Dodaj do ulubionych

na początek...

29.04.05, 21:32
Może zacznę od tego,że jestem tu pierwszy raz...i zupełnie przypadkiem
znalazłam to forum.Szukałam forum na temat palenia- a raczej rzucania
palenia, bo taki mam plan na ten długi weekend...Palenie to jeden z wielu
moich nałogów:/ Nienajważniejszy...rzecz jasna. Nieprzypadkowo bowiem piszę
akurat tu...

Mam 22 lata (no będę tyle miec za niecałe 3 m-ce:)) i od 6 lat choruje na..w
zasadzie to -ZABURZENIA ODŻYWANIA.Najpierw była anoreksja,ale był to tak
krótki epizod ,że nawet nie wiedziałam że pojawiły sie u mnie typowe objawy
tej choroby. Potem poszłam w "druga stronę"- czyli bulimia, choc nie była to
taka typowa bulimia nervosa...Z czym słowo bulimia kojarzy się przeciętnemu
zjadaczowi chleba,każdy tu chyba wie...(a jak nie to podpowiadam-
wymioty...:)).no więc u mnei wymioty owszem pojawiały się(i nadal
okazjonalnie pojawiają),jednak nigdy sama ich nei prowokowałam. Ilości
pochłoniętego jedzenia, były tak duże że po prostu działo się to (torsje)
samoistnie...Wtedy raczej stosowałam takie "błedne koło", które polegało na
tym,że przez parę dni byłam na "diecie" a nastepnych kilka(lub kilkanaście)
się obżerałam, nie mając nad tym kontroli...No i tak moje życie dzieliło sie
na te dobre i złe dni. W zasadzie tak jest do dziś,choc z tą różnicą,że
jestem starsza, i wiele wiecej wiem o tej chorobie, o sobie...Byłam na kilku
terapiach, w sumie to lęczę się od 4 lat...ale niestety nadal jestem chora:(
Oczywiscie cały czas walczę, choć momentami sił już brak...Ale najgorsze mam
już za sobą(tak mi się wydaje)...Eh, tyle rzeczy bym chciała napisać
(odnośnie mojej choroby i mojego stosunku do niej, o moich
terapiach...itd),ale nie chcę tu nikogo zanudzać...Mam jednak nadzieję,że
może kiedyś (bo planuje tu zaglądać) bedę miala okazję podzielic sie z Wami
moimi doswiadczeniami i przemysleniami na temat tej wstretnej choroby...Bo
mimo wszystko jestem BULIMICZKĄ choć pogodzić sie z tym jest mi trudno...

Przeczytałam parę postów przed napisaniem powyzszego...i zauwazyłam że jest
tu trochę osób, które chyba tak samo jak ja potrzebują wsparcia....
Dziewczyny jestem z Wami!!!i wszystkie chore,leczące się, walczące i te które
już straciły nadzieję-serdecznie pozdrawiam:))
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka