tu-nie-tam
15.03.09, 20:32
Jestem dda, mam nerwicę lękową (i stany depresyjne), miałam bulimię (albo mam,
nie wiem - od kilku lat nie wymiotuję, odżywiam się normalnie, choć muszę w to
włożyć sporo energii, czasem zdarza mi się zajeść stres).
Mam pytanie, chyba techniczne - czy jest istotne, pod jakim kątem będę się
leczyć? jest jakaś hierarchia w pracy nad sobą? Kiedyś usłyszałam, że powinno
się zająć bulimią, potem sięgnąć źródła.
Próbowałam tylko terapii dda, ale szło bardzo opornie. W dodatku byłam
odosobniona jeśli chodzi o tak ciężkie objawy nerwicowe i to nie pomagało mi w
nabieraniu przekonania, że "wszyscy dda mamy podobnie", czemu grupa ma w dużej
mierze służyć. Chcę chodzić na psychoterapię, wiem, że mam jeszcze sporo do
przerobienia, ale nie wiem, od której strony to ugryźć.