Dodaj do ulubionych

dla tych co chcą coś zrobić

17.12.06, 19:59
z sobą i tym co się dzieje. Własnie podsumowałam to co straciłam dzieki
chorobie . Tak nazwałam to po imieniu. Znienawidziłam siebie jeszcze
bardziejprzez to co robię sobie. Straciłam najlepsze lata mojego życia, na
co ? na wymiotowaniu i głodzeniu się . po co? tak naprawdę to teraz nie wiem
po co, dla ideii? dlatego że mialam być szczęśliwsza? ładniejsza?
pogodniejsza? bardziej przyswajalna dla otoczenia? dlaczego to robiłam nie
wiem tyle lat i nadal nie wiem.Nie jestem szczęsliwsza zmarnowałam wiele
przyjazni po to by ukryć moją tajemnice, bo tak trzebabyłobo przecie to było
ważniejsze niż ludzie prawda? robiłam wszystko by to nie wyszło na swiatło
dzienne i prawie by się udało gdyby nie fakt że omal nie umarłam. I nic nie
dało mi to nadal było tak samo...
Z mądrej uśmiechniętej dziewczyny, ktora była naprawdę dobra w wielu
rzeczach, nauka przychodziła jej od tak sobie, stałam się kobietą , która nie
umie się już skupić na jednym zdaniu. Tabletki, leki i inne medynkamenty ,
które stosowałam by pozbyć się mojego chorego ciężaru zabiły mnie taką
prawdziwą , spontaniczną , zabiły moje szare komórki i teraz nie umiem
napisać zwykłej pracy zaliczeniowej.
Wczoraj okazało się, że jestem jeszcze głupsza niż przypuszczałam, nie nadaję
sie nawet na studiowanie.Nie potrafię sie skupić, myśleć i żyć .
Nie chce by tak dalej było , wiem , że nie odbuduje tego co było ale może
uratuję to co jest . A dla tych co są na poczatku tej drogi przestrzegam NIE
WARTO .
Obserwuj wątek
    • syli85 Re: dla tych co chcą coś zrobić 17.12.06, 20:10
      twoj post jest napisany jakbys przed chwila podsłuchiwala rozmowe z moja
      mama... ja jutro mam egzamin.. wlasnie jej wyplakalam ze nic nie umiem ze nie
      umieim sie juz uczyc ze to przez B... ona sama wylalam mi kubel zimnego wiadra
      na glowe, zapytala i posumowalal jak bardzi sie odizolowalam jak juz wiele
      stracilam-sama jej sie przyznalam.. jak moge duzo stracic i czy bycie szczupla
      cos zmieni... ? czuje jak sie zmienilam, mamam wlasnie mi mowila jak mnie
      wszyscy pozytywnie zasze odbieraja, a ja hce to zaprzepascic.. na wlasne
      zyczenie sie izoluje.. prosze ja chce z ty, skonczyc.. czas zyciu stawic
      czolo.. po strach przed odpowiedzialanaoscia zyciem popchnal mnj edo B. .. bo
      tak jest łatwiej..

      dzieki za twojego posta .. chce o nim od terz juz zawsze pamietac..

      pozdrawiam
      • niczewo Re: dla tych co chcą coś zrobić 21.12.06, 20:38
        Kurde dziewczyny, o co tu tak naprawde chodzi?
        Powoli trace nadzieje na wyzdrowienie. Wszystkie wysiłki, starania idą na
        marne. Z jednej strony nie wyobrażam sobie żyć w taki sposób, a z drugiej nie
        widze cienia szansy na zmanę tego stanu rzeczy. Nie wiem co mam robić, co
        myśleć, bo jakolwiek bym się nie zawzieła choroba jest silniejsza. Jestem
        cieniem siebie, już chyba wogóle siebie nie przypominam... i szczerze wątpie
        czy kiedykolwiek będe tą samą osobą...
        Niech pocieszy was fakt, ze choć z wielkim wysiłkiem, ale zdałam ostatnio
        egzamin inżynierski. Smutne jest tylko to, iż wierzyłam ze to wszystko zmieni.
        Niestety tak się nie stało. Z inżynierem czy bez, wciąż jestem bulimiczką...
        • martyna2525 Re: dla tych co chcą coś zrobić 22.12.06, 20:43
          Niczewo wiesz nie liczy sie czy bedzież miec tytuł mgr czy inż przed
          nazwiskiem, nie ważne czy masz 16 lat 26 czy 36 jesli nadal chorujesz bedziesz
          swoje życie sprowadzała do tego samego do " jedzenia czy też nie jedzenia i
          etc".
          Wiesz ja w swym obłedzie zaczełam pracować z chorymi na ed , trwało to pół
          roku. Wierzyłam ,że to mi pomoże....nie pomogło , musiałam zrezygnowac =
          uciec.Widocznie nie po własciwej stronie się znajdowałam, teraz już wiem że
          sama wiedz nie leczy .
    • aluska88 Re: dla tych co chcą coś zrobić 21.12.06, 21:07
      Ja właśnie jestem na początku:( Od mniej wiecej 2 miesiecy na przemian
      wymiotuje, obrzeram sie i głodze.Wyniszcza mnie to psychicznie:( Powiedziałam o
      tym przyjaciółce a ona zaprowadziła mnie do psychiatry.... lakarka zapisala mi
      seronl narazie czuje że pomaga tylko boje się ze sie uzależnie albo zmienie po
      tych lekach:( Co robic brać czy nie?
      • martyna2525 Re: dla tych co chcą coś zrobić 21.12.06, 21:42
        Aluska88 ratuj sie jesli możesz i zazdroscić ci można przyjacólki , która
        postąpiła bardzo odpowiedzialnie. Oby kazdy z nas się takimi ludzmi otaczał.
        Czasem potrzebne jest coś więcej niż tłumaczenie, krzyki czy kontrola potrzebne
        są konkretne ruchy. Chwała Jej za to.
        • aluska88 Re: dla tych co chcą coś zrobić 21.12.06, 22:00
          martyna2525 dziękuję za ciepłe słowa:):):)
    • gryzeldka Dziewczyny nie poddawajcie się, będzie lepiej 25.12.06, 22:03
      Zobaczycie, wiem coś o tym chorowałam najpierw w liceum na anor.., potem studia
      b.., było ciężko i źle teraz po tych latach dziwię się jak to wszystko udało
      się udźwignąć, ale żadna z nas nie wie na ile ją stać. Powoli wychodzę na
      prostą choć jest to czasem bolesne i po tak długiej drodze czasem trudno
      zaczynać od nowa. Ale bądźmy silne.
      Czasem myślę, że te choroby zabrały mi dużo dobrych lat, doświadczeń,
      znajomości ale nie ma sensu myśleć o czymś na co nie mamy wpływu, trzeba
      zmieniać przyszłość.
      Tego sobie i Wam mocno życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka