15.02.09, 11:52
Od circa dwóch miesięcy jestem poddawana mobbingowi w pracy. O szczegółach nie
piszę - post byłby za długi. W czym rzecz: w piątek byłam na kontroli u
świrologa, pogadaliśmy sobie od serca, skonstatowaliśmy wspólnie ładną remisję
- no fakt, depresji to ja Bogu dzięki od dobrych 2 miesięcy nie mam - za to
stwierdził, że popadłam w silną nerwicę. Nie podoba mu się to bardzo, boi się,
że cała remisja w łeb weźmie. Chciał mi już teraz dać zwolnienie na miesiąc.
Na razie się nie zdecydowałam - mobbingujący mnie przełożony jest takim
prymitywem, że jak zobaczyłby zwolnienie z pieczątką psychiatry, to chyba by
mnie zniszczył... Ale coraz bliższa jestem decyzji o wzięciu tego zwolnienia,
w końcu zdrowia nikt mi nie wróci. Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • stardusts Re: Mobbing 15.02.09, 12:04
      Wez zaswiadczenie od psychiatry i popros lekarza rodzinnego o "przepisanie" moze
      to zrobic i raczej sie zgodzi o ile bedzie znal zarys sytuacji.
      Jedyny problem jaki widze to dlugosc L4 bo na miesiac- moze wez np. 3 tyg?, ale
      pogadaj z świrologiem na poczatek, czy tak sie da i co on radzi...
      Jesli w pracy jest trudno i nie chcesz ujawniac historii "P"- ludzie roznie,
      szczegolnie idioci, reaguja to moze warto zaczac od takiego rozwiazania?. Ja bym
      tak zrobiła.....
    • kotomysza Re: Mobbing 15.02.09, 12:08
      a może "zachoruj" na sprawy kobiece, albo na nereczki, co? chyba bezpieczniej.
      zawsze możesz mieć też "początki astmy".
    • megan.k Re: Mobbing 15.02.09, 12:19
      Czy psychiatra nie radził Ci zgłosić mobbing przełożonemu wyżej? Zwolnienie to nie rozwiązanie. Mobbing jest niedopuszczalny. Do zgłoszenia o byciu poddawanym mobbingowi radzę dołączyć zaświadczenie lekarskie z oceną, jak sytuacja w pracy wpłynęła na roztrój zdrowia (pogorszenia samopoczucia).
    • ka_an Re: Mobbing 15.02.09, 12:41
      Jak masz zaufanego internistę, który zna prawdę to weź od niego zwolnienie. Ja
      tak robię, tylko teraz mi nie wyszło, bo psychiatra złamana noga a internista
      urlop. Ale widocznie tak miało być.
    • megan.k Czy zwolnienie spowoduje, że mobbing się skończy? 15.02.09, 12:47
      • stardusts Re: Czy zwolnienie spowoduje, że mobbing się sko 15.02.09, 13:04
        Magan L4 nie rozwiaże problemu mobbingu, ale chyba najpierw warto zebrac siły na
        L4 zeby ustalic strategie dalszego dzialania chociazby z pomocą psychiatry..
        Opnia bardzo by pomogla przy zakladaniu sprawy- doniesieniu o mobbingu, ale
        niestety wciaz bywa tak ze na pieczatke psychiatry pracodawcy potrafia
        zareagowac bardzo zle...i wtedy za byle glupote, mozna poleciec w doł ze
        stanowiska.....Taka zyżń niestety...
        • megan.k Re: Czy zwolnienie spowoduje, że mobbing się sko 15.02.09, 13:17
          Tylko jak pieczątka będzie od internisty, to trudniej będzie później udowodnić roztrój psychiczny, bo tym zajmuje się psychiatra i nawet jeśli dana osoba nie leczyła się wcześniej psychiatrycznie, internista w takiej sytuacji skierowałby ją do psychiatry. No może, że mobbing spowodował np. wrzody, albo inną chorobę będącą w gestii internisty.
      • ka_an Re: Czy zwolnienie spowoduje, że mobbing się sko 15.02.09, 13:19
        Ja i zapewne Beatrix też nie żyjemy w idealnym świecie.
        • megan.k Re: Czy zwolnienie spowoduje, że mobbing się sko 15.02.09, 13:21
          Ale na pewne zachowania są paragrafy w KP i KK, nie musimy na wszystko się godzić.
    • 36.a Re: Mobbing 15.02.09, 14:17
      Myślę tak samo jak megan - ostro i po całości. Uciekanie na zwolnienie
      pokaże przełożonemu, że jest bezkarny. Pracujesz na
      uczelni, coś w hierarchii znaczysz; jestem "niedobra", bo
      mocno sprawę bym rozdmuchała. Bo skoro już wpadasz w nerwicę,
      to wziął Cię pod włos. Rozorać mu twarz i się nie dać.
      Jesteś człowiekiem, masz swoją godność, broń się. Megan ma
      rację, są konkretne paragrafy. Kciuki.
      • 36.a będziesz się może śmiać 15.02.09, 14:25
        bojowości genialnie uczy "Biegnąca z wilkami", wystarczy kilka
        rozdziałów i sposób myślenia człowiekowi/kobiecie zostaje na całe
        życie. P.S. Twój oręż to lekarz, ale i jakis dobry prawnik też,
        zaprzyjaźniony, aby nie płacić smile walcz. nawet nazywając po imieniu
        po imieniu zachowania przełożonego.
        • czareg Re: będziesz się może śmiać 15.02.09, 15:21
          O ile się nie mylę, jesteś teraz samodzielnym pracownikiem n. - czyli za tobą
          idą konkretne punkty dla jednostki (patrz pieniądze i ocena merytoryczna).
          Czyżby twój szef znalazł kogoś na twoje miejsce? Czy też się boi, że go
          wygryziesz? Pytam się, bo mobbing nie zjawia się nagle - albo to cecha
          charakteru (a nic wcześniej nie dawałaś znać o wredocie szefa), albo wynik
          zmiany sytuacji. O ile pamiętam przepisy ustawowe (właściwe dla twego miejsca
          pracy)- jesteś do 60 roku życia nie do ruszenia w firmie. No chyba, że w
          statucie macie jakieś obostrzenia.
          • megan.k Re: będziesz się może śmiać 15.02.09, 17:46
            A może to nie mobbing tylko urojenia prześladowcze, dlatego psychiatra zasugerował zwolnienie, a nie poinstruował, co z tym dalej zrobić zgodnie z prawem?
            • ka_an Re: będziesz się może śmiać 15.02.09, 18:50
              no bez przesady
              • megan.k Re: będziesz się może śmiać 15.02.09, 19:09
                Kiedy ja opowiedziałam o mobbingu w pracy w gabinecie psychologa, ten postawił mi diagnozę CHAD. To była moja piewsza diagnoza, a wtedy temat mobbingu znajdował się już w Kodeksie Pracy. Uznano to chyba jednak za urojenia prześladowcze.
                • nowako-wa Re: będziesz się może śmiać 15.02.09, 20:50
                  A czy oprócz szefa z kimś jeszcze współpracujesz? Jakie masz z nim
                  relacje, to może wyjaśnić , czy napewno masz podstawy sądzić,że to
                  mobbing. A jeżeli atmosfera wpędza cię w nerwicę, to moze warto
                  rozejrzeć się za inną posadą. Prowadzę małą firmę, zatrudniam 6 osób
                  i w mojej firmie panuje atmosfera wręcz rodzinna, znam problemy
                  pracowników, a oni moje, byli największym wsparciem w chorobie tuż
                  po rodzinie.Żadne pieniądze i kariera nie wynagrodzą braku
                  satysfakcji i zadowolenia z wykonywanej pracy...
          • beatrix-kiddo Re: będziesz się może śmiać 16.02.09, 05:58
            Kochani, przepraszam że dopiero teraz się odzywam, wczoraj po prostu uciekłam w
            sen.
            Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy i porady. Od razu powiem - nie zamierzam
            nijakich kwitów zbierać ani robić afery - po prostu się boję. To nie jest mój
            bezpośredni przełożony tylko "oczko" wyżej w hierarchii. Mój bezpośredni szef
            jest super i stara się mnie bronić, ale też niewiele może.
            Na pocieszenie mam to, że mobber za 1,5 roku idzie na emeryturę.
            Kotomyszo - o kobiecych myślałam - ale mój psychia powiedział, że wtedy na
            zwolnieniu będzie zaznaczone, że muszę leżeć, jeśli ktoś mnie zobaczy np. na
            zakupach (a przecież coś jeść muszę) to się zrobi dym. Na zwolnieniu od niego
            będzie, że mogę chodzić.
            Szczerze mówiąc mam już tak dość, że zaczyna mi być wsjo rawno, że na papierku
            będzie taka a nie inna pieczątka.
            Trzymajcie kciuki - dzisiaj kolejne zebranie z tym [biip] - to jeden z jego
            sposobów: wzywa mnie do siebie po kilka razy w tygodniu i się drze.
            Czarku - to cecha charakteru, facet jest patologiczny i jak sobie pogadałam z
            ludźmi w instytucie, nie ja jedna przez niego płakałam, tylko że wszyscy się go
            boją...
            • megan.k Re: będziesz się może śmiać 16.02.09, 06:20
              Dlatego właśnie mamy do czynienia z mobbingiem, bo ludzie boją się swoich prześladowców i nic z tym nie robią. Nie rozumiem, jak taka wykształcona osoba może sobie na to pozwalać. Czy dostaniesz zwolnienie na 1,5 roku i wrócisz dopiero jak on pójdzie na emeryturę? Czy wiesz, że teraz nie trzeba rozwiązywać umowy o pracę, żeby otrzymywać emeryturę, a równocześnie nie można z kimś rozwiązać takiej umowy, podając jako powód osiągnięcie wieku emerytalnego? Tą metodą to chyba szybciej przejdziesz na rentę (182 dni zwolnienia, 12 miesięcy świadczenia rehabilitacyjnego, a on ciągle tam będzie pracował).
            • xsenia Re: będziesz się może śmiać 22.02.09, 17:49
              >wzywa mnie do siebie po kilka razy w tygodniu i się drze.

              przestań chodzić na te "wezwania"
              wyjdź kiedy zacznie drzeć ryja

              odpowiedz sobie na pytanie co ten debil może ci zrobić kiedy
              zaczniesz go lekceważyć. no i?

              świat jest pełen imbecyli i nie musimy uwać, ze żyjemy z nimi w
              harmonii.

      • beatrix-kiddo Re: Mobbing 16.02.09, 06:03
        36.a, chciałabym mieć tyle werwy co Ty smile Ja się kompletnie nie umiem bronić. I
        zapomnij, że ja coś tam znaczę - tam znaczą stare zasiedziałe dziady z układami,
        tak to jest. Dzięki za kciuki, przydadzą się.
        • megan.k Re: Mobbing 16.02.09, 06:24
          Nic nie znaczysz jako człowiek??? Zapomniałaś o godności? Zachowujesz się jak małe krzywdzone dziecko, które potrzebuje pomocy. Tylko jak Ci pomóc przez internet?
          • czareg Re: Mobbing 16.02.09, 10:58
            Beatrix - szkoda,że nie masz predyspozycji do walki.
            Pamiętam jak jeden prof traktował mnie jak śmiecia, do czasu. W czasie jednego z
            zebrań ogólnych było głosowanie - kogo wyciąć z reprezentacji jednostki na
            senat. Kumpel scenicznym szeptem zapytał się, a kogo to niby mamy wyciąć.
            Wskazałem ręką profa, który siedział tuż przed nami, i tak samo scenicznym
            spytałem się, czy go lubi. Na odpowiedź, że nie, stwierdziłem, że już wie kogo
            ma wyciąć. Prof do senatu się nie dostał, ale od tej chwili stał się bardzo dla
            mnie przyjacielski (nawet jak już przestałem pracować).
            Czasami takie podłożenie świni przy wszystkich ma zbawienny wpływ na wrednego.
            Możesz też rozpocząć temat wymagający dużej ilości zbierania danych w terenie.
            Obrabiasz wtedy obowiązkowe godziny z podopiecznymi i znikasz z jednostki by
            zbierać dane.
            Układy układami, gościa środowisko nie da ruszyć komuś z zewnątrz, ale też z
            przyjemnością będzie sekundować osobie z wewnątrz, która mu parę szpil wsadzi.
            Bo wydaje mi się, że w mobbingu najgorsza jest bezradność.
            • beatrix-kiddo Czyżbym znalazła sposób? 18.02.09, 19:24
              Nie wiem, ale zaczęłam współpracować (a przynajmniej udawać współpracę) z
              włazidupem przełożonego. Na razie mam spokój, odpukać. Oby tak dalej, tfu tfu na
              psa urok.
              • megan.k Re: Czyżbym znalazła sposób? 18.02.09, 19:37
                A jesteś zadowolona z tej współpracy? Dobrze się z tym czujesz?
                • beatrix-kiddo Re: Czyżbym znalazła sposób? 20.02.09, 12:23
                  megan.k napisała:

                  > A jesteś zadowolona z tej współpracy? Dobrze się z tym czujesz?

                  Jestem. Bo ustawiłam debila włazidupa do pionu. A gławnyj zachwycony jaka to ja
                  mądra (jest zbyt durny, żeby się połapać). Póki co. Na razie mam spokój do
                  poniedziałku i tak trzymać.
                  • poetkam Re: Czyżbym znalazła sposób? 20.02.09, 13:14
                    Na razie mam spokój do
                    > poniedziałku i tak trzymać.

                    I tak trzymać smile
                  • 36.a Re: Czyżbym znalazła sposób? 20.02.09, 13:20
                    Brawo.
                    A bojowa sobie mogłam być, nawet mogłam wylecieć, bo zwykle nie
                    miałam nic do stracenia. Trening na sucho.
    • awanturka Re: Mobbing 18.02.09, 20:53
      Ja, w przeciwieństwie do większości wypowiadających się uważam, że niekoniecznie powinnaś rozpoczynać otwartą walkę z tym mobbingującym Cię facetem.

      Trzeba znać swoje możliwości psychiczne, nie każdy do takiej otwartej walki jest zdolny, nie każdy potrafi żyć w permamentnym konflikcie z kimś drugim. Moim zdaniem w Twojej sytuacji każdy skuteczny zaradzenia sytuacji mobbingiu jest dobry pod warunkiem, że okaże się skuteczny.

      Pewnie, że najlepiej by było gdybyś domagała się swoich praw i walczyła o nie, ale rozumiem, że to metoda nie dla każdego (ze względu na konstrukcję psychiczną).

      Dobrze, że wymyśliłaś jakieś rozwiązanie.
      Oby okazało się skuteczne!

      Trzymaj się !!! awanturka
      • xsenia Re: Mobbing 22.02.09, 17:54
        > nie każdy potrafi żyć w permamentnym konflikcie z kimś drugim

        ona żyje w permenentnym konflikcie, w tej kwestii nie ma wyboru.
        moze jedynie wybrać sposób kierowania tym konfliktem, wybrała
        podstęp i ok, oby to była skuteczna strategia....

        ________

        ku pokrzepienui fragmet wiersza K. Przerwy - Tetmajera
        "Niech nie unosi cie nigdy namiętność, z ludźmi potrzeba jak z
        wrogiem na wojnie - walczyć odważnie, lecz trzeźwo, spokojnie. A
        jeśli nie chcesz aby cię zdeptali duma niech służy ci za hełm ze
        stali, za miecz szyderstwo, za tarcz obojętność."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka