Dodaj do ulubionych

Podróż w foteliku czy nie?

07.06.10, 14:30

Proszę o szczere odpowiedzi.
Wybieramy się do Włoch z 1,5 roczniakiem nie lubiących za bardzo
jeździć autem.
I tak się zastanawiam czy inni rodzice marudnych dzieci wyciągają
swoje pociechy z fotelika?
U nas nie ma takiej opcji bo mój mąż nie pojedzie gdy dziecko nie
jest w foteliku przypięte?
A jak to jest u Was?
Wydaje mi się że gdyby mały mógł sobie brykać po aucie to byłoby
łatwiej...
Obserwuj wątek
    • mama_fasolki Re: Podróż w foteliku czy nie? 07.06.10, 15:12
      Mam nadzieję, że żartujesz...
    • pawel_zet Re: Podróż w foteliku czy nie? 07.06.10, 15:21
      Nie ma takiej opcji.
      Podróż bez fotelika jest IMO dopuszczalna w ostateczności na krótkim
      dystansie (np. dojazd taksówką na lotnisko), gdy fizycznie nie
      bardzo da się cokolwiek innego wymyśleć (w większości korporacji nie
      ma możliwości zamówienia taksówki z fotelikiem). We wszystkich
      innych przypadkach fotelik jest obowiązkowy, nawet jeśli nie jest to
      najwygodniejsze dla dziecka. Skutki wypadku dla nieprzypiętego
      dziecka są dramatyczne.
      PS. Nigdy bym się nie zdecydował na podróż z 1,5-roczniakiem
      samochodem do Włoch. Są samoloty i - w ostateczności - autokary. Dla
      małego dziecka uwięzienie na wiele godzin w foteliku po prostu jest
      strasznie męczące i stresujące.
    • monjan Re: Podróż w foteliku czy nie? 07.06.10, 15:29
      jeżeli masz dziecko, które nie lubi jazdy samochodem, to ja szukałabym innych
      wakacji lub dojazdu-np. samolotem...ew. kombinuj z noclegami na trasie, częste
      przerwy, podróż nocą, gdy spi
      ale dziecko MUSI jeździć w foteliku
      www.youtube.com/watch?v=cG_P6dU3cg0
      • monjan Re: Podróż w foteliku czy nie? 07.06.10, 15:30
        www.youtube.com/watch?v=1VsocSRAjFU&NR=1
    • mazinka Re: Podróż w foteliku czy nie? 07.06.10, 16:36
      Przy gwałtownym hamowaniu przy V=40 km/h Twoje dziecko wyleci przez przednią
      szybę samochodu. A wątpię, abyście jechali poniżej 100 km/h.
      Widziałam skutki takich wypadków. Z całą pewnością nie chciałabyś tego widzieć.
      Zwłaszcza ze swoim dzieckiem, jako głównym "bohaterem".

      Mały do fotelika, bajki-grajki do auta, zabawki i inne gadżety oraz postoje co 2
      godziny mniej więcej oraz nocleg na trasie i spokojnie dojedziecie do Włoch.
      Szukaj stacji benzynowych z placami zabaw - większość parkingów z restauracjami
      ma plac zabaw zewnętrzny i/lub wewnętrzny.
      Ja jeździłam też z takimi maluchami w takie długie trasy i dałam radę.
      Pozdrawiam,
      Mazinka
      polskadladzieci.pl
    • lafenda Re: Podróż w foteliku czy nie? 07.06.10, 20:41
      Zawsze nasze dzieci siedzą w fotelikach, nie wyobrażam sobie żeby
      było inaczej...
      Dużo podróżujemy z dziećmi samochodem, w zasadzie od początku i
      dzieci raczej nie marudzą smile Dłuzsze trasy (właśnie za granice)
      pokonujemy w nocy kiedy dzieci śpią smile

      Pozdrawiam
      Joanna smile
    • basia013 Re: Podróż w foteliku czy nie? 07.06.10, 21:14
      nie pozwalamy sobie na coś takiego,mogę powiedzieć śmiało ze NIGDY.u
      nas nie ma takiej opcji,jak się coś dzieje to stajemy.nasze dzieci
      (rok i trzy latka) nie znają innej opcji jazdy samochodem jak nie w
      foteliku,to jest dla nich naturalne bo nie znają inaczej.ale mam
      znajomych którzy robią tysiące km z synem (3lata))leżącym u mamy na
      kolanach na tylnym siedzeniu...no comments, dla mnie to
      nieodpowiedzialne.
      • zona_mi basia013 07.06.10, 23:07
        Albo Wiktor, albo Emilka, a najlepiej zrób sobie losowe sygnaturki:
        forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2451881.html
        • basia013 Re: basia013 08.06.10, 10:38
          Zrozumiałam ostrzeżenie smile mam nadzieję że teraz będzie dobrze smile
          nie chciałabym zostać pogoniona z forum smile
          • zona_mi Re: basia013 08.06.10, 11:29
            E, zaraz tam pogoniona - moderator to po prostu ciocia Dobra Rada wink
            • nanuna Re: basia013 08.06.10, 12:41
              Moja córka miała 1,5 roku, gdy jechalismy do Chorawcji (ponad 1500
              km) i nie było problemu choć też nie przepada za jazdą w foteliku.
              Nasz sposób to jazda na noc, mnóstwo zabawek, kredek, książek, dvd
              itd. a w ciągu dnia częste postoje.
    • jusytka Re: Podróż w foteliku czy nie? 07.06.10, 22:03
      Dużo podrózowaliśmy autem, ale moje dzieci nigdy nie brykały po aucie i brykać
      nie będą. Cenię sobie ich bezpieczeństwo.
      • anula.1980 Re: Podróż w foteliku czy nie? 08.06.10, 07:41
        Przecież ja nie napisałam, że moje dziecko będzie podróżować bez
        fotelika.
        Proszę czytajcie dokładniej zanim skrytykujecie.
        Zastanawiałam się po prostu czy to, że dzieci tak marudzą w czasie
        podróży nie ma związku z fotelikami. Kiedyś gdy ja byłam dzieckiem
        podróżowaliśmy z rodzicami bardzo dużo. Wiadomo wtedy przepisy były
        inne i dzieci jeździły bez fotelików.
        Moja mama wspomina że nie było marudzenia. Wiadomo po jakimś czasie
        zmęczenie itd. ale ogólnie nie było najgorzej.

        I tyle...
        Moje dziecko napewno pojedzie w foteliku a to, że mam obawy przed
        podróżą to chyba normalne ale po to jest to forum, żeby o tym pisać.

        A teraz możecie krytykować dalej ...
        • des4 Re: Podróż w foteliku czy nie? 08.06.10, 08:12
          skoro decydujesz się na podróż samochodową z dzieckiem, twoim psim
          obowiązkiem jest dopilnowanie aby siedziało prawidłowo zapięte w
          foteliku...

          a brykać to sobie możesz z chłopem pod kołdrą...
    • bazylea1 Re: Podróż w foteliku czy nie? 08.06.10, 09:26
      to po co się tak męczycie? pojezdzcie gdzies bliżej albo wybierzcie
      pociąg lub samolot

      moje dzieci zawsze jezdzą w fotelikach. ja z bratem przejezdzilismy
      dziecinstwo leżąc na tylnym siedzeniu ale tez zbyt wygodne to nie
      było.
      • anula.1980 Re: Podróż w foteliku czy nie? 08.06.10, 09:55
        Powtarzam po raz kolejny moje dziecko też zawsze jeździ w foteliku.
        Zawsze!

        A czemu jedziemy tak daleko?Tak wyszło... I tyle. Boję się tej
        podróży dlatego myslę, że pojedziemy nocą.
        • starucha121 Re: Podróż w foteliku czy nie? 08.06.10, 10:31
          to faktycznie jedzcie noca, a rozwiazaniem jest czeste robienie
          przerw! Mam dwoch ruchwliwych synow, dlatego co 3 godziny robimy
          przerwy na wybieganie sie, szukamy miejsca na postoj z placem zabaw
          (np mcdonald), zeby dzieci mialy minimum 15-20 minut na zabawe.
    • maadzik3 Re: Podróż w foteliku czy nie? 08.06.10, 11:24
      Absolutnie nigdy. Ja bym z parkingu nie ruszyla gdyby Mlody nie byl przypiety.
    • volta2 Re: Podróż w foteliku czy nie? 08.06.10, 17:28
      na dalekich trasach zdarzało mi się wyciągać marudzące dziecko z
      fotelika, zdarzało mi się karmić piersią bez zatrzymywania się, jak
      są korki na trasie albo remonty i jest ograniczenie ruchu takie że
      wszyscy zwalniają albo wręcz stoją - też wypinałam i pozwalałam na
      nieco swobody.

      nie wszyscy są ortodoksyjni w tym zakresie, ja akurat jestem
      zwolenniczką fotelika ale nie za wszelką cenę.

      teraz mieszkam w "dzikim" kraju, tu nie ma fotelików, nie są ujęte
      w przepisach w ogóle, i jak wynajęliśmy auto na łikend to przez 800
      km(tam i powrót) dzieci jechały w ogóle bez, musiały im wystarczyć
      tylko pasy, a i to nie zawsze.
      i jak sama pamiętasz, jeździłaś bez fotelika, żyjesz, twoi koledzy z
      podstawówki też żyją a też pewnie wychowywali sie w czasach
      przedfotelkowych - także bez paniki...


      u nas jeszcze za czasów europejskich były foteliki i jazda nocą,
      nocleg - bardzo rzadko, ta opcja do chorwacji się sprawdziła - do
      tego bajki-grajki, kubuś puchatek, seria gazety z bajkami, płyta z
      przebojami mini-mini(ale fakt, nie dla półtoraroczniaka)
      • pestka_23 Re: Podróż w foteliku czy nie? 08.06.10, 19:03
        volta2 napisała:

        > i jak sama pamiętasz, jeździłaś bez fotelika, żyjesz, twoi koledzy z
        > podstawówki też żyją a też pewnie wychowywali sie w czasach
        > przedfotelkowych - także bez paniki...


        Nie porównywałabym jednak natężenia ruchu w tamtych czasach do chwili obecnej...
        • lafenda Re: Podróż w foteliku czy nie? 08.06.10, 21:59
          pestka_23 napisała:

          > volta2 napisała:
          >
          > > i jak sama pamiętasz, jeździłaś bez fotelika, żyjesz, twoi
          koledzy z
          > > podstawówki też żyją a też pewnie wychowywali sie w czasach
          > > przedfotelkowych - także bez paniki...
          >
          >
          > Nie porównywałabym jednak natężenia ruchu w tamtych czasach do
          chwili obecnej..
          > .

          Oraz prędkości z jaką obecnie jeżdżą samochody...

          Też bardzo dużo podróżowałam samochodem z rodzicami, zarówno po
          Polsce jak i Europie, nie miałam oczywiście fotelka, no i żyję ale
          też nigdy nie mieliśmy z rodzicami wypadku...

          Pozdrawiam
          Joanna.
          • volta2 Re: Podróż w foteliku czy nie? 09.06.10, 07:21
            Nie porównywałabym jednak natężenia ruchu w tamtych czasach do
            > chwili obecnej..

            ależ natężenie ruchu sprowadza się głównie do tego że jedziesz
            wolniej, a samochody jednak przez ostatnie 20-30 lat wyposażono w
            całkiem solidne systemy bezpieczeństwa(fiat nie miał ani abs, ani
            poduszek, nawet często pasów nie miał, a już nie tych na rolce)

            Oraz prędkości z jaką obecnie jeżdżą samochody...
            jak sama zauważyłaś - natężenie jest większe, nie można jechać zbyt
            szybko, do tego na autostradzie też masz ograniczenia, nie pogonisz
            bezkarnie 200km/h

            pamiętam jak z ojcem w 83 roku jechałam do gdańska dużym fiatem
            (kilkuletnim co najmniej) - klienci chcieli zdążyć na prom do
            szwecji - ruch był minimalny, dojechaliśmy w 4 godziny.

            rok temu jechałam oplem vectrą(prawie nówką) i na tej samej trasie
            (no, może jednak krótszej, bo nie jechałam do gdańska tylko do
            stegny też miałam 4 godziny(i godzina na jedzenie/postój -
            oczywiście jestem słabszym kierowcą niż mój ojciec, jechałam sama z
            dwójką maluchów -więc nieco bezpieczniej) - także relatywnie żadna
            rewolucja na naszych drogach się nie dokonała jeśli chodzi o osiągi
            prędkości.

            • lafenda Re: Podróż w foteliku czy nie? 09.06.10, 08:09
              Czyli według tego co piszesz na polskich drogach jest bezpieczniej
              niż 20lat temu... ciekawe czy to samo wynika ze statystyk?

              Pozdrawiam
              Joanna.
              • volta2 Re: Podróż w foteliku czy nie? 09.06.10, 08:23
                jeśli porównasz wyniki bezwzględne to wyjdzie że nie, ale jeśli
                uwzględnisz iloś aut na tysiąc mieszkańców w latach 80-tych i ilość
                wypadków i do tego porównasz wypadki/ilość aut na 1000 ludzików dziś
                to może się zdziwisz?

                mój ojciec w latach 80-tych skasował kilka aut a w latach 2000
                żadnego. co ci powie statystyka?
                oczywiście że kiedyś jeździł kilkanaście godzin dziennie a teraz
                tylko na ryby raz w tygodniu statystyka ci nie wyjaśni.
                proponuję włączenie rozsądku a nie szukania prawd objawionych w
                cyferkach.
                • lafenda Re: Podróż w foteliku czy nie? 18.06.10, 08:53
                  volta2 napisała:
                  > proponuję włączenie rozsądku a nie szukania prawd objawionych w
                  > cyferkach.

                  No i właśnie mnie przede wszystkim rozsądek mówi, że moje dzieci są
                  bezpieczniejsze jeśli zawsze w samochodzie
                  siedzą w fotelikach smile

                  Pozdrawiam
                  Joanna.
    • inia25 Re: Podróż w foteliku czy nie? 08.06.10, 22:00
      Proponuje jazdę w nocy.
      Może DVD do samochodu zalatwi sprawę?
      • mamaanieli Re: Podróż w foteliku czy nie? 09.06.10, 08:14
        "możecie krytykować dalej" - no w sumie możemy. bo jesli sie zadaje
        takie pytanie, to sie az prosi o krytykę. moja bedzie konstruktywna:
        jesli nie radzisz sobie z dzieckiem na krótkich trasach, to nie jedź
        z nim tak daleko! bo to bedzie koszmar i dla dziecka, i dla was. dvd
        u dziecka tak małego "załatawia" sprawe na pierwsze poł godziny.
        rzeczywiscie - pozostaje noc. jesli koniecznie musicie. potem w
        dzien odpoczynek i dalej. pzdr.
        ps. "pobrykanie" w samochodzie półtorarocznego dziecka - nie obraź
        sie, ale mnie zatkało.
        • lafenda Re: Podróż w foteliku czy nie? 09.06.10, 08:18
          Zależy gdzie do tych Włoch jedzicie, no i z jakiej części Polski.
          Z południa PL na północ Włoch spokojnie dojeżdża się w jedną noc smile

          Pozdrawiam
          Joanna.
    • dagaba Re: Podróż w foteliku czy nie? 18.06.10, 00:41
      Nigdy nie pozwolę żeby dziecko moje/kogoś jechało bez fotelika.
      Moja koleżanka przez taką głupotę straciła synka.
      Sobie samej zapinam pasy zawsze, nawet siedząc z tyłu i namawiam do tego innych.
      Zobaczcie proszę sami :



      www.youtube.com/watch?v=cG_P6dU3cg0&feature=related

      www.youtube.com/watch?vshock6fjqBz8LKY
      www.youtube.com/watch?v=VKAMOn59wmw&feature=related
    • wierzba-13 Re: Podróż w foteliku czy nie? 24.06.10, 23:06
      To po co tak daleko jechać z dzieciakiem, meczyć jego i siebie. My
      wybiramy nocną podróż gdy dzieci śpią. Mieszkamy na południu wiec
      nocna jazda nad polskie morze zajmuje nam do 9 godzin. Jak dzieci
      podrosna pomyslimy o czyms innym
    • martusia15432 Re: Podróż w foteliku czy nie? 25.06.10, 15:42
      Absolutnie musi byc w foteliku. Ja uwazam że jesli dziecko nie chce
      i podróż ma być cieżka to jest samolot a jak nie to wczasy w Polsce.
      W końcu dziecko chyba najważniejsze
      • sylvie08 Re: Podróż w foteliku czy nie? 27.06.10, 10:38
        Pozostaje jeszcze kwestia choroby lokomocyjnej u dziecka. Mój
        właśnie taką ma, dlatego nie zdecydowałam się na wczasy nad
        Bałtykiem (8 godzin jazdy) a podróż samolotem (2 godz.) za granicę.
        O ile lot przebiegł bezproblemowo tak po wyjechaniu z parkingu przy
        lotnisku (w drodze powrotnej) już po 1-2 km zwymiotował. Próbowałam
        podawać leki homeopatyczne ale niewiele pomogły. Dziecko ma 15 m-cy
        więc nie wszystko też mogę mu podać. Może ktoś ma - tak na
        marginesie - coś sprawdzonego?smile
        Myślałam też o dvd ale czy w naszym przypadku wpatrywanie się w
        jeden punkt nie nasili choroby? Nie wiem, ale nie wydam kilku stów
        żeby sę o tym przekonać smile
        Ale mimo, że widzę jak młody się meczy w foteliku to niestety, ale
        podczas jazdy musi w nim siedzieć. Dlatego jak mam jechać samochodem
        to już na starcie mam dosyćsmile Moze kiedyś to się zmieni...
        • mamma.mia123 Re: Podróż w foteliku czy nie? 27.06.10, 13:36
          Właśnie źeby uniknać ryku i zmeczenia w dłuzsze trasy jezdzimy noca albo w czasie dziennej drzemki dzieci. Noc ma te zalete ze nie ma korkow, niestety za to mamy biegajace sarny. Ale jak dotąd uwaźam ze na długą trase z mniejszymi dziećmi tylko nocą.
        • mazinka Re: Podróż w foteliku czy nie? 27.06.10, 21:42
          Moja znajoma zaklejała pepek dziecku (plastrem) na czas podróży -
          podobno pomaga. Sama tego jak dotąd nie miałam okazji praktykować,
          więc nie mam swojego zdania.
          Ja używam aviomarinu (dzielę na części, jeśli potrzeba) albo Kinedryl
          (czeski bardzo dobry środek, można stosować nawet u maluchów). Jak
          dzieci były małe, a droga zapowiadała się kręta, to rozgniatałam
          kawałek tabletki w łyżeczce, mieszałam z sokiem i wypijały to "pod
          herbatkę", albo - lepiej colę (wtedy to była radocha - dla coli
          wypiłyby nawet cykutę wink
          Pozdrawiam ciepło,
          Mazinka
          polskadladzieci.pl
          • figa33 Re: Podróż w foteliku czy nie? 28.06.10, 10:32
            Yyyy, o co chodzi z tym zaklejonym pempkiem ? W czym to niby ma
            pomóc ??

            My za 3 tygodnie wybieramy sie w znacznie dłuższą podróż (3500 km)
            do Syrii. Od razu napiszę że do babci i rodziny, zanim ktoś zapyta,
            po co ciągnąć dziecko tak daleko wink
            Pierwsza wersja była bezmyślna, chcieliśmy wszyscy jechać
            samochodem. Głównie dlatego, że na miejscu przez miesiąc po prostu
            musimy mieć auto, no i oczywiście z fotelikiem, bo tam nikt w ogóle
            nie wie, do czego fotelik służy, więc wynajęcie auta z fotelikiem
            (pomijając koszty wynajęcia na miesiąc) nie wchodziło w grę.
            W efekcie plan gry jest taki, że ja lecę z roczną córką samolotem
            (niestety z przesiadką) a tata samochodem kilka dni wcześniej.
            Przyjedzie po nas na lotnisko i potem jeszcze ok. 250 km przed nami
            ale to juz "pikuś".
            Wielu moich znajomych tak właśnie robiło jadąc z dzieckiem np na
            narty do Włoch czy Austrii - żony leciały samolotami z dziećmi a
            mężowie samochodem. Szczególnie w przypadku lotu bezpośredniego w
            Europie jest to bardzo sensowne rozwiązanie.
            Córka też nie kocha fotelika (szczególnie odkąd nauczyła się chodzić
            i nie usiedzi w jednym miejscu chwili) ale ostatnio, odpukać, jakoś
            da się znieść. Odkąd mamy Tobiego, w nim jeździ jej się chyba
            znacznie wygodniej, no i przez okno może powyglądać.
            • mazinka Re: Podróż w foteliku czy nie? 28.06.10, 19:10
              Podobno zaklejanie pępka w jakiś sposób działa na błędnik i hamuje wymioty. Jak
              napisałam - sama nie praktykowałam - ale jesli jesteś zainteresowana, mogę
              koleżankę wypytać. Ona twierdzi, że jej syn nie wymiotował po takim
              "eksperymencie". Napisałam o metodzie, bo może akurat komus pomoże.
              Pozdrawiam, Mazinka
              polskadladzieci.pl
    • korusiar Re: Podróż w foteliku czy nie? 27.06.10, 16:22
      Bez komentarza...brakuje mi słów...
      • korusiar Re: Podróż w foteliku czy nie? 27.06.10, 16:32
        mamaanieli napisała:
        "możecie krytykować dalej" - no w sumie możemy. bo jesli sie zadaje
        takie pytanie, to sie az prosi o krytykę. moja bedzie konstruktywna:
        jesli nie radzisz sobie z dzieckiem na krótkich trasach, to nie jedź
        z nim tak daleko! bo to bedzie koszmar i dla dziecka, i dla was. dvd
        u dziecka tak małego "załatawia" sprawe na pierwsze poł godziny.
        rzeczywiscie - pozostaje noc. jesli koniecznie musicie. potem w
        dzien odpoczynek i dalej. pzdr.
        ps. "pobrykanie" w samochodzie półtorarocznego dziecka - nie obraź
        sie, ale mnie zatkało.

        Trafiłaś w sedno, nic dodać, nic ująć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka