niobe5
23.02.05, 23:48
Sen nr 1
Jestem w domu u rodzicow. W szafce w kuchni znajduje pelne talerze slodyczy,
glownie ptysie, napoleonki i inne ciastka z kremem. Zaczyna sie atak. Jem to
wszyskto i nagle okazuje sie, ze te wszystkie ciastka sa potwornie slone. Nie
wiem co robic - jesc dalej czy przestac? Jem - lepsze to niz nic.
(budze sie zlana potem bo sen ten mialam podczas "czystych" dni)
Sen nr 2
Mam zepsute, brazowe zeby/ kilka zebow wypadlo mi i nie wiem co robic.
Sen nr 3
Jestem w ciazy. Jestem baaardzo szczesliwa. Dotykam i glaszcze sie po duzym
brzuszku. Nagle okazuje sie, ze ten duzy brzuch to nie z powodu ciazy, ale
przejedzenia podczas ataku. Zdaje sobie sprawe, ze nie jestem w ciazy, a na
dodatek zawartosc brzucha bede musiala zwymiotowac.
Sen nr 4
Na dywanie w mieszkaniu rodzicow znajduje biale plany. Tlumacze wszystkim, ze
rozsypal mi sie wybielacz i modle sie, zeby nie zorientowali sie, ze to ja
zwymiotowalam na ten dywan i moje kwasy zoladkowe wypalily te dziury/biele
plamy.
Sen nr 5 (najgorszy)
Wymiotuje do reklamowki i nie wiem pozniej co z nia zrobic. Chodze z nia po
obcych ulicach i budynkach. Wkoncu postanawiam zostawic ja w publicznej
toalecie za kiblem. Chowajac ja zdaje sobie sprawe, ze to co jest w tej
reklamowce, to nie rzygi (sorki), ale porabane cialo jakiegos czlowieka. Jest
w niej pelno miesa, krwi, widze kawalek porabanaj glowy. Przez reszte snu
chodze dalej tymi obcymi (i pustymi) ulicami przerazona, ze policja odkryje,
ze ja jestem sprawczynia tej zbrodni.
Okropne!!!