ya_bolek
03.02.02, 10:37
Widze, ze sporo jest ludzi na tym forum, ktorzy jak komsomolcy
w latach trzydziestych o kraju rad, glosza poglad, ze USA to kraj wolny.
Trudno o cos bardziej mijajacego sie z prawda. USA, jak kazdy kraj, ma swoje
zalety. Ale wolnosc nie jest jednym z nich. Podobno kiedys byla.
Teraz juz nie ma. Wciaz istnieje mit, mit rozdmuchiwany przez hollywood, przez
samych Amerykanow, mit podtrzymywany przez, martwy juz,
zapis w amerykanskiej konstytucji, ze w USA "kazdy ma prawo do pogoni
za szczesciem". Mit ten jest bardzo niezdrowy. Zatruwa zycie wielu ludziom
na swiecie, rowniez i Polakom. Nie pozwala zasnac spokojnie i cieszyc sie
zyciem. Ten mit trzeba bezwarunkowo i permanentnie obalic.
Po ponad roku pobytu w USA postrzegam ten kraj jako niezwykle luksusowe
gigantyczne wiezienie, gdzie mnostwo wydawalo by sie normalnych rzeczy
jest zabronione. Liczba aspektow zycia codziennego, w ktore rzad sie wtraca
jest wrecz niesamowita. Do glowy by czlowiekowi nie przyszlo, ze komus
chce sie to kontrolowac. Cala wolnosc amerykanska moznaby zawrzec
w syntezie: No drugs, no alcohol, no swimming, no running, no loitering,
no food, no drink, no diving, no skateboarding, no jumping have a nice day.
A na dodatek trzeba miec sie nieustannie na bacznosci, gdyz nie znasz dnia
ani godziny ani powodu, dla ktorego pozwa cie do sadu. Ludzie w stanach
sa traktowani jak debile, ktorzy nie sa wstanie odpowiadac za swoje
czyny, za swoja rodzine, za swoje zycie. Chcecie szczegoly? Beda!