Dodaj do ulubionych

problem z zebami:(((

28.12.05, 23:21
jakich witamin czy minerałow potrzeba zebom do zdrowia? moje-podobnie jak i w
przypadku innych bulimiczek -zaczynaja slabnac, cofaja sie dziasla....
pomozcie....
Obserwuj wątek
    • mima777 Re: problem z zebami:((( 29.12.05, 09:46
      w czewrwcu br. odprysnelo mi szkliwo na jedynce! malo tego, przez 4 m-ce (od
      listopada 2004 do lutego 2005) zeby mialam leczone kanalowo. i wyleciala (takze
      w czerwcu) plomba! przestraszylam sie. poszlam do stomatologa, znowu wlozyl
      plombe (bylo mi wstyd, przeciez nie jest glupi...), zakleil dziure na jedynce.
      nie przestalam jednak wymiotowac... w koncu zeby byly tak nadwrazliwe, ze nie
      moglam zjesc jablka.
      cale szczescie, ze po jednych z tych diabelskich uczt i wymiotowania, dostalam
      silnej trzesawki. nie moglam tego opanowac! zaczelo mi sie krecic w glowie i
      przysieglam Bogu, ze jak nie zemdleje (myslalam, ze schodze...) to przestane
      wymiotowac. rano wstalam... i wc sluzylo mi juz tylko do zalatwiania potrzeb
      fizjologicznych! nie wymiotuje od lipca. problem z zebami jednak pozostal...
      kurcze, z perspektywy czasu, mysle sobie nie bylo warto, tyle pieniedzy teraz
      trzeba stracic, zeby dojsc z nimi do ladu. myje zeby bardzo droga szczoteczka i
      pasta (sensodyne),faktycznie zeby sa mniej wrazliwsze. ale nie oszukujmy sie,
      tylko jedna osoba moze ci pomoc... stomatolog. zacznij zbierac forse!
      • herbacianka1 Re: problem z zebami:((( 03.01.06, 20:35
        hej! pozdrawiam

        wiesz tak czytam o twoim zębowym problemie i postanowiłam napisać...

        choć nie o zębach. chodzi o twoje opamiętanie.

        miałam dokładnie tak samo... bulimia trwała u mnie ponad rok... i cały rok
        codziennie budząc się rano obiecywałam sobie że wczoraj to był ostatni dzień z
        chorobą... były to tylko puste słowa...

        nie potrafiłam ... to było najgorsza... choć tak bardzo chciałam żucić bulę...


        aż pewnego dnia dopadł mnie ból brzucha...jeszcze nigdy brzuch mnie tak nie
        bolał... myślałam że to początek końca....

        wtedy obiecałam Maryji (choć jestem raczej średnią katoliczką) że jak brzuch
        przestanie mnie boleć to POSTARAM SIĘ...BA SKOŃCZĘ Z CHOROBĄ...

        ból minął na drugi dzień... a ja od tamtej pory nie wymiotywałam...

        hihi najlepsze jest to że ów ból dopadł na drugi dzień mojego tatę... syna
        znajomych... Kasię... to była zwykła grypa jelitowa...

        grypa jelitowa... smieszne prawda... a jednak.

    • kalina81 Re: problem z zebami:((( 29.12.05, 09:46
      żebyś nie wiem co brała, to jeśli nie przestaniesz wymiotować, to zmiany będą
      postępować. nie ma antidotum na oblewanie zębów kilka razy dziennie kwasem
      solnym z żołądka.
      • emma_777 Re: problem z zebami:((( 02.01.06, 16:18
        o fuck....
    • ma-ry-sia Re: problem z zebami:((( 02.01.06, 18:04
      Przede wszystkim - przestać wymiotować! (Sama nad tym pracuję póki jest jeszcze
      czas.)

      Ale żeby choć troszkę zapobiegać stanom krytycznym ząbków jeszcze w czasie
      walki z chorobą - istnieje coś takiego jak żel z aminofluorkiem ELMEX-u. Do
      kupienia w aptece za ok. 25 zł. Stosuje się go raz w tygodniu na noc. Powstałą
      pianę dokładnie się wypluwa (ewentualnie lekko (!) wypułkuje wodą) a potem
      idzie się spać.
      • emma_777 Re: problem z zebami:((( 04.01.06, 19:04
        dziekuje...
        • ma-ry-sia Re: problem z zebami:((( 05.01.06, 00:30
          Nie ma za co. :-)

          Ale pamiętaj(my) - to tylko półśrodek!

          Zdrówka życzę! :-)
    • aaasta Re: problem z zebami:((( 04.01.06, 21:51
      to, co mogę Ci poradzić - jeżeli wymiotujesz to ...
      nie myj zębów zaraz po wymiotowaniu, ale poczekaj godzinę/ dwie.
      Gdzieś przeczytałam to jak miałam bulimię i nigdy tego nie robiłam. Zawsze
      czekałam conajmniej 2 godz.
      Podobno to właśnie szkodzi kiedy kwas wciera się w szkliwo szczoteczką i to
      psuje zęby i dziąsła.
      Ja po prostu płukałam zęby płynem do jamy ustnej albo kładłam na palec pastę i
      myłam.

      Po 12 latach (teraz jestem zdrowa) bulimii, gdzie często zwracałam po kilka
      razy dziennie - mam jedynie jedną dziurkę - ale ta to chyba ze starości ;-)
      • aaasta Re: problem z zebami:((( 04.01.06, 21:53
        .... i po zwracaniu dobrze wypłukaj usta wodą (choć to oczywiste).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka