03.03.05, 16:59
chciałam Wam dziewczyny podziękować za odzew na mojego ostatniego, bądź co bądź desperackiego posta.
od tamtej pory prawie nie wymiotowalam,ale nie wiem czy to jest powod do dumy bo w koncu b. to choroba duszy:(. a z nastrojem to u mnie fatalnie. jestem taka obojetna na wszystko, nie mnie nie rusza, a wszystko drażni. ranię moich najbliższych- cholernie. boję się, że stracę mojego ukochanego, ale nie chcę udawać, że wszystko jest ok tylko po to aby go zatrzymać przy sobie. właśnie się z nim pokłociłam. płaczę i piszę tego posta. koljeny wieczór spędzę sama w domu przy kompie. boję się kolejnego ataku, a tak ogólnie rzecz biorac to boję się wszystkiego. depresja wiosenna?
Obserwuj wątek
    • wodnik73 Re: ranię 03.03.05, 17:23
      Hej Dziulka :) ach, ta przedwiosenna depresja... nam wszystkim przydałoby sie
      teraz trochę słońca, bo jego brak źle wpływa na nasze ciało i duszę. A ta nasza
      biedna schorowana duszyczka tak bardzo potrzebuje ciepła. Czekamy, że rodzice,
      chłopak czy przyjaciółka będą dla nas takim cieplutkim słoneczkiem. Jak ciężko
      ogrzac się samej..wiem to doskonale.
      Dziulka a gdzie Twoje postanowienie, żeby poszukac pomocy ???

      Sama napisałaś: "zdrowie najważniejsze i żeby życ normalnie trzeba walczyć. bo
      co mi przyjdzie z sukcesów 'naukowych' kiedy jedynym powiernikiem będzie sedes?"

      No i chyba nie siedzisz sama w domu...nie widzisz?? Siedzisz ze sobą, z osobą,
      z która czy chcesz czy nie bedziesz do końca swego życia. Więc dobrze by było
      właśnie z TĄ osobą w końcu się dogadac i polubic i zaprzyjaźnic :)
      Pozdrawiam :)

      • dziulka86 Re: ranię 03.03.05, 17:54
        Dziękuję Wodnik:) takie słowa w takich chwilach dużo znaczą.
        tak, to są moje słowa- a wydają mi się takie odległe. będę szukać pomocy i ja znajdę i 'jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie'. na razie biorę Deprim- może pomoże:).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka