Dodaj do ulubionych

leki hamujące apetyt

IP: 157.25.164.* 03.06.04, 17:43
Szukam nazw leków hamujących apetyt. Musze schudnąć czuje się źle w swoim
ciele, to już mam postanowione, ale nie potrafię się zmobilizować!!! Gdy
tylko na horyzoncie pojawi się cos smacznego już jest moje, kilka dni
spokoju, i znów olbrzymie obżarstwo. Moi największym problemem jest to że nie
potrafię poprzestać na małym kawałku od razu czyszczę wszystko do końca cało
lodówka moja !!!!

Jeśli znacie jakieś leki to napiszcie nazwy z cenami
Z góry dziękuje
Obserwuj wątek
    • Gość: ola Re: leki hamujące apetyt IP: 62.233.232.* 03.06.04, 18:41
      proponuję zacząć ćwiczyć, wtedy ciałko ładnie się uformuje i będzie dużo
      lepiej, gwarantuję! poza tym, kiedy będziesz ćwiczyć, apetyt się obiniży i
      będzie Ci szkoda własnej pracy, zeby to przegryzać słodyczami
      poza tym, nie zaglądaj tu, w sensie na to forum, jeśli nie masz problemów z
      jedzeniem, mam na myśli np. bulimię
      tutaj nie ma nic dobrego.. tu chore dziewczyny będą udzielały Ci chorych rad..
      lepiej porozmawiać z lekarzem, unikaj tego forum, dobrze radzę..
      • Gość: Oliweczka Re: leki hamujące apetyt IP: 157.25.164.* 03.06.04, 19:12
        Weszłam na to forum gdy zaczęłam się o siebie martwić. Odchudzałam się a potem
        tyłam i miałam straszne wyrzuty sumienia. Nie potrafiłam się zmusić do wymiotów
        więc brałam tabletki po kolejnym obżarstwie, gdy zaczęłam się nad sobą
        zastanawiać weszłam przez przypadek tu.

        Jeśli chodzi o ćwiczenia to ćwiczę regularnie brzuszki w domciu i parę innych
        ćwiczeń na nogi i biuścik żeby nie oklapł . jeżdżę na rowerku i sprawia mi to
        ogromna przyjemność , może dlatego że tak łatwo i to przychodzi tak łatwo to
        zaprzepaszczam jedząc!!!

        I jeśli ktoś zna jakieś leki to nadal czekam

        O chromie słyszałam bardzo rozbieżne opinie
      • Gość: Oliweczka Re: leki hamujące apetyt IP: 157.25.164.* 03.06.04, 22:48
        Dzięki nie wiem czy cokolwiek może mi pomóc właśnie siedze zapłakana załamana
        i przygnębiona przed komputerem i czytam sobie wasze odpowiedzi. . jeszcze 3
        godziny temu siedziałam w kuchni i obżerałam się / tata siedział dłużej w pracy
        brat wyszedł gdzieś z dziewczyną mama spałam a ja jadłam i jadłam i nie mogłam
        skończyć potem poszłam do łazienki z wiadomymi intencjami ale cała akcja się
        nie powiodła mimo moich szczerych chęci nic z tego nie potrafię się zmusić po
        czym zaczęła płakać strasznie wyłam z rozpaczy ,byłam załamana tym że nie mogę
        się zmusić do wymiotów bolała mnie gardło, a potem zaczęłam się zastanawiać
        nad swoim życiem jakie ono jest beznadziejnie jak źle układa mi się w szkole w
        pracy z rodzicami a na dodatek jestem sama i nie potrafię nudzę się ludźmi to
        jest okropne ranie w ten sposób siebie a przede wszystkim ich. NIE POTRAFIE
        SOBIE E SOBA PORADZIĆ NIE MAM Z KIM POROZMAWIAĆ POTRZEBUJE KOGOŚ KTO MNIE
        ZROZUMIE KTO NIE PRZECHODZIŁ TEGO CO JA NIE ZROZUMIE MNIE DLATEGO WYŻALAM SIĘ
        NA FORUM...
        • Gość: zaasia Re: leki hamujące apetyt IP: *.heh.Uni-Osnabrueck.DE 04.06.04, 00:57
          wiesz co? to nie jest jeszcze tak zle. ja tez kiedys probowalam wymiotowac, ale
          jakos nie moglam, wiec stalam sie expertka od srodkow przeczyszczajacych
          (rowniez nie polacem) Pamietam, ze wtedy bylam wsciekla, ze nie moge
          zwymiotowac tego co zjadlam, ale teraz jestem wdzieczna, bo z tabeltek udalo mi
          sie przejsc na zielona herbatke, a jak bym zygala, to jestem pewna, ze nie
          udaloby mi sie tak latwo odzwyczic... czesto czytam forum, i identyfikuje sie z
          autorkami postow, bo tez potrafie jesc, jesc, jesc... tylko nie wymiotuje, wiec
          zasypiam, wastaj ei daalej jem, i tyje, gorzej wygladam, wiec jestem
          nieszczesliwa, jem, idt. czasem przychodzi moment, kiedy mam do siebie taka
          odraze, ze nie patrze w lustro. pozniej zbieram sie w sobie, i przez miesiac,
          dwa codziennie plywam lub biegam, ale jedno bardzo negatywne zdarzenie, i...
          znasz to prawda? jeszcze gdzies po drodze gubia sie znajomi, ktorch unikam,
          nauka zanika, zyce sie sypie...
          ale jest tez dobra nowina: im wiecej sportu, tym lepiej, bo nawet jesli znwo
          sie najem, to szybciej powrocic do cwiczen, jesli juz mam miesnie, swioe
          ulubilne cwiczenia, karnet na basen... ataki sa zadsze, a swiadomosc, ze
          poradzilam sobie (moze na razie na chwilke, ale chwilki sa coraz dluzsze)
          dodaje skrzydel.
          To fakt, oni nie rozumieja, nawet jak w detalach opowiesz, jak to jest.
          Absurdem jest, ze nie dosc ze musisz sie zdobyc na przyznanie sie (to jest
          upokarzajace, dla mnie przynajmniej) to jeszcze bitwa, zeby Ci uwierzyli ze to
          powazna sprawa. "no to po prostu nie jedz, w czym problem..." eh, szkoda slow..
          Co jest bardzo wazne, to to , ze musisz sobie powiedizec, ze mimo ze sie
          najadlas jak mops, ta jedna czekolada nie zrobi Cie o 3 kilo grubsza, wiec to
          nie jest powod, aby dalej jesc, "bo i tak juz przytylam, teraz to juz nie ma
          znaczenia"...
          ciesz sie, ze nie wymiotujesz, bo to uzaleznia, upokaza, i nie wychodzi na
          dobre. Organizm sie broni, pomoz mu. I jests juz dzielna bo szukasz pomocy,
          zauwazylas problem:) to swietnie, ze na poczatku tego wszystkiego, a nie jako
          bulimiczka. Badz spokojna, dasz rade, i ... jak cos to pisz:)
          pozdro
          • Gość: Oliweczka Re: leki hamujące apetyt IP: 157.25.164.* 04.06.04, 07:22
            Właśnie wstałam i czuje się okropnie. Wczoraj przeżyłam prawdziwe złamanie
            nerwowe snułam się po kątach i płakałam jadłam i płakałam. Czuje dziś olbrzymią
            odrażę w stosunku do siebie jestem gruba i brzydka , mam świadomość że cały
            świat że moje życie wymyka mi się z pod kontroli ale nad tym nie panuje. Jestem
            osobą która musi mieć zajęcie w którym jest naprawdę dobra musze mieć cos
            takiego, ale ostatnio wszystko czego dotknę ...
            Jeszcze rok temu trenowałam wyczynowo koszykówkę, codziennie miałam treningi i
            szło mi bardzo dobrze byłam jedną z najlepszych reprezentacja województwa ,
            prawie kadra polski, grałam w drużynie ligowej , byłam z siebie taka dumna że
            dążę do celu i potrafię wytrwać kosztowało mnie to trochę nie miałam zbyt wielu
            znajomych, ale uznałam że taka jest cena, zapomniałam o szkole rewelacje
            średnia 5.3, i z rodzicami było nawet dobrze...
            A TERAZ JEST OKROPNIE ZREZYGNOWAŁAM Z KOSZA BO ZNALAZŁAM SOBIE NOWE ZAJĄCIE
            KOSZTOWAŁO MNIE TO TROCHE NIE POTRAFIŁAM TAK JATWO ZREZYGNOWAĆ Z CZEGOS CO TAK
            KOCHAŁAM I CO BYŁO DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE W ŻYCIU. Dostałam nową możliwość ktoś
            gdzieś mnie wypatrzył i zostałam modelką byłam wtedy szczupła , trenowałam
            bardzo intensywnie codziennie więc nie zważałam uwagi na to co jem , i tak to
            spalałam, ale nie obżerałam się.
            Ale modelki nie są szczupłe są chude zmierzyli mnie i powiedzieli że powinnam
            troszkę schudnąć, nowa pasja zależało mi strasznie i schudłam ważyłam 54kg przy
            wzroście 178cm, moja waga przed 57-58kg , odchudzając się pierwszy raz nie
            wiedziałam za wiele o dietach więc zrobiłam sobie głodówkę, było pięknie ale
            potem organizm był już tak zmęczony że domagał się jedzenia i zaczęłam jeść...
            Nie potrafiłam przestać a teraz ważę 64kg i musze schudnąć jeśli chce wyjechać
            zagranice a chce
            O TO MOJA HISTORIA PAKOWANIA SIĘ W BAGNO, MAM NADZIEJE ŻE NIE JEST JESZCZE DLA
            MNIE ZA PÓŹNIO
            Przez środki przeczyszczające też przechodziłam i również nie polecam, tussi
            tragedia strasznie waliła mi po nim serducho, szukam czegoś homeopatycznego
            • iiifa Re: leki hamujące apetyt 04.06.04, 11:10
              Oliweczko, czytając Twojego posta - to jakbym siebie widziała.
              Jesteś zapewne ładną dziewczyną i nikt do okoła nawet nie pomyśli, że masz
              takie problemy i że strasznie to przeżywasz.
              Wszyscy do okoła mnie mówią ze jestem ładna, szczupła itd. Jak wspominam o
              odchudzaniu to wszyscy się złoszczą że gadam głupoty..
              Jakieś 4 lata temu odkryłam moc wymiotowania - schudłam dużo z 59 kg do 53 kg
              (przy wzroście 178). Z tym, że wtedy rano jadłam jakąś kanapeczkę po południu
              obiad. Obiad zwykle zwymiotowałam i następnym posiłkiem znów była kanapeczka
              ranka następnego. Z tego co mówili moi znajomi brzydko i za chudo wyglądałam
              więc przyszłam po rozum do głowy i stwierdziłam, że tak nie można. Jednak nie
              było tak łatwo. Nie mogłam zrezygnować z wymiotowania (bo przecież to dawało mi
              gwarancję ze nie przytyje) z tym ze jadłam, jadłam, wymiotowałam i znów jadłam
              i wymiotowałam, aż w końcu zmęczona tymi zabiegami szłam spać. Męczy mnie to do
              dziś z tym, ze już żadziej (ostatni raz wczoraj wieczorem :(). Moja waga od 2
              lat jest stała - ważę średnio 59 - 61 kg. i zastanawiam sie czy kiedyś będę
              normalnie myśleć i jeść.
              Odnośnie leków hamujących łaknienie - wg. mnie to psychika. Próbowałam chromu
              organicznego i nic, bioslanku - też nic. To nie działa!!
              Może ten post powinien znaleźć się w problemie na temat bulimii, ale jak już
              zaczęłam pisać to napisałam.
              Przestrzegam przed wymiotowaniem i pozdrawiam was wszystkie.
              • Gość: Oliweczka Re: leki hamujące apetyt IP: 157.25.164.* 04.06.04, 21:27
                właśnie się załamałam i pewnie wiesz co teraz robię, przez łzy wciskam w siebie
                lody batoniki po czym kotlet schabowy kiełbasa szynka z sosem czekolada a teraz
                jest mi strasznie nie dobrze boli mnie brzuch, i czuje się jeszcze gorzej niż
                przed napadem. Wczoraj zmarł tata mojego przyjaciela a dziś się o tym
                dowiedziałam, a do tego szkoła i kolejna kłótnia z rodzicami
                NIE DAJE RADY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • olla5 Re: leki hamujące apetyt 08.06.04, 00:30
              przestan tak nie mozna zadne leki ci nie pomoga sama musisz uwiezyc ze
              schudniesz i mniej jesc!!!!!!!!! a nie faszerowac sie jakims gownem!!!!!!! to
              nic nie da pomoze na chwile a potem pozostanie .......straszna choroba
              psychiczna dobrze radze przemyslcie tgo czy warto?????????
      • Gość: Inna dwa razy Np slinea IP: *.rtk.net.pl 06.06.04, 22:27
        slinea kosztuje ok 50 zl zazywam ja od 2 tygodni i jem normalnie;)
        slodycze tez....ale rzeczywsicie zjem kanapke i mam dosc,czuje sie syta.
        Wczesniej bylam bulimiczka,pisalam wielokrotnie na tym forum ,oj wieloktornie.
        Rwalam wlosy z glowy zeby przestac sie obzerac i wyjsc z tego.
        Juz mialam umowiona wizyte u psychologa ale swierdzilam ze spbie sama poradze.
        I zaczelam wychodzic powoli na prosta,jak?
        Powiedzialam o tym przyjaciolce, zaczelysmy codziennie biegac,i cwiczyc.
        Teraz jest mi zle jak nie pocwicze,nie potancze,przynajmniej raz dziennie.
        Ale jadlam normalnie. Wszystko na co mialam ochote.No i na pewnej imprezie
        zapalilam papierosa no i teraz zamiast jesc to pale - bulimie wyparl nast
        nalog; tzn jem normalnie ale tez pale.
        cos za cos,ale juz nie ciesze sie na widok jedzenia,zakupy robie rzadko i moge
        zapelnic cala lodowke a i tak nie zjem tego od razu.
        Ale przede wszystkim nalog sport mnie wyleczyl.Na pocztaku bylo ciezko;
        ale wiedzialam jak przebiegne troche i jak zjem ciasto wiecej to sie nic nie
        stanie. Dalej czasem zjem za duzo - le sport mi to rekompensuje.
        Bylam chora i daj mi Boze powrot do normalnosci - teraz nie sni mi sie jedzenie
        a papierosy.Dziekuje za uwage.
    • filipinka31 Re: leki hamujące apetyt 17.07.04, 17:54
      Jest lek pomagający przejść bezboleśnie pierwszy etap odchudzania to Adiepex.
      Pamiętaj!Żaden lek nie zastąpi ci diety - tu polecam Montignaca, którego
      książki znajdziesz w każdej księgarni i do tego masę info w necie(
      montignac.miniportal.pl/forum/ ), sportu i picia płynów ( chodzi tu o
      spożywanie duuuuzej ilości wody która wymywa toksyny z organizmu ) Lek który
      sprzedaję jest pomocny w wyrobieniu dobrych nawyków - zastępuje nam silną
      wolę której nam z regóły na poczatku brak. Ogranicza apetyt, zmniejsza
      rozciągnięty żołądek. Dodaje nam energii do ćwiczeń, spala tłuszcz, ale tylko
      w ruchu.

      Ceny:

      kuracja jednomiesięczna - 90 zł
      kuracja dwumiesięczna - 170 zł
      kuracja trzymiesięczna - 250 zł

      Do przesyłek dołaczam ulotkę w języku polskim i 10 zł kosztów nadania. Do
      ostatniej kuracji nadanie jest gratis.

      Najzdrowiej jest chudnąć wolno!!!

      Po więcej informacji piszcie: filipinka31@op.pl


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka