Dodaj do ulubionych

:(:(:(:(:(

07.06.06, 17:09
mam dola:(ostatnio
czesto...a zaczelo sie jakies 2 lata temu...przez glupote...zapukala do moich
drzwi kolezanka-znacie ja...ma na imie anoreksja:(meczylam sie wiele miesiecy
sama z soba:(ona wygrywala.byla przy mnie...ale wkoncu udalo sie i
wyzdrowialam:)Nie bylam bardzo chora.przynajmniej ja takk mnie uwazam..no ale
co z tego ze wyzdrowialam cialem jak w glowie ona dalej siedzi.mija juz rok
od
kiedy jestem "zdrowa".Ale nienawidze siebie!!!!Nie moge patrzec na siebie w
lustrze!Nienawidze siebie i juz!!!!ygladam normalnie,a ja tak nie chce!Chce
znow chudnac!!!Wiem z to glupie ale ja nienawidze byc normalna!1Nie chce!W
ostatnim czasie przytylam przez prace na siedzaco i teraz to juz jest
dramaT!!!!
Nie chce trak zyc!Chce cieszyc si zyciem jak dawniej kiedy nie myslalam o
odchudzaniu!Wiem ze to wszystko jest chore ale ja chce zyc a inni i nie
martwic
sie o to jak tu unkinacjedzenia albo jak spalic kolejne kalorie!...Nienawidze
siebie!...Bo wpuscilam ta kolezanke do zycia!..

Obserwuj wątek
    • asiool Re: :(:(:(:(:( 07.06.06, 21:41
      To tak jest. Wiem, o co Ci chodzi. To, że przez jakiś czas jesz normalnie i
      wszyscy naokolo sie z tego cieszą, to nic, totalnie nic nie znaczy. W mózgu
      siedzi to samo i gnebi, nie daje spokoju, jest w każdej myśli, zgasi każdą
      spontaniczną radość po sekundzie. I to, będąc tam, zawsze będzie powodowało
      powroty, które przynoszą nam ulgę. Znów nie jem, znów chudnę, życie nabiera
      sensu. Ta choroba jest potworna, a szczególnie w parze z bulimią. Ja nie
      wierzę, że jeszcze kiedykolwiek będę cieszyć się życiem jak przed chorobą.
      Myślę, że to niemożliwe.
      • sylwia.la Re: :(:(:(:(:( 08.06.06, 06:27
        Tak bardzo bym chciala zeby bylo jak dawniej...mialam chlpoapaka,spotykalam sie
        z ludzmi...wychodzialam...ateraz???!!!!Nie wygladdam jakbym byla chora,mam
        normalna figure ale w glowie siedi ona:(Niestety...Z kazdym dniem nienawidze
        siebie bardziej,aod wczoraj to:(Zjadlam tak duzo ze za chwiel wskakuje na
        steper:(A jest 6 rano:(
        • honeybeam Re: :(:(:(:(:( 08.06.06, 10:42
          Sylwia skoro umiesz rozpoznać zwiastuny choroby, zasuwaj do psychiatry, nie
          czekaj. Poprzednio korzystałaś z pomocy psychiatry?
          • jobexpert Re: :(:(:(:(:( 08.06.06, 11:19
            Zgadzam się. Idź do lekarza. daj sobie pomóc
            • sylwia.la Re: :(:(:(:(:( 08.06.06, 12:24
              Bylam:(Ale zle trafilam:(Tylkomwpedzala mnie w chorobe!!!!A milamam fajna
              lekarke ale wyjechala na stale:(I wszystko znow sie zje....
              • marcysia1991 Re: :(:(:(:(:( 08.06.06, 13:31
                Hej dziewczyny powiedzcie czy to warto. przecież nie najważniejsza jest figura!
                Jejku wiem jak wam jest ciężko- mi rownież. Też niedawno ok.1,5miesiąca temu
                zaczęłam jesc normalnie, jem to na co mam ochotę! Przytyłam około 2,5kg.
                Patrząc w lustro często do ucha szepce mi nasza pseudo przyjaciółka!! Zwłaszcza
                że jeszcze zaczęło mi się coś robić w okolicach wyciętego wyrostka i mam
                straszne problemy z jelitami- wystarczy ze nawet coś wypiję i już "rośnie" mi
                coś koło pępka. Mama mowi że to może być przepuklina, ale go gastrologa idę
                28.06. Może spróbujmy nie dać się jej- anoreksji i zacznijmy w końcu żyć!!
                • honeybeam Re: :(:(:(:(:( 08.06.06, 13:58
                  Problem w tym, że u podłoża tej choroby wcale nie idzie o figurę. Trudno mówić
                  o figurze jak waży się 30 kg przy wzroście 171 :(. Od figury się zaczyna bo nad
                  tym można mieć kontrolę. Przecież Monica Bellucci - rozmiar 42, 44, nie ma
                  problemu z akceptacją właśnej figury. A w dodatku uznawana jest za symbol
                  seksu. Ostatnio jak wśród mężczyzn we Francji prowadzono ankietę na temat
                  atrakcyjności kobiet to zakazno im wskazywać na Monicę bo zdecydowana większość
                  wskazałby ją właśnie :). Sylwia, szukaj w takim razie pomocy u innych zamim
                  znów się pogrązysz. Nie wierzę, że w Twoim mieście jest dwóch psychiatrów.
                  Kobieto dasz radę, masz przecież żelazną wolę tylko użyj jej we właściwy
                  sposób. Trzymam za Ciebie kciuki.
                  • sylwia.la Re: :(:(:(:(:( 09.06.06, 13:52
                    ale musze isc do lekarza?musze?a jak znow zle trafie?:(
                    wygladam normalnie waze ok tylko to w glowie siedzi:(
                    • honeybeam Re: :(:(:(:(:( 09.06.06, 16:00
                      Właśnie dlatego, że siedzi w głowie powinnaś pójść. Nie musisz wchodzić z
                      lekarzem na przyjacielską stopę ;), ma przepisać Ci przynajmniej leki. A może
                      przy okazji okaże się, że to będzie ten. :).
                      • benignusia Re: :(:(:(:(:( 09.06.06, 16:31
                        no mam ten sam problem...nienawidze swojego ciała...a wygladam tragicznie.i
                        najgorsze jest temyslenie....juz poradziłam sobie z jedzeniem,ze zdrowiem,tylko
                        te chore myslenie...wyrzuty sumienia po jedzeniu,albo jak za mało sie
                        ruszam....jak patrze na jedzenie mysle o kaloriach...ciesze sie jak chudne,a w
                        rozpacz mnie wpedza jak widze kilo wiecej...a mam rodzine,wspaniałego meza i
                        córeczke...w ciazy sie trzymałam ale teraz widzre ze znów kombinuje zeby tylko
                        nie zjesc....;-(tak bym chciała zeby jedzenie nie było dla mnie
                        obsesją...myslałam ze bedzie dobrze,le jak widze jak szczupła dziewczyna cos
                        je,nie umiem zrozumiec jak ona moze nie myslec o tych kaloriach które pochłania...
                        • sylwia.la Re: :(:(:(:(:( 09.06.06, 18:38
                          Bylam wlasnie na zakupach...Chcialam kupic spodnie.Nie udalo sie:(Znow sie nie
                          udalo!!!!Nienawidze tych rozmiarow i tego mojego ciala!Chce wygladac tajak
                          wtedy gdybylam chora!!!Chce!!!ale chce byc zdrowa!!!Jeszcze w marcu nosialm
                          jeansy 26 romiar adzis musialam mierzyc 28!!1Przez glupia siedzaca prace tak
                          przytylam!!Od dzis znow nie jem!Nie moge!A juz od roku jadlam normalnie...:(Nie
                          da sie:(Nie wiem ile wytrzymam!Nie mam juz sily!Nie mam nic!Nie mamm nikogo!Nie
                          chce miec!Nie chce zeby ktos widzial jak sie mecze!
                          • honeybeam Re: :(:(:(:(:( 09.06.06, 19:28
                            Sylwia, a skąd pomysł że rozmiar 28 to rozmiar dla puszystych? Co musiałoby się
                            stać, żebyś o sobie myślała inaczej?
                            • sylwia.la Re: :(:(:(:(:( 09.06.06, 19:37
                              Nie wiem..kiedys bylo inaczej..normalnie...bylam rozesmiana,pelna zycia
                              dziewczyna...kochalam zyc i bawic sie...potem zaczelam sie odchudzac i wszystko
                              zniszczylam:(w 2 liceum(teraz mam 20 lat)z kazdym kilogramem mniej cieszylam
                              sie coraz bardziej...ale balam sie...balam sie ze sobie nie poradze...ale udalo
                              sie.wyzdrowialam...i jeszcze niedawno bylo ok:)serio:)jadlam
                              normalnie,cieszylam sie...w styczniu zaczelam pracoawac na siedzaco..jadlam i
                              tylam tylam tylam...w kwietniu skonczylam prace i nie wejde w zadne spodnie...i
                              znow wrocila ona...ta mysl...Nienawidze jej!Nienawidze!
                              • sylwia.la Re: :(:(:(:(:( 09.06.06, 19:43
                                I wiem ze juz nie schudne!Od 2 miesiecy cwicze i cwicze i nic!Zero!!!Wiec
                                zaczne znow nie jesc:(Bo tylko tak schudne;(
    • sylwia.la Re: :(:(:(:(:( 11.06.06, 16:55
      smutno mi dzis:(:(:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka