Dodaj do ulubionych

długo za długo

16.06.07, 13:04
Niestety prawdziwe jest stwierdzenie, że im dłużej się choruje tym trudniej
wyzdrowieć. Widzę to po sobie, to trwa już 3 lata i ostatnio lepiej jem.
Niestety waga tego nie wskazuje. Kiedy ja się cieszę ze swoich sukcesików,
rodzice i tak są niezadowoleni bo waga nie wzrasta. Przez to są kłótnie, mam
gorszy nastrój i znów to głupie jedzenie staje się podświadomie moją kartą
przetargową.
Ciągle czekam na czas, gdy uda mi się wszystko zmienić, byleby nie było zbyt
późno. Życie jest super, na razie trudno mi w pełni z niego korzystać, bo
jestem za chuda i kłótnie w domciu psują mi nastrój.
Cała moja rodzina jest tym zmęczona.

Czy na wasze jedzenie też wpływają "czynniki zewnętrzne"?
Obserwuj wątek
    • agaciaxx77 Re: długo za długo 16.06.07, 20:09
      oj tak napewno wpływają i to bardzo, ja Akurat choruję na bulimię. niekiedy jest
      tak że nie mam pojęcia skąd u mnie takie napady , taki dołek niewytłumaczalny,
      ale to chyba siedzi we mnie już tak głeboko, jest tak zakorzenione. czasmi myślę
      ze to jest w mojej podświadomości. Pozornie w moim życiu aktualnie jest w
      porządku, mam przy sobie wspaniałego faceta, rodzinka jakaś taka wyrozumiała
      ostatnio, co prawda sesja się zbiża, ale jakoś sobie poradze, zdolna dziewczynka
      podobno jestem. Ale jestem zakłamana, paradoksalnie wiele przez to zyskuje.
      Rodzinka sadzi że wszystko ze mną w porządku, ze uporałam się z moimi
      problemami, to dziwnie pomaga, nikt sięmnie nie czepia, nikt nie próbuje mi na
      siłe pomóc. sama żyje w swoim światku, pozornie szczesliwa i mniej przejmuje się
      swoją wagą...
      • iwona862 Re: długo za długo 16.06.07, 21:52
        Czytam te wszystkie wypowiedzi i zadaje sobie pytanie czy my naprawdę chcemy
        wyzdrowieć? ale tak w 100 %!?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka