznie
      • mrufkaa Re: Jak urodzic w IRLANDII? 28.10.03, 21:27
        A ja wrocilam rodzic do Polski.... Ale nie chce Ci napedzac kolowrotku.
        Urodzily tu na przyklad Sugar i kingaolsz, sprobuj do nich na priva. Obie w
        Londynie, nie w Irlandii, ale mysle, ze sluza cennymi informacjami....
        • mama5plus Re: Jak urodzic w IRLANDII? 28.10.03, 21:40
          Urodzily tu na przyklad Sugar i kingaolsz, sprobuj do nich na priva. Obie w
          > Londynie, nie w Irlandii, ale mysle, ze sluza cennymi informacjami....


          Oj nie wydaje mi sie by, pomimo sasiedztwa, sytuacja byla az tak podobna. To
          jednak dwa rozne kraje. W Irlandii nie rodzilam (najblizej - w Walii wink ). Znam
          tylko z opowiesci. Nawiasem mowiac akurat dublinskim szpitalem kolezanka byla
          zachwycona. W Anglii natomiast rodzilam 5 razy, w 4 roznych szpitalach i mam
          bardzo dobre wspomnienia. Zero zastrzezen. Wiec jesli rzeczywiscie sytuacja tak
          zblizona to (na podstawie moich doswiadczen)nie masz sie o co martwic big_grin
          • ewunia_uk Re: Jak urodzic w IRLANDII? 28.10.03, 22:21
            mama5plus napisała:

            > W Anglii natomiast rodzilam 5 razy, w 4 roznych szpitalach i mam
            > bardzo dobre wspomnienia. Zero zastrzezen.

            Ja rodzilam raz w Polsce a raz w Anglii (hrabstwo Northumberland). W sumie z
            obydwu porodow mam bardzo dobre wspomnienia, ale wedlug mnie w Anglii bardziej
            szanuje sie intuicje i zyczenia kobiety, i podejscie jest bardziej "ludzkie".

            Nie mam doswiadczen z rodzeniem w Irlandii, ale wydaje mi sie, ze kazdy chwali
            to, do czego jest przyzwyczajony. Moja bardzo bliska przyjaciolka Irlandka
            urodzila jedno dziecko w Dublinie a drugie w Baltimore w USA i po tym drugim
            porodzie oswiadczyla, ze za zadne skarby juz wiecej nie urodzi w US, chocby ja
            mieli transportowac do Dublina w dziewiatym miesiacu smile))
            • vase Re: Jak urodzic w IRLANDII? 29.10.03, 09:51
              Hehe! To tak samo jak ja stwierdzilam, ze gdziekolwiek bede mieszkac na swiecie
              to na okres ciazy i porod przyjade do Anglii smile)
              Jednak widze, ze roznice miedzy Anglia, a Irlandia sa. (Chocby to, ze nie
              przyjmuje cie lekarz, a polozna) Ja np. w czasie calej ciazy mialam tylko 2
              polozne (a nie "ciagle zmieniajacych sie lekarzy") Kochane, wspaniale kobiety.
              Rodzilam w pokoju rodzinnym (oczywiscie za darmo) z mezem u boku. Sluchalam
              wlasnych CD, moje zyczenia byly respektowane. Po porodzie dzidzius byl caly
              czas ze mna. (Nie wyobrazalam sobie, zeby mi go gdzies zabrali, a ja bym miala
              lezec sama i gapic sie w sufit) Wszystko odbywalo sie zgodnie z moim planem
              porodu. (Spisujesz go na poczatku ciazy i pozniej ew. cos dopisujesz,
              zmieniasz) Rewelacja po prostu - i tyle.
              Zycze Ci takich samych wspanialych wspomnien z porodu, jak ja.
              Pozdrawiam.
              • mama5plus Re: Jak urodzic w IRLANDII? 29.10.03, 10:14
                Ja np. w czasie calej ciazy mialam tylko 2
                > polozne (a nie "ciagle zmieniajacych sie lekarzy") Kochane, wspaniale
                kobiety.

                Vase, bo to chyba zalezy od opcji jaka sobie wybierzesz(czy jaka funkcjonuje w
                danej przychodni). Ja w pierwszej ciazy wybralam opieke GP i polozna tylko
                przychodzila do domu ze 2 razy-pierwszy raz na wywiad ciazowy i pozniej jeszcze
                z jakiejs okazji. No i akurat byla przy porodzie. Pozniej mialam 2 razy schemat
                domino czyli pod opieka 5 poloznych-poznalam je wszystkie i pozniej byly przy
                porodzie na zmiane .
                2 ostatnie tak jak Ty czyli po 2 polozne. Jest tez chyba jeszcze wersja laczona.
                I wersja pod opieka konsultanta szpitalnego (to przy ciazy zagrozonej)
                Konsultant w szpitalu zawsze byl ten sam podczas ciazy.
                Wlasnie te relacje z poloznymi najlepiej wspominam.
                To, ze byly tak zaangazowane,ze siedzialy dodatkowo po dyzurze by powitac
                malenstwo,ze pozniej w szpitaly wpadaly z gratulacjami i dopytac czy wszystko w
                porzadku. No i to wlasnie,ze robily duzo wiecej niz musialy.
                Takie mile, ludzkie gesty.
                Moj plan tez byl respektowany z namaszczeniem na tyle na ile sytuacja
                zezwalala, a jak nie zezwalala to tlumaczono co,jak i dlaczego bedzie trzeba
                zmienic.
                Tylko cesarki nie chcialy mi zrobic gdy wrzeszczalam o nia przy trzecim
                porodzie z glowka dzieciecia na zewnatrz wink
                No tak. Ja sie zawsze w tym temacie rozplywam, ale mam powody big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka