14.02.06, 00:03
Witam w sfeminizowanym świecie bulimiczek , jestem facetem od ok 17-19 lat
rzygam , objadam się kompulsywnie , robie sobie uczty , przesadnie ćwicze
generalnie normalka w tym "zawodzie" , z różnym nasileniem bywało
codziennie teraz raz na 2-3 tygodnie , generalnie ten syf siedzi w głowie ,
ciekaw jestem czy są jeszcze faceci którzy tez to mają czy jestem jednym z
nielicznych męskich bulimików , syf syf syf
Obserwuj wątek
    • mott Re: Facet 14.02.06, 15:01
      ta tak myślałem zero odzewu , k ... sfeminizowana choroba
    • azylek82 Re: Facet 14.02.06, 18:53
      Słuchaj jeżeli chodzi o tę chorobę ona nie wybiera. Dotyka bez względu na płeć.
      Jeżeli chcesz się wyleczyć musisz przejść to samo co wiele osób z tego forum,
      łacznie ze mną. Być może to jest trochę trudny i wstydliwy temat dla facetów.
      Jak długo chorujesz?
      • mott Re: Facet 14.02.06, 20:01
        Witaj a jednak ktoś odpowiedział , żyje sobie z tym g.... jak pisałem ok 17
        lat sporo co , szczerze to już mi coraz bardziej zwisa to wszystko , jedni
        pija , inni ćpaja , pala my się obżeramy , wiem że można przejść terapie są
        grupy wsparcie ( już siebie widzę w kręgu pewnie 10 dziewczyn , chyba bym się
        ze wstydu spalił ), pewnie jest jakiś program 12 kroków , niestety ten syf
        siedzi w gowie i nie jest łatwo z tym wygrać.
        Dzięki za odpowiedz i pozdrawiam. Czy Tobie udało się z tego wyjść ? Ja ciągle
        czytam o dziwczynach chorych na bulimie , anoreksje widać facetów nie ma lub są
        okazami jak ja ?
        • myszka312 Re: Facet 14.02.06, 21:09
          jest faktem,że te zaburzenia częsciej dotykają kobiety niż mężczyzn,ale to zupełnie normalne,np na miażdżycę częsciej chorują mężczyźni itd.
          czy moge zapytac ile masz lat skoro chorujesz od 17 lat?
          ja dopiero od 3,5, od pół roku szukam pomocy,ale za darmo strasznie sie długo czeka,a prywatnie nie mam kasy...więc generalnie stoję w miejscu.
          pozdrawiam!
          • mott Re: Facet 14.02.06, 21:21
            jestem troche po trzydziestce dla niektórych tutaj pewnie stary pryk ;)))
            • azylek82 Re: Facet 15.02.06, 00:30
              Witaj. Mam pytanko czy leczyłeś się już u jakiegoś lekarza? Taka rozmowa z
              psychologiem dużo pomaga, chociaż oczywiście, jak wiem z własnego
              doświadczenia, wszystko i tak będzie zależało od ciebie. Mimo wszystko takie
              wyrzucenie z siebie tego wszystkiego co ukryte gdzieś głęboko przynosi
              psychiczną ulgę. Ja jak zdążyłeś zauważyć walczę, jestem zdeterminowana a forum
              jest swego rodzaju odskocznią. Kiedy przychodzi moment krytyczny siadam do
              kompa i piszę. Na razie pomaga. Ale na jak długo? Próbuj za wszelką cenę wyjść
              z tego "bagna", w którym wszyscy na tym forum tkwimy z własnej winy. :)
              • ja1502 Re: Facet 15.02.06, 09:54
                ktoś powiedzial, ze choroba nie wybiera. owszem, prawda, ale w tym sensie, ze
                my ją wybieramy.
                jesli nie widzisz sie za bardzo na terapii wśród dziewczyn, to dlaczego nie
                zapiszesz sie na indywidualne spotkania.
                nie stawiaj wszystkich na leczenie, bo tak naprawde masz postawić karty na
                siebie. od ciebie zależy, od twojej gotowości zależy, czy wyzdrowiejesz czy
                nie. nikt ci nie pomoze jesli ty nie bedziesz zdeterminowany. to jest w glowie.
                ale nie jest tak , ze zostaje na zawsze. wychodzę z tego i wiem, wierzę, ze z
                glowy mi to zniknie z czasem (już nie wymiotuję od 5 tygodni, jest cięzko, ale
                daję radę i czeka mnie dluga droga).
                pozdrawiam
    • azylek82 Re: Facet 15.02.06, 20:08
      Witaj. Zastanawia mnie dlaczego zacząłeś wymiotować. Napisałeś, że w "tym
      zawodzie to norammlene". Co zatem robisz? Njaważniejsze w twojej sytuacji to
      zgłosić się do psychologa indywidualnie. Przynajmniej się wygadasz - a to
      pomaga ( ja ryczałam jak bóbr ). Reszta zależy tylko od Ciebie. Pozdrowiam
      kobieta bulimiczka :)
    • megris Re: Facet 15.02.06, 20:45
      Mott 17 lat to naprawde sporo.Nigdy nie byłeś n terapii.Nawet nie próbowałes?
      Nawet terapia grupowa czy w szpitalu nie koniecznie musi oznaczać ,że będą tam
      same Dziewczyny..a to chciazby dlatego ,ze w Polsce nie ma raczej
      specjalistycznych szpitali zajmujących sie tylko ED.Raczej terpaia jest
      prowadzona na oddziałach czy w ośrodkach leczenia nerwic czy uzaleznien czy pod
      jeszcze inne "sztandary "podciągnięta.
      Ja byłam na terapi gdzie byli Ludzie z róznymi problemami i róznej płci a ja
      byłam jedyna Anorektyczką .Aleterapia była baardzo profesjonalna.
      Pozdrawiam
      • mott Re: Facet 15.02.06, 21:57
        Dzieki za posty.
        Nie nigdy się nie leczyłem , tz ograniczałem się do czytania jakiś książek czy
        informacji z sieci w sumie mało to dawało.
        Jedyne kroki jakie prawdopodonie podejme to wizyta u psychologa , takie
        wygadanie się mysle że może oczyścić.
        Napewno nie można siebie obwiniać o to choróbsko , już szybciej , życie
        rodzinne , czy te posrane współczesne czasy .
        Dlaczego zacząłem rzygać , mogło to mieć związek ze " zniknięciem " mojej
        matki z życia rodzinnego , nie chce się o tym rozpisywać.
        Czy warto być zdetrminowanym w walce z tą chorobą , sam nie wiem , powiem wam
        że chyha lepiej się podać i dojrzeć do tego że jest się bezsilnym wobec tej
        choroby , a póżniej poprościć POKORNIE Boga o to żeby nam pomógl z tego wyjść ,
        ja nawet nie licze że przestane być bulimikiem ,ale od kiedy "poddałem się " i
        proszę o wsparcie objadam się sporadycznie teraz może 2-3 tygodnie temu , i
        chopciaż mam teraz okazje na małe obżarstawa ( lubimy te uczty co ;) to jakaś
        racjonalna siła pomaga mi na różne sposoby , nie chcę was tu nawracać na siłe
        ale mi to pomaga.
        pozdrawiam
        faceto bulimiko ;)

        • azylek82 Re: Facet 15.02.06, 22:08
          Determinacja jest najważniejsza i chęć wyjścia z tego bagna. I ta racjonalna
          siła, o której piszesz to właśnie to. Ja codziennie patrzę na znajdujący się
          nad moim biurkiem napis "MAM PRAWO BYĆ MNIEJ PERFEKCYJNA" bo moje za wysokie
          wymagania względem samej siebie wpakowały mnie w to wszystko. Ale sama jestem
          sobie winna i tylko ode mnie zależy czy się wyrwę i zacznę normalnie żyć czy
          nie. Masz spory staż, więc zgłoś się do lekarza to pomaga, chociaż nie jest
          gwarancją wyzdrowienia. Dla mnie jutro kolejna runda :)
          • mott Re: Facet 15.02.06, 22:21
            Wiesz co może i detrminacja jest ważna ale mi naprawde ulzyło gdy zrozumiałem
            że jestem bezsilny wobec tej choroby i podałem sie a nie łatwo mi było do tego
            dojść , wiesz męska duma ( co ja nie dam rade )itd.
            Z tymi zbyt wysokimi wymaganiami wobec siebie , tak to prawda , napewno nie
            jestes sama sobie wina , niby gdy ktos choruje na grype jest sam sobie winien
    • awwika Re: Facet 16.02.06, 14:28
      Mam do Ciebie pytanie mott. U nas jest cos takiego, ze na początku swojej
      choroby zasłaniamy się kultem ciała( oglądamy "idealne" zdjecia modelek itp.)
      zanim sobie uświadomimy, ze chodzi o brak kontroli nad jedzeniem. Przepraszam,
      ale to zwykłe zaciekawienie Twoim przypadkiem. Czym Ty się na początku
      zasugerowałes? Bo przeciez nie fasionTV.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka