ormo-prl
14.12.08, 17:42
Republikański senator Arlen Specter szydził z Polaków. Przemawiając
na przyjęciu Pennsylvania Society najpierw zapytał, czy na sali są
Polacy, a potem zaczął opowiadać ośmieszające nas "dowcipy".
Oburzeni są nie tylko polscy, ale i amerykańscy goście spotkania.
Specter podczas swego wystąpienia na corocznym spotkania instytucji
Pensylvania Society niespodziewanie zapytał, czy na sali są Polacy.
Gdy w odpowiedzi podniosło się kilknaście rąk - zaczął opowiadać
kawały, mówił je w twarz polskim gościom przyjęcia.
Zaczął od dowcipu: rozmawia dwóch mężczyzn. Pierwszy pyta drugiego,
czy lubi żarty o Polakach (polish jokes).
- Uważaj, ja jestem Polakiem - słyszy w odpowiedzi.
- Nie szkodzi, będę mówił wolniej - ripostuje pierwszy.
Jak donosi "Pittsburgh Tribune" kiedy rozbawiony Specter kontynuował
opowiadanie podobnych żartów, wśród słuchaczy wzbudził niesmak i to
nie tylko obecnych na sali Polaków, ale i Amerykanów.
Arlen Specter ma 78 lat, jest senatorem reprezentującym Pensylwanię
jest od 1980 roku. Magazyn "Time" zaliczył go w 2006 roku do
dziesięciu najlepszych amerykańskich senatorów.
Żartowanie z Polaków może senatora drogo kosztować. W stanie
Pensylwania, z którego pochodzi, mieszka bardzo dużo Polaków. Utrata
ich poparcia może przekreślić szanse Spectera w przyszłych wyborach.
www.dziennik.pl/wydarzenia/article281919/Senator_USA_publicznie_wysmiewal_Polakow.html