Dodaj do ulubionych

spuchnięta szczęka u psa

17.07.05, 16:47
Jutro wybieram się z nią do weterynarza, ale już dziś chciałabym jej pomóc, a
przede wszystkim nie zaszkodzić.
Od kilku dni (3-4) źle się czuje (ma już 5 lat, to suczka, mieszaniec, około
10 kg). Myśleliśmy, że to wina przerażających upałów, nie dała się dotknąć,
piszczała, gdy głaskaliśmy ją w okolicy ucha, szczęki. Teraz w tym miejscu
jest niesamowicie spuchnięta. Opuchlizna pokazała się nagle, dziś w nocy.
Mało je, ma problem z przełykaniem, dziś jadła tylko ulubiony pokruszony
serek, bo na nic nie ma ochoty. Mało też pije. Daliśmy jej rozpuszczone wapno.
Bardzo proszę o pomoc.
Będę wdzięczna za wszelką pomoc.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • avasawaszkiewicz Re: spuchnięta szczęka u psa 17.07.05, 21:55
      Podejrzewam, że niewiele bez wizyty jesteście w stanie jej pomóc to może być
      wiele rzeczy.
      Być może nadziała się na coś - ma skaleczenie??? Być może rzeczywiście coś ją
      ugryzło co moim zdaniem jest mniej prawdopodobne. A czy owa opuchlizna to może
      być ropa? Przyczyna może znajdować się w pyszczku psiaka - ropień lub w
      zatokach. A może owe powiększenie to węzeł chłonny tak zancznie powiększony,
      utrudniający połykanie i oddychanie? Przez internet niewiele Wam pomogę.
      Zapewnijcie psiakowi spokój i nie przemęczajcie jej - być moze ma gorączkę więc
      najlepiej aby odpoczywała.
      Owszem nie może jeść bo ją boli. Starajcie się jej jednak podawać zmielone
      mięsko czy starty nasiąknięty wodą suchy pokarm o ile bedzie zainteresowana.
      3mam kciuki za jutrzejszą wizytę !!! - ava
      • macgajwerka Re: spuchnięta szczęka u psa 17.07.05, 22:24
        Dziękuję bardzo:)
        Nie sądzę, żeby było to skaleczenie, nie wychodziła od kilku dni na podwórku,
        była osowiała, tylko spała i jadła. Podejrzewam, że to węzeł chłonny.
        Jeszcze raz dziękuję za pomoc:)
        Ps. Jest już chyba lepiej, zjadła kolację i była na krótkim spacerze.
        Praktycznie wszystko jest w porządku, tylko jest spuchnięta.
        • macgajwerka Re: spuchnięta szczęka u psa 18.07.05, 10:36
          Heh, już po wizycie domowej:)
          Dostała zastrzyk, drugi w środę już mamy zrobić sami. Węzeł chłonny
          powiększony, doktor podejrzewa jakąś infekcję, stąd antybiotyk. Ma lekką
          temperaturę, w opuchliźnie widać ropę, rana brzydko pachnie. Ale psiunia czuje
          się już dużo lepiej, obszczekała weterynarza:), zjadła duże sniadanie, była na
          dłuższym spacerze. Teraz jest lekko obrażona za zastrzyki, mam nadzieję, że
          równie szybko zapomni jak wyzdrowieje:)
          Mocno trzymam kciuki za zdrowie naszej psiuni:)
          Pozdrawiam i dziękuję za pomoc:)
          Ps. Szkoda tylko, że lekarz nie podał źródła zakażenia...
          • macgajwerka Re: spuchnięta szczęka u psa 18.07.05, 10:52
            Jednak podał, a mi to umsknęło:)
            Prawdopodobnie "infekcja" to wina zalęgnięcia się bakterii, może wskutek
            wysokiej temperatury, może zjadła coś nieopowiedniego. Leki powinny pomóc i
            wszystko ma być w porządku za 3-4 dni:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka