auza
11.11.03, 03:45
moja wola ...niech glupota wycinajacego uniesie go (ja) w powietrze ....
plyn i zegluj po oceanie bezsensu i klamstwa...az utopisz sie w swojej
beznadziejnosci.... niech twe usta zamilkna tak jak zamknales moje...po
koniec swiata badz przeklety (ta) slowami mego pana ....muszę przeto szukać
schronienia...me łoże przewrócę..... się schronię...a gdy to
przeżyję....sprawca mego strachu....pozna mój gniew...będzie błagał o śmierć
....a dane będzie mu....życie wieczne....osadzone w mrocznym gotyku...mej
krypty wiekowej....gdy już zasmakujesz dwujezyczny wezu ...radości wiecznego
życia...możesz być pewny...WROCE...I uczynię ci zadość...amen