mavika7
08.04.06, 11:30
anoreksja zniszczyla w moim zyciu wszystko...najpierw stracilam zdrowie - zaik okresu, osteoporoza, wiecznie mi zimno, mam niskie cisnienie...ale to jeszcze bym przezyla...gorzej z moim zyciem intymnym...im dluzej to traw tym mniej mam ochote tan seks, pieszczoty itd...nie mam energii ani checi..moj chlopak ma duzo wieksze potrzeby w tym zakresie i wlasnie uslyszalam ze nie daje mu sie realizowac w roli faceta do konca...rozumiem to...ale czemu on ze mna jest? nie moge juz zniesc tego ze ciagle chodzi przygaszony, smutny ze sie hamuje zeby nie wywierac na mnie jakiegos przymusu...wiem ze marnuje mu zycie ale nie moge odejsc...przeciez sie kochamy! a walczyc tez nie mam sily...chcialabym po prostu przestac istniec...