Dodaj do ulubionych

Dzięki Jezusowi żyję

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 14:27
Dzisiaj, kiedy patrzę na swoje życie wiem, że wszystko Mu zawdzięczam.
Miłość jaką czuje pozwala mi trwać w nadzieji, że wszystko będzie dobrze, że
odnajdę prawdziwą siebie i pokocham z całych sił...
W dzieciństwie zostałam zraniona. Od kiedy pamiętam obwiniałam za to siebie,
myślałam, że jestem gorsza od innych, nie akceptowałam siebie, czułam się
naznaczona, wstydziłam się. Najgorsze, że ja uważałam, że Bóg przestał mnie
kochać...dzisiaj wiem, że tak nie było.
Miewałam straszne, powracające koszmary, wciąż zalewałam się łzami. Chciałam
się zabić. Strasznie cierpiałam z tego powodu, że jestem gorsza, że moji
rodzice mają takie dziecko, dlatego też chciałam we wszystkim być
perfekcyjna. Nauka, dobre, grzeczne dziecko, zmieniałam nawet ton głosu,
nakładałam maskę, nie dopuszczałam do odczuwania takich myśli jak złość,
gniew, uważałam, że wtedy jestem zła. Mój biedny organizm nie wytrzymał
takiego napięcia w I klasie liceum dostałam atak padaczki.
Niestety chciałam być nadal idealna, zaczeła się bulimia-koszmar mojego życia.
Objadałam się chcąc zagłuszyć lęk, którego pozbywałam się wymiotując -
wtedyprzez jakiś czas czułam się taka wolna, taka idealna..ale to było tylko
złudzenie. Przejmowałam się wszystkim, płakałam. Chciałam być kimś innym.
Samotność moja przykrywana była maską uśmiechu, radości, niesienia pomocy
innym, nikt nie wiedział jak bardzo cierpię. Zamknełam się w swoich 4
ścianach, zaczełam się bać wychodzić z domu, czułam się strasznie, byłam na
dnie. I właśnie wtedy usłyszałam w swojej duszy takie słowa: "Ty niewiesjakie
piękno ukryłem w twojej duszy, nie ograniczaj mi odkrywania twojego piękna"
to było coś niesamowitego, nigdy tego nie zapomnę, poczułam wtedy miłość Boga
do mnie. Był to najpiękniejszy moment w moim życiu i nigdy go nie zapomnę.
Nie mogłam uwierzyć w to, że we mnie jest piękno...A dziś wiem, że jest,tak
samo jak w każdej z was dziewczyny : ) Powoli wychodzę z depresji, choć
bardzo bardzo wolno, to On daje mi siłę każdego dnia, walczę z bulimią, choć
to trudna walka ale o ile łatwiej gdy On jest ze mną... Oddałam swoje
cierpienie Bogu, myślę sobie czasami, że może w tym jest jakiś sens, którego
my nie widzimy, ja zrozumiałam, że liczy się tylko miłość, nauczyłam się
rozumieć samotność i akceptować ją, zobaczyłam też, że są ludzie, którzy tego
nie chcą zrozumieć, odwracają się, ale poznałam też dobrych wspaniałych ludzi
i nauczyłam się cenić przyjaźń. Bardzo cieszę się również z tego, że istnieje
to forum. Chciałam wam powiedzieć,że jesteście jedyne w swoim rodzaju,
niepowtarzalne, niezastąpione, zasługujecie na szczęście, radość na to by żyć
w pełnej wolności i cieszyć się życiem. Gdyby nie Pan to niewiem czy
byłabym...Myślę sobie, że warto zwrócić się do Boga a On napewno odpowie na
Twoje wołanie i pamiętaj, że On i tak jest przy Tobie choć myślisz, że jest
inaczej :)

"Szedłem brzegiem morza z Panem, oglądając na ekranie nieba całą przeszłość
moego życia. Po każdym z minionych dni zostawały na piasku dwa ślady mój i
Pana. czasem jednak widziałem tylko jeden ślad, odciśnięty w najcięższych
dniach mego życia. I rzekłem: Panie, postanowiłwm iść zawsze z Tobą,
przyżekłeś być zawsze ze mną, czemu zatem zostawiłeś mnie samego wtedy, gdy
było tak ciężko? Odrzekł Pan: Wiesz synu, że cię kocham i nigdy cię nie
opuściłem. W te dni gdy widziałeś jeden tylko ślad Ja niosłem Ciebie na moich
ramionach".

Obserwuj wątek
    • Gość: Missy Re: Dzięki Jezusowi żyję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 22:48
      Och, ludzie, jeszcze odkąd jestem na tym forum podobnych "rzeczy" nie
      czytałam... Tak, nie wiem skąd bierze się we mnie siła, żeby nie skomentować
      Twojego postu, Aniołeczku. Naprawdę ledwo się powstrzymuję. Ja naprawdę szanuję
      wyznania religijne. I chrześcijaństwo, buddyzm, islam, świadków Jehowy i
      satanistów. Bo jak to zaśpiewał niegdyś Pan Maleńczuk, syn Edwarda, "wiara jest
      jak dupa - trzeba ją mieć". Ale pamiętaj, że to tylko Twoja własna teoria. Ja
      tam bym żadnego boga do anoreksji ani bulimi nie mieszała, mało to ma on
      zmartwień? I przede wszystkim, na jego miejscu, jeśli jest wogóle, nie
      dopuściłabym do tego, żeby młode, inteligentne dziewczyny pakowały się w to
      bagno. I na tym kończę, bo nie cierpię rozmawiać na temat wiary w bogów nie
      bogów, bo można o tym godzinami prawić, pomimo że ja też mogłabym o tym ciągle
      rozmawiać. Chciałam tylko napisać, że śmieszy mnie trochę to, co napisałaś, ale
      z drugiej strony szanuję Twoje wyznanie i jeśli daje Ci to siłe, a tym bardziej
      pomogło wyjść z choroby, to gratulację.
      "Nie ważny środek, ważne są efekty."

      Pozdrawiam. Missy. :)

      • Gość: aniol.eczek Re: Do Missy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.04, 10:27
        Wiesz, choć może wydać ci się to dziwne ale swoją wypowiedzią umocniłaś moją
        wiarę. Dziękuję :) I choć w to nie wierzysz to to, że umacniasz inne dziewczyny
        w walce z bulimią to dar i to jest piękne to co robisz.
    • Gość: Missy . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 22:56
      Zapomniałam zmienić tytuł w poprzednim wątku i teraz tak jakoś polewkowo to
      wygląda - jakbym ja też żyła dzięki jakiemuś Jezusowi. Eh :)
    • Gość: Sandi Re: Dzięki Jezusowi żyję IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.04, 23:09
      Aż miło jest czytać coś takiego. To Naprawdę piękne co napisałaś . Życzę Ci
      żebyś wytrwała w tym co robisz do końca
      Bądź szczęśliwa w życiu zasłużyłaś sobie na To.
      Jakie to piękne gdy człowiek u mnie podnieść się, po mimo przeciwności , które
      na potyka na swojej drodze .
      Czeka się długa droga , ale warto! Z Twoim podejściem i Bożą pomocą na pewno Ci
      się uda !

      To dobrze ,ze na tym forum są też posty pozytywne ...
      Z takich właśnie postów powinniśmy wyciągać wnioski, może nawet brać nieraz
      przykład.
      Może takie cos jest nam właśnie potrzebne , posty tego typu dają na nadzieje na
      lepsze jutro , uczą nas żeby się nie podawać, dają nam dużo do myślenia, Jeśli
      ona potrafi walczyć to ja również ....
      Mamy tylko jedno życie i postarajmy się je nie zmarnować

      Trzyma kciuk za ciebie i za wszystko dziewczyny walczące o swoje życie!

      Pozdrawiam Sandi :-)
      • Gość: aniol.eczek Re: Sandi dziękuję... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.04, 10:20
        Ja wiem, że wiele osób może nie zrozumieć tego co napisałam i tak jest, było mi
        troszkę przykro ale czytając twoją wypowiedź poczułam radość, że jednak jestem
        akceptowana ze swoją wiarą. Dużo zmieniło się w moim życiu od kiedy uwierzyłam
        tak naprawdę, choć trudno dzisiaj żyć mając wiarę a jednocześnie jak dobrze :)
        Wspólnota daje bardzo duże oparcie, jesteś akceptowana taka jaka jesteś dzięki
        temu łatwiej pokochać siebie, poznać swoją wartość. Bardzo pomogło mi również
        poczucie, że ja jestem komuś potrzebna np: chorym dzieciom, które nie zaznały
        miłości (wolontariat) i wbrew pozorom to one pomagają mnie a nie ja im, dzięki
        nim uczę się miłości do siebie a bulimia przestaje istnieć. Sandi zasługujesz
        na swoje szczęście, często jest tak, że to szczęście nosimy w sobie choć trudno
        go odnaleźć, wierzę w to, że pokonasz bulimie, podaruję ci swoją modlitwę
        jeżeli to cokolwiek dla ciebie znaczy, za mnie modli się bardzo wiele osób i
        moc tej modlitwy jest niesamowita. Dziękuję Ci jeszcze raz z całego serduszka
        pozdrawiam :)
    • Gość: Sandi Re: Dzięki Jezusowi żyję IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.04, 12:14
      Dzięki za modlitwę! Też tak samo jak ty , lubię bardzo pomagać innym, sprawia
      mi to radość jak mogę pomóc drugie osobie. Może dlatego ,że jestem bardzo
      wrażliwą osobą też mam duży wpływ na moje życie.


      Ps.Jak był mogła to podaj swój numer gg , z przyjemnością porozmawiała bym z
      Tobą!

      Pozdrawiam 3maj się cieplutko!
      Sandi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka