Dodaj do ulubionych

jestem chora

19.05.08, 21:49
jestem chora ale tak dokłądnie to nie wiem na co... w październiku do grudnia
miałam epizod anorektyczny ze prawie nic nie jadłam chowałam jak mogłam i
schudłam z 53 kg do 44kg przy wzroście 150cm. Potem zaczłam jeść za sprawą
mamy i od tąd zaczły się problemy inne. Nie umiałam sie oprzeć jedzeniu już i
jadłam dużo ale potem ćwiczyłam i moja waga sie wahała pomiędzy 48 -44 kg.
Teraz jednka ćwicyzć mi się nie chce a wszystko co zjem jest dla mnie wyrzutem
sumienia... śniadania nie jem wogóle... unikam jak ognia a po południu jak
zaczynam jesć to jem wszytsko co mi wpadnie pod reke nawet rzecz której kiedyś
nigdy bym nie zjadła lub na którą nie mam ochoty a potem otwieram wc i ... nie
wymiotuję... opracowałam własną technike polegającą na tym że poprostu
jedzenie mi się odbija i samo wylatuje z pół godzinki... a jak przestaje to
pije wode i resztki wylatują znowu... nie wiem czy to choroba i nie wiem co
mam z tym robić... tylko dzieki temu utrzymuję wagę 44 - 45kg ale gdy chce
zatrzymać w żołądku coś porządnego to mam okropne niestrawności... miesiączka
jak była kiedyś praktycznie co do dnia dokłądna teraz pojawia sie do 3
miesiące albo wogóle... nie wiem co mam z tym robić... gdy mówią mamie że
potrzebowałabym taki plan żywnościowy zeby sie zdrowo odżywiac to ona mie
wyśmiewa i mi mówi ze jetsem chuda przecież... ale ona nie ma pojęcia o tym co
robię... a babcia gotuje strasznie tłusto... :(pomóżcie
Obserwuj wątek
    • 1igla Re: jestem chora 21.05.08, 12:36
      wydaje mi sie ze to co opisujesz to tez wymiotowanie, mozna je
      prowokowac w rozny sposob...sprobuj powiedziec mamie, albo komus z
      rodziny komu najbardziej ufasz i o kim myslisz ze to zrozumie i
      sprobuje pomoc. ja choruje na bulimie 4 lata:( im wczesniej zacznie
      sie leczyc zaburzenia odzywiania tym lepiej i latwiej, a rzeciez
      nawet wyrzucanie jedzenia nie jest do konca normalne;))ja tez juz
      rozne rzeczy przechodzilam... jesli chcialas isc do dietetyka z mama
      a ona nie zrozumiala problemu, poszukaj moze psychologa lub
      psychoterapeuty - oni moga pomoc - pojdziesz np pierwszy raz sama,
      porozmawiasz z lekarzem, i jesli on stwierdzi zaburzenia odzywiania,
      nastepny raz pojdziesz z mama i poprosisz lekarza zeby z nia
      porozmawial i jej to wyjasnil? no albo musisz sie zebac w sobie,
      powiedziec ze nie kontrolujesz tego jak jesz, i dokladnie to co
      robisz... chociaz moja mama nawet kiedy dowiedziala sie o chorobie
      to i tak za bardzo ' tego' nie rozumie - mowi mi ze musze sie
      powstrzymac, ze po co to robie, tak jakby to bylo takie latwe,
      dlatego chyba pojdzie ze mna do mojego lekarza, bo mimo ze jest to
      moj problem i ja go najlepiej moge jej wytlumaczyc to wydaje mi sie
      ze kiedy uslyszy to od lekarza bedzie lepiej bo - jest dorosly,
      wyksztalcony, lekarz, zajmuje sie takimi przypadkami, wiec na pewno
      zna sie lepiej niz ja i ona (tak chyba mama mysli). zreszta rodzice
      czesto bagatelizuja problemy z odzywianiem - u mnie bylo tak ze
      zawsze mi kazali jesc, ze ciagle wybrzydzam, musze zjesc caly obiad,
      nic nie zostawiaj....itd itp
      • madziuszka279 Re: jestem chora 21.05.08, 15:40
        no tak tyle że moja mama nie podeszła by do tego tak spokojnie jak twoja... ona
        by mie chyba zabiła... już wtedy jak miałam epizod anorektyczny jak sie skapła
        to w domu był taki ryk że masakra myślałam ze mie z domu wygoni...
        • 1igla Re: jestem chora 21.05.08, 17:32
          no tak, to rzeczywiscie niefajnie..:/wiec może ktos inny z rodziny?
          lub jakas przyjaciolka? chlopak? albo sprobuj isc sama do lekarza...
      • kasienka7777777 Re: jestem chora 21.05.08, 21:23
        chcialabym skontaktowac sie z 1liga...
        • 1igla Re: jestem chora 21.05.08, 23:17
          ze mna?? to moze gg 6960705..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka