Dodaj do ulubionych

Dla mojej Córeczki

01.02.10, 19:47
Witam serdecznie

Przeglądałam te forum od pewnego czasu, podczytywałam, czytałam, zastanawiałam
się ... nie wiedziałam czy powinnam się zarejestrować, odezwać, opisać swoją
sytuację i na samym końcu - poprosić o wsparcie dla nas, dla mojej Córeczki.
Jestem Mamą samotnie wychowującą Wiktorię. Malutka ma prawie 4,5 roku. Jest
przecudowna, przekochana, prześliczna i MOJA. Mieszkam wraz z moimi Rodzicami,
którzy w miarę możliwości oczywiście nam pomagają. Pracowałam 3 lata -
niestety na czarno, ale innej możliwości nie było, jakiś czas temu z pracy
musiałam niestety zrezygnować gdyż moj Dziadek zachorował - miał amputację
nogi i Mama musiała się Nim zaopiekować. Codziennie jest u Niego po kilka
godzin. Więc nie mogła już opiekować się moją Córeczką. Mama musiała
zrezygnować z pracy, jest bezrobotna. Ja również siedzę w domu choć nie
ukrywam, że pracy nie szukam, bo szukam. Codziennie przeglądam ogłoszenia w
lokalnej gazecie oraz w internecie.
Nawet kilka dni temu udało mi się znaleźć ogłoszenie w sprawie opieki nad
dziewczynką, zadzwoniłam i Pani wydawała się być bardzo zdecydowana, bo już od
1 lutego miała wrócić do pracy, a opiekunki dla Żanci swej nie znalazła.
Jednak następnego dnia zadzwoniła do mnie, że jednak Malutką zaopiekuje się
Ciocia Jej Męża. Było mi przykro - nie ukrywam, bo bardzo się nastawiłam na tą
pracę gdyż było umówione, że Pani ta będzie malutką przywoziła do mnie do domu
i odbierała Ją. Także to, że moja Córeczka jest w domu, to nie był żaden
problem. Poszukuję pracy, nie zamierzam bezczynnie siedzieć.

Jeżeli któraś z Pań, z Mam tutaj na forum byłaby w stanie wspomóc mnie
ubrankami dla mojej Córeczki, to byłabym bardzo wdzięczna. Brakuje nam
rajstopek, bluzeczek z długim rękawkiem, spodenek. Moja Niunia tak szybko
rośnie. Ubranka po córeczce oddaję kuzynce, która ma 2 letnią córcię.
Osobiście sama mogę oddać troszkę ubranek po Wiktorce, na pewno w piwnicy w
kartonie mam jeszcze jakieś ciuszki po Niej, które na córcię kuzynki są już
również za małe. Więc w ten sposób mogę pomóc innej Mamie z forum.

Będę bardzo wdzięczna za okazaną nam pomoc.

Jestem z woj. Lubuskiego
Obserwuj wątek
    • kokaczka Re: Dla mojej Córeczki 01.02.10, 20:39
      napisz , jaki rozmiar ubrań nosi córka
      pozdrawiam
      • annaox Re: Dla mojej Córeczki 01.02.10, 21:39
        Witaj kokaczko - Wiktorka nosi rozmiar teraz rozmiar 104 - 110 cm.
        Rośnie jak na drożdżach smile
        • kokaczka Re: Dla mojej Córeczki 02.02.10, 09:46
          podaj adres na akarolaka@wp.pl
          • annaox Re: Dla mojej Córeczki 02.02.10, 10:01
            kokaczko - bardzo dziękuję za zainteresowanie i za chęć pomocy dla mojej
            Córeczki smile Przed chwilą wysłałam do Ciebie e-maila.
    • annaox Re: Dla mojej Córeczki 02.02.10, 11:47
      Msaneczko - na którego e-maila mam pisać do Ciebie? czy na tego gazetowego?
      • cota na tego tutaj pisz 02.02.10, 11:51
        powyższy - ze względu na dane osobowe będzie usuniety - pisz na
        cota@gazeta.pl ze szczegółami co potrzeba
        • annaox Re: na tego tutaj pisz 02.02.10, 11:55
          Kurcze już się pogubiłam przyznam szczerze i nie wiem gdzie powinnam pisać?.
          Cota to Msaneczka? smile
          • cota cota 02.02.10, 11:59

            na cota@gazeta.pl
            • annaox Re: cota 02.02.10, 12:15
              Napisałam do Pani przed chwilką e-maila. Bardzo dziękuję za zainteresowanie!.

              Nie chciałabym aby ktoś pomyślał, że zbieram wszystko i od wszystkich. Dlatego
              napiszę tutaj, że jedna z Mamuś na forum zaproponowała, że wyśle mojej Córeczce
              dwie bluzeczki z długim rękawkiem, rajstopki i najprawdopodobniej spodenki.

              Rajstopki naprawdę nam bardzo potrzebne, spodenki również, bo Malutka bardzo
              poszła w górę i rajstopki za malutkie, a spodenki w nogawkach krótkie i za
              wąskie już.

              Bardzo przydałyby nam się witaminki jakieś - dla Wiktorki oczywiście. Malutka
              przeziębia się dość regularnie, może ktorejś mamusi zostały jakieś witaminki,
              nie daje swojemu Maluszkowi?.

              Dziękuję i jeżeli macie jakieś pytania, to pytajcie proszę, na wszystkie bardzo
              chętnie i bez problemu odpowiem smile

    • annaox Bardzo prosimy Kochane Mamy 03.02.10, 11:58
      Witajcie

      Bardzo proszę o pomoc dla Mojej Ukochanej Córeczki. Może ma ktoś zbędne
      witaminki dla dzieciaczka? naprawdę chętnie przyjmiemy. Jeżeli zawadzają komuś
      ubrania w rozmiarze 38, to rownież chętnie przyjęłabym dla mnie jakieś bluzki z
      długim rękawem czy spodnie. Za każdą pomoc będę bardzo wdzięczna i zobowiązana.
      • kokaczka Re: Bardzo prosimy Kochane Mamy 04.02.10, 09:32
        annaox
        przyjdą do Ciebie dwie bluzeczki z długim rękawkiem i rajstopki.
        Jakie wiataminy byś chciała ?
        Ubrań 38 niestety nie mam.
        Pozdrawiam
        • mikas73 Re: Bardzo prosimy Kochane Mamy 04.02.10, 09:41
          Napisz ile masz wzrostu i na jaki obwód w pasie miałyby być spodnie,
          mam sprzed ciąży jakieś w rozmiarze 38, poszukam, a bluzki to
          jakiego typu Cię interesują - sportowe czy koszulowe, nic narazie
          nie mogę obiecać, musze przewrócić szafę
          • annaox mikas73 04.02.10, 09:57
            Mam 164 wzrostu - jestem z tych niskich smile Co do obwodu Kochana, to nie wiem sad
            naprawdę, a nie mam nawet centymetra w domu aby się zmierzyć, ale noszę rozmiar
            M. Co do bluzek, to bez różnicy czy byłyby to koszulowe czy sportowe choć
            przyznam, że noszę raczej sportowe smile
            • mikas73 Re: mikas73 04.02.10, 10:14
              Ja 170 i z tych koszulowo-żakietowych jestem uncertain, dam znać
        • annaox Kokaczko 04.02.10, 09:55
          Bardzo, bardzo już teraz dziękujemy z moją Córeczką. Tak jak pisałam, bluzeczki
          z dł. rękawkiem oraz rajstopki bardzo nam się teraz przydadzą. Co do witaminek,
          to nigdy nie kupowałam Malutkiej żadnych witaminek więc myślę, że to bez
          różnicy, ale nie chcę aby ktoś kupował i wydawał pieniądze więc jeżeli po prostu
          komuś zostały jakieś witaminki dla dziecka i już swojemu Brzdącowi ich nie daje
          z jakiegoś powodu, to wtedy bardzo chętnie przyjmę dla mojej Niuni smile
          • renata.36 Re: Kokaczko 04.02.10, 10:20
            annaox, ja mam ubrania w rozmiarze 38 i spodnie w roz.M po moich wielkich
            córkach tez by sie znalazły.Moze nogawki za długie będą.czy to problem?Napisz mi
            co Ci z ubrań bajbardziej potrzebne to postaram sie cos zorganizować.W oddziale
            firmy pocztowej mam znajomego i zorientuje sie czy jakos ulgowo mozna paczke
            wysłać.Podaj mi swój adres.ja na tym forum spotkałam sie z wielkim zrozumieniem
            więc może i mnie uda sie choc w ten sposób "pchnąć" te pomoc dalej.
            • annaox Renata36 04.02.10, 10:31
              Dziękuję za propozycję pomocy, to wspaniałe Renatko! smile Tak jak pisałam, jestem
              z tych mniejszych raczej i każde spodnie zawsze do skracania szły najpierw przed
              noszeniem. Także nie będzie to problem, zawsze sobie sama skracam i sama
              podszywam na maszynie smile Bardzo ucieszyłabym się z jakiejś bluzy czy właśnie
              bluzek z długim rękawkiem. Bardzo Pani dziękuję za pomoc.
              • renata.36 Re: Renata36 04.02.10, 10:36
                jaka tam Pani!daj spokój!Wyslij mi adres na poczte.jeszcze dzis cos
                skompletuję.Poszłam za ciosem.Pisałam smsa do znajomego i paczke jakos
                przepchniemy.Szkoda,ze nie wiesz ile w pasie, bo w spodnich bym BARDZIEJ
                pogrzebała.Mysle ,że w tym tygodniu uda mi sie skompletowac.bardzo sie ciesze
                ,że i ja komus moge pomóc.A bluzki z długim rekawem na pewno sie
                znajda.Pozdrowionka dla Ciebie i Córeczki.
                • annaox Re: Renata36 04.02.10, 10:42
                  Oj Pani! ja mam 23 lata smile pisałam e-maila, ale niestety nie chce on z mojej
                  skrzynki wyjść, nie wiem dlaczego? jaki adres?

                  Bardzo dziękuję raz jeszcze. Ma Pani ogromne serce. Tak jak inne Mamy tutaj
                  niosące pomoc.
                  • renata.36 Re: Renata36 04.02.10, 10:45
                    napisałam do Ciebie.teraz mnie troche w domu nie bedzie ale potwierdz czy
                    dostalas wiadomosc
                    • annaox Re: Renata36 04.02.10, 10:54
                      Tak, teraz e-mail do mnie doszedł i na niego odpisałam. Dziękuję! smile
                    • kokaczka zapłacę za paczkę 04.02.10, 10:56
                      dziewczyny
                      mogę pokryś koszty wysłania paczki. Jeżeli podacie mi numer konta na
                      adres akarolaka@wp.pl to przeleję pieniądze
                      pozdrawiam
                      • renata.36 Re: zapłacę za paczkę 04.02.10, 10:58
                        Dzieki bardzo ale juz załatwiłam z marszu i znajomy przepchnie te paczke .Nie
                        wiem jakim sposobem.podejrzewamże ma znizke i sam zapłaci.albo może bezpłatnie
                        może jak tam pracuje.No, najwazniejsze ze paczka pójdzie.
    • mama-008 Re: Dla mojej Córeczki 04.02.10, 10:57
      wybacz, ale ja z innej beczki: a dlaczego córcezka nie chodzi do
      przedszkola?
      i czy dostajesz alimenty na dziecko?
      ubrać siebie i dziecko mozna za grosze w sklepach z tanią odieżą.
      masz internet w domu?
      po witaminy idzie sie do pediatry celem doboru odpowienich a nie
      szuka z odzysku w sieci.
      trudno mi uwierzyć,że młoda zdrowa kobieta w Twoim wieku ma takie
      problemy ze znalezieniem pracy - chocby w sklepie spożywczym, u
      fryzjera czy sprzatnie firm prywtanych.

      tak czy siak, powodzenia...
      • renata.36 Re: Dla mojej Córeczki 04.02.10, 11:10
        Młodz czy nie bardzo młoda kobieta, która nie ma z kim dziecka zostawic bedzie
        miała problemy z pójściem do pracy.Wiem cos o tym.Praca tez nie lezy na ulicy a
        za przedszkole raczej trzeba płacić.Jesli sie nie pieniedzy to i za grosze
        ciuchów sie nie kupi.A jak sie ma wybór kupic dziecku jedzenie czy sweterek to
        wiadomo co sie robi.
        • mama-008 Re: Dla mojej Córeczki 04.02.10, 11:17
          rachunki za internet tez trzeba opłacać a to dobre 50 zł m-cznie,
          chyba że autorka korzysta grzecznościowo np od sąsiadki to
          przepraszam z góry.

          • annaox Re: Dla mojej Córeczki 04.02.10, 11:22
            Gdyby internet u nas miał kosztować 50 złotych, to na pewno rodzice na pewno by
            nie opłacali go i byśmy byli bez internetu. ZAPEWNIAM, że jest naprawdę tańszy.

            Tylko tak się zastanawiam ... czy naprawdę jest potrzeba pisania ile kosztuje
            internet?.

            Troszkę to przykre ... Nie chcę z nikim się tutaj kłócić ani wchodzić w jakąś
            przepychankę słowną czy też się licytować kto ma drożej, a kto ma taniej.
          • tarja30 Re: Dla mojej Córeczki 04.02.10, 11:23
            mama-008 napisała:

            > rachunki za internet tez trzeba opłacać a to dobre 50 zł m-cznie,
            > chyba że autorka korzysta grzecznościowo np od sąsiadki to
            > przepraszam z góry.
            >

            nie widze nic zlego w posiadaniu internetu. U nas mozna miec za 20zl
            i za te 20zl osoba potrzebujaca nie zamyka sie w swoich czterech
            scianach ze swoimi problemami tylko moze sie wygadac, wyplakac,
            szukac pracy. Ja wogole nie wyobrazam sobie nie miec internetu... i
            nie rozumiem osob ktore zarzucaja innym, ze maja na internet a
            prosza. Moglabym dlugo o tym pisac...
      • annaox Re: Dla mojej Córeczki 04.02.10, 11:14
        Malutka do przedszkola chodziła, ale teraz nie chodzi gdyż po prostu mnie na to
        nie stać, bardzo nad tym ubolewam, bo Wiktorka uwielbia swoich kolegów i
        koleżanki z przedszkola. Zrobiłam Jej "wolne", rozmawiałam z Panią Dyrektor i
        poprosiłam o "zaklepanie" miejsca z nadzieją, że coś znajdę, jakąś pracę i że
        malutka będzie dalej do przedszkola chodziła. Pani dyrektor, to złota Kobieta,
        wspaniały człowiek. Zgodziła się na coś takiego.
        Alimentów nie dostaję, dostaję zasiłek z MOPSU na Córeczkę. Rodzinne i za
        samotne wychowywanie dziecka. Internet w domu mamy. Dzięki temu mam jakiś
        kontakt z ludźmi, ze światem. Codziennie przeglądam ogłoszenia w sprawie pracy.
        Nasz internet nie jest drogi, naprawdę. Czy muszę pisać ile Rodzice płacą za
        internet?. Jest to osiedlowa sieć gdzie podłączonych jest dużo osób i wychodzi
        tanio.

        Czy to, że ktoś ma problemy, że prosi o ubrania dla siebie i swojego dziecka
        oznacza, że nie może mieć internetu?. że ma być biedakiem, który na nic nie ma
        prawa?. Nie proszę o pieniądze, o drogie rzeczy dla mnie, dla mojej rodziny -
        nawet bym NIE ŚMIAŁA. Proszę jedynie o ubrania dla siebie i dla mojej córeczki -
        używane, jeżeli komuś zalegają. Nie chcę aby ktoś kupował, aby ktoś wydawał na
        nas pieniądze.

        Poczułam się ... po prostu zrobiło mi się przykro. Forum to przeglądam od
        dłuższego już czasu i systematycznie podczytuję wątki. Niemal że na każdym
        pojawi się osoba, która chce przykrość sprawić osobie proszącej - ja nie mam nic
        do ukrycia więc akurat z chęcią na każde pytanie odpowiem, ale wiem że są
        słabsze osoby, które w takiej sytuacji będą długo to przeżywały, które naprawdę
        potrzebują pomocy, ale zrezygnują po takim komentarzu.

        Poza tym co do mojej pracy - pisałam już na początku, że bardzo chcę pracować.
        BARDZO!. Nie jestem leniem, nie jestem chora, nie jestem niezdolna do pracy, ale
        o pracę u nas naprawdę ciężko. Nie mam dobrego wykształcenia - niestety, przykro
        o tym pisać, ale nic nie zamierzam ukrywać, bo i po co. Pracowałam na czarno -
        sporo czasu, ale właściciel firmy zrezygnował z prowadzenia tego gdyż straty
        większe były niż zyski. Zostałam bez pracy. Miałam odłożone na przedszkole, to
        był dla mnie priorytet - aby moja Córeczka miała kontakt z rówieśnikami. Jest
        bardzo mądrą dziewczynką. Kocham Ją nad życie.

        Teraz z pracą będzie znacznie ciężej, mogłaby opiekować się Córeczką mama, która
        jest na bezrobotnym, ale tylko teoretycznie by mogła, praktycznie jest to
        niewykonalne gdyż tak jak pisałam - mamy chorego dziadka, po amputacji nogi i
        mama opiekuje się dziadkiem, pomaga Jemu.

        Myślałam, że nie zrobię nic złego pisząc na forum i prosząc o pomoc dla nas.
        Jeżeli jednak jestem w błędzie i źle zrobiłam, to przepraszam.
        • mama-008 Re: Dla mojej Córeczki 04.02.10, 11:26
          oj tam, nie przesadzaj, nie napisałam nic takiego co mogło by Cie
          tak mocno zranić jak opisujesz - zadałm tylko proste podstawowe
          pytania o net, pracę, alimenty i przedszkole. i dostałam swoje odp.
          złozyłam jedno do drugiego i juz...

          nigdzie nie napisałam że jesteś np darmozjadem i naciągaczem!

          Weź się za siebie dziewczyno, bo z taką wrazliwością daleko nie
          pociągniesz - trzeba mieć twardy tyłek (i miękkie serce) bo nikt Ci
          nic za darmo nidgy nie da - no chyba że na tym forumwink ale to jakaś
          1/10 Twoich potrzeb...

          pozdrawiam Cie i głowa do góry!!!
          powodzenia smile

          PS jeśli Cie czyms uraziłam to wybacz - nie chciałam.
          a sama w życiu przeszłam bardzoooooooooooooo dużo, zostałam wrzucona
          na głęboką wode z dnia na dzień i musiałam przewrtościować całe
          swoje życie w 1 minutę. nikt mi nie pomógł, o wszystko sami z mężem
          walczylismy, wszystko dla dobra naszego synka...ale to juz inna
          odrębna sprawawink
        • kochmama Re: Dla mojej Córeczki 04.02.10, 11:31
          Witaj nie zrobiłas nic złego piszac na forum napewno znajdzie się
          wiele pomocnych emama które zechcą pomóc ja mam piątkę dzieciaczków
          ale synek ma 3,5 roczku więc w ubrankach niestety nie moge pomóc a
          co do pracy to ogólnie jest ciężko w większych miastach można
          jeszcze załapac jakies sprzątanie a w małych to juz bardzo
          ciężko,pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego.
        • bj32 Re: Dla mojej Córeczki 12.02.10, 18:48
          To chodziła do przedszkola, czy zajmowała się nią babcia? Bo się
          gubię...
          Wiem, że z dyrekcją przedszkola idzie się dogadać w kwestii obniżenia
          czesnego, albo całkowitego niepłacenia, a MOPS może dopłacać do
          posiłków To by Ci dało szansę na pracę.
          Dostajesz za samotne wychowywanie... A co z alimentami? Z uznaniem
          dziecka przez ojca?
          Nie robisz nic złego, ale pomoc nie polega wyłącznie na dawaniu, ale
          też i na podpowiedziach. Jeśli podczytujesz, to wiesz.
    • mikas73 Re: Dla mojej Córeczki 04.02.10, 20:53
      Mam dżinsy w rozmiarze 38, a drugie długości 3/4 niby 40 ale jakoś
      za nic nie mogę na siebie wcisnąć, chociaż noszę teraz ten rozmiar.
      Znalazłam jeszcze bluzkę z długim rękawem, którą śmiem nazwać
      sportową. Jeżeli jesteś zainteresowana podaj na priv swój adres a
      wyślę po niedzieli.
      • annaox mikas73 05.02.10, 08:54
        Mikas73 smile wysłałam na PW swój adres, dziękuję! smile
      • beatkaa32 Re: Dla mojej Córeczki 05.02.10, 13:26
        podaj mi proszę swój adres, coś na pewno znajdę dla Ciebiesmile
        • annaox Re: Dla mojej Córeczki 05.02.10, 15:41
          Witam Pani Beato, próbuję do Pani wysłać wiadomość @ ale niestety się nie udaje,
          a nie wiem dlaczego sad
          • niezapominajka08 Re: Dla mojej Córeczki 05.02.10, 16:31
            Aniu, napisałam do Ciebie wiadomość. Pozdrawiam.
            • annaox Re: Dla mojej Córeczki 05.02.10, 16:50
              Niezapominajko - wsparcie duchowe, rady wszelkiego rodzaju oraz porady są dla
              mnie równie ważne dlatego dziękuję Ci raz jeszcze i sprawdź proszę pocztę, bo
              odpisałam smile
              • beatkaa32 Re: Dla mojej Córeczki 05.02.10, 19:59
                napisz tu:
                tropickw@interia.pl; i nie jestem żadną paniąsmile
                • annaox Re: Dla mojej Córeczki 05.02.10, 20:14
                  Dziękuję za ten @ - teraz wysłałam i myślę, że powinno dojść, na gazetowego
                  naprawdę nie dało rady, nie wiem dlaczego smile
                  Dziękuję wszystkim za chęć pomocy dla mnie i mojej Córeczki. b
                  • cota Re: Dla mojej Córeczki 06.02.10, 19:13
                    Mi sie udało zebrać większą paczkę - bluza, sweterki, 2, czy 3 pary spodni,
                    bluzki z długim rękawem, a na mały "deserek" - małą lalkę księżniczkę, w końću
                    maluchy najbardziej się z tego cieszą. Nie udało mi sie dzis wysłać, bo dwójka
                    młych dzieci i krucho z czasem, ale zapakowałam, wyślę w poniedziałek. Paczka
                    przyjdzie z Lublina, od Małgorzaty S. daj znać proszę jak dojdzie - wysyłam
                    ekonomicznym bo taniej
                    • annaox Re: Dla mojej Córeczki 07.02.10, 11:28
                      Bardzo dziękuję za uszykowanie paczuszki dla nas. Córeczce oczywiście nic nie
                      mówiłam, o lali nic nie wspomniałam, będzie miała wielką radość gdy zobaczy smile)
                      i powiem, że od Kochanej, forumowej cioci. Oczywiście jak tylko paczuszka do nas
                      dojdzie, to napiszę smile Dziękuję i przesyłam pozdrowienia razem z moją Żabką.
                      • renata.36 Re: Dla mojej Córeczki 07.02.10, 19:10
                        Paczke wysle Ci po niedzieli.Z moim znajomym z poczty nie wyszło ale koszty
                        przesyłki pokryje KOKACZKA i to Jej należa sie szczególne podziękowania.
                      • m.mama Re: Dla mojej Córeczki 07.02.10, 23:19
                        napisz do mnie i podaj adres na miranfu@o2.pl, miałabym kilka rzeczy
                        dla ciebie, podaj swoje wymiary i co ci najbardziej potrzebne.
                        pozdr! kasia
                    • annaox Dziękujemy za paczuszkę 12.02.10, 11:21
                      Pani Małgosiu - dzisiaj doszła do nas paczuszka, bardzo dziękujemy z Córeczką.
                      Tyle ślicznych ubranek, które pasują na Malutką!. Spodenki czerwone ciut za
                      duże, ale przecież podrośnie. Wszystko takie piękne. Wiktorka ucieszyła się
                      bardzo z laleczki księżniczki i już wozi ją w swoim zabawkowym autku dla lalek,
                      ale ma uśmiechnięta twarzyczkę smile A jak zobaczyła tyle słodkości, to zrobiła
                      wielkie oczy i powiedziała, że "Ta Pani jest wspaniała, ja Ją kocham, tyle
                      cukierkow dla mnie i lalka? z ubrankami???" Bardzo dziękujemy za pomoc smile))
    • annaox Dostałyśmy dzisiaj dwie paczuszki - od kogo? :) 08.02.10, 16:54
      Witam Kochane Mamy.

      Dzisiaj przyszły do nas dwie paczuszki smile Nie wiemy jednak od kogo, bo z nicków
      nie kojarzę sad W jednej paczuszce były śliczne, ciemne rajstopki z kwiatuszkami
      i serduszkami, a w drugiej piękne dwie bluzeczki z długim rękawkiem ( tak cudnie
      złożone i pachnące smile) ). Malutka od razu chciała ubrać, ubrałyśmy, a do tego
      spódnisia i w domku biega szczęśliwa smile Powiedziałam, że to od Kochanych Cioć
      paczuszki dostała, to taka szczęśliwa i radosna była, chciała szybciutko
      otworzyć i oglądała ubranka.

      Bardzo, bardzo dziękuję, jesteście wspaniałe, macie wielkie serca smile I bardzo
      proszę odezwijcie się na PW kochane Mamy, które przysłały te paczuszki, chcę
      jeszcze raz prywatnie podziękować smile
      • beatkaa32 napisałam na priv:) 09.02.10, 19:56

        • niezapominajka08 Re: napisałam na priv:) 10.02.10, 18:26
          Napisałam do Ciebie wiadomość smile
          Pozdrawiam.
          • renata.36 Re: napisałam na priv:) 11.02.10, 17:04
            Amiu odezwij sie do mnie.Napisałam do Ciebie 2 wiadomosci.pozdrawiam.
            • renata.36 Re: napisałam na priv:) 12.02.10, 10:45
              Ponownie prosze żebys sie odezwała.Pozdrawiam.
    • annaox Pani Małgosiu z Lublina, dziękujemy z całego serca 12.02.10, 11:27
      Pani Małgosiu - dzisiaj doszła do nas paczuszka, bardzo dziękujemy z Córeczką.
      Tyle ślicznych ubranek, które pasują na Malutką!. Spodenki czerwone ciut za
      duże, ale przecież podrośnie. Wszystko takie piękne. Wiktorka ucieszyła się
      bardzo z laleczki księżniczki i już wozi ją w swoim zabawkowym autku dla lalek,
      ale ma uśmiechnięta twarzyczkę smile A jak zobaczyła tyle słodkości, to zrobiła
      wielkie oczy i powiedziała, że "Ta Pani jest wspaniała, ja Ją kocham, tyle
      cukierkow dla mnie i lalka? z ubrankami???" Bardzo dziękujemy za pomoc smile))
      • cota Re: Pani Małgosiu z Lublina, dziękujemy z całego 15.02.10, 11:17
        super, strasznie się cieszę, ze się przydało, jak będziesz dla niej
        jeszcze potzrebowac to pisz na maila! późno piszę, bo moje małe
        chore sad((((
        strasza - Natalia - ma dużo lalek , jak wyzdrowieją to postaram się
        jeszcze dosłać, pzdr.
    • annaox Panie Milenie ze Zgorzelca dziękujemy 12.02.10, 11:33
      Dziękujemy bardzo Panie Milenie za paczuszkę. Bluzeczka na mnie w sam raz,
      bardzo takie lubię, typowo sportowa smile)) Spodenki niestety są za duże na mnie sad
      a szkoda, bo bardzo ładne i naprawdę mi się podobają, moja Mama je przymierzyła
      i są w sam raz na Nią. Więc jeżeli to nie problem, to przekażę je Mamie. Bardzo
      dziękuję smile)
    • annaox AAA, jeszcze kakao dla Wikusi - dziękuję 12.02.10, 12:34
      Zapomniałam - przepraszam. Dostałam jeszcze dla Wiktorki kakao, które uwielbia
      big_grin również dziękujemy!.
      • zabeczka84 Re: AAA, jeszcze kakao dla Wikusi - dziękuję 12.02.10, 15:28
        Ślicznie piszesz, jednak mam wiele wątpliwości, czy mogłabyś je rozwiać?
        tu piszesz że musiałaś zrezygnować z pracy bo nie miał kto zajac się twoją córeczką:
        "Mama musiała się Nim zaopiekować. Codziennie jest u Niego po kilka
        godzin. Więc nie mogła już opiekować się moją Córeczką"
        a tu:
        "Malutka do przedszkola chodziła, ale teraz nie chodzi gdyż po prostu mnie na to
        nie stać"
        Więc jak to z tą opieką bylo?

        I wyjaśnij proszę jak to było z twoją pracą "na czarno" bo również sie trochę
        plączesz:
        "Pracowałam 3 lata -
        niestety na czarno, ale innej możliwości nie było, jakiś czas temu z pracy
        musiałam niestety zrezygnować gdyż moj Dziadek zachorował - miał
        amputację
        nogi i Mama musiała się Nim zaopiekować"

        A dalej czytamy:
        "Pracowałam na czarno -
        sporo czasu, ale właściciel firmy zrezygnował z prowadzenia tego gdyż straty
        większe były niż zyski."

        Kolejna rzecz
        "Alimentów nie dostaję, dostaję zasiłek z MOPSU na Córeczkę. Rodzinne i za
        samotne wychowywanie dziecka"

        nie wiem ile wynosi zasiłek z MOPSu, ale podejrzewam ze całośc zamyka się w
        kwocie 500 zł, utrzymujesz się z tego ty, córka i mama choć napisałaś w
        pierwszym poście że mieszkasz z rodzicami, czy w takim wypadku twój
        ojciec nie mógł by kilka godzin posiedzieć z małą? Z kolei mama od czasu do
        czasu mogłaby zabrac małą ze sobą do dziadka, jest już duża, to nie niemowlak
        któremu trzeba poświąceć 1000% swojej uwagi, może być pomocna, a dziadkowi
        będzie z pewnością rażniej, gdyż starsi ludzie garną się do dzieci.

        Zastanowiła mnie duża rozbieżność w twoich postach, brak odpowiedzi na
        podstawowe pytania, jednorazowy nick i niesamowita, wręcz przesłodzona wylewność.

        Z chęcią Ci pomogę, jednak chciałabym by ktoś potwierdził Twoją sytuację...
        • annaox Re: AAA, jeszcze kakao dla Wikusi - dziękuję 12.02.10, 16:12
          Ślicznie piszę?. Czy to jest jakiś problem?. Czy problemem jest to, że nie robię
          błędów ortograficznych etc.?. Przepraszam, ale nie mam takiego zwyczaju - nic na
          to nie poradzę. Moja wylewność?. Przesłodzona?. Naprawdę nie wiem co Pani ma na
          myśli. Mam być nie miła, zimna i wredna skoro taka nie jestem i dziękuję za to
          co otrzymałam dla mnie i dla mojej Córki?. To źle, że dziękuję z całego serca?.
          Dziwi mnie to, okropnie.
          Jeżeli chodzi o moją pracę, to pracowałam z przerwami. U trzech pracodawców -
          byli to sami prywaciarze. Jeden niestety zrezygnował z prowadzenia tego
          wszystkiego gdyż nie było sensu dłużej tego trzymać - dla Niego. Więc niestety
          nie było jak tam pracować, a teraz musiałam zrezygnować gdyż mama dużo czasu w
          dzień spędza u dziadka i niestety nie miała jak opiekować się córką. Praca na
          nocki!. Jednak co z tego skoro Malutka często gdy szłam do pracy to się budziła
          bo mnie nie było i mama "dostawała w kość", bo mała potrafiła zasypiać dopiero
          nad ranem , a mama rano musiała wstawać i do dziadka iść.
          Co do opieki mojego Ojca nad Malutką, to nie da rady gdyż pracuje od 6 rano do
          17. Więc to odpada, a zbieranie małej do dziadka to nie jest też dobry pomysł.
          Fakt - nie jest niemowlakiem. Jest już dużą dziewczynką, ale dziewczynką, która
          naprawdę nieźle psoci. Jest bardzo żywa, nie raz gdy jestem z Nią u dziadka, to
          wymyśla takie różne rzeczy, psoci, krzyczy, płacze gdy coś nie po Jej myśli jest.
          Dziadek jest starszym, schorowanym człowiekiem, ktory kocha swoją prawnuczkę,
          ale nie ukrywa, że Mu to przeszkadza, że Go drażni gdy Ona jest taka hałaśliwa.

          Napisała Pani :

          "Zastanowiła mnie duża rozbieżność w twoich postach, brak odpowiedzi na
          podstawowe pytania, jednorazowy nick i niesamowita, wręcz przesłodzona wylewność".

          Co oznacza jednorazowy nick, bo tego pojąć nie potrafię?.

          Niesamowita wręcz przesłodzona wylewność?. Tego NIGDY nie pojmę i nie zamierzam,
          bo zdążyłam zuważyć, że gdy ktoś dziękuje i jest miły, to nie zawsze wychodzi to
          na dobre i zaraz ktoś robi się podejrzliwy - bezpodstawnie gdyż ja po prostu
          taka jestem!. Czy to zbrodnia, czy to źle?. Źle, że jestem wdzięczna?. Są osoby,
          które gdy zobaczą, że jakaś osoba po otrzymanej pomocy nic się nie odzywa, nie
          dziękuje, nie pisze - ucieka, to wiadomo - mówią, że tak nie wypada, dostała
          pomoc, a nie dziękuje. Ja dziękuję, bo jestem ogromnie wdzięczna!! i też coś
          jest źle?. Nie chcę w sumie odpowiedzi na te pytanie .. zbędne proszę Pani.

          Jeżeli chodzi o pomoc od Pani dla nas. Naprawdę Pani nie musi. Nie chcę by ktoś
          robił to z łaską.

          Ja poprosiłam o jednorazową pomoc dla mnie i dla mojej Córeczki. Chciałam TYLKO
          ubranka dla Niej i dla mnie ubrania. Chciałam używane ubranka dla Malutkiej,
          które komuś zalegają już w szafce, po jakiejś dziewczynce, po kogoś Córeczce.
          Broń Boże nie chciałam aby ktoś kupował, aby ktoś przysyłał mi tonę, masę
          ubranek. Chciałam kilka podstawowych rzeczy, których na daną chwilę mi brakuje.
          Tak samo jeżeli chodzi o ubrania dla mnie. Spodnie, bluzkę, nic więcej. Ubrania
          chciałam używane. Nie chciałam aby ktoś tracił pieniądze i kupował mi coś czy
          mojej malutkiej. Nie śmiałabym!.

          Dostałam dla mojej Córeczki bluzeczki, sweterki, sukieneczki, spodenki i
          rajstopki - to czego potrzebowałyśmy w tej chwili, to z czego malutka tak
          powyrastała. Najbardziej zależało mi na bluzeczkach z dł. rękawkiem, spodenkach
          oraz rajtkach - otrzymałyśmy to za co jestem BARDZO WDZIĘCZNA. I może jestem
          słodką idiotką, ale taka już jestem. Jestem wdzięczna jeżeli ktoś okazuje nam
          serce, inaczej nie potrafię.

          Moja Córcia dostała rownież cukierki, laleczkę oraz kakao - sama słodycz dla 4
          letniej dziewczynki, która jest bardzo szczęśliwa z tych rzeczy.

          Dostałam również dwie pary spodnie, które okazały się niestety za duże, ale
          oddałam Mamie, Pani się na to zgodziła, bo są na Nią dobre. Dostałam rownież
          jedną bluzkę, która jest na mnie dobra i zamierzam Ją nosić.

          Nie chcę ciągłej pomocy, nie zamierzam prosić o nic więcej. To o co poprosiłam
          dostałyśmy i BAAAARDZO dziękuję tym mamom, ktore nam pomogły. Dodatkowo jestem w
          kontakcie z jedną mamą z forum, która chce pomóc mi w znalezieniu pracy,
          podjęciu dalszej edukacji.

          Chciałam tylko kilka niezbędnych rzeczy dla nas - ubranek dla małej i ubrań dla
          mnie. Nic więcej. Nie zamierzałam nikogo naciagać, oszukiwać.

          Przykro mi, że każdy tutaj musi się tłumaczyć. Ja oczywiście problemu z tym nie
          widzę gdyż nic złego nie zrobiłam i zrobić nie zamierzałam, ale jednak ...

          Raz jeszcze dziękuję Wspaniałe Mamy za pomoc dla mnie i dla mojego Słonka (
          jeżeli jestem za słodka w tym co piszę, to przepraszam sad )
          • zabeczka84 Re: AAA, jeszcze kakao dla Wikusi - dziękuję 12.02.10, 18:08
            Powiem inaczej, skoro moje słowa Cię uraziły.
            Jestem na tym forum od blisko 3 lat, wiele wątków się przewineło, niestety w
            wielu można było wyczuć "grę na emocjach", wiele wątków było produktywnych,
            gdzie dziewczyny dostały pomoc jakiej oczekiwały i podniosły się z dołka, czasem
            to była paczka makaronu, a czasem rozmowa. Niestety ostatnio coraz cześciej
            można zaobserwować fakt wyciągania ręki dla samego faktu (np.Izka) w zwiazku z
            tym moim pragnieniem (i założę się ze nie tylko moim) jest to by pomoc jaką się
            ofiaruje, trafiała na prawdę do potrzebujących. Jeśli mam wątpliwości - pytam.
            Napisałaś o sobie niewele, nie odpowiadasz na główne pytania. To budzi wątpliwości.
            Pobierasz zasiłki z MOPSu więc powinnaś wiedzieć, ze mops dofinansowuje
            przedszkole, czy jesteś zarejestrowana jako osoba bezrobotna? czy chodzisz na
            kursy z UP? Pomoc ta nie dotyczy tylko Ciebie ale również Twojej mamy, czy ma
            przyznany zasiłek pielęgnacyjny na dziadka? Czy macie dopłaty do czynszu itp?
            Czy napisałaś już do Słonko w sprawie umieszczenia Ciebie i twojej Córki w
            Tabeli potrzeb?
            Widzisz, mozna zrobić wiele, gdy się tego na prawdę chce.Tylko dla przykładu
            podam, że ze dwa-trzy tygodnie temu pojawił tu się post pewnej dziewczyny która
            poprosiła o pomoc w znalezieniu pracy, dziewczyny nakierowały ją odpowiednio,
            dostała również pomoc rzeczową, choć na początku o nią nie prosiła. Minęły dwa
            tygodnie a ona powoli staje na nogi, ale jej wytrwałosć i upór są niesamowite,
            dziś pomaga innym i bardzo angażuje się w to forum. Możesz w tym momencie zadać
            sobie pytanie czego tak na prawdę chcesz, doraźnej pomocy w postaci ubrań, czy
            porządnego kopniaka i wsparcie by zabrać sie za własne życie, by w przyszłości
            nie musieć prosić.
            Napisałam szczerze, z chęcią Ci pomogę (nie z łaski jak to ujęłaś), lecz oprócz
            ładnego "dziękuję" na forum chciałabym zobaczyć Twoje działania.
    • annaox Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPSU 17.02.10, 12:53
      Chciałam raz jeszcze podziękować za pomoc, którą otrzymałam wraz z Córeczką.
      Dziękuję za ubranka dla Niej, cukierki, kakao, za laleczkę i za ubrania dla
      mnie. Jestem naprawdę bardzo wdzięczna. I jeżeli moja Wiktorka z ubranek
      wyrośnie, to na pewno przekażę je dalej. Innej dziewczynce. Zresztą tak jak
      pisałam - mam troszkę ciuszków po mojej Wikusi, które chcę oddać, ale nikt nie
      pisze, że potrzebuje.

      Dzisiaj była u mnie Pani z Opieki Społecznej. Gdyż ktoś z forum zadzwonił i
      pytał o moją sytuację, bo proszę o rzeczy tu na forum. Nie przeraziło mnie to w
      żaden sposób gdyż tak jak pisałam - prosiłam jedynie o ubranka dla mnie i dla
      mojej Niuni. Nie chciałam żadnych pieniędzy czy czegoś innego - nawet o tym nie
      pomyślałam. W danej chwili to było nam najbardziej potrzebne.

      Wiem, że stanę na nogi, że znajdę pracę, że będzie dobrze.

      Właściwie to cieszę się, że pani ta przyjechała do nas do domu - wysłana przez
      kogoś z forum, bo dodała mi otuchy i pocieszyła. Dała takiego "kopniaka" do
      działania. Powiedziała, że skoro nie mam pracy, skoro sama wychowuję Malutką i
      jestem już bez pracy, to ponownie ma starać się o zasiłek za samotne
      wychowywanie oraz na rodzinne dla Malutkiej, bo już u Nich pobierałam i na pewno
      znów dostanę. Także od jutra załatwiam co trzeba. Załatwiam rodzinne dla
      Malutkiej, to na początek. Pieniądze na pewno się przydadzą. Mała będzie
      chodziła dalej do przedszkola. Jutro już Ją zawożę.

      I mam kilka pytań :

      Pisałyście o tym, że możliwe jest dofinansowanie do przedszkola. Tylko czy jest
      to możliwe gdy moja Córka chodzi do przedszkola w miejscowości nie tam gdzie
      mieszkamy?. Dowożę Ją gdzieś indziej. To nie jest daleko, bo 20 parę km od nas,
      ale czy w takim przypadku gdy to nie w naszej miejscowości, to dofinansowanie
      się należy?. Jak o to się starać?. Jak to załatwić?. Jakie są potrzebne dokumenty?.

      I właśnie, jeszcze mam takie pytanie : czy jeżeli staram się o zasiłek dla
      Córki, rodzinne i za samotne, to muszę być zarejestrowana w Urzędzie Pracy?.

      Proszę, napiszcie jak to wszystko wygląda.

      Acha, Pani z opieki którą ktoś wysłał do mnie .. powiedziałam, że nie chciałam
      pomocy "stałej" tak jak niektóre osoby tutaj o to proszą. Ja chciałam TYLKO
      ubranka dla Małej i dla mnie.

      Rozumiem, że jesteście podejrzliwe co do osob proszących o pomoc na forum, bo
      wiele z mam oszukiwało i naciągało, ale .. ja do nich akurat nie należę smile może
      jesteście rozczarowane .. ale taka prawda.
      • beatkaa32 Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 17.02.10, 16:58
        witajsmile w dalszym ciągu nie wiem, czy paczka którą wysłałam tydzień temu dotarła
        do Ciebie. Pisałam na priv i założyłam nawet nowy wątek, ale Ty milczysz.
        • annaox Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 17.02.10, 17:01
          Witam Pani Beatko

          Wysłałam dzisiaj do Pani wiadomość PW, że paczuszka do nas dotarła i że bardzo
          dziękuję za ubrania dla mnie i dla Wikusi smile Jedna spódnisia za mała na Nią - ta
          niebieska, ale już oddałam koleżance dla córeczki smile Bardzo dziękujemy.
          • beatkaa32 Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 17.02.10, 17:02
            niestety, nie dostałam żadnej wiadomości, dlatego napisałam, pozdrawiam
      • bj32 Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 17.02.10, 19:18
        Coś mi się, Anno, nie podoba...
        "Dzisiaj była u mnie Pani z Opieki Społecznej. Gdyż ktoś z forum
        zadzwonił i pytał o moją sytuację, bo proszę o rzeczy tu na forum."
        Opiekunki nie idą do kogoś dlatego, że ktoś zadzwonił i spytał.
        Wywiady środowiskowe robione są *w celu* [celówka, dofinansowanie do
        obiadów, zasiłek na czas tam jakiś...], a nie ot tak. A już na bank
        nie dlatego, ze ktoś zadzwonił i spytał. Prywatna osoba może sobie
        zadzwonić i spytać, a Pracownik socjalny nie ma obowiązku z nim
        gadać, a już w ogóle lecieć do kogokolwiek na prośbę owej osoby
        prywatnej... Chyba, że wynika z tego, że potrzebującej sytuacja
        materialna mogła się zmienić i należy to skorygować.
        "Nie chciałam żadnych pieniędzy czy czegoś innego"
        Pieniędzy nie mogłabyś chcieć, albowiem na forum mamy zakaz takich
        próśb.
        "pani ta przyjechała do nas do domu - wysłana przez kogoś z forum"
        Wydajesz się sugerować, ze jakiś wredny babus z forum nasłał Ci
        Opiekunkę, a wyszło, że jesteś cacana i Opiekunka jeszcze Ci pomogła.
        Cudownie. Tyle, że mało się trzyma kupy. Chociaż w rzeczy samej ktoś
        dzwonił i nawet wiem, kto. I wiem, czego się dowiedział.

        Dalej nie zgadza mi się: bierzesz w końcu te zasiłki, czy dopiero się
        starasz? Tu:
        www.tinyurl.pl?ZGM9LSL9
        piszesz:
        Alimentów nie dostaję, dostaję zasiłek z MOPSU na Córeczkę.
        Rodzinne i za samotne wychowywanie dziecka
        , a w powyższym poście:
        ponownie ma starać się o zasiłek za samotne wychowywanie oraz na
        rodzinne dla Malutkiej, bo już u Nich pobierałam i na pewno znów
        dostanę. Także od jutra załatwiam co trzeba. Załatwiam rodzinne dla
        Malutkiej, to na początek.
        I to by się zgadzało: dotychczas nie
        pobierałaś świadczeń.
        Dofinansowanie do żywienia w przedszkoli to MOPS. Nie mówiła Ci tego
        Opiekunka? Jeśli chodzi o ulgi w opłatach, to chyba wewnętrzny
        przepis wewnętrzny przedszkola i trzeba gadać z dyrektorką. Obie
        panie najlepiej Cię poinformują, jakiej dokumentacji im potrzeba.
        Jeśli się starasz to powinnaś chyba [głowy nie dam], ale i to powinna
        Ci powiedzieć Opiekunka.
        "Pani z opieki którą ktoś wysłał do mnie .."
        <czkawka>
        "wiele z mam oszukiwało i naciągało, ale .. ja do nich akurat nie
        należę smile"
        Pozwól, że po sprawdzeniu *my* to ocenimy. Każda z naciągaczek
        twierdziła, że nie naciąga. Nie twierdzę, że Ty naciągasz, ale:
        Pani z MOPS twierdzi, że mieszkając i prowadząc wspólne gospodarstwo
        z rodzicami - Wasz dochód przekracza próg. Wiec szanse na
        dofinansowanie do obiadów mikre. Oraz wychodzi, że właściwie skoro
        otrzymałaś pomoc w postaci ciuchów, to właściwie nic Ci więcej nie
        brakuje.
        Nie odpowiedziałaś też na moje poprzednie pytanie:
        www.tinyurl.pl?GpkOogFi
        Nie ustosunkowałaś się również do wypowiedzi Zabeczki, a na jej
        wcześniejszy post zareagowałaś umiarkowanie agresywnie.
        Jeżeli chodzi o pomoc od Pani dla nas. Naprawdę Pani nie
        musi.
        , Przykro mi, że każdy tutaj musi się tłumaczyć..
        I nie da się ukryć, że jakieś to wszystko jest mętne i zawiłe...
        Zgrzyty są, coś nie klapuje. Świadczenia miałaś i co? Zrezygnowałaś?
        Zabrali Ci? Rodzinne? Bez przyczyny?
        Kładziesz nacisk na prześladowania, bo zostałaś sprawdzona w MOPS i
        na wielką wdzięczność dla tych, którzy Ci coś dali. A konkretów w
        sumie niewiele.
        Wiem, nie prosisz o wiele, ale faktów to nie zmienia. Możesz jakoś
        się do tego odnieść?
        • annaox Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 17.02.10, 19:44
          Nie rozumiem o co tak naprawdę chodzi?. Przecież cały czas piszę co i jak.
          Pisałam, że mam zasiłek za samotne i rodzinne na córkę. Otrzymywałam jakiś czas,
          ale że pracowałam, to zrezygnowałam - a właściwie skończył się wtedy okres
          zasiłkowy i wszystko trzeba było na nowo przedłużyć - tak jak każdy kto taki
          zasiłek pobiera. Ja to zaniechałam, zaniedbałam. Pracowałam, miałam pieniądze na
          siebie i Córeczkę. Dlatego nie brałam nic z opieki. Pisałam, że to mam, bo wiem,
          że to dostanę. Jutro będę załatwiała zasiłki na Córeczkę.

          Co do Pani, która u mnie była, to właśnie powiedziała właśnie tak, że ktoś
          zadzwonił i chciał potwierdzić sytuację moją aby wiedzieć czy można mi pomagać.
          Powiedziałam tej Pani, że nie prosiłam tutaj o pomoc ciągłą, o pomoc stałą.
          Powiedziałam tak jak napisałam tutaj - że potrzebuję TYLKO ubranek dla córki,
          których w tej chwili nam brakuje. Chciałam aby ktoś po swojej Córeczce oddał.
          Poprosiłam również o kilka ubrań dla mnie.

          "Wydajesz się sugerować, ze jakiś wredny babus z forum nasłał Ci
          Opiekunkę, a wyszło, że jesteś cacana i Opiekunka jeszcze Ci pomogła.
          Cudownie. Tyle, że mało się trzyma kupy. Chociaż w rzeczy samej ktoś
          dzwonił i nawet wiem, kto. I wiem, czego się dowiedział."

          Nic nie sugeruję. Nawet nie pomyślałam o tym, że osoba z forum, która zadzwoniła
          do opieki, to wredny babus !! Przepraszam, czy ja tak napisałam???. Broń Boże.
          Nawet przez myśl mi to nie przeszło. Więc proszę mi tego do ust nie wkładać.
          Napisałam tutaj o całej tej sytuacji gdyż uważam, że nie ma co ukrywać. Niby po co?.


          "a wyszło, że jesteś cacana i Opiekunka jeszcze Ci pomogła"

          Co oznacza, że jestem cacana?. Niestety nie rozumiem. Opiekunka mi pomogła w ten
          sposób, że cała ta sytuacja zmobilizowała mnie do tego aby pójść do opieki i
          załatwić na nowo zasiłki na Corkę, które mi się należą. W ten sposób mi się pomogła.

          "Pozwól, że po sprawdzeniu *my* to ocenimy. Każda z naciągaczek
          twierdziła, że nie naciąga. Nie twierdzę, że Ty naciągasz, ale:
          Pani z MOPS twierdzi, że mieszkając i prowadząc wspólne gospodarstwo
          z rodzicami - Wasz dochód przekracza próg. Wiec szanse na
          dofinansowanie do obiadów mikre. Oraz wychodzi, że właściwie skoro
          otrzymałaś pomoc w postaci ciuchów, to właściwie nic Ci więcej nie
          brakuje."

          Mieszkam z Rodzicami, czy to jest złe?. Gdzie mam się podziać skoro sama
          wychowuję Córkę?. Mam pójść pod most?. Mieszkam z Rodzicami, ale pracuje tylko
          ojciec. Mama jest na zasiłku dla bezrobotnych. Więc te dofinansowanie do obiadów
          w przedszkolu małej nie będą możliwe?. Czy to że mieszkam z Rodzicami oznacza,
          że nie przysługuje nam pomoc?. Skoro ja nie mam dochodu żadnego?. Nic nie
          rozumiem. Nie wiem czy próg ten będzie przekroczony skoro pracuje Ojciec?.

          "Kładziesz nacisk na prześladowania, bo zostałaś sprawdzona w MOPS i
          na wielką wdzięczność dla tych, którzy Ci coś dali. A konkretów w
          sumie niewiele. Wiem, nie prosisz o wiele, ale faktów to nie zmienia. Możesz jakoś
          się do tego odnieść?"

          Zostałam sprawdzona przez MOPS?. Właściwie to nie było co sprawdzać. Zaraz będą
          zarzuty, że powtarzam się, że piszę w kółko o tym samym. Jednak czy poprosiłam o
          pomoc w postaci proszków, jakiegoś jedzenia dla małej?. Poprosiłam jedynie o
          ubranka, z których mała akurat wyrosła. Jeżeli komuś zalegały w szafie po
          dziecku, to chciałam je przyjąć. NIC WIĘCEJ. NIC.

          Aaaaa, co do tego, że kładę też nacisk na wielką wdzięczność dla tych, którzy
          nam pomogli - czy to jest dziwne?. Jejku. Coraz mniej w tym wszystkim rozumiem.
          Jestem wdzięczna więc dziękuję. Skoro ktoś nam pomógł, to jest to przecież na
          miejscu, prawda?.

          A może powinnam uciec, nie podziękować?. NIE. Tak się nie robi.

          • zabeczka84 Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 17.02.10, 20:13
            Ubranka można zdobyć w inny sposób, np kupując w
            ciucholandzie/lumpeksie/secondhandzie za grosze, mozna również zamiescić
            ogłoszenie na "Zamiana czyli coś za coś" lub "giełdamamy.pl", mozna równiez
            sprzedać małe ciuszki na allegro i kupić nowe - większe. Możliwości jest wiele
            trzeba tylko chcieć.
            • annaox Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 17.02.10, 20:39
              Dobrze. W takim razie przepraszam, że poprosiłam o taką pomoc tutaj. Przepraszam.

              Jak moja Córeczka wyrośnie, to oczywiście przekażę je dalej. Innej mamie.

              A, jeszcze jedno. Co do ciucholandów, to gdy nie ma się przy sobie ani grosza,
              to niestety i tam nie kupi się nic dla dziecka czy też dla siebie. Wiem
              doskonale, że w sklepach z odzieżą używaną można bardzo ładne ubranka dla
              dziecka kupić, dla siebie również. Wiem, bo jak pracowałam, to kupowałam
              Malutkiej tylko ubranka używane, ale w chwili obecnej pozwolić nawet na zakupy w
              lumpeksie sobie nie mogę. Stąd była moja prośba. Sama pisałam, że mam ubranka po
              malutkiej, nie dużo, bo oddaję kuzynce dla Jej córki, ale troszkę mam. Pisałam,
              że chętnie oddam, ale jakoś nikt nie pisze, a na pewno wiele osób mój wątek czyta.

              • magas1169 Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 17.02.10, 20:43
                ... no,...
                a słyszałaś o Caritasie przy kościele???Ja dostaję stamtąd całą masę
                ciuszków!Ile i jakie chcę.Dla mnie ,męża dzieci...może warto ryszyć
                tyłek i czegoś poszukać !
          • bj32 Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 18.02.10, 09:57
            Nie no, przepraszam Cię bardzo, ale to się kupy nie trzyma...
            "ale że pracowałam, to zrezygnowałam - a właściwie skończył się wtedy
            okres zasiłkowy i wszystko trzeba było na nowo przedłużyć - tak jak
            każdy kto taki zasiłek pobiera. Ja to zaniechałam, zaniedbałam."
            Czyli nie chciało Ci się ruszyć tyłka do MOPS, za to na forum
            poprosić można bez wychodzenia z domu, tak? Fajne. Świadczy o
            lenistwie i tumiwisizmie. Gdyby wszystkie dziewczyny wychodziły z
            takiego założenia, to i ja powinnam poprosić o żarcie, baterie do
            aparatów, sponsoring nowych wkładek [tylko kto by na wyciski z Młodą
            poszedł?] i tak dalej.
            "Pisałam, że to mam, bo wiem, że to dostanę."
            Wiesz, że dostaniesz... Zgodnie z tym tokiem rozumowania ja mam
            własne mieszkanie. Bo wiem, że kiedyś po mamie "odziedziczę".
            "potrzebuję TYLKO ubranek dla córki"
            No to czemu tutaj? Ogłoszenia typu oddam/przyjmę zamieszczamy na
            Dwukropku.
            "Nic nie sugeruję"
            Owszem, sugerujesz. Trzy razy w jednym poście stwierdzasz, ze "ktoś z
            forum nasłał Ci kobitkę z MOPS. I nie trzeba wielkiej
            filozofii, żeby to zauważyć. Zatem nic Ci nigdzie nie wkładam, tylko
            stwierdzam to, co bije po oczach.
            "cała ta sytuacja zmobilizowała mnie do tego aby pójść do opieki i
            załatwić na nowo zasiłki"
            No i tego nie rozumiem... Trzeba było aż napisać na forum i doczekać
            się sprawdzenia przez nas w MOPS, żeby się ruszyć i załatwić
            świadczenia? Idiotyzm.

            Nie jest złe, że mieszkasz z rodzicami, oczywiście, że nie masz sobie
            wykopywać ziemianki. Musisz się tylko liczyć z tym, ze skoro
            prowadzicie wspólne gospodarstwo i Wasz wspólny dochód przekracza
            próg dochodowy do świadczeń, to owych świadczeń [celówki,
            dofinansowania] nie otrzymasz. Takie przepisy. I nie ma znaczenia,
            czy Ty pracujesz, czy nie, czy mama Twoja jest na zasiłku, czy nie.
            Dochód na osobę w rodzinie jest taki to a taki, przekracza próg,
            czyli dodatkowa forsa się nie należy. I już.

            Owszem, zostałaś sprawdzona przez MOPS. Owszem, piszesz w kółko o tym
            samym: poprosiłaś *tylko* o ciuszki. Zatem napisz na Dwukropku. I
            cześć.
            Tu jest cała masa potrzebujących, zatem jeśli komuś coś zalega w
            szafie, to ma to komu przekazać. I nie musi tego wysyłać komuś, komu
            się nawet nie chce tyłka po zasiłki ruszyć. Ja wiem, ze to szalenie
            wygodne, poczekać, aż listonosz dostarczy paczkę, zamiast iść do
            szmateksu i nabyć... Zwłaszcza, jeśli nie ma za co nabyć, bo za
            trudno było się wybrać do Opieki po swoją własną forsę.

            A co do podziękowań: dziękujesz po sześć razy za to samo [kakao], co
            u naiwnych może Ci wyrobić pozytywny pablik relejszyn. Ale my tu już
            sporo widziałyśmy i raczej nie łykamy takich chwytów... Ładnie, że
            dziękujesz, ale troszku się zapętliłaś. Efekt tego może być taki, ze
            zostaniesz zasypana tonami kakao, skoro Twoja córka lubi. Bo o tym
            czytałam w najmarniej trzech postach.
            Teraz zaczynasz rozumie, czy dalej nie?
            • annaox Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 18.02.10, 16:08
              Owszem. Coś zrozumiałam. Jednak zachowam to dla siebie jeżeli można?. Ja swoje,
              Pani swoje - bez sensu. Strata czasu. Dla mnie cennego czasu. Mam wspaniałą
              Córkę i wolę ten czas poświęcić Jej, bo na Niego zasługuje, a nie komuś kto
              pisze do mnie, że się plączę, że powtarzam, że powinna ruszyć tyłek. Tyłek?.
              Tyłka nie mam. Co to za słownictwo?. Dla mnie poniżej pasa.

              Nie uważam abym zrobiła coś złego. Tego się trzymałam i trzymała będę!. Wiem, że
              źle nie zrobiłam pisząc prośbę o ubranka. Chociaż?. Po niektórych komentarzach
              uważam, że jednak błędem było odzywanie się tutaj.

              Czepianie się "kakao", które Córka dostała. O co chodzi. W czym problem?. Mała
              lubi więc podziękowałam pisząc, że Malutka się ucieszyła!.

              Mogłabym jeszcze wiele napisać o tym co mnie tu spotkało, ale sensu nie widzę.
              Proszę znaleźć sobie kogoś innego po kim będą Pani tak jeździły. Albo .. albo
              nie!. Bo niby jakim prawem?. Kto dał Paniom takie prawo?. Tak traktować człowieka?.

              Gdybym oszukała, wyłudziła. Dostałam kilka paczek z ubrankami - jeżeli ktoś kto
              nam podarował ubranka czuje się oszukany, to poproszę aby o tym napisał. Jak
              tylko będę miała pieniądze, to rzeczy oddam.

              Dla mnie to cios poniżej pasa.

              Są tu osoby, które w wątkach proszą o pampersy, o mleko dla dziecka, zabawki,
              jakieś torebki etc. a są traktowane jak ludzie, a ja?.

              Jak taki śmieć zostałam potraktowana.

              No dobrze, ruszam ten swój TYŁEK.

              Pozdrawiam
              • zabeczka84 Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 18.02.10, 17:11
                annaox napisała:
                > Są tu osoby, które w wątkach proszą o pampersy, o mleko dla dziecka, zabawki,
                > jakieś torebki etc. a są traktowane jak ludzie, a ja?.
                >
                > Jak taki śmieć zostałam potraktowana.
                >

                Jest OGROMNA różnica między TYMI osobami a tobą. TE osoby zanim tu napisały
                ruszyły "tyłek" i poszły do MOPS, Caritasu czy innych instytucji i to forum było
                dla nich ostatecznością. TE osoby, jak piszesz są traktowane z szacunkiem jaki
                sie im nalezy, właśnie dlatego że ruszyły się do pracy dorywczej czy choćby do
                UP po zasiłek. Ty nie zrobiłaś nic w kwestii poprawy swojego bytu, ale rękę
                wyciągnąć potrafisz.
                Jedna osoba na forum poruszyła nawet swoją rodzinę by pomogła w poszukiwaniu Ci
                pracy.. a co ty zrobiłaś???? NIC nawet nie raczyłaś przesłać swojego CV...
                • annaox Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 18.02.10, 18:58
                  Słucham?. Nie wysłałam CV?. Wysłałam CV!. Wiem, że osoba ta chciała mi pomóc.
                  Dlatego też napisałam swoje CV i wysłałam do Niej.

                  Skoro tak wielka różnica jest między mną a TYMI osobami proszącymi o drogie
                  rzeczy, to przepraszam. Więcej się nie odzywam.

                  TYŁEK swój ruszyłam już. Załatwiam co trzeba. I wiem, że sama sobie poradzę.
                  • slonko1335 Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 18.02.10, 19:26
                    Załatwiam co trzeba. I wiem, że sama sobie poradzę.

                    no to świetnie, czyli jednak zimny prysznic coś dał, okazało się, że pomoc z
                    forum nie była potrzebna jak się załatwiło co się ma załatwić...
                    • annaox Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 18.02.10, 19:35
                      Czy ja wiem czy zimny prysznic?. Wiem jedno : nawet gdy będzie u mnie strasznie
                      źle, gdy będzie coś się waliło ( choć zrobię wszystko aby do tego nie dopuścić
                      ), to nigdy nie poproszę o pomoc tutaj. Nigdzie w internecie. Pomoc tutaj
                      otrzymałam za co dziękuję ( wiem, wiem, wiem - słodka jestem na maksa z tym
                      dziękowaniem i niektórym to przeszkadza ... ), ale nigdy więcej. Obiecałam
                      sobie. Długo zastanawiałam się nad założeniem wątku z prośbą.

                      Wyszłam na jakąś oszustkę, wysłano do mnie Panią z Opieki, która u mnie nigdy
                      nie było. Zrobiono ze mnie naciągaczkę, kogoś złego. Nie życzę nikomu.
                      Zaznaczałam, że potrzebuję tylko ubranka, nic poza tym. Nie wiedziałam, że to
                      złe miejsce o pomoc w takiej sprawie. Gdybym wiedziała, że to wszystko tak się
                      potoczy i tak zostanę potraktowana, to na pewno bym nie poprosiła.

                      Proszę już nie pisać, bo sensu to nie ma.

                      Skoro jestem leniwa, skoro tak mi się powodzi jak niektórzy uważają, skoro
                      pomocy nie potrzebuję, bo siedzę na TYŁKU, to nie marnujcie proszę czasu na
                      kogoś takiego jak ja.

                      Pozdrawiam wszystkich - bez wyjątku.
                      • magas1169 Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 18.02.10, 20:00
                        A może gdybyś posłuchała tego co ci radzą Dziewczyny od
                        początku,gdybyś od razu odpowiedziała na pytania i nie kręciła,pani z
                        OPS-u nie musiałaby Cię odwiedzać bo sama byś do niej poszła.
                        Ani mnie,ani wielu innych Dziewczyn z forum jakoś nikt z OPS-u nie
                        nachodzi.Nie wiesz czasem dlaczego?
                        To Ci powiem...bo same tam trafiłyśmy szukając pomocy.I tak jak Bj
                        napisała,robimy wszystko i chodzimy wszędzie by jakoś załatać dziury
                        w domowym budżecie.
                  • niezapominajka08 Re: Dziękujemy za pomoc. Była dzisiaj Pani z MOPS 18.02.10, 21:05
                    Witam.
                    To już chyba o mnie, więc się wypowiem.
                    Znam chyba ostatnią szkołę do jakiej uczęszczała Annaox.
                    CV niestety nie otrzymałam. Nie znam branży w jakiej pracowała Anna.
                    Kontakt w kwestii pracy? Nie nazwę tego kontaktem.
                    Rodzina zaangażowana i co z tego...brak odzewu, martwa cisza z
                    Twojej strony. Trzeba było powiedzieć, że nie jesteś zainteresowana
                    lub sama sobie poradzisz to bym dała sobie spokój.

                    No a teraz postarajmy się wszystko zebrać, bo jak widzę powstał
                    natłok informacyjny.

                    Z tego co rozumiem, to:
                    Nie ma zasiłku / pomocy socjalnej, gdyż Anna zaniedbała. A później
                    nie miała sił, ochoty, chęci, motywacji, inne warunki (niepotrzebne
                    skreślić) by tą pomoc uzyskać, postarać się o nią. W sumie
                    zastanawiające, gdyż nie są to kwoty wysokie ale można spokojnie
                    skompletować śliczną wyprawkę odzieżową dziecku i sobie. Mając
                    zasiłki - byłyby fundusze na ubrania, gdyż z tego co rozumiem
                    rodzice utrzymują Anne i jej córeczkę. Gdyby było inaczej, byłaby
                    prośba o jedzenie. Wniosek jeden prościej poprosić na forum nie
                    ruszając się z domu, aniżeli przejść się i załatwić zasiłki,
                    rozejrzeć się za punktami pomocy np. Caritass i ruszyć w
                    poszukiwaniu PRACY!!!

                    Mieszkasz z rodzicami i córką. Tworzycie jedno gospodarstwo domowe -
                    to jeżeli chodzi o przeliczanie kryterium dochodowego (przepisy).
                    Mama ma zasiłek, tata pracuje. Dziadek chory - pewnie ma rentę albo
                    emeryturę. A gdzie zasiłek pielęgnacyjny?

                    Kwestia opieki nad córką w trakcie Twojej pracy. Nie bardzo
                    rozumiem. To w końcu mama czy przedszkole?

                    Anno, wiesz rada. Zacznij aktywnie szukać pracy, załatw zasiłki...
                    Pomoc odzieżową docelową otrzymałaś chyba w stopniu wystarczającym.

                    I powiem jeszcze jedno na zakończenie. Korzystam z każdej rady,
                    pomocy, wskazówki jestem za to WDZIĘCZNA!! Biorę każdą pracę,
                    cokolwiek co mi wpadnie...i pomimo tego, że jestem praktycznie 24 na
                    dobę ,,na chodzie'' nie narzekam i cieszę się, że moje dziecko ma co
                    jeść!




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka