waldek.usa
18.11.03, 17:18
Gangster w sutannie
Proboszcz jednej z mazurskich parafii pomagał szantażystom. Ofiarami byli
inni księża. Duchowny został zatrzymany przez policję.
Trwają przesłuchania 42-letniego proboszcza w sprawie dotyczącej usiłowania
wymuszenia rozbójniczego. Z naszych informacji wynika, że ksiądz dostarczał
szantażystom informacji o innych duchownych - opowiada Bożena Przyborowska z
warmińsko-mazurskiej policji.
Grupę założył 27-letni Bartłomiej I. - dziennikarz lokalnej gazety. Pomagała
mu koleżanka po fachu Małgorzata L. Zbrojnym ramieniem grupy było dwóch
osiłków, którzy wkraczali do akcji, gdy ofiary nie chciały płacić. Jak na
razie śledczy zebrali dowody na jedno przestępstwo.
16 września Małgorzata L. zwabiła księdza T. L. do jednego z hoteli pod
Łodzią. Kiedy odurzyła duchownego narkotykami, jej wspólnicy sfilmowali go w
niedwuznacznych sytuacjach. Bandyci zażądali 315 tys. zł w zamian za kasetę.
Dwa dni później spuścili cenę do 275 tys. zł. Ksiądz skontaktował się z
detektywem Krzysztofem Rutkowskim, a ten przygotował zasadzkę. - Podczas
śledztwa dotarliśmy do kolejnych osób współpracujących z szajką. Poza
proboszczem zatrzymaliśmy mieszkankę Łodzi, która w samochodzie i mieszkaniu
ofiary założyła podsłuchy - dodaje Przyborowska.
Członkowie szajki planowali jeszcze kilka szantaży. Z naszych informacji
wynika, że zdążyli już nagrać kilka kompromitujących taśm wideo. Policja
sprawdza teraz kontakty zatrzymanego proboszcza. To on miał informować
przestępców o stanie materialnym kolegów, a także o ich ruchach.
To właśnie jemu ksiądz T.L. powiedział, że jest szantażowany. Proboszcz
przestrzegł kolegę przed wizytą na policji.