Dodaj do ulubionych

Smutny reportaż o emigrantach

IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 14:26
Przeczytałam właśnie wstrząsający (jak dla mnie) reportaż o polskich
emigrantach (tych którym nie do końca się udało to co zaplanowali)
Gdyby ktoś znalazł czas i ochotę na czytanie - bedę wdzięczna za komentarze.

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/magazyn_020201/magazyn_a_4.html

Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów
Obserwuj wątek
    • zaza Re: Smutny reportaż o emigrantach 01.02.02, 14:50
      czytalam...
      slyszalam o tym nieco wczesniej, byc moze czytalam ten sam artykuk (albo
      podobny)gdzies jeszcze...
      jakos mnie nie zaskoczyl
    • Gość: Stary Re: Smutny reportaż - nie smuć się, kochanie... IP: *.clover.com.au 01.02.02, 14:56
      Gość portalu: Giant napisał(a):

      > Przeczytałam właśnie wstrząsający (jak dla mnie) reportaż o polskich
      > emigrantach (tych którym nie do końca się udało to co zaplanowali)
      > Gdyby ktoś znalazł czas i ochotę na czytanie - bedę wdzięczna za komentarze.
      >
      > <a href="http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/magazyn_020201/magazyn_a_4.html">
      > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/magazyn_020201/magazyn_a_4.html</a>
      >
      > Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów


      Rodaczko, nie smuc sie tak o mnie. Przewroc strone i przeczytaj w tym samym
      numerze tej samej gazety wywiad z Kazikiem Staszewskim. To cie powinno zesmucic,
      a nie, czy sie komus na drugim koncu swiata udalo, czy nie. My tu odpowiadamy
      sami za siebie, a u ciebie nikt za nic nie odpowiada.

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020201/publicystyka/publicystyka_a_3.h
      tml


      • Gość: Baloo Re: Smutny reportaż - nie smuć się, kochanie... IP: *.ne.ch 01.02.02, 15:00
        Pieknies to, Stary, ujal... nic dodac, nic ujac ... Amen
      • Gość: Hufnal W Ameryce uwierzylem w Boga IP: 170.28.16.* 01.02.02, 15:14
        Ja, zatwardzialy kiedys ateista, ze wstydem przyznaje, ze nie umiem sie nawet
        Poprawnie pomodlic.
        Co ranka powtarzam wiec sobie wiec tylko:
        "Boze, dziekuje Ci za to ze moge tu byc, tu mieszkac i nie musze zyc
        gdziekolwiek indziej".
      • Gość: Hufnal Stary, two thumbs up !!! IP: 170.28.16.* 01.02.02, 15:25
        za Twoj post.
      • komentator Re: Smutny reportaż - nie smuć się, kochanie... 01.02.02, 15:37
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > Rodaczko, nie smuc sie tak o mnie. Przewroc strone i przeczytaj w tym samym
        > numerze tej samej gazety wywiad z Kazikiem Staszewskim. To cie powinno zesmucic
        > a nie, czy sie komus na drugim koncu swiata udalo, czy nie. My tu odpowiadamy
        > sami za siebie, a u ciebie nikt za nic nie odpowiada.


        No ale zdaje sie ze psycholi jest mniej w Polsce niz na emigracji.
        • Gość: aniutek Re: Smutny reportaz˙ - nie smuc´ sie˛, kochanie... IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 01.02.02, 15:48
          przeczytalam- smutne jak diabli,
          wnioski- nikt nie mowil, ze bedzie latwo- tylko naiwni ludzie wierza, ze cos
          sie stanie ot tak po prostu samo- sama przyjdzie praca, nauka jezyka,
          dom etc to wszystko sa lata ciezkiej pracy, zakasanych rekawow, nauki po
          nocach, brniecia do celu ale jezeli celem sa tylko DULARY .... to to jest
          chyba za malo aby przetrwac i wygrac.
          a swoja droga o ile ludziom, ktorzy wylosowali zielone karty jest latwiej
          zaczac, szkoda, ze nie potrafia tego docenic : (
          pozdrowki dla wszystkich,
          aniutek
        • Gość: --Michal "psychole" IP: *.tiaa-cref.org 01.02.02, 15:50
          To sie nazywa "roznica w poziomie opieki zdrowotnej". "psycholi" jest wszedzie
          tyle samo, w niektorych krajach stara sie im pomoc w innych mniej.
        • Gość: Hufnal Re: Smutny reportaż - nie smuć się, kochanie... IP: 170.28.16.* 01.02.02, 15:51
          komentator napisał(a):

          > Gość portalu: Stary napisał(a):
          >
          > > Rodaczko, nie smuc sie tak o mnie. Przewroc strone i przeczytaj w tym samy
          > m
          > > numerze tej samej gazety wywiad z Kazikiem Staszewskim. To cie powinno zes
          > mucic
          > > a nie, czy sie komus na drugim koncu swiata udalo, czy nie. My tu odpowiad
          > amy
          > > sami za siebie, a u ciebie nikt za nic nie odpowiada.
          >
          >
          > No ale zdaje sie ze psycholi jest mniej w Polsce niz na emigracji.
          JESLI TY MIESZKASZ W POLSCE TO NA PEWNO NIE.

      • Gość: :-) Re: Smutny reportaż - nie smuć się, kochanie... IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.02, 15:41
        Gość portalu: Stary napisał(a):

        > To cie powinno zesmucic, a nie, czy sie komus na drugim koncu swiata udalo, czy
        > nie. My tu odpowiadamy sami za siebie, a u ciebie nikt za nic nie odpowiada.

        Sam nie ujalbym tego lepiej!

        smile
    • drapieznik Re: Smutny reportaż o emigrantach 01.02.02, 16:00
      Nie ma to niewiele wspolnego z emigrantami. Niedawno byl tu wypadek gdzie matka
      nie mogla zniesc placzu dziecka i wsadzila je do pieca mikrofalowego. Zaraz sie
      uspokoilo. Kroniki lokalne sa pelne tego. Wlasciwie to nie ma dobrych
      wiadomosci, chyba ze w lecie gdy strazacy zdejmuja kotki z drzew.
      • Gość: tex Re: Smutne reportaze z polski IP: *.tor.axxent.ca 01.02.02, 16:07
    • Gość: Hufnal PROSBA O WYJASNIENIE IP: 170.28.16.* 01.02.02, 16:14
      DLACZEGO TAK JEST, ZE POLACY ZAMIESZKALI W POLSCE INTERESUJA SIE EMIGRANTAMI?
      lOSEMEMIGRANTOW W USA, AUSTRALII, KANADZIE? NAWET WTEDY, KIEDY NIE MAJA TAM
      ZADNEJ RODZINY? CO ICH TO OBCHODZI? NASZE POWODZENIE LUB KLESKA?
      W KONCU MY, IMIGRANCI, INTERESUJEMY SIE POLSKA, BO MAMY TAM RODZINY,
      URODZILISMY SIE TAM,MOWIMY PO POLSKU( CZASAMI) , JEZDZIMY TAM NA WAKACJE RAZ NA
      10 LAT.
      ALE ODWROTNIE? DLACZEGO?!?!?!?
      • Gość: Giant WYJASNIENIE IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 18:08
        Nie chciałam nikogo swoją wypowiedzią urażać, ani nie chciałam zostać przez
        emigrantów odebrana jako osoba która "wyśmiewa" ich los czy też się wywyższa
        (przez to, ze mieszka w Polsce). Po prostu przeczytałam artykuł i prosiłam o
        komentarze - zwłaszcza emigrantów. Nidgy nie mieszkałam za granicą - więc
        trudno mi to obiektywnie ocenić. Moze coś jest wyolbrzymione, może to nie do
        końca tak.....A niektórzy z was stają się od razu bierno-agresywni.
        O tym, że w Polsce jest źle nie musicie mnie przekonywać bo sama to widzę.
        Chciałam natomist poznać waszą opinię o życiu poza granicami Polski w
        kontekscie tego artykułu. Nic nadto.

        Pozdrawiam wszystkich
        • Gość: Hufnal Re: WYJASNIENIE IP: 170.28.16.* 01.02.02, 18:33
          Nie podejrzewam, bys chciala wysmiewac sie z emigrantowsie "wywyzszac" przez to
          ze mieszkasz w Polsce. Wybralas zas sobie najgorszy artykul jaki moglas, by
          dowiedziec sie czegos o emigracji. To tak, jakbys chciala budowac sobie jej
          obraz na podstawie takich dziel psychopatow jak np "Szczesliwego Nowego Jorku"
          czy "Szczuropolacy".
          Oczywiscie, patologia Polonii nie jest obca, tak samo nie jest ona obca Polakom
          w Kraju.Nie jest tez obca Argentynczykom w Argentynie i na emigracji oraz
          Chinczykom w Chinach i na calym swiecie.
          Co natomiast czesto rzuca sie w oczy na tym Forum, to to, ze dochodzi do wielu
          utarczek slownych, okraczanych czesto wulgaryzmami, pomiedzy Polakami z kraju i
          tzw Polonia. Trudno tu wyodrebnic jakies racjonalne argumenty w tej "dyskusji",
          poszperaj po Forum to z pewnoscia trafisz na swoiste rodzynki.
          Moje pytanie wzielo sie stad, ze generalnie wyobrazalem sobie forum "Polonia -
          polacy za granica" jako forum dyskusyjne dla zamieszkalych za granica, ktorzy
          tu moga znalezc okazje do wymiany informacji i doswiadczen. To ma w pewnym
          sensie miejsce, ale rownie czesto forum to staje sie miejscem potyczek w
          rodzaju : "gdzie lepiej", " po co wyjezdzaliscie", " jak ci zle to wracaj", "
          zajmijcie sie swoimi polskimi sprawami a nie naszymi", i taak dalej.
          Jest to bezsensowne "tluczenie piany" i zasmiecanie miejsca na pozyteczna
          dyskusje.
          Ja osobiscie moge Cie zas zapewnic, ze zdziwilabys sie, jak wielu jest na
          imigracji tu, w USA ludzi, ktorym sie powiodlo, choc niekoniecznie sa
          milionerami. Nigdy w zyciu dobrowolnie nie wrociliby do polski, z roznych
          wzgledow. Do nich i ja sie zaliczam i jestem bardzo rad, ze nie mam glupich
          rozterek. Po prostu: Polska jako miejsce do zycia mnie juz wiecej interesuje,
          bo moje miejsce jest wlasnie tutaj.
          Pozrowinia.



          • Gość: AM Re: WYJASNIENIE IP: 207.239.29.* 01.02.02, 20:36
            Dokladnie. Podpisuje sie obiema rekami i nogami.
            Zawsze najglosniej pisze sie o Polakach niudacznikach, lumpach, pijakach i
            glupcach ktorzy sa na emigracji. Niestety oni tez naczesciej buduja obraz
            Polaka - emigranta. Nie pisze sie natomiast to takich ktorzy powadza normalne
            nudne zycie i dla ktorych kraj w korym mieszkaja jaest ich druga ojczyzna, nie
            ronia lez nad wspomnieniami o Polsce nie celebruja jej wyidealizowanego obrazu
            ale poprostu jezeli chca to przyjezdazaja na wakacje odwiedzic rodzine i tyle.
            • debe Re: WYJASNIENIE 01.02.02, 22:01
              Zawsze najglosniej o tym, co sie najlepiej sprzeda. Kto chcialby czytac o tych,
              ktorzy prowadza normalne, nudne zycie?
              A nieudacznikow nigdzie nie brakuje, w Ameryce, Polsce, i w pewnie kazdym innym
              kraju na swiecie. Powodow, dla ktorych im sie nie powiodlo tez pewnie jest
              tysiace. Ale zaloze sie, wiekszosc z tych osob byla (tak jak wiekszosc ludzi
              jest) zdolna do podejmowania wlasnych decyzji...
              A Pani Dr. z AE w Krakowie (nota bene "moja"uczelnia) moglaby rownie ciekawe
              badania przeprowadzic na dworcach, w kazdym wiekszym miescie Polski...
        • Gość: krz Re: WYJASNIENIE IP: *.qualcomm.com 02.02.02, 00:36
          Gość portalu: Giant napisał(a):

          > Chciałam natomist poznać waszą opinię o życiu poza
          granicami Polski w
          > kontekscie tego artykułu. Nic nadto.
          >
          > Pozdrawiam wszystkich

          W kontekscie tego artykulu, to trudno. To tak, jakby
          chciec oceniac zycie ludzi w Polsce na podstawie
          przypadkow pacjentow kliniki psychiatrycznej.
          Sa to przypadki skrajne, ale niestety, zdarzaja sie.

      • Gość: Stary Re: PROSBA O WYJASNIENIE - juz wyjasniam! IP: *.clover.com.au 02.02.02, 00:53
        Gość portalu: Hufnal napisał(a):

        > DLACZEGO TAK JEST, ZE POLACY ZAMIESZKALI W POLSCE INTERESUJA SIE EMIGRANTAMI?
        > lOSEMEMIGRANTOW W USA, AUSTRALII, KANADZIE? NAWET WTEDY, KIEDY NIE MAJA TAM
        > ZADNEJ RODZINY? CO ICH TO OBCHODZI? NASZE POWODZENIE LUB KLESKA?
        > W KONCU MY, IMIGRANCI, INTERESUJEMY SIE POLSKA, BO MAMY TAM RODZINY,
        > URODZILISMY SIE TAM,MOWIMY PO POLSKU( CZASAMI) , JEZDZIMY TAM NA WAKACJE RAZ NA
        >
        > 10 LAT.
        > ALE ODWROTNIE? DLACZEGO?!?!?!?


        Polacy w kraju interesują się polskimi emigrantami za granicą z trzech powodów:


        1. Zastanawiając się, co by było z nimi samymi, gdyby przed laty wzięli odwagę w
        obie ręce i też wyemigrowali.

        2. Jako obiektem nienawiści. Emigranci to są dla wielu Polaków ci, którzy wzięli
        dupę w troki i wyjechali, a teraz tarzają się w luksusie na Zachodzie zamiast, do
        pół łydki w gównie, mężnie porać się z rzeczywistością krajową. Naturalnie, ta
        szkoła myślenia nie ma bladego pojęcia o realiach Zachodu i rzeczywistym koszcie
        osobistym emigracji dokądkolwiek. Im jest potrzebny wróg, żyć nie mogą bez wroga.
        Wróg, obcy, emigrant, a jeszcze najlepiej Żyd, jest odpowiedzialny za to, że im
        jest gorzej niż komu innemu, nie oni sami.

        3. Z zazdrości. Nic tak nie cieszy Polaka w kraju, jak plucie i syczenie z
        zazdrości w stronę innego Polaka, któremu (zdaniem syczacego plujcy) za dobrze
        się powodzi. Syczenie i plucie jest działalnością zastępczą, zamiast oderwania
        własnych rączek od dupy i zrobienia czegoś dla siebie, samemu, bez oglądania się
        na rząd, Unię Europejską, i wszystkich innych "onych" co to wedle mentalności
        roszczeniowej mają przyjść i dać. Syczenie i plucie jest koniecznym warunkiem
        zachowania przez Polaka w kraju przyjemnego poczucia własnej wyższości.
        • Gość: MW Re: PROSBA O WYJASNIENIE - juz wyjasniam! IP: *.hay.dialup.connect.net.au 02.02.02, 12:31
          Gość portalu: Stary napisał(a)



          > Polacy w kraju interesują się polskimi emigrantami za granicą z trzech powodów:
          >
          >
          > 1. Zastanawiając się, co by było z nimi samymi, gdyby przed laty wzięli odwagę
          > w
          > obie ręce i też wyemigrowali.

          > 2. Jako obiektem nienawiści. Emigranci to są dla wielu Polaków ci, którzy wzięl
          > i
          > dupę w troki i wyjechali, a teraz tarzają się w luksusie na Zachodzie zamiast,
          > do
          > pół łydki w gównie, mężnie porać się z rzeczywistością krajową. Naturalnie, ta
          > szkoła myślenia nie ma bladego pojęcia o realiach Zachodu i rzeczywistym koszci
          > e
          > osobistym emigracji dokądkolwiek. Im jest potrzebny wróg, żyć nie mogą bez wrog
          > a.
          > Wróg, obcy, emigrant, a jeszcze najlepiej Żyd, jest odpowiedzialny za to, że im
          >
          > jest gorzej niż komu innemu, nie oni sami.
          >
          > 3. Z zazdrości. Nic tak nie cieszy Polaka w kraju, jak plucie i syczenie z
          > zazdrości w stronę innego Polaka, któremu (zdaniem syczacego plujcy) za dobrze
          > się powodzi. Syczenie i plucie jest działalnością zastępczą, zamiast oderwania
          > własnych rączek od dupy i zrobienia czegoś dla siebie, samemu, bez oglądania si
          > ę
          > na rząd, Unię Europejską, i wszystkich innych "onych" co to wedle mentalności
          > roszczeniowej mają przyjść i dać. Syczenie i plucie jest koniecznym warunkiem
          > zachowania przez Polaka w kraju przyjemnego poczucia własnej wyższości.

          Czytajac te wypowiedz moznaby przypuszczac , ze Polacy w kraju to banda
          zawistnych zebrakow i nierobow czekajacych okazji na dolozenie odwaznym,
          pracowitym i przedsiebiorczym Polonusom.
          Ja tez jestem na emigracji wiele lat i znam wielu Polakow tutaj . Nie widze
          wiekszych roznic miedzy rodakami w kraju i tu. Jednym sie dobrze wiedzie innym
          gorzej. Tak jak w Polsce .
          Natomiast opinie o emigrantach w mediach zawsze sa nastawione na sensacje.
          Albo sie wyolbrzymia zaslugi, albo porazki.
          To samo robia niektorzy rodacy tutaj. Zeby dowartosciowac siebie wyszukuja
          same ciemne strony zycia w Polsce i wyolbrzymiaja je.
          Prawda jest taka , ze zaden kraj na swiecie nie jest rajem . W kazdym jest
          wiele ciemnych plam . W Australii rowniez. Tylko trzeba chciec je widziec takze
          u siebie , a nie wyolbrzymiac cudze.
    • Gość: baker Re: Smutny reportaż o emigrantach IP: *.mentorg.com 01.02.02, 18:32
      Nigdy nie rozumialem ludzi, ktorzy rzucali dosc dobre zycie w Polsce,
      sprzedawali domy, firmy i przenosili sie z rodzina do USA bo wygrali zielona
      karte. A tutaj pieniadze szybko topnialy, okazywalo sie ze angielski nie ten,
      zawod na tym rynku nie zaciekawy, a do Polski nie bylo juz po co wracac.
      Ameryka to raj, ale nie dla wszystkich...
    • Gość: Fania Re: Smutny reportaż o emigrantach IP: *.telia.com 01.02.02, 20:18
      Chcialabym od razu ustalic, ze istnieje kolosalna roznica miedzy Polonia Europejska a USA i Kanada
      oraz Australia.
      My z Europy nie przezywamy takich frustracji i niedowartosciowania, bo jak tylko chcemy to jeszcze
      tego samego dnia jestesmy w Polsce, wiele razy do roku.
      Mamy inna kulture, zauwazam to po postach amerykanskich i naszych. Tam dominuje kult pieniadza i
      wszystko wokol tego sie kreci, gdy nie ma tego dolara to juz sznur na szyje.
      My zyjemy bardziej na luzie, dyskutujemy tez na inne tematy niz tylko chwalenie sie ile samochodow
      mam a ile co kosztuje.
      Poza tym rozni nas jezyk (kultura) ordynarne slowa najczesciej dominuja posty z Ameryki, mysle, ze to
      wplyw tamtejszej kultury. Ogladalam tzw tolkshowy i wlosy sie jeza na glowie od tego slownictwa na
      codzien.
      Kazdy moze sobie zaklnac jak go cholera przyskrzyni, ale tam jest to jezykiem codziennym.
      • Gość: AM Re: Smutny reportaż o emigrantach IP: 207.239.29.* 01.02.02, 20:43
        Powiedzial bym , ze jest dokladnie odwrotnie. Czytam listy na onet.pl i na
        gazeta.pl i chamstwo + bluzgi dominuja w postach od kolesi z Polski. Takze
        frustracja, waskie myslenie typu "Polska, Polska ponad wszystko" oraz glebokie
        poczucie ze 1000 lat historii uprawnia do automatycznej nieomylnosci.
      • Gość: Hufnal Re: Smutny reportaż o emigrantach-akutar odwrotnie IP: 170.28.16.* 01.02.02, 21:25
        Gość portalu: Fania napisał(a):

        > Chcialabym od razu ustalic, ze istnieje kolosalna roznica miedzy Polonia Europ
        > ejska a USA i Kanada
        > oraz Australia.
        > My z Europy nie przezywamy takich frustracji i niedowartosciowania, bo jak tylk
        > o chcemy to jeszcze
        > tego samego dnia jestesmy w Polsce, wiele razy do roku.
        A WLASNIE DLATEGO FRUSTRACJI NIE MAM- DO POLSKI JADE RAZ NA 10 LAT
        > Mamy inna kulture, zauwazam to po postach amerykanskich i naszych. Tam dominuje
        > kult pieniadza i
        > wszystko wokol tego sie kreci, gdy nie ma tego dolara to juz sznur na szyje.
        > My zyjemy bardziej na luzie, dyskutujemy tez na inne tematy niz tylko chwalenie
        > sie ile samochodow
        AKURAT SAMOCHODAMI I DOMAMI/MIESZKANIAMI TO UWIELBIAJA IMPONOWAC POLACY W POLSCE.
        JA NA TO LEJE.
        > mam a ile co kosztuje.
        > Poza tym rozni nas jezyk (kultura) ordynarne slowa najczesciej dominuja posty z
        > Ameryki, mysle, ze to
        > wplyw tamtejszej kultury. Ogladalam tzw tolkshowy i wlosy sie jeza na glowie od
        > tego slownictwa na
        > codzien.
        POOGLADAJ TV W POLSCE. MASZ TAM JAKAS ORYGINALNA, WARTOSCIOWA POLSKA PRODUKCJE?
        NAWET REKLAMY PASTY DO ZEBOW LECA NA DUBBINGU..
        > Kazdy moze sobie zaklnac jak go cholera przyskrzyni, ale tam jest to jezykiem c
        > odziennym.

    • karelia smutno i inteligentnie 01.02.02, 21:23
      po co sie dolowac na smutno. przeczytajcie wywiad ze Staszewskim. Jak sie juz
      mamy smucic to inteligentnie: "Ludzie madrzy zawsze beda potrzebowac kontaktu
      z madrzejszymi"
      Ale wracajac do tematu, wiadomo, ze nie wszystkim emigrantom sie uda .
      Piszac "uda",wiemy chyba , co mam na mysli. Jest to niemozliwe. A opisujac
      tragiczne , skrajne przypadki epatujemy tylko taka jakas niezdrowa sensacja na
      temat emigracji. Ale sensacja tak jak sex zawsze sie dobrze sprzedaje. Po co
      czytac jakis nudny artykul o jakiejs Karelii w Szwecji, ktora rano wychodzi do
      roboty, wraca wieczorem, czasami przyjedzie do kraju...czasami pojdzie do kina,
      czasami na koncert, przeczyta gazete, albo spi , bo zmeczona , ewentualnie
      maluje sciane w kuchni, bo cos trzeba robicwink....nic sensacyjnego, nic
      ciekawego. Piszmy o Polonii jako pijakach,nieudacznikach, dewiantach ... to
      ciekawsze.
      • Gość: HUFNAL "SLUSZNA RACJA", KARELIA. IP: 170.28.16.* 01.02.02, 21:27
        • Gość: dodo syndrom imigranta IP: 209.226.65.* 01.02.02, 22:30
          strasznie personalnie potraktowaliscie ten artykul. bardzo zastanawiajaca jest
          reakcja wiekszosci, ktora za wszelka cene chce sie odciac od "nieudacznikow".
          tak jakby slabosc psychiczna byla jakims prawdziwym nieudacznictwem a nie
          choroba lub zaczatkami choroby.
          dziwi mnie wasza niechec do glebszych rozwazan nad zjawiskiem umiejetnosci badz
          nieumiejetnosci asymilacji. przeciez nawet na tym forum pojawiaja sie od czasu
          do czasu posty, z ktorych az kapie tesknota i to niekoniecznie autorstwa
          niedawnych przyjezdnych - czesto tych, ktorzy juz niby sukcesy i pelny proces
          asymilacji maja za soba.
          w depresje lub chocby okresowe smuteczki popadaja najrozniejsi ludzie w roznych
          okolicznosciach(nawet ci bardzo silni lub ci, ktorzy sie za silnych uwazaja)
          a zapuszczanie korzeni w obcym kraju nie jest latwe dla nikogo. kazdego z nas
          moglo spotkac to, co przytrafilo sie pacjentom owej lekarki.
          pamietam moje pierwsze chwile w toronto i paniczny lek, ze cala rodzina
          skonczymy na ulicy, pod mostem. bo byla akurat jakas tam kolejna recesja, bo
          bylo ciezko o prace, bo bylismy tak straszliwie samotni.
          naprawde juz wszyscy zapomnieliscie?
          minely lata, rozne plany udalo sie zrealizowac ale nie tylko dlatego, ze tacy
          jestesmy silni, mocni i wytrwali ale glownie dlatego, ze mielismy te odrobine
          szczescia, ze trafilismy na kogos, kto byl mniej niemily, ze rozne przypadki
          zadzialaly na nasza korzysc. psychika wciaz jednak pozostaje krucha, bycie
          emigrantem to nie jest najlatwiejszy wybor w zyciu i nawet sukcesy czy dobre
          zycie wielokrotnie nie przyslonia tego, co boli.
          pracuje teraz jako cos w rodzaju polskiej kadrowej smile dla duzej, nawet bardzo
          duzej firmy amerykanskiej z siedziba w toronto - nie ma miesiaca zebym nie
          miala do czynienia z kims, kto ma mniejsza lub wieksza depresje, mental break
          down albo przynajmniej potrzebuje sick day dla zdrowia psychicznego. a problemy
          asymilacji w nowym swiecie sa jedna z przyczyn owych kondycji zwlaszcza, ze
          firma zatrudnia sporo imigrantow.
          nie ma sie co wstydzic czy wysmiewac z czyjegos cierpienia. artykuly jak ten
          z "rzeczypospolitej" daja nam wszystkim szanse na zauwazenie zlozonosci
          zjawiska emigracji. naprawde nie ma powodu traktowania tego tak personalnie.
      • Gość: Giant Re: smutno i inteligentnie IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 22:28
        karelia napisał(a):

        > po co sie dolowac na smutno. przeczytajcie wywiad ze Staszewskim. Jak sie juz
        > mamy smucic to inteligentnie: "Ludzie madrzy zawsze beda potrzebowac kontaktu
        > z madrzejszymi"
        > Ale wracajac do tematu, wiadomo, ze nie wszystkim emigrantom sie uda .
        > Piszac "uda",wiemy chyba , co mam na mysli. Jest to niemozliwe. A opisujac
        > tragiczne , skrajne przypadki epatujemy tylko taka jakas niezdrowa sensacja na
        > temat emigracji. Ale sensacja tak jak sex zawsze sie dobrze sprzedaje. Po co
        > czytac jakis nudny artykul o jakiejs Karelii w Szwecji, ktora rano wychodzi do
        >
        > roboty, wraca wieczorem, czasami przyjedzie do kraju...czasami pojdzie do kina,
        >
        > czasami na koncert, przeczyta gazete, albo spi , bo zmeczona , ewentualnie
        > maluje sciane w kuchni, bo cos trzeba robicwink....nic sensacyjnego, nic
        > ciekawego. Piszmy o Polonii jako pijakach,nieudacznikach, dewiantach ... to
        > ciekawsze.


        Muszę Ci powiedzieć, że akurat mnie artukuł o Karelii w Szwecji wydaje się
        bardzo interesujący smile))
        Ale myślę, że masz w tej kwestii zdecydowana rację. W polskich dziennikach
        co chwila jest jakaś relacja o bezdomnych, albo o wielodzietnych
        rodzinach które muszą przeżyć za 150 PLN miesięcznie, albo o
        post-pegeerowskich gospodarstwach tak biednych, że aż się włos jeży na
        głowie. Dlatego uważam, że dziennikarze postąpili tu nieuczciwie, bo powinni
        dać drugi reportaż o tych którzy są zadowoleni z tego, że wyemigrowali. I
        mają sukcesy. A takich artykułów nigdy w Polsce nie czytałam. Zawsze malują
        emigrację raczej w czarnych barwach. A jeśli już muszą pokazać (np. w
        TVP) jakichs polonusów - to nigdy nie eksponują ich stosunku do Polski i
        NIGDY nie widziałam materiału w którym jakiś Polak z zagranicy powie -
        "Słuchajcie - wyemigrowałem i była to najlepsza decyzja w moim życiu".

        Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów
        • Gość: Hufnal Hej, Giant... IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 22:58
          Gość portalu: Giant napisał(a):

          > karelia napisał(a):
          >
          > > po co sie dolowac na smutno. przeczytajcie wywiad ze Staszewskim. Jak sie
          > juz
          > > mamy smucic to inteligentnie: "Ludzie madrzy zawsze beda potrzebowac kont
          > aktu
          > > z madrzejszymi"
          > > Ale wracajac do tematu, wiadomo, ze nie wszystkim emigrantom sie uda .
          > > Piszac "uda",wiemy chyba , co mam na mysli. Jest to niemozliwe. A opisujac
          >
          > > tragiczne , skrajne przypadki epatujemy tylko taka jakas niezdrowa sensacj
          > a na
          > > temat emigracji. Ale sensacja tak jak sex zawsze sie dobrze sprzedaje. Po
          > co
          > > czytac jakis nudny artykul o jakiejs Karelii w Szwecji, ktora rano wychod
          > zi do
          > >
          > > roboty, wraca wieczorem, czasami przyjedzie do kraju...czasami pojdzie do
          > kina,
          > >
          > > czasami na koncert, przeczyta gazete, albo spi , bo zmeczona , ewentualnie
          >
          > > maluje sciane w kuchni, bo cos trzeba robicwink....nic sensacyjnego, nic
          > > ciekawego. Piszmy o Polonii jako pijakach,nieudacznikach, dewiantach ...
          > to
          > > ciekawsze.
          >
          >
          > Muszę Ci powiedzieć, że akurat mnie artukuł o Karelii w Szwecji wydaje się
          > bardzo interesujący smile))
          > Ale myślę, że masz w tej kwestii zdecydowana rację. W polskich dziennikach
          > co chwila jest jakaś relacja o bezdomnych, albo o wielodzietnych
          > rodzinach które muszą przeżyć za 150 PLN miesięcznie, albo o
          > post-pegeerowskich gospodarstwach tak biednych, że aż się włos jeży na
          > głowie. Dlatego uważam, że dziennikarze postąpili tu nieuczciwie, bo powinni
          > dać drugi reportaż o tych którzy są zadowoleni z tego, że wyemigrowali. I
          > mają sukcesy. A takich artykułów nigdy w Polsce nie czytałam. Zawsze malują
          > emigrację raczej w czarnych barwach. A jeśli już muszą pokazać (np. w
          > TVP) jakichs polonusów - to nigdy nie eksponują ich stosunku do Polski i
          > NIGDY nie widziałam materiału w którym jakiś Polak z zagranicy powie -
          > "Słuchajcie - wyemigrowałem i była to najlepsza decyzja w moim życiu".
          JESLI MASZ ZNAJOMOSCI W TV, LUB DOJSCIA DO TEJ NAUKOWIEC Z AE W KRAKOWIE, TO
          CHETNIE WYSTAPIE W TAKIM PROGRAMIE. I ZNAJDE JESZCZE 10 INNYCH OSOB, KTORE
          POWIEDZA DOKLADNIE TO SAMO I Z PELNYM PRZEKONANIEM: EMIGRACJA BYLA NAJLEPSZA
          DECYZJA JAKA W ZYCIU PODJALEM.
          Z DRUGIEJ STRONY LATWO PANIA NAUKOWIEC ZROZUMIEC:ZAMAIST SZUKAC WSROD POLONII
          LUDZI SUKCESU, POSLUZYLA SIE "MATERIALEM" Z PORADNI DLA ODWYKOWCOW, WYKOLEJENCOW
          I PSYCHOPATOW. LATWIEJ, WYGODNIEJ I SZYBCIEJ.
          >
          > Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów

        • Gość: Stary Re: smutno i inteligentnie IP: *.clover.com.au 02.02.02, 01:03
          Gość portalu: Giant napisał(a):

          > NIGDY nie widziałam materiału w którym jakiś Polak z zagranicy powie -
          > "Słuchajcie - wyemigrowałem i była to najlepsza decyzja w moim życiu".
          >
          > Pozdrawiam wszystkich Forumowiczów

          Dziekuje, Giant.

          Melduję ci niniejszym, że to była najlepsza decyzja w moim życiu. Od ponad
          dwudziestu lat ani dzień mi nie mija, bym sobie nie pogratulował, że udało mi się
          znaleźć w sobie dosyć odwagi aby wyemigrować.

          Jak chcesz, to wystąpię w dowolnym programie TV, albo w Sejmie, albo z trybuny
          na Placu Defilad, i powtórzę. Zas krajowy aparat propagandy i agitacji i wszyscy
          jego redaktorzy razem i osobno "can root my boot" (niech ci to ktos przetlumaczy,
          bo ja nie mam odwagi)


          Rowniez pozdrawiam.
          Stary, Sydney


    • Gość: Realista Re: Smutny reportaż o emigrantach IP: *.il.us.prserv.net 01.02.02, 23:29
      Wyjazd do Ameryki jest panaceum na biede, dla znakomitej wiekszosci Polakow.
      Niestety, nie dla wszystkich. Losy tych, ktorym sie nie powiodlo, sa opisane w
      tym reportazu.
      To, ze to sie dzieje w Ameryce, nie jest czyms nadzwyczajnym.
      Czyz takie rzeczy nie dzialy sie w PL, kiedy to ludzie opuszczali swoje
      rodzinne strony i jechali na Slask, do kopaln, w poszukiwaniu pracy? Czy moze
      tam spoleczenstwo nie mialo zadnych problemow? W PRLu spoleczenstwo mialo
      zabronione miec problemy.

      W wielu krajach ludzie przezywaja dramaty. I co z tego? Nic.
      Jak mawiaja tubylcy: life goes on. Mysle, ze maja racje...
    • karelia nieudacznicy i "udacznicy" 01.02.02, 23:47
      alez szanowna dodo! To nieprawda,ze sie odcinam od "nieudacznikow" . Doskonale
      rozumiem sytuacje bez wyjscia , bo sama bylam w bardzo trudnej sytuacji i nie
      widzialam wyjscia ,tylko drzewo za domem...reszte dospiewal sobie. A panika i
      strach to zbyt malo na okreslenie tamtejszej sytuacji. Ale wyszlam, moze dzieki
      silnej psychice, ale nie tylko bo byly jeszcze inne elementy
      , dzieki sprzyjajacym okolicznosciom, ludziom.
      Wiec nie mow , ze ja pogardzam w jakis sposob tymi , ktorym, powiedzmy tak
      prostacko, sie nie udalo. Ja tez nie mam gwarancji na to, co bedzie dalej.
      Powiem, jak bede odchodzic w te lepsze regiony, czy mi sie udalo czy tez nie.
      Na pewno bedzie tak fifty-fifty.
      Co do tesknoty i nostalgii, to nie przezywam, moze dzieki normalnym kontaktom,
      telefony, odwiedzinom w kraju, dobrowolnemu wyjazdowi, moze mam taka
      konstrukcja psychiczna. Ale staram sie zrozumiec tych strasznie teskniacych,
      placzacych na lotnisku, przeciez kazdy z nas jesy inny i inaczej reaguje. I z
      czego tu sie smiac?
      Nie pogardzam, nie wysmiewam i nie wstydze sie , bo sa to uczucia tak niskie,
      ze nie ma o czym gadac.Ale masz racje , emigracja to niezwykle zlozone zjawisko
      i na pewno na postach gazety nie wyczerpiemy tematu.
      pozdrawiam K.
      • Gość: Don Re: nieudacznicy i IP: *.uc.nombres.ttd.es 02.02.02, 00:21


        Kto jest nieudacznikiem ! Kim jest czlowiek sukcesu ? O kim pisac? co publika
        przyjmie lepiej? Komu bedzie lzej,ze franek niczego sie nie dorobil?Kogo szlag
        trafi na wiadomosc,ze wicek jest milionerem lub odebral jakas powazna
        nagrode.Takie pierdoly wypisywano w Polsce od zawsze.Kto powiedzial ,ze
        emigracja to sposob na sukces.sukcesem jest tylko to ,ze sie normalnie zyje-
        funkcjonuje w nowych warunkach.mysle,ze gdybym byl publicysta w Polsce to bym
        zawsze pisal o tragedii emigracji-w kazdych czasach bym trafil w
        zapotrzebowanie publiki.Papier jest cierpliwyi przyjmie wszystko.Ktos cos
        napisal wzial honorarium i dawno zapomnial.a rzesze emigrantow i krajkowcow
        dalej nad tym dyskutuja.a niech pisza co chca,taki ich zawod.Pamietam w latach
        70-tych rozmawialem z takim dziennikarzem.Balo to w Szewcji e zlotych latach
        prosperity.Pytania byly specjalnego rodzaju.koniecznie chcial wiedziec jak nam
        ciezko i jak strasznie za "krajem" tesknimy. Nie przyjmowal do wiadomosci,ze
        nam jest dobrze i mamy inne problemy-zreszta dalekie od doli emigranta z
        nowelek wieku XIX.Bylo kilka programow w TV polonia-ale zaproszeni glownie
        mowili o problemach organizacji polonijnych itd .
        • Gość: p.Rostak Bravo Don! IP: *.netcom.ca 02.02.02, 00:59
          Mysle ze wycelowales w 10-tke! Ja niedawno przyjechalem z Polski, wiec
          moge sie pod tym tylko podpisac. Nasi "publisysci" juz skapowali co to
          jest sensacjonalizm i niektorzy chca na tym zarabiac. Jednak nikt nigdy w
          Polsce nie zrozumie co to znaczy zyc normalnie! Patriotyzm, religia i tzw.
          tradycja przeslonila swoim bielmem oczy tym biedakom nad Wisla!

          PS. Jak dotad Ty i Stary prowadzicie w tym temacie. Stara wiara ...
          • Gość: Don Re: Bravo Don! IP: *.uc.nombres.ttd.es 02.02.02, 01:24
            Gość portalu: p.Rostak napisał(a):

            > Mysle ze wycelowales w 10-tke! Ja niedawno przyjechalem z Polski, wiec
            > moge sie pod tym tylko podpisac. Nasi "publisysci" juz skapowali co to
            > jest sensacjonalizm i niektorzy chca na tym zarabiac. Jednak nikt nigdy w
            > Polsce nie zrozumie co to znaczy zyc normalnie! Patriotyzm, religia i tzw.
            > tradycja przeslonila swoim bielmem oczy tym biedakom nad Wisla!
            >
            > PS. Jak dotad Ty i Stary prowadzicie w tym temacie. Stara wiara ...


            Dzieki! A moze bys kolego napisal o tym jak to w kraju zycza nam polamania nog i
            wzselkiej pomyslnej zarazy!
            • Gość: p.Rostak Re: Bravo Don! IP: *.netcom.ca 02.02.02, 01:40
              Ja tam bylem przez pol roku i pracowalem w Polsce zarabiajac w tutejszej
              walucie. Ludzie w pracy nie odnosili sie do mnie jak do "emigranta" lecz
              kogos do kogo nalezy sie usmiechac i dla ktorego trzeba byc uprzejmym,
              a to nie jest tam w zwyczju (uprzejmosc a nie podlizywanie). Inna para
              kaloszy byla w urzedach, sklepach etc., gdzie mozna zachowac
              anonimowosc. Mowiac o tej, to nie ma lepszych "agencji" w Europie, jak ta
              na Ochocie (blok Coloseum). Co za trafny adres! Sam sproboj Don,
              jestes przeciez w Europie ...
      • Gość: ........ Re: nieudacznicy i IP: *.sympatico.ca 02.02.02, 00:21
        Wszedzie na calej ziemi sa ludzie i ludziska. Tak wiec
        sama zielona karta pozostaje dosc czesto plastykiem i niczym
        innym. Chleba za darmo nie ma.
        • Gość: :( Re: nieudacznicy i IP: *.sympatico.ca 02.02.02, 01:56
          Zebralo sie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji - Stare Pierdziele
          • Gość: Don Re: nieudacznicy i IP: *.uc.nombres.ttd.es 02.02.02, 02:02
            Gość portalu: sad napisał(a):

            > Zebralo sie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji - Stare Pierdziele


            Czasami i starym sie chce porozmawiac jak wnuki juz spia-a czemu ty nie bawisz
            sie klockami ,tylko nam przaszkadzasz?
            • Gość: BOGDAN Re: nieudacznicy i IP: *.proxy.aol.com 02.02.02, 02:13
              COZ JA WAM POWIEM
              NIE CHCIALO MIN SIE TEGO CZYTAC
            • Gość: Stary Re: nieudacznicy i IP: *.clover.com.au 02.02.02, 02:32
              Gość portalu: Don napisał(a):

              > Gość portalu: sad napisał(a):
              >
              > > Zebralo sie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji - Stare Pierdziele
              >
              >
              > Czasami i starym sie chce porozmawiac jak wnuki juz spia-a czemu ty nie bawi
              > sz
              > sie klockami ,tylko nam przaszkadzasz?



              Agresywne to dzisiejsze gówniarstwo i dokuczliwe, panie kolego, nieprawdaż?



              • jot-23 Re: nieudacznicy i 02.02.02, 02:44
                Gość portalu: Stary napisał(a):

                > Gość portalu: Don napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: sad napisał(a):
                > >
                > > > Zebralo sie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji - Stare Pierdziele
                > >
                > >
                > > Czasami i starym sie chce porozmawiac jak wnuki juz spia-a czemu ty nie
                > bawi
                > > sz
                > > sie klockami ,tylko nam przaszkadzasz?
                >
                >
                >
                > Agresywne to dzisiejsze gówniarstwo i dokuczliwe, panie kolego, nieprawdaż?
                >
                >
                >

                no to mamy komplet, mozna wyciagac "Nalewke Babuni"
              • Gość: p.Rostak Stary, it's good'u'r'back! IP: *.netcom.ca 02.02.02, 02:56
                Assholes are all around u, men! Don't worry Mike!

                PS. Te mlode gnidy korzystaja z okazji, ze rodzice pozwalaja im uzywac
                internet ...
                • Gość: ESL Do Dona bez zlosliwosci :-) IP: *.sympatico.ca 02.02.02, 03:12
                  Mam nadzieje, ze pamietasz ponizszy tekst.
                  Tak mi sie dziwnie przypomnial w kontekscie tego watku.
                  Ty sam masz przeciez sporo roznych obserwacji na temat tego jak tu ludzie laduja albo udaja (?), ze laduja
                  wiec moze to tez jest jakis dopisek do calej historii udacznikow-nieudacznikow zapoczatkowanej chyba
                  przez te jakas moja sasiadke z Toronto , ktora sie podpisuje jak wykonczony raz na zawsze australijski
                  ptak?

                  Czytajac forum "Polacy za granica"-uwaznie !
                  Autor: Gość portalu: Don
                  Data: 12-12-2001 15:28

                  adres: *.uc.nombres.ttd.es



                  Czytam rozne posty na tym forum,od dluzszego juz czasu . jedne podobaja sie
                  drugie mniej-normalnie ! Po lekturze wiekszosci z nich ciagle mam
                  pytanie,czy ten co pisal ,pisal prawde .Doszedlem do wniosku,ze fantazja
                  rodakow nie zna granic. Klamstwa ,polprawdy-to zawartosc wiekszosci
                  postow.Przykladow tysiace.zatrzymam sie tylko na kilku typowych objawach.Jezeli
                  ktos ma ochote moze dolozyc inne. zacznijmy od tego najwazniejszego:kim
                  jestesmy?oczywiscie ,jestesmy wysokokwalifikowanymi informatykami.ludzmi z
                  techno-biznesu,innymi nieokreslonymi a waznymi personami.Brak zupelnie
                  robotnikow ,rzemieslnikow,pomocy domowych.Jestesmy w wiekszosci ludzmi,ktorzy
                  nie przyjechali "za chlebem" jak mozna przeczytac w postach:przyjechalismy z
                  doskonalych warunkow bytowych.Przyjechalismy bo:nudzilo nam sie,za glosem
                  serca ,jestesmy tak dobrzy,ze nas zagraniczne firmy sila sciagnely!
                  Mieszkalismy glownie w warszawie.Nie ma nikogo z mniejszych miast,wsi i
                  zagubionych w blotach ruinach po PGR-ach. Zyjemy teraz :bogato,wesolo,w
                  dzuielnicach bogatych-patrzymy z gory na emigrantow innych nacji spelniajacych
                  sluzebne role w spoleczenstwie.Oczywiscie mamy problemy: brak polskiego
                  jedzenia,gdzie pojechac na urlop,bo polska juz za droga itp.Nie podoba nam
                  sie :polityka polska,kanadyjska ,niemiecka,amerykanska,australijska itd.Mamy
                  recepte na uzdrowienie tych panstw.Nazywamy siebie :amerykanami ,kanadyjczykami
                  itd.do tego mamy pretensje,ze w polsce nie padaja przed nami na twarz bosmy
                  cudzoziemcy(!) I juz zupelny standard w 90% postow :pogarda dla ludzi
                  pozostalych w kraju.I wieczne zdziwienie:jak mozna zyc w kraju z brudnymi
                  toaletami!Gwozdiem programu sa porownania:cen,stopy zycioewj itp. Zycze
                  wszystkim Udanych swiat-polskich,oczywiscie mozna obchodzic i lokalne
                  odmiany.zawsze to imponujace posylac do rodziny na zapyzialej wiosce -zyczenia
                  w dzien "dziekcznnienia"niech zobacza sasiedzi jakie amerykany jestesmy po 3
                  miesiacachsmile) Bedzie c.d.? chyba tak ,bo to temat rzeka.

                  Bo kwestia chciejstwa, marzen, mniejszych czy wiekszych upodlen dotyczy wiekszosci emigrantow -
                  Ciebie i mnie pewnie tez.
                  I sam to zauwazyles wiec juz nie wiem skad u Ciebie teraz to przekonanie, ze artykul w polskiej prasie czy
                  obserwacje polskich psychiatrow/psychologow sa funta klakow warte. Don - Ty jestes chyba moj
                  rocznik albo cos kolo tego - sam wiesz, ze czarno-biale to sa tylko pionki w szachach a zycie bywa
                  glownie szaro-bure. Jestem jakos dziwnie zawiedziony Twoimi komentarzami w tym watku ale moze sie
                  czepiam...
                  • Gość: Don Re: Do Dona bez zlosliwosci :-) IP: *.uc.nombres.ttd.es 02.02.02, 04:16

                    Dwie rozne sprawy,rozni ludzie pisza.
                    • Gość: ESL Re: Do Dona bez zlosliwosci :-) cd. IP: *.sympatico.ca 02.02.02, 17:49
                      Gość portalu: Don napisał(a):

                      >
                      > Dwie rozne sprawy,rozni ludzie pisza.

                      Moze tak. Moze nie. Juz kiedys pisalem czym sie zajmuje - szczury, samobojstwa,
                      rozne takie ludzkie dramaty i co z tym zrobic przy pomocy chemii - takie
                      aptekartswo stosowane smile.
                      Zal mi, ze nie dostrzegasz zwiazku pomiedzy Twoimi wlasnymi uwagami a sugestiami
                      psychiatrow czy psychologow specjalizujacych sie w immigrant syndrom.
                      To w zadnym wypadku nie dotyczy wylacznie Polakow ani wylacznie Polakow w
                      Ameryce, to jest bardzo zlozony problem, ktory bedzie narastal w kontekscie
                      otwierania sie swiata i tego, ze ludzie zmieniaja adresy nie tylko z Legionowa
                      na Warszawe.
                      Kwestia postrzegania samych siebie jest w tym sprawa zasadnicza. Dlatego
                      przypomnial mi sie Twoj post. Wiele na ten temat napisano, zwlaszcza w Stanach
                      ale rowniez jest cala grupa psychiatrow w Montrealu i w Vancouver, ktorzy
                      skupiaja sie wylacznie na problemach emigrantow roznych pokolen. Bardzo duzo
                      ostatnio pisano na temat problemow psychiatrycznych mlodziezy, ktorej rodzicami
                      sa emigranci - problemy drugiego pokolenia. I to tez sprowadza sie czesto do
                      wlasnego wizerunku jaki ktos ma, powinien miec, oczekuje sie by mial itd.
                      Forum internetowe to faktycznie interesujacy przyklad tworzenia takich
                      wizerunkow. Dlatego dziwi mnie, ze nie dostrzegasz zwiazku ale moze to juz takie
                      moje skrzywienie zawodowe smile
                  • Gość: p.Rostak Re: Do Dona bez zlosliwosci :-) IP: *.netcom.ca 02.02.02, 14:03
                    Ja bym powiedzial, ze to bardzo dobry tekst. Nawet, o wiele za dobry na to
                    Forum, ktore jest ostatnio opanowane przez malolatow, gdy ich starzy
                    pogasza swiatlo. W tej okrutnej rzadziznie (ladne polskie slowo) ten tekst
                    po prostu blyszczy!

                    PS. Tego Cie nie naucza na Twoich kursach ESL!
    • Gość: a psik Re: Smutny reportaż o emigrantach IP: *.toronto103.dialup.canada.psi.net 02.02.02, 04:22
      .....jak to jest . jak w Polsce matka w Rudzie Slaskiej zabija swoje dzieci a
      potem siebie to w prasie za wyjatkiem krotkiej notatki nic sie nie pojawia
      .....jak to jest ze dyplomata turecki gwalci polska dziewczyne to w prasie za
      wyjatkiem krotkiej notatki nic sie nie pojawia
      .....jak to jest, ze..... e szkoda slow
      • Gość: Don Re: Smutny reportaż o emigrantach IP: *.uc.nombres.ttd.es 02.02.02, 14:55
        Gość portalu: a psik napisał(a):

        > .....jak to jest . jak w Polsce matka w Rudzie Slaskiej zabija swoje dzieci a
        > potem siebie to w prasie za wyjatkiem krotkiej notatki nic sie nie pojawia
        > .....jak to jest ze dyplomata turecki gwalci polska dziewczyne to w prasie za
        > wyjatkiem krotkiej notatki nic sie nie pojawia
        > .....jak to jest, ze..... e szkoda slow


        Ale jak pies pogryzie faceta ,ktory katowal go miesiacami i glodzil-prasa robi z
        tego horror i zawsze sie znajdzie ktos kto w sejmie zglosi projekt uspienia
        wszystkich psow wiekszych od myszy polnej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka