Dodaj do ulubionych

odbiło się na seksie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 03:48
Jestem z gościem sporo latek. Bardzo się kochamy. Wiedział o mojej b., ale
udał mi się utwierdzić go w przekonaniu, że to już totalna przeszłość. Poza
tą sferą nie mam przed nim żadnych tajemnic. Jest jeden problem, zabrnęłam w
to zdecydownie za dalego (choruję od prawie 10-ciu lat-z różną
intensywnością). Odbiło się to na szerokim echem na moim życiu erotycznym.
Nie potrafię cieszyć się seksem, bo nie nawidzę swojego ciała. Kiedy mój
chlopak je pieści , mam wrażenie, że on nie może tego robić z czystego
pożądania i miłości. Bo nie mogę zrozumieć, że kogoś mogą podniecać wałki
tłuszczu na brzuchu, bądź czuć satysfakcję z dotyku celulitu na moich
udach...wiem to kompletnie chore...Zwłaszcza, że w przypływach trzeźwości
umysłu swierdzam, że 58 kg na 170cm to jeszcze nie koniec świata. Szkoda
tylko, że nie miewam takich przebłysków w trakcie...Już nawet nie pamiętam
kiedy miałam ostatni orgazm...I nawet nie wiem do jakiego specjalisty mam się
udać. Seksuologa?Psychiatry?... A może po prostu powinni mnie zamknąć...Czy
wam też się tak poj...w tych waszych główkach?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ninia Re: odbiło się na seksie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 10:49
      Mam ten sam problem. Jestem bulimiczką od 8 lat, odbyłam terapię i radzę sobie
      całkiem dobrze z napadami, tzn. są bardzp rzadkie. Seks nie sprawia mi zadnej
      przyjemności i staram sie go unikać. Jednak mój narzeczony jest odmiennego
      zdania, on uwielbia seks. Zwalam winę na stres, na pracę, której nienawidzę i
      wieczne zmęczenie. Mam ogromne wyrzuty sumienia, bo kocham go nad życie.
      Ostanio namawia mnie na wspólną wizytę u seksuologa, ale cholernie się wstydzę.
      • Gość: mika.lip Re: odbiło się na seksie... IP: 212.191.133.* 26.10.04, 20:19
        ja tez mam niestety ten sam problem,bardzo kocham mojego meża,jesteśmy ze sąbą
        7 lat,ale nienawidze swojego ciała więc nie moge sobie wyobrazić jak on może
        się podniecić na mój widok.Nie unikam seksu,tylko udaje ze sprawia mi
        przyjemność,a tak naprawde sprawia tylko wtedy jak jestem na kolejnej głodówce
    • Gość: kermit Re: odbiło się na seksie... IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 26.10.04, 22:21
      Mam dokładnie ten sam problem.byłam anorektyczką.ale z tego wyszłam,jednak nie
      wiem czy w kierunku pełnej bulimii,bo ataki wilczego głodu były,ale nie
      wymiotowałam, nie potrafię.ciągle za to jestem na dietach ale stopień
      znienawidzenia własnego ciała u mnie jest przerażający.przytyłam w sumie 15
      (!!!!!!)kg od czasów największej intensywności choroby.czuję sie jak obleśna
      świnia, sama na siebie nie moge patrzec w lustrze, a co dopiero pozwolić ,by
      widział to on. I tak jak Tobie,mnie wydaje się ,że to niemożliwe by on mnie
      pożądał, bo jak faceta przy zdrowych zmysłach może podniecać takie monstrum jak
      ja(fałdy ,celulit ). A więc unikam seksu jak mogę ,a jak już do tego dojdzie to
      jedyne o czym myślę to to jaka jestem gruba i jak mi wstyd.No to mam setki
      wymówek ,by sobie tego oszczędzić(a jemu mojego widoku).Mam tego wszystkiego
      dość, tego jedzeniowego pokręcenia.
    • Gość: Mumia Re: odbiło się na seksie... IP: *.cn.net.pl / *.cn.net.pl 27.10.04, 11:04
      czesc Dziewczyny,takich jak my jest napewno wiele,ciągłe mysli czy zostanę
      zaraz dotchnięta w okrągłą pupę czy pofałdowany brzuszek i do tego ciągłe
      okrywanie się kołdrą.teraz waze 50kg przy 164,wiem,ze teoretycznie to jest
      dobrze(dla zdrowych) my jednak myslimy inaczej,nie moge wam napisać konkretnej
      rady,ALE MAM NADZIEJE,ZE KIEDYS KTOS WYMYSLI LEK NA TĄ CHOLERNĄ CHOROBE!!
      bądzcie silne,pozdrawiam pa
      • mestrom Re: odbiło się na seksie... 26.01.05, 07:52
        Ja mam tylko pytanie czy mozna to zmienic i jak. Mam identycznie ale kcialabym
        sie tego pozbyc. Czy ktorejs sie udalo?
        • wodnik73 Re: odbiło się na seksie... 26.01.05, 08:31
          Powiedziałam mojemu chłopakowi (napisałam do niego list)że seks nie sprawia mi
          przyjemności, że nie jestem zadowolona ze swego ciała, że się go wstydzę. On mi
          na to, że wszystkie moje dylematy, to wytwór mojej chorej wyobraźni i że
          stwarzam sztuczne problemy....
          Znam naprawdę wiele dziewczyn, którym seks sprawia wiele przyjemności i
          satysfakcji, a które ani nie są piękne, ani szczupłe, mają nadwagę, celulit....

          Co trzeba przestawić w swojej głowie, żebyśmy tez mogły cieszyć się seksem??
          tego nie wiem.

          Jak tak czytam wypowiedzi dziewczyn w różnych wątkach, tu na forum, , to
          dochodze do wniosku, że przy Was to ja klucha jestem, normalnie monstrum !!!!
          Mam 166 cm i ważę UWAGA 59 kg ! I tak do szczęscia to bym chciała zgubić tylko
          (serio!!!!) 4-5 kg....

          pozdrawiam
          • 30stka Re: odbiło się na seksie... 26.01.05, 09:32
            Ja też myślę, że przyczyną tych wszystkich problemów jest negatywne
            postrzeganie własnego ciała. Zastanawiam się jednak, czy te z Was, które
            unikają kontaktu z facetem nie odczuwają jednak jakiegoś pociągu płciowego jak
            są blisko gościa??? Takiego normalnego "fizjologicznego"? Przez to, że tak się
            postrzegacie, pozbawiacie się naprawdę fantastycznych metod terapeutycznych
            (śmiejcie się!!). Może spróbujcie powiedzieć facetowi jaki rodzaj dotyku Wam
            odpowiada, albo spytajcie wprost, "czy nie przeszkadzają Ci moje grube uda?" I
            dlaczego zaraz sobie wmawiacie, że odpowiedź będzie kłamstwem? Zgadzam się z
            poprzednią wypowiedzią, że nie jest dla faceta najważniejsze czy chuda, czy
            gruba (choć oczywiście mogą mieć swoje preferencje), ale najważniejsze ile
            przyjemności może dać im z seksu kobieta... Może ja mam szczęście, ale np. mój
            mąż dosłownie szalał za mną, gdy byłam w ciąży i siłą rzeczy zaokrągliły mi się
            kształty. Zresztą ja się sobie wtedy też podobałam - miałam ładne piersi,
            kawałek "dupeczki". A teraz po karmieniu, to moje piersi wyglądają żałośnie.
            Jednak my razem z "moim starym" robimy sobie żarty z tego (no bo i tak nie
            jestem w stanie ich zmienić, chyba, że przez operację plastyczną, ale jeszcze
            mi tak nie odbiło). No a jeśli miałabym z tego powodu rezygnować z seksu, to
            już bym zaczynała mieć jakieś objawy depresji. Prawdopodobnie więc, fakt iż nie
            czerpiecie z seksu przyjemności jest dla Was kolejnym powodem do złego
            samopoczucia - największego przyjaciela bulimii - i znowu koło się zamyka.
            Myślę, że silne zaangażowanie w proces wychodzenia z bulimii, tysiąc zajęć
            (żeby nie myśleć o głupotach) i pęd do życia, do tego żeby czerpać jeszcze z
            tego co nam zostało (tak wiele już straciłyśmy) może pomóc zapomnieć o takich
            błachostkach jak cellulit. Zresztą niektórzy faceci też go mają i co z tego?
            Pozdrawiam wszystkich, Magda
            • 30stka Re: odbiło się na seksie... 26.01.05, 11:50
              Przepraszam, ta wypowiedź powinna być umieszczona po wypowiedzi
              osoby "zaakceptujsiebie". Pozdrawiam, Magda
    • zaakceptujsiebie Re: odbiło się na seksie... 26.01.05, 08:34
      kochane
      przezywalam to samo w mniejszej intensywnosci
      Pomyslcie przez moment. skoro wasi faceci dążą do zblizenia to przeciez nie sa
      masochistami.Pragna was i sprawia im to ogromna przyjemnosc kiedy moga was
      podotykac.
      Powiem Wam co mi pomoglo.
      Kochalam sie z żonatym facetem.Jego zona jest super laska bardzo szczupłą i
      naprawde atrakcyjna. Wiem ze ja kocha . On tez nalezy do szczuplych i raczej
      przystojnych.
      Mówił do mnie pieszczotliwie grubasku, czasem zartowal i ze mnie ze jestem
      papusna i z siebie ze jest za chudy. Seks byl cudowny. Pragnal mnie nie musial
      przeciez ze mna sie kochac, zabiegal o mnie. To mnie wyleczylo. nie jestem
      gruba 64 kg/167cm, ale to i tak duzo wiecej od was zapewne. nie jestem tez
      super szczupla superlaska. Wiecie co facetow najbardziej pociaga? Zaangazowanie
      kobiety,jej entuzjazm i radosc z seksu. Naprawde . Dajcie im to i same cieszcie
      sie z tego. Życze wam tego z calych sil. I moze porozmawiajcie ze swoim
      facetem. Kiedy was dodtyka polozcie dlon na jego czlonku i poczujecie jak
      rosnie jak nabrzmiewa wlasnie dzieki temu ze jestescie obok.
      Faceci sa egoistami nie zmuszaliby sie do seksu z wami gdyby uwazali was za
      maszkary zapewniam
      pokochajcie siebie!!!
      • mestrom Re: odbiło się na seksie... 26.01.05, 17:04
        Twoje myslenie mi sie podoba. az mam ochote osobiscie sprawdzic czy to dziala.:)
    • qmc Re: odbiło się na seksie... 26.01.05, 14:29
      Olu, jestes szczupla. Rany... uwierz w to (chyba wiec najpier psycholog -
      psychiatra nie jest konieczny...) Mezczyzni nie widza celulitu - chyba, ze im
      palcem pokazesz i powiesz, ze to zle.
    • tina25 Re: odbiło się na seksie... 28.01.05, 08:03
      u mnie jest podobnie, probowalam rozmow z psychologiem i z seksuologiem, ale nie
      przynioslo zadnych efektow. Wiem ze trzeba o tym rozmawiac, ale ja jakos wole
      myslec ze nie mam problemu, ze jest ze mna wszystko w porzadku. Jesli znajdziesz
      jakies rozwiazanie to prosze napisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka