Dodaj do ulubionych

Anoreksja - podobno ją mam...

IP: *.proxy.aol.com 12.08.03, 05:49
Nie odchudzam się i wogóle jestem całkiem normalna, ale niestety chcę
schudnąć. Niestety dla mojej mamy, która mówi że wpadnę w anoreksję, bo chcę
się odchudzać, ja mówię, że chcę schudnąć 2 kilo a mama mówi że wszystkie
anorektyczki najpierw tak mówią, a potem ważą 30 niecałe kilo. Pomocy, czy ja
mam anorekscję?
Obserwuj wątek
    • Gość: midm Re: Anoreksja - podobno ją mam... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 06:32
      Jesli nie wazysz duzo ponizej normy to nie.
      • Gość: ana_kin Nieeeee... ważę 54 kilo. IP: *.proxy.aol.com 13.08.03, 04:27
        Waże 54 kilo i mam 166 cm wzrostu, więc jestem taka niby w sam raz, ale czuję
        się źle bo mam pulchne ramiona i wkurza mnie jak nie mogę sie wbić w jakieś
        spodnie albo spódnicę, bo mamm za grube biodra:"(
        • Gość: kaja3004 Re: Nieeeee... ważę 54 kilo. IP: 153.19.112.* 18.08.03, 15:10
          Lepiej się nie odchudzaj. Twoja waga jest jak najbardziej OK. Ja też chciałabym
          być chociaż trochę pulchna. Ważę o 1 kg mniej niż Ty przy wzroście 177cm.
          Zresztą oblicz swój BMI.
        • Gość: verte Re: Nieeeee... ważę 54 kilo. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.03, 22:32
          Gość portalu: ana_kin napisał(a):

          > Waże 54 kilo i mam 166 cm wzrostu, więc jestem taka niby w sam raz, ale czuję
          > się źle bo mam pulchne ramiona i wkurza mnie jak nie mogę sie wbić w jakieś
          > spodnie albo spódnicę, bo mamm za grube biodra:"(


          No to jesteś raczej grubawa.Do anoreksji to Ci naprawdę daleko jak stąd do
          księżyca.I nie daj się tak manipulować swojej mamusi.
          • Gość: mala mi Re: Nieeeee... ważę 54 kilo. IP: *.acn.waw.pl 22.08.03, 13:47
            Wiesz... najpierw do osoby wczesniej: grubawa??? strzel sie w glowe...ta
            dzieczyna ma na prawde super wage, jak na swoj wzrost.
            Wiesz powiem Ci, ze droga do anoreksji jest bardzo sliska. Ja zawsze bylam tzw.
            soildnej budowy ciala przy twoim wzroscie wazylam 59 kg. Wiec zdecydowalam sie
            odchudzac. W ciagu 3 miesiecy zrzucilam jakims cudemm 10 kg... zaczelao mi byc
            slabo, wymiotowalam, bylam nerwowa, mialm problemy z miesiaczkami...ale niby
            szczesliwa, bo faceci sie za mna ogladali... Na szczescie pojawil siee moj
            obecny chlopak...szarpnal mnie w odpowiednim momencie i przywrocil mnie do
            zycia, dzieki niemu wazylam 56 kg i nawet chumor wrocil... ale w glowie zostalo
            cos co nie pozwalalo sie cieszyc. Teraz skonczylam 4 klase, w czasie ktorej
            bardzo przytlam... odkryto u mnie nerwice szkolna ktora byla przyczyna takich
            wachan wagi. Teraz planuje 2 tyg. wyjazd w gory w czasie ktorego planuje wrocic
            do wagi chociaz 62 kg... reszta w czasie 1 roku studiow...na wf bedzie
            basen...a moze aerobic... trzeba byc dobrej mysli
            • Gość: Monia Re: Nieeeee... ważę 54 kilo. IP: *.jastrzebie.sdi.tpnet.pl 01.11.03, 18:56
              Witaj.Mialam podobny problem:waga 68kg wzrost 168.Schudlam 20 kg a wraz z tym
              zanika mi miesiaczka,pojawily sie humorki,fochy,chlopak ze mna zerwal chociaz
              niby bylam"atrakcyjna".Wzielam sie za siebie bo to nie jet zycie!!!Przytylam 10
              kg i dopiero czuje ze zyje.Wiesz,ie liczy sie ile wazysz tylko jak sie z tym
              czujesz.Pozdrawiam mocno.#maj sie cieplutko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka