Gość: po_zasadniczej
IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl
20.08.02, 17:23
Warto przeczytać w dzisiejszym "Słowie Ludu", artykuł o filiach Akademii
Świętokrzyskiej /"Filie na krawędzi" str. 2/. Autorka pisze, że niemal
wszyscy absolwenci znajdują pracę. Filię w Staszowie kończy każdego roku ok.
150 osób na studiach dziennych i ponad 200 niepracujących na studiach
zaocznych. Jeśli tylko połowa z nich zostaje w Staszowie, to znajduje tam
pracę co najmniej ok. 170 ludzi każdego roku. Pogratulować Staszowowi
rozwoju!. Policzmy też jak to jest z tymi zyskami. Filia w Staszowie kształci
ok. 3 tysiące studentów. Każdy płaci średnio 2 tys zł rocznie. Daje to 6
MILIONÓW PLN rocznie! Student ma ok. 300 godzin zajęć dydaktycznych
rocznie /odbywa się przeciętnie ok. 50-70% zależnie od wykładowcy/. Płace
wykładowców to średnio 50 PLN/godz dla magistra, 70PLN/godz dla doktora,
110PLN/godz. dla profesora. Można uznać że średnio godzina lekcyjna kosztuje
100PLN. W Filii jest ok. 30 grup nauczania /to tak jak klasa w szkole/. Daje
to w roku ok. 9 tys. godzin. Licząc po 100 PLN za godzinę dostajemy 900
tysięcy PLN. Ponieważ niektóre zajęcia odbywają się w grupach przepołowionych
więc możemy jeszcze dodać np. 450 tys. Daje to razem na płace wykładowców 1
milion 350 tys. PLN. Za prąd, wywóz śmieci, płace obsługi, reklamę i inną
działalność niech będzie 650 tysięcy. To bardzo dużo, ale nie bądźmy skąpi.
Razem dostaniemy 2 miliony. A GDZIE POZOSTAŁE 4 MILIONY? Pomnóżmy to
przez 5 lat działalności, bo drugie pięć możemy policzyć na rozruch. TO JEST
20 MILIONÓW ZŁOTYCH. Komu ta filia przynosi zysk, skoro Ośrodek nie
przekazuje pieniędzy Akademii, a Urząd Miasta w Staszowie dopłaca do kosztów
remontów i kupuje podręczniki? Podobnie jest w Pinczowie. To sprawa dla
prokuratora. Mamy nadzieję, że redaktor Ziółkowska powiadomi o tym
prokuraturę.