Dodaj do ulubionych

obrzęk ślinianek

IP: *.chello.pl 13.03.04, 21:06
Słyszałam, że bulimiczkom i(lub) anorektyczkom na pewnym etapie choroby
powiększają się gruczoły ślinowe, przez co twarz wygląda jak u wiewiórki.
Sama od wczoraj mam wyrażny obrzęk ślinianek, a taki niewielki utrzymuje
sięjuż od jakichś dwóch tygodni. Nie wiem, czy to świnka, czy jednak dobrze
słyszałam..
Czy ktoś może mi pomóc i powiedzieć, czy to ma związek z wymiotami, i jak się
tego obrzęku pozbyć(oczywiście oprócz kroku oczywistego - nie rzygać, ale nad
tym pracuję)
dzięki wielkie!
d
Obserwuj wątek
    • Gość: navia Re: obrzęk ślinianek IP: 212.33.92.* 14.03.04, 21:32
      Piszesz, ze niewielki obrzęk utrzymuje sie juz od dwóch tygodni, więc świnka to
      na pewno nie jest, bo juz byłabyć chora. Przy swince puchnie się szybko, a do
      tego dochodzi jeszcze ból gardła i wysoka gorączka. Powiekszone węzły chłonne
      mogą co prawda świadczyć o różnych infekcjach, nie tylko o śwince, ale - jak
      juz mówiłam, byłyby tez inne objawy choroby. Więc to prawdopodobnie
      podrażnienie wywołane wymiotami. Zapewne masz też bardzo wysuszoną i
      podrażnioną śluzówkę gardła, cały organizm też moze być odwodniony. Mozesz to
      złagodzić np. płucząc gardło naparem z szałwi, popijać ciepłe, ale nie gorące
      ziołowe herbatki, słodzone miodem, lae przede wszystkim pracuj nad krokiem
      oczywistym. Pzdr
      • Gość: d Re: obrzęk ślinianek IP: *.chello.pl 18.03.04, 21:02
        Dziękuję, Navia. Obrzęk już zszedł i twarz wygląda normalnie. Właściwie dobrze
        się stało, że ślinianki odmówiły posłuszeństwa: decyzję o tym, że muszę
        przestać się obżerać podjęłam o jeden dzień wcześniej, tym razem miałam już
        dobry powód (mężczyzna..), a to, że spuchłam tylko utrzymało mnie w tym
        postanowieniu. Okazuje się, że to możliwe: dziśmija równo tydzień i wprawdzie
        mam napady myśli, że chyba jużnie wytrzymam, ale szkoda mi zepsuć to wszystko
        (tak właśnie - po prostu myślęsobie "szkoda by było") i jakoś się trzymam.
        Dziękuję Ci za rady i za pozdrowienia. A do wszystkich niedowiarków - TO jest
        nożliwe!
        d
        • Gość: navia Re: brawo! IP: 212.33.92.* 18.03.04, 22:33
          Gość portalu: d napisał(a):

          > dziśmija równo tydzień i wprawdzie
          > mam napady myśli, że chyba jużnie wytrzymam, ale szkoda mi zepsuć to wszystko
          > (tak właśnie - po prostu myślęsobie "szkoda by było") i jakoś się trzymam.

          O własnie! Tak trzeba mysleć. A im dłuzej wytrwasz, tym bardziej będzie szkoda
          tego spaprać i o to właśnie chodzi. Pomyśl sobie też, ze zwyczajnie szkoda
          czasu na ataki - objadanie się, pozbywanie tego co się zjadło, doprowadzenie
          się do ludzkiego wyglądu - ile na to czasu sie traci; pozostajesz ze
          świadomością, ze znowu kilka godzin wypadło z życiorysu. Po co to komu. Trzymaj
          się ciepło i myśl tak dalej, będzie dobrze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka