Dodaj do ulubionych

Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego

IP: *.clover.com.au 21.01.02, 12:36
Panstwowy Tor Przeszkód im. Jozefa Wissarionowicza Stalina.
=============================================

Wiele osob uwaza, ze spor Polonii z wladzami RP to wiele halasu o nic. No bo
przeciez, jesli sie komus nie podoba stosunek wladz RP do Polonii, to NIC
PROSTSZEGO PRZECIEZ niz po prostu zrzec sie obywatelstwa polskiego. Warto
jednak zapoznac sie przedtem blizej z surrealistycznym torem przeszkod
administracyjnych, skonstruowanym przez Najjasniejsza Rzeczpospolita na drodze
osob pragnacych tak wlasnie uczynic.

Prawo Rzeczypospolitej, ktoremu kazdy chetny do zrzeczenia sie obywatelstwa
polskiego winien sie podporzadkowac, to:

Rozporzadzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 14 marca 2000 r. w
sprawie szczególowego trybu postepowania w sprawach o nadanie lub wyrazenie
zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego oraz wzorów zaswiadczen i
wniosków. (Dz. U. Nr 18, poz. 231)

Rozporzadzenie Prezydenta RP zostalo wydane na podstawie art. 18a ustawy z dnia
15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim (Dz. U. Nr 10, poz. 49, z 1990 r. Nr
34, poz. 198, z 1997 r. Nr 114, poz. 739 i z 1998 r. Nr 106, poz. 668).

Na pierwszy rzut oka, rozporzadzenie wydaje sie znacznie liberalizowac warunki
uzyskania zgody Prezydenta na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego.

Sa cztery glowne wymagania, wszystkie proste i rozsadne:

§ 4. 1. Obywatel polski ubiegajacy sie o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie
obywatelstwa polskiego sklada wniosek o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie
obywatelstwa polskiego, którego wzór stanowi zalacznik nr 2 do rozporzadzenia.

2. Do wniosku nalezy dolaczyc:

1) oswiadczenie o zrzeczeniu sie obywatelstwa polskiego,

2) dokument stwierdzajacy posiadanie obywatelstwa innego panstwa lub
przyrzeczenie jego nadania, wydany przez wlasciwy organ panstwa, którego jest
obywatelem lub o którego obywatelstwo wystepuje,

3) oswiadczenie, ze nie toczy sie przeciwko niemu postepowanie sadowe,

4) rozstrzygniecie polskiego sadu, w przypadku gdy zgoda na zrzeczenie sie
obywatelstwa polskiego udzielona jednemu z rodziców ma rozciagnac sie na
dziecko, którego drugie z rodziców jest obywatelem polskim i nie wyraza zgody
na utrate obywatelstwa polskiego przez dziecko lub gdy porozumienie pomiedzy
rodzicami napotyka trudne do przezwyciezenia przeszkody.

Nic jednak bardziej blednego, niz wzbudzona przez ustepy 1 i 2 paragrafu 4
rozporzadzenia Prezydenta RP nadzieja na uzyskanie kulturalnego rozwodu z
Rzeczypospolita.

Juz w nastepnym ustepie rozporzadzenia Prezydenta RP, wzgledna latwosc
udokumentowania wniosku zostaje calkowicie zlikwidowana przez niewinnie
wygladajace zastrzezenie techniczno-prawne, piora bardzo dobrego prawnika:

3. W sprawach dotyczacych wyrazenia zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa
polskiego przepisy § 2 ust. 1 pkt 2, 4-6 i 10, ust. 2-4 oraz § 3 rozporzadzenia
stosuje sie odpowiednio, z zastrzezeniem ze odpisy aktów stanu cywilnego
dolaczane do wniosku o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego
musza byc wydane przez polski urzad stanu cywilnego.

I tu, w niewinnych slowach paragrafu 4, ustepu trzeciego, jest polski pies
policyjny pogrzebany.

Zobaczmy, co nalezy po kolei uczynic, by zgodnie z wymaganiami polskiego prawa
zastosowac sie do § 2 ust. 1 pkt 2, 4-6 i 10, ust. 2-4 oraz § 3 rozporzadzenia
Pana Prezydenta RP.

§ 2 ust. 1 pkt 2 wymaga by wnioskodawca przedlozyl poswiadczona urzedowo kopie
WAZNEGO dokumentu potwierdzajacego tozsamosc i obywatelstwo wnioskodawcy.

Rzeczpospolita, jako jedyne znane Wiarusowi panstwo swiata, upiera sie, ze
wygasly polski paszport nie potwierdza ani tozsamosci, ani obywatelstwa.
Wnioskodawca zatem, aby móc zrezygnowac z obywatelstwa polskiego, musi sobie
najpierw wyrobic nowy, kosztowny paszport polski. Jesli wnioskodawca nie ma
wszystkich dokumentow niezbednych aby sobie wyrobic nowy polski paszport, to
tym gorzej dla niego.

Surrealizm polega na tym, ze np. posiadaczowi wygaslego przed wielu laty
paszportu PRL Rzeczpospolita nie wyda wizy do paszportu kanadyjskiego, bo go
uwaza za obywatela polskiego, chociaz paszport polski wygasl. Jednoczesnie,
kiedy tej samej osobie przychodzi do zrzekania sie obywatelstwa polskiego, to
RP nie przyjmuje jego obywatelstwa polskiego do wiadomosci, poniewaz paszport
polski wygasl.

Ale chociaz nie przyjmuje petentowego obywatelstwa polskiego do wiadomosci, to
chce, aby petent prosil prezydenta o zgode na zrzeczenie sie - tego samego
obywatelstwa, ktorego konsulat nie przyjmuje do wiadomosci. Witkacy by tego nie
wymyslil.

Najlepsze, ze nowy (wazny) paszport wydaje sie na podstawie udowodnienia
tozsamosci i obywatelstwa polskiego starym (niewaznym) paszportem. Ten stary,
niewazny, paszport jest wiec dobry, zeby na jego podstawie uzyskac nowy, wazny,
paszport, ale jednoczesnie niedobry, zeby na jego podstawie wnioskowac o zgode
na zrzeczenie sie obywatelstwa. Stary paszport jest wiec jednoczesnie dobry i
niedobry, a polskie obywatelstwo jego posiadacza RP jednoczesnie uznaje i nie
uznaje. Biez wodki nie razbieriosz, jak mawiaja Rosjanie.


§ 2 ust. 1 pkt 4 wymaga by wnioskodawca przedlozyl odpis aktu urodzenia w
oryginale, wydanym przez polski Urzad Stanu Cywilnego ("dokumenty, o których
mowa w ust. 1 pkt 4 i 5, powinny byc dolaczone w oryginalach"). Nalezy miec
nadzieje, ze wnioskodawca ma rodzine w kraju, ktora mu taki odpis zalatwi.


§ 2 ust. 1 pkt 5 wymaga by wnioskodawca przedlozyl odpis aktu malzenstwa lub
inny dokument okreslajacy stan cywilny, w oryginale, wydanym przez polski Urzad
Stanu Cywilnego. Jesli ktos mial byl nieszczescie ozenic sie za granica, to aby
uzyskac polski odpis aktu malzenstwa, musi zarejestrowac swoje malzenstwo w
polskim Urzedzie Stanu Cywilnego. Polskie USC nie przyjmuja korespondencyjnej
rejestracji malzenstwa. Aby zarejestrowac swoje zagraniczne malzenstwo, nalezy
sie pofatygowac osobiscie z Kanady albo z Australii do Polski, i odstac swoje w
kolejce do urzedu, albo miec w Polsce pelnomocnika prawnego.

Tylko ze, jesli sie nie ma stalego zameldowania w Polsce, to nie wiadomo ktory
USC jest terytorialnie wlasciwy. Stalego zameldowania nie mozna uzyskac bez
waznego dowodu osobistego. Natomiast na tzw. "pominiecie wlasciwosci miejscowej
urzedu", czyli na zalatwienie sprawy w USC bez zameldowania w miejscowosci,
gdzie sie urzad znajduje, potrzebne jest w Polsce zezwolenie ministra spraw
wewnetrznych i administracji.Uzyskanie takiego zezwolenia w Polsce zajmuje
teoretycznie do 30 dni, a w praktyce od 30 dni do nieskonczonosci. O zezwolenie
ministra nalezy sie ubiegac w Polsce, osobiscie lub przez pelnomocnika
prawnego.

Co do pelnomocnika, to zamiast jechac do Polski i robic to wszystko osobiscie,
mozna oczywiscie wynajac sobie polskiego adwokata, ktory za jedne kilkadziesiat
dolarow za godzine pracy bedzie dla swego kanadyjskiego klienta stal tygodniami
w kolejkach do polskich urzedow i uzeral sie miesiacami z MSWiA o zezwolenie
ministra. Naturalnie, adwokat musi byc upowazniony odpowiednim pelnomocnictwem,
potwierdzonym przez Konsulat RP, ktory za to potwierdzenie pobierze oddzielna,
slona oplate.


Polski Urzad Stanu Cywilnego moze, bez zadnych uzasadnien, odmowic
zarejestrowania zagranicznego zwiazku malzenskiego i zazadac decyzji polskiego
sadu o waznosci malzenstwa. To z kolei nie jest takie proste, jesli ktos byl
zonaty lub zamezny wiecej niz raz. Jesli ktos sie za granica byl rozwiodl, aby
sie drugi raz ozenic lub wyjsc za maz, to jest w swietle polskiego prawa
bigamista, poniewaz teoretycznie powinien byl, przed zawarciem drugiego
malzenstwa za granica, uzyskac wyrok polskiego sadu legalizujacy uprzedni
zagraniczny rozwod. Bigamia jest w Polsce scigana z urzedu i karana.


Wobec tego, aby moc zrezygnowac z obywatelstwa polskiego, obywatel rozwiedziony
dawno tem
Obserwuj wątek
    • Gość: Stary Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego cz.2 IP: *.clover.com.au 21.01.02, 12:38
      Wobec tego, aby moc zrezygnowac z obywatelstwa polskiego, obywatel rozwiedziony
      dawno temu za granica musi sie jeszcze raz rozwiesc ze swoja owczesna malzonka,
      tym razem w polskim sadzie, a nastepnie zalegalizowac swoje malzenstwo z obecna
      malzonka, rowniez w polskim sadzie. Wszystko po to, zeby moc nastepnie swoje
      obecne malzenstwo zarejestrowac w polskim Urzedzie Stanu Cywilnego - po to, zeby
      z USC otrzymac polski akt malzenstwa; po to, zeby ten akt dolaczyc do wniosku,
      skladanego po to, aby nie miec wiecej w zyciu do czynienia z biurokratycznym
      obledem administracji panstwowej RP. Naturalnie, zadnej z tych czynosci sadowych
      i administracyjnych nie mozna dokonac korespondencyjnie, nalezy to czynic w
      Polsce - osobiscie lub przez pelnomocnika prawnego.


      § 2 ust. 1 pkt 6 wymaga by wnioskodawca przedlozyl zyciorys, przy czym zyciorys
      ten ma byc napisany wlasnorecznie; § 2 ust. 4 rozporzadzenia stanowi
      bowiem: 'Dokumenty, o których mowa w ust. 1 pkt 1, 6 i 11, powinny byc
      sporzadzone wlasnorecznie w jezyku polskim'

      Jedyny mozliwy sens wymagania, by zyciorys pisac WLASNORECZNIE, nie na komputerze
      czy maszynie do pisania, jest dosyc niepokojacy i zlowieszczy. Wszystko wskazuje
      na to, ze chodzi tutaj o uzyskanie aktualnej probki pisma i podpisu na potrzeby
      sluzb specjalnych RP, oraz o aktualizacje danych osobowych w aktach tychze sluzb.

      Po co Rzeczypospolitej Polskiej szczegolowy zyciorys, oraz probki odrecznego
      pisma i podpisu wnioskodawcy, ktory juz za chwile ma przestac byc obywatelem
      polskim, mozna tylko spekulowac, ale mozliwosci sa tu oczywiste.

      Moze sie na przyklad wkrotce okazac, ze cudownym zbiegiem okolicznosci wyplynely
      na wierzch stare donosy lub raporty, odrecznie pisane wlasnym charakterem pisma
      wnioskodawcy i z jego wlasnorecznym podpisem, dowodzace niezbicie, ze w latach 70-
      tych petent byl wspolpracownikiem Sluzby Bezpieczenstwa, albo zgola oficerem
      wywiadu wojskowego PRL w USA. Latwo wtedy zlozyc mu tzw. "propozycje nie do
      odrzucenia" : grozic, szantazowac i probowac zwerbowac do wspolpracy. Zwlaszcza,
      jesli zyciorys sugeruje, ze petent jest na przyklad zawodowym wojskowym, albo
      pracuje w jakims smakowitym zachodnim przemysle - lotniczym, kosmicznym,
      elektronicznym lub zbrojeniowym.


      § 2 ust. 1 pkt 10 wymaga by wnioskodawca przedlozyl aktualna fotografie formatu
      paszportowego. Pozostawiam imaginacji czytelnika, po co i na co organom
      Rzeczypospolitej w kraju znajomosc aktualnego wygladu wnioskodawcy stale
      zamieszkalego na drugim koncu swiata. Byc moze po to, by nie zlozyc przez
      pomylke "propozycji nie do odrzucenia" niewlasciwej osobie, a byc moze po to, by
      umozliwic inwigilacje b. obywatela podczas wizyt w kraju? Kto wie...


      § 6. Dokumenty w sprawie o nadanie lub wyrazenie zgody na zrzeczenie sie
      obywatelstwa polskiego wraz z wlasnym stanowiskiem starosta przekazuje do
      wlasciwego miejscowo wojewody, a konsul Rzeczypospolitej Polskiej - do ministra
      wlasciwego do spraw zagranicznych.

      § 7. 1 .Wojewoda na podstawie zgromadzonych dokumentów, o których mowa w § 6,
      sporzadza informacje, zawierajaca w szczególnosci:
      1) date wydania cudzoziemcowi pierwszego zezwolenia na zamieszkanie na czas
      oznaczony lub na osiedlenie sie w Polsce oraz date wydania pierwszej karty
      czasowego lub stalego pobytu,
      2) dane o pobycie wnioskodawcy w Polsce oraz o charakterze tego pobytu,
      2. stanowisko w sprawie pozytywnego lub negatywnego rozpatrzenia wniosku.

      § 8. Dokumenty, o których mowa w § 6 i 7, wojewoda lub minister wlasciwy do spraw
      zagranicznych przekazuje, za posrednictwem ministra wlasciwego do spraw
      wewnetrznych, do Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.


      Na stronie 7 formularza wniosku o zgode Prezydenta na zrzeczenie sie obywatelstwa
      polskiego jest w samej rzeczy przewidziane miejsce na "stanowisko starosty lub
      konsula RP". Oznacza to, ze przewiduje sie mozliwosc zawetowania lub negatywnego
      zaopiniowania wniosku przez funkcjonariusza panstwowego niskiego szczebla.

      Wiarus stawia duze piwo, slawnej australijskiej marki Victoria Bitter, kazdemu,
      kto bedzie w stanie rozsadnie objasnic, dlaczego wniosek o WLASNOWOLNE zrzeczenie
      sie obywatelstwa, czyli pokorna prosba o zgode panstwa na skorzystanie przez
      obywatela z zagwarantowanego mu konstytucyjnie prawa (art.34 ust. 2 Konstytucji
      RP) ma byc jeszcze w dodatku opiniowany (pozytywnie albo negatywnie) przez
      konsula RP, potem przekazany do MSZ RP, a potem musi przejsc jeszcze przez
      Ministerstwo Spraw Wewnetrznych RP.


      Wymaganie to jest prawdopodobnie sprzeczne z Konstytucja RP, ktora stanowi
      ze "nikogo nie wolno zmuszac do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje"
      (art.31.ust.2). Zas art. 34 ust.2 Konstytucji ("Obywatel polski nie moze utracic
      obywatelstwa polskiego, chyba ze sam sie go zrzeknie") nie zawiera
      klauzuli "szczegoly okresla ustawa", pozwalajacej na ograniczenie prawa do
      zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego aktem prawnym nizszego rzedu: ustawa lub
      rozporzadzeniem.

      Co za tym idzie, cale wymaganie uzyskiwania zgody prezydenta na zrzeczenie sie
      obywatelstwa jest prawdopodobnie niezgodne z Konstytucja, nie mowiac juz o
      wymaganiu uzyskiwania opinii konsula, czy petent jest godzien takiej zgody. Ale
      to, gdzie wladza panstwowa III RP ma wlasna Konstytucje, wiemy wszyscy juz dawno,
      na podstawie krajowych precedensow.

      Samemu Wiarusowi zadne sensowne wytlumaczenie racji bytu opinii konsula sie nie
      nasuwa. Nie wiadomo rowniez, na czym mialaby sie opierac opinia (pozytywna albo
      negatywna) konsula, ktory nigdy przedtem petenta na oczy nie widzial, a po
      rezygnacji z obywatelstwa byc moze rowniez nigdy wiecej nie zobaczy.


      § 9. 1 Postanowienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie o nadanie lub
      o wyrazenie zgody na zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego albo uzaleznieniu
      nadania obywatelstwa polskiego od zlozenia dowodu utraty lub zwolnienia z
      obywatelstwa obcego sa ostateczne.


      W zwiazku z czym, jesli sie Pan Prezydent nie zgodzi, to wnioskodawca ma z woli
      Warszawy, a wbrew swojej woli, dozywotnio pozostac przymusowym obywatelem
      polskim. Pan prezydent nie musi sie nikomu z decyzji tlumaczyc, a do sadu
      zaskarzyc jego odmownej decyzji nie mozna. Nawet mozliwosc odwolania do Trybunalu
      Konstytucyjnego w Warszawie jest bardzo niepewna, bo decyzja Prezydenta RP
      to "executive decision" glowy panstwa, niezaskarzalna do sadow.


      Nota bene : § 9 ust. 1 rozporzadzenia Prezydenta RP Stary Wiarus podaje rowniez
      pod rozwage starszym Polakom, oczarowanym mozliwoscia odzyskania obywatelstwa
      polskiego odebranego im kiedys przez PRL. Mozna oczywiscie odebrane obywatelstwo
      polskie odzyskac, ale tylko kosztem zrzeczenia sie posiadanego obywatelstwa
      obcego. Ciekawe, co na to na przyklad ponad 80-letni dzisiaj weterani Bitwy o
      Anglie, pozbawieni po wojnie obywatelstwa polskiego przez komunistyczne wladze
      PRL? Odrodzona, wolna i suwerenna Rzeczpospolita Polska proponuje teraz ustami
      Prezydenta RP, poprzez Dziennik Ustaw, ze odda im odebrane przez komunistow
      polskie obywatelstwo, ale tylko jezeli zrzekna sie obywatelstwa brytyjskiego.


      A jak sie juz Pan Prezydent ewentualnie zgodzi na czyjes zrzeczenie sie
      obywatelstwa polskiego, to petentowi dorecza sie poprzez Konsulat, za bardzo
      slona oplata administracyjna, stosowne zaswiadczenie. Zamiast paszportu
      polskiego, ex-obywatel RP wybierajacy sie do Polski ma teraz dozywotnio nosic
      przy sobie zaswiadczenie od Prezydenta.


      A dlaczego? Otóz dlatego, ze Straz Graniczna RP nie musi nic nikomu udowadniac.
      Straz Graniczna moze uznac kazdego podroznego z obcym paszportem za obywatela RP,
      wedlug uznania kaprala w okienku. Jesli podrozny juz nie jest obywatelem polskim,
      to nie Straz Graniczna ma mu udowodnic ze JEST, tylko on Strazy Granicznej ma
      udowodnic, dokumentami, na kazde zadanie kaprala, ze NIE JEST. Przekonaly sie o
      tym
      • Gość: Stary Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego cz.3 IP: *.clover.com.au 21.01.02, 12:40
        Przekonaly sie o tym liczne osoby schwytane w Polsce w "pulapke paszportowa".


        Ten koszmarny sen emigranta o pokonywaniu w roku 2001 panstwowego toru przeszkod
        jak z czytanki o Stalinie z roku 1950 - to jawa. Opisany proces uzyskiwania zgody
        na wlasnowolne zrzeczenie sie obywatelstwa polskiego jest jak najbardziej
        rzeczywisty, zupelnie legalny i odbywa sie w majestacie ustaw Rzeczpospolitej
        Polskiej, panstwa prawa.

        Oto Polska, czlonek NATO, kandydat do Unii Europejskiej, u progu nowego
        tysiaclecia.



        • Gość: Tomix Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego cz.3 IP: 62.229.8.* 21.01.02, 13:07
          Naprawde miotasz sie i teoretyzujesz. W praktyce wszystko jest o wiele
          prostrze. Nie chce mi sie prostowac wszystkich Twoich przeklaman bo to i tak
          chyba do niczego nie prowadzi... Wydaje mi sie, ze prowadzisz swoja prywatna
          krucjate przeciw wladzom RP...
          W skrocie:
          - Niewazny polski paszport, nawet ten PRL-owski, zawsze upowaznia do wjazdu na
          teren Polski.
          - Jesli nie masz stalego miejsca zamieszkania Twoim USC jest urzad w ostatniej
          gminie w ktorej takie zamieszkanie posiadales. I na zalatwianie tam spraw nie
          potrzebujesz zadnej zadnej zgody z ministerstwa.

          Dokladnie to wszystko przerabialem bo trzy lata temu ukradli mi paszport, gdy
          na kilka dni polecialem do Polski. Poniewaz w roznych polonijnych gazetkach
          czytalem jakies mrozace krew w zylach - podobne do Twoich - opowiesci, bylem
          smiertelnie przerazony. Nie mam stalego miejsca zamieszkania w Polsce, nie mam
          ZADNEGO dokumentu tozsamosci (wszystko mi ukradli), nie mam innego
          obywatelstwa, nie mam uregulowanego stosunku do obowiazkowej sluzby wojskowej
          (a bylem wowczas jeszcze w wieku poborowym)... Cholera, pomyslalem, albo trafie
          do wojska, albo - w najlepszym razie - nie bede stad mogl wyjechac (czyli
          wrocic do domu) przez dlugie miesiace...
          Musze Cie jednak wiarusie rozczarowac. Na poczatku bylo rzeczywiscie troche
          nerwow, bo w Krakowie (tam zostalem okradziony) nikt za bardzo nie wiedzial
          jakie kroki powinienem podjac. Kazdy urzedas mial zupelnie inna wersje. Gdy
          jednak zostalem wreszcie skierowany do kompetentnego urzedu, ktorym okazalo sie
          MSW - ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu wszyscy urzednicy z jakimi mialem do
          czynienia byli bardzo uprzejmi, kompetentni i chetni do pomocy. Jedynym troche
          surrealistycznym momentem byla pierwsza proba wejscia do ministerstwa -
          potrzebna jest bowiem przepustka, ktora wydaje sie na podstawie dokumentu
          tozsamosci... smile)) Wszystko jednak udalo sie bez problemu zalatwic - nowy
          paszport mialem w reku po 4 dni po kradziezy. Nawet nie musialem jechac do USC
          w dawnym miejscu zamieszkania, niezbedne dokumenty sciagnieto faksem...
          Od tego czasu z duzym dystansem patrze na przerazajace opowiesci o tym jak to
          polska administracja nie mysli o niczym innym jak o upokorzeniu, wyzyskaniu i
          utrudnieniu zycia polskich emigrantow...
          T.
          • Gość: savena Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego cz.3 IP: *.turboline.skynet.be 21.01.02, 15:13
            tomix czy ty przeczytales o czym pisal stary przeciez to diametralnie rozne
            sytuacje. stary pisal o klopotach ludzi, ktorzy posiadaja podwojne
            obywatelstwo i chca sie zrzec polskiego. a ty jestes tylko polskim obywatelem
            i teraz to potwierdziles proszac o nowy paszport, nie byles zonaty i sie nie
            rozwodziles . ja wierze staremu tez mialam problemy z polskimi urzednikami.
            tobie tomix tez wierze trafiles dobrze.
            • Gość: Don Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego cz.3 IP: *.uc.nombres.ttd.es 21.01.02, 21:59

              Odzyskanie polskiego obywatelstwa nie moze byc uwarunkowane rezygnacja z
              posiadanego aktualnie innego-Polska dopudszcza posiadanie kilku
              obywatelstw.Czyzbym sie mylil? Faktycznie story jak z koszmarnego snu.Ale jak
              juz bylo o tym w innych postach-ciagle nie zglosila sie osoba ,ktora miala
              problemy na granicy w zw.z posiadaniem innego niz polski paszportu.Nie jest tez
              prawda o koniecznosci wozenia ze soba dokumentu o zwolnieniu z obywatelstwa.To
              juz troche za grubo szyte-w Polsce jest jeszcze burdel ale nie az
              taki.Opowiesci o zainteresowaniu sluzb tzw specjalnych mozna wlozyc miedzy
              bajki(musisz byc bardzo stary-Stary)Nikt z emigracji nie sluzy w obcej armi-
              kwestia wieku .Lepsze ma sie zrodla od chwili wejscia do Nato.Opowiesci o
              probkach pisma itd tez mozna zlozyc na karb Twojej wybujalej fantazji.Z
              administracyjnego absurdu robisz jakis szpiegowski horror. Trzymaj sie faktow a
              nie piernicz jak maly kazio.
              • Gość: Mr. T Nie zapominajcie o Kanadzie IP: *.ne.mediaone.net 22.01.02, 01:03
                Gość portalu: Don napisał(a):

                >
                > Odzyskanie polskiego obywatelstwa nie moze byc
                uwarunkowane rezygnacja z
                > posiadanego aktualnie innego-Polska dopudszcza
                posiadanie kilku
                > obywatelstw.Czyzbym sie mylil? Faktycznie story jak z
                koszmarnego snu.Ale jak
                > juz bylo o tym w innych postach-ciagle nie zglosila sie
                osoba ,ktora miala
                > problemy na granicy w zw.z posiadaniem innego niz
                polski paszportu.Nie jest tez
                >
                > prawda o koniecznosci wozenia ze soba dokumentu o
                zwolnieniu z obywatelstwa.To
                > juz troche za grubo szyte-w Polsce jest jeszcze burdel
                ale nie az
                > taki.Opowiesci o zainteresowaniu sluzb tzw specjalnych
                mozna wlozyc miedzy
                > bajki(musisz byc bardzo stary-Stary)Nikt z emigracji
                nie sluzy w obcej armi-
                > kwestia wieku .Lepsze ma sie zrodla od chwili wejscia
                do Nato.Opowiesci o
                > probkach pisma itd tez mozna zlozyc na karb Twojej
                wybujalej fantazji.Z
                > administracyjnego absurdu robisz jakis szpiegowski
                horror. Trzymaj sie faktow a
                >
                > nie piernicz jak maly kazio.

                Wszystko byloby pieknie, ale ludzie z podwojnym
                obywatelstwem mieszkajacy w Kanadzie, nie dostaja wiz
                polskich do Kanadyjskich paszportow. Dla nich niestety
                jedynym sposobem na podroze do Polski jest latanie z
                polskim paszportem. Ktos zapyta: I co wtym zlego? Ano to,
                ze nie maja wyboru.

                Uwazam, ze wybor powinien byc pozostawiony kazdej
                indywidualnej osobie. Jezeli ktos chce miec jedno
                obywatelstwo, to powinien moc to osiagnac w rozsadny
                sposob. Obecna polska procedura jest niestety niezyciowa
                i powinna byc zmieniona. Osobny problemem jest takze
                polskie prawo, ktore rozmija sie z praktyka. Przepisy
                prawa powinny jasno rozwiazywac sprawe i byc stosowane, a
                nie omijane. Oczywiscie przydaloby sie, aby byly to
                przepisy zyciowe, a nie paranoja obecnej sytuacji.
                • Gość: Mirko Ja w sprawie rezygnacji z wizy/obywatelstwa itd... IP: *.union01.nj.comcast.net 22.01.02, 01:58
                  "Jeśli osoba mieszkająca na stałe zagranicą i będąca obywatelem innego
                  państwa, posiada także obywatelstwo polskie, nie musi starać się o wizę. Prawo
                  polskie zawsze traktuje taką osobę jak obywatela polskiego."

                  Czyli, ze jesli potrafimy pokazac (czy tatuaz z wojska moze byc?), ze jestesmy
                  nadal Polakami, to w/g powyzszego nie potrzebna nam wiza, (niezaleznie od
                  paszportu?) a skoro niepotrzebna, to po co dawac konsulatowi zarabiac, skoro
                  on sam nie chce?
                  Cos tu sie wiec nie zgadza, tylko co? Trzeba zadac wiec e-prawnikowi pytanie.
                  www.e-prawnik.pl/ep.php3/bD1wbCZwPTE0OCZrPWFyY2g=
                  • karelia dzieki za link 03.02.02, 11:29
                    Dzieki za podanie linku, juz jest w ulubionych, nigdy nie wiadomo, kiedy sie
                    moze przydac.
                    Pozdrawiam K.
              • Gość: Nemo Do Dona IP: 216.94.245.* 22.01.02, 15:28
                Gość portalu: Don napisał(a):

                >
                > Odzyskanie polskiego obywatelstwa nie moze byc uwarunkowane rezygnacja z
                > posiadanego aktualnie innego-Polska dopudszcza posiadanie kilku
                > obywatelstw.Czyzbym sie mylil? Faktycznie story jak z koszmarnego snu.Ale jak
                > juz bylo o tym w innych postach-ciagle nie zglosila sie osoba ,ktora miala
                > problemy na granicy w zw.z posiadaniem innego niz polski paszportu.Nie jest tez
                >
                > prawda o koniecznosci wozenia ze soba dokumentu o zwolnieniu z obywatelstwa.To
                > juz troche za grubo szyte-w Polsce jest jeszcze burdel ale nie az
                > taki.Opowiesci o zainteresowaniu sluzb tzw specjalnych mozna wlozyc miedzy
                > bajki(musisz byc bardzo stary-Stary)Nikt z emigracji nie sluzy w obcej armi-
                > kwestia wieku .Lepsze ma sie zrodla od chwili wejscia do Nato.Opowiesci o
                > probkach pisma itd tez mozna zlozyc na karb Twojej wybujalej fantazji.Z
                > administracyjnego absurdu robisz jakis szpiegowski horror. Trzymaj sie faktow a
                >
                > nie piernicz jak maly kazio.

                Czy w Hiszpani jest Ci za goraco i logicznie myslec nie mozesz?
                Jak myslisz kapral strazy granicznej dochodzi do wniosku ze jestes Polakiem jak mu dasz
                paszport US? Po twoim nazwisku polsko brzmiacym i miejsce urodzenia nie gra roli.
                Jak mu udowodnisz ze polskim obywatelem nie jestes?

                Poczytaj sobie troche na www.poloniamichigan.com/paszport_main.htm

                • Gość: Don Re: Do Nemo IP: *.uc.nombres.ttd.es 22.01.02, 20:47
                  Gość portalu: Nemo napisał(a):

                  > Gość portalu: Don napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Odzyskanie polskiego obywatelstwa nie moze byc uwarunkowane rezygnacj
                  > a z
                  > > posiadanego aktualnie innego-Polska dopudszcza posiadanie kilku
                  > > obywatelstw.Czyzbym sie mylil? Faktycznie story jak z koszmarnego snu.Ale
                  > jak
                  > > juz bylo o tym w innych postach-ciagle nie zglosila sie osoba ,ktora miala
                  >
                  > > problemy na granicy w zw.z posiadaniem innego niz polski paszportu.Nie jes
                  > t tez
                  > >
                  > > prawda o koniecznosci wozenia ze soba dokumentu o zwolnieniu z obywatelstw
                  > a.To
                  > > juz troche za grubo szyte-w Polsce jest jeszcze burdel ale nie az
                  > > taki.Opowiesci o zainteresowaniu sluzb tzw specjalnych mozna wlozyc miedz
                  > y
                  > > bajki(musisz byc bardzo stary-Stary)Nikt z emigracji nie sluzy w obcej arm
                  > i-
                  > > kwestia wieku .Lepsze ma sie zrodla od chwili wejscia do Nato.Opowiesci o
                  >
                  > > probkach pisma itd tez mozna zlozyc na karb Twojej wybujalej fantazji.Z
                  > > administracyjnego absurdu robisz jakis szpiegowski horror. Trzymaj sie fak
                  > tow a
                  > >
                  > > nie piernicz jak maly kazio.
                  >
                  > Czy w Hiszpani jest Ci za goraco i logicznie myslec nie mozesz?
                  > Jak myslisz kapral strazy granicznej dochodzi do wniosku ze jestes Polakiem jak
                  > mu dasz
                  > paszport US? Po twoim nazwisku polsko brzmiacym i miejsce urodzenia nie gra rol
                  > i.
                  > Jak mu udowodnisz ze polskim obywatelem nie jestes?
                  >
                  > Poczytaj sobie troche na <a href="www.poloniamichigan.com/paszport_main.
                  > htm">www.poloniamichigan.com/paszport_main.htm</a>
                  >

                  Bla ble bla ble.Jezdze do Polski z obcym paszportem od 1975 roku i do dzisiaj
                  nic mi nie kazano udawadniac. To tyle .A teraz daj mi przyklad kogos kto to
                  musial robic,tylko nie szwagra Wicka co to slyszal itp.A co do idiotyzmow w
                  polskich przepisach zgadzam sie calkowicie!
                  • Gość: Nemo Re: Do Nemo IP: 216.94.245.* 22.01.02, 22:19

                    > Bla ble bla ble.Jezdze do Polski z obcym paszportem od 1975 roku i do dzisiaj
                    > nic mi nie kazano udawadniac. To tyle .A teraz daj mi przyklad kogos kto to
                    > musial robic,tylko nie szwagra Wicka co to slyszal itp.A co do idiotyzmow w
                    > polskich przepisach zgadzam sie calkowicie!

                    Prosze bardzo:
                    Od 89 jezdzilem do Polski na kanadyjskim paszporcie az tu nagle nie moge go uzywac
                    bo konsulat nie da (da to glupie slowo: nie sprzeda) mi wizy bo mam obywatelstwo polskie mimo
                    ze staram sie o nia jako obywatel Kanady.
                    A jak nie mam wizy to nie moge do Polski wjechac.

                    Na podstawie tych moich doswiadczen oraz oswiadczeniach Nowaka-Jezioranskiego i wypowiedziach
                    polskich politykow i urzednikow MSWiA uwazam ze szantaz paszportowy istnial i istnieje.

                    • Gość: Don Re: Do Nemo IP: *.uc.nombres.ttd.es 22.01.02, 22:34
                      Gość portalu: Nemo napisał(a):

                      >
                      > > Bla ble bla ble.Jezdze do Polski z obcym paszportem od 1975 roku i do dzi
                      > siaj
                      > > nic mi nie kazano udawadniac. To tyle .A teraz daj mi przyklad kogos kto
                      > to
                      > > musial robic,tylko nie szwagra Wicka co to slyszal itp.A co do idiotyzmow
                      > w
                      > > polskich przepisach zgadzam sie calkowicie!
                      >
                      > Prosze bardzo:
                      > Od 89 jezdzilem do Polski na kanadyjskim paszporcie az tu nagle nie moge go uzy
                      > wac
                      > bo konsulat nie da (da to glupie slowo: nie sprzeda) mi wizy bo mam obywatelstw
                      > o polskie mimo
                      > ze staram sie o nia jako obywatel Kanady.
                      > A jak nie mam wizy to nie moge do Polski wjechac.
                      >
                      > Na podstawie tych moich doswiadczen oraz oswiadczeniach Nowaka-Jezioranskiego
                      > i wypowiedziach
                      > polskich politykow i urzednikow MSWiA uwazam ze szantaz paszportowy istnial i i
                      > stnieje.
                      >
                      Oczywiscie w Twoim przypadku mowa o czym innym ! Ty musisz miec wize.Ja nie
                      musze miec wizy jak nie musza jej miec obywatele wielu panstw.Inna para kaloszy
                • drapieznik Nemo... 01.02.02, 14:11
                  Dzieki za link. Nie wiedzialem.
              • Gość: Stary Don: mylisz sie IP: *.clover.com.au 23.01.02, 12:55
                Gość portalu: Don napisał(a):

                >
                > Odzyskanie polskiego obywatelstwa nie moze byc uwarunkowane rezygnacja z
                > posiadanego aktualnie innego-Polska dopudszcza posiadanie kilku
                > obywatelstw.Czyzbym sie mylil?



                W samej rzeczy mylisz się, Don.

                Jedynym aktualnie legalnym sposobem przywrocenia komuś odebranego kiedyś
                obywatelstwa polskiego jest powtórne nadanie mu tego obywatelstwa przez
                Prezydenta RP.

                Zasady nadania reguluje obowiazujaca Ustawa z dnia 15 lutego 1962 r. o
                obywatelstwie polskim (Dz.U. z 1962 r. Nr 10, poz.49; zm.z 1975 r. Nr 17, poz.94;
                z 1990 r. Nr 34, poz.198; z 1997 r. Nr 114, poz. 739, z 1998 r. Nr 106, poz.
                668)

                Ustawa mówi:
                Art. 8 ust. 3: "Nadanie obywatelstwa polskiego może być uzależnione od złożenia
                dowodu utraty lub zwolnienia z obywatelstwa obcego."

                Modyfikujaca ten stan rzeczy, wprowadzająca pojęcie "przywrócenia obywatelstwa
                polskiego" i uchylająca wymóg rezygnacji z obywatelstwa obcego ustawa z dnia 29
                czerwca 2000 r. o obywatelstwie polskim została uchwalona przez Sejm, po
                poprawkach Senatu RP wróciła pod obrady Komisji Sejmowych i z odpowiednią
                rekomendacją została przesłana do Marszałka Sejmu RP w dniu 15 września 2000 roku
                (druk sejmowy nr 2217). Ustawa nie weszła pod obrady plenarne Sejmu RP przed
                upływem III kadencji sejmu RP we wrześniu 2001 roku i nowymi wyborami. W związku
                z tym prace Sejmu nad nią muszą być podjęte od nowa , ponieważ procedura sejmowa
                nie przewiduje bezposredniej kontynuacji prac ustawodawczych z poprzedniej
                kadencji.

                Ustawa z dnia 29 czerwca 2000 r. o obywatelstwie polskim była najbardziej
                represyjnym aktem prawnym dotyczacym obywatelstwa w historii Rzeczypospolitej, od
                czasu odzyskania niepodległości w 1918 roku. Pierwotny projekt rządowy tej ustawy
                przewidywał m.in. objęcie wszystkich podwójnych obywateli zamieszkałych stale
                poza granicami RP obowiązkiem służby wojskowej w Polsce (druk sejmowy 1408,
                str.14, art.50 projektu rzadowego). Ta propozycja upadła w Komisjach Sejmowych,
                po przedwczesnej dekonspiracji zamiaru w polskiej prasie.

                Pozostała natomiast w wersji uchwalonej prawie jednogłośnie przez Sejm (386 za, 2
                przeciw) karalność okazywania w Polsce paszportów obcych przez podwójnych
                obywateli - bezprecedensowe rozwiązanie, nie znane nigdzie indziej na świecie.
                Art. 49 ust.1: "Kto będąc obywatelem polskim i posiadając jednocześnie
                obywatelstwo obce posługuje się przed organami Rzeczypospolitej Polskiej
                dokumentami tożsamości innymi niż Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze
                grzywny." Utknięcie ustawy pomiędzy Sejmem a Senatem na ponad rok wynikało między
                innymi z tego, że Senat chciał karalność zlikwidować przy pomocy poprawki
                senackiej, a rząd premiera Buzka się przy niej upierał.

                Relacje z bojów podwójnych obywateli z podoficerami Straży Granicznej na granicy
                polskiej znajdziesz w www.poloniamichigan.com/paszport_main.htm i w forum
                dyskusyjnym www.forumpolonia.com Na tym ostatnim forum jest tam takze szczegolowa
                relacja polskiego biochemika ze Stanow, pana Jerzego Bilskiego, piszacego tam pod
                pseudonimem "Przymusowy obywatel" ktory od prawie dwoch lat usiluje sie zrzec
                obywatelstwa polskiego. Jest tez relacja pana Jana Topoli ze Stanów, obywatela
                wyłącznie amerykańskiego, od którego zażądano na polskiej granicy dokumentarnego
                dowodu zrzeczenia się obywatelstwa polskiego (wiele lat temu).

                Jeśli chodzi o "obce" armie, to nie wiem jak gdzie, ale w Australii służy
                zawodowo w miejscowych siłach zbrojnych pewna liczba Polaków, którzy przybyli do
                Australii w latach 1980-83, naturalizowali sie w latach 1983-86 a wstąpili do
                wojska zaraz potem, w wieku 21-24 lat. Armia australijska jest całkowicie
                zawodowa. Ci rodacy maja obecnie 36-40 lat, są dziś na ogół w stopniu kapitana
                lub majora. Przyjęto ich do służby zawodowej w armii australijskiej, pomimo
                posiadania podwójnego obywatelstwa Australii i Polski; Australia doskonale zdaje
                sobie sprawę z istnienia sztucznych barier stawianych osobom pragnącym zrzec się
                obywatelstwa polskiego, a nie ma zamiaru przyznawać Warszawie prawa veta w
                kwestii rekrutacji do australijskich sił zbrojnych

                Próba ewentualnego przymuszenia tych ludzi do służby wojskowej w Polsce miałaby
                dla nich jak najfatalniejsze konsekwencje zawodowo-finansowe (wylanie z roboty,
                czyli zwolnienie z wojska). Ze względu na wymagania bezpieczeństwa osobowego w
                siłach zbrojnych Australii, nie ma naturalnie mowy, aby australijski oficer
                zawodowy pochodzenia polskiego miał posiadać paszport polski, gdziekolwiek na tym
                paszporcie podróżować, czy też slużyć w polskich siłach zbrojnych.

                "Próbka pisma" to jest naturalnie ponury żart, dość grubo szyta ironia. Niemniej
                ja nadal nie wiem, po jaką wielką cholerę potrzebny jest Rzeczypospolitej
                własnoręcznie sporządzony życiorys, którego złożenia wymaga rozporządzenie
                Prezydenta RP (specjalnie akcentując, że koniecznie musi być WŁASNORĘCZNIE
                sporządzony). Zwłaszcza, że ten życiorys ma składać osoba, która już za chwilę ma
                przestać być obywatelem polskim. Po cholerę państwu życiorys BYŁEGO obywatela, i
                to jeszcze pisany ręcznie? Dobrze jeszcze, że nie każą życiorysu wyryć w
                kamieniu, albo odśpiewać. Masz może jakiś pomysł, o co naprawdę z tym wymaganiem
                życiorysu chodzi?

                Sciskam dlon
                Stary

                • Gość: Stary Don: chciales przyklady IP: *.clover.com.au 23.01.02, 13:00
                  Dwa przykłady na bezinteresowną upierdliwość systemu RP, stosowaną dla większej
                  chwaly administracji, i żeby nikt nie zapomniał, kto jest boss:


                  - W zeszłym roku (2001), Dziennik Polski opisał historię wizytującego
                  Polskę Amerykanina polskiego pochodzenia, urodzonego w Stanach z ojca Polaka,
                  nazwiskiem Stasik. Możesz poszukać w archiwum DP używając nazwiska jako słowa
                  kluczowego. Na lotnisku (chyba w Krakowie) najpierw nie chcieli go wpuścić do
                  samolotu, bo się upierali, że skoro ma polsko brzmiące nazwisko, to ma mieć
                  polski paszport, a on nie miał. Potem o mało nie nałożyli mu po pysku za to, że
                  mówił po angielsku, ponieważ kapral Straży Granicznej zadecydował, że jak się
                  ktoś nazywa Stasik, to ma do władzy mowić po polsku, a on niestety po polsku
                  nie umiał. Wybroniła go w końcu żona, metodą błagania urzędników o zmiłowanie
                  niemal na kolanach. Wielkoduszna Straż Graniczna w końcu pozwoliła państwu
                  Stasikom odlecieć do domu; oboje mówią, że ich noga więcej w Polsce nie
                  postanie. Konsulat RP w Nowym Jorku, zapytany o tą historię, odpowiedział, że
                  jak się coś komuś nie podoba, to może w takiej sytuacji napisać suplikację do
                  Komendanta Straży Granicznej i czekać, a ten mu, być może, we właściwym czasie
                  odpowie.

                  - Faceta z Australii, opisanego w artykule "Trybuny Śląskiej" z 14
                  sierpnia 1999 roku reprodukowanym pod adresem www.iyp.org/wojsko.gif ,
                  aresztowano na drogowym przejsciu granicznym z Niemiec w Kołbaskowie w lipcu
                  1999 roku, na podstawie listów gończych wydanych przez Prokuraturę Wojskową,
                  pod zarzutem uchylenia się od służby wojskowej w Ludowym Wojsku Polskim w 1987
                  roku. Wypuścili go, kiedy interweniowal jego dobrze ustawiony znajomy, ale co
                  by było, gdyby nie miał takich znajomych? Rzecznik MON, pytany przez
                  dziennikarza "Trybuny Śląskiej", dlaczego i po jaką cholerę właściwie państwo
                  członkowskie NATO nadal wytrwale ściga uchylenie się od służby wojskowej w
                  szeregach Ludowego Wojska Polskiego, armii członkowskiej Układu Warszawskiego,
                  popełnione w zupełnie innych warunkach historycznych i ustrojowych, odparł z
                  dumą i satysfakcją, że prokuratury prowadzą setki takich spraw, ale jest
                  poważny postęp, bo te sprawy są teraz prowadzone przez zwykłe prokuratury
                  okręgowe, a nie prokuratury wojskowe.

                  To jest, nawiasem mówiąc, dokładny równoważnik ewentualnego ścigania listem
                  francuskim gończym w 2002 roku obywatela Francji mieszkającego, dajmy na to, w
                  Szwecji, za dezercję podczas II wojny światowej z armii kolaborującego z III
                  Rzeszą rządu Vichy. III RP ma taką samą ciągłość historyczno-prawną z PRL, jak
                  Republika Francuska z okresem rządu Vichy; we Francji, tak samo jak w Polsce,
                  dezercja się nie przedawnia podczas pobytu dezertera za granicą.

                  Można by tak długo, takich historii jest więcej (zajrzyj na
                  www.poloniamichigan.com/paszport_main.htm i tamtejsze forum dyskusyjne, tam
                  jest sporo odnosnikow do zrodel krajowych)
                  • Gość: Don Re: Don: chciales przyklady-dostalem IP: *.uc.nombres.ttd.es 23.01.02, 19:06

                    Przyznaje sie do winy lekkiego optymizmu.Przyznaje ,ze Twoje przyklady sa
                    wystarczajace bym nigdy nie wierzyl opowiadaniom politykow(nieoficjalnie)PS
                    Uchylanie sie od sluzby ,chyba jeszcze nie jest dezercja-a moze w RP jest?
                    Pozdrawiam i dzieki za informacje.
        • Gość: agagoe Do starego-Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego - IP: *.gwdg.de / 10.10.163.* 07.06.02, 16:40
          Stary,
          przeczytalam sobie ten nieco historyczny juz watek, poniewaz mam polskie
          obywatelstwo (i moze przezyje zycie bez potrzeby zrzekania sie go) i za jakis
          czas mam zamiar byc solidnie wykszalconym prawnikiem. Na pierwszy rzut oka
          wylapalam jedna niescislosc w Twojej wypowiedzi (no dobra, przez niektore
          fragmenty sie przesliznelam). Mianowicie chodzi mi o slowo "wlasnorecznie".
          Otoz ono nie rowna sie slowu "odrecznie". Dlatego mozesz wszystko napisac na
          komputerze (papierki napisane recznie stanowia juz ciekawostke nawet w polskich
          urzedach), a potem tylko na dole tekstu podpisac. Generalnie chodzi o to, zebys
          zrobil to sam, a nie przez kuzyna z Krakowa. Jako ze takie podanie rodzi dosc
          powazne skutki dla Ciebie, nie moze byc watpliwosci, ze sam o to zrzeczenie
          wystepujesz (np. dla celow dowodowych). Oczywiscie , jak sobie wynajmiesz
          adwokata / radce, zeby za Ciebie wszystko zalatwial, to Ci taki gosc napisze
          podania i tylko podesle do podpisu. Reszte jeszcze sprawdze, ale nie w tym
          momencie (bo wlasnie przygotowuje komplet dokumentow, ktory wieczorem ma ruszyc
          do Polski, a ze leje, to spac mi sie chce i praca wolno idzie).

          Pozdrawiam (zwlaszcza niecierpiacych biurokracji),
          aga
      • Gość: Realista Re: Nieprawda we fragmencie... IP: *.il.us.prserv.net 23.01.02, 19:26
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > Wobec tego, aby moc zrezygnowac z obywatelstwa polskiego, obywatel rozwiedziony
        > dawno temu za granica musi sie jeszcze raz rozwiesc ze swoja owczesna malzonka,
        > tym razem w polskim sadzie, a nastepnie zalegalizowac swoje malzenstwo z obecna
        > malzonka, rowniez w polskim sadzie. Wszystko po to, zeby moc nastepnie swoje
        > obecne malzenstwo zarejestrowac w polskim Urzedzie Stanu Cywilnego - po to,
        zeby z USC otrzymac polski akt malzenstwa; po to, zeby ten akt dolaczyc do
        wniosku, skladanego po to, aby nie miec wiecej w zyciu do czynienia z
        biurokratycznym obledem administracji panstwowej RP. Naturalnie, zadnej z tych
        czynosci sadowych i administracyjnych nie mozna dokonac korespondencyjnie, nalezy
        to czynic w Polsce - osobiscie lub przez pelnomocnika prawnego.

        *** Zarejestrowanie zwiazku malzenskiego zawartego za granica RP w polskim USC
        jest zalatwiane przez konsulaty RP; jesli przez konsulat, wowczas zwiazek jest
        rejestrowany w urzedzie W-wa Centrum.
        Nie jest to jednak jedyna droga. Mozna to rowniez zalatwic poczta, bez udzialu
        konsulatu, bezposrednio pomiedzy petentem a wlasciwym urzedem.
        Wtedy zwiazek ten bedzie zarejestrowany w USC, w gminie, gdzie zleceniodawca mial
        ostatnie miejsce zamieszkania/meldunku.
        Informacje te pochodza z ust pani kierownik w/w USC w W-wie, we wrzesniu '01,
        ktore to osobiscie slyszalem.

        > § 2 ust. 1 pkt 6 wymaga by wnioskodawca przedlozyl zyciorys, przy czym zyciorys
        > ten ma byc napisany wlasnorecznie; § 2 ust. 4 rozporzadzenia stanowi
        > bowiem: 'Dokumenty, o których mowa w ust. 1 pkt 1, 6 i 11, powinny byc
        > sporzadzone wlasnorecznie w jezyku polskim'
        > Jedyny mozliwy sens wymagania, by zyciorys pisac WLASNORECZNIE, nie na komputer
        > ze czy maszynie do pisania, jest dosyc niepokojacy i zlowieszczy. Wszystko
        wskazuje na to, ze chodzi tutaj o uzyskanie aktualnej probki pisma i podpisu na
        potrzeby sluzb specjalnych RP, oraz o aktualizacje danych osobowych w aktach
        tychze sluzb.
        > Po co Rzeczypospolitej Polskiej szczegolowy zyciorys, oraz probki odrecznego
        > pisma i podpisu wnioskodawcy, ktory juz za chwile ma przestac byc obywatelem
        > polskim, mozna tylko spekulowac, ale mozliwosci sa tu oczywiste.
        >
        > Moze sie na przyklad wkrotce okazac, ze cudownym zbiegiem okolicznosci
        wyplynely na wierzch stare donosy lub raporty, odrecznie pisane wlasnym
        charakterem pisma wnioskodawcy i z jego wlasnorecznym podpisem, dowodzace
        niezbicie, ze w latach 70-tych petent byl wspolpracownikiem Sluzby
        Bezpieczenstwa, albo zgola oficerem wywiadu wojskowego PRL w USA. Latwo wtedy
        zlozyc mu tzw. "propozycje nie do odrzucenia" : grozic, szantazowac i probowac
        zwerbowac do wspolpracy. Zwlaszcza, jesli zyciorys sugeruje, ze petent jest na
        przyklad zawodowym wojskowym, albo pracuje w jakims smakowitym zachodnim
        przemysle - lotniczym, kosmicznym, elektronicznym lub zbrojeniowym.

        *** Jest to calkiem realne. Nie odrzucalbym takiej mozliwosci.
        >
        > § 2 ust. 1 pkt 10 wymaga by wnioskodawca przedlozyl aktualna fotografie formatu
        > paszportowego. Pozostawiam imaginacji czytelnika, po co i na co organom
        > Rzeczypospolitej w kraju znajomosc aktualnego wygladu wnioskodawcy stale
        > zamieszkalego na drugim koncu swiata. Byc moze po to, by nie zlozyc przez
        > pomylke "propozycji nie do odrzucenia" niewlasciwej osobie, a byc moze po to,
        > by umozliwic inwigilacje b. obywatela podczas wizyt w kraju? Kto wie...

        *** Prawda.
        • Gość: jack Re: Nieprawda we fragmencie... IP: 206.47.171.* 01.02.02, 12:59
          .
    • Gość: Martin ratio legis zgody konsula IP: 193.0.74.* 02.02.02, 18:47
      Juz kiedys w podobnej dyskusji na forum gazety przytoczylem znany mi przypadek
      faceta, ktory pracuje w RPA na panstwowej posadzie, w zwiazku z czym mial
      problemy z 2- polskim obywatelstwem. Chcial sie zrzec. Konsul powiedzial mu,
      zeby sobie dal spokoj i, ze moze swoim szefom powiedziec, ze zrzeczenie zostalo
      zablokowane przez polski konulat. Ktos powie- zlamanie art. 34 ust.2
      Konstytucji- byc moze. Z pewnoscia mozna skladac skarge konstytucyjna i
      probowac walczyc z RP w TK. Z drugiej jednak strony nalezy sobie zadac
      pytanie 'po co?'. Konsul zna warunki kraju osiedlenia i wie, ze, jak w tym
      konkretnym przypadku, moze sytuacja polityczna zmienic sie tak, iz ten stary
      polski paszport bedzie jedynym sposobem na wydostanie sie z piekla, wie
      rowniez, czy wniosek zostal zlozony z woli wnioskodawcy, czy wymuszony przez
      wladze kraju osiedlenia. Biali anglojezyczni osadnicy kilku afrykanskich krajow
      dziekowali z pewnoscia Bogu, ze nie ulegli naciskom i nie zrzekli sie wczesniej
      posiadanego europejskiego obywatelstwa. Tylko dzieki niemu ktokolwiek sie ich
      losem zainteresowal, a gdy nie pozostalo juz nic innego- wyslal komandosow,
      zeby ich ewakuowac. Jedna z podstawowych lekcji jakie wyniesli Gornoslazacy ze
      swojej bogatej historii jest-nawet jesli mieszkasz w obecnie przyjaznym ci
      kraju, 10 razy zastanow sie zanim zrzeczesz sie jakiegokolwiek obywatelstwa,
      zeby nie przeklinaly cie twoje dzieci i wnuki.
      • Gość: bogdan Re: ratio legis zgody konsula IP: *.proxy.aol.com 03.02.02, 09:56
        Martin-czy myslisz ze Polska wysle komandosow do RPA aby bronic
        zycia rodakow ktorzy zdradzili ja w latach 80-tych?
        • Gość: Funnel Re: ratio legis zgody konsula IP: *.vf.shawcable.net 03.02.02, 11:06
          Martin,10 razy przed wyslaniem tekstu zastanow sie co piszesz !!!

          PS . Znajomi moich znajomych...ach ,dzieki Konsulowi .....tfuuu.To juz nie
          wiem ,chcialem dziekowac Bogu,nie nada ????
          • Gość: Martin Re: ratio legis zgody konsula IP: 193.0.74.* 03.02.02, 15:19
            Nie, nie mysle, ze Polska zrobilaby cokolwiek dla swoich obywateli w
            podbramkowej sytuacji, ale polski paszport moze umozliwic wydostanie sie z
            rejonu, w ktorym robi sie nienajciekawiej i w tym wzgledzie wcele nie
            zaadresowaliscie moich argumentow. Pozornie nawet najmniej kuszace paszporty
            moga sie czlowiekowi okazac niezwykle przydatne. Umowmy sie, paszport Chile czy
            Ekwadoru ani w okresie miedzywojennym, ani dzis, nie byl i nie jest dla
            przecietnego Europejczyka niczym kuszacym. Ten sam paszport Chile, czy Ekwadoru
            mial zupelnie inne znaczenie w 1939 w Polsce, czy 1940 we Francji.

            Funnel, dam inny przyklad- bardziej konkretny (nazwisko, date urodzenia i
            niemiecki adres tez chcesz?- wszystko mam), bo z doswiadczen wlasnej rodziny.
            Moj pradziadek zostal w 1944- mimo, ze byl inwalida z pierwszej wojny i gosciem
            juz starszym- powolany do sluzby w obronie przeciwlotniczej w okolicach Drezna.
            Podczas ostatniej przepustki do domu w Swietochlowicach zabral ze soba stary
            polski dowod osobisty. Kiedy jego oddzial Wehrmachtu dostal sie w niewole Armii
            Czerwonej, Azja juz stawiala wszystkich pod sciana. Rozwalili by wszystkich,
            gdyby nie znalezli tego polskiego dowodu. Do you see my point?

            Powiecie, ze teoretyzuje. Odpowiem tak- swiat, w ktorym beda zyly i umieraly
            nasze dzieci, czy wnuki jeszcze bardziej bedzie sie roznil od obecnego, niz
            rozni sie ten nasz obecny od swiata naszych rodzicow i dziadkow- chocby ze
            wzgledu na postep techniczny. Jesli wszystko bedzie cacy- wasze wnuki moga
            chciec sie przeniesc np. z Australii, czy Kanady do Europy- bo tu dostana
            jeszcze lepsza robote i wiekszy dom z wiekszym ogrodkiem. Wtedy stary polski
            paszport moze sie okazac bardzo handy. Jesli nie bedzie cacy, to przeczytajcie
            sobie raz jeszcze powyzsze, z pozoru teoretyczne, causy.
            • Gość: Martin a co z piwem :-) IP: 193.0.74.* 03.02.02, 15:27
              Stary Wiarusie, a co z tym piwem za ratio legis wink)
              • Gość: jurek do Martin IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.02.02, 18:49
                Gość portalu: Martin 02-02-2002 18:47 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                >> [Juz kiedys w podobnej dyskusji na forum gazety przytoczylem znany mi
                przypadek faceta, ktory pracuje w RPA na panstwowej posadzie, w zwiazku z czym
                mial problemy z 2- polskim obywatelstwem. Chcial sie zrzec. Konsul powiedzial
                mu, zeby sobie dal spokoj i, ze moze swoim szefom powiedziec, ze zrzeczenie
                zostalo zablokowane przez polski konulat. ... ]


                To znaczy, ze obywatel polski to dla wladz polskich (konsula) to taki chlop
                panszczyzniany - jak nam (polskim wladzom) sie spodoba, to cie z polskiego
                obywatelstwa zwolnimy, ale jak sie nam nie spodoba to cie nie zwolnimy ...


                >> [... Ktos powie - zlamanie art. 34 ust.2 Konstytucji - byc moze. Z
                pewnoscia mozna skladac skarge konstytucyjna i probowac walczyc z RP w TK. ...]


                Stary pisal kiedys na innym forum (moze sie znowu odezwie), ze: Ostateczna
                decyzja, zgodnie z konstytucja pl, nalezy do prezydenta pl i ktora to decyzja
                jest nizaskarzalna do zadnego sadu w pl.

                Tak wiec mozesz sobie panie " ... probowac walczyc z RP w TK ..."

                A tak a propos - a czy nie mozna by tak bardziej cywilizowanie, jak w wielu
                innych krajach. W paszporcie amerykanskim jest ponoc nawet pouczenie, jak
                zwolnic sie z obywatelstwa amerykanskiego. W praktyce wyglada to ponoc tak, ze
                jak przychodzisz do amerykanskiego konsulatu w tej sprawie to zostajesz
                pouczony o tym, ze zrzeczenie sie obywatelstwa amerykanskiego to powazny krok z
                takimi i takimi konsenkwencjami i dostajesz termin na nastepne spotkanie mniej
                wiecej za tydzien. A jak przyjdziesz za tydzien i dalej chcesz sie zwolnic z
                obywatelstwa amerykanskiego to podpisujesz odpowiedni papierek w obecnosci
                konsula i koniec. Wladze amerykanskie NIE maja prawa ci odmowic zrzeczenia sie
                obywatelstwa amerykanskiego. Jedynymi wymaganiami zdaje sie sa:

                1 - musisz posiadac (lub miec formalne przyrzeczenie nadania) rowniez inne
                obywatelstwo (a to po to, zeby nie tworzyc bezpanstwowcow, bo co z takim zrobic)

                2 - owa deklaracja jest poza terytorium USA, tj. w konsulacie US

                Pare miesiecy temu Kanadyjczyk Conrad Black tez sie zrzekl obywatelstwa
                kanadyjskiego. Jak pisal Globe & Mail cala procedura zajela "az" trzy miesiace,
                pan Black musial wypelnic "az" jedna kartke papieru, a cala procedure
                zatwierdzil pod wzgledem formalnym sedzia (a nie np. premier Jean Cretien albo
                krolowa Elzbieta II )

                A z tym polskim obywatelstwem, panie Martin - kupa Polakow i ich potomkow zza
                Buga z pocalowaniem reki wzielaby polski paszport i polskie obywatelstwo.

                I co robi rzad polski w tej sprawie ??
                • Gość: Martin Re: do Martin IP: 193.0.74.* 04.02.02, 11:27
                  > To znaczy, ze obywatel polski to dla wladz polskich (konsula) to taki chlop
                  > panszczyzniany - jak nam (polskim wladzom) sie spodoba, to cie z polskiego
                  > obywatelstwa zwolnimy, ale jak sie nam nie spodoba to cie nie zwolnimy ...

                  Tak, rownie nad tym ubolewam, jak Ty, ale tak jest. Ja wskazywalem tylko moje
                  przypuszczenia, dlaczego konsula wlaczono w caly proces decyzyjny i pokazywalem
                  przyklady wskazujaca, ze to zaangazowanie nie zawsze ma charakter patologiczny.

                  > >> [... Ktos powie - zlamanie art. 34 ust.2 Konstytucji - byc moze. Z
                  > pewnoscia mozna skladac skarge konstytucyjna i probowac walczyc z RP w TK. ...]
                  >
                  To prawda, decyzja Prezydenta nie jest zaskarzalna do NSA w normalnym trybie
                  administracyjnym, gdyz mamy do czynienia z jego prerogatywa. Jednoczesnie art 34
                  przyznaje obywatelowi prawo konstytucyjne (nie przewidujac jego ograniczenia
                  ustawa) i mozna w Trybunale Konstytucyjnym zlozyc skare konst w jego obronie.
                  Jesli system prawny nie daje obywatelowi mozliowsci egezekwowania jego prawa
                  konst zostanie to zaznaczone w wyroku TK, jesli ten oczywiscie stwierdzi zlamanie
                  postanowien danego artykulu.
                • Gość: Stary Re: do Martin - obywatel jest wlasnoscia panstwa? IP: *.clover.com.au 04.02.02, 15:04
                  Gość portalu: jurek napisał(a):

                  >
                  >
                  > To znaczy, ze obywatel polski to dla wladz polskich (konsula) to taki chlop
                  > panszczyzniany - jak nam (polskim wladzom) sie spodoba, to cie z polskiego
                  > obywatelstwa zwolnimy, ale jak sie nam nie spodoba to cie nie zwolnimy ...


                  dokladnie tak.


                  > >> [... Ktos powie - zlamanie art. 34 ust.2 Konstytucji - byc moze. Z
                  > pewnoscia mozna skladac skarge konstytucyjna i probowac walczyc z RP w TK. ...]


                  Trybunal Konstytucyjny ma strony sieciowe (www.trybunal.gov.pl) Mozesz tam
                  przeczytac, jaka jest procedura. W skrocie, nie mozesz sie skarzyc do TK, dopoki
                  nie wyczerpales toku administracyjnego przez wszystkie instancje. A w tym wypadku
                  taku nie wyczerpiesz, bo bez spelnienia wszystkich wariackich wymagan wniosek
                  zostanie pozostawiony BEZ ROZPATRZENIA. Nie ma wniosku, nie ma decyzji, nie ma
                  odmowy, nie ma skargi konstytucyjnej. Neat... Aha, zapomnialem: W TK nie mozesz
                  sie sam reprezentowac, chyba ze jestes doktorem prawa.


                  >
                  > Stary pisal kiedys na innym forum (moze sie znowu odezwie), ze: Ostateczna
                  > decyzja, zgodnie z konstytucja pl, nalezy do prezydenta pl i ktora to decyzja
                  > jest nizaskarzalna do zadnego sadu w pl.

                  Podstawa: Artykul 137 Konstytucji RP i ustawa o obywatelstwie polskim z 1962
                  roku; poprawke o niezaskarzalnosci wprowadzono do ustawy w 1998 roku...

                  >
                  > Tak wiec mozesz sobie panie " ... probowac walczyc z RP w TK ..."
                  >
                  > A tak a propos - a czy nie mozna by tak bardziej cywilizowanie, jak w wielu
                  > innych krajach. W paszporcie amerykanskim jest ponoc nawet pouczenie, jak
                  > zwolnic sie z obywatelstwa amerykanskiego.


                  Strona 4 paszportu USA, punkt 5.



                  W praktyce wyglada to ponoc tak, ze
                  > jak przychodzisz do amerykanskiego konsulatu w tej sprawie to zostajesz
                  > pouczony o tym, ze zrzeczenie sie obywatelstwa amerykanskiego to powazny krok z
                  > takimi i takimi konsenkwencjami i dostajesz termin na nastepne spotkanie mniej
                  > wiecej za tydzien. A jak przyjdziesz za tydzien i dalej chcesz sie zwolnic z
                  > obywatelstwa amerykanskiego to podpisujesz odpowiedni papierek w obecnosci
                  > konsula i koniec. Wladze amerykanskie NIE maja prawa ci odmowic zrzeczenia sie
                  > obywatelstwa amerykanskiego.


                  Poniewaz obywatel USA to suwerenny podmiot prawny, a nie poddany panstwowego
                  suwerena. W Polsce odwrotnie.


                  Jedynymi wymaganiami zdaje sie sa:
                  >
                  > 1 - musisz posiadac (lub miec formalne przyrzeczenie nadania) rowniez inne
                  > obywatelstwo (a to po to, zeby nie tworzyc bezpanstwowcow, bo co z takim zrobic
                  > )
                  >
                  > 2 - owa deklaracja jest poza terytorium USA, tj. w konsulacie US


                  Tylko 2). Jak ktos sie konsekwentnie upiera, zeby zostac bezpanstwowcem, to rzad
                  USA nie bedzie mu stal na zawadzie. Sa precedensy.


                  >
                  > Pare miesiecy temu Kanadyjczyk Conrad Black tez sie zrzekl obywatelstwa
                  > kanadyjskiego. Jak pisal Globe & Mail cala procedura zajela "az" trzy miesiace,
                  >
                  > pan Black musial wypelnic "az" jedna kartke papieru, a cala procedure
                  > zatwierdzil pod wzgledem formalnym sedzia (a nie np. premier Jean Cretien albo
                  > krolowa Elzbieta II )


                  >
                  > A z tym polskim obywatelstwem, panie Martin - kupa Polakow i ich potomkow zza
                  > Buga z pocalowaniem reki wzielaby polski paszport i polskie obywatelstwo.


                  Ja chetnie sceduje swoje obywatelstwo RP na dowolnie wybranego Polaka ze Wschodu,
                  jesli Najjasniejszej Rzezczypospolitej musi sie rachunek panszczyznianych
                  stajacych do apelu zgadzac.


                  > I co robi rzad polski w tej sprawie ??


                  Broni istniejacej procedury jak niepodlegosci, poniewaz u jej serca znajduje sie
                  podstawowa zasada kazdej slabej i paranoicznie niepewnej siebie panstwowosci
                  (paranoidally insecure statehood: "obywatel jest wlasnoscia panstwa". W Polsce
                  nikt nie wyobraza sobie sprawowania wladzy inaczej w ramach tej zasady, przez
                  pokazywanie, na codzien kto tu rzadzi.

                  • Gość: jack do Martin - piwa niet ? IP: 206.47.171.* 04.02.02, 18:06
                    Chyba piwa jednak nie bedzie
                    • Gość: Martin Re: do Martin - piwa niet ? IP: *.waw.cdp.pl 05.02.02, 11:42
                      Protestuje smile) Nie mam zamiaru brac na siebie obrone postepowania rzadu RP,
                      bo z wieloma Waszmi zarzutami sie ygadzam (choc ze skarga nie przesadzajmz-
                      jesli w szstemie prawnzm nie pryewidyiano procedury odwolawcyej- TK nie odrzuci
                      skargi tzlko z tego powodu, jesli ktos chce sie osobiscie przekonac- jako
                      student prawa z przyjemnoscia sie wlacze i to pro pubico bono). Piwo mialo byc
                      za podanie ratio legis zgody konsula i jego zaangazowania w postepowanie- ta
                      podalem: konsul zna kraj osiedlenia i wie czy np podanie nie jest wzmuszone
                      przez wladze tego kraju. Pamietajmy, ze nie kazdy mieszka w Kanadzie- Polacy
                      mieszkaja tez np. w Amer Pld, gdzie political envoronment nie jest zbyt
                      stabilne w wielu krajach i taki nacisk mozna sobie spokojnie wyobrzic. Wiuec,
                      ciagle licze na piwo smile)
                      • Gość: czytacz Re: do Dona IP: *.dialup.optusnet.com.au 05.02.02, 13:17
                        Don,
                        powiedz kiedy wjezdzales i wyjezdzales na zagranicznym paszporcie nie muszac
                        okazac sie polskim?Ja tez mam oczywiscie australijski paszport,ktory uzywam w
                        kazdym innym panstwie niemniej na granicy z Polska pierwsze pytanie to paszport
                        Polski.Pozniej jest ogladanie australijskiego aby sprawdzic,ze tam mnie
                        wpuszcza.
                        • Gość: awanturn Re: wymuszanie zrzeczenia IP: *.dial.kabelfoon.nl 05.02.02, 20:56
                          Nie chce zrzekac sie polskiego obywatelstwa (i jeszcze za to placic) no bo w
                          czym mialoby mi ono przeszkadzac. zgadzam sie z Martinem, ze im wiecej
                          obywatelstw, tym lepiej. Niestety mam problem bo kraj, w ktorym mieszkam wymaga
                          podpisania zrzeczenia sie obywatelstwa pierwotnego przed zlozeniem papierow na
                          nowe obywatelstwo. do 1998 mozna bylo zachowac stare obywatelstwo ale po tym
                          roku wladze zaczely sie powolywac na jakies porozumienie ze Strasbourga, ktore
                          co prawda wymienia pare wyjatkow. Chcac powolac sie na jeden z nich, nawiazalam
                          kontakt z ambasada. Pan konsul zyczliwie powiedzial mi, ze moja sprawa nie jest
                          jednostkowa, ale do tej pory nikomu kto jest stanu wolnego nie udalo sie
                          zachowac polskiego obywatelstwa. Konsul przyznal, ze nie zna "furtki" prawnej
                          ktora by przekonala urzednikow krolowej, gdyz oni rozumuja w ten sposob, ze
                          jesli obywatel moze zrzec sie starego obywatelstwa to musi on to uczynic aby
                          nabyc nowe. A polskie przepisy nie zabraniaja zrzekania sie polskosci.
                          Tak wiec mam do czynienia z pewnym wymuszaniem zrzeczenia sie i co tu robic??
                          • Gość: NYSE2000 Re: wymuszanie zrzeczenia IP: *.sympatico.ca 05.02.02, 21:02

                            a w jakim kraju jestes ?
                            • Gość: Funnel Re: wymuszanie zrzeczenia IP: *.vf.shawcable.net 06.02.02, 03:06
                              Awanturn napisala;
                              .< A polskie przepisy nie zabraniaja zrzekania sie polskosci.

                              *****Uff!To jest zrzekanie sie OBYWATELSTWA polskiego,czyli wylaczenie sie
                              dobrowolne spod jurysdykcji administracyjnej panstwa polskiego(jak jasnie
                              prezydent pozwoli ).A NIE !- zrzekanie sie polskosci(czyt . narodowosci ).

                              PS .Decyzja nalezy wylacznie do Ciebie.Dwa obywatelstwa to na pewno
                              wygodne. .Polska takze nie uznaje podwojnego obywatelstwa,niestety.
                              pozdrawiam
                              PS 2 Ostatnio Szwecja ,zrobila zwrot i uznaje podwojne obywatelstwo.
                            • Gość: awanturn Re: wymuszanie zrzeczenia IP: *.dial.kabelfoon.nl 06.02.02, 11:31
                              Gość portalu: NYSE2000 napisał(a):

                              >
                              > a w jakim kraju jestes ?

                              mieszkam w Holandii. nie wiem, czy wierzyc konsulowi. wiem, ze moi krewni w
                              Belgii bez problemu maja dwa obywatelstwa. czy ktos moze mi poradzic jak wykrecic
                              sie od zrzeczenia w Holandii?
                              • komentator Re: wymuszanie zrzeczenia 06.02.02, 14:44
                                Gość portalu: awanturn napisał(a):

                                > Gość portalu: NYSE2000 napisał(a):
                                > > a w jakim kraju jestes ?
                                > mieszkam w Holandii. nie wiem, czy wierzyc konsulowi. wiem, ze moi krewni w
                                > Belgii bez problemu maja dwa obywatelstwa. czy ktos moze mi poradzic jak wykrec
                                > ic sie od zrzeczenia w Holandii?

                                Rozne kraje maja w tym wzgledzie rozne przepisy. Od najostrzejszych w ktorym
                                nie ma absolutnie zadnego wyjatku od zasady pojedynczego obywatelstwa i zabrania
                                sie posiadania innych obywatelstw poprzez 'szare strefy' tak jak w Polsce, do
                                oficjalnego uznania wielu obywatelstw, calkowitego lub tez w niektorych
                                przypadkach (np. dziecko z malzenstwa mieszanego).

                                A wiec Belgia moze miec kompletnie inne prawodawstwo w tym wzgeldzie niz Holandia
                                i powolywanie sie nie ma tu zadnego sensu.

                                Jedyna droga to przestudiowanie aktow prawnych zeby sprawdzic czy jest to mozliwe
                                czy tez nie. ´

                                Parlament europejski w Strasburgu jest po stronie zasady jednego obywatelstwa i
                                stad moze byc to stanowisko Holandii.
                                • Gość: jack Re: wymuszanie zrzeczenia IP: 206.47.171.* 07.02.02, 17:35
                                  Martin:

                                  >> ..Tak, rownie nad tym ubolewam, jak Ty, ale tak jest. Ja wskazywalem tylko
                                  moje
                                  przypuszczenia, dlaczego konsula wlaczono w caly proces decyzyjny i pokazywalem
                                  przyklady wskazujaca, ze to zaangazowanie nie zawsze ma charakter patologiczny.

                                  (koniec cytatu).

                                  Konsul powinien miec jedynie "prawo" doradzania, NIGDY zadnej mozliwosci
                                  blokady (tak samo jak reszta wladz polskich z prezytentem WLACZNIE).

                                  Jak dotychczas obywatele polscy to chlopli panszczyzniani - jak sie nam podoba,
                                  to cie zwolnimy z obywatelstwa, a jak nam sie nie podoba, to cie nie zwolnimy..

                                • _bruno5 Do Komentatora 07.06.02, 17:35
                                  Bardzo trafne riposty .Trzymaj tak dalej .Pozdrowienia.
    • Gość: ........ Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego IP: *.corp.redshift.com 14.06.02, 23:12
      • Gość: Gontek Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego IP: 5.2.1R* / *.cpe.net.cable.rogers.com 15.06.02, 17:44
        Gość portalu: ........ napisał(a):
        Pare miesiecy temu Kanadyjczyk Conrad Black tez sie zrzekl obywatelstwa
        > kanadyjskiego. Jak pisal Globe & Mail cala procedura zajela "az" trzy miesiace,
        >
        > pan Black musial wypelnic "az" jedna kartke papieru, a cala procedure
        > zatwierdzil pod wzgledem formalnym sedzia (a nie np. premier Jean Cretien albo
        > krolowa Elzbieta II )


        >
        > A z tym polskim obywatelstwem, panie Martin - kupa Polakow i ich potomkow zza
        > Buga z pocalowaniem reki wzielaby polski paszport i polskie obywatelstwo.


        Ja chetnie sceduje swoje obywatelstwo RP


        JA TEZ.


        • Gość: Stary Turkmenistan, Olisadebe i hipokryzja zamordystow IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 16.06.02, 00:34
          Gość portalu: Gontek napisał(a):

          > Gość portalu: ........ napisał(a):
          > Pare miesiecy temu Kanadyjczyk Conrad Black tez sie zrzekl obywatelstwa
          > > kanadyjskiego. Jak pisal Globe & Mail cala procedura zajela "az" trzy mies
          > iace,
          > >
          > > pan Black musial wypelnic "az" jedna kartke papieru, a cala procedure
          > > zatwierdzil pod wzgledem formalnym sedzia (a nie np. premier Jean Cretien
          > albo
          > > krolowa Elzbieta II )
          >
          >
          > >
          > > A z tym polskim obywatelstwem, panie Martin - kupa Polakow i ich potomkow
          > zza
          > > Buga z pocalowaniem reki wzielaby polski paszport i polskie obywatelstwo.
          >
          >
          > Ja chetnie sceduje swoje obywatelstwo RP
          >
          >
          > JA TEZ.
          >
          No wlasnie - jesli to o to chodzi warszawskim zamordystom, zeby in sie rachunek
          zgadzal, to ja tez chetnie przekaze swoje obywatelstwo RP Polakowi z
          Turkmenistanu na przyklad.

          W inny sposob on nie ma na to szans, bo w Turkmenistanie Najjasniejsza
          Rzeczpospolita Polakom proponuje, zeby tam byli do konca zycia mniejszoscia
          narodowa w azjatyckiej satrapii, zas przywrocenie odebranego przez Stalina
          obywatelstwa polskiego zeby sobie wybili z glowy.

          Najjasniejsza Rzeczpospolita natomiast potrafi bez najmniejszego klopotu, i bez
          zwracania jakiejkolwiek uwagi na kryteria wlasnych ustaw ciupasem nadac
          obywatelstwo polskie nie wladajacemu jezykiem polskim Nigeryjczykowi, za to, ze
          on niezle pilke kopie.
          • Gość: Lorenz Re: Olisadebe IP: 5.2.1R* / *.cpe.net.cable.rogers.com 16.06.02, 06:59
            Gość portalu: Stary napisał(a):
            Najjasniejsza Rzeczpospolita natomiast potrafi bez najmniejszego klopotu, i bez
            zwracania jakiejkolwiek uwagi na kryteria wlasnych ustaw ciupasem nadac
            obywatelstwo polskie nie wladajacemu jezykiem polskim Nigeryjczykowi, za to, ze
            on niezle pilke kopie.

            MYLISZ SIE STARY, Olisadebe posuwa nasza rodaczke w legalnym zwiazku malzenskim i
            ZA TO otrzymal obywatelstwo RP. Oczywiscie dobre kopanie pilki sprawilo, ze nikt
            nie kwestionowal autentycznosci afekcji jego kutasa wobec cipki wspomnianej
            rodaczki.
    • Gość: theend PIETA!!! IP: 213.78.106.* 16.06.02, 08:06
      zrzekanie wyrzekanie przyrzekanie zesranie..
      • Gość: Wolny Wyrownac rachunek IP: *.53.139.106.nwrk.grid.net 16.06.02, 09:56
        >>>>
        > A z tym polskim obywatelstwem, panie Martin - kupa Polakow i ich potomkow zza
        Buga z pocalowaniem reki wzielaby polski paszport i polskie obywatelstwo.

        >Ja chetnie sceduje swoje obywatelstwo RP
        >JA TEZ.
        <<<<<

        >>>>
        Stary napisal:
        "No wlasnie - jesli to o to chodzi warszawskim zamordystom, zeby in sie
        rachunek
        zgadzal, to ja tez chetnie przekaze swoje obywatelstwo RP Polakowi z
        Turkmenistanu na przyklad."
        <<<<<


        JA TEZZZZZ!!!

        Przylaczam sie do listy chetnych przekazania obywatelstwa polskiego obojetnie
        czy to Polaka czy tez Polki z Turkmenistanu (na przyklad) pragnacego(ej)
        powrocic na lono…. Na prawde obede sie bez zalu i placzu, a z pelna
        satysfakcja zadosc uczynienia Polakom tym skrzywdzonym przez bandyte stalina.

        Jednoczesnie pragne tu wyjasnic i uzupelnic, tak aby ten rachunek kompletnie
        zgadzal sie Panom Zamordystom - pragne nie tylko przekazac samo obywatelstwo,
        ale rowniez wszelkie przyslugujace przywileje tj. np. miedy innymi perelowska
        emeryture (jakby nie bylo to mam troche lat mordegi w PRL-u, wiec to sie do tej
        emeryturki powinno zaliczyc?- przepraszam jesli sie nie myle to kontynuacja …
        oczywiscie pod nowa nazwa)…ach, tylko bardzo prosze tu nie pouczac mnie, ze
        teraz to demokratyczny kraj…dla mnie Panstwo oparte jest na prawach, ktore nie
        zmnienily sie od 1962 roku. Jakie prawo takie Panstwo! -(… including ex-
        communist head of country!).

        Dla ulatwienia proponuje wyciagnac z archiwum moj paszport przekazany perelowi,
        za posrednictwem "other country", juz w pierszych miesiacach po opuszczeniu
        owczesnego komunistycznego burdelu. Wystarczy nakleic nowe nazwisko przeslac do
        Turkmenistanu (jaka oszczednosc papieru - no co moze nie?) - to samo mozna
        zrobic z pozostawionym dowodem osobistym oraz z cala ponad 20letnia makulatura
        w czerwonej oprawie, gnijacej ze starosci teczce ze sznurowkami. Aha,
        ksiazeczke wojskowa pozwala Panowie Zamordysci zachowam na pamiatke - pokaze
        wnukom. Otoz, kiedy wiatr zawial ze wschodu, razem z wiatrem…w pospiechu
        zapomnialem zostawic- soooorry (z reszta, juz maloczytelna, a ze starosci
        wyblakly kartki).

        Panowie Zamordysci ja wcale nie kpie, jak najbardziej powaznie przy okazji
        oznajmiam - urodzila mi sie corka trzy lata temu to na jej miejsce moze zmiesci
        sie w tym rachunku jakies dziecko z Turkmenistanu… a najlepiej mlody czlowiek w
        wieku poborowym. Jak mi sie wnuki urodza tez powiadomie, oczywiscie tak dla
        wyrownania rachunku.

        Niech zyje wielka armia kwacho-napoleonska.

        Do scedowanych przywilejow rowniez dolaczam cala satysfakcje zamordystow
        granicznych (wlaczajac kare chlosty zaraz po przyjezdzie) tu gdziez znecania
        sie na przybyszach tym razem ze wschodu, za dranstwo bezprawnego bycia i bez
        zezwolenia najasniejszej po za granicami Polski. Jakim prawem posluchali sie
        stalina (no nie???). A rodakom satysfakcje plucia na wszystko i na wszystkich
        co nie swojskie - we wlasnym kotle we wlasnych gaciach…
        No wlasnie:
        Niech zyja stare nie wyprane gomulkowskie gacie - tak trzymac Panowie
        Zamordysci.
        Prosze jednak nie rozkraczyc sie tym prawem, bo pekna i dziura nie tylko w
        budzecie ale w zupelnie nie wskazanym miejscu ujzy swiatlo dzienne.


        • Gość: wowa Re: Wyrownac rachunek IP: *.sprint.ca 16.06.02, 20:29
          Co sie stalo z tow. urlop czy szukaja roboty?
        • Gość: Ola Re: Wyrownac rachunek IP: *.corp.redshift.com 17.06.02, 07:23
          Z wielka przyjemnoscia i ulga scedujemy swoje polskie obywatelstwa , naszego
          syna , jego przyszlych dzieci, i tychze dzieci dzieci, i tak w postepie
          geometrycznym uzbiera sie tysiace polskich obywatelstw dla tych ktorzy moga z
          nich zrobic uzytek. Naszych Rodakow ze wschodu.
          Jednak nie wierze aby neo-komunisci znad Wisly ulatwia nam to. Ich korupcyjno-
          mafijny = bezprawny rzad potrzebuje $$$. Jakiekolwiek ulatwienia w rezygnacji
          moglyby oznaczac mniej do ich kasy.
          W koncu Kwasniewski potrzebuje sporych funduszy na wizyty turystyczne a to do
          Atlanty, a to do Korei itd, itp.
          Moze bysmy mogli sie dogadac? Jak z obywatelstwem rosyjskim; $500, pare
          papierkow do konsulatu, i troche czekania. To bylaby nawet mala cena aby sie
          pozbyc zlosliwego nowotworu jakim stalo sie polskie obywatelstwo.
          Niestety przy obecnym bezprawiu nie mam zadnej gwarancji ze po spelnieniu
          wszelkich wymagan i zaplaceniu min. >$1000 , po 1-2 latach, dalej bede polska
          obywatelka.
          • Gość: Wolny Re: Wyrownac rachunek IP: *.53.140.49.nwrk.grid.net 17.06.02, 09:17
            Gość portalu: Ola napisał(a):

            > Z wielka przyjemnoscia i ulga scedujemy swoje polskie obywatelstwa , naszego
            > syna , jego przyszlych dzieci, i tychze dzieci dzieci, i tak w postepie
            > geometrycznym uzbiera sie tysiace polskich obywatelstw dla tych ktorzy moga z
            > nich zrobic uzytek. Naszych Rodakow ze wschodu.
            > Jednak nie wierze aby neo-komunisci znad Wisly ulatwia nam to. Ich korupcyjno-
            > mafijny = bezprawny rzad potrzebuje $$$. Jakiekolwiek ulatwienia w rezygnacji
            > moglyby oznaczac mniej do ich kasy.
            > W koncu Kwasniewski potrzebuje sporych funduszy na wizyty turystyczne a to do
            > Atlanty, a to do Korei itd, itp.
            > Moze bysmy mogli sie dogadac? Jak z obywatelstwem rosyjskim; $500, pare
            > papierkow do konsulatu, i troche czekania. To bylaby nawet mala cena aby sie
            > pozbyc zlosliwego nowotworu jakim stalo sie polskie obywatelstwo.
            > Niestety przy obecnym bezprawiu nie mam zadnej gwarancji ze po spelnieniu
            > wszelkich wymagan i zaplaceniu min. >$1000 , po 1-2 latach, dalej bede polsk
            > a
            > obywatelka.


            Nie jestem zywym towarem w handlu z PReLem. Ja kto Pani Olu? - kup pan cegle?
            Nie mam najmniejszego zamiaru wykupywac wolnosci. Ja te wolnosci z dala od
            kretynow mam juz ponad 20lat. A to malo znaczace panstewko mozna tez z latwoscia
            ominac. Ja rowniez uwazam, ze juz dawno oddalem paszport komuchom, a nastepnie
            przysiegalem wyrzekajac sie jakich kolwiek innych obywatelstw (zaklinajac sie na
            Boga i Bog mi swiadkiem tak bylo).

            W poprzednim watku ja tylko postawilem warunki i propozycje neo-komucha jesli
            upieraja sie, ze jest innaczej. Jesli im to nie odpowiada to chocby wsciekli
            stajac sie az fioletowi ze zlosci,
            • Gość: Ola do Wolnego IP: *.corp.redshift.com 17.06.02, 20:56
              > Nie mam najmniejszego zamiaru wykupywac wolnosci. Ja te wolnosci z dala od
              > kretynow mam juz ponad 20lat. A to malo znaczace panstewko mozna tez z latwosc
              > ia
              > ominac.
              Calkowicie sie zgadzam. Jednak jest male "ale"...W Polsce ciagle jest moja mama.
              Poki jej sily dopisuja to sie spotykamy z nia z Europie. Tym samym mam czas z
              mama i zwiedzam miejsca mi nieznane i o ilez ciekawsze niz Polska.
              Jednak jak zachoruje... Po jej smierci nie bede miala zadnych powodow odwiedzac
              Polske.

              >> A powaznie, to wielka hanba dla Kraju, ktory pragnie sie nazywac demokratycznym
              > a
              > nie stara sie o swoich obywateli, zwlaszcza tych ktorzy pragna wrocic do

              To nic nowego w polskiej historii. Zawsze panowala tam prywata, korupcja. Taka
              Bananowa Republika ...bez bananow.

              > Ojczyzny, zamiast tego ugania sie za tymi ktorzy nie chca wracac.
              Bo $$$ jest ich drogowskazem. Wszelkie decyzje sa podyktowane tym znakiem
              zielonego. A my mamy i nie damy, p. Kwasniewski.
              Pozdrowienia Wolny smile
              • Gość: Stary Zakladnicy zamordyzmu IP: *.tnt3.gold-coast.au.da.uu.net 22.06.02, 02:20
                Gość portalu: Ola napisał(a):

                > Calkowicie sie zgadzam. Jednak jest male "ale"...W Polsce ciagle jest moja mama
                > .
                > Poki jej sily dopisuja to sie spotykamy z nia z Europie. Tym samym mam czas z
                > mama i zwiedzam miejsca mi nieznane i o ilez ciekawsze niz Polska.
                > Jednak jak zachoruje... Po jej smierci nie bede miala zadnych powodow odwiedzac
                >
                > Polske.


                Niestety, nic nowego nie ma w pomysle brania zakladnikow przez panstwo. W wielu
                wypadkach wyjezdzajac z PRl nalezalo zostawiac na zastaw rodzine. Nowe wraca.

                Stary
                • Gość: Wolny Re: Zakladnicy zamordyzmu IP: *.53.138.122.nwrk.grid.net 22.06.02, 10:20
                  Gość portalu: Ola napisala:
                  "Pozdrowienia Wolny smile"

                  Dziekuje, serdecznie pozdrawiam.

                  ----
                  Jeszcze do tematu:
                  Gość portalu: Stary napisal:

                  "Niestety, nic nowego nie ma w pomysle brania zakladnikow przez panstwo. W
                  wielu
                  wypadkach wyjezdzajac z PRl nalezalo zostawiac na zastaw rodzine. Nowe wraca."

                  Pragne jednak zauwazyc, ze emigracja dawno sie skonczyla co jest miedzy innymi
                  czynnikami, powodem stalego zmniejszania sie ilosci zakladnikow i w efekcie
                  spadku przyplywu zielonych - o czym wspomina Ola.

                  Aby zbytnio sie nie rospisywac, przychodzi mi na mysl takie stare madre
                  przyslowie ludowe, o ile dobrze pamietam:
                  "Do tad dzban nosil wode do poki ucho mu sie nie oderwie"….

                  Zdaje sie to tow. Miller przyspieszy "oberwanie ucha"…a kto wie moze sam
                  dostanie "po uszach".
                  Jest oczywiscie jeszcze inna, najbardziej prawdopodobna wersja tzw. powtorka z
                  rozrywki (podobna z 81-ego roku).
                  Bo historia lubi sie powtarzac,… bo spoleczenstwo ma kurza papiec,….bo znaczna
                  grupa ignorantow zachlystnela sie tzw.: Temporary freedom.


                  Pozdrawiam
                  • starywiarus Re: Zakladnicy zamordyzmu 23.06.02, 05:27
                    Widocznie zielone juz niepotrzebne. Ci sami co przedtem widocznie dosc juz sie
                    nachapali, a teraz chcieliby sie troche pozachlystywac wladza, jak za dawnych
                    dobrych czasow.

                    Przeciez jak Polak w kraju conajmniej raz dziennie nie pokaze innemu Polakowi,
                    ze jest nad nim gora, to dzien ma nieudany.
                    • Gość: Stary Re: Zakladnicy zamordyzmu IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 30.06.02, 05:33



                      Tymcazasem PAP (polonia.pap.pl) ubolewa nad tym, jak to ich (znaczy PAP)
                      pulapka paszportowa "jak ostry gwozdz w bucie" uwiera, a tu przyjazdy spadaja,
                      dziura budzetowa sie poglebia. tak trzymac, chlopaki!!!
                      • Gość: Michel Re: do Polski IP: *.horsens.dk 01.07.02, 11:39
                        Ludziska: jezdze do Polski bardzo czesto na dunskim pasie i nikt nigdy nie
                        pytal mnie o inny, zreszta innego nie mam.
                        Czy to nie jest tak, ze nie powinno sie miec dwuch paszportow przy sobie ?
                        Tzn. wjechales do Polski na Polskim ale chcesz wyjechac na Canadyjskim ?
                        Panowie, to jest nieprawidlowe i niezgodne z miedzynarodowymi przepisami.
                        Polska kontrola paszportowa ma racje, robiac problem.


                        • luiza-w-ogrodzie Re: do Polski 01.07.02, 11:54
                          Michel, widac inne sa przepisy dotyczace paszportow krajow unijnych - albo po
                          prostu miales szczescie.
                          Zreszta nie jest to kwestia tylko paszportow, ale rowniez rozwodow, slubow,
                          obywatelstwa dzieci. Wladze polskie chcialyby miec pod kontrola wszystkich
                          Polakow (tych za granicami Polski tez) i nie pozwalaja wymknac sie spod
                          ciezkiej lapy ludziom, ktorzy Polakami sa tylko z pochodzenia i chca sie pozbyc
                          balastu.

                          Ja do Polski latam z dwoma paszportami, swiadectwem slubu i rozwodu (na polskim
                          paszporcie mam nazwisko po mezu, a w australijskim panienskie, do ktorego
                          wrocilam po rozwodzie) oraz metrykami dzieci, jesli lece z nimi. Nazwiska nie
                          moge zmienic, bo panie urzedniczki w Urzedzie Miasta czekaja na lapowe: w mysl
                          polskiego prawa mozna powrocic do panienskiego nazwiska w ciagu trzech miesiecy
                          po rozwodzie, a po uplywie tego czasu pozytywne rozpatrzenie podania o zmianie
                          (ze znaczkami skarbowymi i napisanego wlasnorecznie) zalezy od widzimisie pani
                          biurwy. Czas oczekiwania oczywiscie co najmniej kilka miesiecy. W Australii
                          kosztowalo mnie jakies $50 i dziesiec minut zeby uzyskac "Deed poll". Zmiana
                          nazwiska w paszporcie autralijskim nic nie kosztowala, bo nie bylo to
                          przedluzenie paszportu a tylko zmiana nazwiska wlasnie!

                          Gdybym chciala leciec do Polski na australijskim paszporcie, musialabym kupowac
                          wize, ktora kosztowalaby mnie wiecej niz paszport AUS.

                          A, dlugo by gadac...

                          Luiza-w-Ogrodzie
                        • Gość: Stary Re: do Polski IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 01.07.02, 12:04
                          Gość portalu: Michel napisał(a):

                          > Ludziska: jezdze do Polski bardzo czesto na dunskim pasie i nikt nigdy nie
                          > pytal mnie o inny, zreszta innego nie mam.
                          > Czy to nie jest tak, ze nie powinno sie miec dwuch paszportow przy sobie ?
                          > Tzn. wjechales do Polski na Polskim ale chcesz wyjechac na Canadyjskim ?
                          > Panowie, to jest nieprawidlowe i niezgodne z miedzynarodowymi przepisami.
                          > Polska kontrola paszportowa ma racje, robiac problem.
                          >
                          >

                          Nie, drogi rodaku. Mnie chodzi o to, zeby wjechac do Polski na australijskim i
                          miec gwarancje prawna (a nie dobry humor kaprala), ze wyjade z powrotem do domu
                          na australijskim. Poniewaz obywatelom Australii potrzebna jest do Polski wiza,
                          chetnie za nia zaplace rozsadna sume, jak rowniez wyjade z powrotem w okreslonym
                          terminie.

                          Natomiast nie odpowiada mi rosyjska ruleta, polegajaca na tym, ze jak beda
                          chcieli to wypuszcza, a jak nie beda chcieli to nie wypuszcza i zafunduja mi
                          szesc miesiecy ganiania po urzedach, zeby sobie wyrobil polski, ktorego nie mam.

                          Szesc miesiecy przymusowego pobytu w Polsce, podczas ktorych kazda pinda z
                          kazdego urzedu bedzie mi pokazywac, kto tu rzadzi, przyplacilbym bowiem utrata
                          pracy, domu, i wiekszosci dorobku pol zycia spedzonego na emigracji

                          Nie odpowiada mi rowmiez stawianie na drodze osob pragnacych formalnie zrzec sie
                          obywatelstwa polskiego surrealistycznych przeszkod administracyjnych, niezgodnych
                          zreszta z Konstytucja.

                          Odwyklem bowiem od kraju, w ktorym wq urzedach nikt nic nie wie, a za to kazdy
                          mowi co innego, zas prawo jest za kazdym razem inne, zaleznie od tego, jak sie w
                          tym tygodniu naczelnikowi Pieglasiewiczowi z Psiej Wolki podoba, i ile dostanie w
                          lape Na kombinowanie jestem juz za stary, nawyklem do komfortu zycia w kraju w
                          ktorym obywatel i podatnik to nie wlasnosc panstwa, tylko pan obywatel i pan
                          podatnik.


                          PS. Nie wiem jak jest w Danii, ale u mnie mozesz miec przy sobie tyle prawdziwych
                          i legalnie posiadanych paszportow ile ci sie podoba. Od 1 lipca 2001 roku
                          podobnie jest w graniczacej z toba Szwecji, ktora zaczela uznawac podwojne lub
                          wielokrotne obywatelstwo.
                          • Gość: Michel Re: do Polski IP: *.horsens.dk 01.07.02, 12:43
                            Mnie sie nic nie pomylilo i nie chodzi o zadne szczescie.
                            Do Polski wjezdzam roznymi przejsciami kilka razy w roku wlacznie z lotniskiem
                            i nigdy nie mialem zadnego klopotu. Nie wiem jak w Szwecji ale mysle, ze tak
                            jak w pozostalych krajach UE.
                            Majac "tyle paszportow" chyba nietrudno dobrac taki jaki najlepiej pasuje do
                            sytuacji, prawda ?
                            W paszporcie stoi jak wol, ze jestem obywatelem dunskim i nikomu na granicy nie
                            musze tego tlumaczyc, zreszta nikt mnie o to jeszcze nigdy nie pytal. Na
                            pytanie moge odpowiedziec ale nie musze. Mowie czysta polszczyzna. Tylko raz w
                            Swiecku, celniczka spytala skad tak dobrze znam polski i pozyczyla szerokiej
                            drogi.
                            Czy wy przypadkiem nie robicie z igly widly i szukacie problemu tam, gdzie go
                            faktycznie wcale nie ma ?
                            Jesli np. na canadyjski czy australijski pas wymagana jest wiza, no to jest
                            wymagana. Trudno ale jak sie wjezdza do kraju na pas polski, no bo taniej i bez
                            wizy ale chce sie Polske opuscic na pas canadyjski bo z jakiegos wzgledu
                            wygodniej i pardon ale troche szpanu, to powstana problemy. Straz graniczna ma
                            prawo spytac jak pan-pani do Polski wjechala bez wizy i zazadc ewentualnie
                            polskiego paszportu.
                            Nauczono mnie na emigracji, ze z przepisami mozna sie nie zgadzac ale trzeba je
                            respektowac. Problemu nie bedzie.
                            • Gość: MeMe Polska? - nie dla wszystkich! IP: *.sympatico.ca 01.07.02, 15:20
                              Gość portalu: Michel napisał(a):

                              > > Majac "tyle paszportow" chyba nietrudno dobrac taki jaki najlepiej pasuje do
                              > sytuacji, prawda ?

                              Panie Michel, ja myślę, że pan nie rozumie - i pewnie, jako Duńczyk, nigdy nie
                              zrozumie, że od obywateli Kanadyjskich i Australijskich polskiego pochodzenia
                              PRZYMUSOWO wymaga się posiadania polskiego paszportu przy przekraczaniu granicy
                              polskiej, i że o żadnych "wyborach" jak pan to pisze, nie ma mowy!

                              > W paszporcie stoi jak wol, ze jestem obywatelem dunskim i nikomu na granicy nie
                              > musze tego tlumaczyc, zreszta nikt mnie o to jeszcze nigdy nie pytal.

                              W moim paszporcie kanadyjskim też stoi jak wół, że jestem obywatelem Kanadyjskim
                              ( i to od 30 lat)- tyle tylko, że Polskę to g***o obchodzi bo wymusza ode mnie
                              przekroczenia polskiej granicy tylko i wyłącznie na polskim paszporcie, nie
                              respektując ani mojego kanadyjskiego obywatelstwa, ani kanadyjskiego paszportu.
                              Tak, a propos, to jest to chyba JEDYNY kraj na świecie, który nie respektuje
                              kanadyjskiego paszportu! Co by dał np. taki Paki, Rusek, czy inny Afgan za
                              posiadanie takowego?

                              > Czy wy przypadkiem nie robicie z igly widly i szukacie problemu tam, gdzie go
                              > faktycznie wcale nie ma ?

                              Nikt tu z igły widły nie robi. Fakt jest faktem, że do Polski możemy wjechać
                              tylko i wyłącznie na polskim paszporcie albo wogóle! Do kanadyjskiego paszportu
                              Polacy NIE DAJĄ WIZ i koniec - nawet w razie nagłym - pogrzeb czy ciężka choroba
                              kogoś bliskiego nie wzrusza polskigo konsulatu (o niektórych z tych przypadków
                              może sobie pan poczytać na forum Polonii Kanadyjskiej.)

                              Wybór dla nas w Kanadzie, jak ongiś u Forda (każdy może jeździć samochodem jakim
                              chce, tak długo jak to jest Ford), jest JEDEN - albo polski paszport, albo
                              forget lovely Poland!

                              Przy tym jest dokładnie tak, jak pisze luiza-w-ogrodzie. ZANIM ten paszport ci
                              dadzą musisz uregulować wszystkie sprawy cywilne jakie zaistniały zagranicą -
                              małżeństwa, rozwody, akty zgonu wspólmałżonka, zmiany nazwiska, akty urodzenia
                              dzieci, itp. w sądach w Polsce! Ile to trwa, kosztuje, i czy wogóle jest do
                              załatwienia, nie muszę chyba pisać? Dla wielu jest to nie do przeskoczenia bo
                              np. były wspólmałżonek (sprzed 20 lat i do tego nie-Polak), za nic nie chce
                              kooperować w ponownym zawarciu małżeństwa, a potem rozwodu, tylko dlatego żeby
                              usasfakcjonować polskich urzędasów i ich statystyki! A bez tego nici z polskiego
                              paszportu! A że nici też z wizy do kanadyjskiego, a więc nici z wyjazdu do
                              Polski! Dla wielu z nas jest to niestety problem bardzo istotny i bolący, i nikt
                              kto tego nie doświadczył na własnej skórze, nie może też i zrozumieć.

                              Ciesz się panie Michel, że pan nie masz tych problemów. Miłych wakacji w Polsce
                              życzę. Osobiście jadę na Słowację, Węgry i do Austrii - omijając rodzinne strony
                              wielkim łukiem.

    • Gość: Stary do Polski... IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 02.07.02, 12:30
      No wlasnie. Jedz pan, panie Michel, na jakim pan chcesz paszporcie, ale w razie
      czego sie pan nie dziw!
      • Gość: speaker Re: do Polski... IP: *.sympatico.ca 03.07.02, 02:31
        Stary, Ty masz zdrowie! Kazdemu spokojnie w kolko tlumaczysz rzeczy, zdawalo by
        sie dla przecietnie inteligentnego czlowieka proste, a jak sie jednak okazuje,
        dla calej rzeszy Twoich oponentow to sciana nie do przebycia.
        • Gość: Michel Re: do Polski... IP: *.horsens.dk 04.07.02, 08:11
          Sorry, jesli kogos urazilem. Wcale nie mialem takiego zamiaru. Ot poprostu
          wymiana pogladow.
          Na wakacje do Polski nigdy nie jezdze bo uwazam, ze sa ciekawsze miejsca na
          wypoczynek.
          Nie posiadam polskiego obywatelstwa juz od wielu, wielu lat.
          Wytlumaczcie bo nie rozumiem: ambasady w waszych krajach nie daja wam wizy na
          pas kanadyjski, a wiec do czego potrzebny jest wam pas polski, jesli wolno
          zapytac ?
          Brat mieszka w Austri, ma polskie i austriackie obywatelstwo ale do Polski
          jezdzi tylko na pasie austriackim i nikt mu nie robi z tego powodu klopotow.
          Ta sprawe musicie uregolowac w poslkim MSZ bo cos tu nie gra !!!
          I jescze jedno: czy nasz rodak z Polski, chcacy jechac do Canady-Australii tez
          musi miec wize czy jedzie bez wizowo ?
          • Gość: luiza-w- Re: do Polski... IP: *.powertel.net.au 04.07.02, 13:33
            Rodak z Polski musi miec wize o Australii. Ten sam rodak na paszporcie
            amerykanskim nie musi miec wizy.

            Luiza-w-Ogrodzie
            • Gość: Casey Re: do Polski... IP: *.proxy.aol.com 04.07.02, 14:24
              Gość portalu: luiza-w- napisał(a):

              > Rodak z Polski musi miec wize o Australii. Ten sam rodak na paszporcie
              > amerykanskim nie musi miec wizy.
              >
              > Luiza-w-Ogrodzie

              W sobote 29-go Czerwca konsul z konsulatu w Chicago w audycji radia z Chicago i
              New York stwierdzil. Ze od szesciu miesiecy sluzby graniczne nie zadaja
              posiadania paszportu polskiego jesli przekreczajacy granice ma paszport innego
              kraju z wazna wiza.
              Brak paszportu polskiego moze komplikowac sprawe jesli ktos bedzie chcial
              przebywac w Polsce powyzej trzech miesiecy.
              Nie wyjasnia to jednak sprawy istnienia absurdalnych przepisow.
              Pozdr.
              • Gość: Stary Do Polski...a moze nawet z powrotem... IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 04.07.02, 15:11
                Gość portalu: Casey napisał(a):

                > Gość portalu: luiza-w- napisał(a):
                >
                > > Rodak z Polski musi miec wize o Australii. Ten sam rodak na paszporcie
                > > amerykanskim nie musi miec wizy.
                > >
                > > Luiza-w-Ogrodzie
                >
                > W sobote 29-go Czerwca konsul z konsulatu w Chicago w audycji radia z Chicago i
                >
                > New York stwierdzil. Ze od szesciu miesiecy sluzby graniczne nie zadaja
                > posiadania paszportu polskiego jesli przekreczajacy granice ma paszport innego
                > kraju z wazna wiza.
                > Brak paszportu polskiego moze komplikowac sprawe jesli ktos bedzie chcial
                > przebywac w Polsce powyzej trzech miesiecy.
                > Nie wyjasnia to jednak sprawy istnienia absurdalnych przepisow.
                > Pozdr.


                Doprawdy? Sam pan konsul wlasnorecznie stwierdzil? Boki zrywac - do kanadyjskich
                paszportow Polakom z Kanady jak wiz polskich nie wydawali, tak nie wydaja; do
                australijskich, jednym Polakom z Australii wydaja, innym nie.

                Poza tym takie zapewnienia pana konsula na gebe w radio w Chicago, to swietny
                material do dyskusji z panem kapralem Strazy Granicznej na lotnisku, ktory moze w
                kazdej chwili wyjac z szuflady Dziennik Ustaw i udowodnic czarno na bialym, ze
                obywatele polscy BEZ WZGLEDU na posiadane inne obywatelstwo maja okazywac przy
                wyjezdzie z Polski paszport polski, i zaden inny.

                A ze nie kazdego tak traktuja? Pewnie, ze nie kazdego. Tym lepszy efekt
                psychologiczny sie osiaga tym mniejszym kosztem, jesli "pulapka paszportowa"
                dziala losowo: "na kogo wypadnie, na tego bec".

                Rodacy w Stanach niech decyduja, komu wola wierzyc: Konsulowi z Chicago, na gebe,
                czy wlasnemu State Department:

                "DUAL NATIONALITY: Poland is now enforcing a law that requires Polish citizens to
                enter and depart Poland using a Polish passport (including Polish citizens who
                are also American citizens). " travel.state.gov/poland.html


                Rodacy w Kanadzie zawsze moga zapytac Ambasady, ktora tak oto odpowiada na pismie:

                INFORMACJA WYDZIALU KONSULARNEGO AMBASADY RP W OTTAWIE

                Na mocy przepisow ustawy o cudzoziemcach z dnia 25.06.1997 r. prawo polskie nie
                przewiduje mozliwosci wydania wizy na wjazd do Polski w paszporcie obcego kraju
                nalezacym do osoby, ktora posiada obywatelstwo polskie. Wspomniana wyzej ustawa
                stwierdza bowiem, ze: - wiza to "zezwolenie wlasciwego organu polskiego wydane
                cudzoziemcowi, uprawniajace go do wjazdu na terytorium Rzeczpospolitej
                Polskiej ...", - "cudzoziemcem jest kazdy, kto nie posiada obywatelstwa
                polskiego".

                Podstawa prawna: Ustawa z dnia 25 czerwca 1997 r. o cudzoziemcach (Dz.U.Nr 114,
                poz. 739), Art.2 i Art. 4 pkt 2, oraz Ustawa z dnia 15 lutego 1962 r. o
                obywatelstwie polskim (Dz.U. Nr 10, poz. 49), Art. 2.

                Z wyrazami szacunku
                Janusz WACH
                Radca

                • Gość: Stary Ustne zapewnienia pana konsula a pisma Konsulatu IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 04.07.02, 15:23
                  I jeszcze jeden urzekajacy dokument sprzed dwoch lat, z tego samego Chicago:

                  ===============================

                  Komunikat

                  W związku ze zwiększonym zainteresowaniem zasadami przekraczania granicy przez
                  obywateli polskich posiadających równoczesnie obywatelstwo innego państwa
                  Konsulat Generalny RP w Chicago przypomina, ze w Polsce, podobnie jak w
                  większości państw na świecie, w tym w krajach UE, USA i Kanadzie, obowiązuje
                  zasada wyłączności własnego obywatelstwa. Zgodnie z nią osoba posiadająca np.
                  obywatelstwo polskie i amerykańskie w Polsce jest wyłącznie obywatelem polskim. W
                  związku z tym Straż Graniczna wymaga, aby przekraczając granice RP obywatel
                  polski legitymował się paszportem polskim. Sprawa stosowania przez Straż
                  Graniczną wymogu legitymowania się obywateli polskich paszportami nabrała
                  ostrości w ostatnim czasie, po zainstalowaniu w punkcie kontrolnym na lotnisku
                  Okęcie systemu "PESEL" umożliwiającego szybką weryfikację obywatelstwa polskiego
                  osoby przekraczającej granicę. Do końca 2000 roku system "PESEL" zostanie
                  zainstalowany i na pozostałych przejściach granicznych.

                  Obowiązek stosowania prawa polskiego wobec osób posiadających obywatelstwo
                  polskie niezależnie od posiadanego przez nich dodatkowo obywatelstwa innego
                  państwa wynika z ustawy o obywatelstwie polskim z dn. 15.02.1962 r., która w art.
                  2 stwierdza, że:

                  "obywatel polski w myśl prawa polskiego nie może być równocześnie uznawany za
                  obywatela innego państwa".

                  Zasadę tę potwierdza ustawa Prawo prywatne międzynarodowe z dn. 12.11.1965 r.,
                  która w art. 2 par. 1 stanowi, że:

                  "jeżeli ustawa przewiduje właściwość prawa ojczystwgo, obywatel polski podlega
                  prawu polskiemu, chociażby prawo innego państwa uznawało go za obywatela tego
                  państwa"

                  Przygotowane obecnie projekty nowej ustawy o obywatelstwie polskim (rządowy i
                  senacki) potwierdzają opisane wyżej zasady.
                  Należy podkreślić, że obywatel polski ma prawo do powrotu do kraju w każdym
                  przypadku, może więc prekroczyć granicę przy wjeździe nawet jeżeli nie posiada
                  polskiego paszportu lub legitymuje się paszportem nieważnym. Natomiast przy
                  wyjeździe zobowiązany jest do okazania ważnego polskiego paszportu, gdyż zgodnie
                  z ustawą o paszportach z dn. 29.11.1990 r. tylko ważny polski paszport jest
                  dokumentem urzędowym upoważniającym obywatela polskiego do przekraczania granicy.

                  W związku ze zwiększoną iloscią wniosków o wydanie paszportów Konsulat RP w
                  Chicago informuje, że przyjmowane są podania codziennie od godziny 8:30 do 15:30,
                  a w czwartki od 11:00 do 18:00. Sprawy paszportowe można przesyłać do nas rownież
                  pocztą. Okres oczekiwania na paszport trwa jeden miesiąc, w trybie pośpieszonym
                  10 dni roboczych (za dodatkową opłatą 35 dolarów za express). Opłata za wymianę
                  paszportu osoby dorosłej wynosi 130 dolarów, uczniom i emerytom przysługuje
                  zniżka 50%, dzieci do 16 roku życia płacą 15 dolarów.

                  Za Konsula Generalnego
                  Dorota Spychalska
                  Wicekonsul

                  Konsulat Generalny RP w Chicago
                  Consulate General of the Republic of Poland
                  1530 N. Lake Shore Drive
                  Chicago, Illinois 60610-1695
                  Tel: (312) 337-8166
                  Fax: (312) 337-7841

                  =============

                  Wszystkie ustawy przytoczone w tym komunikacie z 2000 roku obowiazuja nadal. Jak
                  kto lubi rosyjska rulete, niech jedzie do Polski na podstawie ustnych zapewnien
                  konsula. Niemniej niech pamieta:

                  - zgodnie z ustawą o paszportach z dn. 29.11.1990 r. tylko ważny polski
                  paszport jest dokumentem urzędowym upoważniającym obywatela polskiego do
                  przekraczania granicy.;


                  - Obowiązek stosowania prawa polskiego wobec osób posiadających obywatelstwo
                  polskie niezależnie od posiadanego przez nich dodatkowo obywatelstwa innego
                  państwa wynika z ustawy o obywatelstwie polskim z dn. 15.02.1962 r., która w art.
                  2 stwierdza, że: "obywatel polski w myśl prawa polskiego nie może być
                  równocześnie uznawany za obywatela innego państwa".


                  - ustawa Prawo prywatne międzynarodowe z dn. 12.11.1965 r. w art. 2 par. 1
                  stanowi, że: "jeżeli ustawa przewiduje właściwość prawa ojczystwgo, obywatel
                  polski podlega prawu polskiemu, chociażby prawo innego państwa uznawało go za
                  obywatela tego państwa"


                  Milych wakacji rodakom z Chicago.





                  • Gość: Stary Pan konsul namawia do lamania prawa? Nieladnie... IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 04.07.02, 15:39

                    I jeszcze podobny dokument z marca 2002, produkcji konsulatu RP w Vancouver;

                    =====================
                    (...)Obywatele polscy przy przekraczaniu granicy Rzeczypospolitej Polskiej maja
                    obowiazek legitymowania sie polskimi paszportami.

                    Podstawa prawna:
                    Ustawa z dnia 29 listopada 1990r. o paszportach (Dz. U. nr 2 z dnia 7 stycznia
                    1991r.), art. 1.

                    Uwaga:
                    Obywatel polski ma prawo do wjazdu do Polski takze wtedy, jesli legitymuje sie
                    niewaznym polskim paszportem. Natomiast przy wyjezdzie z Polski zobowiazany jest
                    do okazania waznego paszportu polskiego.

                    Poslugiwanie sie przez obywatela polskiego paszportem innego panstwa przy
                    przekraczaniu granicy Rzeczypospolitej Polskiej jest wykroczeniem, zagrozonym
                    kara grzywny do 5000,- zl. (Ustawa z dnia 20 maja 1971r. Kodeks wykroczen, Dz. U.
                    nr12 z dnia 31 maja 1971r., art. 65 par. 1).

                    Ze wzgledu na niezbedny okres oczekiwania na wydanie paszportu, wskazane jest
                    skladanie zainteresowanych wnioskow o wydanie paszportu odpowiednio wczesniej
                    przed planowanym wyjazdem.(...)

                    =============

                    (Ustawa z dnia 20 maja 1971r. Kodeks wykroczen, Dz. U. nr12 z dnia 31 maja
                    1971r., art. 65 par. 1) nadal obowiazuje. No, ale skoro sam pan konsul obiecal...
                    • Gość: jurek K Do Michel IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.07.02, 18:23
                      >> ... Brat mieszka w Austri, ma polskie i austriackie obywatelstwo ale do Polski jezdzi tylko na pasie
                      austriackim i nikt mu nie robi z tego powodu klopotow. ... <<

                      Zdaje sie, ze twoj brat lamie AUSTRIACKIE prawo o ile posiada jakiekolwiek inne obywatelstwo poza
                      austriackim. Jako ze wydaje mi sie, ze prawo austriackie NIE dopuszcza dla ob. austriackich
                      posiadanie innego obywatelstwa poza austriackim POD KARA UTRATY OBYWATELSTWA
                      AUSTRIACKIEGO W RAZIE WYKRYCIA POSIADANIA INNEGO OBYWATELSTWA.
                      • _bruno5 Re: Do Michel ____ 04.07.02, 18:28
                        Gość portalu: jurek K napisał(a):

                        > >> ... Brat mieszka w Austri, ma polskie i austriackie obywatelstwo ale d
                        > o Polski jezdzi tylko na pasie
                        > austriackim i nikt mu nie robi z tego powodu klopotow. ... <<
                        >
                        > Zdaje sie, ze twoj brat lamie AUSTRIACKIE prawo o ile posiada jakiekolwiek inne
                        > obywatelstwo poza
                        > austriackim. Jako ze wydaje mi sie, ze prawo austriackie NIE dopuszcza dla ob.
                        > austriackich
                        > posiadanie innego obywatelstwa poza austriackim POD KARA UTRATY OBYWATELSTWA
                        > AUSTRIACKIEGO W RAZIE WYKRYCIA POSIADANIA INNEGO OBYWATELSTWA.

                        Austriackie gadanie .My Polacy nie boimy sie austrakow i
                        innych .Oni moga nas pocalowac w...Pozdrowienia
                        • Gość: Michel Re: Do oponentow ____ IP: *.horsens.dk 05.07.02, 08:25
                          Nie znam prawa austriackiego ale wiem, ze Austria nie wymagala zrzekania sie
                          obywatelstwa polskiego przed nadaniem austriackiego co wskazywaloby na to, iz
                          nie wymaga zrzeczenia polskiego.
                          Ludzie i jeszcze jedno na chlopski rozum:
                          jesli wymagana jest wiza pobytowa na pas kanadyjski czy australijski, to nie
                          mozna wyjechac z Polski nie majac takiej wizy w pasie, czy to nie jest
                          logiczne ?
                          Abstrachujac od tego, czy nie jest wygodniej wjezdzac i wyjezdzac na polskim
                          pasie ? Chodzi przecie tylko o kontrol graniczna w Polsce, na wszystkich innych
                          granicach mozecie swobodnie okazywac sie tym drugim.

                          Odnosze wrazenie, ze w tym punkcie stawiacie sprawy na glowie.

                          Mamy wrescie wolna i demokratyczna ojczyzne, ktora ma zupelnie normalne
                          przepisy odnosnie spraw paszportowych a my ciagle tkwimy w jakims nierealnym
                          swiecie przeszlosci.

                          Wedle prawa, jestem dunczykiem polskiego pochodzenia tak tu jak i tam i z tego
                          tytulu nie ma zadnych praw w Polsce a tylko w Danii.

                          Wy wedle prawa, jestescie Polakami z siedziba w Kanadzie czy Australii, i macie
                          takie same prawa w Polsce jak ci co tam mieszkaja a wiec i obowiazek posiadania
                          polskiego dokumentu przebywajac na terenie Polski.

                          Tak stanowi prawo miedzynarodowe.







                          • dyplomata Re: Do oponentow ____ 05.07.02, 11:58
                            Gość portalu: Michel napisał(a):

                            > Ludzie i jeszcze jedno na chlopski rozum:
                            > jesli wymagana jest wiza pobytowa na pas kanadyjski czy australijski, to nie
                            > mozna wyjechac z Polski nie majac takiej wizy w pasie, czy to nie jest
                            > logiczne ?
                            > Abstrachujac od tego, czy nie jest wygodniej wjezdzac i wyjezdzac na polskim
                            > pasie ? Chodzi przecie tylko o kontrol graniczna w Polsce, na wszystkich innych
                            > granicach mozecie swobodnie okazywac sie tym drugim.
                            > Odnosze wrazenie, ze w tym punkcie stawiacie sprawy na glowie.
                            > Mamy wrescie wolna i demokratyczna ojczyzne, ktora ma zupelnie normalne
                            > przepisy odnosnie spraw paszportowych a my ciagle tkwimy w jakims nierealnym
                            > swiecie przeszlosci.


                            No to sie teraz chlopie naraziles Staremu & Co: dla nich nie ma nierealnego
                            swiata przeszlosci! Jest realnie istniejacy nieco zakamuflowany PRL w ktorym
                            rzadza komuchy i ubecy a zadnej wolnosci nie ma. Dowod: nie mozna przyjezdzac na
                            australijskim pasie. Nie ma tu zadnego znaczenia ze do Australii obywatel tez
                            musi przyjezdzac na australijskim pasie. Australia to Australia a Polska to PRL.

                            > Wy wedle prawa, jestescie Polakami z siedziba w Kanadzie czy Australii, i macie
                            > takie same prawa w Polsce jak ci co tam mieszkaja a wiec i obowiazek posiadania
                            > polskiego dokumentu przebywajac na terenie Polski.
                            > Tak stanowi prawo miedzynarodowe.

                            Oj, za takie gadanie jestes na tym forum totalnie przegrany! Stary juz ci to
                            wytlumaczy: przede wszystkim Polska to dalej PRL czyli szambo, a wiec wymaganie
                            polskiego dokumentu jest terrorem wladz PRL wobec przedstawicieli Wolnego Swiata.
                            Nie ma tu zadnego znaczenia ze w Kanadzie i Australli wymaga sie natywnych
                            dokumentow bo to sa kraje na poziomie a nie jakies peerelowskie szambo.
                            • Gość: Stary Witam w dyplomacji, ppor. Komentatorze IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 07.07.02, 08:48
                              dyplomata napisał(a):


                              > Nie ma tu zadnego znaczenia ze w Kanadzie i Australli wymaga sie natywnych
                              > dokumentow bo to sa kraje na poziomie a nie jakies peerelowskie szambo.

                              ============
                              Witam w dyplomacji, poruczniku Komentatorze.


                              O tym, kto jest w porządku, a kto w szambie, kto na poziomie, a kto poniżej
                              poziomu, to nie pan Stary decyduje, tylko rozmaite uczone gremia radzą. Powodów
                              do radości w wynikach tych deliberacji jest dla porucznika i jego przełożonych
                              bajermajstrów raczej niewiele:

                              1. Miejsca w ONZ-owskim rankingu ogólnego rozwoju cywilizacyjnego HDI 2001
                              (Human Development Index, zestawiany przez UNDP dla ponad 170 krajów): Australia
                              2 miejsce (za Norwegią, ale przed Kanadą; sporo przed USA), Polska 38 miejsce (za
                              Urugwajem, ale przed Chile). Szczegóły i objasnienie metodologii:
                              www.undp.org.np/hdr2001/

                              2. Miejsce w międzynarodowym rankingu korupcyjnym Transparency International
                              szeregującym 100 krajów w kolejności od najmniej do najbardziej skorumpowanych:
                              Australia 11 miejsce (znowu za Norwegią, ale przed Szwajcarią), Polska 44 miejsce
                              (ex aequo z Peru, za Grecją, ale przed Brazylią). Szczegóły i objaśnienie
                              metodologii: www.transparency.org/cpi/2001/cpi2001.html

                              Czy Australia to kraj na poziomie? Po ponad dwudziestu latach mieszkania tutaj
                              nie mam pewnosci. Ale mam zupełną pewność, że jaki by ten poziom nie był, i jakie
                              by nie stosować kryteria, to plasujemy się tu w Australii sporo powyżej
                              Rzeczypospolitej, ktora zdecydowanym krokiem zdaza jakby mniej do Europy, a
                              bardziej do Ameryki Poludniowej.

                              Eviva Polonia!



                          • luiza-w-ogrodzie Re: Do oponentow ____ 05.07.02, 13:01
                            Michel,
                            A chocby taki przyklad: powyzej opisywalam jaki mam problem ze zmiana nazwiska
                            wiec jezdze nie tylko z dwoma paszportami, ale i aktem slubu, decree nisi etc
                            Oznacza to rowniez problemy z biletami lotniczymi - na bilecie mam nazwisko
                            panienskie (takie same jak w paszporcie australijskim), wjezdzam do Polski,
                            poslusznie macham polskim paszportem i cyrk sie zaczyna: a dlaczego inne
                            nazwisko? prosze udowodnic kim pani jest?

                            Luiza-w-Ogrodzie
                            • Gość: jurek K Re: Do oponentow ____ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.07.02, 16:29
                              >> ... Nie znam prawa austriackiego ale wiem, ze Austria nie wymagala zrzekania sie obywatelstwa
                              polskiego przed nadaniem austriackiego co wskazywaloby na to, iz nie wymaga zrzeczenia polskiego.
                              ...<<

                              Wymaga !!
                          • Gość: speaker Re: Do oponentow ____ IP: *.sympatico.ca 05.07.02, 21:37
                            <<<
                            Wedle prawa, jestem dunczykiem polskiego pochodzenia tak tu jak i tam i z tego
                            tytulu nie ma zadnych praw w Polsce a tylko w Danii.

                            Wy wedle prawa, jestescie Polakami z siedziba w Kanadzie czy Australii, i macie
                            takie same prawa w Polsce jak ci co tam mieszkaja a wiec i obowiazek posiadania
                            polskiego dokumentu przebywajac na terenie Polski.

                            Tak stanowi prawo miedzynarodowe. >>>


                            Michael nie gniewaj sie, ale pieprzysz od rzeczy. Ty jestes Dunczykiem
                            polskiego pochodzenia, ale my jestesmy Polakami zamieszkalymi gdzies tam.
                            Sprobuj myslec logicznie a nie jak piszesz "na chlopski rozum", bo sam widzisz
                            jakie bzdury Ci spod klawiatury wychodza. Chyba, ze chcesz zostac drugim
                            komentatorem lub dyplomata, to co innego.
                            • Gość: Maciek Re: Do oponentow ____ IP: *.proxy.aol.com 05.07.02, 22:48
                              Speaker, to co on napisal JEST logiczne.
                              On sie zrzekl polskiego obywatelstwa - jest wiec tylko i wylacznie Dunczykiem
                              (o polskim pochodzeniu).
                              My mamy oba obywatelstwa - pierwotne czyli polskie i drugie (amerykanskie,
                              kanadyjskie, itd.).
                              Rzeczywiscie (CHOC MI SIE TO Q...WA NIE PODOBA)jakby cos w Polsce nam sie
                              stalo - jestesmy wg. prewa miedzynarodowego POLAKAMI i pies z kulawa noga sie
                              nami nie zainteresuje.
                              NIESTETY !!!
                              • Gość: speaker Re: Do oponentow ____ IP: *.sympatico.ca 05.07.02, 23:17
                                OK w przypadku gdy "osobiscie" niedawno wyemigrowal i udalo mu sie bezbolesnie
                                zrzec obywatelstwa. Jak to wyglada w praktyce - dobrze wie ten kto probowal.
                                Tylko Q-wa na zagadnienie trzeba spojrzec troche szerzej niz do wlasnych
                                spodni. Co maja powiedziec ci, co sie urodzili poza Polska (a takich sa
                                miliony). Inna sprawa, ze oni olewaja w ogromnej swej wiekszosci Polske i nawet
                                o tym nie wiedza jaki jest ich status w pojeciu polskiej administracji. Czy
                                wiesz co mysli o Polsce taki delikwent, gdy idac po wize dowiaduje sie ze musi
                                wyrobic Polski paszport, ktorego i tak nie dostanie zanim nie uregoluje przed
                                polska administracja swych zagranicznych spraw. Coz to za paranoidalna
                                administracja, ktora mnie Kanadyjczyka urodzonego w Anglii z polsko wloskich
                                rodzicow zmusza do wyrobienia sobie polskiego paszportu i traktuje mnie na swym
                                terytorium jak jakiegos poddanego. Dobrze ze Wlosi i Anglicy nie sa tak
                                porabani, bo inaczej do Europy musial bym latac z czterema paszportami, a tak
                                wystarczy jedynie wielkim lukiem omijac to siedlisko absurdu by miec swiety
                                spokoj i pewnosc, ze poruszam sie po normalnym swiecie a nie w kukulczym
                                gniezdzie.
                                • Gość: Funnel Re: Do michaela IP: 64.180.225.* 06.07.02, 01:08
                                  portalu: Michel napisał(a):

                                  > Nie znam prawa austriackiego ale wiem, ze Austria nie wymagala zrzekania sie
                                  > obywatelstwa polskiego przed nadaniem austriackiego co wskazywaloby na to, iz
                                  > nie wymaga zrzeczenia polskiego.
                                  ****************
                                  - nie znasz prawa austryiackiego ale WIESZ,no to prosze spytac brata jak to
                                  prawo stanowi bo wyglada na to ze brat tez nie wie.

                                  > Ludzie i jeszcze jedno na chlopski rozum:
                                  > jesli wymagana jest wiza pobytowa na pas kanadyjski czy australijski, to nie
                                  > mozna wyjechac z Polski nie majac takiej wizy w pasie, czy to nie jest
                                  > logiczne
                                  ********
                                  -
                                  • Gość: tato Re: Do michaela IP: *.fastres.net 06.07.02, 03:21
                                    Gość portalu: Funnel napisał(a):

                                    > portalu: Michel napisał(a):
                                    >
                                    > > Nie znam prawa austriackiego ale wiem, ze Austria nie wymagala zrzekania s
                                    > ie
                                    > > obywatelstwa polskiego przed nadaniem austriackiego co wskazywaloby na to,
                                    > iz
                                    > > nie wymaga zrzeczenia polskiego.
                                    > ****************
                                    > - nie znasz prawa austryiackiego ale WIESZ,no to prosze spytac brata jak to
                                    >
                                    > prawo stanowi bo wyglada na to ze brat tez nie wie.
                                    >
                                    > > Ludzie i jeszcze jedno na chlopski rozum:
                                    > > jesli wymagana jest wiza pobytowa na pas kanadyjski czy australijski, to n
                                    > ie
                                    > > mozna wyjechac z Polski nie majac takiej wizy w pasie, czy to nie jest
                                    > > logiczne
                                    > ********
                                    > -
                                    • Gość: Funnel Re: Do taty IP: 64.180.225.* 06.07.02, 10:37
                                      >..Funnel,co ty pierdolisz........to zkad piszesz z pierdla?
                                      ***********

                                      Kochany tato ja wcale nie zartuje,znasz mnie przeciez.Zablokowali mi
                                      wejscie.Tak pisze z pierdla,jest mi tu dobrze,i tylko mi... Ciebie BRAK !!!

                          • Gość: Jurek Re: Do oponentow ____ IP: *.244.100.238.Dial1.NewYork1.Level3.net 10.07.02, 04:42
                            Michal wiec tez na chlopski Rozum - obywatel USA nie potrzebuje wizy do Polski natomiast Polski
                            obywatel potrzebuje wize do USA - wiec biorac pod uwage Twoja logike podwojny obywatel musialby
                            miec wstemplowana wize w paszporcie Polskim aby wrocic do domu do USA... Mysle ze w Konsulacie
                            USA by sie troche zdziwili czy tez nawet uznali to jako tzw. Polish Joke jesli obywatel USA chcialby
                            otrzymac wize do swojego Polskiego Paszportu. Czy nie prosciej i latwiej i logiczniej bylo by tu uzyc
                            paszportu USA?
                      • Gość: Sibylle Re: Do Michel i Jurka K IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.02, 14:12
                        Jurek,
                        masz racje.

                        Michael, jezeli to rzeczywiscie prawda co piszesz o podwojnym obywatelstwie
                        austriackim i polskim Twojego brata, to lamie on swiadomie prawo austriackie,
                        bo z pewnoscia zostal o tym dokladnie poinformowany.

                        www.migrant.at/staatsb.htm

                        "
                        Fuer die Verleihung der oesterreichischen Staatsbuergerschaft sind folgende
                        generellen Voraussetzungen notwendig:

                        - Austritt aus der bisherigen Staatsbürgerschaft, ausser, dies ist nicht
                        moeglich bzw. zumutbar (z. B. persoenliche und wirtschaftliche
                        Existenzgefährdung),"
                        czyli -
                        warunkiem uzyskania obywatelstwa autriackiego jest zrzeczenie sie obywatelstwa
                        dotychczasowego, z wyjatkiem sytuacji, kiedy jest to niemozliwe / np. stanowi
                        zagrozenie egzytencji osobistej i materialnej/.

                        O ile wiem, praktycznie najpierw uzyskuje sie nadanie obyw. austriackiego i
                        jest sie z o b o w i a z a n y m zrzec sie dotychczasowego obyw.
                        w ciagu 1 roku .
                        Jesli Twoj brat posiada dluzej niz rok te dwa obywatelstwa to jest wykroczenie
                        wzgledem prawa autriackiego.
                        • Gość: Martin Re: Do Michel i Jurka K IP: 193.0.117.* 06.07.02, 15:10
                          Sibille, w zasadzie masz racje. Sa jednak Polacy posiadajacy w Austrii 2
                          paszporty. Chodzi tu o osoby, ktorym obywatelstwo austriackie nadano w czasach
                          kiedy Polska byla Katanga i ze wzgledow humanitarnych uchodzcy z PRL, prawdziwi
                          albo mniej prawdziwi, nie musieli sie zrzekac polskiego passu. Rowniez obecnie
                          jest w austriackiej ustawie furtka pozwalajaca na nadanie obywatelstwa z
                          pominieciem wymogu zrzeczenia sie starego. W praktyce wszystko zalezy od oceny
                          urzednika, ktory pewnie ma polityczne wytyczne- kogo przepuszczac a kogo nie i
                          tak wielu Turkom daje sie pass jako 2 bo zrzeczenie sie tureckiego obyw jest
                          bardzo kosztowne i problematyczne, nie zdziwil bym sie gdyby ludziom z EU i USA
                          tez nie robilo sie w tym wzgledzie problemow.
                          • Gość: Sibylle Re: Do Martina IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.02, 17:02
                            Martin,
                            te furtke w nadawaniu obywatelstwa austriackiego co prawda wymienilam,
                            ale nie wzielam pod uwage tej okolicznosci, ze brat Michel moglby sie
                            w niej znajdowac.
                            Poza tym -
                            1.Odnioslam wrazenie, ze Michel przedstawil(a) w swoich postach
                            obywatelstwo brata jako nic wyjatkowego;
                            2.Znam dwa przypadki (Austria) swiadomego niedopelnienia obowiazku
                            zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego, wykorzystujace urzednicza schlamperei;
                            3.Zapomnialam w ferworze pisania , ze pisze o Austrii , myslac o prawie
                            niemieckim, ktore jest chyba w tym przypadku jeszcze bardziej rygorystyczne -
                            sama przez to przeszlam.

                            Wracajac do tematu watku i wypowiedzi rodakow z podwojnym obywatestwem z USA ,
                            Ca i Au ,zwlaszcza tych o "skomplikowanym" statusie familiarnym to uwazam
                            postawe wladz IIIRP wobec nich za ,delikatnie mowiac, bardzo zlosliwa
                            i obludna w "wyciaganiu" pieniedzy pod plaszczykiem egzekwowania od nich
                            obowiazkow obywatelskich.

                            Milego weekendu







                            • Gość: Martin Re: Do Martina IP: *.dwi.uw.edu.pl 07.07.02, 17:37
                              Gość portalu: Sibylle napisał(a):

                              nie wzielam pod uwage tej okolicznosci, ze brat Michel moglby sie w niej
                              znajdowac. Odnioslam wrazenie, ze Michel przedstawil(a) w swoich postach
                              obywatelstwo brata jako nic wyjatkowego;

                              Jak wspomnialem, wedle mojej wiedzy, tak wlasnie wtedy bylo w Austrii- po prostu
                              wydawalo sie Polakom paszporty wychodzac z zalozenia (czesciowo prawdziwego), ze
                              pochodza z kraju, gdzie prawo nie obowiazuje i, ze niehumanitarnym byloby
                              uzaleznianie ich statusu prawnego od jakichkolwiek posuniec wladz PRL.

                              Temu co napisalas o obecnej sytuacji Polakow, moge jedynie potaktac- obecnie
                              zalatwienie zgodnie z przepisami w Austrii albo w Niemczech naturalizacji (nie
                              mylic z potwierdzeniem obywatelstwa niemieckiego) przy zachowaniu obyw. polskiego
                              nie wchodzi raczej w gre.
                              Glueck aufsmile


                              • Gość: Sibylle Do Martina IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.02, 19:47
                                Gość portalu: Martin napisał(a):

                                > obecnie
                                > zalatwienie zgodnie z przepisami w Austrii albo w Niemczech naturalizacji (nie
                                > mylic z potwierdzeniem obywatelstwa niemieckiego) przy zachowaniu obyw. polskie
                                > go nie wchodzi raczej w gre.

                                Masz racje - /bede pisac tylko odnosnie BRD i imigrantow polskich/ jest to w
                                Niemczech niemozliwe.
                                Warunkiem uzyskania obyw. niemieckiego jest w c z e s n e j s z e zrzeczenie sie
                                obyw. polskiego , takze w stosunku do osob pozostajacych w zwiazkach malzenskich
                                z Niemcami.
                                Twierdze, ze zachowanie obyw. polskiego nie bylo mozliwe takze dla polskiej
                                emigracji z wczesnych lat 80-tych, gdyz status uchodzcy politycznego upowznial
                                do wystapienia o nadanie obyw. niemieckiego po 7 latach /pozostalych emigrantow
                                po 10 latach/ pobytu w BRD, a w tym czasie PRL znacznie zliberalizowala
                                traktowanie oponentow / lub wrecz nie istniala/ i nie bylo zadnych obaw
                                restrykcji w stosunku do Polakow wystepujacych o zrzeczenia obywatelstwa
                                polskiego.
                                BRD generalnie nie uznaje zasady podwojnego obywatelstwa w stosunku do imigrantow
                                Ale jak w kazdej regule sa wyjatki / np. w zwiazkach malzenskich Niemcow z
                                niektorymi obywatelami EU /.

                                Schoenen Abend noch


                                • Gość: Martin Re: Do Martina IP: 157.25.47.* 08.07.02, 08:22
                                  Einen shoenen guten Morgen smile
                                  Hmm, interesujace co piszesz. Ludzie, ktorych znam otrzymywali praktycznie
                                  wszyscy Staatsangehoerigkeitsausweis/ Registrierschein, wiec byli Niemcami w
                                  rozumieniu GG. Nie moge wiec odwolac sie do praktyki znanych mi ludzi. Bylem
                                  jednak pewien, ze polska emigracja polityczna w znacznej czesci byla w latach
                                  80 rowniez naturalizowana z zachowaniem polskiego obywatelstwa.
                                  Verbleibe mit Pyrsk
                                  • Gość: Sibylle Re: Do Martina IP: *.teb / 192.168.1.* 08.07.02, 13:13
                                    Hallo Martin,
                                    Wladze BRD nie egzekwowaly co prawda zrzekania sie obyw. polskiego
                                    w okresie trwania stanu wojennego w Polsce i krotkim czasie po jego zniesieniu
                                    ( ca. do konca 1984 roku ) z powodow humanitarnych wobec starajacych
                                    sie o obyw. niemieckie - czego rezultatem jest dzisiaj
                                    formalne podwojne obywatelstwo przede wszystkim dawnej polskiej emigracji
                                    pochodzenia niemieckiego
                                    /w wiekszosci ludzie Ci nigdy nie zrzekli sie obyw. polskiego - nie uwzg. tu
                                    Slazakow/.
                                    Emigracja ta nie byla poddana procedurze tak dlugiej "kwarantanny" jak
                                    emigranci narodowosci polskiej /vide poprzedni post/.
                                    Obywatelstwo polskie mozna bylo zachowac w tym czasie takze m.inn. poprzez
                                    malzenstwo z obyw. niemieckim poniewaz 2-letni staz malzenski upowaznial /wtedy/
                                    o wystapienie nadania obyw. niemieckiego.
                                    Oczywiscie nie rozwazam przypadkow VIPs - ktore byly z pewnoscia
                                    rozpatrywane "extra".
                                    To tyle na temat podwojnego obywatelstwa polsko-niemieckiego.

                                    Milego dnia & Tchuess smile



                            • topiel Re: Do Martina 08.07.02, 09:27
                              Wtrace swoje piec groszy. Z calym respektem dla emigracji, watpliwe jest czy
                              chodzi o wyciaganie pieniedzy z kieszeni obywateli polskich. Ci ludzie maja
                              polskie obywatelstwa, maja prawo glosu, maja prawo zamieszkania w Polsce bez
                              ograniczen w czasie, maja prawo posiadania, czyli maja takie same prawa jak
                              obywatele w kraju a wiec i takie same obowiazki.
                              Wystarczy przestrzegac przepisy wlasnej ojczyzny a napewno nie bedzie klopotow.
                              Pisze tu jedna, ze na bilecie ma nazwisko panienskie a w pasie nazwisko po
                              mezu. Tego to juz wogole nie rozumiem. Czyli cos masz nieprawidlowo droga
                              rodaczko.
                              Usa, Canada i Australia wymaga wiz wjazdowych od obywateli polskich i jest
                              rzecza naturalna, ze Polska robi to samo w stosunku do obywateli tych krajow.
                              Wy posiadajac ciagle polskie obywatelswto jestescie w imieniu prawa Polakami i
                              jako tacy musicie poslugiwac sie na terenie Polski, polskim dokumentem.
                              Dzieci rodzicow posiadajcych polskie obywatelstwo, przejmuja automatycznie
                              obywatelstwo po rodzicach. Po dojsciu do pelnoletnosci musza wystapic do wladz
                              RP o uregolowanie tych spraw. Raczej nie powinno byc z tym zadnego problemu.
                              Czyz w swiecie cywilizowanym jest inaczej ?
                              Czy dzieci turkow urodzone w Niemieczech, Austri, Canadzie, USA czy Australii
                              otrzymuja automatycznie obywatelstwa tych krajow. Napewno nie.
                              Zrzec sie obywatestwa wszyscy musieli jesli chcieli miec tylko jedno i wszyscy
                              mieli takie same problemy a raczej wszyscy musieli przejsc taka sama procedure,
                              nie zaleznie od czasu kiedy to mialo miejsce.
                              Za komuny bylo jeszcze trudniej.
                              Z jeden strony, wielu z was chce byc w kraju traktowana jako obywatele tu
                              mieszkajacy - do czego to podobne, przeciesz jestem polakiem - a z drugiej
                              strony, kiedy to bardziej wygodne chce uchodzic za obcokrajowca.
                              Trzeba sie na cos zdecydowac.
                              Miec prawa i przywileje albo zrezygnowac z tego i miec wygode.
                              Polakami zawsze bedziecie. Paszport to tylko dokument podrozy, obywatelstwo
                              daje prawa ale i naklada obowiazki. Zachowujac polskie obywatelstwo, mozecie
                              byc w Polsce np. aresztowani i osadzeni w wiezieniu. Obecny kraj zamieszkania
                              nie ma zadnego obowiazku was z tych tarapatow wyciagac.
                              Ktos tu chetnie wyraza lojalnosc wobec macochy ale zapomina, bo mu tak wygodnie
                              o obowiazku wobec matki, ktora go splodzila.

                              • Gość: Stary Mniej propagandy, wiecej wiedzy! IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 08.07.02, 11:37
                                topiel napisał(a):

                                > Czy dzieci turkow urodzone w Niemieczech, Austri, Canadzie, USA czy Australii
                                > otrzymuja automatycznie obywatelstwa tych krajow. Napewno nie.

                                100% demagogii, 0% wiedzy. Na pewno nie? Na pewno??? Za Niemcy, Austrie, Kanade i
                                USA nie odpowiadam, bo nie wiem jak tam jest, ale u mnie, w Australii kazde
                                dziecko urodzone z jednego lub obojga rodzicow posiadajacych legalne prawo pobytu
                                stalego (niekoniecznie obywatelstwo) zostaje automatycznie obywatelem Australii.

                                Poza tym, polski nadczłowieku, "Turków" piszemy z dużej litery, tak samo
                                jak "Polaków." "Na pewno" piszemy natomiast oddzielnie.

                                Niektorzy urodzili sie niewolnikami i niewolnikami umra, do konca przekonujac
                                innych, by scisle przestrzegali dowolnie absurdalnego prawa. Juz raz to
                                przerabialismy - na przyklad, ustawy norymberskie.
                                • Gość: MeMe Re: Mniej propagandy, wiecej wiedzy! IP: *.sympatico.ca 08.07.02, 13:15
                                  Gość portalu: Stary napisał(a):

                                  >
                                  > 100% demagogii, 0% wiedzy. Na pewno nie? Na pewno??? Za Niemcy, Austrie, Kanade
                                  > i
                                  > USA nie odpowiadam, bo nie wiem jak tam jest, ale u mnie, w Australii kazde
                                  > dziecko urodzone z jednego lub obojga rodzicow posiadajacych legalne prawo poby
                                  > tu
                                  > stalego (niekoniecznie obywatelstwo) zostaje automatycznie obywatelem Australii
                                  > .
                                  >

                                  Każde dziecko urodzone w Kanadzie - nawet jeśli rodzice są tu nielegalnie - ma
                                  automatycznie obywatelstwo kanadyjskie. To samo w USA.
                                • Gość: Chopin Re: Mniej propagandy, wiecej wiedzy! IP: *.ava.de / *.ava.de 08.07.02, 13:35
                                  W Niemczech kazde urodzone tu dziecko legalnie przebywajacych tu obcokrajowcow,
                                  moze obok obywatelstwa rodzicow dostac obywatelstwo niemieckie.
                                  Pozdrowienia
                                  • Gość: Chopin Re: Mniej propagandy, wiecej wiedzy! IP: *.ava.de / *.ava.de 08.07.02, 13:42
                                    Gość portalu: Chopin napisał(a):

                                    > legalnie przebywajacych tu obcokrajowcow,

                                    Powinno byc : "...legalnie NA STALE..."
                              • Gość: MeMe Do Topiela IP: *.sympatico.ca 08.07.02, 13:40
                                topiel napisał(a):

                                >
                                > Pisze tu jedna, ze na bilecie ma nazwisko panienskie a w pasie nazwisko po
                                > mezu. Tego to juz wogole nie rozumiem. Czyli cos masz nieprawidlowo droga
                                > rodaczko.

                                Czego tu nie rozumiesz? Jak kobieta wychodzi za mąż to najczęściej nosi nazwisko
                                męża. Co w tym dziwnego? A że Polacy NIE UZNAJĄ ślubów zawartych zagranicą, i
                                trzeba ponownie ten ślub przeprowadzić w POLSCE, to dopoki tego nie załatwisz to
                                masz inne nazwisko w paszporcie polskim a inne w paszporcie kraju twojego
                                zamieszkania. Jeśli się leci do Polski LOT-em to musi się używać nazwiska jakie
                                jest na paszporcie polskim - dlaczego? NIE WIEM. Zapytaj LOT-u.

                                > Czy dzieci turkow urodzone w Niemieczech, Austri, Canadzie, USA czy Australii
                                > otrzymuja automatycznie obywatelstwa tych krajow. Napewno nie.

                                NAPEWNO TAK - przynajmniej w Ameryce Płn. W Kanadzie i USA - każdy urodzony w
                                tych krajach ma automatycznie obywatelstwo - nawet jeśli jego rodzice są tam
                                nielegalnie.

                                > Za komuny bylo jeszcze trudniej.

                                Tu widzę, że nie masz rzeczywiście pojęcia o czym mówisz! Za komuny było
                                ŁATWIEJ - bo nikt nie zmuszał - ani Gomułka ani Gierek ani Jaruzelski - żeby
                                obywatele innych krajów pochodzenia polskiego przyjeżdżali do Polski tylko i
                                wyłącznie na polskich paszportach. Wizy dawano bez mrugnięcia okiem. I nikt się
                                nie czepiał ani przy wjeździe ani przy wyjeździe czy się jest czy nie polskim
                                obywatelem.

                                Ponieważ było właśnie tak łatwo - wielu z nas nie występowało o zrzeczenie się
                                obywatelstwa polskiego - bo do niczego to nie było potrzebne. Teraz okazuje się,
                                że to był nasz wielki błąd. A 'demokratyczna' Polska - przez jedno posunięcie
                                pióra - namnożyła sobie 'obywateli' o ok. 10 milionów więcej.


                                • Gość: Chopin Re: Do Topiela IP: *.ava.de / *.ava.de 08.07.02, 13:57
                                  Gość portalu: MeMe napisał(a):

                                  > Za komuny było
                                  > ŁATWIEJ

                                  Ogolnie masz racje, ale bylo inne WARJACTWO (chyba do polowy lat
                                  osiemdziesiatych) - obywatele polscy na stale zamieszkali za granica musieli na
                                  kazdorazowy wjazd do Polski uzyskac WIZE !!!
                                  • Gość: MeMe Re: Do Topiela IP: *.sympatico.ca 08.07.02, 14:21
                                    Gość portalu: Chopin napisał(a):

                                    >
                                    > Ogolnie masz racje, ale bylo inne WARJACTWO (chyba do polowy lat
                                    > osiemdziesiatych) - obywatele polscy na stale zamieszkali za granica musieli na
                                    >
                                    > kazdorazowy wjazd do Polski uzyskac WIZE !!!

                                    Tak, ale te wizy dawali! A teraz nie dają - przynajmniej w Kanadzie nie dają.
                                    Mają absolutnie w nosie twoje nie-polskie obywatelstwo i nie-polski paszport! I
                                    albo jedziesz do Polski na polski paszport albo wogóle!

                                    I co gorsza wymagania te dotyczą nie tylko tych co się urodzili w Polsce, ale
                                    absolutnie wszystkich którzy mają nawet 1/100 promila krwi polskiej - do n-tego
                                    pokolenia wstecz. Czysty idiotyzm! Większość ludzi w 2-3-5 czy n-tym pokoleniu
                                    nawet nie wie jaką to piękną pułapkę ma na nich najjaśniejsza RP! Czy wyobrażasz
                                    sobie np. Brzezińskiego występującego o polski paszport?


                                    • Gość: Chopin Re: Do Topiela IP: *.ava.de / *.ava.de 08.07.02, 14:52
                                      Gość portalu: MeMe napisał(a):

                                      Czy wyobrażas
                                      > z
                                      > sobie np. Brzezińskiego występującego o polski paszport?

                                      No nie ! OBLED !

                                      A wracajac do tych niegdysiejszych wiz dla Polakow (tylko w ramach Ciekawostki) -
                                      byly one wydawane nie na pewien okres czasu, lecz konkretnie na
                                      wjazd "tegotoatego" i wyjazd "tegotoatego". Oczywiscie odstanie swego w
                                      konsulacie, slona oplata, obowiazkowa wymiana pieniedzy po oficjalnym kursie i
                                      WIZA DO POLSKIEGO PASZPORTU. Tez chore - nie ?
                                      Pozdrowienia
                                • Gość: Sar Re: Do Topiela IP: *.prem.tmns.net.au 09.07.02, 06:21
                                  Gość portalu: MeMe napisał(a):

                                  > topiel napisał(a):
                                  >
                                  > >
                                  > > Pisze tu jedna, ze na bilecie ma nazwisko panienskie a w pasie nazwisko po
                                  >
                                  > > mezu. Tego to juz wogole nie rozumiem. Czyli cos masz nieprawidlowo droga
                                  > > rodaczko.
                                  >
                                  > Czego tu nie rozumiesz? Jak kobieta wychodzi za mąż to najczęściej nosi nazwisk
                                  > o
                                  > męża. Co w tym dziwnego? A że Polacy NIE UZNAJĄ ślubów zawartych zagranicą, i
                                  > trzeba ponownie ten ślub przeprowadzić w POLSCE,

                                  To nie jest dokladnie tak. Ja tez bralam slub za granica i wcale nie musialam
                                  przeprowadzac "drugiego slubu" w Polsce. W czasie jednej z moich wizyt
                                  przeprowadzilam cala procedure w ciagu tygodnia - musialam tylko dostarczyc
                                  ORYGINAL aktu mazenstwa przetlumaczony na polski zaplacic za znaczki skarbowe,
                                  akt urodzenia to oni juz tam mieli w "urzedzie"
                                  Cala impreza zalatwiona zostala w ciagu dwoch tygodni, zaproponowano mi nawet
                                  wyrobienie dowodu osobistego na nowe nazwisko.

                                  Nie wiem wiec, dlaczego Luiza ma takie problemy. Moje czynnosci odbyly sie jakies
                                  6 lat temu...
                                  A paszport polski, z nowym nazwiskiem, otrzymalam w konsulacie we Wiedniu tuz po
                                  slubie, na dlugo przed zalatwieniem "drugiego" slubu w Polsce.

                                  Moze mialam wyjatkowe szczescie, bo "ustosunkowana" to nigdy nie bylam...

                                  Pozd.
                                  Sar
                                  • Gość: Funnel Re: Do SAR IP: 66.183.52.* 09.07.02, 12:20
                                    Gość portalu: Sar napisał(a):

                                    > Gość portalu: MeMe napisał(a):
                                    >
                                    > > topiel napisał(a):
                                    > >
                                    > > >
                                    > > > Pisze tu jedna, ze na bilecie ma nazwisko panienskie a w pasie nazwis
                                    > ko po
                                    > >
                                    > > > mezu. Tego to juz wogole nie rozumiem. Czyli cos masz nieprawidlowo d
                                    > roga
                                    > > > rodaczko.
                                    > >
                                    > > Czego tu nie rozumiesz? Jak kobieta wychodzi za mąż to najczęściej nosi na
                                    > zwisk
                                    > > o
                                    > > męża. Co w tym dziwnego? A że Polacy NIE UZNAJĄ ślubów zawartych zagranicą
                                    > , i
                                    > > trzeba ponownie ten ślub przeprowadzić w POLSCE,
                                    >
                                    > To nie jest dokladnie tak. Ja tez bralam slub za granica i wcale nie musialam
                                    > przeprowadzac "drugiego slubu" w Polsce. W czasie jednej z moich wizyt
                                    > przeprowadzilam cala procedure w ciagu tygodnia - musialam tylko dostarczyc
                                    > ORYGINAL aktu mazenstwa przetlumaczony na polski zaplacic za znaczki skarbowe,
                                    > akt urodzenia to oni juz tam mieli w "urzedzie"
                                    > Cala impreza zalatwiona zostala w ciagu dwoch tygodni, zaproponowano mi nawet
                                    > wyrobienie dowodu osobistego na nowe nazwisko.
                                    >
                                    > Nie wiem wiec, dlaczego Luiza ma takie problemy. Moje czynnosci odbyly sie jaki
                                    > es
                                    > 6 lat temu...
                                    > A paszport polski, z nowym nazwiskiem, otrzymalam w konsulacie we Wiedniu tuz p
                                    > o
                                    > slubie, na dlugo przed zalatwieniem "drugiego" slubu w Polsce.
                                    >
                                    > Moze mialam wyjatkowe szczescie, bo "ustosunkowana" to nigdy nie bylam...
                                    >
                                    > Pozd.
                                    > Sar
                                    ***********
                                    SAR, 6 lat temu mozna bylo jezdzic na paszporcie kraju zamieszkania i nikt nie
                                    robil problemu,Pulapka paszportowa zaczela sie 3 lata temu.

    • Gość: cbr Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 14:22
      nic
    • maurycy Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego 07.07.02, 14:08
      wyrzucam śmiecia z tej strony.
      • ikarusek juz zaczynasz od rzeczy mowic 07.07.02, 19:48
        • Gość: Michel Re: juz zaczynasz od rzeczy mowic STARY IP: *.horsens.dk 08.07.02, 14:44
          Czytam te tu posty i nie wierze oczom: nauka jezyka polskiego. A mialo byc o
          obywatelstwie. Topiel zrobil wiecej bledow niz te, ktore wymieniesz a wiec i z
          twoim polskim jest chyba na bakier. Przyznaje topielowi racje.
          Stary, jestes w goracej wodzie moczony, i chyba nie bedzie od rzeczy jak udasz
          sie, do teraz tak modnego psychologa, zeby cie troche ostudzil.
          To miala byc wymiana pogladow i trosk a nie osobiste wycieczki.

          Interpretacja o zrzekaniu sie obywatelstwa jest dowolna tak dlugo jak dlugo nie
          wymaga sie tego przed nadaniem nowego. Kazdy urzednik w UE wlasnie tak to
          interpretuje.
          Ma to tylko wowczas konsekwencje w kraju zamieszkania, jesli dana osoba
          zostanie zatrzymana z jakiegos powodu w starym kraju. Wowczas wladze miejsca
          zamieszkania, nie maja zadnego obowiazku ani prawa ubiegac sie o zwolnienie
          delikwenta. Obowiazuje pierwsze obywatelstwo czy to sie komus podoba czy nie.

          *****
          Ja musialem sie zrzec obywatelstwa tylko po to, zeby zobaczyc matke i ojca, to
          byl warunek ich przyjazdu. Nazywalo to sie wowczas "uregolowaniem stosunkow z
          wladzami PRL". Zaoczny wyrok za nielegalne przekroczenie granic PRL. Do Polski
          moglem pojechac po raz pierwszy od ucieczki dopiero po 20 latach a wiec juz pod
          koniec Polski PRL-owskiej, w roku 1986. Brat z rodzina nie mogl nawet pojechac
          do ZSSR. Raz udalo mu sie w 1981 wyjechac do Rumunii i zostal na zachodzie.
          Mielismy wowczas problemy ale bylismy szczesliwi, ze mozemy mieszkac w wolnym
          swiecie. Nawet w najsmielszych wyobrazeniach nie docieralo do nas, ze dozyjemy
          czasow, kiedy Polska bedzie wolnym krajem, i ze bedziemy mogli swobodnie
          jezdzic do Polski a oni z Polski.
          Co tu teraz slysze, tylko narzekania, wyklinanie demokratycznej ojczyzny,
          oplowanie inaczej myslacych. Ojczyzna ma robic wszystko dla swoich obywateli
          ale jej obywatele zapominaja co winni sa ojczyznie.
          Zastosujmy zasade - zeby wymagac trzeba najpierw dac.

          *****

          Dzieci urodzone z rodzicow nie obywateli danego kraju, nie uzyskuja
          automatycznie obywatelstwa tego kraju. Po ukonczeniu pelnoletnosci moga sie
          starac o nadanie obywatelstwa. Australia jest krajem emigracyjnym o stosunkowo
          malym zaludnieniu i mozliwe, ze tam sa inne prawa ale tu na starym kontynencie
          sa takie jak wyzej.
          Szwagier ma dunskie i polskie mimo, "ze to niezgodne z prawem dunskim". Do
          Polski jezdzi tylko na dunskim pasie i nikt mu nie robi zadnych klopotow.
          Syna dzieci porodzone w Danii maja tylko polskie obywatelstwa i pasy mimo, ze
          syn ma prawo stalego pobytu w Danii.
          Tak jak pisalem STARY, z prawem mozemy sie nie zgadzac ale musimy je
          respektowac. Ciagle zaslaniasz sie demokratyczna Australia a wiec tego powinni
          cie tam nauczyc chyba, ze jestes tam zbyt krotko i tkwi w tobie jeszcze to, co
          tworzyles i popierales w PRL jako czlonek PZPR a teraz raptem tak mocno to ci
          doskwiera i sie zbytnio niecierpliwisz. Zarzucasz innym PRL-owskie myslenie a
          ja np. nie pamietam juz jak wygladal PRL. Ponad 35 lat pobytu w Danii, totalnie
          zacmilo mi wyglad tamtego kraju.
          Teraz jadac do starego kraju jestem szczesliwy, kiedy widze chocby
          najdrobniejsza zmiane na lepsze od czasu ostatniego pobytu. Wiadomo, ze nie
          wszystko jeszcze funkcjonuje tak jakbysmy chcieli. Ci tu budowali swoja
          demokracje przez ponad 50 lat, Polska miala na to dopiero 12 lat. Ciagle zyja i
          rzadza ludzie ze starej nomenklatury. Tego nie da sie zmienic z dnia na dzien.
          Musimy wykazac troszke wiecej cierpliwosci i okazac wiecej zaufania. Bez tego
          nie da sie zbudowac nowej i sprawiedliwej ojczyzny.
          Wymieniajmy poglady, wytykajmy co jest zle ale w sposob kulturalny. Nie
          wymagajmy od kraju ojczystego wiecej niz sami mozemy mu dac. Nie stwarzajmy
          sami wiecej problemow niz ich jest juz w zyciu. Nawet jesli zaistnieja,
          sprobujmy rozwiazaywac je z usmiechem na ustach.
          Wymaga Polska wjazdu na polski pas o´key, w czym problem jesli go posiadam.
          Kupuje bilet do Polski na polski pas i nazwisko takie jakie mam w polskim
          pasie. W kazdym innym przypadku po co wam polskie paszporty !!!!

          Zebyscie przezyli, wielokrotna kontrol na granicy bylej NRD, czas wyznaczony na
          tranzyt przez NRD, kontrole paszportowa na granicy PRL tak przy wjezdzie jak i
          wyjezdzie, oczekiwanie w niepewnosci na wize PRL to z tych obecnych problemow
          byscie sie smieli albo wogole ich niezauwazyli.
          Musze jechac do kraju na polski pas - ludzie, to powinien byc dla was zaszczyt,
          ze posiadacie polskie obywatelstwo. Ja sie staram o nie ale nie chca mi go
          przywrocic bo nie jestem rezydentem w Polsce. Moge kupic mieszkanie ale kawalka
          ziemi juz mi nie wolno. Wreszcie moge miec konto w zlotowkach bez dokumentacji
          granicznej, duzy plus i ciesze sie z postepu. Mlodszy syn studiowal pol roku na
          UNI w W-wie ale musial przed uplywem trzech miesiacy wyjechac z Polski po to
          tylko, zeby zaraz ponownie wrocic na nastepne trzy miesiace, bo jakas pani
          urzedniczka robila klopoty z meldunkiem. Po krotkiej z nia rozmowie kazalem
          synowi pojechac do Berlina, przenocowac i na nastepny dzien wracac do Warszawy.
          Uznalem, ze bez sensu jest z nia dyskutowac. Moj i syna czas sa dla nas
          cenniejsze. Nawet mi przez glowe nie przeszlo wygadywac na Polske, jakie to ma
          glupie przepisy. O´key sa sposoby aby je ominac legalnie, szybko i bezbolesnie.

          Wymieniajmy sie pogladami, doswiadczeniami tymi zlymi jak i tymi dobrymi ale po
          co zarac krakac i skakac sobie do oczu, STARY !!!!!

          Pozdrawiam w zimowe popoludnie

          • Gość: Stary Re: juz zaczynasz od rzeczy mowic STARY IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 08.07.02, 15:07
            Gość portalu: Michel napisał(a):


            >
            > Uznalem, ze bez sensu jest z nia dyskutowac. Moj i syna czas sa dla nas
            > cenniejsze. Nawet mi przez glowe nie przeszlo wygadywac na Polske, jakie to ma
            > glupie przepisy. O´key sa sposoby aby je ominac legalnie, szybko i bezbolesnie.
            >
            >
            > Wymieniajmy sie pogladami, doswiadczeniami tymi zlymi jak i tymi dobrymi ale po
            >
            > co zarac krakac i skakac sobie do oczu, STARY !!!!!
            >
            > Pozdrawiam w zimowe popoludnie
            >

            Twoja sprawa - omijaj "szybko i bezbolesnie", jak masz ochote. Ja zamiast
            omijania wolalbym panstwo prawa. Dzieki takim jak ty prawdopodobnie go nie
            dozyje. Trudno. Daleki jestem od tego, zeby ci do oczu skakac - masz po prostu
            to, czego chciales,wiec epatuj sie tym dalej. Smutno.
          • Gość: Chopin Re: juz zaczynasz od rzeczy mowic STARY IP: *.ava.de / *.ava.de 08.07.02, 15:42
            Gość portalu: Michel napisał(a):

            > Dzieci urodzone z rodzicow nie obywateli danego kraju, nie uzyskuja
            > automatycznie obywatelstwa tego kraju.
            > tu na starym kontynencie
            > sa takie jak wyzej.

            > Pozdrawiam w zimowe popoludnie

            Male sprostowanie dotyczace w tym przypadku Niemiec (ale to tez "stary
            kontynent"). Tu dzieci obcokrajowcow przebywajacych w Niemczech legalnie na
            stale, obok obywatelstwa rodzicow otrzymuja (jezeli rodzice sie zgadzaja) rowniez
            obywatelstwo niemieckie.

            Dlaczego w ZIMOWE popoludnie ?

            Pozdrowienia
          • Gość: Funnel Re: mow do rzeczy MICHEL IP: 66.183.52.* 09.07.02, 02:38
            (Pomijajac inne rzeczy bo i tak nie bedzie odpowiedzi.)
            Michel napisal;
            >Musze jechac do kraju na polski pas - ludzie, to powinien byc dla was
            zaszczyt,
            ze posiadacie polskie obywatelstwo.
            *****
            Moze odpowiesz mi choc na jedno(wiecej) pytanie Michel;
            - dlaczego ja MUSZE jechac do Polski na polskim paszporcie z Kanady ,a twoj
            brat i szwagier jezdza TYLKO na dunskim.?
            -Czy dla nich to nie zaszczyt jezdzic na polskim ?
            -czym oni roznia sie od nas zza oceanow ?
          • Gość: gadula Re: juz zaczynasz od rzeczy mowic STARY IP: *.sympatico.ca 09.07.02, 03:24
            Gość portalu: Michel napisał(a):

            Nawet mi przez glowe nie przeszlo wygadywac na Polske,
            jakie to ma
            > glupie przepisy. O'key sa sposoby aby je ominac legalnie, szybko i bezbolesnie.

            A jak nie ma policjanta, to mozna przejechac na czerwonym
            swietle! Brawo! Polak potrafi.
          • Gość: Jurek Re: juz zaczynasz od rzeczy mowic STARY IP: *.244.100.238.Dial1.NewYork1.Level3.net 10.07.02, 05:28
            Michal piszesz >Ci tu budowali swoja demokracje przez ponad 50 lat, Polska miala na to dopiero 12 lat.
            Ciagle zyja i rzadza ludzie ze starej nomenklatury.

            Problem jest ze jedni ja wybudowali przez 50 lat a drudzy zrujnowali w ciagu 12. Co sie zmienilo na
            lepsze? Jedynie odsunieto ruska reke od krajow "socjalistycznych" ale jeszcze nie sposob myslenia. Ci
            bardziej cwani kradna co mozna, inni natomiast maja szanse sie dowartosciowac blokujac postep.

            Juz przez 3 lata poslowie maja nowa ustawe o obywatelstwie i paszportach przed nosem do podpisania.
            Obrady poselskie zawezaja sie do klutni z Leper-em, sluszy sie albo demisje albo zwolnienia albo
            kradzieze albo przekrety... A jak juz cos ci ludzie podpisza to odrazu jest niewypal - poczawszy od sluzby
            zdrowia do "prywatyzacji" itp.

            Co do przekroczen granicy do PRLu NRD itd. czy tez kolejek i glupoty z dwoma rodzajami paszportow itp.
            wielu z nasz przez to tez przeszlo i wiecej ale jak juz na poczatku mowilem byla lapa. Teraz sa lapy! (btw.
            jesli chcesz troche powspominac dawne czasy proponuje www.polskaludowa.com/ ).

            Problem z dzisiejsza Polska jest taki jak wlasnie zauwazyles - na stanowiskach caly czas sa ci sami
            ludzie - ktorzy poprostu nie umieja inaczej. Wziasc tylko ten Paszportowa Paranoje, gdzie palanci
            lapanki jakies zaczeli robic w wakacje 3 lata temu - egzekwujac gomulkowskie prawo z 1962r, i
            zatrzymywali ludzi WRACAJACYCH do domu po WPUSZCZENIU ich na teren Polski - Poprostu paranoja
            (Polski rzad przyznal sie wtedy do 80osob - lecz bylo ich owiele wiecej). Co im to dalo? Wystraszyli
            rodakow od odwiedzin ojczyzny - Jakie straty w turystyce!!! przez 3 lata majac nowa ustawe lagodzace
            przepisy z 1962r. poslowie NIC nie zrobili, bo w koncu nie z ich kieszeni, bo po co tyle turystow ma byc w
            Polsce? po co maja byc hotele knajpy, sklepy, pociagi, autobusy itp. zawalone ludzmi? Co najgorsze
            ludzie przy wladzy w Polsce robia to wszystko z premedytacja... Dlaczego? przeciez to ich tez kraj...
    • Gość: Bozena L Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego IP: *.sympatico.ca 08.07.02, 16:02
      Polak z Kanady - student

      Chlopak dwudziestokilkuletni, student uniwersytetu kanadyjskiego, przyjechal do
      Kanady w wieku kilku lat. Odwiedzil kiedys tamrodzine w Polsce razem ze swoimi
      rodzicami, ale nie bardzo mu sie podobalo i nie za wiele pamietal z tamtej
      wizyty. Kilka lattemu, juz jako nastolatek, wyslany zostal przez rodziców na
      wakacje do Polski samodzielnie. Nie za bardzo chcial jechac, aleojciec nalegal,
      wiec pojechal. Wrócil zachwycony. Geba usmiechnieta od ucha do ucha. Rodzice
      pielegnowali mu te polskosc izaowocowalo! Polubil Polske. Wiecej powiem -
      zakochal sie w niej! Zaczal chwalic sie ta swoja Polska wszystkim
      dookola,wlaczajac w to swoich kolegów. Od tej pierwszej wizyty, kazde wakacje
      spedza w Polsce. Przez caly rok zbiera pieniadze na jedentylko cel - wyjazd na
      wakacje do Polski. Zabiera ze soba kolegów Kanadyjczyków, zeby sie im pochwalic
      ta SWOJ¥ POLSK¥.Rzeczywiscie, koledzy potwierdzaja, ze Polska jest piekna i
      wracaja zachwyceni. Sami zaczynaja tam jeZdzic na kolejne wakacje.Jeden nawet
      zakochal sie w Polce. Wprawdzie juz go zdazyla rzucic, ale ten uparcie
      twierdzi, ze jego zona bedzie wylaczniePolka.

      W ostatnie wakacje spotkal w Polsce innego studenta odwiedzajacego Polske i
      wspólnie podrózowali po kraju. Umówili sie, zeponownie pojada na nastepne
      wakacje. Ten drugi student, to Polak z USA. Zima zaczeli dogadywac szczególy
      wyprawy. Dolaczyljeszcze kolejny rdzenny Kanadyjczyk, przed którym chca sie
      pochwalic nasi Polacy swoja wspaniala Polska. Polak z Kanadydowiedzial sie o
      zmianie przepisów paszportowo-wizowych i na wszelki wypadek zadzwonil do
      konsulatu, zeby spytac, czy toprawda i wypytac o szczególy.

      Konsulat poinformowal go, ze tak - to prawda. Zgodnie z nowymi zaleceniami nie
      moze dostac wizy do swego paszportukanadyjskiego, która to wize dostawal
      rokrocznie przez ostatnie kilka lat. Musi dostarczyc kilka oryginalnych
      dokumentów dokonsulatu, w celu urzedowego poswiadczenia lub legalizacji.

      Potrzebne jest:

      * sciagniecie metryki urodzenia z Polski, * sciagniecie dokumentu potwierdzenia
      obywatelstwa polskiego z InstytucjiPoswiadczenia Obywatelstwa Polskiego,

      * oryginalny dokument stalego pobytu w Kanadzie (który bedzie wymagal lega-
      lizacji przez konsulat),

      * zaswiadczenia z Konsulatu dla urzedów wojskowosci w Polsce, potwierdzajace,
      ze nasz student jest stalym mieszkañcemKanady i powinien byc zwolniony z
      obowiazku sluzby wojskowej w Polsce.

      Kazde z tych zaswiadczeñ zwiazane jest z oplata za usluge wydania zaswiadczenia
      lub legalizacji. Dodatkowo dochodzi oplataza wyrobienie paszportu (znizka 50%
      dla studenta), plus dodatkowe oplaty paszportowe ($14 stala oplata, plus oplata
      zawyrobienie paszportu po raz pierwszy). No i to sciaganie zaswiadczeñ z Polski
      potrzebuje troche czasu.

      Polak z Kanady dzwoni do swego przyjaciela w USA i informuje go o wymaganiach.
      Student-Polak z USA dzwoni do polskiego konsulatu z zapytaniem o formalnosci i
      koszta zwiazane z wyrabianiem polskiego paszportu, bo takiego nie posiada, a
      chcialbyjechac na wakacje do Polski. Wlasnie sie dowiedzial, ze Polacy moga
      przekraczac granice Polska wylacznie na polski paszport.Konsul dlugo
      przekonywal polskiego studenta, ze on nic absolutnie nie potrzebuje. Moze
      jechac do Polski tak, jak to robil wzeszle wakacje - amerykañski paszport w
      kieszeñ i w droge. Absolutnie nie potrzebuje polskiego paszportu, ani
      zadnegozaswiadczenia. Wogóle nie ma potrzeby przychodzenia do konsulatu, bo nie
      potrzebuje nawet wizy w paszporcie amerykañskim.

      Polski student z Kanady jest bardzo rozczarowany i rozgoryczony istniejaca
      sytuacja. Jego kolega Kanadyjczyk moze sobie pójscdo konsulatu i za oplata
      równa cenie jednego zaswiadczenia z konsulatu dostanie wize do Polski. Jego
      kolega ze Stanów niepotrzebuje NIC, a jemu stawia sie tyle wymagañ. Bardzo by
      chcial pojechac do Polski w te wakacje. Tak dawno o nich marzyl iczekal na ten
      wyjazd, zeby móc ponownie odwiedzic wielu swych nowych przyjaciól w Polsce.
      Niestety, w to lato pojedzie zeswym kanadyjskim kolega pojeZdzic po innych
      krajach europejskich. Z kilkoma swymi kolegami z Polski spotkaja sie
      wNiemczech, albo w Czechach. Sa w trakcie omawiania szczególów. Spotkania z
      ludZmi z Polski w kraju trzecim - stare czasywracaja?

      Jak to mozliwe, zeby Polska traktowala w sposób tak nierówny dwóch swoich
      obywateli - Polaka z Kanady i Polaka z USA? Czynie powinno byc latwiej jechac
      do Polski mlodziezy polskiej z Kanady, niz ich kanadyjskim rówiesnikom? Czemu
      stawiane im sadodatkowe utrudnienia?

      Tu nie mozna sie nawet zastanawiac nad jakimkolwiek wplywem obcych krajów -
      Kanady i USA. O tym, na jakich warunkach maprzekraczac granice Polski nasz
      rodak-POLAK decyduje WY£¥CZNIE Polska. O tym decyduja WY£¥CZNIE polskie
      przepisypaszportowo-wizowe, bo zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 15.02.1962r. o
      obywatelstwie polskim stanowi, co nastepuje - "obywatelpolski, w mysl prawa
      polskiego, nie moze byc równoczesnie uznawany za obywatela innego pañstwa". W
      praktyce oznacza to,ze prawo polskie nie zabrania posiadania przez obywatela
      polskiego jednoczesnie obywatelstwa obcego kraju, ale przewiduje, zeosoba taka
      uznawana bedzie WY£¥CZNIE za obywatela polskiego. Pomijajac fakt braku jasnego
      prawnego rozwiazania problemupodwójnego obywatelstwa przez polskie prawo oraz
      to, ze wszystkie podstawowe ustawy o obywatelstwie byly odpowiedniozdefiniowane
      w czasie rzadów komunistycznych, kiedy Polacy w krajach zachodnich
      klasyfikowani byli jako wrogowie ustroju iPolski, prawo o obywatelstwie i o
      przepisach paszportowo-wizowych charakteryzuje brak spójnosci. Jedynym
      wytlumaczeniem nato, ze nie zostalo nic zrobione od czerwca 1997 do dnia
      dzisiejszego, zeby to naprawic moze byc celowosc utrzymywania tejsytuacji przez
      wladze polskie, bo pólgodzinna narada w MSZ wystarczylaby na rozwiazanie
      problemu poprzez wprowadzenieodpowiednich przepisów wykonawczych. Te przepisy
      moglyby wystarczyc do czasu zmian ustawodawczych.

      Zgodnie z obowiazujacymi polskimi przepisami, JEDYNYM dokumentem uprawniajacym
      obywatela polskiego do przekroczeniapolskiej granicy pañstwowej, jest polski
      paszport. Czy i jak te przepisy sa przestrzegane, przekonamy sie dalej w tym
      artykule.
      • Gość: Bozena L Polak z Kanady vs. Polak z USA, c.d. IP: *.sympatico.ca 08.07.02, 16:03
        Postanowilem dokonac potwierdzenia powyzszych oswiadczeñ kanadyjskiego
        studenta. Poprosilem jedna osobe z miasta tegozstudenta, zeby zadzwonila do
        tego samego konsulatu i zadala pytanie w tej sprawie. Podobne telefony zostaly
        wykonane dopolskich konsulatów w innych miastach Kanady. W zasadzie wszystkie
        odpowiedzi byly podobne, jakkolwiek w jednym wkonsulatów po dluzszej dyskusji i
        podaniu niektórych z argumentów i dokladniejszych pytañ: dlaczego (np. dlaczego
        mójkolega-Polak, który jest studentem w USA nie potrzebuje polskiego
        paszportu), konsul wyrazil gotowosc wstawienia wizy wpaszporcie kanadyjskim.
        Ale, gdy zostal poinformowany, ze student mieszka w zasiegu dzialania innego
        polskiego konsulatu,odmówil wydania wizy i kazal skontaktowac sie z konsulatem
        lokalnym.

        Sprawozdanie Polaka z USA - Washington D.C.

        Wlasnie jestem po rozmowie z Konsulatem Polskim przy Ambasadzie Polskiej w
        Washington , DC. Telefon: (202) 232 4517. Otostreszczenie tresci rozmowy:

        JA: "Jestem obywatelem polskim , a jednoczesnie obywatelem amerykañskim, na
        jakim paszporcie powinienemprzekraczac granice polska?"

        KON: "Moze Pan na paszporcie amerykañskim"

        JA: "Czy nie bede mial problemów przy wyjeZdzie z Polski"

        KON: "Absolutnie nie"

        JA: "Mam przyjaciól w Kanadzie , mamy zamiar spotkac sie w Polsce; slyszalem od
        nich, ze sa klopoty z przekraczaniemgranicy polskiej z obcym paszportem, czy to
        prawda?"

        KON: "To dotyczy tylko Kanady i Australii. Oni musza miec Polski paszport i
        bedzie to egzekwowane. Dla nas oni niestanowia znaczenia, jesli chodzi o
        wspólprace, wiec nie mamy zamiaru tworzyc dla nich jakichkolwiek przywilejów
        takjak dla Was"

        JA: "Tym niemniej w Polsce obowiazuje Ustawa, czy moze ona byc dowolnie
        interpretowana?"

        KON: "Jako Amerykanin, moze Pan wjechac i wyjechac z Polski bez obaw".

        Na tym rozmowe zakoñczono.
        • Gość: Funnel Re: Polak z Kanady vs. Polak z USA, c.d. IP: 66.183.52.* 09.07.02, 02:50
          Z postu Bozeny L;
          KONSULAT: "To dotyczy tylko Kanady i Australii. Oni musza miec Polski paszport
          i
          bedzie to egzekwowane. Dla nas oni niestanowia znaczenia, jesli chodzi o
          wspólprace, wiec nie mamy zamiaru tworzyc dla nich jakichkolwiek przywilejów
          takjak dla Was"
          ***********
          W zasadzie to zdanie wszystko wyjasnia.A wydzieraja sie na nas ze mamy
          jezdzic na polskim paszporcie bo WSZYSCY OBYWATELE POLSCY SA ROWNI WOBEC PRAWA.
          (ale prawo nie jest rowne dla wszystkich-co widac czarno na bialym w zalaczonym
          cytacie) I nie ludzmy sie ze konsul sobie to wymislil.On postepuje wedlug
          zarzadzen MSZ.Rowni to bylismy przed przystapieniem Polski do NATO.

      • Gość: Stary Definicja panstwa prawa IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 09.07.02, 14:35

        Albo w Polsce jest prawo, które odnosi się jednakowo do Ob. Zbigniewa
        Brzezińskiego z Waszyngtonu, ob. Jana Kowalskiego z Nowego Jorku, ob. Jana
        Kowalskiego z Kutna, ob. Jana Kowalskiego z Toronto i ob. Jana Kowalskiego z
        Sydney, i wtedy możemy mówić o III RP jako państwie prawa;

        albo rutynowo kręcimy, kłamiemy, dezinformujemy i wszystko załatwiamy, albo
        nie, każdemu inaczej, po uwazaniu wszechmocnego polskiego urzędnika, któremu
        nikt nie podskoczy. Tylko że wówczas mamy do czynienia z państwem bezprawia typu
        latynoamerykańskiego, którego doktryna i praktyka sprawowania władzy całkowicie
        uzasadniają jego 44 miejsce w rankingu korupcyjnym Transparency International -
        ex aequo z Peru.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego 09.07.02, 02:48
      Nie mam zadnych korzysci posiadania obywatelstwa polskiego, poza ulatwieniami w
      podrozowaniu po EU. Nie mam numeru PSEL. Nie jestem w Polsce zameldowana ani
      nie mam tam nieruchomosci. Jedno dziecko urodzone w Polsce, drugie w Australii.
      Rozwiedziona, ale w Polsce nie moge wrocic do panienskiego nazwiska, wiec za
      kazdym razem pordrozujac do Starego Kraju mam problemy wynikajace z ronicy
      nazwisk miedzy paszportem polskim, australijskim i biletem. Indolencja i
      upierdliwosc polskich urzedow frustruja mnie za kazdym razem, gdy sie z nimi
      stykam (dotyczy to rowniez polskiego konsulatu w Sydney)

      Czy powinnam zrzec sie obywatelstwa polskiego?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      • _redakcja_ Przesadzasz jak zwykle Luizo. Jestes z tego 09.07.02, 03:44
        bardzo zblazowanego podejscia do spraw zycia dobrze znana w redakcji.
        Jak popelnilas przestepstwo WOBEC prawa polskiego nie rozwodzac sie rowniez
        WEDLUG prawa polskiego to potem masz to co opisujesz. Dura lex et lex, luizo i
        takie sa prawa zycia w cywilizowanym panswie jakim jest, ku twojemu byc moze
        zdziwieniu, i Polska.

        A wiec doprowadz swoje zabagnione sprawy paszportowo rozwodowe do porzadku a
        gwarantuje ci ze nikt cie nie bedzie na granicy czy gdziekolwiek by to nie bylo -
        czepial. Osoba dojrzala jak ty powinna swiecic przykladem dla innych a nie
        pieprzyc farmazony jak straganiara.

        Co ja bym zrobil na twoim miejscu? Ja bym sie obywatelstwa nie pozbyl bo mimo ze
        paszportu polskiego nie posiadam i nie zamierzam sie o taki starac, ale rowniez
        nie zamierzam sie takiego i pozbywac. Jest mi z tym obywatelstwem polskim, bez
        paszportu polskiego bardzo dobrze. Nie poplenilem wykroczen w Polsce a wiec nie
        mam sie czego obawiac. Nie lubie sluchac oszolomow ktorzy mowia o topieniu czy
        obciazaniu kamieniem. Mimo ze sa to inteligentni ludzie- ich sprawa. Co do
        personelu to pewnie ci sie trafil ktos kto nie mial kompetencji albo nie lubial
        twojej twarzy. Jest wiele osob na tym forum co cie nie lubia, i co z tego?

        • luiza-w-ogrodzie "redakcja" 09.07.02, 03:55
          _redakcja_ napisał(a):

          > Jak popelnilas przestepstwo WOBEC prawa polskiego nie rozwodzac sie rowniez
          > WEDLUG prawa polskiego to potem masz to co opisujesz. Dura lex et lex, luizo i
          > takie sa prawa zycia w cywilizowanym panswie jakim jest, ku twojemu byc moze
          > zdziwieniu, i Polska.

          "_redakcjo_", jakbys czytal moje posty, tobys wiedzial, ze sie rozwiodlam w
          Polsce. Problem mam ze zmiana nazwiska, bo wg polskiego prawa decyduje o tym pani
          biurwa, ktora moze odpowie na moje podanie w terminie ustawowym, a moze nie, a
          moze odpowie pozytywnie - a moze nie?

          I o ta upierdliwosc polskiego prawa mam pretensje.

          Tak wiec swiece przykladem dla innych jak zawsze wink Moze dlatego jest wiele
          osob na tym forum co mnie nie lubia - i co z tego?

          Swoja droga, co za kompleksy zeby udawac ze sie jest redakcja. Chcialoby sie, ale
          nie mozna, co?

          Pozdrawiam z pieknego, slonecznego kraju, gdzie za oknem przelatuja papuzki...
          Luiza-w-Ogrodzie


          • Gość: Michel Re: paszport a obywatelstwo IP: *.horsenskom.dk 09.07.02, 08:39
            Brat jak i szwagier nie zrzekali sie polskiego obywatelstwa ale aktualnych
            polskich paszportow nie maja. Jeden zdal dosc dawno do ambasady w Wiedniu a
            drugi, "pozwalajac sobie na wyjazd z Polski bez dokumentu w 1963" nigdy go nie
            posiadal. Mysle, ze ta odpowiedz cie zadawala.
            Drodzy rodacy mysle, ze nie chodzi o to zeby sobie wytykac to czy tamto ale o to,
            zeby podzielic sie swoimi doswiadczeniami.
            Uwazam, ze jesli posiada sie polski paszport to chyba po to, zeby na nim
            przynajmniej do Polski podrozowac.
            Powtarzam jeszcze raz: w UE dzieci nie dostaja automatycznie obywatelstwa kraju
            urodzenia ale przejmuja obywatelstwo rodzicow, tak samo jest w Niemczech a raczej
            tymbardziej w Niemczech, gdzie uzyskanie obywatelstwa nie jest takie proste.
            Chyba, ze sie wyjechalo jako Niemiec.
            Sprawy obywatelstwa a wiec i paszportu, nalezy zawsze uregolowac w kazdym kraju,
            nie tylko w Polsce.
            Jesli komus polskie obywatelstwo nie odpowiada, ma ku temu prawo, moze sie go
            zrzec. To trwa, trwa to wszedzie nie tylko w Polsce i trzeba cierpliwie czekac.

            PS. wyjazd syna z Polski do Berlina i powrot na drugi dzien do Polski, byl zgodny
            z obowiazujacym prawem i nie bylo w tym zadnego cwaniactwa a li tylko chec
            unikniecia niepotrzebnych spiec. Pani urzedniczka, przy ponownym meldowaniu
            szczerze byla zaskoczona takim obrotem sprawy i jestem pewien, ze w przyszlosci
            pomysli dwa razy zanim zacznie pokazywac swoje urzednicze fenaberie.
            Syn urodzony i wychowany w Danii, przyjal to wszystko ze stoickim spokojem i
            wzruszeniem ramion, komentujac to krotko - tata, urzednicy wszedzie sa podobni, w
            Danii tez nie wszystko i nie zawsze jest idealne.

            W Australii jest teraz zima i dlatego zimowe pozdrowienia.
            • Gość: Doki i tu jest miedzy nami slodka roznica, Michel IP: *.turboline.skynet.be 09.07.02, 09:10
              Roznica tkwi w tym, ze Ty sie godzisz na urzednicze absurdy, uwazajac, ze tak
              bylo, jest i bedzie, a skoro tak to dobrze jest jak jest. Ja nie. Mam podwojne
              obywatelstwo. Ciekawe, ze data publikacji faktu nadania podwojnego obywatelstwa
              jest pozniejsza niz data urodzin mojej corki, a jednak i ona ma podwojne
              obywatelstwo. Tak wiec dla dzieci tu urodzone, nawet z rodzicow-cudzoziemcow,
              moga calkiem prosto, wlasciwie automatycznie, uzyskac obywatelstwo kraju-czlonka
              UE. Po dojsciu do pelnoletnosci moja corka, nawet gdybym ja nie mial belgijskiego
              obywatelstwa, ale tu mieszkal, moglaby wystapic o nadanie obywatelstwa
              belgijskiego w trybie administracyjnym (polautomatycznie). To raz.
              Nie widze powodu, by wyrzekac sie polskiego obywatelstwa. Nie da sie zaprzeczyc,
              ze jestem Polakiem. Mam poki co wazny polski paszport, a na przejsciu granicznym
              pokazuje odpowiednim wladzom odpowiedni paszport. Kiedys w paszporcie zony
              (polskim) zostal przypadkowo ausweis corki (belgijski) i zostalismy surowo
              poinstruowani przez polskiego pogranicznika, zebysmy takich rzeczy mu nie
              pokazywali, bo nie wolno. Nie jest to grozny przypadek dzialania pulapki
              paszportowej, ale zdarzenie to dowodzi, ze zwraca sie uwage na to kto jakim
              dokumentem sie legitymuje.
              Teraz: chcac odnowic polski paszport, mam do wyboru placic horrendalne!!! oplaty
              konsularne albo pojechac do Polski i czekac albo placic za przyspieszenie sprawy.
              A z jakiej racji? Dlaczego nie moge po prostu wyslac poczta wniosku o nowy
              paszport, a potem wpasc na pare dni i go sobie odebrac? A jeszcze nie mowilismy
              tu o innych sprawach zwiazanych z dokumentami tozsamosci (WKU, meldunki...).
              Ty pozbyles sie polskiego obywatelstwa, wiec cie to nie dotyczy. Ja, nawet gdybym
              chcial (a nie chce) pozbyc sie polskiego obywatelstwa, czeka mnie dluga i
              uciazliwa procedura, lub wydanie majatku na pelnomocnika. Tak jest wszedzie,
              powiadasz? Powyzej juz pisano, ze nie.
              No i wreszcie: z urzednicza bzdura trzeba walczyc, a innej metody niz nekanie i
              regularne podnoszenie sprawy nie ma. Co wlasnie robimy. Nie chodzi bowiem o to,
              jak ktos powiedzial, by miec paszport w szufladzie, ale by moc go miec w dupie.
            • Gość: Sibylle Re: paszport a obywatelstwo IP: *.teb / 192.168.1.* 09.07.02, 09:28
              "
              Powtarzam jeszcze raz: w UE dzieci nie dostaja automatycznie obywatelstwa kraju
              urodzenia ale przejmuja obywatelstwo rodzicow, tak samo jest w Niemczech ..."

              A ja stwierdzam, ze to n i e p r a w d a i ze Chopin ma zupelna r a c j e:
              Dzieci cudzoziemcow przebywajacych legalnie w BRD uzyskuja ,za zgoda rodzicow,
              automatycznie obywatelstwo niemieckie i co za tym idzie indywidualne niemieckie
              dokumenty tozsamosci , w tym Reisepass.

              "
              Brat jak i szwagier nie zrzekali sie polskiego obywatelstwa ale aktualnych
              polskich paszportow nie maja."

              - bo wladze IIIRP od nich tego n i e wymagaja mimo iz obje sa obywatelami polskimi

              "
              Sprawy obywatelstwa a wiec i paszportu, nalezy zawsze uregulowac w kazdym kraju,
              nie tylko w Polsce. "

              - ale to nie dotyczy czlonkow Twojej rodziny / obywatlei kraju EU /- prawda ???

              Czy nie widzisz nielogicznosci i niekonsekwencji
              po pierwsze - w tym co piszesz,
              po drugie - w sposobie traktowania obecnych wladz IIIRP swoich Obywateli
              na tych uzytecznych i tych o mniejszym znaczeniu???
              Czy naprawde nie widzisz tej - nie boje sie uzyc tego slowa - dyskryminacji???

              • Gość: Sibylle Errata IP: *.teb / 192.168.1.* 09.07.02, 09:43
                Gość portalu: Sibylle napisał(a):

                "
                Powtarzam jeszcze raz: w UE dzieci nie dostaja automatycznie obywatelstwa kraju

                urodzenia ale przejmuja obywatelstwo rodzicow, tak samo jest w Niemczech ..."

                A ja stwierdzam, ze to n i e p r a w d a i ze Chopin ma zupelna r a c j e:
                Dzieci cudzoziemcow przebywajacych legalnie w BRD uzyskuja ,za zgoda rodzicow,
                automatycznie obywatelstwo niemieckie i co za tym idzie indywidualne niemieckie
                dokumenty tozsamosci , w tym Reisepass.

                Przeoczenie : Dzieci u r o d z o n e w Niemczech .... etc.

                • Gość: Martin papierek lakmusowy IP: 157.25.47.* 09.07.02, 10:03
                  Omawiane kwestie sa dla mnie papierkiem lakmusowym ukazujacym prawdziwe relacje
                  panstwo- obywatel. Podejscie do wielokrotnego obywatelstwa, zrzekania sie
                  obywatelstwa itp wyraznie ukazuje, czy wladze danego kraju traktuja podmiotowo
                  swoich obywateli. W Polsce nie przetarla sobie niestety drogi koncepcja
                  obywatelstwa- prawa czlowieka. Polskie rozwiazania dot. naturalizacji (brak
                  roszczenia po spelnieniu przeslanek wymienionych w ustawie- prerogatywa
                  Prezydenta) czy zrzeczenia sie obywatelstwa (znow prerogatywa Prezydenta poza
                  kontrola sadow) sa w tym wzgledzie wsteczne i przyjmuja XIX wieczny punkt
                  widzenia, zgodnie z ktorym obywatelstwo = przynaleznosc uprzedmiotowionej
                  jednostki do panstwa-suwerena posiadajacego wylaczna podmiotowosc
                  prawnomiedzynarodowa. To musi kojarzyc sie zle i budzic zdecydowane reakcje-
                  zwlaszcza wsrod ludzi, ktorzy przesiakneli innym sposobem myslenia i odwykli od
                  postaw wiernopoddanczych w kontaktach z urzednikami.
                  • Gość: Sibylle Re: papierek lakmusowy IP: *.teb / 192.168.1.* 09.07.02, 10:50

                    "W Polsce nie przetarla sobie niestety drogi koncepcja
                    obywatelstwa- prawa czlowieka"

                    Martin - to zdanie jest kwintesencja tego watku.

                    czyli powtorka z historii / tej wcale nierozrywkowej wink/
                    - "Panstwo to JA " lub "Dajcie mi rzad dusz "

                    Milego dnia
                  • luiza-w-ogrodzie Re: papierek lakmusowy 09.07.02, 10:56
                    Gość portalu: Martin napisał(a):

                    > W Polsce nie przetarla sobie niestety drogi koncepcja
                    > obywatelstwa- prawa czlowieka.

                    No wlasnie, o to chodzi! Stary probuje przecierac te droge, ale wiekszosci z nas
                    juz sie nie chce. Choc ciagle irytuje... patrz ponizej:

                    > To musi kojarzyc sie zle i budzic zdecydowane reakcje-
                    > zwlaszcza wsrod ludzi, ktorzy przesiakneli innym sposobem myslenia i odwykli od
                    > postaw wiernopoddanczych w kontaktach z urzednikami.

                    Pozdrowienia
                    Luiza-w-Ogrodzie

                  • Gość: Stary Papierek lakmusowy - dokładnie tak! IP: *.clover.com.au / *.clover.com.au 09.07.02, 15:07
                    Gość portalu: Martin napisał(a):

                    > Omawiane kwestie sa dla mnie papierkiem lakmusowym ukazujacym prawdziwe relacje
                    >
                    > panstwo- obywatel. Podejscie do wielokrotnego obywatelstwa, zrzekania sie
                    > obywatelstwa itp wyraznie ukazuje, czy wladze danego kraju traktuja podmiotowo
                    > swoich obywateli.

                    Dokladnie tak, Martin.


                    Różnica pomiedzy państwem prawa, a państwem dzikich jest taka, że państwo dzikich
                    uważa, że jest suwerenem i właścicielem swoich poddanych, zaś zezwolenie
                    poddanemu na wydalenie się poza swoje terytorium lub tolerowanie jego
                    zamieszkania gdzieś indziej jest aktem łaski i miłosierdzia suwerena. Państwo
                    dzikich upiera się , że rządzić i panować to jedno i to samo, a innego niż
                    autorytarno-represyjny sposobu sprawowania władzy - nikt w nim nie zna. Państwo
                    dzikich dodatkowo się obawia, że się rozleci, jeśli nie będzie wiedziało, gdzie
                    każdy jego obywatel stale mieszka albo czasowo przebywa.


                    U mnie, w Australii, państwo uważa natomiast, że obywatel jest suwerennym
                    podmiotem prawnym i politycznym. Do jego prywatnych podróży zagranicznych ani
                    miejsca stałego zamieszkania - w Australii lub poza Australią - państwo nic nie
                    ma. Chyba, że pan obywatel jest ścigany ważnym listem gończym, albo został wydany
                    nakaz sądowy (nie prokuratorski, tylko sądowy) zakazujący mu opuszczania kraju do
                    czasu zakończenia jakiegoś postępowania. W takich wypadkach umieszcza sie dane
                    osobowe takiego obywatela na granicznych listach alertowych i bierze się go
                    za ...., kiedy tylko się pokaże na granicy, przy wjeździe albo wyjeździe.


                    Z bliżej nieznanych powodów, w Polsce państwo dostaje ataków dzikiej furii,
                    wścieklizny wręcz, na samą myśl, że mógłby nadejść taki dzień, kiedy państwo nie
                    mogłoby nic zrobić komuś, kto się w Polsce urodził i po polsku mówi, chociażby
                    miało na to wielką ochotę.

                    Uważa się bowiem w Polsce, że jej racja stanu i istota bytu państwowego na tym
                    się zasadzają, by państwo mogło zawsze, z każdym, kogo według własnych kryteriów
                    uważa za swojego poddanego, zrobić wszystko, na co mu przyjdzie ochota - prawnie
                    albo bezprawnie, wedle kaprysu urzędników; tak, żeby nie miał szans się obronić.
                    To jest model sprawowania władzy rodem z mocarstw zaborczych, i doktryna carskiej
                    Ochrany, udoskonalona potem przez "Żelaznego Feliksa" Dzierżyńskiego. Jeszcze
                    trochę, a pomnik mu w Warszawie odbudują.

                    Bardzo jestem ciekawy, co będzie, jak się w końcu ta archaiczna
                    koncepcja "przypisania chłopa do ziemi" (ze złośliwym utrudnianiem "wypisania
                    się" poprzez celowo upierdliwą i prohibicyjnie kosztowną procedurę zrzekania się
                    obywatelstwa) z hukiem zderzy z Europejską Konwencją o Obywatelstwie i Europejską
                    Konwencją Praw Człowieka. Toż budżetu państwa wtedy nie starczy na odszkodowania
                    orzeczone w Strassburgu...

                    Powie ktoś, że treaz w Polsce jest jak w znanej rosyjskiej anegdocie, i że do
                    Polski dziś jeździć "...eto kak tigra jebat' - i smieszno, i straszno...".

                    Byc moze.

                    Tylko że coraz bardziej irytujące jest, że dziesięciolecia lecą, a w Polsce dalej
                    każdy, kto odstaje od najprymitywniejszego standardu myśli urzędniczej ma, jak
                    zawsze, status podejrzanego, tylko na razie nie wiadomo o co, a cała energia
                    tejże myśli urzędniczej idzie na szukanie, co by tu takiemu przyłatać...

                    To jest Polska XXI wieku? Kraj, który ma, być może, za półtora roku dołączyć do
                    Europy Zachodniej jako pełnoprawny partner? Wolne żarty.

                    Co gorsza, państwowość, która stale odczuwa neurotyczną potrzebę stalego
                    pokazywania obywatelowi kto rządzi, i kto jest nad nim górą, państwowość która
                    musi się stale neurotycznie upewniać ustami własnych urzednikow co do własnej
                    suwerenności i niekwestionowanej suwerennej "waaadzy" to jest bardzo słaba
                    państwowość.

                    I w tym miejscu już całkiem przestaje być śmiesznie, zaczyna być strasznie.



                    -------------------------

                    Post scriptum:

                    Dnia 17 grudnia 2001 roku Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich RP w Warszawie
                    zwróciło się do Biura Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta RP z prosbą o zajęcie
                    stanowiska w kwestii prawdopodobnej niezgodności obecnej procedury zrzekania się
                    obywatelstwa polskiego na własny wniosek z Konstytucją RP.

                    Biuro Prawa i Ustroju Kancelarii Prezydenta RP od ośmiu miesięcy w milczeniu
                    olewa Rzecznika Praw Obywatelskich, razem z ustawą na podstawie której rzecznik
                    działa, a która zobowiązuje Biuro do udzielenia Rzecznikowi odpowiedzi w terminie
                    trzech miesięcy .

                    Komentarz zbędny.







                    • Gość: Martin Re: Papierek lakmusowy - dokładnie tak! IP: 157.25.47.* 09.07.02, 15:45
                      Ciekawostka: obywatel ukrainski zamieszkaly zagranica zobowiazany jest
                      zarejestrowac sie w najblizszej placowce dyplomatycznej pod rygorem (po uplywie
                      pewnego okresu czasu bodaj 2 lata)... utraty obywatelstwa. Dla mnie Bizancjum
                      (aspekt inwigilacji pomijam).
            • Gość: Chopin Re: paszport a obywatelstwo IP: *.ava.de / *.ava.de 09.07.02, 09:52
              Gość portalu: Michel napisał(a):


              > Powtarzam jeszcze raz: w UE dzieci nie dostaja automatycznie obywatelstwa kraju
              >
              > urodzenia ale przejmuja obywatelstwo rodzicow, tak samo jest w Niemczech a racz
              > ej
              > tymbardziej w Niemczech, gdzie uzyskanie obywatelstwa nie jest takie proste.
              > Chyba, ze sie wyjechalo jako Niemiec.

              Witaj Michel,

              Akurat w tych sprawach prawo unijne nie jest ujednolicone.
              Mylisz sie jezeli chodzi o prawo niemieckie. Byc moze wynika to z tego, ze trudno
              jest Ci sie sobie wyobrazic, ze tutejsze prawo akurat w tej sprawie moze byc
              bardziej liberalne od prawa dunskiego, ale wlasnie TAK JEST.

              Wszystkie dzieci (na stale i legalnie mieszkajacych tu)OBCOKRAJOWCOW (urodzone po
              bodajze 1995) moga po urodzeniu otrzymac obywatelstwo niemieckie. Moga legalnie
              posiadac obydwa obywatelstwa z obowiazkiem podjecia decyzji po ukonczeniu 23-go
              roku zycia, przy ktorym z nich chca pozostac.
              To dotyczy wlasnie obcokrajowcow, a nie tak zwanych "przesiedlencow".
              Oni nie maja tego przywileju i moga (przynajmniej teoretycznie) posiadac tylko
              jedno (niemieckie) obywatelstwo.
              Gdybys nadal watpil - wystarczy jeden telefon do niemieckiego konsulatu.
              Sam mieszkam tu od ponad dwudziestu lat i podobnie jak moja zona posiadam
              WYLACZNIE polskie obywatelstwo (choc prawnie przyslugiwaloby nam niemieckie, ale
              nie zdecydowalismy sie na zrzeczenie sie polskiego). Nasze corki maja
              najzupelniej legalnie obydwa - wlasnie na podstawie wspomnianego prawa, ktore
              obowiazuje od mniej wiecej czterech lat (z dzialaniem wstecz do 1995).
              Pozdrawiam
              • Gość: Sibylle Male uscislenie IP: *.teb / 192.168.1.* 09.07.02, 10:22
                Pozwole sobie nieco skorygowac

                Prawo to obowiazuje od b. dawna , nie wiem dokladnie od kiedy ,
                gdyz skorzystala z niego moja chorwacka Przyjaciolka w stosunku
                do swojej urodzonej 28 lat temu corki.
                Moi polscy Przyjaciele mieli tez te mozliwosc dla swego, dzis 20-letniego, syna.
                Dzieci obcokrajowcow urodzone w Niemczech/ bez obyw.niemieckiego/
                moga okreslic swoja przynaleznosc panstwowa d o 23- roku zycia, tzn.musza sie
                zdecydowac na jedno obywatelstwo - niemieckie lub kraju rodzicow.

                Pozdrawiam
                panstwowa miedzy


                • Gość: Funnel Re: Do Michel IP: 66.183.52.* 09.07.02, 12:45
                  Brat jak i szwagier nie zrzekali sie polskiego obywatelstwa ale aktualnych
                  polskich paszportow nie maja. Jeden zdal dosc dawno do ambasady w Wiedniu a
                  drugi, "pozwalajac sobie na wyjazd z Polski bez dokumentu w 1963" nigdy go nie
                  posiadal. Mysle, ze ta odpowiedz cie zadawala.
                  ***********
                  Michel,rozumiem ze ta odpowiedz jest do mnie.Niestety odpowiedz ta mnie nie
                  zadowala.Jezeli brat i szwagier nie maja polskich paszportow to nie upowaznia
                  ich to do przekraczania granicy polskiej na innym paszporcie.Oni musza polskie
                  paszporty wyrobic bo wedlug polskiego prawa poslugiwanie sie przez obywatela
                  polskiego innm paszportem jest NIELEGALNE,Sam to pisales poprzednio.Wiec
                  odpowiedz mi na pytanie -czym my zza oceanow roznimy sie od nich skoro Ty jak i
                  rzad Polski ZMUSZA nas do wyrobienia sobie polskich paszportow i TYLKO na
                  takich mozemu podrozowac do Kraju.A Twoja rodzina MOZE,my NIE, i dla Ciebie
                  wszystko jest O.K.Mozesz mi to wytlumaczyc.

                  >Uwazam, ze jesli posiada sie polski paszport to chyba po to, zeby na nim
                  przynajmniej do Polski podrozowac
                  ******
                  Uff! no dobrze,a jak sie nie posiada.To co ? no prosze odpowiedz.
      • Gość: MeMe Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego IP: *.sympatico.ca 09.07.02, 16:18
        luiza-w-ogrodzie napisał(a):

        > Czy powinnam zrzec sie obywatelstwa polskiego?
        >

        BAD NEWS Luizo-w-ogrodzie! Też się chcialam zrzec obywatelstwa - ale jak mi
        powiedziano w konsulacie - dopóki nie ujednolicę stanu cywilnego i zmany
        nazwiska w Polsce to NICI ZE ZRZECZENIA. Nie ma dla nas nadzieji. Moim wyjściem -
        co nie jest oczywiście rozwiązaniem dla tych którzy mają w Polsce bliskie
        rodziny - jest po prostu tam nie jeździć.

        • luiza-w-ogrodzie Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego 10.07.02, 00:55
          Gość portalu: MeMe napisał(a):
          > BAD NEWS Luizo-w-ogrodzie! Też się chcialam zrzec obywatelstwa - ale jak mi
          > powiedziano w konsulacie - dopóki nie ujednolicę stanu cywilnego i zmany
          > nazwiska w Polsce to NICI ZE ZRZECZENIA. Nie ma dla nas nadzieji. Moim wyjściem
          > - co nie jest oczywiście rozwiązaniem dla tych którzy mają w Polsce bliskie
          > rodziny - jest po prostu tam nie jeździć.
          >

          Stan cywilny mam ujednolicony, a w Australii uzywam nazwiska panienskiego, wiec
          tez niby powinno byc to w Polsce zarejestrowane. Z samej ciekawosci zapytam sie
          konsula.

          Dzieki za post,MeMe.

          Luiza-w-Ogrodzie

          • Gość: MeMe Re: Zrzekanie sie obywatelstwa polskiego IP: *.sympatico.ca 10.07.02, 15:19
            luiza-w-ogrodzie napisał(a):

            > Stan cywilny mam ujednolicony, a w Australii uzywam nazwiska panienskiego, wiec
            >
            > tez niby powinno byc to w Polsce zarejestrowane. Z samej ciekawosci zapytam sie
            >
            > konsula.
            >
            > Dzieki za post,MeMe.
            >

            Zarówno w Polskich dokumentach, jak i w dokumencie udowadniającym twoje obecne
            obywatelstwo - a więc w paszporcie albo citizenship card - musi być to samo
            nazwisko. Jeśli nie jest, to musisz je, jak oni to pięknie nazywają, ujednolicić.

            Być może w twoim przypadku będzie prościej, bo masz (a jak nie to możesz
            ściągnąć) polską metrykę urodzenia, i wtedy nazwiska będą sie zgadzały. Jeśli
            oczywiście do zrzeczenia metryka wystarczy. Bo jeśli wymagają też paszportu - to
            jesteś out of luck.

            Moja sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana - bo mój ślub i rozwód były w
            Kanadzie - i to wiele lat temu. Nazwisko mam po męzu Kanadyjczyku - a więc
            zupełnie inne niż w polskich dokumentach i nie mam jednego dokumentu
            potwierdzającego moje kanadyjskie obywatelstwo na moje stare nazwisko.

            I dopóki nie załatwię w Polsce:

            1) ślubu - tu zdaje się Polska trochę usprawniła procedurę bo wystrczy tylko
            zarejestrować swój marriage ceritficate w Polskim urzędzie stanu cywilnego.
            Jeszcze 2 lata temu trzeba było PONOWNIE zawrzeć związek małżeński per procura w
            Polsce, nawet jeśli odbył się on 100 lat temu!

            2) rozwodu - music być przeprowadzony od początku do końca w sądzie w Polsce. Z
            ławnikami, prawnikami, świadkami itp! Wyobrażasz sobie! Z ex-mężem, z którym nie
            mam kontaktu od 10 lat i który kicha na polskie przepisy i nie zamierza
            kooperować. Żadne kanadyjskie dokumenty rozwodowe - z jak najbardziej legalnego
            sądu Kanadyjskiego - dla Polaków nie są wystrczające!

            3) zmiany nazwiska we wszystkich dokumentach polskich.

            Dopoki tego wszystkiego nie załatwię to polski paszport będę miała tylko i
            wyłącznie na moje panieńskie nazwisko. A o zrzeczeniu tez mogę zapomnieć.


    • Gość: Bozena L Z innego forum IP: *.sympatico.ca 09.07.02, 20:26

      Witkacy by tego nie wymyslil. Przyjezdza Polak na granice, a straznik
      graniczny puka w klawiature komputera, i gawedzi sobie z rodakiem:

      "Pan Polak?"
      "Tak"
      "A obywatelstwo pan ma jakie?"
      "Kanadyjskie"
      "A nieprawda, bo polskie!"
      "Mozliwe, ze polskie tez"
      "A paszporcik jaki pan ma?"
      "Kanadyjski";
      "To won, i przyjsc z powrotem z polskim";
      "Ale ja nie mam"
      "To juz nie moj problem, niech pan spierdala z powrotem do Kanady i
      porozumie sie z konsulatem, bo pana zamkniemy za probe nielegalnego
      wjazdu na terytorium Najjasniejszej Rzeczypospolitej - nastepny!!!"

      I tak 160 razy przy kontroli pasazerow kazdego samolotu LOT-u ladujacego na
      Okeciu. Cudowne.
      • Gość: Michel Re: Okecie IP: *.horsenskom.dk 10.07.02, 09:17
        Do Bozeny L:
        Granica polsko-niemiecka, przejscie kolejowe we Frankfurcie nad Odra, niemiecka
        kontrola paszportowo/celna. Jade z 16 letnia kuzynka do Danii. Pokazuje dwa pasy,
        kuzynki polski i moj dunski. Polski oddany natychmiast. Z moim dunskim
        paszportem, panienka z Grenzschutzpolizei znika. Slysze na korytarzu jakas
        dyskusje. To dyskutuje panienka w zielonym niemieckim mundurze. Niecierpliwie
        wychylam sie z przedzialu. Pytam o co chodzi, pytam czy dunski paszport UE jest
        jej nieznany ? Bez odpowiedzi. Znikaja. Po pewnym czasie panienka wraca ze
        starszym panem w zielonym mundurze. Pytam ponownie jego, czy maja klopoty z
        dunskim pasem UE i czy nie jestem juz "we wspolnym domu" ? Och przepraszam, ta
        mloda pani jest poczatkujaca i nie zauwazyla, ze to nowy paszport UE.
        Czy mam przytaczac inne przyklady na "chamskie zachowanie sie urzedasow we
        wspolnym rynku" ?

        Trudno sie z kims sprzeczac o "rozmowe na lotnisku Okecie". Mnie cos takiego
        nigdy nie spotkalo. Pokazuje dunski pas. Imie, nazwisko i miejsce urodzenia
        wskazuja na moje polskie pochodzenie. Pogejzewam, ze WOP´ista sprawdzajacy pas ma
        komputer - bo idzie to dosc szybko, na ktorym widnieje czy jestem w Polsce
        rejestrowany czy nie. Najwidoczniej nie, skoro nie ma zadnych pytan typu "rozmowa
        na lotnisku okecie".
        Zastanawia mnie jedna rzecz. Czy my Polacy potrafimy byc obiektywni i czy
        potrafimy oceniac innych tak samo surowo jak swoich rodakow.
        Czy w krajach, w ktorych mieszkamy nigdy nie spotkalismy sie z nieuprzejmoscia,
        ba wrecz chamstwem lokalnych urzedasow ?
        Dania jest liberalna i to nawet za liberalna. Nie zmienia to jednak faktu, ze
        urzednicy, policja, kontrola paszportowo/celna, potrafia byc bezczelni, chamscy,
        nieuprzejmi, ordynarni czesto nawet nie ukrywajac swojej niecheci do obcych ale
        takze i do swoich. Urzednicy i to wszedzie, czesto uzurpuja sobie prawo
        do "nadludzi" inni, zbyt literalnie interpretuja przepisy. Cos na ten temat moge
        powiedziec jako wieloletni "urzedas" panstwowej dunskiej administracji.
        Tak jest i w innych krajach zachodnich, kto zaprzeczy bedzie poprostu klamca !
        Niemieccy urzednicy chyba w tym bryluja (nie tylko w stosunku do Polakow, takze
        do obywateli UE) ale i innym nic nie brak, takze w dalekiej Australii, Stary !
        To jedna sprawa.

        Dunski emigrant, chcacy zachowac prawa i przywileje w Danii, musi poslugiwac sie
        dunskim dokumentem. Chcac przyjac inne obywatelstwo musi zrzec sie dunskiego.
        Liberalne prawo niemieckie w stosunku do obcokrajowcow, naiwny by sie usmial.
        Wystarczy, wlaczyc niemieckie TV a tam az roi sie od "niemieckiego liberalizmu",
        szczegolnie teraz przed wyborami. Nic przeciwko Niemcom, bron Boze to tak gwoli
        scislosci.
        Do niemieckich oponentow - jesli rodzice posíadaja niemieckie obywatelstwo w
        chwili dojscia do pelnoletnosci ich dzieci, dzieci maja prawo do obywatelstwa
        niemieckiego, o´key. Samo miejsce urodzenia, nie daje zadnej gwarancji na
        uzyskanie obywatelstwa. Przepis przepisem a praktyka praktyka.


        • Gość: Sibylle Od niemieckiej oponentki IP: *.teb / 192.168.1.* 10.07.02, 12:45
          Michel,
          upartosc jest czasami bardzo pozytywna cecha charakteru,
          w Twoim przypadku przyjmuje ona jednak postac maniakalna.
          Z uporem maniaka wypowiadasz sie bowiem o prawie niemieckim, ktorego po prostu
          nie znasz.
          Oczywiscie mozesz to robic - ale publiczne gloszenie faktow niezgodnych z
          prawda ,a zwlaszcza falszywe informacje dotyczace obowiazujacych
          p r a w , prowadzi do tworzenia legend i blednych , stereotypowych opinii.

          Informuje Cie ,ze moja chorwacka znajoma i jej ex-maz sa nadal wylacznie
          obywatelami chorwackimi a ich corka od 28lat jest obywatelka niemiecka.

          Poza tym okazuje sie ,ze prawo na ktore powolywalam sie ja i Chopin
          uleglo od 1 JAN 2000 dalszej liberalizacji na korzysc dzieci - poniewaz sa w
          chwili narodzin automatycznie obyw.niemieckimi i dopuszcza sie zachowanie
          podwojnego obywatelstwa.

          " .....

          (3) Durch die Geburt im Inland erwirbt ein Kind ausländischer Eltern die deutsche
          Staatsangehörigkeit, wenn ein Elternteil

          1. seit acht Jahren rechtmäßig seinen gewöhnlichen Aufenthalt im Inland hat und

          2. eine Aufenthaltsberechtigung oder seit drei Jahren eine unbefristete
          Aufenthaltserlaubnis besitzt.
          :
          :
          Bis zum 23. Lebensjahr müssen sich die Kinder dann für eine Staatsbürgerschaft
          entscheiden, wobei in geregelten Ausnahmefällen zwei Staatsbürgerschaften
          beibehalten werden können."

          czyli po polsku :

          (3)Dzieci urodzone w Niemczech z rodzicow obcokrajowcow otrzymuja
          automatycznie obywatelstwo niemieckie jezeli
          1.Przynajmniej jedno z rodzicow od 8 lat jest rezydentem BRD /tzn.przebywa w
          Niemczech dluzej niz 6 m-cy w roku/
          i
          2.jedno z rodzicow posiada prawo do pobytu lub
          nieograniczone pozwolenie na pobyt w BRD
          :
          :
          Dzieci te sa do 23 roku zycia zobowiazane do wybrania wlasnego obyw.
          /niemieckiego lub kraju rodzicow/ przy czym , w uzasadnionych przypadkach
          istnieje mozliwosc zachowania podwojnego obywatelstwa.

          Quelle:
          www.einbuergerung.de/gese_ausz.html
          BTW, Urzednicy nie sa co prawda tematem tego watku ale zapewniam Cie,
          ze niemieccy znaja przynajmniej przepisy w/g ktorych postepuja i wydaja swoje
          dezyzje ,i sa dosc skrupulatni w swojej pracy.A to wlasnie moze byc dla
          niektorych petentow nie akceptujacych przede wszystkim tychze przepisow
          denerwujace lub wrecz upierdliwe.



          • Gość: Chopin Re: Od niemieckiej oponentki IP: *.dialo.tiscali.de 11.07.02, 20:58
            Gość portalu: Sibylle napisał(a):


            > Z uporem maniaka wypowiadasz sie bowiem o prawie niemieckim, ktorego po prostu
            > nie znasz.
            > Oczywiscie mozesz to robic - ale publiczne gloszenie faktow niezgodnych z
            > prawda ,a zwlaszcza falszywe informacje dotyczace obowiazujacych
            > p r a w , prowadzi do tworzenia legend i blednych , stereotypowych opinii.

            Czesc Sibylle,

            zaczynam miec wrazenie, ze O TO wlasnie facetowi chodzi (tworzenie legend i
            blednych stereotypow). Watek niby o czym innym, ale przy okazji da sie "dolozyc
            Szwabom". Ma prawo ich nie lubic (sam napisal, ze nawet powody do nienawisci ma).
            Ale szlag mnie trafia, ze pisze zwyczajnie nieprawde. Bardziej konkretnie niz
            Twoj cytat i link nie da sie odpowiedziec. A on i tak swoje.
            Bestia jest inteligentna i odpowiadajac nie na temat jeszcze bardziej podkreca
            stereotypy.
            "Rozmawialem" z nim juz na innym forum i na inny temat - taktyka byla ta sama.
            Niech atakujw Niemcow, ale jakimis faktami (znalazloby sie ich dosyc), a nie
            powtarzaniem bzdetow.
            Przy okazji dziekuje Ci za link. Moze sie przydac, a nie mialem czasu sam szukac.

            Pozdrawiam
            • Gość: Sibylle do Chopina - nie na temat watku IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.02, 22:18
              Dobry wieczor Fryderyku,

              jestem dokladnie tego samego zdania co Ty.
              Wydaje mi sie ,ze juz wiem o co Facetowi chodzi,
              bo wlasnie czytalam z ciekawosci jego wypowiedzi na inne tematy
              i znalazlam cos.
              Jezeli chcesz poznac moja opinie to zaloguj sie i zaloz jakis
              dummy watek skierowany do mnie.Disiaj bede online jeszcze 1/2h.
              Jesli nie - to tez dobrze.

              Pozdrowienia i dobranoc


        • Gość: Chopin Re: Okecie IP: *.ava.de / *.ava.de 10.07.02, 13:12
          Gość portalu: Michel napisał(a):

          > Zastanawia mnie jedna rzecz. Czy my Polacy potrafimy byc obiektywni
          ...
          > Urzednicy i to wszedzie, czesto uzurpuja sobie prawo
          > do "nadludzi" inni, zbyt literalnie interpretuja przepisy.
          > Tak jest i w innych krajach zachodnich, kto zaprzeczy bedzie poprostu klamca !
          > Niemieccy urzednicy chyba w tym bryluja (nie tylko w stosunku do Polakow,
          takze
          > do obywateli UE)
          ... Nic przeciwko Niemcom, bron Boze to tak gwoli

          > scislosci.

          Michel,
          jestes nieszczery. Jest oczywista rzecza, ze zywisz gleboka niechec do Niemcow.
          (OK -Twoje prawo). Juz czesto w innych dyskusjach dawales temu wyraz. Dziwi mnie
          tylko, ze sam nawolujac do niegeneralizowania przykladow negatywnych w Polsce,
          tak bardzo starasz sie takie przyklady uogolnic w stosunku do nich.
          Mieszkam tu, pracuje na wysokim stanowisku w niemieckim koncernie (jak wielu
          zreszta innych obcokrajowcow)jako POLAK od ponad 20-tu lat. I mysle, ze mam
          jednak nieco wiecej doswiadczenia z nimi niz Ty.
          Twego zdania i tak nie jestem w stanie zmienic. Widocznie masz swoje powody. Ale
          moze moglbys sprobowac trzymac sie obiektywizmu, o ktorym sam piszesz.

          > Do niemieckich oponentow - jesli rodzice posíadaja niemieckie obywatelstwo w
          > chwili dojscia do pelnoletnosci ich dzieci, dzieci maja prawo do obywatelstwa
          > niemieckiego, o´key. Samo miejsce urodzenia, nie daje zadnej gwarancji na
          > uzyskanie obywatelstwa. Przepis przepisem a praktyka praktyka.

          Jezeli chodzi o sprawe obywatelstwa (urodzonych tu po 1989 dzieci obcokrajowcow
          bedacych w niemczech na stale i legalnie), to jestem przekonany, ze nie chcesz po
          prostu przyjac faktow (ktore nie pasuja do Twojego negatywnego obrazu Niemcow) do
          wiadomosci. Niemieckie prawo (nie przepis) bardzo jasno i konkretnie okresla te
          warunki nie pozostawiajac ZADNEGO miejsca na dowolna interpretacje urzednicza.
          Podobnie zreszta jest tu w przypadku doroslych, ktorym obywatelstwo nalezy sie
          (jezeli tego oczywiscie chca) z tytulu prawa po spelnieniu scisle okreslonych
          warunkow.
          A wracajac do podwojnego obywatelstwa urodzonych tu dzieci, to jak juz pisalem (a
          inni to wczoraj Ci potwierdzili), dotyczy to OBCOKRAJOWCOW a nie osob o
          pochodzeniu niemieckim lub obywateli naturyzowanych. To wylaczny przywilej " nie-
          niemieckich wspolobywateli". Zreszta w tutejszym prawie jest wiecej przywileji
          dla obcokrajowcow, ale to bylby temat na inny watek.
          Prawodawstwo niemieckie (byc moze nauczone przez historie) nie pozostawia w tych
          sprawach swoim urzednikom pola manewru jak w Danii (o czym piszesz).

          Szkoda, ze przy Twojej inteligencji (to nie zlosliwe), nie potrafisz zaakceptowac
          faktow, ktore Ci nie pasuja.

          Pozdrawiam .
          Twoj POLSKI oponent zamieszkaly w Niemczech
          • Gość: Michel Re: akceptacja IP: *.horsens.dk 10.07.02, 15:15
            Oczywiscie, ze nie mam zadnego problemu z akceptacja faktow ale nie ma to zbyt
            wiele wspolnego z prawem.
            Wracajac do punktu wyjscia tej debaty, a wiec do prawa w Polsce. Jest ono takie
            jakie jest i nalezy je akceptowac.
            Mozliwe, ze brat i szwagier pomimo posiadania polskiego obywatelstwa, sa w Polsce
            wykresleni z rejestru i nie figuruja w ewidencji ludnosci. Musieliby o to spytac
            w ambasadzie ale w imie czego ?
            Co daje narzekanie, ze procedura zrzekania sie obywatelstwa jest uciazliwa. Kazdy
            musi to pokonac. Ja tez to przechodzilem i to w troche innych czasach, chyba
            trudniejszych niz dziesiejsze.
            Mylisz sie z ocena, ze palam wyjatkowa niechecia do Niemcow. Nie, sa mi obojetni
            choc wlasciwie powinienem ich nienawidziec. Sa rozni jak wszedzie. Chcialem tylko
            powiedziec, ze urzednicy niemieccy i ich prawa pomimo "niemieckiego liberalnego
            prawa" sa najczesciej slepi na jedno oko. Ty mieszkasz w Niemczech na codzien i
            widzisz sprawy inaczej, niz ja ogladajacy tylko ich TV na codzien. Mnie to
            wystarczy. Wiemy obaj duzo choc patrzymy na problemy z zupelnie innej
            perspektywy. Powiedzialbym, ze ja widze ich bardziej obiektywnie a zarazem
            krytyczniej. Plus to, ze sam pracujac w administracji panstwowej znam zapewne
            lepiej od ciebie "problemy z interpretowaniem prawa i przepisow" przez urzednikow
            panstwowych.
            Ogladam bo lubie ich jezyk no i dobrze wiedziec co sie u nich dzieje.
            Zreszta o urzednikach pisalem ogolnie. Na terenie Danii takze bronie Danii, nawet
            jesli nie mam racji. Tu jest forum na internecie a wiec jakby troche juz w
            strefie niczyjej i moge byc bardziej krytyczny do mojej nowej ojczyzny.
            Dlatego napisalem: przepis/prawo to jedno a praktyka to drugie. Urzednik ma prawo
            sie pomylic, nawet byc nadgorliwy w interpretacji prawa/przepisow. W prawie jest
            taka masa aneksow, ze zawsze znajde furtke wyjscia na wlasna korzysc.
            Przytaczasz mi upartosc dajac jako przyklad jakiegos Kroata lub raczej ich corke.
            A jesli moge spytac, co to ma wspolnego z niemieckim prawem emigracyjnym i
            praktyka stosowana na codzien do setek tysiecy jesli juz nie milionow emigrantow,
            ktorzy przetoczyli sie przez Republike Federalna od 1948 roku ?
            Co to ma wspolnego z urzedniczym lekcewazeniem emigrantow ?
            Wreszcie, co to ma wspolnego z naszymi rodakami nie chcacymi jechac do kraju na
            polskim dokumencie ?
            Dam ci przyklad: polska rodzina przebywa np. w Kanadzie juz od 20-30 lat na
            polskich paszportach nie majac najmniejszej checi zrzekac sie polskiego
            obywatelstwa, majac w takiej czy innej formie ciagle kontakty z polska ambasada.
            Dzieci porodzone w Kanadzie sa rejestrowane w polskiej ambasadzie, sila rzeczy bo
            jadac do Polski z dziecmi nalezalo je tam zglosic a wiec miec je w paszporcie. Sa
            wiec zgodnie z prawem tak polskim jak i kanadyjskim Polakami. W czasie wyborow w
            Polsce oczywiste, ze rodzina idzie do glosowania. Nalezy do organizacji
            polonijnych, czesto dzialajac tam aktywnie. Jednym slowem czuja sie tam Polakami
            cala geba. Super. Popieram. Ja nie mialem wyboru, musialem sie zrzec obywatelstwa
            aby zobaczyc rodzicow.
            Kiedy jednak przychodzi do odwiedzenia starego kraju, raptownie zaczynaja sie
            czuc kanadyjczykami z kanadyjskim paszportem jakby z Polska nie mieli nic
            wspolnego. Nie zadzisz, ze cos tu nie gra ?
            Przepraszam drodzy rodacy. Ja nazwalbym to szpanem i wygodnictwem w
            przeciwienstwie do "wyczynu mojego syna" z wyskokiem do Berlina.

            To, czy obcokrajowiec urodzony w BRD dostanie automatycznie ich obywatelstwo,
            dochodzac to pelnoletnosci jest sprawa zupelnie bez znaczenia dla naszej debaty.
            Jesli bedzie REJESTROWANY w Polsce jako jej obywatel, bedzie musial respektowac
            prawa polskie jako obywatel polski. Ot i caly problem.
            Ja Polak to co mi tam jakich urzedas, celnik, glina czy jakies polskie prawa i
            przepisy.
            Tu np. w Danii (a jak jest w Niemczech ? ) za nie przestrzeganie prawa, mozna
            wyladowac za kratkami a dotyczy to wszystkich dunczykow, takze tych
            przebywajacych za granica, kiedy pojawia sie w domu. Podobo Dania jest jednym z
            najbardziej demokratycznych i liberalnych krajow swiata (zaraz po Niemczech,
            powie Chopin). I czesciej laduje sie za kratkami za nie przestrzegania prawa niz
            za jego naduzywanie. W BRD stawia sie czasami pomniki a nawet dziwi sie , ze
            takowych nie stawia sie w Polsce niemieckim generalom.
            Chopin, pozdrawiam. Ja w Danii mieszkam juz 37 lat, wystarczajaco dlugo aby nie
            pamietac co bylo kiedys w Polsce. Teraz jest "cudownie" mimo klopotow.


            • Gość: Chopin Re: akceptacja IP: *.dialo.tiscali.de 10.07.02, 22:46
              Gość portalu: Michel napisał(a):

              ) Oczywiscie, ze nie mam zadnego problemu z akceptacja faktow ale nie ma to zbyt
              ) wiele wspolnego z prawem.
              ) Wracajac do punktu wyjscia tej debaty, a wiec do prawa w Polsce. Jest ono takie
              ) jakie jest i nalezy je akceptowac.
              ) Mozliwe, ze brat i szwagier pomimo posiadania polskiego obywatelstwa, sa w Pols
              ) ce
              ) wykresleni z rejestru i nie figuruja w ewidencji ludnosci. Musieliby o to spyta
              ) c
              ) w ambasadzie ale w imie czego ?
              ) Co daje narzekanie, ze procedura zrzekania sie obywatelstwa jest uciazliwa. Kaz
              ) dy
              ) musi to pokonac. Ja tez to przechodzilem i to w troche innych czasach, chyba
              ) trudniejszych niz dziesiejsze.

              To chyba nie do mnie napisales. Dyskutowalem z Toba wylacznie o prawie nadawania
              PODWOJNEGO obywatelstwa urodzonym w Niemczech dzieci OBCOKRAJOWCOW.
              ......

              ) Mylisz sie z ocena, ze palam wyjatkowa niechecia do Niemcow. Nie, sa mi obojetn
              ) i
              ) choc wlasciwie powinienem ich nienawidziec. Sa rozni jak wszedzie. Chcialem tyl
              ) ko
              ) powiedziec, ze urzednicy niemieccy i ich prawa pomimo "niemieckiego liberalnego
              )
              ) prawa" sa najczesciej slepi na jedno oko. Ty mieszkasz w Niemczech na codzien i
              )
              ) widzisz sprawy inaczej, niz ja ogladajacy tylko ich TV na codzien. Mnie to
              ) wystarczy. Wiemy obaj duzo choc patrzymy na problemy z zupelnie innej
              ) perspektywy. Powiedzialbym, ze ja widze ich bardziej obiektywnie a zarazem
              ) krytyczniej. Plus to, ze sam pracujac w administracji panstwowej znam zapewne
              ) lepiej od ciebie "problemy z interpretowaniem prawa i przepisow" przez urzednik
              ) ow
              ) panstwowych.
              ) Ogladam bo lubie ich jezyk no i dobrze wiedziec co sie u nich dzieje.

              Nie sadze, aby Twoja wiedza "telewizyjna" byla wieksza, niz kogos kto 22 lata
              (wiem, dla Ciebie to zbyt krotko - jestes w Danii 37 lat) przezyl w tym kraju
              jako OBCOKRAJOWIEC - POLAK.
              ......

              ) Zreszta o urzednikach pisalem ogolnie. Na terenie Danii takze bronie Danii, naw
              ) et
              ) jesli nie mam racji. Tu jest forum na internecie a wiec jakby troche juz w
              ) strefie niczyjej i moge byc bardziej krytyczny do mojej nowej ojczyzny.
              ) Dlatego napisalem: przepis/prawo to jedno a praktyka to drugie. Urzednik ma pra
              ) wo
              ) sie pomylic, nawet byc nadgorliwy w interpretacji prawa/przepisow. W prawie jes
              ) t
              ) taka masa aneksow, ze zawsze znajde furtke wyjscia na wlasna korzysc.

              Michel, ja rowniez funkcjonuje w sieci anonimowo i nie mam powodu pisac o
              tutejszej rzeczywistosci lepiej niz ona jest naprawde.
              ......

              ) Przytaczasz mi upartosc dajac jako przyklad jakiegos Kroata lub raczej ich cork
              ) e.

              To nie ja. O tym pisala akurat SIBYLLE. Ona zreszta dala Ci link do prawa o
              obywatelstwie w Niemczech.
              ......

              ) A jesli moge spytac, co to ma wspolnego z niemieckim prawem emigracyjnym i
              ) praktyka stosowana na codzien do setek tysiecy jesli juz nie milionow emigranto
              ) w,
              ) ktorzy przetoczyli sie przez Republike Federalna od 1948 roku ?
              ) Co to ma wspolnego z urzedniczym lekcewazeniem emigrantow ?

              Jej(SYBILLE) przyklad Kroatki, ma o tyle znaczenie, ze nie dyskutowalismy o
              Polakach lecz o OBCOKRAJOWCACH w Niemczech.
              ......

              ) Wreszcie, co to ma wspolnego z naszymi rodakami nie chcacymi jechac do kraju na
              ) polskim dokumencie ?

              NIC. Nie Dyskutowalem o tym z Toba. Mylisz posty.
              ......

              ) Dam ci przyklad: polska rodzina przebywa np. w Kanadzie juz od 20-30 lat na
              ) polskich paszportach nie majac najmniejszej checi zrzekac sie polskiego
              ) obywatelstwa, majac w takiej czy innej formie ciagle kontakty z polska ambasada
              ) Dzieci porodzone w Kanadzie sa rejestrowane w polskiej ambasadzie, sila rzeczy
              ) bo
              ) jadac do Polski z dziecmi nalezalo je tam zglosic a wiec miec je w paszporcie.
              ) Sa
              ) wiec zgodnie z prawem tak polskim jak i kanadyjskim Polakami. W czasie wyborow
              ) w
              ) Polsce oczywiste, ze rodzina idzie do glosowania. Nalezy do organizacji
              ) polonijnych, czesto dzialajac tam aktywnie. Jednym slowem czuja sie tam Polakam
              ) i
              ) cala geba. Super. Popieram. Ja nie mialem wyboru, musialem sie zrzec obywatelst
              ) wa
              ) aby zobaczyc rodzicow.

              To jakbys pisal o naszej rodzinie. W Niemczech wszyscy z POLSKIM obywatelstwem
              (dzieci z podwojnym); dzialalnosc w organizacjach polonijnych i towarzystwie
              polsko-niemieckim, wyjazdy na wybory (kazdorazowo 2 godziny w jedna strone),
              organizowanie polskich nabozenstw itd.
              ........

              ) Kiedy jednak przychodzi do odwiedzenia starego kraju, raptownie zaczynaja sie
              ) czuc kanadyjczykami z kanadyjskim paszportem jakby z Polska nie mieli nic
              ) wspolnego. Nie zadzisz, ze cos tu nie gra ?

              My jezdzimy WSZEDZIE na POLSKICH. Natomiast jesli oni polskich nie maja, to ich
              rozumiem.
              .......

              ) Przepraszam drodzy rodacy. Ja nazwalbym to szpanem i wygodnictwem w
              ) przeciwienstwie do "wyczynu mojego syna" z wyskokiem do Berlina.

              To znowu nie do mnie.
              ......

              ) To, czy obcokrajowiec urodzony w BRD dostanie automatycznie ich obywatelstwo,
              ) dochodzac to pelnoletnosci jest sprawa zupelnie bez znaczenia dla naszej debaty


              I TU JESTES WLASNIE MANIAKIEM. Sibylle przytoczyla Ci fragment prawa o
              obywatelstwie w Niemczech. TO NIE DOTYCZY osob dochodzacych do pelnoletnosci. TO
              DOTYCZY WSZYSTKICH DZIECI OBCOKRAJOWCOW (bedacych tu legalnie i na stale)
              URODZONYCH NA TERENIE NIEMIEC.
              .......

              ) Jesli bedzie REJESTROWANY w Polsce jako jej obywatel, bedzie musial respektowac
              )
              ) prawa polskie jako obywatel polski. Ot i caly problem.
              ) Ja Polak to co mi tam jakich urzedas, celnik, glina czy jakies polskie prawa i
              ) przepisy.
              ) Tu np. w Danii (a jak jest w Niemczech ? ) za nie przestrzeganie prawa, mozna
              ) wyladowac za kratkami a dotyczy to wszystkich dunczykow, takze tych
              ) przebywajacych za granica, kiedy pojawia sie w domu.

              Tak tez jest w Niemczech. Ale niemieckie - w przeciwienstwie do DUNSKIEGO - prawo
              PRZEWIDUJE PODWOJNE OBYWATELSTWO.
              .......

              ) Podobo Dania jest jednym z
              ) najbardziej demokratycznych i liberalnych krajow swiata (zaraz po Niemczech,
              ) powie Chopin).

              Nie powiem, bo znajomosc Danii z 2-krotnego pobytu urlopowego nie daje mi po temu
              zadnego prawa. W przeciwienstwie do Ciebie (znasz przeciez dzisiejsze Niemcy z TV
              i z przejazdu pociagiem - pisales o tym) nie moge oceniac czegos lub kogos chcac
              byc OBIEKTYWNYM.
              W TYM JEDNYM PUNKCIE, O KTORYM DYSKUTOWALISMY my obaj - Niemcy sa rzeczywiscie
              bardziej liberalne. W innych - nie wiem.
              Nie wiem - czy Dunskie wladze szkolne MUSZA zorganizowac (na wlasny koszt) nauke
              jezyka ojczystego w SZKOLE PUBLICZNEJ, jezeli zbierze sie co najmniej 15-cioro
              chetnych (POLSKI w ten sposob powstal w ponad 200 szkolach na kilka tysiecy szkol
              z innymi OJCZYSTYMI jezykami) do nauki.
              Nie wiem - czy w Danii obcokrajowcom odpisuje sie od podatku wspieranie rodziny w
              kraju pochodzenia.
              Nie wiem - jeszcze wielu rzeczy.
              Michel, Dunczycy nie maja strasznej przeszlosci jak Niemcy. Nie kazde prawo u Was
              musi byc przed wprowadzeniem wielokrotnie sprawdzone i przemyslane.
              ZWROC tez UWAGE na wyniki WYBOROW w krajach EU. To Norwegia, Austria, Wlochy,
              Belgia, Holandia, Portugalia, Francja dawaly FASZYSTOM satysfakcje. Nie Niemcy.
              .......

              I czesciej laduje sie za kratkami za nie przestrzegania prawa ni
              ) z
              ) za jego naduzywanie. W BRD stawia sie czasami pomniki a nawet dziwi sie , ze
              ) takowych nie stawia sie w Polsce niemieckim generalom.
              ) Chopin, pozdrawiam. Ja w Danii mieszkam juz 37 lat, wystarczajaco dlugo aby
              nie
              ) pamietac co bylo kiedys w Polsce. Teraz jest "cudownie" mimo klopotow.

              Zgadzam sie z Twoim ostatnim zdaniem bez zastrzezen.
              Pozdrowienia - Chopin
              .........
              PS. Jezeli swoja wiedze o prawie niemieckim mialbys miec z "przekladania" prawa
              ausriackiego (gdzie mieszka Twoj brat), to zapomnij - to sa dwa rozne swiaty
              pomimo bliskosci kultorowo-jezykowej i EU.
              • Gość: Funnel Re: akceptacja IP: 66.183.52.* 11.07.02, 01:59
                Michel napisal;
                >Dam ci przyklad: polska rodzina przebywa np. w Kanadzie juz od 20-30 lat na
                polskich paszportach nie majac najmniejszej checi zrzekac sie polskiego
                obywatelstwa, majac w takiej czy innej formie ciagle kontakty z polska
                ambasada.
                Dzieci porodzone w Kanadzie sa rejestrowane w polskiej ambasadzie, sila rzeczy
                bo
                jadac do Polski z dziecmi nalezalo je tam zglosic a wiec miec je w paszporcie.
                Sa
                wiec zgodnie z prawem tak polskim jak i kanadyjskim Polakami. W czasie wyborow
                w
                Polsce oczywiste, ze rodzina idzie do glosowania. Nalezy do organizacji
                polonijnych, czesto dzialajac tam aktywnie. Jednym slowem czuja sie tam
                Polakami
                cala geba. Super. Popieram. Ja nie mialem wyboru, musialem sie zrzec
                obywatelstwa
                aby zobaczyc rodzicow.
                Kiedy jednak przychodzi do odwiedzenia starego kraju, raptownie zaczynaja sie
                czuc kanadyjczykami z kanadyjskim paszportem jakby z Polska nie mieli nic
                wspolnego. Nie zadzisz, ze cos tu nie gra ?
                *********
                A pewnie ze nie gra.Tylko w toku twojego rozumowania.Powiedz mi jak rodzina
                przebywajaca od 20-3o lat w Kanadzie na polskich paszportach czyli Landed
                immigrants mogo otrzymac kanadyjskie paszporty ??? Nie przeczytalem ani jednej
                Twojej zlotej mysli ktora mialaby sens.
                Rejestrowani czy nierejestrowani,kazda osoba majaca takze polskie obywatelstwo
                MUSI odwiedzajac Polske posiadac polski paszport.I twoj brat i szwagier winni
                sie spytac czy maja taki obowiazek, a nie o to czy sa Rejestrowani czy nie
                Skoro wzywasz do przestrzegania polskiego prawa jakie ono jest to podlegam mu
                (bedac na wizycie )rowno ja ,twoj szwagier,brat i Ty jako obcokrajowiec w
                rownym stopniu.Nieznajomosc prawa nie jest powodem do jego lamania.
                Twoje stwierdzenie ze kazdy urzednik moze interpretowac prawo jak chce jest
                kompletna bzdura i wlasnie Ty nie powinienes tak pisac .Bo tak jest tylko w
                panstwach totalitarnych..."dajcie mi czlowieka a paragraf sie sam znajdzie"
                Poza tym nigdzie nie chcesz powolac sie na zaden przepis ,rzucajac tylko -takie
                jest prawo miedzynarodowe-(zacytuj !).Albo "prawo jest prawem a praktyka
                praktyka "-bardzo madre,bardzo!Wydzierasz sie zebysmy przestrzegali prawa jako
                petenci ale urzednikow juz to wedlug ciebie nie dotyczy.Stad wlasnie wynika
                Twoje milczenie na moje konkretne pytania.
                ***Boze ,chron Swiat przed takimi urzednikami ****

                PS te rodzine z Kanady to sobie wymysliles wiec dlaczego poslugujesz sie nia
                jako przyklad ?(zreszta bez sensu).

                • Gość: Jurek Re: akceptacja IP: *.210.212.103.Dial1.NewYork1.Level3.net 13.07.02, 01:33
                  przeciez ten Michal to jakis oszolom. Piepszy facet od rzeczy jak porabany. Najlepiej mi sie spodobalo
                  stwierdzenie jak taka jest procedura to trza sie podpozadkowac i nie starac o zmiane smile))) Dobrze ze
                  wszyscy tacy nie sa bo do dzis na stosach by jeszcze palono.
            • luiza-w-ogrodzie Re: akceptacja prawa w Polsce 11.07.02, 02:20
              Michel napisal: "Wracajac do punktu wyjscia tej debaty, a wiec do prawa w Polsce.
              Jest ono takie jakie jest i nalezy je akceptowac".

              Przerazajace. Akceptowac bzdurne przepisy i to, ze czasem sa przestrzegane a
              czasem nie? Nie zgadzam sie z tym i popieram Starego, ze prawo w Polsce nalezy
              zmienic, chociaby po to, aby bylo zgodne z prawem unijnym, jesli nie dla samej
              idei stworzenia "panstwa prawa".

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              • Gość: Funnel Re: Do Luizy-w-ogrodzie IP: 66.183.52.* 11.07.02, 03:01
                Zaraz po zdaniu ktore zacytowalas Michael napisal nastepne;
                "Mozliwe, ze brat i szwagier pomimo posiadania polskiego obywatelstwa, sa w
                Polsce
                wykresleni z rejestru i nie figuruja w ewidencji ludnosci. Musieliby o to
                spytac
                w ambasadzie ale w imie czego ?"
                *****
                .... w imie pzestrzegania polskiego prawa podczas pobytu w Polsce,Panie
                Michael !!!
                • Gość: Michel Re: wiele pytan IP: *.horsenskom.dk 11.07.02, 09:16
                  Chopin:

                  Czy wiesz czym roznia sie Austriacy od Niemcow ?

                  PASZPOTREM

                  Nie mam najmniejszego zamiaru umniejszac Twojej wiedzy o BRD. Moja opiera sie
                  przedewszystkim na debatach w TV, lekturze ich prasy oraz na rozmowach z
                  niemieckimi przyjaciolmi (pewnie trudno ci to sobie wyobrazic ale mam i takich,
                  rdzennych Niemcow, nie tych z Polski). Uwazasz, ze to bardzo malo ? Znam takze
                  Niemcy nie tylko "z przejazdow pociagiem" ale z czestych pobytow w BRD.
                  Zreszta, nie ma co sie licytowac. To malo wazne.
                  Nauka jezyka - tak, sa nauczyciele muzulmanscy na koszt duskiego podatnika
                  Tak - maja prawo odciagac od podatku koszty na rodzicow emerytow i alimenty
                  I inne - maja prawo do socjalnego mieszkania - jeden pokoj na dziecko, wyobrazasz
                  to sobie ? incl. kaucja
                  Maja prawo do socjalnej pomcy - na takich samych zasadach jak rodzina dunska, na
                  dorosla osobe okolo 1500 euro, plus na kazde dziecko okolo 300 euro kwartalnie
                  plus jako bezrobotni 130 euro miesiecznie, darmowe leczenie wlacznie z dentysta,
                  darmowe kursy jezykowe i inne, co dwa lata prawo do odwiedzenia rodziny np. w
                  Bosni na koszt dunskiego podatnika, prawo do emerytury, prawo do renty
                  inwalidzkiej, prawo do tego i owego az sie niedobrze robi, a nie ma u nich nawet
                  Bog zaplac tylko stwierdzenie, ze mysmy tu nie przyjechali bogacic Danie, tak
                  mowi wielu, zbyt wielu obcych.
                  Dziwisz sie, ze coraz wiecej spokojnych dunczykow ma tego poprostu dosyc i
                  zaczyna odwracac sie w prawo ?
                  Wystarczy Ci tego czy chcesz wiecej, drogi Chopinie ?
                  I przestan mi opowiadac, ze Niemcy sa grzeczniejsi w obejsciu od Dunczykow czy
                  nawet naszych rodakow, bo to bzdura.

                  Do innych: wcale nie chodzi o to, zeby akceptowac idiotyczne przepisy czy
                  idiotyczne prawo ale o to, ze jesli ma sie polski paszport to chyba po to, zeby z
                  niego korzystac a dotyczy to szczegolnie tych, ktorzy mieszkaja w krajach z
                  ktorymi Polska nie ma umow o ruchu bezwizowym.
                  I jeszcze jedno prosze, nie mieszajcie spraw.
                  Ci co wyjechali legalnie i legalnie pozostali, maja zapewne w kraju "przywileje"
                  miedzy innymi w postaci takiej jak tu opisujecie.
                  Inni, ktorzy wedle owczesnie obowiazujacego prawa, przebywaja za granica
                  nielegalnie takich przywilejow nie posiadaja i moga sie swobodnoie poruszac po
                  Polsce na swoich zagranicznych pasach.
                  Wedle zasady sa rowni i rowniejsi. My, przezywajac stary komunizm najwidoczniej
                  jestesmy w jakis sposob jakby rechabilitowani przez III Rzeczposplita, za doznane
                  upodlenie w ojczyznie w latach 1945-1970.
                  Moze to brzmi sarkastycznie ale coz mam odpowiedziec oponentom.

                  Jak kiedys powiedzial mi stary rodak, co prawda obaj jestesmy Polakami ale
                  najwidocznie pochodzimy nie z tej samej Polski.

                  Pozdrawiam wszystkich dyskutantow, zyczac lepszych wrazen z polskimi przepisami i
                  prawem
                  • Gość: Wolny Re: wiele pytan- krotka odpowiedz IP: *.53.138.1.nwrk.grid.net 11.07.02, 09:55
                    Jako "inny" kilka slow doloze:

                    Michel pisze:
                    "Do innych: wcale nie chodzi o to, zeby akceptowac idiotyczne przepisy czy
                    idiotyczne prawo ale o to, ze jesli ma sie polski paszport to chyba po to, zeby
                    z
                    niego korzystac a dotyczy to szczegolnie tych, ktorzy mieszkaja w krajach z
                    ktorymi Polska nie ma umow o ruchu bezwizowym.
                    I jeszcze jedno prosze, nie mieszajcie spraw. "

                    Co do pozostalych tekstow Michel'a - to wlasnie pomieszanie faktow.

                    Ale do rzeczy i krotko i jasna dobra odp. - patrz Luiza-w-Ogrodzie:

                    ….i ja tak sadze : Jak to mam zaakceptowac przepisy PRL-u z ktorego wlasnie
                    miedzy innymi powodu wyjechalem. Jak jeszcze dlugo RP bedzie sie szczycic
                    przepisami gomulkowskimi oraz wujcia stalina?

                    Nie akceptuje, wiec i tam nie jezdze (wytrzymalem lata - wytrzymam nastepne, a
                    w kroku mnie nie boli).Prawa nie bede czyjegos lamac. Polska jak chce to moze
                    nawet wprowadzic przepis np. taniec na line na granicy...G mnie to obchodzi-nie
                    akceptuje i nie tancze ta jak zagraja.
                    • Gość: Funnel Re: wiele pytan- krotka odpowiedz IP: 66.183.52.* 11.07.02, 12:23
                      Michel napisal;
                      >Ci co wyjechali legalnie i legalnie pozostali, maja zapewne w
                      kraju "przywileje"
                      miedzy innymi w postaci takiej jak tu opisujecie.
                      Inni, ktorzy wedle owczesnie obowiazujacego prawa, przebywaja za granica
                      nielegalnie takich przywilejow nie posiadaja i moga sie swobodnoie poruszac po
                      Polsce na swoich zagranicznych pasach
                      **************
                      ????????????????????????????????????!!!!!!!!
                    • Gość: Michel Re: wiele pytan- krotka odpowiedz IP: *.horsens.dk 11.07.02, 12:34
                      Masz prawo miec inne zdanie, chocby bylo ono najglupsze. Na tym polega demokracja
                      ale z tego tu wynika, ze chcemy anarchii tzn. kazdy chce miec prawa wygodne dla
                      siebie.
                      W miejsce psioczenia pomyslcie, dlaczego Polska stosuje takie restrykcje tylko w
                      stosunku do swoich obywateli zamieszkalych w panstwach akceptujacych podwojne
                      obywatelstwo ?
                      Wzglednie spytajcie o to w polskim MSZ.
                      Musi byc na to jakies logiczne wyjasnienie.
                      Hej Wolny, wybrales sluszna droge. Wyjechales z kraju ze wzgledu na idiotyczne,
                      gomulkowskie prawo, ktore wazne jest i dzisiaj. Nie jedziesz do Polski i nie masz
                      problemow

                    • Gość: Michel Re: do Wolnego IP: *.horsens.dk 11.07.02, 12:58
                      Masz prawo miec inne zdanie, chocby bylo ono najglupsze. Na tym polega demokracja
                      ale z tego tu wynika, ze chcemy anarchii tzn. kazdy chce miec prawa wygodne dla
                      siebie.
                      W miejsce psioczenia pomyslcie, dlaczego Polska stosuje takie restrykcje tylko w
                      stosunku do swoich obywateli zamieszkalych w panstwach akceptujacych podwojne
                      obywatelstwo ?
                      Wzglednie spytajcie o to w polskim MSZ.
                      Musi byc na to jakies logiczne wyjasnienie.
                      Hej Wolny, wybrales sluszna droge. Wyjechales z kraju ze wzgledu na idiotyczne,
                      gomulkowskie prawo, ktore wazne jest wedle ciebie i dzisiaj. Nie jedziesz do
                      Polski i nie masz problemow. Masz moznosc wyboru.
                      Ja "uciekajac od gomulkowskiego prawa bycia Polakiem" takiego wyboru przez wiele,
                      wiele lat nie mialem. Mam za to teraz prawo swobodnego wjazdu i poruszania sie w
                      Polsce. Czy to nie jest wspaniale ?
                      Mozna zrozumiec osobiste problemy z tego czy innego powodu ale uogolnianie tych
                      problemow jest nie do zaakceptowania. Polacy sa nie tylko w Ameryce, Kanadzie czy
                      Australii ale sa takze na starym kontynencie i tu takich problemow chyba nie ma.

                      Wolny, nie chce byc wobec ciebie zbyt krytyczny ale nie wystarczy czytac co
                      napisane ale warto byloby zrozumiec intencje piszacego.

                      Nie mialem nigdy zamiaru kogos pouczac ani ganic a tymbardziej obrazac. Jesli
                      ktos poczul sie urazony, sorry. Intencja moja bylo postawienie sprawy widziane
                      inaczej. Chcialem tylko wykazac, ze nie tylko w Polsce sa niedociagniecia, ze
                      opor, niezrozumienie lub wrecz wrogosc do obcych mozna spotkac wszedzie.

                      To przychodzi z czasem, lata goja rany i na ojczyzne patrzy sie bardziej
                      tolerancyjnie. Wnioskuje, ze wiekszosc z Was to mloda emigracja i ciagle
                      jestescie na etapie uzdrawiania swiata na polska modle. Wierzajcie, to minie.
                      Mnie to minelo w 1990 roku, kiedy moglem wreszcie wjechac do kraju bez obawy, ze
                      ewentualnie wyladuje w pudle np. za szpiegostwo, za zdrate ojczyzny, za
                      nielegalny pobyt za granica lub poprostu za to, ze zyje i bylem kiedys polskim
                      obywatelem.



                      • Gość: Martin zenujace i bez sensu IP: 157.25.47.* 11.07.02, 13:19
                        "Nie, sa mi obojetni choc wlasciwie powinienem ich nienawidziec. "

                        Erbaermlich und zwecklos. Gowom wandu niy rozbiysz- jo wysiadom.

                        • Gość: Sibylle Re: zenujace i bez sensu IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.02, 17:38
                          Gość portalu: Martin napisał(a):

                          > Erbaermlich und zwecklos.

                          Stimmt - der Typ tickt irgendwie nicht richtig.
                          Wez poprawke na to.

                          Gruss
                          • topiel Re: zenujace i bez sensu 12.07.02, 11:14
                            Gość portalu: Sibylle napisał(a):

                            > Gość portalu: Martin napisał(a):
                            >
                            > > Erbaermlich und zwecklos.
                            >
                            > Stimmt - der Typ tickt irgendwie nicht richtig.
                            > Wez poprawke na to.
                            >
                            > Gruss

                            Musisz isc na nauke jezyka niemieckiego, jesli chcesz sie nim poslugiwac !!!
                            • Gość: Funnel Re: Do topiela IP: 66.183.52.* 12.07.02, 11:33
                              topiel napisał(a):

                              > Gość portalu: Sibylle napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: Martin napisał(a):
                              > >
                              > > > Erbaermlich und zwecklos.
                              > >
                              > > Stimmt - der Typ tickt irgendwie nicht richtig.
                              > > Wez poprawke na to.
                              > >
                              > > Gruss
                              >
                              > Musisz isc na nauke jezyka niemieckiego, jesli chcesz sie nim poslugiwac !!!

                              ***********
                              Stary do Topielacrying pietro wyzej)-
                              "Poza tym, polski nadczłowieku, "Turków" piszemy z dużej litery, tak samo
                              jak "Polaków." "Na pewno" piszemy natomiast oddzielnie."
                              • Gość: Sibylle Funnel IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.02, 13:44
                                Dziekuje ,
                                ta uwaga Topiela byla skierowana do mnie i nie chcialam na nia reagowac
                                aby nie eskalowac dyskusji / nie na temat zreszta/.
                                To zdanie jest najzupelniej poprawne /ortografia tez/ -
                                tyle, ze wyrazone slangiem, ktorego swiadomie uzylam, a ktorego nie zna Topiel.
                                Martin tez nie zrobil zadnego bledu.
                                Wiem, ze to nieuprzejme i nieeleganckie poslugiwac sie jezykiem niezrozumialym
                                dla wszystkich odbiorcow - ale byla to "potrzeba chwili".
                                Tlumaczyc tego zdania na polski chyba nie musze. wink

                                Pozdrawiam
                      • Gość: Wolny Re: do Wolnego IP: *.53.138.57.nwrk.grid.net 14.07.02, 07:36
                        >>>Masz prawo miec inne zdanie, chocby bylo ono najglupsze. Na tym polega
                        demokracja ale z tego tu wynika, ze chcemy anarchii tzn. kazdy chce miec prawa
                        wygodne dla
                        siebie. <<<

                        ODP:
                        Dziekuje za pozwolenie i zrozumienie czym jest demokracja...ooooo
                        ...przeciwienstwem do anarchii jest dyktatura, po za ktora obecne wladze w
                        Polsce nie widza innego koceptu rzadzenia, dlatego takie wygodne jest opieranie
                        sie na odkurzonej ustawie obywatelskiej. Bronia tej ustawy jak niepodleglosi.
                        Nie wiem kto jak chcialby wygodnie dla siebie, ale ja chcialbym byc traktowany
                        w Polsce tak samo jak we wszystkich krajach demokratycznych, wylaczajac
                        specjalne przywileje. Podczas krotkich wizyt w Polsce nie potrzebne mi sa
                        przywileje osob tam zamieszkalych stale. Bez tamtych przywilejow, zyje mi sie
                        calkiem dobrze we wlasnej nowej "Ojczyznie", a latami moglem sie bez tych
                        polskich przywilejow tez obyc.
                        Powiedzmy jadac do Francji czy musze od razu miec prawo do kupna, ziemi,
                        emyrytury, glosowania, ulg medycznych, szkolnicta ect. ?- Nie, ale wjedzam i
                        wyjezdzam jako turysta, oczywiscie na prawach cudzoziemca, posiadajac ochrone
                        formalnie prawna kraju z kad przybywam. Pomijajac fakt ,ze taka wycieczka mniej
                        kosztuje niz do Polski. Rzecz jasna chetnie przyjme stan prawny ze stanem
                        faktycznym, o ile zrzeczenie sie ob. polskiego jest zwykla formalnoscia. Nota
                        bene obecna konstytucja zapewnia" nikt nie moze pozbawic z obywatelstwa chyba,
                        ze sam sie zrzeknie".
                        Co sie tyczy samego konceptu prawnego w kraju panuje anarchia prawna, dowolna
                        iterpretacja prawa, dowolne wytrzasanie sie nad poddanymi przez byle
                        gryzipiorka z Kutna, oraz z natury zazdrosnego, czerwonego z zawisci sluzbisty
                        na granicy.


                        >>>>W miejsce psioczenia pomyslcie, dlaczego Polska stosuje takie restrykcje
                        tylko w stosunku do swoich obywateli zamieszkalych w panstwach akceptujacych
                        podwojne obywatelstwo ?
                        Wzglednie spytajcie o to w polskim MSZ.
                        Musi byc na to jakies logiczne wyjasnienie. <<<<

                        ODP:
                        Razde sie jednak zastanowic dlaczego wladze polskie usilnie chca na sile zrobic
                        ze mnie polskiego obywatela, dlaczego zastawia zasieki, taki tor przeszkod
                        (patrz pierwsze posty w temacie)...

                        --Niekoniecznie musi byc logiczne wyjasnienie, MSZ czy MSWiA nigdy nie wydaly
                        publicznie jednoznacznej logicznej odpowiedzi. Stosowane restrykcje, sa
                        widoczne na codzien, przez 12lat nie zmienilo sie nic szczegolnego w Polskim
                        prawie aby odbiegalo znaczaco od restrykcjego PRL-u.


                        >>>Hej Wolny, wybrales sluszna droge. Wyjechales z kraju ze wzgledu na
                        idiotyczne, gomulkowskie prawo, ktore wazne jest wedle ciebie i dzisiaj. Nie
                        jedziesz do Polski i nie masz problemow. Masz moznosc wyboru.<<<<

                        ODP:
                        Sluszna droga - To prawda, wiec ponawiam pytanie po co im taki obywatel? Czy
                        stan faktyczny nie moze stac sie formalnoscia? Komu to przeszkadza?
                        (przynajmniej pozostawionej rodzinie zwisa jakim jestem obywatelem).

                        >>>Ja "uciekajac od gomulkowskiego prawa bycia Polakiem" takiego wyboru przez
                        wiele,
                        wiele lat nie mialem. Mam za to teraz prawo swobodnego wjazdu i poruszania sie
                        w
                        Polsce. Czy to nie jest wspaniale ?
                        Mozna zrozumiec osobiste problemy z tego czy innego powodu ale uogolnianie tych
                        problemow jest nie do zaakceptowania. Polacy sa nie tylko w Ameryce, Kanadzie
                        czy
                        Australii ale sa takze na starym kontynencie i tu takich problemow chyba nie
                        ma. <<<

                        ODP:
                        Kpisz czy o droge pytasz?
                        Problemem jest otrzymac wize do Polski przez kanadyjczykow, australijczykow
                        (szantaz paszportowy), amerykanie sa w wyjatkowej pulapce paszportowej, zas
                        zeslancy to teraz "ruskie" - to nie jest rownosc prawa obywatelskiego - to tez
                        jest anarchia rzadow dzisiejszej RP. Z reszta calosc ma swoje pokrycie w
                        polskim spoleczenstwie jest duzo zwolennikow takiej anarchi, szczegolnie
                        zrozumialem po przeczytaniu art." staropolska goscinnosc" (WP)
                  • Gość: Chopin Re: wiele pytan IP: *.ava.de / *.ava.de 11.07.02, 17:26
                    Sorry Michel, ale mysle ze nasza dalsza dyskusja mija sie z celem.
                    Mysmy dyskutowali o OBYWATELSTWIE dzieci OBCOKRAJOWCOW, ktore urodzily sie w
                    Niemczech. NIE o "grzecznosci" Niemcow.
                    Notabene z tego co piszesz, wynika, ze POZOSTALE prawa dotyczace obcokrajowcow w
                    obu krajach sa identyczne

                    Tak wiec zegnam, zreszta udaje sie na urlop czego i Tobie zycze.
                    Jestem przekonany, ze sie jeszcze na forum kiedys spotkamy.

                    PS. Ta nasza rozmowa "obok siebie" przypomniala mi stary dowcip:
                    - W latach "kwitnacego" socjalizmu Rosjanie z duma zaprezentowali swoj pierwszy
                    komputer. Amerykanie chcac go przetestowac, "wstukali" pytanie - ile chleba
                    przypada w ZSRR na glowe mieszkanca ? Radziecka maszyna po chwili wytezonej pracy
                    wydrukowala odpowiedz: "A U WAS BIJA MURZYNOW !"

                    Pozdrawiam
                  • Gość: Sibylle Ostatnie pytanie - retoryczne IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.02, 17:33
                    "
                    Wnioskuje, ze wiekszosc z Was to mloda emigracja ",

                    - dziekuje za komplement.Staram sie jak moge...,
                    przede wszystkim zachowac mlodosc ducha

                    "i ciagle
                    jestescie na etapie uzdrawiania swiata na polska modle"

                    Co to jest "uzdrawianie swiata na polske modle" ???

                    Wiesz..., mnie sie to tak jakos kojarzy - uzdrowienie = sanatio.....???
                    Ale to to chyba nie to, w dodatku "Swiat" - naprawde nie mam takich ambicji

                    Zdziwiona i zaciekawiona
                    • Gość: jack Do Michel IP: 206.47.171.* 11.07.02, 18:16
                      Michel napisal:

                      >> ... W miejsce psioczenia pomyslcie, dlaczego Polska stosuje takie restrykcje
                      tylko w stosunku do swoich obywateli zamieszkalych w panstwach akceptujacych
                      podwojne obywatelstwo ? ... <<

                      NIEPRAWDA !! Polska NIE stosuje restrykcji w stosunku do "podwojnych" obywateli
                      np. francusko/polskich, lub brytyjsko/polskich, lub szwedzko/polskich (bo od
                      jakiegos czasu Szwecja zezwala na posiadanie innych obywatelstw).

                      Moze to ma cos wspolnego z ewentualnym czekaniem na wejscie do EU - tak wiec
                      tymczasowo lepiej z "podwojnymi" z EU nie zadzierac ??
                      • Gość: jack Re: Do Michel - 2 IP: 206.47.171.* 11.07.02, 18:28
                        Michel napisal:

                        >> ... Ci co wyjechali legalnie i legalnie pozostali, maja zapewne w
                        kraju "przywileje" miedzy innymi w postaci takiej jak tu opisujecie. ...<<

                        Co to znaczy: "... wyjechali legalnie i legalnie pozostali ..."

                        Czy to znaczy, ze jak ktos wyjechal z Polski i zostal na Zachodzie bez ZGODY
                        PRL, to taki jest "nielegalny" ??

                        Jezeli tak, to ja jestem taki jeden "nielegalny", chociaz zapewniam Pana
                        Michel, ze do Kanady wjechalem jak najbardziej legalnie z wiza imigracyjna i
                        prebywam w Kanadzie jak najbardziej legalnie przez ostatnich 30 pare lat.


                        >>... Inni, ktorzy wedle owczesnie obowiazujacego prawa, przebywaja za granica
                        nielegalnie takich przywilejow nie posiadaja i moga sie swobodnoie poruszac po
                        Polsce na swoich zagranicznych pasach. ...<<

                        BZDURA !! W tym wypadku prawo polskie NIE robi ZADNEJ roznicy !!

                        Obywatele polscy w Polsce maja BEZWZGLEEDNY obowiazek poslugiwac sie POLSKIMI
                        dokumentami (w tym ROWNIEZ polskim pszportem) w stosunku do wladz polskich.

                        W wypadku nie przestrzegania tego obowiazku groza kary - patrz co napisal Stary
                        • Gość: speaker Re: Do ..... IP: *.sympatico.ca 12.07.02, 18:15
                          Chyle czola przed wszystkimi oponentami Michela za zachowanie do konca pelnej
                          kultury, choc scyzoryk w kieszeni sam sie otwieral, ale mam pretensje do Chopina
                          za nadkurtuazyjnosc. Przeczytalem wszystkie wypowiedzi Michela z ktorych zadna
                          nie upowaznia do okreslenia go mianem "inteligentny". Nie mozna tego zwrotu nawet
                          grzecznosciowo uzywac wobec osobnika majacego problemy z zestawieniem prostych
                          informacji w jednolity ciag myslowy.
                          • Gość: Chopin Re: Do ..... IP: *.dialo.tiscali.de 12.07.02, 23:04
                            Gość portalu: speaker napisał(a):

                            > Chyle czola przed wszystkimi oponentami Michela za zachowanie do konca pelnej
                            > kultury, choc scyzoryk w kieszeni sam sie otwieral, ale mam pretensje do Chopin
                            > a
                            > za nadkurtuazyjnosc. Przeczytalem wszystkie wypowiedzi Michela z ktorych zadna
                            > nie upowaznia do okreslenia go mianem "inteligentny". Nie mozna tego zwrotu naw
                            > et
                            > grzecznosciowo uzywac wobec osobnika majacego problemy z zestawieniem prostych
                            > informacji w jednolity ciag myslowy.

                            Speaker,
                            dziekuje za uznanie w imieniu wszystkich. Wierz mi, nie byl to latwy kawalek
                            chleba. Traktuje to i tak tylko jako epizod wiekszej calosci. jestem przekonany,
                            ze ciag dalszy (w innym watku, na innym forum...) nastapi. To nie byla nasza
                            pierwsza wymiana zdan, a wszystkie mialy dotychczas podobny przebieg.
                            Twoja krytyke oczywiscie przyjmuje, ale nadal obstaje przy swoim: to inteligentna
                            bestia ten Michel. On to wszystko lapie az nadto dobrze, a swoja taktyke stosuje
                            jak najbardziej celowo.
                            W kazdym razie mysle, ze przyda mi sie urlop - od pracy i... od forum.
                            Pozdrawiam wakacyjnie - Chopin.
                            • topiel Re: Do "inteligenta spikera" 15.07.02, 08:22
                              Nie bralem czynnego udzialu na tych stronach ale bylem ciekaw co inni pisza.
                              Krotko w obronie Michela.
                              Zanim ocenisz inteligencje innych na podstawie tych tu wypowiedzi, siegnij do
                              swojej matury, jesli ja masz.
                              Twoja ocena jest wlasnie typowo polska - wszyscy, ktorzy maja inne zdanie niz
                              ja sa zwyklymi durniami, niedoucznikami i wogole kretynami, tylka moje zdanie
                              jest prawidlowe i zdanie tych, co mysla jak ja.

                              No coz, kretynstwo rodakow jest znane ale kretynstwo anonimowe jest chyba
                              ciosem ponizej pasa.

                              Nie musisz reagowac na tej stronie, bo ja tu juz wiecej nie zajze.
                              • Gość: Funnel Re: Do Speaker,a IP: 66.183.52.* 15.07.02, 10:22
                                No Speaker,ale Ci dzieciak dolozyl!smile
                                • Gość: speaker Re: Do Speaker,a IP: *.sympatico.ca 15.07.02, 18:13
                                  Dobrze ze jeszcze nie opanowal techniki wyciagania pazurkow, bo jak nic
                                  podrapal by sie po buzi.
                              • starywiarus Topiel a sztuka władania językiem ojczystym 15.07.02, 11:40
                                topiel napisał:

                                >
                                > Nie musisz reagowac na tej stronie, bo ja tu juz wiecej nie zajze.




                                To i lepiej. Krzyżyk na drogę.

                                A ortografii języka polskiego warto się poduczyć, zanim się zacznie innych o
                                czymkolwiek pouczać.

                                "Zajrzę" piszemy przez "rz". Brak umiejętności biegłego władania językiem
                                ojczystym w piśmie to kiepskie tło dla patriotycznych uniesień.

                                • Gość: speaker Re: Topiel a sztuka władania językiem ojczystym IP: *.sympatico.ca 15.07.02, 18:24
                                  Trudno od "topielopodobnych" wymagac, by zaczeli myslec i poprawnie kojarzyc,
                                  tak jak trudno winic kurczaka, ze nie jest orlem tylko zwyklym nielotem, ale
                                  inni jemu podobni mogli by wziasc z niego przyklad i tez przestac tu zagladac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka