dziulka86
03.03.05, 16:59
chciałam Wam dziewczyny podziękować za odzew na mojego ostatniego, bądź co bądź desperackiego posta.
od tamtej pory prawie nie wymiotowalam,ale nie wiem czy to jest powod do dumy bo w koncu b. to choroba duszy:(. a z nastrojem to u mnie fatalnie. jestem taka obojetna na wszystko, nie mnie nie rusza, a wszystko drażni. ranię moich najbliższych- cholernie. boję się, że stracę mojego ukochanego, ale nie chcę udawać, że wszystko jest ok tylko po to aby go zatrzymać przy sobie. właśnie się z nim pokłociłam. płaczę i piszę tego posta. koljeny wieczór spędzę sama w domu przy kompie. boję się kolejnego ataku, a tak ogólnie rzecz biorac to boję się wszystkiego. depresja wiosenna?