RADOM - CZESTOCHOWA - KIELCE

IP: *.kielce.tpsa.pl 18.02.02, 20:06
Tak na fali szumu dookoła jeszcze nowszego podziału administracyjnego Polski,
jaki toczy się na forum KRAKOW (wraz z lokalnymi ogniskami w KATOWICACH,
BIELSKU-BIAŁEJ, RZESZOWIE) znów zacząłem się zastanawiać nad wpowiedziami
'malopolanina' na temat województwa, w granicach którego znalazłby się zarówno
Radom jak i Częstochowa.

Czy to dobrze że ich nie ma ? Czy lepiej, gdyby te miasta grały w tej samej
drużynie co my ? Czy czas na jakąś inicjatywę w tym temacie, czy lepiej
zostawić wszystko tak jak jest ?

Wiem, że temat jest trudny i może wzbudzic emocje, dlatego bardzo proszę: w
miare możliwości bez bluzgów i innych takich. Chętnie się dowiem co pozostali
forumowicze sądzą na ten temat.
    • malopolanin Re: RADOM - CZESTOCHOWA - KIELCE 18.02.02, 20:43
      Mam rozumieć, że w tym wątku moje opinie są niemile widziane ?
      • Gość: Yahagi Re: RADOM - CZESTOCHOWA - KIELCE IP: *.kielce.tpsa.pl 18.02.02, 20:55
        Nieee... dlaczego....(?) chciałbym jednak, abyś uszanował najpierw nasze
        opinie, zamiast na dzień-dobry dawać gotowe rady...ok ?
    • Gość: Yahagi Re: RADOM - CZESTOCHOWA - KIELCE IP: *.kielce.tpsa.pl 18.02.02, 20:57
      Wypowiem się może jako pierwszy (bo wczesniejsze sie nie licza :)).

      (Tylko, żeby było jasne, że nie jest to inicjatywa mająca na celu przyłączenie
      Radomia i Częstochowy do Kielc bez wiedzy i akceptacji samych zainteresowanych
      po przez wmawianie im tego lub tamtego - bardzo daleki jestem od takiego
      stanowiska. No i nie chcę, aby ta wypowiedź była traktowana 'z pozycji siły').

      W/g mnie z punktu widzenia Kielc wcale tak źle się nie stało, że jesteśmy sami.
      Obserwując problemy jakie iskrzą (mimo wielu dobrych chęci) między Toruniem i
      Bydgoszczą, kosztem innych Włocławków, no to chyba udało nam się trochę
      przepychanek zaoczszczędzić. A na pewno takie by się pojawiły gdyby przyszło
      nam walczyć o wszystko z CZ bądź RA na zasadach podobnych do tego co dzieje się
      w kuj-pom. Ostatnie lata nie były dla Kielc takie straszne
      (www.polishcities.pl/polski/dane/kielce7.htm). W porównaniu z innymi
      miastkami - dawaliśmy sobie całkiem nieźle radę (mówię o Kielach, nie
      wojewodztwie). Czy więc jesteśmy zainteresowani 'bliską współpracą' z CZ i RA ?
      Hmmm.. no właśnie sam tego do końca nie wiem. Tak jak już kiedyś napisałem,
      nasze 3 miasta były jeszcze w 1997 porównywalne, w zasadzie pod każdym
      względem. Jednak obecność CZ w śląskim i RA w mazowieckim przyhamowały ich
      rozwój. Pouciekało trochę instytucji, skurczył się rynek pracy,wolniej rosły
      dochody, wzrosło natomiast znacząco bezrobocie. Obecnie wydaje mi się, że chyba
      rysuje się pewien dystans między KI a RA i CZ (może jestem w błędzie?-czekam na
      argumenty). Kielce rozwijają się, do realizacji wielu zamiarów mamy już bardzo
      blisko. W zasadzie 'widać juz' <hehe.. fajnie brzmi>, TV, Universytet i
      lotnisko - myśle, że na przestrzeni 2 lat powinno udać się osiągnąć te 3 cele.
      Myślę, że w przyszłym roku uda się 'uruchomić' pełną gębą KTeatrTańca, przez co
      przeskoczymy magiczną cyfre '2' teatrów, jakie istnieją w większości miast
      średniej wielkości...

      Dlaczego o tym piszę ? W/g mnie w tej chwili jest jeszcze szansa porozumieć się
      w relacji KI-CZ-RA (oczywiście jeśli będzie zainteresowanie tym tematem). Za 2-
      3 lata chyba Kielcom nie będzie się opłacało iśc na ustępstwa w jakimkolwiek
      temacie. Uprócz realizowanych TVP, Univ i LOT.. ktore będą już faktem -
      przedsięwzięć spodziewam się, że jeszcze wiele się w Kielcach wydarzy, co
      jeszcze zwiększy dystans między nami a CZ I RA. No i wtedy będzie poważny
      problem; bo Radom nie podłączy się pod Kielce, ze względu na naszą 'dominację',
      a my równiez nie będziemy mieć juz powodów, żeby rozmawiać z Radomiem jak równy
      z równym. No i będzie klops....

      Rafi napisał, że w RA mają trochę 'rozdwojenie jaźni'
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=KIELCE&wid=1067224&aid=1075083
      ... ja też to tak oceniam; trochę chyba są rozczarowani Warszawą, do której co
      prawda jeżdżą pracować, ale która nie bardzo pomaga im zwalczać bezrobocie i
      starać się o inwestycje. Dosyć podobnie jest chyba w CZ z Katowicami (takie
      wrażenie odniosłem przeglądając wypowiedzi tamtejszego forum). Pewnie ktoś się
      z CZ i RA zjawi i skomentuje to co tu piszę. Ja to tak odbieram.
      Fakt, że województwo jest 'nie-najbogatsze'; no ale obawiam się że też nie
      wiele by zyskało (poza 'prawem do bytu' - jak to okreslił małopolanin - czyli
      powierzchnią i ludnością), gdyby nagle wskoczyły CZ i RA (albo jedno z nich).
      Niestety (naprawdę mi przykro) wyniki tych miast nie są 'ultra-zachęcające'. No
      i trzeba pamętać, że samo przejście do świętokrzyskiego nie wiązałoby się wcale
      z nowymi miejscami pracy; to nie ma nic wspólnego ze sobą. No.. może trochę, bo
      już nie walczylibyśmy o Lasy, aby je przenieść do Kielc; prędzej o to, żeby swą
      jurysdykcją objęły CZ. No i byłoby tzw 'lobbowanie' za regionem. Obserwując
      wypowiedzi forum RADOM - tamtejsi posłowie do najaktywniejszych chyba nie
      należą, ale myślę, że dałoby się ich jakoś zachęcić do współpracy w temacie
      drogi expresowej E77, czy modernizacji kolei (no i innych).
      Korzyści byłoby trochę, no ale trzeba wziąć pod uwagę, że Kielce musiałyby
      zrezygnować z pewnych przywilejów (jeszcze nie wiem jakich - może np. kilka
      etatów z TVP Kielce <hehe .. jeszcze jej nie ma> trzeba by przerzucić do RA i
      CZ ?).
      No i najważniejsze - co zrobić, żeby była to współpraca; żebyśmy nie byli
      traktowani, jako ci, którzy zrzucają np. RA i CZ swoich spadochroniarzy; żeby
      np. w RA nie traktowali tego co z Kielc, jako przejaw okupacji ....(?).

      Warto podchodzic wogole do tego tematu ? Czy lepiej dać sobie spokój..??
    • drs Re: RADOM - CZESTOCHOWA - KIELCE 18.02.02, 21:36
      Obawiam sie Yahagi,ze temat moze być trudny i wywoła niezdrowy odzew zwłaszcza
      wśród Radomian.Nie dzielmy skóry na niedzwiedziu,Uniwersytetu,Telewizji i
      lotnisko pt.Porty Lotnicze póki co w Kielcach jeszcze nie ma.Zawsze jak
      przygladam sie takim dyskusja,to nie wiem czemu występuje argumentacja ilosci
      mieszkańców.Z prostego rachunku wynika,że Kielce mimo swojej wojewódzkości są
      najmnieszym miastem wśród tych trzech.I to jest jakoby argument przeciw
      stoleczności Kielc.Poza tym inny argument szczególnie wśród Radomian to to ,że
      wszystko co Kielce posiadają,czego sie przez lata powojenne dorobiły to na
      krzywdzie Radomia,wszystkie inwestycje do 1975r/Dworzec PKP,PKS były
      przeznaczone dla radomia,ale pazerne Kielce z p[ozycji województwa Radomiowi to
      zabrały.Obwinia nas sie także za wszystko co było po 1975r,gdy Radom był
      m.woj.,tu tylko argumentem były wypadki radomskie z 1976r.Tak,że z perspektywy
      przecietnego Radomianina miasto to bylo cały czas krzywdzone i ciemiężone.Można
      z tym sie zgodzić lub nie.
      Co do Częstochowy to nie mam zdania.Drogi tego miasta z Kieleczczyzna rozeszły
      sie bodaj w latach 50tych/wraz z Sosnowcem/ i doprawdy upłynęło już chyba za
      wiele lat ,aby losy tych miast ze sobą łączyć.Można doprawdy współczuć
      Częstochowianom,że znalezli sie w niechcianym Sląskim bo historycznie to na
      pewno nic ich nie łączy z Katowicami.jeśli sie nie mylę to przed wojną
      Częstochowa i Zagłębie należały do woj.Kieleckiego.Tu ukłon w strone
      małopolanina.Już przed wojną Piłsudski nie negował faktu istnienia tak dużego
      woj.Kieleckiego/choć dla sprawiedliwości muszę dodać ,że istniały zakusy jego
      likwidacji w 36 lub 37 roku/.Ja myślę,podobnie jak Yahagi,że Kielce chyba
      znalazły się w szczęsliwej sytuacji województwa monoaglomeracyjnego,fakt
      animozji miedzy Bydg/Toruń,Zielona G/Gorzów Wlkp. nie nastraja
      optymistycznie,odsyłam zainetresowanych na forum tych miast/ciekawa lektura/.
      W sytuacji wspólnego województwa dajmy na to Staropolskiego tarcia byłyby zbyt
      duże.Nie czarujmy sie,regiony te do najbogatszych nie należą.Więc jak można
      dzielic biedę i bezrobocie.Co nam jako mieszkańcom kieleckiego dałby fakt
      współtworzenia takiego województwa.Nie jestem takim megalomanem/już nie/jak
      małopolaninm,który twierdzi,że tylko wielkie jest piękne.Tylko w czym.Czy siła
      regionu polega na liczbie jego mieszkańców,jego powierzchni?Chyba nie.Głównie
      chodzi o przychody z podatków,dochody z firm ,z inwestycji.Biedy nie należy
      mnożyć.
      Kiedyś na forum częstochowa wkurzył mnie post w którym,ktos mądry powiedział,ę
      jak tylko przekroczy sie dawna granicę woj.kieleckiego i czestochowskiego to
      sie wkracza w kraine nędzy.Dlaczego wszyscy tak postrzegaja kieleczczyznę?
      Uwierzcie mi,jeżdżę dużo po Lubelszczyznie,Podkarpaciu i nawet Małopolsce i
      naprawdę nie widzę,aż takich dysproporcji.Jeśli miał bym być szczery to takie
      lubelskie też należałoby zlikwidować,bo jest biedne,pełno bezrobocia.W samym
      Lublinie to samo/zero/przemysłu/I cóż z tego,że jest duże?Podobnie
      Podlaskie,Pokarpackie.Warm/Mazurskie.Świętokrzyskie/owszem małe,ale niezle
      sobie w porównaniu z tymi w/w radzi.
      Reasumująć poczekamy,zobaczymy.Polska jak sie uda za 2 lata wejdzie do Unii
      Europejskiej.Biedniejsze regiony dostaną dotacje wyrównawcze.Poczekajmy jak
      sobie Świetokrzyskie poradzi z perspektywy kilku lat w UE.Jesli tak jak Yahagi
      powiedziałeś,bezrobocie przekroczy 25/27%,a dochód na głowę jednego mieszkanca
      Polski będzie niższy niż średnia krajowa to składam broń i przyznaje ,że sie
      pomyliłem.Póki co poczekajmy.Wspólne woj.CZ/RA/KIE w obecnej sytuacji uważam za
      nierealne i pozbawione sensu.
      • Gość: msz RADOM - CZESTOCHOWA - KIELCE: mezalians. IP: *.exbud.com.pl / 10.40.18.* 19.02.02, 09:08
        Zgadzam się z przedmówcą że połączenia naszego woj. z byłymi radomskim i
        częstochowskim nie miałoby najmniejszego sensu. Na pewno nie zmniejszyłoby to
        bezrobocia w Radomiu w jakimś znacznym stopniu. A Kielce jako miasto mogłoby
        stracić np: jakieś urzędy. Teraz między Bydgoszczą a Toruniem trwa spór o to
        gdzie ma się znaleść siedziba NSA.
        • Gość: szcz Re: RADOM - CZESTOCHOWA - KIELCE: mezalians. IP: *.czes.gazeta.pl 19.02.02, 11:48
          Równie dobrze możemy rozmawiać o kolonizacji Marsa.
          Pomysł od początku był bez sensu. Po pierwsze to
          sztuczny twór, któregoo nie łączą żadne wspólne
          interesy. Radom z Kielcami się nienawidzą, a z Kielc
          do Częstochowy nie ma nawet przyzwoitej drogi. Taki
          region byłby chyba tylko atrakcją turystyczną jako
          skansen największej biedy w Europie Środkowej. No a
          poza wszystkim, to raczej należy pomyśleć o
          zmiejszaniu liczby województw, a nie tworzeniu
          deficytowych potworków bez tradycji i perspektyw.
          • Gość: Yahagi Re: RADOM - CZESTOCHOWA - KIELCE: mezalians. IP: *.kielce.tpsa.pl 19.02.02, 22:11
            W zasadzie w pełni się zgadzam z wszystkimi poglądami, jakie zostały
            przedstawione w Kielcach, Radomiu i Częstochowie.
            Częstochowa z Kielcami poza historią nie wiele ma wspólnego, jeszcze mniej z
            Radomiem. Kielce z Radomiem łączy chyba zdecydowanie bliższy związek, ale nie
            jesteśmy na siebie skazani; możemy przecież rozwijać się po swojemu. Szczerze
            pisząc, to ja również umiarkowanie jestem zaintersowany takim trójstronnym
            tworem, ale bardzo się cieszę, że zarówno w KI, CZ i RA udało się nam w sposób
            kulturalny wyrazić swoje poglądy (jeszcze rok temu chyba nie obyłoby się bez
            bluzgów).

            Nie chcę się rozwodzić na temat bliskości związków Kielc i Radomia, ale powiem
            krótko: uważam, że są one zdecydowanie mocniejsze niż przedstawił to GammaRay.
            JDK: nie wiem na ile rozwiną się Kielce w najbliższym czasie, to 'odskoczenie'
            to może trochę taka prowokacja; z całą pewnością za wcześnie na _poważne_
            rozmowy tego typu, no ale już z samej tonacji wypowiedzi chyba da się odczuć,
            że 4 lata reformy (to do DRS) już przyniosły pewne rezultaty, piszę o naszych
            świadomościach, które są całkiem odmienne od tych 'przedreformowych'. Nie
            zgodzę się jednak z SZCZ, że Kielce i Radom tak strasznie się nienawidzą;
            zdecydowanie w tym temacie wyprzedizły nas województwa dwubiegunowe, a stare
            animozje powoli już przycichają.

            No i to o czym wspomnieliście: (MSZ, DRS, GammaRay i Radomir) walka o władzę
            podobna do Toruńsko-Bydgoskiej; z całą pewnością nikomu by się nie przysłużyła.
            Już lepiej zastanowić się nad konstruktywną współpracą (JDK, GammaRay,
            Radomir), a sposobów pewnie jest ładne trochę: droga, kolej (JDK).

            Osobiście bardzo się cieszę, że udało nam się w konstruktywny sposób
            powymieniać poglądy (może zamknijmy szybko temat zostawiając dobre wrażenie,
            zanim pojawią się bluzgi ...:)) Życzyłbym sobie (i chyba nam wszystkim), żeby w
            pdobnej tonacji dyskutować o naszych wspólnych problemach, które hamują nasz
            wspólny, chociaż niezależny rozwój.
            • Gość: Yahagi For Malopolanin IP: *.kielce.tpsa.pl 19.02.02, 22:23
              No i co Ty na to ?
              Jakiś komentarz z Twojej strony ?

              Jak sam widzisz: zeby było dobrze - musi być, zgoda, więź i wzajemne chęci. A
              nam się udalo całkiem kulturalnie pogadać, chociaż okazało się, że nie
              jesteśmy 'trójstronnym tworem' zainteresowani. I jak zauważyles była to
              dyskusja rzeczowa i bez przesuwania granic ani wygrzebywania historii z przed
              300 lat.

              Nie mniej jednak dzięki za dobre chęci i polecenie nam takiego rozwiązania (KI-
              CZ-RA)

Pełna wersja