eczek1
30.03.09, 03:44
Prezydent Obama udaje sie do Europy. G20 w Londynie i takie sobie.
Zabiera ze soba ponad 500 dyplomatow, doradzcow i innych oficjalnych
wspolpracownikow Bialego Domu, 200 ludzi ochrony, 8 lekarzy,
pielegniarki i cala przydencka ekipe kucharska. System zarzadzania
krajem na wypadek zagrozenia.
Poleci oczywiscie swoim Air Force One wypsazonym w system obrony
rakietowej, system chroniacym elektronike przed dzialaniem
promieniowania po wybuchu bomby atomowej. Zabiera ze soba oficerow
odpowiedzialnych za ochrone kodow uruchamiajacych system atomowy USA.
Oczywiscie zabiera ze soba prezydencki helikopter Marine One. Takze
wyposaony w system ochrony przed rakietami wroga. Helikopter ten
bedzie latal w otoczeniu kilknastu identycznych amerykanskich
helikopterow. Na ziemi bedzie poruszal sie jego pancerna a warta
$300tys limuzyna. Wyposazona w kamery widzace w ciemnosci, rakietki
wyrzucajace gaz lzawiacy lub inny. Limuzyna jest w pelni uzbrojona w
ciezka i skuteczna a nowoczesna bron. Zbiornik z tlenem tez sie
przyda. Oczywiscie poruszac sie bedzie w otoczeniu kilkudziesieciu
opancerzonych amerykanskich limuzyn.
Cala ekipa prezydencka wyposazona jest we wlasna wode do picia,
paliwo do samochodow, kompletne wyzywienie.
Wizyte prezydenta poprzedzily liczne wizyty przygotowawcze secret
service. Dostarczono na miejsce tony high-tech wyposazenia ochrony.
Wyposazenie medyczne lacznie z wyposazeniem hirurgicznym, zapasy
krwi AB, itd.
Nie chce mi sie juz dalej pisac. Tu wiecej na ten temat.
www.guardian.co.uk/world/2009/mar/29/obama-london-visit-uk-g20
Oczekiwane jest przyjazdne i na gorace przyjecie prezydenta przez
Londyjczykow.