kamila823
27.04.05, 09:03
Całkowicie zawaliłam maturę ustną z angielskiego... A miałam iść na
filologię. Depresja! Stres mnie zjadł, nie mogłam sobie przypomnieć
najprostszych słówek. Tylu ludzi zawiodłam :( Porażka. Wygląda na to, że już
nigdy nie wyniosę się z tej dziury w jakiej mieszkam i w związku z tym nigdy
nie znajdę pomocy... Jak tu do lodówki nie iść??!