Dodaj do ulubionych

W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców

IP: 134.102.121.* 27.01.02, 19:53
Witam!
Poniewaz Twoje komentarze sa zazwyczaj takie rzeczowe i wywazone moze moglbys
naswietlic krotko problem przedstawiony w tym artykule?

wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=010201&xx=666127

Z gory dziekuje!

smile
Obserwuj wątek
    • Gość: :-) Do Starego IP: 134.102.121.* 27.01.02, 19:55
      Przepraszam! Mala pomylka!
      Tytul mial brzmiec: "Do Starego"

      smile
      • Gość: ........ Re: Do Starego IP: *.sympatico.ca 27.01.02, 20:40
        Artykul zawsze mozna napisac. Chyba wszystkim jest wiadome co
        ci ludzie z Afganistanu czy Bliskiego Wschodu potrafia robic.
        Oczywiscie nie wszystkich z nich biore pod jeda opinie. A moze
        oni protestuja dlatego ze musza siedziec w obozie, zamiast
        zajmowac sie np. tym co lubia - terroryzmem?. Moze to im
        wlasnie przeszkadza ze nie moga na wolnosci reszcie
        Australijczykow mowic jacy to oni sa niemoralni ( chociaz swoim
        obecnym postepowaniem juz im to mowia) i walczyc z
        niewierzacymi dla glorii Allacha?. W Afganistanie chodzili
        glodni a dupe patykiem podcierali i nikt z nich zbytnio
        nie krzyczal gdyz nie bylo na kogo ( wszyscy byli swoi, a ze
        zle bylo, coz, Alla tak chcial). Mysle ze ogolnie ci ludzie
        powinni byc zadowoleni ze ich wpuscili na teren Australii,
        gdyz obecnie jest duzo krajow ktorzy wcale ich nie chca
        wpuscic na swoje terytoria. A to ze jesc nie chca, ich
        sprawa. Australia jest bardzo tolerancyjnym krajem a ci ludzie
        tolerancji nie znaja, oni ja tylko wykorzystuja dla swojego
        religijnego fanatyzmu co wczesniej czy pozniej zacznie
        przeszkadzac innym (nawet juz przeszkadza). Oczywiscie trudno jest
        mi mowic cos wiecej o tych ludziach, gdyz moga byc zupelnie
        innymi od tych ktorych opisalem. Sam fakt protestu jak tez
        jego drastycznych form juz swoje mowi. A czego mozna sie
        pozniej od tych ludzi oczekiwac, gdy strona prawna bedzie juz
        w ich kieszeni? Chyba niczego dobrego.
    • Gość: Bolo Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.sn.g.bonet.se 27.01.02, 20:54
      Ja bym proponował wysłać ich wszystkich do Polski.
      Co wy się martwicie zróbcie coś
      ściągnijcie ich do Polski tam się im napewno spodoba.
      • Gość: Kliken Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.01.02, 21:17
        Tak, niech UCHODZA do bratniego Pakistanu.Paki afgan dwa bratanki i do
        terroryzmu i do szklanki.
        • Gość: ........ Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.sympatico.ca 27.01.02, 21:23
          Do terroryzmu pewnie tak, ale do szklanki? (no chyba ze do
          rymu powiedziales). Oni przeciez nie pija, pomijam herbatki.
          • Gość: Kliken Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.01.02, 21:27
            No co ty? Chleja jak prosiaki.Na pokaz sa tacy niepijacy.OBLUDA
            • Gość: ........ Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.sympatico.ca 28.01.02, 02:35
              Gość portalu: Kliken napisał(a):

              > No co ty? Chleja jak prosiaki.Na pokaz sa tacy niepijacy.OBLUDA

              A to nie jest mozliwe. Alla im zabrania. Moze dlatego gdyz
              wiedza ze u Ally samobojcy i pijacy do raju nie ida?
              Ciagle sie zastanawiam dlaczego tak lubia ginac. A Ty masz
              ogolnie racje. Popatrz na ten Afganistan. Zboza nie sieja, ale
              maku..........ho,ho,,ho i nawet nikt im w tym nie przeszkadza.
              My chyba mieszkamy w niedobrym kraju, a juz tych Afganow co
              do Australii wyjechali zupelnie nie rozumiem. Pewnie pola nie
              mieli a moze sie oduzylu za duzo i teraz zrobili ten
              krzyk gdyz im niewlasciwe "jedzenie" podaja.
      • Gość: :-) Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.02, 21:30
        Gość portalu: Bolo napisał(a):

        > Ja bym proponował wysłać ich wszystkich do Polski.
        > Co wy się martwicie zróbcie coś
        > ściągnijcie ich do Polski tam się im napewno spodoba.

        A jak ich pozniej z Polski bez polskiego paszportu nie beda chcieli wypuscic?
        Albo co gorsza wciela ich wszystkich do wojska?

        Pozdrowienia

        smile



        • Gość: jurek Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.01.02, 23:20
          Czy gloduja dlatego, ze Australijczycy im nie daja jesc, czy tez dlatego ze sami nie chca jesc ?
          • Gość: ........ Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.sympatico.ca 28.01.02, 03:00
            Gość portalu: jurek napisał(a):

            > Czy gloduja dlatego, ze Australijczycy im nie daja jesc, czy tez dlatego ze sam
            > i nie chca jesc ?

            * Nie badz smieszny. Nie dawac jesc w Australii? Swiat by
            caly zaprotestowal. Australia im nawet wysyla jedzenie do
            Afganistanu. Problem w tym ze nie chca. Widzisz, juz sie
            najedli i teraz ich juz trzeba PROSIC. Wielkie panstwo sie z
            nich zrobilo, coz w koncu sa w Australii. Osobiscie mysle ze
            nikt z nich by tam nawet nie glodowal gdyby nie podpucha
            ich liderow tam mieszkajacych. Taka to jest nasza demokracja.
            Czasami golodupce maja wiecej glosu niz powinni.
    • jot-23 Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców 27.01.02, 23:25
      Gość portalu: smile napisał(a):

      > Witam!
      > Poniewaz Twoje komentarze sa zazwyczaj takie rzeczowe i wywazone moze moglbys
      > naswietlic krotko problem przedstawiony w tym artykule?
      >
      > <a href="http://wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=010201&xx=666127">wyb
      > orcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=010201&xx=666127</a>
      >
      > Z gory dziekuje!
      >
      > smile

      Dla tych ludzi ucieczka to byla ostatnia deska ratunku, z koszmarnej
      rzeczywistosci w ktorej przyszlo im zyc... nie mieli pojecia gdzie jada i co
      bedzie "potem", oprocz wiary ze bedzie im wreszcie lzej i lepiej zyc.... jesli
      sie okazalo ze tak naprawde tam ich nie tylko nie chca , ale i uwazaja za jakis
      gorszy rodzaj czlowieka...co maja robic, oni sa brdziej niz zdesperowani, czuja
      sie oszukani i bez nadzieji na przyszlosc...stad takie zachowanie... (imho smile)
      • Gość: :-) Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.dip.t-dialin.net 27.01.02, 23:30
        > Dla tych ludzi ucieczka to byla ostatnia deska ratunku, z koszmarnej
        > rzeczywistosci w ktorej przyszlo im zyc... nie mieli pojecia gdzie jada i co
        > bedzie "potem", oprocz wiary ze bedzie im wreszcie lzej i lepiej zyc.... jesli
        > sie okazalo ze tak naprawde tam ich nie tylko nie chca , ale i uwazaja za jakis
        >
        > gorszy rodzaj czlowieka...co maja robic, oni sa brdziej niz zdesperowani, czuja
        >
        > sie oszukani i bez nadzieji na przyszlosc...stad takie zachowanie... (imho smile)

        Teraz to juz zwatpilem! Masz na mysli tych uchodzcow czy tez tego, do ktorego to
        pytanie bylo skierowane? Musze przyznac, ze w obydwu wypadkach Twoja odpowiedz ma
        sens. LOL

        Pozdrawiam
        smile

        • Gość: ESL Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.sympatico.ca 28.01.02, 01:39
          Kwestia uchodzcow czy w ogole ludzi biednych z krajow ponizej jakiejkolwiek
          granicy rozwoju to problem dla rzadow krajow rozwinietych.
          Jedno rozwiazanie to wspomagac te kraje ile sie da tak, by ich mieszkancy nie
          chcieli badz nie musieli ich opuszczac - wspomagac zarowno gospodarke jak
          i drobne chocby przejawy demokracji. Przy tym rozwiazaniu istnieje jednak
          kilka niebezpieczenstw:
          po pierwsze wlasni wyborcy zawsze beda pytac (i slusznie) swoich
          politykow "dlaczego mamy dawac czesc naszych podatkow na... Somalie, Etiopie,
          Rosje, Afganistan, El Salvador (prosze sie nie krepowac - lista jest bardzo
          dluga)?",
          po drugie - doswiadczenia z lokalnymi dystrybucjami dobr przeznaczonych na
          pomoc bywaja rozne (pamietacie glodujaca Etiopie i Hajle Selasje - ach, ten
          spelling, sorry),
          po trzecie - wielokrotnie politycy lokalni sprzyjajacy niby demokracji,
          okazuja sie czesto w jakims momencie najokrutniejszymi dyktatorami (co sie
          dzieje teraz w Zimbabwe)i wszystkie argumenty wobec wlasnych wyborcow znow
          biora w leb.
          A wiec nie wspomagac?
          OK, wtedy mamy do czynienia z niekonczacymi sie falami uchodzcow, ktorzy
          szukaja schronienia przed nedza, glodem, wojna, dyktatura - dopiszcie sobie
          sami.
          I wtedy znow lokalni wyborcy pytaja "czemu mamy ich tu przyjmowac - u nas jest
          teraz bezrobocie albo spowolnienie ekonomii, albo wlasnie cos tam komus
          wyslalismy itd. itp." A jednoczesnie przeciez wszyscy ludzie dobrej woli z
          calego swiata nawoluja do pomocy, pokazuja nam w TV zdjecia glodujacych i
          cierpiacych, sami stajemy wobec pytan - czy naprawde nie moge sie z nikim
          podzielic tym, co mam?
          Mnie - pana Eryka L. z Toronto - bardzo gniewa, gdy slysze, ze dla kogos nie
          ma miejsca w Kanadzie, Stanach, Australii czy innym rozwinietym kraju. Jest to
          skrajny egoizm i podsiebiernosc, ktorych nie szanuje i z ktorymi nie chce miec
          w zaden sposob do czynienia.
          Zgadzam sie, ze kazdy przybywajacy powinien byc zbadany czy nie jest
          nosicielem np. TB, w miare mozliwosci jego przeszlosc powinna byc sprawdzona,
          moze nawet powinien byc traktowany przez jakis czas jak przestepcy, ktorzy
          otrzymali wczesniejsze zwolnienie - koniecznosc okresowych kontaktow z kims
          w rodzaju parole officer, ale zdjecia z obozow w Australii wcale nie
          nastrajaja mnie pozytywnie do wladz australijskich.
          Zawsze mnie zlosci brak logiki. Podobnie jak zlosci mnie ozieblosc serc, co
          moze brzmi sentymentalnie ale diagnozuje sytuacje.
          • Gość: ........ Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.sympatico.ca 28.01.02, 02:53
            Gość portalu: ESL napisał(a):

            > Kwestia uchodzcow czy w ogole ludzi biednych z krajow ponizej jakiejkolwiek
            > granicy rozwoju to problem dla rzadow krajow rozwinietych.
            > Jedno rozwiazanie to wspomagac te kraje ile sie da tak, by ich mieszkancy nie
            > chcieli badz nie musieli ich opuszczac - wspomagac zarowno gospodarke jak
            > i drobne chocby przejawy demokracji. Przy tym rozwiazaniu istnieje jednak
            > kilka niebezpieczenstw:
            > po pierwsze wlasni wyborcy zawsze beda pytac (i slusznie) swoich
            > politykow "dlaczego mamy dawac czesc naszych podatkow na... Somalie, Etiopie,
            > Rosje, Afganistan, El Salvador (prosze sie nie krepowac - lista jest bardzo
            > dluga)?",
            > po drugie - doswiadczenia z lokalnymi dystrybucjami dobr przeznaczonych na
            > pomoc bywaja rozne (pamietacie glodujaca Etiopie i Hajle Selasje - ach, ten
            > spelling, sorry),
            > po trzecie - wielokrotnie politycy lokalni sprzyjajacy niby demokracji,
            > okazuja sie czesto w jakims momencie najokrutniejszymi dyktatorami (co sie
            > dzieje teraz w Zimbabwe)i wszystkie argumenty wobec wlasnych wyborcow znow
            > biora w leb.
            > A wiec nie wspomagac?
            > OK, wtedy mamy do czynienia z niekonczacymi sie falami uchodzcow, ktorzy
            > szukaja schronienia przed nedza, glodem, wojna, dyktatura - dopiszcie sobie
            > sami.
            > I wtedy znow lokalni wyborcy pytaja "czemu mamy ich tu przyjmowac - u nas jest
            > teraz bezrobocie albo spowolnienie ekonomii, albo wlasnie cos tam komus
            > wyslalismy itd. itp." A jednoczesnie przeciez wszyscy ludzie dobrej woli z
            > calego swiata nawoluja do pomocy, pokazuja nam w TV zdjecia glodujacych i
            > cierpiacych, sami stajemy wobec pytan - czy naprawde nie moge sie z nikim
            > podzielic tym, co mam?
            > Mnie - pana Eryka L. z Toronto - bardzo gniewa, gdy slysze, ze dla kogos nie
            > ma miejsca w Kanadzie, Stanach, Australii czy innym rozwinietym kraju. Jest to
            > skrajny egoizm i podsiebiernosc, ktorych nie szanuje i z ktorymi nie chce miec
            > w zaden sposob do czynienia.
            > Zgadzam sie, ze kazdy przybywajacy powinien byc zbadany czy nie jest
            > nosicielem np. TB, w miare mozliwosci jego przeszlosc powinna byc sprawdzona,
            > moze nawet powinien byc traktowany przez jakis czas jak przestepcy, ktorzy
            > otrzymali wczesniejsze zwolnienie - koniecznosc okresowych kontaktow z kims
            > w rodzaju parole officer, ale zdjecia z obozow w Australii wcale nie
            > nastrajaja mnie pozytywnie do wladz australijskich.
            > Zawsze mnie zlosci brak logiki. Podobnie jak zlosci mnie ozieblosc serc, co
            > moze brzmi sentymentalnie ale diagnozuje sytuacje.
            * Ludzie zawsze beda jechac tam gdzie im lepiej. Kanady czy
            Ameryki im tam nikt nie zrobi. Musza o to sami zadbac. Sprawa
            jest ta, ze oni maja inny uklad, wartosci moralne dla ktorych
            sa gotowi ginac. Wpuszczac ich na tereny im obce wiaze sie
            tylko z przyszlym antagonizmem. Czy jestes na to gotowy? A
            moze to raczej bedzie sprawa naszych dzieci. Oni Ally nie
            zostawia. Ta sprawa dotyczy tez Polski, czy Europy jako
            calosci. Zobacz co sie stalo z Kosowem? Zbudowali za pomoca
            Ameryki swoja baze w Europie, ktora karmia swoimi narkotykami.
            Czy bylbys zadowolony gdyby to sie stalo z Mazowszem? A to
            jest bardzo mozliwe. Czasami trzeba kogos od razu w morde
            uderzyc zanim on Ciebie poglaska. Tylko najpierw trzeba sprawdzic
            kogo, za co, i czy. Osobiscie nie znam Afganczykow blizej (
            spotykalem tylko kilku). Mam raczej o nich dobre zdanie. To,
            ze Osama znalazl tam swoj zer to juz inna sprawa i nie
            znaczy ze ludzie sa zli.
            • Gość: czytacz Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.dialup.optusnet.com.au 28.01.02, 08:26
              Jesli juz czytamy prase polska to nalezy rowniez przeczytac australijskie
              tlumaczenie zaistnialych problemow.Tutaj ludzie tez chca wiedziec o co chodzi z
              tymi obozami.Po pierwsze w obozach warunki sa lepsze od przecietnych w Australi
              gdyz sa za darmo,z klimatyzacja(to odnosnie tych 40 st.),baseny,dzieci maja
              szkole,opieke lekarska i prawna(obie b.drogie).Dlaczego tak dlugo?w sumie
              sprawa jest b.prosta:nikt z tych "emigrantow" nie ma zadnego paszportu czy
              innego dokumentu.Rzecz b.ciekawa,aby przyleciec do Indonezji kazdy absolutnie
              musial miec dokumenty podrozy,natomiast juz na lodce nikt nie ma pojedynczego
              swistka.Pokazcie mi kraj na swiecie,ktory przeprowadzi weryfikacje
              potencjalnego emigranta w terminie ustawowym tzn.3 miesiace.Oraz chcialbym
              widziec kraj przyjmujacy emigrantow bez sprawdzenia jego przeszlosci chocby
              nawet z prostego powodu aby nie byc pozniej nazwanym jako przechowalnia
              terrorystow lub innych przestepcow.A Pan Premier Howard jakos trzecia kadencje
              sobie rzadzi.
              PS.To nie dzieci zaszywaja sobie usta,to rodzice szyja dzieciom.Nie spotkalo
              sie to ze zrozumieniem wiekszosci australijczykow.Sa oczywiscie wszelkiego
              rodzaju protesty ale to sa zawodowi "protestanci".Oni chca pomagac za pieniadze
              podatnikow gdyz sami raczej podatkow nie placa od urodzenia.
              • Gość: MT Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: 210.10.174.* 28.01.02, 14:15
                Nie mam zamiaru wchodzic w dyskusje czy nalezy tych uchodzcow przyjac w
                Australii czy nie. Zainteresowala mnie opinia na temat warunkow w jakich sa
                przetrzymywani.
                Do obozu w Woomera nie mozna podchodzic. Wiec kazdy australijski smiertelnik
                wie tylko tyle co , co sie dowie z mediow i oficjalnych oswiadczen rzadowych.
                Jeden z tych detention centre jest w Willawood. Poprzednio byl tam hostel
                dla emigrantow. Mieszkalismy tam 3 miesiace . Nie bylo zadnej klimatyzacji.
                Nie sadze , aby teraz zalozono ja dla nielegalnych imigrantow. Jedyna roznica
                z zewnatrz to bardzo wysokie podwojne ogrodzenie , druty kolczaste i
                straznicy.
                Dziwia mnie komentarze na ten temat roznych "znawcow tematu ". Prawda jest
                taka , ze malo Australijczykow wie co naprawde jest grane, ze nie wspomne juz
                jak malo na ten temat wiedza ludzie z innych krajow.
                • Gość: czytacz Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.dialup.optusnet.com.au 28.01.02, 23:43
                  Nikt tu nie jest ekspertem ale jesli zakladamy,ze wiadomosci o protestach i
                  dlugomiesiecznych/letnich przetrzymywaniach sa prawdziwe to nie widze powodu
                  aby myslec,ze obraz telewizyjny z basenow byl zrobiony w hotelu Hilton i
                  relacje pracownikow tych obozow o warunkach w obozie sa nieprawdziwe.
                  Hostele to byla inna sprawa,tam nie musialy byc zadne warunki luksusu
                  spelniane,mozna bylo w kazdej chwili zrezygnowac z wiktu i dachu nad glowa
                  (odplatnego zreszta).
                  • Gość: czytacz Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.dialup.optusnet.com.au 29.01.02, 00:19
                    Nikt tu nie jest ekspertem ale jesli zakladamy,ze wiadomosci o protestach i
                    dlugomiesiecznych/letnich przetrzymywaniach sa prawdziwe to nie widze powodu
                    aby myslec,ze obraz telewizyjny z basenow byl zrobiony w hotelu Hilton i
                    relacje pracownikow tych obozow o warunkach w obozie sa nieprawdziwe.
                    Hostele to byla inna sprawa,tam nie musialy byc zadne warunki luksusu
                    spelniane,mozna bylo w kazdej chwili zrezygnowac z wiktu i dachu nad glowa
                    (odplatnego zreszta).

                    • Gość: ........ Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.sympatico.ca 29.01.02, 00:51
                      A czy wszyscy Australijczycy maja klimatyzacje w domach?
                      Druty kolczaste sa chyba wiesz po co. Inaczej wam podwoi
                      sie statystyka w ludziach i czasem nieproszony gosc moze
                      zapukac do drzwi i Cie skrzywdzic jezeli nie posluchasz jego
                      zachciewajek. Jakie sa warunki w Afganistanie, ze im sie tak
                      mocno nie podoba? Pewnie telewizor im w Australii dali i z
                      tego dostali przewrotu w glowach. Dajcie im jeszcze cos, a
                      bedzie jeszcze ciekawiej. Pozdrawiam
                  • Gość: Senin Nie mieszac, prosze. IP: *.mega.tmns.net.au 29.01.02, 00:57
                    Gość portalu: czytacz napisał(a):

                    > Nikt tu nie jest ekspertem ale jesli zakladamy,ze wiadomosci o protestach i
                    > dlugomiesiecznych/letnich przetrzymywaniach sa prawdziwe to nie widze powodu
                    > aby myslec,ze obraz telewizyjny z basenow byl zrobiony w hotelu Hilton i
                    > relacje pracownikow tych obozow o warunkach w obozie sa nieprawdziwe.
                    > Hostele to byla inna sprawa,tam nie musialy byc zadne warunki luksusu
                    > spelniane,mozna bylo w kazdej chwili zrezygnowac z wiktu i dachu nad glowa
                    > (odplatnego zreszta).


                    Ogladalam prawie wszystkie informacje nt. osrodkow odosobnienia i tych "basenow".
                    Wszystkie stacje telewizyjne pokazywaly te sama kilkusekundowa migawke z
                    ciemnowlosymi dzieciakami kapiacymi sie w basenie. Towarzyszyla ona komentarzowi
                    o przeniesieniu PIECIORGA dzieci z osrodka odosobnienia do jakiejs tam
                    niesprecyzowanej "community". Nawet minister Rudock nie twierdzi, ze maja tam
                    baseny, to kompletna bzdura!

                    Poza tym nikt w Austali naprawde nie wie jak tam jest, bo... MEDIA NIE MAJA TAM
                    DOSTEPU!! ZADNEGO!!
                    Arcybiskup katolicki w jednej z wypowiedzi dla "7.30 Report" powiedzial, ze
                    zezwolenie na wejscie przedstawicieli mediow do tych osrodkow jest pierwszyn i
                    minimalnym warunkiem, jaki rzad powinien spelnic, jesli chce byc postrzegany jako
                    probujacy rozwiazac impas.

                    Jak narazie australijska opinia publiczna posiada informacje z czwartej reki.
                    Przedstawiciele instytucji charytatywnych, ktore maja dostep do obozow wypowiedac
                    sie nie moga ze wzgledy na "policy" tychze organizacji.

                    A zatem nie mieszajcie, panowie. Cos takiego jak rzetelna australiska informacja
                    na ten temat na razie NIE ISTNIEJE.

                    Co do oceny ludzi i zgrozen zwiazanych z ich potencjalnym pobytem w Australii tez
                    mam inne zdanie. Tylko dlatego ze znam ludzi z roznych kregow kulturowych, takze
                    wyznawcow Allaha, prywatnie. I malowanie ich tutaj jako fanatykow religijnych,
                    zagrazajacych anglosaskiej cywilizacji, jest baaardzo uproszczone.
                    Ciekawa jestem,jak nasi rodacy w latach 80-tych reagowaliby na obawy, ze polska
                    emigracja to potencjalne zagrozenie komunizmem.

                    No coz, nie pamieta wol, jak cieleciem byl...
                    Pozdrawiam

                    Senin
                    • Gość: L Re: Nie mieszac, prosze. IP: *.mega.tmns.net.au 29.01.02, 12:32
                • luiza-w-ogrodzie Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców 29.01.02, 01:11
                  O ile dobrze pamietam, obozy uchodzcow sa zarzadzane przez amerykanska firme?

                  A poza tym naprawde niewiele wiadomo o tym, co naprawde sie tam dzieje - jedno
                  jest pewne: zderzenie ograniczen imigracyjnych i zaostrzenia prawa dotyczacego
                  akceptacji uchodzcow (szczegolnie po 11 wrzesnia) z podejsciem samych
                  uchodzcow, ludzi nie majacych nic do stracenia i pochodzacych z kultury, ktorej
                  czescia sa ekstremalne zachowania i pogarda dla zycia - to nie wrozy nic
                  dobrego. Jak to wyrazila pewna Australijka: "Oni chca zeby im pozwolic mieszkac
                  wsrod nas? Ja nie chcialabym miec za sasiada czlowieka ktory wlasnemu dziecku
                  zaszyl usta"

                  Czytajcie australijska prase:
                  smh.com.au/news/0201/29/national/national1.html

                  Luiza-w-Ogrodzie
                  • Gość: Lesio Re: Do Luizy w sadzie... IP: *.mega.tmns.net.au 29.01.02, 12:30
                    Pieknie sie klaniam Pani Luizo, dawno Pani tu nie widzialem...co tam slychac w
                    Brisbane? Najbardziej mi sie podoba u 'przyjacielskich australijczykow' to ze
                    jak ich spytasz czy sa rasistami to odpowiedza oczywiscie nie...ale i tu
                    zaczynaja wymieniac to co sie im niepodoba u innych narodowosci. Mnie nie moga
                    wybaczyc ze nie lubie krikieta i rugby...
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Do Luizy w sadzie... rasizm i azylanci 30.01.02, 00:55
                      Lesiu pozdrawiam, ale nie z Brisbane - chyba mnie z kims mylisz?

                      Co do Australijczykow, to sa rasistami najwyzej w tym samym stopniu co inne
                      nacje, jesli nie mniej. Rasism jest czescia naturalnej potrzeby dzielenia ludzi
                      na "swoich" i "obcych", jest czescia naszego dziedzictwa genetycznego, o czym
                      mowi antropologia spoleczna, psychologia spoleczna, etobiologia etc. Kazdy
                      czlowiek jest w jakims stopniu rasista.

                      Natomiast wracajac do Australii, wiekszosc ludzi tutaj, szczegolnie w wielkich
                      miastach, ma osobiste, codzienne kontakty z imigrantami i uczy sie z nimi
                      wspolzyc jako z sasiadami, kolegami ze szkoly, pracy, powinowatymi etc.
                      Generalnie wiec mniej jest tu przejawow rasizmu na codzien zas fala
                      rasistowskich wypowiedzi podnosi sie w sytuacji gdy jakas grupa wydaje sie
                      zagrazac Australijczykom osiadlym tu od pokolen (a nie jest to wiecej niz 7
                      pokolen, bo przeciez wszyscy Australijczycy oprocz Aborygenow sa imigrantami ;-
                      ).

                      W sytuacji nielegalnych imigrantow nie tylko rasizm ale obawa przed terroryzmem
                      oraz argumenty prawne przemawiaja przeciwko przyjmowaniu nieproszonych
                      przybyszow "na lono narodu" bez dokladnego sprawdzenia kim sa i dlaczego sie tu
                      zjawili. Rozgloszenie przez media wiadomosci o sytuacji w centrach odosobnienia
                      wydaje sie powstrzymywac kandydatow na rejs do Australii: handlarze ludzmi
                      traca rynek, gdyz uchodzcy (lub "uchodzcy") nie chca placic za przewoz do
                      Australii....

                      Luiza-w-Ogrodzie
                      • Gość: Lesio Re: Do Luizy w sadzie... IP: *.mega.tmns.net.au 30.01.02, 06:24
                        Dzieki za obszerne wyjasnienie, ale co zauwazylem to im dalej na polnoc
                        Australii tym wiecej Rasistow i zwolennikow Paulinki...Myslalem ze jestes z
                        Brisbane bo slyszalem takie powiedzenie ze to miasto 'ogrodow', never mind.
                        Pozdrawiam Cie z mojej 'dzialki' and She'll be right mate....
    • Gość: Stary Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.clover.com.au 29.01.02, 02:07
      Gość portalu: smile napisał(a):

      > Witam!
      > Poniewaz Twoje komentarze sa zazwyczaj takie rzeczowe i wywazone moze moglbys
      > naswietlic krotko problem przedstawiony w tym artykule?


      Nie bede ci naswietla wyborczej, powiem ci co slychac tutaj. Rzad ma okolo 70%
      poparcia tego co robi z azylantami we wszystkich badaniach opinii publicznej.
      W osrodkach Woomera, Curtin, Port Hedland i Maribyrnong siedza do wyjasnienia
      tozasamosci i prawdy (lub nie) opowiesci azylowych przede wszystkim Irakijczycy i
      Afganczycy, ktorzy przlecieli samolotami z paszportem (czasem falszywym ,,
      czasem prawdziwym) z Pakistanu (Afganowie) lub Jordanii (Irakijczycy) do
      Indonezji. W Indonezji placi sie organizotorom lodzi do Australii od USD 3000 do
      USD 10 000 i wiecej od glowy. Wedle isntrukcji przemytnikow, azylanci niszcza na
      lodziach wszystkie dokumenty jakie mieli, zeby bylo trudniej zgadnac kimi sa i
      skad przybyli. Powszechny jest np. numer z Pakistanczykami podajacymi sie za
      Afganow.

      W osrodkach sa przesluchania azylowe i decyzja w ciagu na ogolo okolo 12 tygodni.
      Opera zaczyna sie w wykonaniu tych, ktorych odrzucono i ktorzy nie chca
      zaakceptowac decyzji. odowoluja sie kolejno przez wszystkie instancje
      administracyjne i sadowe do Sadu Najwyzszego wlacznie. Jesli te odwolania
      zawioda, probuja wyzmusic wize tak, jak widzisz.

      Nie mam pojecia, czy mozna to urzadzic inaczej, ale mysle ze rzad premeira
      Howarda ich nie wypusci, zwlaszcza wsrod obecnej histerii o zagrozeniach
      terrorystycznych. Bardzo wysokie poparcie spoleczne dla dzialan rzadu wynika z
      tego, ze publika zdaje sobie sprawe, ze jesli Afganow i Irakijczykow zwolni sie z
      osrodkow "tymczasowo", to tyle ich rzad bedzie widzial. Kwestia dotyka podstaw
      suwerennosci, bo jak sie raz zezwoli na pobyt osob, ktoe nie maja do tego podstaw
      w prawie australijskim, to potem mozna juz rownie dobrze oglosic otwarta granice.

      Jest jeszcze jeden aspekt: teraz rozruchy, bo rzad nie chce dac wiz. No dobrze,
      zalozmy, ze dajemy wizy. Co dalej? Rozruchy, bo zasilek za niski, rozruchy, bo
      mieszkanie kwaterunkowe za male, rozruchy, bo praca nudna albo za slabo platna?

      Dlatego uwazam, ze strajki glodowe w osrodkach, nawet z ofiarami, nie dadza tym
      ludziom nic, a dodatkowo zantagonizuja opinie publiczna przeciw nim.
      • Gość: aniutek Re: W Australii g?oduja˛ juz˙ cztery obozy dla uch IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 29.01.02, 03:15
        mam jedno pytanie- skad Ci biedni ludzie maja od$3K do $10K i
        wiecej?????
        przeca tam jest bida az piszczy!!!!!!!!
        • Gość: maz Re: W Australii g?oduja˛ juz˙ cztery obozy dla uch IP: *.arach.net.au 29.01.02, 04:32
          Juz kiedys pisalem o tym przy okazji "Tampy"
          To wcale nie ci biedni tu chca sie dostac,a ci ktorzy naprawde potrzebuja pomocy
          zwykle jej nie dostaja bo ich na to niestac.
          • Gość: czytacz Re: W Australii g?oduja˛ juz˙ cztery obozy dla uch IP: *.dialup.optusnet.com.au 29.01.02, 11:41
            Do Senin;
            Wiec Stary i Maz chyba wyczerpujaco wyjasnili sytuacje i status uchodzcy
            politycznego oraz wymagania stawiane przez rzad australijski.Nie ma to nic z
            dyskryminacja ale prawem kazdego panstwa do stanowienia o ochronie granic.Nie
            ma to rowniez nic wspolnego z "normalna " emigracja,ktorej nie zapomnialem:
            oczekiwanie w kolejce przez 9 miesiecy w Austrii (patrz post Traiskirhen),z
            wymaganymi dokumentami,tego nie mozna ze soba rownac.Planowana emigracja do
            Australii wciaz istniej na 3-ch plaszczyznach.
            • Gość: Senin To tylko jedna strona medalu IP: *.mega.tmns.net.au 29.01.02, 23:25
              Gość portalu: czytacz napisał(a):

              > Do Senin;
              > Wiec Stary i Maz chyba wyczerpujaco wyjasnili sytuacje i status uchodzcy
              > politycznego oraz wymagania stawiane przez rzad australijski.Nie ma to nic z
              > dyskryminacja ale prawem kazdego panstwa do stanowienia o ochronie granic.Nie
              > ma to rowniez nic wspolnego z "normalna " emigracja,ktorej nie zapomnialem:
              > oczekiwanie w kolejce przez 9 miesiecy w Austrii (patrz post Traiskirhen),z
              > wymaganymi dokumentami,tego nie mozna ze soba rownac.Planowana emigracja do
              > Australii wciaz istniej na 3-ch plaszczyznach.

              Czytaczu,
              Ja nie neguje tego, co napisali maz i stary.
              Uwazam jednak, iz jest co najmniej dziwnym, iz rzad Australii, przetrzymuje tych
              uchodzcow w osrodkach odosobnienia, mimo iz, jak podano kilka miesiecy temu,
              utrzymanie jednej osoby kosztuje ok A$ 300 dziennie. I to nie luksusy tyle
              kosztuja, lecz caly aparat kontroli, straznikow itp. Zadziwia mnie wiec, dlaczego
              nie wybieraja opcji podobnej do stosowanych w krajach europejskich. Ot takie
              sobie zdziwienie.

              Poza tym, ja widze tez ludzi, tam za drutami, i to niewazne czy byli bogaczami w
              swoim kraju, czy nie.
              dygresja: pamietam w latach osiemdziesiatych uczylam dzieciaka niemieckiego,
              rodzice super sytuowani, jak na polskie warunki (najnowszy dobry japonski
              samochod, wielkie mieszkanie, luksusowe zycie)- on kusnierz- po paru miesiacach
              okazalo sie ze wyjechali do austrii turystycznie i zostali, w Treiskirchen
              wlasnie jako(sic!) azylanci polityczni. Nie musze chyba dodawac, ze z polityka
              nigdy nic wspolnego nie mieli. No coz ale to bylo legalne.

              Tak wiec patrzac na tych ludzi widze wiele lat mordegi psychicznej a teraz to
              nawet nie wiedza czy i kiedy zostana odeslani/aakceptowani/cokolwiek.
              Czy mieszkales kiedys na obrzezach pustyni?? Ja tak. I przestanmy pisac glupoty,
              klimatyzacja tutaj niczego nie zalatwia. Trzeba sie zamknac w baraku przez CALY
              dzien zeby z jakos przetrzymac te 40-45 stopni. Odosobnienie tez dziala na
              psychike, swiadomosc odrzucenia jest chyba najbardziej przygnebiajaca.

              Pare lat temy poznalam Polaka a najpieknieszej czesci Australii, polnocnym
              Queensland, plaze jak marzenie klimat niezly. Przywiozl sobie zone z Polski -
              byli w polsce zareczeni od jakigos czasu, znali sie od lat -po dwoch miesiacach
              (na wolnosci przeciez) probowala popelnic samobojstwo. To przypadek, jaki znam
              osobiscie, a slyszalam i o innych.

              Nie jest to wszystko takie proste.
              Rozumiem, ze moz i stary sklaniaja sie raczej do legalistycznego traktowania
              problemu, tak jak tutejszy rzad - no coz maja pewnie swoje powody.
              Ja zas mam swoje.
              Uwazam tez, ze po czesci motywy takiego a nie innego traktowania problemu przez
              Howarda sa oparte na przeslankach rasistowskich. To wszak on w latach 70-80
              wypowiadal sie przeciwko przyjmoowaniu imigrantow z Azji, byl za tzw. "White
              Australian Policy". No coz, nam Polakom powinno to raczej odpowiadac, prawda ???
              • Gość: El Viejo Re: To tylko jedna strona medalu IP: *.syd.iprimus.net.au 30.01.02, 00:02
                Gość portalu: Senin napisał(a):

                > Nie jest to wszystko takie proste.
                > Rozumiem, ze moz i stary sklaniaja sie raczej do legalistycznego traktowania
                > problemu, tak jak tutejszy rzad - no coz maja pewnie swoje powody.
                > Ja zas mam swoje.
                > Uwazam tez, ze po czesci motywy takiego a nie innego traktowania problemu przez
                >
                > Howarda sa oparte na przeslankach rasistowskich. To wszak on w latach 70-80
                > wypowiadal sie przeciwko przyjmoowaniu imigrantow z Azji, byl za tzw. "White
                > Australian Policy". No coz, nam Polakom powinno to raczej odpowiadac, prawda ??
                > ?


                Ja mam jeden powod, ale za to zasadniczy.Poniewaz cala ta historia odbywa sie za
                moje podatki, to nie mam zadnego klopotu z przyjeciem zasady, ze tylko i
                wylacznie rzad australijski decyduje, kto moze wjechac i mieszkac. Jesli dopusci
                sie do sytuacji, kiedy bedzie o tym decydowal sam zainteresowany, to stworzy sie
                dziure budzetowa bez dna, ktorej nikt nie nastarczy.

                Wedlug szacunkow ONZ na swiecie jest okolo 27 milionow osob przebywajacych poza
                swoim miejscem zamieszkania z powodu wojen, konfliktow, glodu czy ubostwa.
                Osiedliwszy w Australii 4000 osob, czolowke finansowa, ktora bylo stac na
                oplacenie przemytnikow, nie da sie na tym poprzestac, kiedy sie powiedzialo 'A',
                trzeba powiedziec 'B' Po czterech tysiacach przyszloby osiem, osiemdziesiat czy
                osiemset tysiecy nastepnych. W krotkim czasie jakakolwiek spoleczna sympatia
                zostalaby wyczerpana, a budzet panstwa wkrotce potem.

                Senin, mozemy powaznie porozmawiac o osiedleniu w Australii, powiedzmy, 100 000
                uchodzcow rocznie, jesli ty sie powaznie zgodzisz placic, powiedzmy, o jedna
                trzecia wiecej podatku dochodowego, OK? Ci ludzie beda musieli gdzies mieszkac,
                ktos ich bedzie musial leczyc, dzieci beda potrzebowac szkol, ze nie wspomnimy
                juz o takim drobiazgu jak miejsca pracy albo alternatywnie okolo miliarda (ang.
                billion, zeby nie bylo watpliwosci, $ 1 000 000 000) dolarow rocznie ekstra w
                zasilkach dla bezrobotnych. Elektorat sie na to nie zgodzi. A opowiesci o
                Traiskirchen ja tez slyszalem, ale co z tego? Wtedy bylo wtedy, a teraz jest
                teraz. Przed wojna Australia czynila powazne wstrety imigracji zydowskiej, i co z
                tego? Dlatego, ze w 1938 z glupoty, ignorancji czy rasizmu nie ccieli wpuszczac
                Zydow niemeickich, to z tego powodu dzis MUSZA wpuscic Afganow? Nic nie musza,
                Senin, i 70-90% opinii publicznej tak wlasnie uwaza.

                Wszystkim polecam archiwa ABC Nedws, gdzie jest miedzy innymi taka mniej wiecej
                rozmowa "postepowego" dziennikarza z prezesem stowarzyszenia Afganow w Australii
                (cytuje z pamieci):

                Dziennikarz: Czy stowarzyszenie panskie jest oburzone bezlitosna polityka rzadu
                premiera Howarda wobec panskich rodakow?

                Prezes: Nie.

                Dz.: Jak to?!

                Pr.: Rzad premiera Howarda postepuje zgodnie z prawem.

                Dz.: No, ale to przeciez jest zle prawo, skoro stawia panskim rodakom takie
                przeszkody?

                Pr.: Prosze pana, dyskutowalismy o tym we wlasnym gronie, to jest miedzy
                mieszkajacymi w Australii Afganami, i doszlismy do wniosku, ze ponad 90% z nas po
                to opuscilo Afganistan, by nie mieszkac dluzej w kraju bezprawia, ale w kraju,
                gdzie prawo jest po to, aby go przestrzegac.

                Prosze sie zatem nie spodziewac po nas pogladu, ze rzad Australii powinien
                zignorowac wlasne prawo, aby zrobic dobrze osobom, ktorych wnioski o azyl
                odrzucono. W Afganistanie bylo wlasnie tak, ze prawa nie bylo, a wladze robily co
                chcialy. W wyniku tego, wielu z nas stracilo czlonkow rodzin. Czy ma pan jescze
                jakies pytania?
                • Gość: Senin Re: To tylko jedna strona medalu IP: *.mega.tmns.net.au 30.01.02, 00:17
                  El Viejo,
                  Pewnie trudno bylo wyluskac z mojego listu, iz obchodzi mnie glownie
                  humanitarny aspekt problemu. I nigdzie nie napisalam, ze rzad ma im dac prawo
                  do pozostania, bo to juz inna sprawa. Mozna przeciez wizy odmowic, prawda?

                  A co do historii z Treiskirchen - mialy sluzyc do pokazania, iz (jednak!)
                  stosujemy inna miarke do siebia i do innych. Argument, ze to dawno temu, wcale
                  do mnie nie pzremawia.
                  Senin
                  • Gość: Polak Tylko zaostrzone rygory dadza efekt IP: 199.71.64.* 30.01.02, 00:32
                    Prosby o azyl powinno rozpatrywac sie natychmiast .Osoba ktora sie kwalifikuje do obozu , ktora nie natychmiast
                    do deportacji .Ma to zalete niskich kosztow i bambusow pozbawia zludzen . Kanada ma najgorszy system
                    dla proszacych o azyl znaczy dla nich najlepszy , a najgorszy dla podatnika .Znam przypadki przyjazdu z Polski i
                    proszenia o azyl dzisiaj .Siedzi potem latami taki cwaniak bierze zapomoge i co zarobi na czarno to odklada.
                    Jeden cwaniak to potrfil zarobic i zaoszczedzic przez 4 lata 25 tysiecy USD $ .Na koncu go deportowali , ale
                    kasa juz lezala w BP PKO w Polsce .
                    • Gość: czytacz Re:Do drugiej strony medalu IP: *.dialup.optusnet.com.au 30.01.02, 02:10
                      Jesli zadne argumenty nie przemawiaja za wytlumaczeniem Ci zaistnialej sytuacj
                      to zawsze najlatwiej zamykac rzeczowa dyskusje slowem "humanitaryzm" gdyz jest
                      to slowo takie na czasie.Niestety realia czasami sa inne i akurat Australia
                      jest krajem b.specyficznym pod wieloma wzgledami,a najwazniejsze to mozliwosc
                      wyzywienia (woda!!)kiedys w przyszlosci,niekontrolowanej populacji.Oczywiscie
                      jest to jeden z niewielu aspektow tej sprawy.Ale jakos przemilczasz swiadome
                      przygotowanie sie tych azylantow pod katem niszczenia wszelkich dokumentow
                      swiadczacych o ich pochodzeniy,nazwisku itp.,to jest duzo ponizej pasa jesli
                      chodzi o oczekiwania w kraju nowego osiedlania,nieprawdaz?
                      Czekamy na dalsze komentarze.
                      • Gość: Senin Re:Do drugiej strony medalu IP: *.mega.tmns.net.au 30.01.02, 12:21
                        A, coz to za protekcjonalne traktowanie?? Czy i dlaczego argumenty maja do mnie
                        przemawiac???
                        Czyz nie moge posiadac opinii opartej na wlasnym ogladzie sytuacji, tylko ktos
                        musi mi "wytlumaczyc" jak malemu dziecku. Argumenty tutaj przytaczane maja
                        swoja racje bytu i jest wielu ludzi do ktorych one przemawiaja. Do mnie nie, bo
                        ja widze rzeczywistosc inaczej niz wypowiadajacy sie powyzej. No coz zbyt dlugo
                        nad tym pracowalam, by teraz przejmowac sposob widzenia swiata innych ludzi. I
                        nie te argumenty mnie nie przekonuja.

                        Jak pewnie zauwazyles ja nie "walcze" tutaj na "argumenty" ja WYPOWIADAM moja
                        opinie. Nie probuje tez nikogo przekonywac, co do mojej racji, bo lsty moje
                        okazalyby sie moze zbyt dlugie i poruszajace tematy,ktore, powiedzmy bylyby
                        bardzo kontrowersyjne.
                        Mowie Ci wiec, jak Swiatkom Jehowy: Wy macie swoja religie a ja swoja, brakiem
                        szacunku dla drugiej osoby jest zakladanie, ze powinna sie dac przekonac, bo...

                        Szanujmy sie wiec i pozwolmy sobie wzajemnie wyrazac rozne opinie,
                        niekoniecznie zadajac podania przyczyny takiego a nie innego widzenia tematu.
                        Na to jak ludzie postrzegaja rzeczywistosc: polityke, innych ludzi itd. sklada
                        sie niezmnierny obszar indywidualnych doswiadczen i jak bys na to nie patrzyl,
                        tlumaczenie sie tu nie zda na nic, bo i tak najwazniejszym w zyciu jest by
                        pozostac sobie samemu wiernym ( choc to taki slogan..)

                        Nie niecierpliw sie wiec drogi czytaczu, i daj sobie spokoj z tym
                        wytlumaczeniem wszystkim wszystkiego zgodnie zasadami rozumu, logiki, zdrowego
                        rozsadku itd. Powiem Ci w tajemnicy, nie zawsze jest to ostateczna i jedyna
                        odnosnia. Ale.. hej, na pewno nie bede sie starala Ciebie o tym przeknac.
                        Wyrabiaj sobie wlasne zdanie.

                        Pozdrawiam
                        Senin
                        • Gość: czytacz Re:Do drugiej strony medalu IP: *.dialup.optusnet.com.au 30.01.02, 13:28
                          Akurat z tym sie zgadzam i przepraszam za moze zbyt "sytuacyjne"przedstawienie
                          problemu przeze mnie.
                          Do uslyszenia.
                          • Gość: ........ Re:Do drugiej strony medalu IP: *.sympatico.ca 30.01.02, 22:07
                            A ja sie zastanawiam dlaczego dziennikarze nie maja dostepu?
                            Moze sie myle, ale wg. mnie przyczyna jest ukrywanie swiatla
                            dziennego. Nie mowie ze ci Afganczycy sa glodzeni itd. nie
                            twierdze tez ze nie, chociaz sadzac po ogolnej opinii o
                            Australii nie moge myslec ze im tam chleba brak. W czym
                            sprawa. Ci ludzie moga naswietlic zupelnie inna sytuacje od
                            tej prawdziwaj. Przecietny Australijczyk, zreszta to juz by
                            wyszlo na caly swiat, oglagajac placzace dzieci ( naklonione do
                            tego przez swoich rodzicow), krzyczace pomocy itp. zareagowalby
                            ta swoja humanitarna strona raczej uczuciowo. Niektore z nich
                            plakac by nie mogly gdyz wlasnie rodzice pozaszywaliby im buzie
                            ( nie przyznajac sie do tego), co tez z pewnoscia pokazane
                            zostaloby przez TV. Zwykly czlowiek nie bardzo by sie
                            zastanawial kto to zrobil i z jakim celem a raczej zlitowal
                            by sie nad dziecmi i powiedzial glosno - wypusccie ich! Znamy
                            przeciez przypadki nawet z Polski gdzie obdarte, brudne
                            cyganskie dzieci zebraly na chleb placzac, a ich ojciec
                            jezdzil dobrym autem. Ci ludzie potrafia uzywac swoje dzieci tak
                            jak my uzywamy narzedzia. Uwazam ze w obecnej sytuacji ci
                            ludzie musza byc sprawdzeni (dlaczego sami powyrzucali swoje
                            paszporty?) gdyz moga ( co nie oznacza ze beda czy sa) byc
                            zagrozeniem dla kraju Australia i nie tylko. Gdy sie rozmawia
                            o Polakach, szczegolnie poczatku lat 80 i obozach sprawa
                            wygladala troche inaczej ( terroryzm na duza skale nie istnial).
                            Polacy zreszta wyjezdzali najpierw do swoich zachodnich sasiadow
                            ( w wypadku Afganow odpowiednik - Pakistan) gdzie byli sprawdzani
                            a nastepnie kwalifikowali sie lub nie do innych krajow. Za
                            ocean taksamo byly wydawane wizy (nawet w Polsce), czyli
                            wszystko przebiegalo raczej jak powinno. Oczywiscie byly
                            przypadki ze np. marynarze zchodzili ze statkow proszac o
                            azyl. Roznice tutaj widze ta, ze ten marynarz zszedl ze
                            "swojego" statku na ktorym pracowal a nie zaplacil kase zeby
                            go przemytnicy dowiezli, co tez duzo mowi o ludziach. Dla
                            przykladu podobne sprawy dzieja sie tez w Kanadzie. Tutaj
                            nielegalnie statkami dostaje sie masa ludzi - przemyt. Niektore
                            statki zostaly pchechwycone, ludzie trafili do obozow, a to ze
                            obozy byly slabo pilnowane towarzystwo sie rozbieglo, kazdy w
                            swoja strone i nikt nie wie gdzie sa i kim sa naprawde. Sa
                            jednak przypadki coraz czestsze wlaman do mieszkan itd. Wcale
                            nie mowie ze to wlasnie ci "zbiegowie" robia, ale przeciez
                            jakos musza zyc. Jestem za kontrolowana imigracja. Kazdy
                            szantaz jak tez wymuszanie swoich praw jest juz poczatkiem
                            niepowodzenia mieszkancow danej ziemi gdy temu ulegna.
                            Pozdrawiam
                            • Gość: Stary Woomera i dziennikarze IP: *.clover.com.au 30.01.02, 22:49
                              Dostęp do ośrodków Woomera, Curtin, Port Hedland, Villawood i Maribyrnong
                              dziennikarzom ogranicza się przede wszystkim po to, żeby nie wnieśli do
                              środka "recepty na azyl”, to znaczy informacji, co mówić, żeby dostać azyl.

                              Jak dowiodły doświadczenia z lat 80-tych, z ogromnym obozem Galang w Indonezji,
                              w którym przebywali Wietnamczycy, po uzyskaniu takiej informacji azylanci
                              opowiadają przesłuchującym nie to, co się zdarzyło, tylko każdy to samo -
                              syntetyczną opowieść skomponowaną z elementów opowiadań tych, którym
                              się "udało". Nota bene, takie same doświadczenie wyniosły podobno ambasady USA,
                              Kanady i Australii w Wiedniu z przesłuchań azylowych Polaków z Traiskirchen w
                              latach 1980-84.

                              Co więcej, znane były w przeszłości wypadki, kiedy dziennikarze - z sympatii
                              albo po prostu dla draki - sami produkowali "uchodźców", publikując nazwiska,
                              zdjęcia i wyssaną z palca, ale za to "pomocną" informację ("Mohammad Reza
                              Masud, na zdjęciu trzeci od lewej, poprzednio zamieszkały w Teheranie, przy
                              ulicy … , pod numerem…., powiedział naszemu reporterowi,że ayatollah Chomeini
                              jest świnia"). Mohammad niczego takiego nie powiedział ,ale od momentu
                              opublikowania jego rzekomego zdania o ayatollahu w prasie, już go nie można
                              odesłać do Iranu...

                              Poza tym, australijska opinia publiczna, według wszystkich jej badań, jest w 70-
                              90% za stanowiskiem rządu, ale wielu, zwłaszcza lewicowych, dziennikarzy
                              traktuje sprawę jako znakomitą okazję by użyć sobie na znienawidzonym przez
                              lewactwo ultrakonserwatywnym rządzie premiera Howarda. Wobec czego, rząd
                              Howarda nie widzi powodu, by za własne pieniądze fundować sobie inwektywy. Na
                              przykład niektórzy piszą, jak to Australia niemal w oczach i z dnia na dzień
                              traci prestiż międzynarodowy z powodu kilkuset Afganów w Woomera. Życie tego
                              nie potwierdza, nawet pobiezna lektura prasy zagranicznej dowodzi, ze malo
                              gdzie całą rzecz zauważono, a tam, gdzie ją zauważono, była to przeważnie
                              sensacja na jeden dzień.

                              Dla zamieszkałych w kraju mam sugestię - proszę sobie hipotetycznie wyobrazić
                              tą samą systuację w Polsce, za Afganów podstawiając Rumunów. Kto jest za prawem
                              nieograniczonego wjazdu i pobytu w Polsce dla Rumunów - ręka do góry.
                              • Gość: ESL Re: Woomera i dziennikarze IP: *.sympatico.ca 30.01.02, 23:08
                                Gość portalu: Stary napisał(a):

                                >
                                > Dla zamieszkałych w kraju mam sugestię - proszę sobie hipotetycznie wyobrazić
                                > tą samą systuację w Polsce, za Afganów podstawiając Rumunów. Kto jest za prawem
                                >
                                > nieograniczonego wjazdu i pobytu w Polsce dla Rumunów - ręka do góry.

                                No mozna tez sobie hipotetycznie wyobrazic nas samych w tych obozach np. po
                                wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce choc i tak pewnie zylismy wtedy
                                w luksusowych warunkach w porownaniu z tymi jakie mieli w swoich krajach obecni
                                mieszkancy Woomera.
                                Wcale nie twierdze, ze trzeba wszystkich przyjac i ugoscic na "dzien dobry"
                                chlebem, sola i jogurtem. Wydaje mi sie jednak, ze tak jak niczyja zasluga nie
                                jest urodzenie sie w bogatym kraju, tak tez i wysoce niehumanitarne jest
                                traktowanie wszystkich pechowcow urodzonych gdzies indziej jak zbyteczny
                                problem, ktory najlepiej byloby wrzucic do Rowu Marianskiego albo wystrzelic
                                w Kosmos i zapomniec.
                                Te wszystkie rozwazania o postepowaniu rzadu albo o protestach dziennikarzy nie
                                uwzgledniaja jednostkowych cierpien i indywidualnych historii.
                                A kazdy z nas jest osobna ksiazka, pamietacie?
                        • Gość: Senin Senin, uczucia i rzeczywistość inaczej IP: *.clover.com.au 30.01.02, 23:02
                          Gość portalu: Senin napisał(a):

                          > A, coz to za protekcjonalne traktowanie?? Czy i dlaczego argumenty maja do mnie
                          >
                          > przemawiac???
                          > Czyz nie moge posiadac opinii opartej na wlasnym ogladzie sytuacji, tylko ktos
                          >
                          > musi mi "wytlumaczyc" jak malemu dziecku. Argumenty tutaj przytaczane maja
                          > swoja racje bytu i jest wielu ludzi do ktorych one przemawiaja. Do mnie nie, bo
                          >
                          > ja widze rzeczywistosc inaczej niz wypowiadajacy sie powyzej. No coz zbyt dlugo
                          >
                          > nad tym pracowalam, by teraz przejmowac sposob widzenia swiata innych ludzi. I
                          > nie te argumenty mnie nie przekonuja.

                          ===================

                          Senin, ja naturalnie podziwiam twoje uczucia, humanitaryzm i
                          ogólną "duszosczypatielnost". To są bezcenne cechy charakteru podczas dyskusji
                          przy kawie, picia wina przy ognisku, czy tez, za przeproszeniem, w wygodnym łóżku
                          z wybranym czy wybranką. Ale w tak zwanym "harsh, cold light of the day" czyli
                          chłodnym i przenikliwym świetle następnego poranka, nie odpowiedziałaś na
                          poprzednio zadane rzeczowe pytanie:

                          Czy jesteś za zwolnieniem z australijskich ośrodków wszystkich azylantów, jeżeli
                          miałoby to mieć pośredni skutek wzrostu wysokości twoich podatków o, powiedzmy,
                          10%?

                          Jak na to odpowiesz, to możemy sobie pogawędzić o humanitaryzmie.

                          A poza tym, Senin, pytanko ode mnie, współemigranta: kto właściwie ma pracować na
                          to, żebyś ty mogła mieć luksus życia w innej rzeczywistości, niż rzeczywistość,
                          która obiektywnie istnieje? Ja z praktyki wiem, że bardzo przyjemnie jest
                          wsłuchiwać się wyłącznie w szmery wlasnej jaźni, ale kto ma ponosić koszta?
                          • Gość: Stary Nadawca poprzedniego to Stary, nie Senin IP: *.clover.com.au 30.01.02, 23:04
                            W poprzednim poscie nadawca naturalnie jest Stary, nie Senin. Palec mi sie
                            omsknal na klawiaturze, przepraszam.
                            • Gość: maz Re: bez komentarza.... IP: *.arach.net.au 31.01.02, 01:36
                              Wczoraj wieczorem (wg mojego czasu 30/1/02) jedna z wiekszych stacji
                              telewizyjnych w Zachodniej Australii,podala wyniki sadazu,w ktorym bylo pytanie:
                              "Czy popierasz sposob traktowania uchodzcow z Afganistanu przez rzad Howarda"
                              Na 25tys(i cos tam) odpowiedzi ponad 93% ankietowanych odpowiedzialo "TAK"
                              Dla niewtajemniczonych dodam, ze jeden z obozow ,Port Hedland,lezy na terenie
                              Zachodniej Australii.
                          • Gość: Senin Re: Senin, uczucia i rzeczywistość inaczej IP: *.mega.tmns.net.au 31.01.02, 12:33
                            Gość portalu: Senin napisał(a):



                            > Senin, ja naturalnie podziwiam twoje uczucia, humanitaryzm i
                            > ogólną "duszosczypatielnost". To są bezcenne cechy charakteru podczas dyskusji
                            > przy kawie, picia wina przy ognisku, czy tez, za przeproszeniem, w wygodnym łóż
                            > ku
                            > z wybranym czy wybranką. Ale w tak zwanym "harsh, cold light of the day" czyli
                            > chłodnym i przenikliwym świetle następnego poranka, nie odpowiedziałaś na
                            > poprzednio zadane rzeczowe pytanie:
                            >
                            > Czy jesteś za zwolnieniem z australijskich ośrodków wszystkich azylantów, jeżel
                            > i
                            > miałoby to mieć pośredni skutek wzrostu wysokości twoich podatków o, powiedzmy,
                            >
                            > 10%?
                            >
                            > Jak na to odpowiesz, to możemy sobie pogawędzić o humanitaryzmie.
                            >
                            > A poza tym, Senin, pytanko ode mnie, współemigranta: kto właściwie ma pracować
                            > na
                            > to, żebyś ty mogła mieć luksus życia w innej rzeczywistości, niż rzeczywistość,
                            >
                            > która obiektywnie istnieje? Ja z praktyki wiem, że bardzo przyjemnie jest
                            > wsłuchiwać się wyłącznie w szmery wlasnej jaźni, ale kto ma ponosić koszta?


                            Oj Stary, chyba bardzo powierzchowni przeczytales list, ktory (zreszta)
                            cytujesz ! Ktos tu juz pisal o tych podatkach. Odpowiem na to pozniej.
                            Co do podstawowej sprawy. W liscie ktory cytujesz, wyraznie mowie, ze ja nie za
                            tym, zeby zostali, ja za tym zeby to zakonczyc, przestac wydawac A$300 dziennie
                            na osobe,( bo tyle to teraz podtnikow kosztuje), dac im 150 tygodniowo (jak na
                            zapomodze) bez - oczywiscie prawa pobytu ( nie ladowac milionow w kieszenie
                            agencji penitencjarnych) i wyslac do domu, jesli uznamy ze nie powinni tutaj
                            zostac. Mniejsze obciazenie na budzecie, mniejszy stres dla samych nielegalnych.
                            ( no, chyba, ze jak to ktos napisal, chce sie "bambusom" pokazac, gdzie ich
                            miejsce)
                            Czytaj stary, czytaj.

                            Co do podatkow: oczywiscie nie chce ich placic wiecej, ale te, ktore place
                            polykane sa przezinwestycje z ktorymi nnie tylko ja, ale i wielu innych (zapewne)
                            sie nie zgadza. Pamietasz, jak to w blogich czasach, przed sept 11 w Australi
                            media nadawaly o rozpuchnietych poza jakakolwiek logoke "superanuations" dla
                            wszystkich tutejszych poslow czy politykow ???
                            Nawet jesli ich urzad nie trwal dluzej niz pare miesiecy to opuszczaja swoje
                            backbenches z paruset tysiacami dolarow?? Pamietasz?? Ucichlo na ten temat teraz
                            bo sprawy znacznie "wazniejsze "glowy dziennikarzy zaprzataja.
                            Powiem Ci wiec tak ( to samo do El Viejo) ja wole, zeby MOJA czesc podatkow
                            przeznaczona zostala na uchodzcow. Jesli, jak z tego, co piszesz wnioskowac moge,
                            JA MOGE decydowac o polityce tego kraju, jesli uwzglednie obciazenia podatkowe
                            spoczywajace na obywatelach, to odpowiedz nasuwa sie sama. Chce zeby moje podatki
                            wydane zostaly na akcje pomocy uchodzcom PRZED wydatkowaniem ich na gratyfikacje
                            finansowe dla politykow. To tyle. Nie zapominaj, ze Australia to nie USA.
                            Politycy sa tu oplacani z funduszy publicznych ( po czesci partyjnych, ale tylko
                            do szczebla parlamentu), nie prywatnych. Widze, ze nie sprawia Ci to zadngo
                            klopotu, by przyznac im prawo trwonienia MOICH i INNYCH podatkow na place dla
                            nich i w tym wzgledzie nawt mnie i innych o zdanie nie pytasz. Skad wiec Twoje
                            dywagacje nt dodatkowego opodatkowania. Czy nie sadzisz,ze pani Paulina Hanson
                            na przyklad, zarobila w swoim Fisch'n chips wystarczajaco wiele by nie ogladac
                            sie na dodatkowe dolarki podatnikow ( wiem, ze to przedawniona historia, ale to
                            tak dla przykladu) Podatkowy argument, zatem, okazuje sie wysoce subiektywny w
                            tutejszym, australijskim ukladzie, nie sadzisz???
                            • Gość: Stary Senin, pomoz uchodzcom! Jest metoda! IP: *.clover.com.au 31.01.02, 23:48
                              Gość portalu: Senin napisał(a):

                              ja za tym zeby to zakonczyc, przestac wydawac A$300 dziennie
                              >
                              > na osobe,( bo tyle to teraz podtnikow kosztuje), dac im 150 tygodniowo (jak na
                              > zapomodze) bez - oczywiscie prawa pobytu ( nie ladowac milionow w kieszenie
                              > agencji penitencjarnych) i wyslac do domu, jesli uznamy ze nie powinni tutaj
                              > zostac. Mniejsze obciazenie na budzecie, mniejszy stres dla samych nielegalnych
                              > .


                              Nooo... Tyle, ze jak sie raz ich wypusci, to tyle ich bedziesz widziec. Jak sie
                              skonczy zezwolenie na pobyt czasowy, to trzeba bedzie ich wylapywac pojedynczo,
                              znacznie wiekszym kosztem, obciazajac ta robota policje, ktorej i tak jest za
                              malo nawet do lapania zwyklych zlodziei.

                              A potem, jak sie juz azylantow przeznaczonych do wyjazdu do domu odnajdzie, to
                              mozna bedzie zaczac wszystko od nowa - podania, odwolania, apelacje. Rzad nie
                              wydaje tych hipotetycznych $300 dziennie na osobe zamiast $150 dla zabawy, bo
                              lubi jak mu ladnie banknoty z wiatrem fruwaja, tylko w obawie przed stworzeniem
                              precedensow.

                              Moze ktos z Kanady sie wypowie - tam azylantow sie wypuszcza na wolna stope; ilu
                              dobrowolnie zglasza sie we wlasciwym czasie z powrotem, zeby potulnie odleciec do
                              domu, a ilu po prostu znika w tlumie i zostaje nielegalnie?

                              Jest jeszcze jeden drobiazg - w warunkach "wojny z terroryzmem" jaka masz
                              gwarancje, ze kazdy z tych ludzi jest tym, za kogo sie podaje? Bo milutko
                              wyglada? John Walker i David Hicks tez milutko teraz wygladaja, jak im brody
                              ostrzyzono, i co z tego? Co powiesz, jak nastepny wiezowiec wyleci w Sydney albo
                              w Melbourne? Ze ty chcialas dobrze, a ci Afganowie przeciez tak milo wygladali i
                              dali ci slowo honoru, ze zaden nie byl z Al-Qaida, wiec mialas do nich pelne
                              zaufanie?


                              > Co do podatkow: oczywiscie nie chce ich placic wiecej, ale te, ktore place
                              > polykane sa przez inwestycje z ktorymi nnie tylko ja, ale i wielu innych (zapewn
                              > e)
                              > sie nie zgadza. Pamietasz, jak to w blogich czasach, przed sept 11 w Australi
                              > media nadawaly o rozpuchnietych poza jakakolwiek logoke "superanuations" dla
                              > wszystkich tutejszych poslow czy politykow ???
                              > Nawet jesli ich urzad nie trwal dluzej niz pare miesiecy to opuszczaja swoje
                              > backbenches z paruset tysiacami dolarow?? Pamietasz??


                              Pamietam, pamietam i do przyszlych wyborow nie zapomne. Oburzenie opinii
                              publicznej w sprawie senatora Billa O'Chee, ktory po spedzeniu 8 lat w
                              parlamencie przeszedl na emeryture w wieku 43 lat, majac zagwarantowana do konca
                              zycia rente indeksowana do inflacji, tez pamietam. Sa dwa wyjscia - konsekwentnie
                              glosuj przeciwko glownym animatorom tego idiotyzmu, a jeszcze lepiej zorganizuj
                              innych, zeby tez to robili. Albo sama kandyduj do parlamentu i korzystaj.


                              >Chce zeby moje podatki wydane zostaly na akcje pomocy uchodzcom.


                              Senin, ja mam dla ciebie znacznie lepsza propozycje - bedzies mogla wydawac na
                              uchodzcow bezposrednio, bez posrednictwa tego obrzydliwego, marnotrawnego rzadu.
                              (Nawiasem mowiac, azylant niewyjasnionego pochodzenia i uchodzca to nie to samo,
                              uchodzca to posiadacz statusu uchodzcy wedlug Konwencji ONZ o Statusie Uchodzcow
                              z 1951 r., przyznanego przez UNHCR lub rzad panstwa bedacego sygnatariuszem
                              konwencji)

                              Ale wracajac do tematu: zadzwon do Department of Immigration and Multicultural
                              Affairs i popros o rozmowe z koordynatorem Community Refugees Resettlement Scheme.
                              W programie CRSS mozesz zostac sponsorem uchodzcy lub uchodzcow. Przedstawia ci
                              do wyboru, do koloru, z dowolnej liczby obozow uchodzcow w wielu miejscach na
                              swiecie - Somalijczykow w Kenii, Sudanczykow w Tanzanii, Afganow w Pakistanie,
                              Irakijczykow w Jordanii. Mozesz sponsorowac rodzine wedlug wlasnego gustu.
                              Wszystko jest jak najlegalniejsze.

                              Bedziesz miala przyjemnosc zaplacic za ich bilety lotnicze, dostarczysz im
                              mieszkanie, a nade wszystko udzielisz swojej cennej i swiatlej porady, jak
                              adaptowac sie w Australii. Poniewaz dzieki twojemu poreczeniu wybrana rodzina
                              dostanie odpowiednia wize jeszcze przed przylotem do Australii, beda mieli prawo
                              do kursow angielskiego i zasilku. Ty im oplaczasz tylko bilet lotniczy i
                              mieszkanie na pierwszych 12 miesiecy. No to jak, Senin? zamiast pyszczyc, ze rzad
                              powinien to, albo tamto, sama pomozesz ludziom, zyskasz wdziecznosc, bedziesz sie
                              swietnie z tym czuc. Drogo ci nie wyjdzie, 12-osobowa rodzina z Sudanu bedzie cie
                              kosztowac najwyzej $18-25k w biletach lotniczych, mieszkac moga u ciebie, a jaka
                              przyjemnosc!

                              PUT YOUR MONEY WHERE YOUR MOUTH IS, Senin...


                              • Gość: ........ Re: Senin, pomoz uchodzcom! Jest metoda! IP: *.sympatico.ca 01.02.02, 05:07
                                Gość portalu: Stary napisał(a):

                                > Gość portalu: Senin napisał(a):
                                >
                                > ja za tym zeby to zakonczyc, przestac wydawac A$300 dziennie
                                > >
                                > > na osobe,( bo tyle to teraz podtnikow kosztuje), dac im 150 tygodniowo (ja
                                > k na
                                > > zapomodze) bez - oczywiscie prawa pobytu ( nie ladowac milionow w kieszeni
                                > e
                                > > agencji penitencjarnych) i wyslac do domu, jesli uznamy ze nie powinni tut
                                > aj
                                > > zostac. Mniejsze obciazenie na budzecie, mniejszy stres dla samych nielega
                                > lnych
                                > > .
                                >
                                >
                                > Nooo... Tyle, ze jak sie raz ich wypusci, to tyle ich bedziesz widziec. Jak sie
                                >
                                > skonczy zezwolenie na pobyt czasowy, to trzeba bedzie ich wylapywac pojedynczo,
                                >
                                > znacznie wiekszym kosztem, obciazajac ta robota policje, ktorej i tak jest za
                                > malo nawet do lapania zwyklych zlodziei.
                                >
                                > A potem, jak sie juz azylantow przeznaczonych do wyjazdu do domu odnajdzie, to
                                > mozna bedzie zaczac wszystko od nowa - podania, odwolania, apelacje. Rzad nie
                                > wydaje tych hipotetycznych $300 dziennie na osobe zamiast $150 dla zabawy, bo
                                > lubi jak mu ladnie banknoty z wiatrem fruwaja, tylko w obawie przed stworzeniem
                                >
                                > precedensow.
                                >
                                > Moze ktos z Kanady sie wypowie - tam azylantow sie wypuszcza na wolna stope; il
                                > u
                                > dobrowolnie zglasza sie we wlasciwym czasie z powrotem, zeby potulnie odleciec
                                > do
                                > domu, a ilu po prostu znika w tlumie i zostaje nielegalnie?
                                >
                                > Jest jeszcze jeden drobiazg - w warunkach "wojny z terroryzmem" jaka masz
                                > gwarancje, ze kazdy z tych ludzi jest tym, za kogo sie podaje? Bo milutko
                                > wyglada? John Walker i David Hicks tez milutko teraz wygladaja, jak im brody
                                > ostrzyzono, i co z tego? Co powiesz, jak nastepny wiezowiec wyleci w Sydney alb
                                > o
                                > w Melbourne? Ze ty chcialas dobrze, a ci Afganowie przeciez tak milo wygladali
                                > i
                                > dali ci slowo honoru, ze zaden nie byl z Al-Qaida, wiec mialas do nich pelne
                                > zaufanie?
                                >
                                >
                                > > Co do podatkow: oczywiscie nie chce ich placic wiecej, ale te, ktore place
                                >
                                > > polykane sa przez inwestycje z ktorymi nnie tylko ja, ale i wielu innych (
                                > zapewn
                                > > e)
                                > > sie nie zgadza. Pamietasz, jak to w blogich czasach, przed sept 11 w Austr
                                > ali
                                > > media nadawaly o rozpuchnietych poza jakakolwiek logoke "superanuations" d
                                > la
                                > > wszystkich tutejszych poslow czy politykow ???
                                > > Nawet jesli ich urzad nie trwal dluzej niz pare miesiecy to opuszczaja swo
                                > je
                                > > backbenches z paruset tysiacami dolarow?? Pamietasz??
                                >
                                >
                                > Pamietam, pamietam i do przyszlych wyborow nie zapomne. Oburzenie opinii
                                > publicznej w sprawie senatora Billa O'Chee, ktory po spedzeniu 8 lat w
                                > parlamencie przeszedl na emeryture w wieku 43 lat, majac zagwarantowana do konc
                                > a
                                > zycia rente indeksowana do inflacji, tez pamietam. Sa dwa wyjscia - konsekwentn
                                > ie
                                > glosuj przeciwko glownym animatorom tego idiotyzmu, a jeszcze lepiej zorganizuj
                                >
                                > innych, zeby tez to robili. Albo sama kandyduj do parlamentu i korzystaj.
                                >
                                >
                                > >Chce zeby moje podatki wydane zostaly na akcje pomocy uchodzcom.
                                >
                                >
                                > Senin, ja mam dla ciebie znacznie lepsza propozycje - bedzies mogla wydawac na
                                > uchodzcow bezposrednio, bez posrednictwa tego obrzydliwego, marnotrawnego rzadu
                                > .
                                > (Nawiasem mowiac, azylant niewyjasnionego pochodzenia i uchodzca to nie to samo
                                > ,
                                > uchodzca to posiadacz statusu uchodzcy wedlug Konwencji ONZ o Statusie Uchodzco
                                > w
                                > z 1951 r., przyznanego przez UNHCR lub rzad panstwa bedacego sygnatariuszem
                                > konwencji)
                                >
                                > Ale wracajac do tematu: zadzwon do Department of Immigration and Multicultural
                                > Affairs i popros o rozmowe z koordynatorem Community Refugees Resettlement Sche
                                > me.
                                > W programie CRSS mozesz zostac sponsorem uchodzcy lub uchodzcow. Przedstawia ci
                                >
                                > do wyboru, do koloru, z dowolnej liczby obozow uchodzcow w wielu miejscach na
                                > swiecie - Somalijczykow w Kenii, Sudanczykow w Tanzanii, Afganow w Pakistanie,
                                > Irakijczykow w Jordanii. Mozesz sponsorowac rodzine wedlug wlasnego gustu.
                                > Wszystko jest jak najlegalniejsze.
                                >
                                > Bedziesz miala przyjemnosc zaplacic za ich bilety lotnicze, dostarczysz im
                                > mieszkanie, a nade wszystko udzielisz swojej cennej i swiatlej porady, jak
                                > adaptowac sie w Australii. Poniewaz dzieki twojemu poreczeniu wybrana rodzina
                                > dostanie odpowiednia wize jeszcze przed przylotem do Australii, beda mieli praw
                                > o
                                > do kursow angielskiego i zasilku. Ty im oplaczasz tylko bilet lotniczy i
                                > mieszkanie na pierwszych 12 miesiecy. No to jak, Senin? zamiast pyszczyc, ze rz
                                > ad
                                > powinien to, albo tamto, sama pomozesz ludziom, zyskasz wdziecznosc, bedziesz s
                                > ie
                                > swietnie z tym czuc. Drogo ci nie wyjdzie, 12-osobowa rodzina z Sudanu bedzie c
                                > ie
                                > kosztowac najwyzej $18-25k w biletach lotniczych, mieszkac moga u ciebie, a jak
                                > a
                                > przyjemnosc!
                                >
                                > PUT YOUR MONEY WHERE YOUR MOUTH IS, Senin...
                                >
                                >
                                * Krzyczysz jak pomylony. Wszystkich bys do Polski powpuszczal.
                                Pewnie Ciebie ta sprawa nie interesuje gdyz jak piszesz Polske
                                chcesz zostawic a ci co tam zostaja to juz ich problem co
                                zrobia i jak zyc beda z Romami, Wietnamczykami itd. Nie mozesz
                                zrozumiec jednego ze Afgan kopie ziemniaki motyka ( lubi jednak
                                bardziej mak) a w Australii trzeba umiec jezdzic traktorem.
                                Oczywiscie najlatwiej jest powiedziec nauczcie ich. Tak, ale
                                najpierw trzeba jezyk znac itd., co znowu wymaga uczenia, czyli
                                pieniedzy. Piszesz dajcie im prace by zarobili na siebie. Tez
                                latwo buzia powiedziec. Przyjedz i im daj! Jak jestes juz
                                tak otwarty i nie uznajesz granic ani wiz to dla wlasnego
                                przekonania sie ze jestes w pomylce - otworz swoj dom dla
                                wszystkich i niech tam zamieszka Afgan, Wietnamczyk........... a
                                znajdziesz sie sam szybciej na bruku niz to sobie wyobrazasz.
                                • Gość: ........ Re: Senin, pomoz uchodzcom! Jest metoda! IP: *.sympatico.ca 01.02.02, 05:13
                                  Pomylilem adres, przepraszam. Powyzsza moja odpowiedz byla na list
                                  "interim"

                                  • Gość: Stary Re: Senin, pomoz uchodzcom! Jest metoda! IP: *.clover.com.au 01.02.02, 05:57
                                    Gość portalu: ........ napisał(a):

                                    > Pomylilem adres, przepraszam. Powyzsza moja odpowiedz byla na list
                                    > "interim"
                                    >



                                    Cale szczescie, zes w pore dostrzegl.

                                    A "interim", zeby sie wsciekl, wizy i tak nie dostanie, bo jego prawo naturalne
                                    do mieszkania gdzie sie chce i korzystania z infrastruktury zbudowanej za
                                    dziesieciolecia cudzych podatkow tylko miedzy uszami "interima" istnieje.

                                    Nota bene, Australia, gdzie mieszkam, bardziej postepowa jest w tej mierze od
                                    Polski, poniewaz rokrocznie przyjmuje sie tutaj okolo 85 000 nowych osiedlencow,
                                    w tym 12 000 uchodzcow, najczesciej bez grosza i bez wyksztalcenia. A ilu Polska
                                    przyjela dotad, oficjalnie, Rumunow, Wietnamczykow albo Bialorusinow? Bo jesli
                                    chodzi o Wietnamczykow w Australii, to w ciagu ostatnich 25 lat osiedlilo sie tu
                                    jak najbardziej oficjalnie okolo 350 000 osob z Wietnamu i zadnej dziury w niebie
                                    nie ma z tego powodu.
                                    • Gość: interme Odpowiedzialnosc genetyczno-geograficzna??? IP: 217.98.56.* 08.02.02, 13:53

                                      Gosc portalu: Stary napisal(a):
                                      >
                                      > Gosc portalu: ........ napisal(a):
                                      > >
                                      > > Pomylilem adres, przepraszam. Powyzsza moja odpowiedz byla na
                                      > list
                                      > > "interim"
                                      >
                                      > Cale szczescie, zes w pore dostrzegl.
                                      >
                                      > A "interim", zeby sie wsciekl, wizy i tak nie dostanie, bo jego prawo naturalne
                                      > do mieszkania gdzie sie chce i korzystania z infrastruktury zbudowanej za
                                      > dziesieciolecia cudzych podatkow tylko miedzy uszami "interima" istnieje.

                                      No to wytlumacz mi, dlaczego moi rowiesnicy z Niemiec maja swobode korzystania z infrastruktury zbudowanej za NIE ICH skladki podatkowe? Czyzby jednak istnialo temu podobne prawo naturalne?

                                      Dlaczego ja mam sie solidaryzowac z dlugami i stratami wygenerowanymi przez moich genetycznych przodkow? Ja jestem NOWYM czlowiekiem, wypieram sie odpowiedzialnosci rodowej.

                                      Solidaryzuje sie co najwyzej z protoplastami moich pogladow i tylko za te poglady godze sie ponosic wspolodpowiedzialnosc.

                                      Czlowieka nie wolno sprowadzac do genow, w przeciwnym wypadku imie tego jest (na)rodowy socjalizm. Czyms sie przeciez roznimy od zwierzyny!

                                      A POZA TYM ja, pracujac w tym kraju, przeciez sam bym placil skladke na ich starcow i na infrastrukture
                                      • Gość: ........ Re: Odpowiedzialnosc genetyczno-geograficzna??? IP: *.sympatico.ca 16.02.02, 22:58
                                        Gość portalu: interme napisał(a):



                                        > Potnijmy sobie nasze kraje siatka granic wewnatrznych i zabronmy pracowac i spr
                                        > zedawac ludziom z jednego miasta w drugim miescie, jesli ktos uwaza, ze swoboda
                                        > poruszania sie i wspolpracy ludzi powinna byc ograniczona.
                                        >
                                        > Jak to usprawni swiat?
                                        >
                                        > Jesli Niemcom zachodnim lzej sie zylo przed zburzeniem muru berlinskiego, niz p
                                        > o, to czy wrogowie Niemiec zrobili im byli przysluge, dzielac ich po wojnie???
                                        >
                                        > Jakim prawem w Polsce bialostocczanin moze korzystac do woli z infrastruktury w
                                        > arszawskiej, jesli mu taka przyjdzie ochota??? Czy to w porzadku?
                                        >
                                        > Na te pytania odpowiedzcie Wy.

                                        * Nikt nikomu nie zabrania pracowac w dowolnym miescie swojego
                                        kraju. Tendencja jest zas ta, ze swiat otwiera sie dla wolnego
                                        handlu a zamyka dla zwyklego szaraka. Sam wczesniej pisales ze
                                        nie masz forsy, jestes bezdomnym itd. Czyli sam wiesz kim jestes
                                        i komu jestes potrzebny ( przepraszam, nie obraz sie, ja pisze to
                                        co mysle). Na Polske narzekasz. Nic w niej robic nie chcesz.
                                        Nie pracujesz gdyz nie chcesz pracowac ( tak Ciebie zrozumialem w
                                        jednym z Twoich postow). Zapomniales ze chleb za darmo nie jest.
                                        Jestes wiec darmozjadem - znowu sie nie obraz. Zarob najpierw
                                        na chleb a pozniej zacznij domagas sie czy chciec czegos wiecej.
                                        Nikt nikogo nie powstrzymuje od korzystania z infrastruktury gdzie
                                        by to nie bylo. Przyjezdzaj do Ameryki i jezdz sobie ile
                                        chcesz od brzegu do brzegu. Potrzebne sa pieniadze dla
                                        bialostoczczanina azeby jezdzic w Warszawie a warszawiakowi zeby
                                        w Bialymstoku. Mozna chciec a nie jezdzic. Chciec nie wystarcza -
                                        musi byc kasa. Polakowi mozna jezdzic u Niemca i odwrotnie. Twoj
                                        problem to oczywiscie pieniadze. Niestety ale ja Ci ich nie
                                        moge dac ( wiem ze Ty mowisz ze ich nie chcesz). Dalej nie
                                        jestem za polityka emigracyjna ta azeby przyjmowac golodupcow
                                        gdyz wiekszosc z nich tutaj zyje dalej na koszt spoleczenstwa,
                                        tyle tylko ze dostatniej niz w swych poprzednich krajach. Dane
                                        statystyczne tez cos mowia i kazdy kraj je prowadzi i ma. Nie
                                        jestem tez za zniesieniem granic dla swobodnego przeplywu ludzi
                                        gdyz nie zycze sobie zlodziei z biednych krajow ktorzy by
                                        mnie tutaj okradali. Jezeli jestes rzeczywiscie czlowiekiem pracy
                                        ( w co troche watpie) to zalatwiaj wszystko zgodnie z prawem i
                                        przepisami a sam wiesz ze jest to mozliwe. Nie obwiniaj
                                        tutaj w swoich niepowodzeniach Polonii gdyz Polonia nie
                                        doprowadzila Ciebie do ruiuny w ktorej sie znajdujesz ( troche
                                        nieladnie z Twojej strony ze to robisz). Zycze powodzenia.
                                • Gość: interme Re: Senin, pomoz uchodzcom! Jest metoda! IP: 217.98.56.* 08.02.02, 12:54

                                  Gość portalu: ........ napisał(a):
                                  >
                                  > * Krzyczysz jak pomylony. Wszystkich bys do Polski powpuszczal.
                                  > Pewnie Ciebie ta sprawa nie interesuje gdyz jak piszesz Polske
                                  >
                                  > chcesz zostawic a ci co tam zostaja to juz ich problem co
                                  > zrobia i jak zyc beda z Romami, Wietnamczykami itd. Nie mozesz
                                  > zrozumiec jednego ze Afgan kopie ziemniaki motyka ( lubi jednak
                                  >
                                  > bardziej mak) a w Australii trzeba umiec jezdzic traktorem.
                                  > Oczywiscie najlatwiej jest powiedziec nauczcie ich. Tak, ale
                                  > najpierw trzeba jezyk znac itd., co znowu wymaga uczenia, czyli
                                  > pieniedzy. Piszesz dajcie im prace by zarobili na siebie. Tez
                                  >
                                  > latwo buzia powiedziec. Przyjedz i im daj! Jak jestes juz
                                  > tak otwarty i nie uznajesz granic ani wiz to dla wlasnego
                                  > przekonania sie ze jestes w pomylce - otworz swoj dom dla
                                  > wszystkich i niech tam zamieszka Afgan, Wietnamczyk........... a
                                  > znajdziesz sie sam szybciej na bruku niz to sobie wyobrazasz.


                                  Nie znajde sie z powodu imigrantow na bruku, jesli bedzie w tym kraju dzialalo prawo. Lecz jesli nie bedzie dzialalo
                          • Gość: interme Wy totalitarne mozgi IP: 217.98.56.* 31.01.02, 13:00
                            Jezu, ludzie...

                            Kto ma ponosic koszta? Nikt!!! Niech ci ludzie sami na siebie pracuja, niech ich obowiazuje takie samo prawo, jakie obowiazuje Australijczykow.

                            A kto kaze wyplacac jakiekolwiek zasilki bezrobotnym? Czy to jakies prawo boskie? Zlikwidujcie te durne zasilki i po problemie!!! Albo po prostu placcie je tylko obywatelom Australii.

                            "Jesli twoje podatki mialyby wzrosnac"? No dobrze, a gdyby twoje podatki mialyby zmalec?

                            Australia jest przeciez ogromna i pusta. Wy mowicie o jakims tam przeludnieniu???

                            Czy Wy myslicie, ze jak rzad "sprawdzi" czlowieka, to on jest bardziej "bezpieczny" dla panstwa? A co to znaczy? Czy ktos jego dusze pomierzyl??? Czemu "certyfikowanych" przez Australie ludzi sie nie boicie? Czy Wam ktos niezlego prania mozgow nie przeprowadzil na tym "opiekunczym" kontynencie???

                            Przestepcow nalezy tam zamykac, a nie niewinnych ludzi. Domniemanie niewinnosci jest sensowna zasada!

                            Pozwolcie im zarabiac na siebie i tyle. Nie dawajcie nikomu nic za darmo, OK???

                            Ja tez bym bardzo chcial wyemigrowac, tak jak oni, ale od ponad roku nie moge sie doprosic pozwolenia na prace za granica. A co dopiero zmiana obywatelstwa? NIGDZIE przecietny, niepowiazany Polak nie moze legalnie wyemigrowac!!! A przeciez nie jestem zadnym bandyta. Przeciez ja bym chcial tylko miec prawo do zarabiania na siebie i do eksportowania swojej pracy!!!!!! Dlaczego ja nie moge swobodnie firmy jednoosobowej, niskobudzetowej zalozyc za granica???? To ma byc kapitalizm???? Wszystko, czego chce, jest prawo do udzialu w dobrze rozwinietej gospodarce! Nie chce darmowych zasilkow!!!

                            To brak prawa do uczciwej pracy, normalnego, ludzkiego prawa, produkuje przestepcow z imigrantow. Toc przeciez Wy lepiej kangury, niz ludzi, traktujecie!!! Czemu zwierzeta maja prawo do migracji, a ludzie nie, szczegolnie Ci, ktorzy wypieraja sie wlasnego, dotychczasowego obywatelstwa???? Panstwo australijskie musialo Wam wyrzadzic jakas wielka krzywde w glowke. Chyba totalitaryzm tam rozkwita. (Alboscie z komunizmu tego wirusa mozgu do zdrowych ludzi zaniesli...)

                            Gdyby Wasze spoleczenstwa nie myslaly tak, jak na tym forum widac, nie bylbym teraz bezdomny
                            • Gość: Senin Re: Wy totalitarne mozgi IP: *.mega.tmns.net.au 31.01.02, 13:38
                              A czy wiesz interme ze czesc z tych 90% Australijczykow popierajacych twarda
                              linie Howarda to rowniez Wietnamczycy, tzw.: boat People, ktorzy tu do
                              Australii nielegalnie "przyemigrowali". To oni mowia : my nie chcemy Boat
                              Pepople.(sic!)
                              Historia lubi sie powtarzac. Tak jak anglosascy "convictcs" i "pioniers" mowili
                              innym europejczykom: dla was tu nie ma miejsca, my tu bylismy pierwsi, tak
                              i "pozniejsi" europejczycy (niemcy, holendrzy, kto ich tam wie, mowia : Hej
                              Jugole, Wlosi, Wrecy, wy troche za poludnowo-oliwkowi, hej Polacy, Rosjanie,
                              Czesi wy tu za radykalnie - nie anglosascy, by was tu tolerowac.WY jestescie
                              OBCY.W siedemdziesiatych, mowilo sie to Azjatom, Teraz mowi sie to Muzulmanom-
                              Azjatom> No coz, wyglada to na zabezpieczanie strefy wplywow.

                              No coz WEST zaczyna bac sie EAST. A strach jest zjawiskiem przerazajacym.
                              Zazwyczaj strach jest przyczyna wszelkich wynaturzen.
                              • Gość: interme Re: Wy totalitarne mozgi IP: 217.98.56.* 31.01.02, 18:09
                                Gość portalu: Senin napisał(a):
                                >
                                > A czy wiesz interme ze czesc z tych 90% Australijczykow
                                > popierajacych twarda
                                > linie Howarda to rowniez Wietnamczycy, tzw.: boat
                                > People, ktorzy tu do
                                > Australii nielegalnie "przyemigrowali". To oni mowia :
                                > my nie chcemy Boat
                                > Pepople.(sic!)

                                Niesamowite!

                                > No coz, wyglada to na zabezpieczanie strefy
                                > wplywow.

                                Wlasnie tak mi sie wydaje...

                                Najsmutniejsze jest to, ze rowniez i nasza Polonia wydaje
                                mi sie dzialac przeciwko Polakom, ktorzyby dopiero
                                chcieli wyemigrowac. Czyli przeciwko PRZYSZLEJ Polonii.
                                Popieraja mnostwo rzeczy: od folkloru po studia Polakow
                                za granica
                                • Gość: ........ Re: Wy totalitarne mozgi IP: *.sympatico.ca 01.02.02, 05:28
                                  Gość portalu: interme napisał(a):


                                  >
                                  > Najsmutniejsze jest to, ze rowniez i nasza Polonia wydaje
                                  > mi sie dzialac przeciwko Polakom, ktorzyby dopiero
                                  > chcieli wyemigrowac. Czyli przeciwko PRZYSZLEJ Polonii.
                                  > Popieraja mnostwo rzeczy: od folkloru po studia Polakow
                                  > za granica
                                  • Gość: interme Re: Wy totalitarne mozgi. Perspektywa niewolnika IP: 217.98.56.* 08.02.02, 12:09
                                    Gosc portalu: ........ napisal(a):
                                    >
                                    > Gosc portalu: interme napisal(a):
                                    > >
                                    > > Najsmutniejsze jest to, ze rowniez i nasza Polonia wydaje
                                    > > mi sie dzialac przeciwko Polakom, ktorzyby dopiero
                                    > > chcieli wyemigrowac. Czyli przeciwko PRZYSZLEJ Polonii.
                                    > > Popieraja mnostwo rzeczy: od folkloru po studia Polakow
                                    > > za granica
                          • Gość: interme Wy totalitarne mozgi IP: 217.98.56.* 31.01.02, 17:35
                            Jezu, ludzie...

                            Kto ma ponosic koszta? Nikt!!! Niech ci ludzie sami na siebie pracuja, niech ich obowiazuje takie samo prawo, jakie obowiazuje Australijczykow.

                            A kto kaze wyplacac jakiekolwiek zasilki bezrobotnym? Czy to jakies prawo boskie? Zlikwidujcie te durne zasilki i po problemie!!! Albo po prostu placcie je tylko obywatelom Australii.

                            "Jesli twoje podatki mialyby wzrosnac"? No dobrze, a gdyby twoje podatki mialyby zmalec?

                            Australia jest przeciez ogromna i pusta. Wy mowicie o jakims tam przeludnieniu???

                            Czy Wy myslicie, ze jak rzad "sprawdzi" czlowieka, to on jest bardziej "bezpieczny" dla panstwa? A co to znaczy? Czy ktos jego dusze pomierzyl??? Czemu "certyfikowanych" przez Australie ludzi sie nie boicie? Czy Wam ktos niezlego prania mozgow nie przeprowadzil na tym "opiekunczym" kontynencie???

                            Przestepcow nalezy tam zamykac, a nie niewinnych ludzi. Domniemanie niewinnosci jest sensowna zasada!

                            Pozwolcie im zarabiac na siebie i tyle. Nie dawajcie nikomu nic za darmo, OK???

                            Ja tez bym bardzo chcial wyemigrowac, tak jak oni, ale od ponad roku nie moge sie doprosic pozwolenia na prace za granica. A co dopiero zmiana obywatelstwa? NIGDZIE przecietny, niepowiazany Polak nie moze legalnie wyemigrowac!!! A przeciez nie jestem zadnym bandyta. Przeciez ja bym chcial tylko miec prawo do zarabiania na siebie i do eksportowania swojej pracy!!!!!! Dlaczego ja nie moge swobodnie firmy jednoosobowej, niskobudzetowej zalozyc za granica???? To ma byc kapitalizm???? Wszystko, czego chce, jest prawo do udzialu w dobrze rozwinietej gospodarce! Nie chce darmowych zasilkow!!!

                            To brak prawa do uczciwej pracy, normalnego, ludzkiego prawa, produkuje przestepcow z imigrantow. Toc przeciez Wy lepiej kangury, niz ludzi, traktujecie!!! Czemu zwierzeta maja prawo do migracji, a ludzie nie, szczegolnie Ci, ktorzy wypieraja sie wlasnego, dotychczasowego obywatelstwa???? Panstwo australijskie musialo Wam wyrzadzic jakas wielka krzywde w glowke. Chyba totalitaryzm tam rozkwita. (Alboscie z komunizmu tego wirusa mozgu do zdrowych ludzi zaniesli...)

                            Gdyby Wasze spoleczenstwa nie myslaly tak, jak na tym forum widac, nie bylbym teraz bezdomny
                          • Gość: interme Wy totalitarne mozgi IP: 217.98.56.* 31.01.02, 21:40
                            Jezu, ludzie...

                            Kto ma ponosic koszta? Nikt!!! Niech ci ludzie sami na siebie pracuja, niech ich obowiazuje takie samo prawo, jakie obowiazuje Australijczykow.

                            A kto kaze wyplacac jakiekolwiek zasilki bezrobotnym? Czy to jakies prawo boskie? Zlikwidujcie te durne zasilki i po problemie!!! Albo po prostu placcie je tylko obywatelom Australii.

                            "Jesli twoje podatki mialyby wzrosnac"? No dobrze, a gdyby twoje podatki mialyby zmalec?

                            Australia jest przeciez ogromna i pusta. Wy mowicie o jakims tam przeludnieniu???

                            Czy Wy myslicie, ze jak rzad "sprawdzi" czlowieka, to on jest bardziej "bezpieczny" dla panstwa? A co to znaczy? Czy ktos jego dusze pomierzyl??? Czemu "certyfikowanych" przez Australie ludzi sie nie boicie? Czy Wam ktos niezlego prania mozgow nie przeprowadzil na tym "opiekunczym" kontynencie???

                            Przestepcow nalezy tam zamykac, a nie niewinnych ludzi. Domniemanie niewinnosci jest sensowna zasada!

                            Pozwolcie im zarabiac na siebie i tyle. Nie dawajcie nikomu nic za darmo, OK???

                            Ja tez bym bardzo chcial wyemigrowac, tak jak oni, ale od ponad roku nie moge sie doprosic pozwolenia na prace za granica. A co dopiero zmiana obywatelstwa? NIGDZIE przecietny, niepowiazany Polak nie moze legalnie wyemigrowac!!! A przeciez nie jestem zadnym bandyta. Przeciez ja bym chcial tylko miec prawo do zarabiania na siebie i do eksportowania swojej pracy!!!!!! Dlaczego ja nie moge swobodnie firmy jednoosobowej, niskobudzetowej zalozyc za granica???? To ma byc kapitalizm???? Wszystko, czego chce, jest prawo do udzialu w dobrze rozwinietej gospodarce! Nie chce darmowych zasilkow!!!

                            To brak prawa do uczciwej pracy, normalnego, ludzkiego prawa, produkuje przestepcow z imigrantow. Toc przeciez Wy lepiej kangury, niz ludzi, traktujecie!!! Czemu zwierzeta maja prawo do migracji, a ludzie nie, szczegolnie Ci, ktorzy wypieraja sie wlasnego, dotychczasowego obywatelstwa???? Panstwo australijskie musialo Wam wyrzadzic jakas wielka krzywde w glowke. Chyba totalitaryzm tam rozkwita. (Alboscie z komunizmu tego wirusa mozgu do zdrowych ludzi zaniesli...)

                            Gdyby Wasze spoleczenstwa nie myslaly tak, jak na tym forum widac, nie bylbym teraz bezdomny
                            • Gość: interme Przepraszam za powtorki! IP: 217.98.56.* 08.02.02, 14:01
                              Chwila technicznej niedyspozycji...
                        • Gość: Senin Re:Do drugiej strony medalu IP: *.mega.tmns.net.au 31.01.02, 12:44
                          Swiadkom nie Swiatkom i sorry za inne literowki
                          • Gość: czytacz Re:Do drugiej strony medalu IP: *.dialup.optusnet.com.au 01.02.02, 13:48
                            Dzieki Stary,ja zrezygnowalem,staralem sie zazegnac sprawe w miare
                            dyplomatycznie i na tyle na ile potrafie.A teraz nagonka jest na Ciebie.
                            • Gość: Stary Re:Do drugiej strony medalu IP: *.clover.com.au 01.02.02, 14:40
                              Gość portalu: czytacz napisał(a):

                              > Dzieki Stary,ja zrezygnowalem,staralem sie zazegnac sprawe w miare
                              > dyplomatycznie i na tyle na ile potrafie.A teraz nagonka jest na Ciebie.



                              No worries. Do nagonek jestem przyzwyczajony, jeszcze z PRL-u.
    • Gość: Senin 90% poparcia ? IP: *.mega.tmns.net.au 02.02.02, 22:35
      To informacja z nine.msn.au. Bez komentarza bo i po co.

      "Thousands of people joined rallies around Australia in a sign of growing
      public opposition to the federal government's mandatory detention policy.

      At least 3,500 people, including refugee activists, Aboriginal and religious
      leaders, politicians and unionists demonstrated peacefully in Melbourne, Sydney
      and Perth.

      The greatest opposition was felt in Melbourne, where more than 2,000 people
      ignored the cool, wet weather to voice their opposition to the detention
      centres.

      Children and the elderly walked together from the city square to the state
      library in a silent demonstration through the city streets.

      In Sydney, up to 1,000 people vowed to follow Immigration Minister Philip
      Ruddock wherever he went until detention centres were closed.

      In Perth, a record 500 people were joined by prominent citizens including the
      Anglican and Catholic Archbishops and politicians, in a march through the city
      streets.

      Criticism of the government's mandatory detention policy has intensified in
      recent weeks.

      Hundreds of asylum seekers have gone on hunger strikes inside detention
      centres, some sewing their lips together and others threatening self harm.

      As Saturday's Sydney protest began, the crowd was told a 29-year-old Iraqi
      detainee at Woomera had been charged after an incident involving a centre
      employee last weekend.

      Free the Refugees Campaign (FRC) member Paul Benedek told the Sydney gathering
      the pressure on the government to change its immigration policies would
      continue.

      "Everywhere that Ruddock goes, we will be there," Benedek said.

      "Every single time he shows his face, we'll be there with more and more people."

      Refugee Action Collective Victoria spokesman Jody Betzien said the turn-out was
      the largest for a refugee rights rally in Melbourne.

      "Increasingly people are seeing that these are normal human beings who have
      escaped persecution and got here by whatever means and deserve to be welcomed
      here," he said.

      "As this campaign grows, there's good potential that the (federal) government
      will be forced to change its policies on refugees."

      Sydney protest organiser Roberto Jorquera said the level of public outrage over
      the government's current immigration policy was a sign that it had to change,
      and change quickly.

      "It's a message to Immigration Minister Philip Ruddock to say their policy is
      no longer sustainable and the situation has reached crisis point," he said.

      The FRC is organising a national protest to coincide with the opening of
      Federal Parliament in Canberra on February 12.

      It will also stage other protests before and after that date, and mark every
      public appearance Mr Ruddock and Prime Minister John Howard with a protest.

      • Gość: maz Re: 90% poparcia ? IP: *.arach.net.au 03.02.02, 08:22
        Get real ,Senin !!!!!!!!!!!!!!
        • andre1 Re: 90% poparcia ? 03.02.02, 10:16
          W Sydney jest ok 3000 "zawodowych protestujacych"(w wiekszosci na roznego
          rodzaju zasilkach)-protestuja przeciwko :zlemu traktowaniu nielegalnych
          emigrantow,zlej pogodzie..... itd a nawet,ze za malo panstwo im placi za to
          protestowanie.Istnieje rowniez miedzynarodowa grupa tych protestujacych,ktorzy
          tluka sie po calym swiecie np.przeciwko globalizacji(dzisiaj w Nowym Jorku).
          P.s. Sydney ma ok 4 milionow ludzi wiec 1000 protestujacych!!!- smieszne.
          • Gość: G'day Re: 90% poparcia ? IP: *.tmns.net.au 16.02.02, 08:07
            Kiedy przewazajaca wiekszosc zaczyna miec racje to znaczy sie, ze jest
            niedobrze.
      • Gość: Stary Re: 90% poparcia ? - Senin, get a life IP: *.clover.com.au 03.02.02, 11:13
        Senin, caly dowcip sytuacyjny polega na tym, ze znikoma mniejszosc roszczaca
        sobie prawa klasy opiniotworczej szaleje na temat polityki rzadu Howarda w
        sprawie azylantow, nie tyle dlatego, ze im azylanci na sercu leza, tylko
        dltageo, ze wyniki badan opinii publicznej wykazuja, ze oni sa g... a nie klasa
        opiniotworcza, bo rzad ma we wszystkich badaniach 70-90% poparcia, wynik
        rzadki, prawie bez precedensu.

        Senin, czy juz zglosilas sie na sponsora Community Refugees Resettlement Scheme?
        Did you put your money where your mouth is?
        • Gość: Senin Re: 90% poparcia ? - Senin, get a life IP: *.prem.tmns.net.au 04.02.02, 00:14
          Stary,
          Po pierwsze, powtarzam, ja nie mowie ze trzeba dac im wizy, wiec argument o
          sponsorowaniu nie ma racji bytu. Gdybys przeczytal moj list dokladnie to
          zauwazylbys o czym pisze.
          Po drugie , coz to za impertynencja z Twojej strony, co wlasciwie to "get a
          life" za odzywka. I jakim prawem zwracasz sie do mnie w ten sposob??!!

          Czy fakt, ze posiadam odmienne zdanie, uprawnia kogokolwiek do stosowania
          niegrzecznego, protekcjonalnego tonu.
          Ja nawet w tym watku nie staram sie z Toba osobiscie polemizowac, bo widze, ze
          nasze stanowiska sa bardzo odmienne i mija sie to z celem. Przedstawiam moje
          stanowisko. Mam do tego prawo i nie zycze sobie tego tonu, Stary. Moglabym Ci
          odpowiedziec w podobnym tonie, ale po co ?

          Ty zdaje sie i tak wiesz lepiej. I niech tak bedzie.

          Senin
          • Gość: Stary Re: 90% poparcia ? - Senin, get a life (or not) IP: *.clover.com.au 04.02.02, 13:04
            Gość portalu: Senin napisał(a):

            > Stary,
            > Po pierwsze, powtarzam, ja nie mowie ze trzeba dac im wizy, wiec argument o
            > sponsorowaniu nie ma racji bytu. Gdybys przeczytal moj list dokladnie to
            > zauwazylbys o czym pisze.

            To w takim razie co mowisz? Bo jesli proponujesz zeby azylantow masowo wypuscic z
            osrodkow przejsciowych, to tyle ich bedziesz widziec, z wizami czy bez wiz. Nie
            jest tak prosto znalezc potem w Australii kogos, kto nie chce byc znaleziony. Ile
            razy maja ci to powtarzac wszyscy, od Howarda zaczynajac, a na mnie konczac, ze
            po to sie trzyma azylantow za drutem, zeby nie mogli zniknac w tlumie, osiagajac
            w ten sposob swoj cel i posrednio zachecajac nastepnych.


            > Po drugie , coz to za impertynencja z Twojej strony, co wlasciwie to "get a
            > life" za odzywka. I jakim prawem zwracasz sie do mnie w ten sposob??!!


            Najgorzej to jak sie komus na nadmiernie delikatna milosc wlasna nadepnie. Nie
            mam pojecia, jakie jest zrodlo twojej wscieklosci, ale podejrzewam, ze podobne
            jak "elit opiniotworczych" z wlasnego mianowania: ze ta ciemna, paskudna
            masa, "milczaca wiekszosc" nie chce sluchac twojego punktu widzenia ani go nie
            podziela. A ty przeciez jestes inteligencja...

            Zapomnij! Komfort psychiczny z czlonkostwa inteligencji, gornych 5%
            spoleczenstwa, zostal daleko za toba, w Polsce. Tu nie jestes w gornych 5% i
            musisz sie przestawic na tok myslenia tych, ktorzy uwazaja, ze po to
            demokratycznie wybrany rzad stanowi prawo, zeby go samemu przestrzegac. A prawo
            mowi, ze o wjezdzie do Australii nie decyduje wylacznie sam zainteresowany.

            > Czy fakt, ze posiadam odmienne zdanie, uprawnia kogokolwiek do stosowania
            > niegrzecznego, protekcjonalnego tonu.

            Sam w sobie, nie. Dopoki nie dajesz delikatnie do zrozumienia, ze twojego punktu
            widzenia moze nie podzielac jedynie skonczony kretyn albo nieczula swinia.

            > Ja nawet w tym watku nie staram sie z Toba osobiscie polemizowac, bo widze, ze
            > nasze stanowiska sa bardzo odmienne i mija sie to z celem.

            Bog zaplac.

            Przedstawiam moje
            > stanowisko.

            Bog zaplac.

            Mam do tego prawo i nie zycze sobie tego tonu, Stary.

            Mozesz sobie zyczyc najwyzej wszystkiego najlepszego. Dyskusja jest publiczna, na
            publicznym forum. Jesli chcesz dyskutowac tylko z tymi, ktorzy sie z toba
            zgadzaja, to znajdziesz w sieci bez trudu kontakt na Resistance, Socialist
            International, Dole Army i cale mnostwo innych zawodowych demonstrantow, ktorzy
            beda sie z toba solidaryzowac.

            Moglabym Ci
            > odpowiedziec w podobnym tonie, ale po co ?

            Po pierwsze nie potrafisz, a po drugie to malo celowe. Egzaltacja ,omdlenia i
            wachanie soli trzezwiacych przez nadmiernie delikatne damy slabo mnie biora. Nie
            bede sie tez ze wstydu bezsennie przewracal do rana z boku na bok. Zas na
            palniecie sobie przeze mnie w leb z powodu wyrzutow sumienia tez nie licz.


            > Ty zdaje sie i tak wiesz lepiej. I niech tak bedzie.

            OK. Don't get a life. Zostan w swojej alternatywnej rzeczywistosci. Kazde z nas
            wyjdzie na tym tak, jak na to zasluguje.

            >
            > Senin
            Stary



            • Gość: czytacz Re: 90% poparcia ? - Senin, get a life (or not) IP: *.dialup.optusnet.com.au 04.02.02, 13:30
              Stary,a nie mowilem,ze Ci sie oberwie? Ty jednak potrafiles sobie z tym
              poradzic,gratuluje i tak zdrowych nerwow,ja raczej zrejterowalem,mam przykre
              doswiadczenia z tego typu dyskusjami(mam na mysli uparte,przepraszam zaparte
              kobiety).Lepiej kamienie tluc...jak to ktos powiedzial.
      • Gość: interme Re: 90% poparcia IP: 217.98.56.* 08.02.02, 13:58
        Duzy plus dla spoleczenstwa australijskiego.
    • Gość: G'day Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.tmns.net.au 16.02.02, 08:28
      Tylko ci ktorzy nigdy nie byli w tym kraju maga miec watpliwosci. Natomiast
      prawda jest ze: AUSTRALIA CIAGLE (JESZCZE) NALEZY DO NAJBARDZIEJ HUMANITARNYCH
      KRAJOW NASZEGO GLOBU!!!
      • Gość: maz Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.arach.net.au 16.02.02, 23:58
        Czy nikt nie zauwazyl fatalnej pomylki zalozyciela tego watku??????
        O roznych rzeczach slyszalem na temat obozow,ale nigdy nie slyszalem ze oni tam
        gloduja ???????
        • Gość: maz Re: W Australii głodują już cztery obozy dla uchodźców IP: *.arach.net.au 17.02.02, 00:42
          Musze jeszcze dopisac ,ze gloduja tylko wtedy kiedy sami tego chca ,ale to juz
          jest osobny temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka