01.01.09, 14:28
Nowy rok zaczelam od wymiotów.Totalna porażka. ostatni raz wymiotowalam 2,5
roku temu bo sie czymś zatrulam. a wczoraj od 2 w nocy do 6. Brzuch tak
okropnie bolal nie mialam juz czym wymiotować, teraz ledwo zyje z tego
zmęczenia. Znow sie czym wczoraj ztrulam. Chcialam Was poprosić o małą radę,
bo czuję ze z brzuchem nadal nie jest wszystko w porządku coś mi sie tam
wierci itp, co ja moge dziś jeść zeby nic sie nie działo.


A tak poza tym to jak u Was sie zaczal nowy rok :)
Obserwuj wątek
    • chocopralinka Re: Nowy Rok 01.01.09, 20:20
      Hej głowa do góry-nie przejmuj się:-)! Jedz tylko lekkie przekąski. Na zatrucia
      najlepsze są zwykłe chrupki kukurydziane, suche bułki, kaszki, kleiki ryżowe-
      tylko lekkie zakąski o delikatnym smaku-bez przypraw i tłuszczu oraz herbatki
      ziołowe. Miałam tak po świętach trzy dni non stop wymiotowałam, a później raz
      dziennie. Też się dzisiaj nie popisałam przez sylwestra ale się nie martwię
      -jutro na pewno będzie lepiej! Szczęśliwego Nowego Roku:)
    • anula4043 Re: Nowy Rok 02.01.09, 14:28
      Ja obiecałam sobię że od nowego roku z tym wszystkim skończe i będę sie
      normalnie odżywiać, lecz niestety nastąpiło to czego się najbardziej obawiałam,
      miałam napad obżarstwa, tak się najadłam że nie mogłam się ruszać, a potem
      wmusiłam gnębiona okropnymi wyrzutami sumienia zjadłam całą paczkę tabletek
      przeczyszczającym:( nie wiem czy to sie kiedykolwiek skończy, chyba nie mam w
      sobie tyle samozaparcia, żeby przestać, tak sie zaczą wspaniale nowe rok.
      • blueberry87 Re: Nowy Rok 04.01.09, 16:30
        To było nieuniknione, jesli ktos wmawia sobie ze definytywnie,
        kategorycznie i ostateczniep rzestanie objadac sie i
        wymiotowac/brac laksatywy juz od pierwszego. Lepiej przestawac po
        trochu, wtedy ma sie jakies szanse. Bulimia sie wlasnie stad bierze:
        od jutra przestane, od jutra zaczne nowe zycie... Akurat. Jesli nie
        mozesz tego nowego zycia zaczac od teraz, to od jutra tym bardziej.
        Troche wiecej wyrozumialosci wobec siebie. Troche cierpliwosci.
        Troche zrozumienia dla siebie samej/samego. To normalne, ze jak sie
        przejada i wymiotoje juz od kilku miesiecy/lat, to nie da sie tego
        skonczyc od tak. I wmawianie sobie że sie da tylko gorzej nakreca
        chorobe :(
        • scarsss Re: Nowy Rok 09.01.09, 01:36
          Hmmm a ja rozpoczelam nowy rok stawiajac sobie postanowienie ze bede
          eliminowac bulimie z mojego zycia...malymi kroczkami tak jak juz
          zaczelam przed swietami...cholernie balam sie swiat tego ze upadne
          na gebe bo okres przedswiateczny stal sie dla mnie czasem
          regularnych atakow i wymiotow...ale w wigilie mimo tego ze
          postawilam sie jakby na przegranej pozycji dalam rade i to mnie
          zmobilizowalo do dalszych "sukcesow" i z tad tez moje postanowienie
          noworoczne zeby kontynuowac... i juz prawie dwa tygodnie:)Jak to
          mowia nowy rok nowe mozliwosci...wazne zeby nie mowic od jutra bo
          tak sie to ciagnie od jutra robi sie od pojutrza i tak w kolko:(
          kazda z nas zna to z autopsjii.Zycze sily wytrwalosci i wiary w
          siebie i wlasna moc.
          • blueberry87 Re: Nowy Rok 11.01.09, 16:29
            Scarsss, widzę że zaczynasz sie orientowac w swojej sytuacji...
            Bardzo zmądrzałaś, jeśli sobie uświadomiłaś ze tylko malymi
            kroczkami dasz sobie rade. To wbrew pozorom ogromny krok naprzód,
            przyjąć do wiadomości że tak po prostu sie nie da zerwac z bulimia.
            A Ty sie juz dłuzej nie łudzisz, ze dzis jeszcze sobie pofolgujesz a
            od jutrA juz nigdy nie zwymiotujesz. Bo tak sie nie udaje nigdy,
            wazne zeby chociaz to ograniczyc. Trzymam kciuki żeby Cię udało :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka