Dodaj do ulubionych

ciężko... :(

05.06.08, 20:55
dziewczyny, czy Wy też tak macie, że kilka dni jest cudownie, nic prawie nie jecie, a później jedzenie i wymiotowanie i tylko to się liczy... Niedawno schudłam kilka kg, głodówki i te sprawy, ale teraz... Boże.... beznadziejnie!!! Nie wiem jak walczyć z bulimią... nie daje juz rady, ehh ;(
Obserwuj wątek
    • suddenly Re: ciężko... :( 05.06.08, 22:45
      ja mam tak samo.. to jest straszne..:(
      • magda5989 Re: ciężko... :( 05.06.08, 23:02
        ja naprawde chce z tym walczyc, chce wygrac, ale nie wiem jak, nie potrafie:(
        terapia nie pomogla, nic:( staram sie, a nic mi nie wychodzi:(
        • olczikk Re: ciężko... :( 05.06.08, 23:36
          Dziewczyny!! przestańcie rzygać!!! po pięciu latach choroby mam zniszczone nerki
          i serce :(( jest ze mną bardzo źle...
          • magda5989 Re: ciężko... :( 05.06.08, 23:40
            Ja 3 lata i powiem szczerze, że ze zdrowiem też u mnie średnio...
            a jednak dalej to robię:/
            • olczikk Re: ciężko... :( 05.06.08, 23:45
              Tak bardzo chciałabym być zdrowa... zjeść normalny posiłek :( ale nie potrafię.
              Nie mam motywacji :( chce już z tym skończyć!!!!
              • magda5989 Re: ciężko... :( 05.06.08, 23:53
                olczikk, tak bardzo Cię rozumiem... co ja bym dała żeby być zdrowa, jeść bez
                wyrzutów sumienia... Nie wyobrażam sobie mojego dalszego życia z bulimią... mąż
                itp, chcociaż mam 19 lat to już zaczęłam o tym myśleć... Ale nie wiem co mam
                zrobić żeby uwierzyć, że się uda, że będę zdowa:/!
                • olczikk Re: ciężko... :( 05.06.08, 23:55
                  Magdo... ja przez bulimię straciłam chłopka i przyjaciół... jestem zupełnie
                  sama!!! obawiam się że nigdy nie wyjdę z tego bagna... czasami chcę po prostu
                  umrzeć. też tak masz?
                  • magda5989 Re: ciężko... :( 05.06.08, 23:59
                    niestety muszę przyznać, że tak :( tak naprawde każdy chcial mi pomóc, a w
                    rzeczywistosci zaden "normalny" czlowiek tego nie rozumie! również staraciłam
                    chlopaka:( przez bulimie unikalam większych wyjść ze znajomymi, w rezultacie nie
                    mam juz nikogo z kim moglabym pogadac:(
                    chodzilam kilka miesięcy na terapię, ale bezskutecznie:/ przestałam wierzyć, że
                    będę zdrowa, choć tak bardzo bym chciała...
                    • olczikk Re: ciężko... :( 06.06.08, 00:05
                      Mi też kilka osób próbowało pomóc, ale do tej pory nikomu się to nie udało...
                      doskonale Cię rozumiem Magdo :(
                      • magda5989 Re: ciężko... :( 06.06.08, 00:09
                        U mnie raz była znaczna poprawa, myślałam, że bulimia to przeszłość, zażywałam
                        wtedy Seronil, szpital, intensywna psychoterapia, jednak matura, stresss-
                        wszystko zaczęło się na nowo... eh:(
                        od kilku dni u mnie jest jakaś masakra, nie daję już rady... wszystko mnie boli:(
                        • olczikk Re: ciężko... :( 06.06.08, 00:13
                          Ja nigdy się nie leczyłam na bulimię... tydzień temu wylądowałam w szpitalu na
                          nerki... jestem wrakiem człowieka, ból przeszywa moje całe ciało. często
                          zastanawiam się dlaczego musimy tak cierpieć? dlaczego nie możemy wziąść się w
                          garść?
                          • magda5989 Re: ciężko... :( 06.06.08, 00:18
                            to nie dobrze z tymi nerkami:(
                            Może spróbuj porozmawiać z jakimś psychoterapeutą. Chociaż zdaję sobie sprawę,
                            że nawet najlepszy psych nie pomoże jeżeli my same nie będziemy chciały sobie
                            pomóc... Tak było w moim przypadku... Teraz chyba jest inaczej, chcę być zdrowa,
                            chcę się leczyć, tylko jakoś sił mi brakuje... Dlaczego musimy tak cierpieć? Nie
                            wiem, niejednokrptnie zadaję sobie owe pytanie...
                            mogę zapytać, ile masz lat?
                            • olczikk Re: ciężko... :( 06.06.08, 00:22
                              Mam 20 lat. Też chcę być zdrowa, leczyć się, ale w moim mieście nie ma
                              możliwości :( nie mam tyle odwagi, żeby iść do lekarza i powiedzieć mu: "Dzień
                              dobry! jestem Ola i mam bulimię..." Nie przeszłoby mi to przez gardło :( co robić?!
                              • magda5989 Re: ciężko... :( 06.06.08, 00:31
                                Ja tez tak myślałam... Co prawda mnie do lekarza zaciągnęli rodzice, sama nie
                                chciałam nawet o tym słyszeć! Na początku chodziłąm tylko co jakis czas do
                                psychiatry, później wylądowałam w szpitalu. Ogólnie psychoterapię dobrze
                                wspominam;) Często zajmowałam się sprawami odległymi, nie mającymi związku z
                                bulimią. Naprawdę to się tylko tak wydaję, że nie przeszłoby Ci to przez
                                gardło;) Są ciężkie momenty, ale myślę, że warto. Ja sobie odpuściłam:/
                                Piszesz, że w Twoim mieście nie ma możliwości... hmm, nie wiem skąd pochodzisz,
                                ale jeżeli nie jest to duż miejscowośc to na pewno gdzieś niedaleko jest jakieś
                                większe miasto. 3mam za Ciebie kciuki! Odważ się umówić do lekarza, na pewno na
                                tym skorzystasz;)
                                • olczikk Re: ciężko... :( 06.06.08, 00:33
                                  Muszę to przemyśleć... dziękuję za rady i dobranoc :) :*
                                  • magda5989 Re: ciężko... :( 06.06.08, 00:35
                                    Damy radę! Musi się w końcu udać!
                                    Dobranoc:*
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka