Dodaj do ulubionych

śmierć czycha za rogiem

25.04.06, 00:27
Właśnie dzisiaj ktos uświadomił mi jak byłam blisko śmierci... Fakt faktem
parę lat temu, ale jednak... poczułam lęk i ulgę... przerażenie nieznajomością
swojego ciała i procesów w nim zachodzących... chodzi o to że czasem może być
już za późno, nawet wtedy gdy waga już przyrosła... ot co jakiś mechanizm
regulacyjny, scislej mówąc mechanizm zwrotny ujemny może w skutek długotrwałej
głodówki zmienić sie w ujemny i nie ma odwwrotu... jest śmierć... idziesz
ulicą jak ta dziewczyna, któej się właśnie poprawiło i wypisali ją chwile temu
ze szpitala i pyk... organizm juz nie moze... zamienia mechanizm ujemny na
dodatni i nie ma ratunku, nikt już nie pomoże... żaden lekarz... zgon... tyle...

Przepraszam za tą bezładną pisaninę. Może odegnam chore myśli... Uff.. Lepiej
mi. Miałam cholerne szczęście. Żyję... i borykam sie dalej, sama ze sobą, ze
swoimi problemami. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • megris Re: śmierć czycha za rogiem 25.04.06, 18:34
      Czesc!
      To prawda śmierć jest realnym cieniem wyniszczenia organizmu.
      Niewiele potrafie zrozumieć z tego "mechanizmu ujemnego zwrotnego".Możesz cos
      wiecej napisac na ten temat?
      Ja też przez chwile uprzytomniłam sobie ,ze nie ma żartów-gdy trafiłam do
      szpitala na "cito'i wszyscy w koło mówili ,ze gdybym przyszła te kilka dni
      później to byłoby juz za późno:-(
      Ale cóź -to potrząsające takie słowa.Mimo to Ana nadal jest ze mną... :-/

      Pozdrawiam
      • smutna_i_coz Re: śmierć czycha za rogiem 26.04.06, 00:05
        Chodzi o mechanizm regulujący np. poziom insuliny i innych takich tam o których
        niewiele juz wiem z racji braku styczności, bo biologię miałam dawno temu...
        słowem jednym chyba układ hormonalny... a wykład skończył się właśnie na tym...
        z resztą kobieta pewnie by i tak nie zagłębiała się w temat, to nie AM... ale
        nic od czegóż są stare podręczniki....

        Chodziło dokładnie o mechanizm sprzężenia zwrotnego dodatniego - czyli np. tego
        pomiędzy przysadką mózgową (gruczołem nadrzędnym) a np. tarczycą (gruczołem
        podległym), i tutaj dzieje się tak że przysadka wydziela hormon tropowy który
        pobudza (mechanizm dodatni) gruczoł podległy (np. tarczycę), który pobudza
        komórki docelowe do wydzielania jakiegoś innego świństwa oraz hamuje (mechanizm
        ujemny) wydzielanie przez przysadkę danego hormonu tropowego. Tak jest jeżeli
        wszystko jest ok.

        Źle dzieje się gdy mechanizm ujemny zastępuje ten dodatni (np. pomiędzy
        przysadką a np. korą nadnerczy) ... i wtedy nie pozostaje nic już jak tylko
        świeczkę zapalić... Tak głębiej jakoś nie mogę wymyślić, na czym owo zaburzenie
        polega nie wiem , na chłopski rozum wykoncypować nie potrafię…

        A i poprzednim razem nie wyraziłam się jasno, wzburzyłam się i cóż... otóż
        mechanizm ujemny również występuje u człowieka tylko na innej linii tj. gruczoł
        podrzędny hamuje ten nadrzędny, albo po prostu wszędzie tam gdzie trzeba.

        Mam nadzieje że cokolwiek Ci rozjaśniłam (choć odrobinę) i że przy okazji
        nigdzie się nie rypnęłam przysłowiowo, bo tak poczytałam sobie jeszcze dalej i
        na jakimś wykresiku doszło jeszcze podwzgóże i inne strzałeczki ... Fizjologia
        człowieka jest chyba dla mnie za trudna...

        W każdym bądź razie fakt faktem kobieta mnie przeraziła, zwłaszcza że jako
        lekarz jest dla mnie laika autorytetem w swojej dziedzinie i jakby tego mało to
        jeszcze jako psychiatra ma styczność z aną, i z pewnością wie co mówi. Szczere
        powiedziawszy nigdy nie myślałam że życie moje tak kruchym jest...

        Życzę wytrwałości i siły!
        • smutna_i_coz Re: śmierć czycha za rogiem 26.04.06, 00:08
          Szukałam jeszcze czgos na ten temat w necie, ale okazało sie że wszystkie
          profesjonalne portale udostępniają swoje profesjonalne materiały tylko
          lekarzom... wredni są...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka