Dodaj do ulubionych

problem karmienia siostry...

27.06.06, 16:43
mam anoreksję od 7 lat...waże 45 kg i mam obsesje karmienia mojej
siostry...po prostu jem tylko wtedy gdy ona je ze mną...strasznie się
denerwuję gdy ona odmawia...ona ma już nadwagę od tego mojego głupiego
postępowania a ja nie potrafie przestać...po prostu czuje bezpieczeństwo gdy
ona zje ze mi nic nie grozi, wtedy ja moge ze spokojem zjeść mój
przydział...poza tym to bardzo ograniczające bo nie moge nigdzie wychodzić z
domu bo jej nie będzie...i nie będę wiedziała czy zjadła...To jest powód
ciągłych kłótni w domu,ale ja nie potrafie przestać.Lekarz stwierdził ze
powinnam sie wyprowadzić z domu żeby się od niej odizolować..może to dobru
pomysł..co mam robić zeby przestć myślec o tym co ona zjadła?moze któras z
was tez tak miała???błagam o pomoc!!!
Obserwuj wątek
    • free123 Re: problem karmienia siostry... 27.06.06, 19:15
      Dlaczego mścisz się na siostrze robiąc z niej osobę grubą ?

      Sama nie chcesz być gruba a jej to fundujesz tłumacząc się, ze ty wtedy tylko
      będziesz jeść jak ona to robi ...
      Ona - dla tego, żebyś żyła - robi SOBIE krzywdę zezwalając Ci na coś takiego.
      I Ty skrzętnie z tego korzystasz.

      Ona NIE POWINNA brać udziału w twojej obrzydliwej grze.
      • klaudia661 Re: problem karmienia siostry... 28.06.06, 08:36
        zgadzam się. To straszna choroba i nie można w nią mieszać innych. Robisz to
        tylko po to żeby mieć świadomość że jesteś od niej chudsza, wmuszając w nią
        jedzenie utrwalasz pozycję chudej, a nawet wychudzonej osoby w domu. Nie
        widzisz co ta choroba z Ciebie robi??
        Znam to dobrze, moja przyjaciółka tak robiła w stosunku do mnie i co ja
        zrobiłam??- wpędziłam się w bulimie i nie chce już żyć.
        Zastanów się poważnie nad tym co robisz siostrze.
        • vitaa Re: problem karmienia siostry... 28.06.06, 16:09
          ja mam podobnie chociaz sama nie jem to nie pozwalam na to żeby inni nie
          jedli,zawsze chodzę podpytuję się rodziców czy siostry czy są
          głodni,przygotowuję im jedzenie i zawsze z jakąś psychozą patrzę na nich czy
          wszystko zjedli,lubię być blisko jedzenia ale nie na taki sposób żeby coś
          jeść...
          • studentka-dentka Re: problem karmienia siostry... 28.06.06, 18:07
            ej nikt sie tu na nikim nie msci. to jest najnormalniej (jesli moge to tak okrsslic :D) anorektyczny rytual jedzeniowy. ona ma tak a inna jakos inaczej. znam dziewczyne, ktora je tylko jesli w radiu leci specyficzny rodzaj muzyki. inaczej nie jest w stanie przelknac.

            jak nie macie o czyms pojecia to nie wsiadajcie na kogos tak agresywnie
            • free123 Re: problem karmienia siostry... 28.06.06, 18:11
              Widocznie to Ty nie masz pojęcia ...
              • studentka-dentka Re: problem karmienia siostry... 28.06.06, 18:18
                raczej mnie nie sprowokujesz do klotni. skonczylam.
                • free123 Re: problem karmienia siostry... 28.06.06, 21:37
                  A kto piszę, że prowokuje do kłótni <hehehehehe>.

                  Po prostu, taka jest prawda a że Ty ,masz z tym problem - trudno.
                  • 0lunia Re: problem karmienia siostry... 29.06.06, 13:30
                    Zgadzam się to częste przy anoreksji. Ja sama dbam, żeby nikt nie był głodny i
                    jedzonko przygotowane przeze mnie bylo jak najlepsze. Często mam z tego powodu
                    wyrzuty, ale staram się z tym walczyć.
                    Miałam koleżankę która siostrze dosłownie cały czas podsuwała słodycze, ja aż
                    tak nie robię wiec się pocieszam.
                    Nie robię tego z predmedytacją przecież :/
                    • ewelinaw7 Re: problem karmienia siostry... 29.06.06, 20:38
                      Nie choruję od trzech lat, ale pamiętam podobne przypadki z mojego życia. Mam
                      starszą siostrę i gdy chorowała cały czas przygotowuwałam posiłki, moja
                      koleżanka też anorektyczka utuczyła tak psa, że nie mógł prawie chodzić. To nie
                      jest karmienie z premedytacją, TO WYNIK CHOROBY. Jeśli ktoś nie przeżył czegoś
                      takiego, to proszę, bardzo grzecznie ;-), aby nie wymyślał chorym tak
                      postępującym. To jest po prostu kolejny objaw choroby.
                      • free123 Re: problem karmienia siostry... 29.06.06, 21:24
                        ale choroba to nie jakiś enigmatyczny twór, jakaś osoba bądź przyjaciółka jak
                        co poniektóre nazywają
                        !!!
                        To tylko i wyłącznie TY TO ROBISZ !
                        Ty - konkretna osoba, a NIE CHOROBA !

                        Wiem o czym piszę, i dla wyjaśnienia - nie jest to "wymyślanie innym".

                        • ewelinaw7 Re: problem karmienia siostry... 30.06.06, 13:23
                          Wcale nie chciałam łapać Cię za słówka, ale uważam, że to pierwsze zdanie,
                          które napisałaś "Dlaczego mścisz się na siostrze robiąc z niej osobę grubą ?"
                          jest po prostu w ogóle nie przemyślane. Kto się mści? Czy Ty w ogóle wiesz, co
                          napisałaś?? A teraz starasz się wytłumaczyć. Za późno. Napisałaś to, być może
                          nie pomyślalaś, ale nie miej teraz pretensji, że się z tym nie zgadzam.
                          Pozdrawiam.
                          • free123 Re: problem karmienia siostry... 30.06.06, 16:46
                            Masz rację - nie do końca przemyślane.

                            Poza zemstą, mogę dodać złość, agresję i inne pobudki,zachowania które
                            popychają do czynienia źle drugiej osobie.
                            Tylko ona to wie co nią kieruje.

                            Nie mam pretensji jak się ktoś nie zgadza ;) zawsze jest ciekawiej gdy toczy
                            się dialog burzliwy ;)
                            Pzdr.
                            • bzzzzzzzz Re: problem karmienia siostry... 30.06.06, 19:39
                              "ale choroba to nie jakiś enigmatyczny twór, jakaś osoba bądź przyjaciółka jak
                              co poniektóre nazywają
                              !!!
                              To tylko i wyłącznie TY TO ROBISZ !
                              Ty - konkretna osoba, a NIE CHOROBA !"


                              POPIERAM~!!!!!!!! tez nie raz to mowie/mysle, ale tez sama jeszcze czasem
                              usprawiedliwiam sie ze to nie ja, tylko choroba... tak jak by ta choroba nie
                              byla czescia mna tylko potworem jakims z zewnatrz, heh. tak latwiej, nie ma co
                              sie oszukiwac:>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka