Gość: Stary
IP: *.clover.com.au
21.01.02, 12:36
Panstwowy Tor Przeszkód im. Jozefa Wissarionowicza Stalina.
=============================================
Wiele osob uwaza, ze spor Polonii z wladzami RP to wiele halasu o nic. No bo
przeciez, jesli sie komus nie podoba stosunek wladz RP do Polonii, to NIC
PROSTSZEGO PRZECIEZ niz po prostu zrzec sie obywatelstwa polskiego. Warto
jednak zapoznac sie przedtem blizej z surrealistycznym torem przeszkod
administracyjnych, skonstruowanym przez Najjasniejsza Rzeczpospolita na drodze
osob pragnacych tak wlasnie uczynic.
Prawo Rzeczypospolitej, ktoremu kazdy chetny do zrzeczenia sie obywatelstwa
polskiego winien sie podporzadkowac, to:
Rozporzadzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 marca 2000 r. w
sprawie szczególowego trybu postepowania w sprawach o nadanie lub wyrazenie
zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego oraz wzorów zaswiadczen i
wniosków. (Dz. U. Nr 18, poz. 231)
Rozporzadzenie Prezydenta RP zostalo wydane na podstawie art. 18a ustawy z dnia
15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim (Dz. U. Nr 10, poz. 49, z 1990 r. Nr
34, poz. 198, z 1997 r. Nr 114, poz. 739 i z 1998 r. Nr 106, poz. 668).
Na pierwszy rzut oka, rozporzadzenie wydaje sie znacznie liberalizowac warunki
uzyskania zgody Prezydenta na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego.
Sa cztery glowne wymagania, wszystkie proste i rozsadne:
§ 4. 1. Obywatel polski ubiegajacy sie o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie
obywatelstwa polskiego sklada wniosek o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie
obywatelstwa polskiego, którego wzór stanowi zalacznik nr 2 do rozporzadzenia.
2. Do wniosku nalezy dolaczyc:
1) oswiadczenie o zrzeczeniu sie obywatelstwa polskiego,
2) dokument stwierdzajacy posiadanie obywatelstwa innego panstwa lub
przyrzeczenie jego nadania, wydany przez wlasciwy organ panstwa, którego jest
obywatelem lub o którego obywatelstwo wystepuje,
3) oswiadczenie, ze nie toczy sie przeciwko niemu postepowanie sadowe,
4) rozstrzygniecie polskiego sadu, w przypadku gdy zgoda na zrzeczenie sie
obywatelstwa polskiego udzielona jednemu z rodziców ma rozciagnac sie na
dziecko, którego drugie z rodziców jest obywatelem polskim i nie wyraza zgody
na utrate obywatelstwa polskiego przez dziecko lub gdy porozumienie pomiedzy
rodzicami napotyka trudne do przezwyciezenia przeszkody.
Nic jednak bardziej blednego, niz wzbudzona przez ustepy 1 i 2 paragrafu 4
rozporzadzenia Prezydenta RP nadzieja na uzyskanie kulturalnego rozwodu z
Rzeczypospolita.
Juz w nastepnym ustepie rozporzadzenia Prezydenta RP, wzgledna latwosc
udokumentowania wniosku zostaje calkowicie zlikwidowana przez niewinnie
wygladajace zastrzezenie techniczno-prawne, piora bardzo dobrego prawnika:
3. W sprawach dotyczacych wyrazenia zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa
polskiego przepisy § 2 ust. 1 pkt 2, 4-6 i 10, ust. 2-4 oraz § 3 rozporzadzenia
stosuje sie odpowiednio, z zastrzezeniem ze odpisy aktów stanu cywilnego
dolaczane do wniosku o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego
musza byc wydane przez polski urzad stanu cywilnego.
I tu, w niewinnych slowach paragrafu 4, ustepu trzeciego, jest polski pies
policyjny pogrzebany.
Zobaczmy, co nalezy po kolei uczynic, by zgodnie z wymaganiami polskiego prawa
zastosowac sie do § 2 ust. 1 pkt 2, 4-6 i 10, ust. 2-4 oraz § 3 rozporzadzenia
Pana Prezydenta RP.
§ 2 ust. 1 pkt 2 wymaga by wnioskodawca przedlozyl poswiadczona urzedowo kopie
WAZNEGO dokumentu potwierdzajacego tozsamosc i obywatelstwo wnioskodawcy.
Rzeczpospolita, jako jedyne znane Wiarusowi panstwo swiata, upiera sie, ze
wygasly polski paszport nie potwierdza ani tozsamosci, ani obywatelstwa.
Wnioskodawca zatem, aby móc zrezygnowac z obywatelstwa polskiego, musi sobie
najpierw wyrobic nowy, kosztowny paszport polski. Jesli wnioskodawca nie ma
wszystkich dokumentow niezbednych aby sobie wyrobic nowy polski paszport, to
tym gorzej dla niego.
Surrealizm polega na tym, ze np. posiadaczowi wygaslego przed wielu laty
paszportu PRL Rzeczpospolita nie wyda wizy do paszportu kanadyjskiego, bo go
uwaza za obywatela polskiego, chociaz paszport polski wygasl. Jednoczesnie,
kiedy tej samej osobie przychodzi do zrzekania sie obywatelstwa polskiego, to
RP nie przyjmuje jego obywatelstwa polskiego do wiadomosci, poniewaz paszport
polski wygasl.
Ale chociaz nie przyjmuje petentowego obywatelstwa polskiego do wiadomosci, to
chce, aby petent prosil prezydenta o zgode na zrzeczenie sie - tego samego
obywatelstwa, ktorego konsulat nie przyjmuje do wiadomosci. Witkacy by tego nie
wymyslil.
Najlepsze, ze nowy (wazny) paszport wydaje sie na podstawie udowodnienia
tozsamosci i obywatelstwa polskiego starym (niewaznym) paszportem. Ten stary,
niewazny, paszport jest wiec dobry, zeby na jego podstawie uzyskac nowy, wazny,
paszport, ale jednoczesnie niedobry, zeby na jego podstawie wnioskowac o zgode
na zrzeczenie sie obywatelstwa. Stary paszport jest wiec jednoczesnie dobry i
niedobry, a polskie obywatelstwo jego posiadacza RP jednoczesnie uznaje i nie
uznaje. Biez wodki nie razbieriosz, jak mawiaja Rosjanie.
§ 2 ust. 1 pkt 4 wymaga by wnioskodawca przedlozyl odpis aktu urodzenia w
oryginale, wydanym przez polski Urzad Stanu Cywilnego ("dokumenty, o których
mowa w ust. 1 pkt 4 i 5, powinny byc dolaczone w oryginalach"). Nalezy miec
nadzieje, ze wnioskodawca ma rodzine w kraju, ktora mu taki odpis zalatwi.
§ 2 ust. 1 pkt 5 wymaga by wnioskodawca przedlozyl odpis aktu malzenstwa lub
inny dokument okreslajacy stan cywilny, w oryginale, wydanym przez polski Urzad
Stanu Cywilnego. Jesli ktos mial byl nieszczescie ozenic sie za granica, to aby
uzyskac polski odpis aktu malzenstwa, musi zarejestrowac swoje malzenstwo w
polskim Urzedzie Stanu Cywilnego. Polskie USC nie przyjmuja korespondencyjnej
rejestracji malzenstwa. Aby zarejestrowac swoje zagraniczne malzenstwo, nalezy
sie pofatygowac osobiscie z Kanady albo z Australii do Polski, i odstac swoje w
kolejce do urzedu, albo miec w Polsce pelnomocnika prawnego.
Tylko ze, jesli sie nie ma stalego zameldowania w Polsce, to nie wiadomo ktory
USC jest terytorialnie wlasciwy. Stalego zameldowania nie mozna uzyskac bez
waznego dowodu osobistego. Natomiast na tzw. "pominiecie wlasciwosci miejscowej
urzedu", czyli na zalatwienie sprawy w USC bez zameldowania w miejscowosci,
gdzie sie urzad znajduje, potrzebne jest w Polsce zezwolenie ministra spraw
wewnetrznych i administracji.Uzyskanie takiego zezwolenia w Polsce zajmuje
teoretycznie do 30 dni, a w praktyce od 30 dni do nieskonczonosci. O zezwolenie
ministra nalezy sie ubiegac w Polsce, osobiscie lub przez pelnomocnika
prawnego.
Co do pelnomocnika, to zamiast jechac do Polski i robic to wszystko osobiscie,
mozna oczywiscie wynajac sobie polskiego adwokata, ktory za jedne kilkadziesiat
dolarow za godzine pracy bedzie dla swego kanadyjskiego klienta stal tygodniami
w kolejkach do polskich urzedow i uzeral sie miesiacami z MSWiA o zezwolenie
ministra. Naturalnie, adwokat musi byc upowazniony odpowiednim pelnomocnictwem,
potwierdzonym przez Konsulat RP, ktory za to potwierdzenie pobierze oddzielna,
slona oplate.
Polski Urzad Stanu Cywilnego moze, bez zadnych uzasadnien, odmowic
zarejestrowania zagranicznego zwiazku malzenskiego i zazadac decyzji polskiego
sadu o waznosci malzenstwa. To z kolei nie jest takie proste, jesli ktos byl
zonaty lub zamezny wiecej niz raz. Jesli ktos sie za granica byl rozwiodl, aby
sie drugi raz ozenic lub wyjsc za maz, to jest w swietle polskiego prawa
bigamista, poniewaz teoretycznie powinien byl, przed zawarciem drugiego
malzenstwa za granica, uzyskac wyrok polskiego sadu legalizujacy uprzedni
zagraniczny rozwod. Bigamia jest w Polsce scigana z urzedu i karana.
Wobec tego, aby moc zrezygnowac z obywatelstwa polskiego, obywatel rozwiedziony
dawno tem