Dodaj do ulubionych

Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej pomoc

04.05.10, 08:37

Pisze ten list w dosc trudnej sytuacji która mnie i moja rodzine
dotknęła.
Mam 24 lata, na imie mam Janusz i mieszkam ze swoja narzeczona oraz
rocznym synem na Podkarpaciu. Niestety jest to rejon dosc ubogi w
oferty pracy, a nawet gdy już się prace znajdzie to bardzo ciezko
jest związać koniec z koncem. Jestem budowlancem i ciezko pracuje
aby utrzymac rodzine. Podejmuje się wszelkiego rodzaju prac
budowlanych, rolniczych, reklamowych… każdej pracy jaka tylko uda
się mi znaleźć. Moja narzeczona nie pracuje, zajmuje się wychowaniem
naszego dziecka ponieważ najbliższy zlobek jest jakies 20km od
naszego miejsca zamieszkania, poza tym ciezko było by zarówno
opłacić zlobek jak i znaleźć dla niej tutaj prace.
Niejednokrotnie wyjeżdżałem w delegacje gdy tutaj pracy nie było,
ale przy kosztach utrzymania nawet taniej kwatery pracowniczej i
wyżywienia się np. w Warszawie- do domu przywieźć udawalo się
jedynie polowe zarobionych pieniędzy… Tracilo na tym glownie nasze
dziecko które nie widzialo Ojca czasem i kilka miesięcy.

Ostatnie pare miesięcy było dosc ciezkie gdyz prace udawalo mi się
znaleźć tylko dorywczo (jakies niewielkie remonty itp.), i okresami
pozostawałem całkowicie bezrobotnym. Taki stan rzeczy doprowadzil do
sytuacji w której mieszkanie które z narzeczona wynajmujemy zostalo
nie opłacone za miesiace marzec i kwiecień (nasze zadłużenie to
około 900 zl)… a nadchodzi wielkimi krokami maj. W maju z kolei
konczy nam się umowa najmu i boimy się wypowiedzenia mieszkania ze
strony jego właścicielki. Co prawda znalazłem tydzień temu prace,
jednak zarabiam w niej jedynie marne 1200zl za miesiąc, co z
ledwością starczy na wyżywienie rodziny… a co dopiero myśleć o
zaplaceniu jakiegos rachunku.
Wybor dosc dramatyczny… jedzenie albo mieszkanie.

Nie posiadamy zadnego zabezpieczenia finansowego ani rodziny która
była by nam w stanie w jaki kolwiek sposob pomoc. Wypowiedzenie ze
strony właścicielki i nie możność oplacenia zaległych rachunkow
oznacza dla nas bezdomność. Dlatego wielkim wstydem jako mezczyzna i
ojciec jestem zmuszony uciec się do desperackiego proszenia o pomoc
ludzi obcych takich jak Pan/Pani…
Pisałem już do fundacji i innych organizacji lecz zostałem odeslany
do innej, potem do nastepnej i wszyscy twierdzili ze nie wspieraja
osob prywatnych, tylko ciezko chorych sponsorując operacje, lub
uznawali iż wyczerpali swoje srodki na ten rok.
Ta pomoca nie musza być koniecznie pieniadze. Bylibyśmy Państwu
wdzięczni za jedzenie, odziez dla syna, jakies zabawki… Będziemy
wdzięczni choćby za przysłowiowy „Grosik na szczescie” gdyz
pozwolilo by nam to być moze choc w czesci uregulowac zaległości i
nie stracic dzieki temu dachu nad glowa…
List ten nie jest zartem, ani oszustwem, ani proba wyludzenia. List
ten jest tylko i wyłącznie desperackim wolaniem młodego Ojca o pomoc
w ratowaniu rodziny.

Z poważaniem

Janusz S.

Telefon: 698-182-056
e-mail: Janusz1986r@interia.pl
Gadu-Gadu- 20116071

PS. Obawiajac sie iz list ten moze stac sie obiektem zartow i
nieprzyjemnosci nie podaje w nim swoich pelnych danych osobowych
takich jak nazwisko czy adres.
Wszystkie informacje takie jak nazwisko, adres itp. Podam osobom
które zainteresuja się nasza ciezka sytuacja.


Obserwuj wątek
    • leneczkaz Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 09:25
      Cieszę się, że zdecydowałeś się napisać tu smile

      Rozsyłanie maila po firmach jest troszkę nielegalne a to był mój mail firmowy.
      Mi nie przeszkadza ale ktoś może się czepić. Lepiej tu na forum poszukaj pomocy.
      • jonc12 Januszu 04.05.10, 09:43
        wspolczuje ciezkiej sytuacji finansowej, rozumiem, co przechodzisz..

        chcialabym Ci z gory wyjasnic kilka kwestii, bo nie chce, Bys sie poczul w
        jakikolwiek sposob niezrozumiany

        tutaj na forum Pomocne Mamy wsparly juz wielu w potrzebie, ale jak mozna
        przeczytac w opisie obowiazuja pewne zasady - to znaczy udokumentowania
        sytuacji, aby Ci, ktorzy pomagaja mogli sprawdzic, czy pomagaja naprawde
        potrzebujacym. Nie wynika to ze zlosliwosci, czy ze zlej woli - po prostu w
        ostatnim czasie bylo tu kilku osustow, wiec Dziewczyny beda mialy prawo zadawavc
        tutaj pytania aby sprawdzic tez jakiej pomocy potrzebujecie

        niestety, w wiekszosci jest to bardziej pomoc rzeczowa - raczej nie wysylamy
        pieniedzy i mysle, ze gdybys dobrze przejrzal opis forum znalazlbys informacje
        na ten temat

        Wiele z Wspanialych zreszta Forumek tutaj jest sama w naprawde trudnej sytuacji,
        ale jednoczesnie chce pomoc

        Proponuje, abys nam opisal, czy korzystasz lub probowales szukac pomocy w ops,
        mops, zglaszales sie do caritasu..? Napisz tez skad dokladnie Jestes (chyba
        Mozesz..?), ja mieszkam i mam rodzine na Podkarpaciu, ale dojezdzam do pracy
        ponad 30km.. Jesli jestes budowlancem mysle ze Masz spore szanse na znalezienie
        pracy, nawet w Krakowie, a wiem to, gdyz moja przyjaciolka jest architektem i
        wciaz mi opowiada, ze maja za malo rak do pracy. Daj znac skad Jestes moze sie
        cos znajdzie
        • jonc12 Re: Januszu 04.05.10, 09:47
          Januszu, nie gniewaj sie, ale z ciekawosci wrzucilam do wyszukiwarki haslo
          budowlaniec praca podkarpackie i bez problemu wyskoczyly mi oferty pracy w
          Rzeszowie.. Jak z dojazdami do Rzeszowa od Was..? bo wiem, ze roznie bywa
          • janusz1986r Re: Januszu 04.05.10, 11:22
            Wiem ze w dzisiejszych czasach trudno jest ufac wlasnym znajomym a
            co dopiero obcym.
            Jezeli chodzi o udokumentowanie mojej sytuacji, jestem w stanie
            udokumentowac wszystko o czym pisze, lecz tylko osobom
            zainteresowanym pomoca ktore odezwa sie na mojego maila.
            Wszystko to tylko dlatego ze mieszkam w malenkiej miejscowosci w
            ktorej sasiedzi zyja tym co dzieje sie u kogos za sciana, a nie
            chcial bym wystawic siebie, narzeczonej i syna na posmiewisko i
            glowny temat osiedlowy.
            W MOPS bylismy juz kilka krotnie, wstawial sie za nami burmistrz i
            nawet okoliczny senator PiS.
            Otrzymalismy srodki czystosci, posciel oraz jednorazowa zapomoge 300
            zl, ktore przeznaczylismy na mleko, pampersy i inne rzeczy dla syna
            oraz na jedzenie.

            Odnosnie pracy- ofert pracy dla budowlancow moze i troche jest,
            jednak albo dotycza konkretnych specjalizacji i dokumentow to
            poswiadczajacych, lub sa w odleglych miastach.

            Niewielu pracodawcow oferuje dzis zakwaterowanie, a na wynajem nawet
            najmniejszej kwatery mnie nie stac.


            Z powazaniem

            Janusz S
            • tarja30 Re: Januszu 04.05.10, 11:58
              tez jestesmy z podkarpacia i tez klepiemy przyslowiowa biede
              fakt region ubogi w prace...
              jestem z Przemysla, mam 1,5 rocznego synka wiec jakies rzeczy bym znalazla ale
              czy mieszkasz blisko mojego miasta?

              na wysylke niestety nie mam pieniedzy
              • tarja30 Re: Januszu 04.05.10, 12:01
                dodam jeszcze, ze nasz dochod to ok.800zl miesiecznie na 4 osobowa rodzine, tez
                niestety zalegamy z mieszkaniem.
                Korzystamy z pomocy mops i u was tez na pewno jest mozliwosc otrzymywania
                zywnosci jesli nie w mops to na pewno w caritasie.Daja mleko, makarony, dzemy,
                mąkę, cukier...
                • jonc12 Re: Januszu 04.05.10, 12:11
                  tarjo, 800PLN na 4 osoby... jak Ty wiazesz koniec z koncem.. Ja mialam tez taki
                  czas, ze mielismy od osoby na miesiac na wszystko 200PLN w rodzinie (tez
                  rachunki i mieszkanie nie placone) ale jedzenie wtedy bylo sporo tansze. Jak
                  sobie o tym przypominam, to az mnie przerazenie ogarnia, zeby nie wrocilo sad
                  Zycze Ci z calego serca odmiany losu i pozdrawiam serdecznie

                  • tarja30 Re: Januszu 04.05.10, 12:23
                    jonc12 napisała:

                    > tarjo, 800PLN na 4 osoby... jak Ty wiazesz koniec z koncem.. Ja mialam tez taki
                    > czas, ze mielismy od osoby na miesiac na wszystko 200PLN w rodzinie (tez
                    > rachunki i mieszkanie nie placone) ale jedzenie wtedy bylo sporo tansze. Jak
                    > sobie o tym przypominam, to az mnie przerazenie ogarnia, zeby nie wrocilo sad
                    > Zycze Ci z calego serca odmiany losu i pozdrawiam serdecznie
                    >

                    grunt to nie zalamywac sie... sa gorsze dni gdzie juz nie mam sil ale dzieki
                    emamom jest nam lzej.
                    W koncu i u nas zaswieci slonce
                    • jonc12 Re: Januszu 04.05.10, 12:29
                      Zaswieci Kochana :-x Najwazniejsze sie nie poddawac i miec nadzieje smile
                • janusz1986r Re: Januszu 04.05.10, 12:12
                  Owszem, niestety podkarpacie zawsze bylo "zapomnianym" regionem w
                  Polsce i jest tu dosc ciezko. Kiedys dzialaly tu duze zaklady
                  zatrudniajace setki ludzi lecz wszystko wysprzedane i nie ma nawet
                  ofert roznoszenia ulotek.
                  Jezeli chodzi o MOPS, nasz ma dosc dziwna polityke gdyz nie przyznal
                  nam zasilku okresowego i raczej nie przyzna gdyz ma juz "ograniczone
                  srodki" i stalych podopiecznych.
                  Nam pomogli ze srodkami czystosci i zasilkiem jednorazowym jak
                  wspomnialem juz wczesniej.
                  Raz w miesiacu dostajemy dary, cukier sie przydaje, ser zolty
                  czasem,mleko... ale przewaznie jest tylko cukier, kasza w worku (nie
                  blyskawiczna) i dzemy. Jest to jakas pomoc i to dosc duza, lecz
                  dziecku to nic nie daje a wole za duzo nie chodzic do mops bo w tym
                  kraju to jeszcze przyjda odebrac mi syna twierdzac ze go nie
                  utrzymam i nie wychowam.

                  Niestety od Przemysla dzieli nas okolo 170 km...

                  Z wyrazami szacunku
                  \

                  Janusz S
                  • jonc12 Re: Januszu 04.05.10, 12:23
                    Januszu, napisales, ze Bedziesz teraz zarabial 1200PLN miesiecznie - mysle, ze
                    na zaplacenie obecnego rachunku za mieszkanie (jesli Masz 900PLN zaleglosci za 2
                    miesiace, rozumiem, ze 450PLN miesiecznie to sa Wasze koszty mieszkania..?)i na
                    bardzo oszczedne zycie powinno starczyc (zostaje 750PLN na 2 osoby dorosle i
                    dziecko). Jak ostatnio probowalam pomoc kolezance w zalatwieniu pomocy z MOPS
                    powiedzieli przy podobnej do Twojej pensji i tez na 3 osoby, ze maja za duzo na
                    glowe (????). Zadne to pocieszenie dla Ciebie, wiem, ale no niestety tak bywa sad

                    Moja propozycja jest taka, moze Porozmawiacie z wlascicielka mieszkania i
                    zaproponujecie, zeby te 900PLN Wam rozbila po 150PLN na miesiac splaty (po 6msc
                    bedziecie juz "na czysto", a 600PLN na zycie to jest dobra kwota - wejdz na
                    forum "oszczedzamy" - tam sa ludzie, ktorzy na 3 osoby maja po 450-500PLN i
                    mozna w archiwizowanych watkach mnostwo rad znalezc) mysle, ze Mozesz tez
                    zaproponowac np. odmalowanie mieszkania, ja kiedys tak zrobilam i wlasciciel
                    odpuscil czynsz na miesiac. faktem jest, rozni sa ludzie, ale warto sprobowac..

                    Pozdrawiam cieplo
                    • janusz1986r Re: Januszu 04.05.10, 12:37
                      Nasze oplaty zalegle za 2 miesiace to 900 zl wobec administracji a
                      nie wlascicielki. Teraz idzie maj... oplaty, prad +gaz i jeszcze
                      wlascicielka.
                      Prace ta rozpoczelem zaledwie 3 dni temu takze pieniadze zobacze na
                      koniec maja.
                      Za co moja rodzina jadla by przez czerwiec jesli zaplacilbym
                      rachunki zalegle lub biezace z maja...
                      i Za co utrzymalbym syna? Dziecko ma 11 miesiecy... pije mleko,
                      kaszki, sloiczki, pampersy... przeciez to minimum 120 zl tygodniwow
                      zeby utrzymac samo dziecko. A juz nie mowie nawet o jedzeniu dla nas.

                      To nie takie proste jak sie wydaje.
            • jonc12 Re: Januszu 04.05.10, 12:04
              To prawda... sama mieszkalam przez wiekszosc zycia w malej miejscowosci i wiem,
              ze newsem dnia bylo czasem i to, ze ktos delma smaruje pieczywo a nie maslem wink
              coz, tacy ludzie..

              Dzwonilam do kolezanki, ale ona ma oferte pracy w Krakowie, mowi, ze generalnie
              firmy budowlane bardzo przy duzych miastach szukaja pracownikow (ona sie
              specjalizuje w centrach handlowych, wiec praktycznie robia tzw. realizacje po
              calej Polsce) i nawet nie sprawdzaja papierow. Jest tyle potrzebnych rak do
              pracy, ze biora ludzi "z ulicy", byleby wiedzieli, w ktorej rece mlotek sie
              trzyma i chcieli sie uczyc (tu cytat) ale faktem jest, ze jak przyjdzie noclegi
              zaplacic juz tak rozowo nie jest sad


              • janusz1986r Re: Januszu 04.05.10, 12:19
                Tak to juz niestety jest, ze praca jest w wiekszych miastach.
                Trzeba zarabiac naprawde duzo zeby utrzymac dom i rodzine i jeszcze
                oplacic kwatere i wyzywienie na wlasna reke.
                A zeby przeprowadzic sie do wiekszego miasta tez trzeba miec duze
                zabezpieczenie finansowe gdyz przy tamtej wysokosci rachunkow gdyby
                cos poszlo nie tak z praca lub zamieszkaniem, trzeba by bylo minimum
                na 2 msce do przodu miec zabezpieczenie.
                Wyjezdzajac z tad nie bylo by juz azylu do ktorego mozna by wrocic,
                a jako Ojciec musze myslec o bezpieczenstwie jutra.

                Pracowalem w swoim zyciu przy budowach i wykonczeniach Centrum
                Handlowych w calej polsce, jak i przy zabezpieczani
                przeciwpozarniczym fabryk takich jaki np. Indesit- lecz tam
                pracodawca oplacal wyzywienie i zakwaterowanie poza wyplata.
                Ale trzeba bylo sie liczyc z tym ze dlugo czasami bylo sie poza
                domem.

                Dzis zakwaterowania ludzie nie chca juz oferowac przewaznie dlatego
                iz wczesniej ci ktorym je dali narozrabiali, zniszczyli i wyrobili
                zly stereotyp i przekonanie.

                • jonc12 Re: Januszu 04.05.10, 12:27
                  Januszu, wiem o czym mowisz, bo ja pojechalam z domu na pol roku, zeby zarobic
                  pieniadze. Ale czasem po prostu trzeba, nie ma innego wyjscia - raczej malo kto
                  w zyciu ma wszystko, czesto musimy stanac przed trudnymi wyborami i nie widziec
                  dzieci i dlugie miesiace, choc serce boli. Ty Masz dobry fach w reku, moze
                  trzeba rozwazyc wyjazd na budowe za granice - w internecie jest duzo takich
                  ofert, mam znajomych, gdzie On tak pracuje od 3ch lat - to byla dla nich jedyna
                  szansa zeby wyjsc z dlugow, zeby cos miec. Wiem, ze to dla nich obojga trudne
                  zycie, ale po prostu czasem trzeba takie decyzje podjac..
                  • janusz1986r Re: Januszu 04.05.10, 12:43
                    Bez obrazy ale ja zyje w XXI wieku. Dzis jezeli za granica nie ma
                    sie znajomego ktory pracuje tam kilka lat, wie ze praca jest, ze
                    pracodawca jest wyplacalny i ma dobre warunki bytu- to wtedy mozna
                    jechac.
                    Ale praca za granica jezeli sie juz jedzie musi byc pewna, i
                    sprawdzona przez kogos.
                    Sam wyjazd za granice rowniez kosztuje. Przeciez nie pojade i nie
                    powiem w 1 dzien daj Pan na chleb bo nie mam.
                    A co by jadla moja rodzina ktora zostawil bym w Polsce?
                    Zanim bym zarobil to by mi dziecko i narzeczona uschli.

                    Co z tego ze znajde jakies ogloszenie... pojade i nikt mnie nie
                    odbierze, praca okaze sie jedna wielka lipa albo jeszcze lepiej jak
                    Ci ktorzy pojechali do wloch... trafie do obozu pracy albo do
                    piachu...

                    To wszystko nie jest takie proste w realizacji jak sie wydaje.

                    Z wyrazami szacunku

                    Janusz
                    • jonc12 Re: Januszu 04.05.10, 15:03
                      Po pierwsze, moje posty nie byly napastliwe, tylko proba poradzenia Ci, co ja
                      bym zrobila, bo lat mam od Ciebie wiecej (duzo wiecej..) i niejedno w zyciu
                      przeszlam. Po drugie ja tak wyjechalam - bez znajomosci, na pozyczonych groszach
                      od innych ludzi. Mialam taka sytuacje, ze musialam pojsc na calosc i
                      zaryzykowac. Tak, sa oszusci, ale sa tez uczciwe agencje i nawet firmy w Polsce,
                      ktore rekrutuja na legalna prace w budowlance w UK. Jedno, na co zwrocilam
                      uwage, to to, ze w sumie nie odpowiadasz pozytywnie na zadna propozycje, ktora
                      tu pada - do miasta daleko, zlobek daleko, Januszu - tu sa osoby, ktore naprawde
                      duzo przeszly w zyciu i radza Ci nie dlatego, ze chca sie poczuc lepiej..
                      Przeciez w takiej sytuacji, to trzeba probowac wszystkiego. Ja mialam narobione
                      przez partnera dlugi (i byly one kilkadziesiac!!! razy wieksze niz Twoj),
                      zadnych perspektyw zeby je splacic i naprawde wydawalo mi sie, ze sie z tego
                      latami nie wygrzebie. Wiec wiem, jakie to uczucie.

                      Ale tak jak mowie - nic to nie zmieni jesli Dziewczyny wysla ubranka, a sami nie
                      podejmiecie jakiejs decyzji - to jest rozwiazanie sprawy na chwilke i to
                      jeszcze, co najgorsze, nie zaplaci dlugow - na tym forum raczej takiej pomocy
                      nie uzyskasz, zeby Ci Forumki zaleglosci poplacily. Nie gniewaj sie, ja Ci to
                      szczerze pisze, bo nic innego nie moge Ci doradzic - Jestes doroslym
                      czlowiekiem, ktory zalozyl rodzine i niestety, spoczywa na nim odpowiedzialnosc.
                      Chwala Ci za to, ze probujesz szukac pomocy wszedzie. Ale sam tez musisz byc
                      bardziej elastyczny.
                • isabelka20 Re: Januszu 04.05.10, 12:31
                  Januszu nie zgodzę się z Tobą, iż nie dostaliście zasiłku okresowego
                  ze względu na ograniczone środki. Z zasiłkiem okresowym jest tak, że
                  jeżeli są przesłanki czyli najczęściej osoba musi być zarejestrowana
                  w PUP to zasiłek okresowy przysługuje z obligu. To na zasiłki celowe
                  może nie być środków finansowych. Jeżeli odmówiono wam zasiłku
                  okresowego to nie było przesłanek do jego przyznania.
                  • janusz1986r Re: Januszu 04.05.10, 12:46
                    narzeczona jest zarejestrowana od dawna w urzedzie.
                    nie dostalismy mimo iz ja jestem wogole niezarejestrowany i
                    oficjalnie nie mamy zadnego dochodu poza dodatkiem rodzinnym na
                    dziecko to kazali mi sie pocalowac w nos. Dozucajac w slowach ze ani
                    burmistrz ani senator nic nie wskura i juz. ze mam nie lazic i nie
                    szukac poparcia bo to nic nie da.

                    To jest Polska. U nas zasilki dostaje sasiad kierowniczki, brat,
                    ciocia... a o ludziach biednych mysli sie najmniej.
    • niebieskaa4 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 13:16
      Janusz ja nie tylko do Ciebie ale tak ogólnie - może ja z innej epoki jestem ale
      jak urodziłam dziecko nie było "słoiczków" pampersów błyskawiczna bo była tylko
      krupica/ tzn były te rzeczy ale baaardzo drogie na rynku w pewexach / i jakoś
      dzieci się wykarmiło i wychowało. Twoja mama też bez tych specyfików się
      obeszła. Ja wiem ,że ugotować warzywo i przetrzeć to wymaga trochę czasu ale
      skoro narzeczona nie pracuje to czas ma.Sprawa pampersów też już wielokrotnie
      była poruszana wiem,że za tetrą żadna mama nie tęskni ale jak chce się
      zaoszczędzić to trzeba dokonać wyboru. Bo są rzeczy niezbędne ale są też takie,
      które można wykluczyć bądź zastąpić.
      W niektórych miejscowościach administracja za prace porządkowe umarza długi
      warto zapytać może potrzebują ludzi ale nie mają kasy. A w ten sposób Ty
      pozbyłbyś się długu .....
      • tarja30 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 13:29
        starszego syna chowalam na tetrach i to wcale nie jest taka tania sprawa... prac
        musialam 2 razy dziennie, co sie dawalo to recznie, te bardziej zabrudzone w
        pralce.Woda, proszek, prad moim zdaniem wychodzi podobnie. Kupuje pieluchy w
        biedronce i wychodzi mi naprawde tanio za sztuke
        • nioma Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 14:19
          Janusz, napisz prosze rozmiar ubranek.
          Wiek mi nic nie mowi.
          Nie wiem, czy mi jeszcze jakeis ubranka zostaly ale postaram sie
          poszukac.
          • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 15:09
            Synek jak na roczek jest dosc wyrosniety i nosi ciuszki w rozmiarach
            86-92 i buciki 24.
            • babcia_marysia Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:36
              janusz1986rr napisał:

              > Synek jak na roczek jest dosc wyrosniety i nosi ciuszki w rozmiarach
              > 86-92 i buciki 24.

              na innym forum napisałeś:
              Pasuja na niego ciuszki w rozmiarze od 86 do 92cm, buciki 26. (a tu podałeś ,że
              buciki 24)Ciuszki mogą być także na wyrost. Kontakt: 698-182-056

              Mój wnuk ma 1 rok-10 maja- jest naprawde duży-po tatusiu 188cm-, teraz ubrania
              nosi na 80cm i bucik 20-21, pediatra mówi że wzrost i waga jest na 4-6 miesięcy
              do przodu, wzrost jaki ty podałeś-92cm- to na dziecko 2,5 l a bucik 26 to
              naprawde wielka stopa...dzieci 3 letnie noszą 26, może po swoich dzieciach nie
              pamiętam bo najmłodszy mój syn ma 4 lata więcej niż ty,ale ma szóstke wnuków i
              jestem z nimi na bieżąco.... ludzie nie dajmy się zwariować, przecież macie
              dzieci i znacie rozmiary
              • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:41
                To powinna Pani sobie zdawac rowniez sprawe iz rozmiarowki obuwia i
                odziezy bywaja rozne.
                Raz sie kupi 26 i jest dobre innym razem okazuje sie ze za duze. Nie
                moja wina.

                Odnosnie wielkosci synka, chce Pani zobaczyc synka to zapraszam aby
                sie Pani sama przekonala bo mam dosc bronienia swojej niewinnosci.
                Mam dosc problemow na glowie zeby jeszcze miec sile odpierac
                wszystkie bezpodstawne oskarzenia.

                Synek nosi taka odziez i nic na to nie poradze. Tata duzyto i
                dziecko tez.

                Z powazaniem

                Janusz S
              • klarka20709 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 26.05.10, 12:47
                Babcia_marysia moja corka ma 10 miesiecy i nosi ubranka 80-86, skoro
                masz tylu wnukow powinnas wiedziec juz z doswiadczenia ze kazde
                dziecko jest inne. Jezeli chcesz im pomoc to pomagaj ale prosze nie
                wprowadzaj innych w blad . To co piszesz jest po prostu bzdura.
        • agus-ka Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 14:19
          z tetrą się zgodzę, ze to wcale tanie nie jest, ale na pozostałych
          rzeczach da się oszczedzić. Calkiem niedawno moja corka wyszla z
          pieluch i jedzenie ze słoiczków jadała tylko na wyjazdach albo jak
          naprawdę nie było czasu ugotować.
          Janusz, nie obraź się, ale 20 km do żłobka to nie jest jakoś
          ekstremalnie dużo. Raczej bym powiedziala, ze średnio. A jak
          narzeczona nie chce oddać dziecka do żlobka to może warto pomyśleć o
          np pilnowaniu dziecka sąsiadki za niewielką opłatą?
          • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 15:14
            Nasz synek i tak nie je duzo sloiczkow bo gotujemy mu zupy itp, ale
            czasem by mu sie przydalo... Chcialbym tez zapewnic mu troche
            witamin.

            20km do zlobka gdy sie nie ma samochodu a bilet w jedna strone
            kosztuje 7zl to jednak jest troche nie wygodne.
            Na dodatek lobuza mamy okrutnego ktory placze jak tylko mama pojdzie
            do wc i nie da rady za zadne skarby go uspokoic puki mama nie
            wyjdzie.

            Wiem ze to wszystko moze wyglada dosc dziwnie, ale to naprawde jest
            bledne kolo z ktorego wyjscie z kazdej strony cos blokuje i nie sa
            ta blachostki.

            Nawet maksymalnie oszczedzajac dziecko kosztuje jakies 70zl tygodniwo
    • dzem-z-malin Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 14:19
      Janusz, napisz do mnie na dzem-z-malin@gazeta.pl
      • drugi-pingu35 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 15:41
        Rozumiem Cie smile Ja też miałam ten kłopot z dzieckiem , ze nawet do
        toalety sama nie mogłam isc. Rzeczywiście sprawia to kłopoti chyba
        te osoby co to przeszły najlepiej mogą zrozumiec. U mnie jednak
        bardziej to sie zakotwiczyło w mojej głowie anizeli dziecka. zgóry
        zakładałam, ze znów sie nie da i poddawałam sie. jak córa szła do
        przedszkola to myślałam o najgorszym. Próbujcie, może stopniowo
        maluch sie oduczy chodzenia wszedzie za mama big_grin
        Wracając do sprawy, mam sandałki letnie rozm. 24 po synku. nie sa
        nowe ale tez nie zurzyte. maluch korzystał z nich pod koniec lata.
        Jesli sie przydadza to moge wysłać big_grin
        A jaki rozm. pieluch?
        • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 16:06
          Witam Pania serdecznie. Bardzo dziekuje za kilka milych slow
          zrozumienia ktorych tak bardzo brakowalo mi w dniu dzisiejszym.

          Bardzo chetnie przyjmiemy sandalki dla lobuza, o ile ten maly
          wybredny szkrab bedzie chcial w nich chodzic- zreszta nie bedzie
          mial wyboru.

          Pampersy nosi w rozmiarze 4 i 4+

          Z powazaniem

          Janusz S
          • drugi-pingu35 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 16:12
            W takim razie poproszę o adres na priv. Postaram sie wysłać ok. 10-
            tego. Czekam na wypłate smile
            Jesli nie bedzie Panu przeszkadzało, to mogę wsadzic tez kilka
            pampersów. Moj synek nosi ten rozm. ale moge sie podzielić bo uczymy
            sie kibelka big_grin
    • bj32 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 17:17
      A ja sobie sprawdziłam po numerze telefonu...:
      www.tinyurl.pl?RuvZu8wD
      No fakt, szukasz pracy wszędzie. Oraz:
      odzież dla dwuletniego chłopca;
      sprzęt rozmaity - do naprawy jak mniemam i puszczenia w jakiś komis
      albo sprzedaży?
      No, widać, że nie siedzisz i nie czekasz, aż samo się, ale ile
      chłopiec ma? Rok czy dwa? Bo powtarza się wszędzie, ze dwa...
      Zameldowani gdzieś musicie być, zatem macie całkowite prawo mieszkać
      tam, gdzie jesteście zameldowani. Tak z ciekawości: dlaczego zatem na
      wynajmie?

      "Grosik na szczęście" odpada. Na forum podły moderator zabrania
      prosić o pieniądze. Takie przepisy. Ale możesz poprosić o ciuszki,
      jedzenie i co tam jeszcze. Bo jeśli zyskacie pomoc rzeczową, to
      będziecie mniej wydawać i będziecie mogli spłacić.
      I czy nie opłacałoby się na przykład wziąć ślubu i wtedy korzystać z
      pomocy socjalnej? Zresztą w aktualnej sytuacji nawet bez ślubu należy
      się jakiś rodzinny na syna, jeśli zgłosicie konkubinat oficjalnie, a
      dochody macie za niskie. Tudzież celówki i zasiłki okresowe.
      • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 17:26
        faktt szukam dla 2 letniego chlopca poniewaz syn przerosl wszystkie
        dzieci w swoim przedziale i majac niespelna 12 miesiecy nosi ciuszki
        86/92 w zaleznosci od rozmiarowki oraz buciki 24.
        Takze raczej jest w rozmiarach 2 letniego dziecka.
        A DLA OSOB ZAINTERESOWANYCH MOGE NA DOWOD PRZESLAC AKT CHRZTU.

        Jak sama Pani zauwazyla szukam pracy wszedzie gdzie sie tylko da i
        jakos nie moge zadnej oferty dostac mimo iz zaznaczylem iz podejme
        sie kazdej nawet najciezszej pracy.

        Zameldowani nie musimy byc nigdzie zgodnie z nowym prawem.
        W budynku w ktorym ja jestem zameldowany mieszkaja juz zupelnie inny
        ludzie, a wymeldowywac sie nie zamierzam bo nikt nigdzie na wynajmie
        nikogo dzisiaj nie ma zamiaru meldowac i potem miec problemow z
        wymeldowaniem lokatora.

        Wzsiasc slub? pieniadze chociazby na glupi papier i oplaty w
        urzedzie stanu cywilnego to takze minimum 400zl wiec malo
        prawdopodobne. Poza tym nie zamierzam narzeczonej odbierac
        mozliwosci by jeszcze kiedys chocby za pare lat miala slub marzen z
        dziecinstwa.

        Zasilki i zapomogi uzyskalismy takie jak nam dano. i nic wiecej juz
        nikt nam nie pomorze. dlatego szukam i wciaz szukam. Bo maj zbliza
        sie wielikimi krokami a w raz z nim jezeli mi sie nie uda- koniec
        mojej rodziny.

        Z powazaniem

        Janusz S
        • chloe30 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 17:46
          janusz1986rr napisał:

          >
          > Wzsiasc slub? pieniadze chociazby na glupi papier i oplaty w
          > urzedzie stanu cywilnego to takze minimum 400zl

          ślub w USC to niecałe 90zł, ew. jeszcze za odpisy aktów urodzenia, zamknie sie
          chyba w 150zł.
        • bj32 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 17:49
          Spokojnie, nie zamierzam Cię zabijać i zjadać! Spytałam, bo
          sprawdzamy.

          No to ja się nie upieram przy ślubie, tylko oficjalny konkubinat
          proponuję. W innym wypadku do rodzinnego kobieta musi Ci założyć
          sprawę o alimenty, a to już kretynizm, skoro żyjecie razem.

          Akurat jeśli w budynku, w którym jesteś zameldowany - nie mieszkasz,
          to aktualni lokatorzy mogą Cię wymeldować i nawet nie muszą Cię
          prosić o zgodę. Jeśli się wyprowadziłeś z dobytkiem, to mogą od raz,
          w innym wypadku, czyli jeżeli zostały tam Twoje majtki, kapcie i
          szczoteczka do zębów - po pół roku mogą.

          Otóż prawo stanowi, że nie musicie być zameldowani nigdzie, jeśli nie
          mieszkacie nigdzie dłużej, niż trzy dni. Jeśli mieszkacie, to za brak
          meldunku w miejscu pobytu grozi grzywna tak Wam, jak i właścicielowi
          lokalu. Tyle w kwestiach formalnych.

          A czemu nie mieszkacie tam, gdzie jesteś zameldowany? Siłą Cię chyba
          nikt nie wykopał? No i narzeczona też zapewne posiada jakiś
          meldunek... Wybacz, ze drążę, ale jeśli mam coś wymyślić, to mi
          wiedza w temacie potrzebna.

          I może prócz wrzucania ogłoszeń - odpowiadaj na oferty? Robisz tak,
          prawda?

          Pozdrawiam.
          • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 18:00
            Odpowiadam i rozwazam wszystkie oferty jakie tylko dostane badz
            znajde. Lecz mimo to od dlugiego czasu nic nie znalazlo sie wartego
            uwagi.

            Z miejsca w ktorym jestem zameldowany wybylem majac 4 lata i nigdy
            wiecej tam nie bylem... Tulalem sie po calej polsce az osiadlem na
            podkarpaciu.

            Jezeli chodzi o narzeczona to juz troche inna historia ale z uwagi
            na prywatnosc i obawe przed wscibskimi sasiadami ta kwestie puki co
            wole omijac.

            Z powazaniem

            J.S
          • asiazych Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 18:09
            A czy zastanawiałeś się nad przeprowadzką całą rodziną do dużego miasta?
            Przecież tak naprawdę, tam gdzie mieszkacie niewiele was trzyma. Mieszkanie
            wynajmiecie tak jak wynajmujecie tu. Fakt - za większe pieniądze, ale ty łatwiej
            znajdziesz pracę, narzeczona też, dziecko oddacie do żłobka albo znajdziecie
            kogoś kto się nim zajmie (albo narzeczona zaopiekuje się czyimś dzieckiem
            jednocześnie zajmując się waszym). Będziecie razem ,nie będziecie musieli się
            rozstawać... Powoli wszystko się ułoży... Młodzi jesteście, kiedy brać własne
            życie we własne ręce jak nie teraz?
            • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 18:28
              Owszem myslelismy nad tym ale chjwilowo jest to niemozliwe ze
              wzgledow wlasnie finansowych.

              Oplaty miesieczne za kawalerke badz 2 pokojowe w wiekszym miescie to
              jakies 1500 za wynajem i oplaty. Plus jedzenie to daje jakies 2.500
              zl na miesiac. musze pamietac o kaucji jakies 2000 .

              A wyjezdzajac zostawiam jedyne miejsce do ktorego moglbym wrocic.
              Dlatego musze miec wtedy zabezpieczenie na minimum 2 miesiace do
              przodu na mieszkanie i jedzenie na wypadek gdyby cokolwiek poszlo
              nie tak.

              Jako Ojciec i przyszly maz musze o tym myslec ze gdyby poszlo cos
              nie tak... trafimy na ulice.

              Z powazaniem

              J.S
              • jonc12 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 18:39
                Janusz, mam rodzine w Krakowie - wynajmuja 3 wielkie pokoje na spolke blisko
                Centrum, przeciez nie od razu musisz miec wszystko prawda?
                Poza tym mozna poszukac, nie przesadzaj, prosze.. Mozna dojezdzac spod Krakowa -
                male mieszkania w miejscowosciach podkrakowskich mozna wynajac do 500PLN. to
                raz, a dwa, 1000PLN na jedzenie na 2 doroslych i dziecko, to wiesz..oczywiscie
                sa tacy, co tyle wydaja, ale raczej nie tu na forum. Wiec z mojej perspektywy
                masz dosyc wysokie wymagania zanim zaczniesz rozwiazywac swoje problemy..

                Szukasz tylko argumentow na nie
                • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 18:57
                  Widze ze naprawde albo bardzo malo Pani przezyla albo nie wie Pani o
                  czym pisze.
                  Wynajac kwatere... wszystko ladnie pieknie ale tak jak pisalem nie
                  stac mnie. nie mam nawet zeby jutro dziecku kupic bebiko wiec prosze
                  mi nie mowic o kwaterach czy wyjazdach za granice.
                  W delegacjach pracowalem juz wiele razy na terenie calej polski i
                  jakos rodzina zostawala sama. Ale za granice nie pojade nie majac
                  pewnosci ze bedzie to pewny wyjazd i praca.
                  Jezeli ja mam oplacac mieszkanie tu gdzie teraz mieszkam (700zl/msc
                  z oplatami) oplacic kwatere gdzie najtansza np w warszawie
                  wynajmujac w pojedynke kosztuje 600 zl msc to juz mamy 1300,
                  doliczyc pampersy, mleko i jedzenie dziecka wyjdzie okolo 1700 i
                  plus wyzywienie moje i zony mamy 2300. Niestety dzisiaj w Polsce
                  nawet na budowie nie jest latwo znalezc pracodawce uczciwego, i
                  takiego ktory tyle zaplaci. A juz napewno nie na Podkarpaciu.


                  1000zl na 2 osoby i dziecko to za duzo? samo dziecko moje zjada za
                  minimum 400 zl bo ma wilczy apetyt a dziecku nie odmowie. Sam nie
                  raz w pracy jadalem tylko suchy chleb i nie raz z przed kilku dni bo
                  nie bylo mozliwosci pozwolic sobie na maselko czy cos do chleba.

                  Wiem o czym pisze bo tym zyje. i Doskonale wiem ile kosztuje zycie
                  nawet tanim kosztem
                  • jonc12 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 21:17
                    "Widze ze naprawde albo bardzo malo Pani przezyla albo nie wie Pani o
                    czym pisze."

                    ?a skad Ty mozesz wiedziec, co ja w zyciu przeszlam?

                    "1000zl na 2 osoby i dziecko to za duzo?"
                    To dla wielu Osob tutaj wiecej niz maja wogole na zycie (nie tylko na jedzenie)
                    na caly miesiac dla 4-ech osob.. Wiec ten argument odpada.

                    Juz Tarja pisala, ze Ona (a jest ich czworo) ma ok.800PLN budzetu na caly
                    miesiac. Ja zylam przez pol roku za jeszcze mniejsze pieniadze, ale fakt, to
                    bylo kilka lat temu. Wiec gdzie jak gdzie, ale na TYM forum ludzie naprawde
                    wiedza jak wyglada bieda. Sa tu Osoby, ktore zyja borykajac sie kazdego dnia z
                    losem i sa takie, ktore to przeszly, ale pamietaja i chca pomoc, bo wiedza, co
                    to znaczy. Wiec zrozum, ze np.takie argumenty, ze lepiej nie jezdzic z dzieckiem
                    do zlobka 20km i sprobowac tam pracowac moga kogos tutaj zaskakiwac..
                    Jeszcze raz powtarzam, bo komus tutaj zarzuciles nieuwazne czytanie, a wyglada
                    na to, ze i sam czytasz "co trzecie slowo", ze mialam gorzej, zostalam z dlugami
                    do splacenia i nie bylo zmiluj, ze musialam podjac ciezka decyzje wyjazdu, a
                    pojechalam w ciemno i po pierwsze zyje, po drugie wyszlam z dlugow dzieki temu,
                    po trzecie zrobilam to po 30-stce, a ty jestes mlodym chlopakiem, a po czwarte,
                    ja bylam kobieta i dla mnie ryzyko bylo jeszcze wieksze. Stad uwazam, ze szukasz
                    wymowek, bo zacytuje Twoje podanie o prace, gdzie piszesz jakie masz
                    doswiadczenie i ze np. masz jezyk w mowie i pismie biegly. Chodzi mi o to, ze
                    jestes mlody, zdrowy, z fachem w rece, masz mloda zdrowa zone i dziecko, a
                    szukasz wymowek na KAZDA propozycje ktora w tej dyskusji pada. I nie chodzi mi
                    tu tylko o wyjazd gdziekolwiek.. sad

                    I dla mnie jest to zaskakujace.

                    "Silny ,pracowity, odpowiedzialny i sumienny chlopak pilnie poszukuje pracy.
                    Posiadam doświadczenie w: -wykonczeniach wnetrz (malowanie, szpachlowanie,
                    zabudowa karton-gips, panele podłogowe itp.) -zabezpieczeniach anty pożarniczych
                    (praca w firmie pożarniczej) - produkcji reklam (gradowanie, montaż,
                    projektowanie, obsluga zaginarki, termoformierki oraz lasera grawerującego)
                    -gastronomi -Ukladaniu kostki brukowej Dodatkowe Umiejętności: -Obsluga
                    elektrycznych i spalinowych wózków podnosniczych (Tzw. Zwyżek) -Obsluga wielu
                    narzedzi budowlanych -Bardzo dobra znajomość obsługi komputera -Bardzo dobra
                    znajomość jezyka Angielskiego w mowie i pismie Podejme się każdej nawet
                    najciezszej pracy."

                    Jak widac nie kazdej sad

                    I jeszcze zastanawia mnie to, ze Twoje ogloszenia, ktore wyskakuja w
                    wyszukiwarce mowia o roznych adresach: Stalowa Wola, Tarnobrzeg, Rzeszow,
                    Przemysl (to rzeczywiscie podkarpacie) i Warszawa. No i apsik.uk wiec jesli
                    wymieniony tam sprzet odbierasz (AGD, komputerowy, telefony komorkowe itd.) z
                    tego wniosek, ze jednak jestes mobilny..

                    Pojawiaja sie tez rozne imiona - Kuba, Gabriel (adres emailowy), Janusz.. Nawet
                    przy jednym jest zdjecie - wiec jak to jest z Twoja anonimowoscia i wstydem w
                    malej miejscowosci?

                    Chodzi mi o to, ze chyba mamy prawo w tej sytuacji miec watpliwosci, prawda?

                    • jonc12 Tu jest ogloszenie jako Kuba 04.05.10, 21:29
                      www.ogloszenia.przemysl.pl/31520
                      ?
                  • tarja30 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 05.05.10, 19:58
                    janusz1986rr napisał:


                    >
                    > 1000zl na 2 osoby i dziecko to za duzo?

                    wypowiem sie... moim zdaniem bardzo duzo. My na czworke mamy ok. 800zl( dwoje
                    doroslych, 1,5 roczny syn i 12 letni syn) i to zeby tylko na jedzenie, my to
                    mamy na wszystko.

                    Nikodem 10.10.2008
                    Tomasz 21.01.1998
                    Daniel 31.12.1993-3.01.1994 (*)
                    • anna.k777 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 05.05.10, 20:10
                      tarja30 napisała:

                      > janusz1986rr napisał:
                      >
                      >
                      > >
                      > > 1000zl na 2 osoby i dziecko to za duzo?
                      >
                      > wypowiem sie... moim zdaniem bardzo duzo. My na czworke mamy ok. 800zl( dwoje
                      > doroslych, 1,5 roczny syn i 12 letni syn) i to zeby tylko na jedzenie, my to
                      > mamy na wszystko.
                      >
                      > Nikodem 10.10.2008
                      > Tomasz 21.01.1998
                      > Daniel 31.12.1993-3.01.1994 (*)
                      No właśnie i musi jakoś starczyć,dzieci nakarmić i ubrać,opłaty jakieś z
                      poślizgiem zrobić.Możecie starać się skromniej żyć,narzeczona dorobić sprzątaniem.
            • jonc12 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 18:29
              Asiu, podobne propozycje juz padaly wyzej z mojej strony, ale Janusz odpowiada
              negatywnie na wszystkie z nich. Ja juz stwierdzilam, ze nie ciagne z nim dalej
              dyskucji, bo jak wyzej wspomnialam bylam w sytuacji znacznie gorszej i
              zdecydowalam sie wyjechac i rozstac z rodzina, aby wyjsc z dlugow i zaczac zyc..
              Janusz nie jest jeszcze na to gotowy - jego prawo. Ale tez Forumki maja prawo
              pytac, jesli chce uzyskac pomoc.

              Tak na marginesie - w takim Rzeszowie (Podkarpackie) mozna wynajac pokoj i za
              300PLN, a place na budowach (ogloszenia)nie sa takie zle, powiedzialabym, ze co
              najmniej zadowalajace. Jesli chodzi o wyjazdy za granice - calkiem niedawno
              osobiscie pomagalam przy kompletowaniu papierow dla ekipy budowlanej z polnocnej
              Polski - 40 osob z ogloszenia jadace na pewna prace (kontrakt kilkumiesieczny) z
              zakwaterowaniem, szukali w branzy budowlanej, nawet bez znajomosci polskiego, bo
              stawiaja pod Londynem kompleks budynkow mieszkalnych. Wiec wiem, ze to w duzej
              mierze kwestia poszukania, a jak widac Janusz posiada komputer i internet..

              Janusz nie chce rozstawac sie z rodzina, rozumiem to jak najbardziej, zarazem,
              niestety skazuje i ja i siebie na takie wlasnie problemy. Nie rozwiaze ich
              niczego nie zmieniajac. A proszenie na forach o pomoc niczego nie rozwiaze..
              • jonc12 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 18:34
                znajomosci angielskiego wink
              • viviene12 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 18:47
                ale Janusz odpowiada
                > negatywnie na wszystkie z nich. Ja juz stwierdzilam, ze nie ciagne
                z nim dalej
                > dyskucji, bo jak wyzej wspomnialam bylam w sytuacji znacznie
                gorszej i
                > zdecydowalam sie wyjechac i rozstac z rodzina, aby wyjsc z dlugow
                i zaczac zyc.

                tez nie bardzo rozumiem
                mlody zdrowy facet
                przeciez w dzisiejszych czasach wiele rodzin zyje w rozlace
                tygodniowej ze wzgledu na mozliwosci zarobienia kasy.
                Z jednej strony ciagle podkreslanie tej odpowiedzialnosci z
                arodzine, z drugiej - brak konsekwencji, aby to zmienic.
                • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 18:59
                  prosze bardzo uwaznie czytac wczesniejsze moje wypowiedzi i ze
                  zrozumieniem bo widze ze czytacie Panie co trzecie slowo i potem
                  wychodza takie odpowiedzi bezsensowne
                  • viviene12 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 19:01
                    janusz1986rr napisał:

                    > prosze bardzo uwaznie czytac wczesniejsze moje wypowiedzi i ze
                    > zrozumieniem bo widze ze czytacie Panie co trzecie slowo i potem
                    > wychodza takie odpowiedzi bezsensowne

                    za siebie moge odpowieziec, ze czytam uwaznie
                    • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 19:05
                      Prosze mi wybaczyc jezeli odpisalem troche natarczywie, lecz w wielu
                      momentach mowilem ze wyjechalbym nawet dzis gdybym mial pewnosc
                      legalnej pracy, a nie ze pojedzie czlowiek i nie bedzie mial za co
                      wrocic.
                      W kraju zas delegacji podejmuje sie gdy tylko mam taka mozliwosc i
                      oferte takiej pracy.

                      Z powazaniem

                      Janusz S
        • anna.k777 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 18:36
          Wzięcie ślubu cywilnego nie kosztuje 400zł tylko duuużo mniej,a ubrać się też
          nie trzeba rewelacyjnie.My staramy się jak najmniejszym kosztem,sama pracuję,a
          jest nas sześcioro,dochód mam niewiele większy od ciebie.Czasami też jestem
          poniżana,ale jeśli trzeba to tyłki obcym ludziom myję i nie wstydzę się
          sąsiadów.Długi w dzisiejszych czasach prawie każdy ma.Trzeba pracować,mój synek
          miał pięć miesięcy jak poszłam do pracy,a czort z niego niemiłosierny.
    • dorotkak Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 21:22
      Januszu - syn mojej kuzynki byl w zeszlym roku na zbiorze truskawek w Niemczech,
      praca załatwiona przez Urzad Pracy, tez podkarpacie, powiat ropczyco
      -sedziszowski. W poprzednich latach jezdzily tam tez corki jej szwagierki. Zbior
      trwa okolo 2 miesiace, zarobek na czysto to okolo 2 tys euro. Umowe podpisujesz
      w UP, ktory gwarantuje ta umowe. Spytaj w swoim UP.
    • alin9 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 22:12
      Ja napiszę z innej beczki.Jestem w stanie zrozumieć Janusza.Sama pisałam i byłam
      odbierana na nie.To nie tak.Osoba pisząca nie będzie zdradzała każdego szczegółu
      ze swojego życia(wstyd?codzienność?...)Ktoś z zewnątrz widzi rozwiązania i
      wkurza się negacją.Jednak osoba borykająca się z dana sytuacją na co dzień wie
      na co i kiedy może sobie pozwolić.Nie bronię tu nikogo.Widać że Janusz
      pracuje,stara się łapać pewne fuchy.Nie każdy pójdzie w ciemno.To tez by była
      forma nieodpowiedzialności.Są plusy i minusy każdej sytuacji.Dzieci są różne.Z
      postu wynika że dziecko jest zdrowe.Może jednak pod żywieniem,pieluchami kryją
      się sprawy zdrowotne(codzienność,o której ktoś nie chce pisać).Ja osobiście przy
      tak dużym dziecku zrezygnowałabym ze słoiczków.Jemy już dorosłe jedzenie(jeśli
      dziecię faktycznie zdrowe).Nie wydaję na bebiko tylko podaję pokarmy
      stałe.Nabiał mogę zastąpić serkami itp.Mleko podawałabym już zwykłe.Mama siedzi
      w domu.Przy takiej sytuacji i ciepłych miesiącach zmobilizowałabym się do
      odpieluchowania.Co do zasiłku celowego macie za duże dochody.Kryterium jest 351
      na osobę.Stwierdzenie marne 1200 mnie powala.Wysiedzisz tyle w domu?Ja mam
      większe opłaty niż Twoja wypłata i założę się,że nie jestem jedyna.Moim zdaniem
      1000 złotych lajtowo powinno Wam starczyć na jedzenie.Zostaje 200 co miesiąc,W
      ciągu roku,bez specjalnych wyrzeczeń ,macie spłatę+gratis 100.Policzyłam z nie
      przestawionym żywieniowo dzieckiem.Bo ja mam tyle na 5
      osób(jedzenie,chemia,ubrania czyli wszystko prócz opłat).Pozdrawiam.
      • missmiriam1 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 22:30
        Marne 1200... ale zdaje Pan sobie sprawę z tego,że prosi Pan o
        pomoc osoby mające na utrzymanie tyle,mniej albo niewiele więcej?
        • aqua696 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 04.05.10, 23:57
          janusz1986r 04.05.10, 12:37 Odpowiedz Nasze oplaty zalegle za 2
          miesiace to 900 zl wobec administracji a
          nie wlascicielki. Teraz idzie maj... oplaty, prad +gaz i jeszcze
          wlascicielka.
          Prace ta rozpoczelem zaledwie 3 dni temu takze pieniadze zobacze na
          koniec maja.
          Za co moja rodzina jadla by przez czerwiec jesli zaplacilbym
          rachunki zalegle lub biezace z maja...
          i Za co utrzymalbym syna? Dziecko ma 11 miesiecy... pije mleko,
          kaszki, sloiczki, pampersy... przeciez to minimum 120 zl tygodniwow
          zeby utrzymac samo dziecko. A juz nie mowie nawet o jedzeniu dla
          nas.

          To nie takie proste jak sie wydaje.
          Re: Januszu


          moze ostro ale
          mialam duzo mniej olowe z niepelnosprawnym dzieckiem na diecie plus
          leki...i dalo sie .
          Sloiki jak kogos stac ok...a tak kuchnia..mozna nagotowac zamrozic,
          lub zasloikowac owoce, warzywa...itp.
          Witaminy...teraz nowalijki nawet w domu na parapecie posadzic...
          Owoce zaraz beda tanie i przetwory zrobic na rok.
          Caritas pomaga, mops pomaga...ale trzeba sie ukorzyc a nie mowic to
          nie tamto nie..
          Macie dodatek mieszkaniowy...?? jesli nie to dlaczego??
          Narzeczona i ty zdecydowaliscie sie na dziecko i jak piszesz mowisz
          walczyc o nich...uwierz rozlaka dziecka z rodzicami to norma
          dzis..ja mialam takie dziecinstwo i zyje... a widywalam ojca 2-3
          miesiace w roku...9-10 nie bylo go w domu...
          Moje dziecko to samo..i zyje...i nawet kiedy ojciec mlodego byl
          daleko ja pracowalam poki sie dalo..a dodaj jeszcze rehabilitacje i
          wizyty u specjalistow..

          Szukasz wymowki z zameldowaniem i mieszkaniem tam..wymowki z
          praca..ze maja podac ci na tacy..w pl czy za granica..
          Mieszkam daleko ...znam mase ludzi ktora zaryzykowala
          wyjechala..pracuje rowniez z twoich rejonow...
          UP pomaga w organizawanych wyazdach za granice, dwa sa agencje
          majace rzadowe poparcie...ale masz racje trzeba zrobic pierwszy krok
          a nie dwa w tyl...
          Pampersy..sama wiem ze w biedronce czy lidlu sa tanie..wystarczy
          zmienic ..i jak dziwczyny radza powoli odstawiac..
          Dziewczyna tez moze pracowac..20 km do zlobka..ja tyle wozilam do
          przedszkola...
          Mops nie mogl odmowic jak pisala Izabelka...i zadne poparcie
          dziewczyny nie maja a dostaja...
          Wiele pytan bez odpowiedzi..brakuje tylko jeszcze numeru konta aby
          kaske wplacac...

          Kilka dni temu chlopak niepelnosprawny pokazal swoje
          umiejetnosci ...najpierw swoja nieporadnosc ale przy sprawdzaniu
          okazalo sie inaczej...on chcial i inne formy go nie interesowaly.
          Sa tu dziewczyny ktore przeszly domy samotnych matek i ida dalej
          przez zycie...takie ktore opuscily dzieci i pojechaly w ciemno za
          praca...aby odmienic zycie...

          I ciekawa masz prace..w ciegu dnia na necie??
          • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 05.05.10, 07:06
            Odpowiem tylko na jedna rzecz gdyz na reszte odpisywalem juz wiele
            razy.
            Prace mam ciekawa, ale gdy pracuje sie na otwartym powietrzu a
            akurat od 2 dni leje deszcz to niestety siedzi sie nic nie robiac bo
            wyzej uszu nie podskocze.

            Z powazaniem

            J.S
            • drugi-pingu35 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 05.05.10, 08:00
              Pnie Januszu, proszę mi wierzyc , że 1200 zł przy mądrym
              gospodarowaniu to sporo zwłaszcza, że różnica w cenach z Warszawą
              wszedzie jest duza (z tego co wiem). Czemu akurat z Warszawą?...bo
              ja mieszkam w stolicy i maż podstawy pensji ma 1048zl podejmując
              prace miało byc 1700zł a gdy doszło do podpisania umowy niezle sie
              zdziwił. Zeby zarobic wiecej bierze dodatkowe dni. Moje dzieci jedzą
              jak kompania wojskowa i proszę mi wierzyc , że maja wszystko- serki,
              jogurciki, owoce itp. Odmawiam sobie i mąż tez aby miały. Myśle, że
              nie dokońca przemyślał Pan, zanim apisał, że wydajecie na trójkę
              1000zł na żywność. Przy normalnym gotowaniu obiadów ciepłych,
              śniadaniach i kolacjach to naprawde duza suma. Możę powinniście
              jakoś przemyśleć wydawanie pieniędzy na żywność. Ja bedac świerzą
              zoną tez nie wiedziałam jak to zrobić. smile
              To nie sa złośliwości tylko zwykła rada. Plecam forum oszczędzamy.
              Jest tam naprawde sporo dobrych rad z życia wziętych jak oszczedzac
              na jedzeniu, bo chyba na tym najłatwiej smile
              Pozdrawiam
            • noco73 ech..... 05.05.10, 08:06
              Janusz,my wyjechaliśmy ponad 200km od rodziny w ciemno,mieszkanie znalazłam
              przez internet,wzięliśmy wszystko co udało nam sie uskładać przez miesiac aż
              1500 zł.Zostawiliśmy mieszkanie z długami,już jest odciety prąd,internet
              itd.1500 zł przeznaczyliśmy na kaucje,za czynsz umówiliśmy sie zapłacic z
              wypłaty i liczyliśmy na cud.Ja prace znalazłam w 3 dni,jednak co duże miasto to
              duże.Mąż ze względu na okres zimowy nie znalazł.Dopiero 2 marca uśmiechnęło sie
              do niego szczęście.Jak przeżylismy od grudnia?Nie wiem (ale wiem ze schudłam 14
              kg smile smile smile )póki co wypłaty swojej nie mam,bo wybieram zaliczkami,męża idzie na
              opłaty,wyłazimy z długów,które zrobiliśmy przez czas,kiedy nie miał pracy.Za
              miesiac ,dwa,popchniemy długi w starym mieszkaniu.I teraz najważniejsze,jestesmy
              cholernie szczęśliwi,dzieciaki nawet nie chca mysleć o powrocie.Ciężko jak
              diabli bo młodsza chodzi do zerówki,nie miał jej kto zaprowadzic,odebrać
              ,starsza w szkole,nie raz zabieram mała do pracy,starsza po nią przychodzi.Nie
              mamy tu rodziny ,żeby liczyc na pomoc,ale pyski nam sie smieja ,bo mimo ogromu
              problemów z jakimi przyszło nam sie zmierzyc ,jesteśmy szczęśliwi,nigdy oboje
              naraz nie mieliśmy pracy.Mąż nie raz,wyjeżdżał w ciemno,traciliśmy pożyczone
              pieniądze,okazywało sie potem że pracodwca oszust,no cóż to są ludzie i takich w
              życiu nie unikniemy.Ale nie siedział w domu na tyłku,płacząc że on juz nie
              pojedzie bo znów go oszukaja ,bo sie nie uda,bo drogo,bo daleko itd.Poczytaj
              siebie,płaczesz jak baba,zamiast sie ruszyc i coś zrobić.A kobieta czemu nie
              poszuka pracy ?Moze dać ogłoszenia ze umyje komus okna ,posprzata
              mieszkanie,wygrabi ogródek....ja tak robie,kończe prace i biegne do następnej bo
              za moje "marne" 1000 zł na rekę ,nie dałabym rady,a za mieszkanie miesiecznie
              płace 800 zł!!! do tego prąd,woda,gaz i 2 dzieci szkolnych
              !!!Życze powodzenia .
              • mari40 Re: ech..... 05.05.10, 08:35
                nie chce komentować,ale 1000 złoty na 3 osoby,to naprawde masz ogromne wymagania,wiem o czym pisze,mam 10 osób,w tym 2,5 miesięczne niemowle,to według twoich wyliczeń,powinnam mieć ponad 3000 na wyżwienie plus opłaty,Dla mnie te kwoty to kosmos,
                tylko zastanawia mnie co bedzie gdy twój synek pójdzie do szkoły,książki,zeszyty,ciągle jakieś składki,a to kino,wycieczka,czy też inna,Co wtedy zrobisz ?
                Jesteś w wieku mojego syna,dlatego mam nadzieje że nie uraziłam cie pisząc na Ty
                Powodzenia w życiu
                • dzem-z-malin Re: ech..... 05.05.10, 09:36
                  Mam nadzieję, że Janusz czyta Wasze posty. Jest w nich sporo rad co
                  może zrobić: i a propos' szukania pracy czy pomocy, ewentualnej
                  przeprowadzki, sposobów na oszczędzanie itp. Mam synka dokładnie w
                  tym samym wieku co Janusz i zgadzam się, że roczniak nie musi być na
                  mleku modyfikowanym. Ale pomysłem z odpieluszkowywaniem byłam
                  zaskoczona. Jakoś brakuje mi wyobraźni jak można to zrobić w
                  przypadku roczniaka. A rada "weźcie ślub" - po prostu zwaliła mnie z
                  nóg. Uważam, że to już wykracza poza sferę pomocy i porad.
                  Wchodzicie butami w czyjeś życie.
                  Janusz - dziewczyny mają rację...jest wiele rzeczy które możecie z
                  narzeczoną zrobić aby poprawić Waszą sytuacje...trzymam za Was
                  kciuki. Na tym forum jest wiele fajnych kobiet, które w miarę
                  możliwosci pomogą "doraźnie" ale w długiej perspektywie czasu - sam
                  musisz zadbać o Rodzinę.
                  • drugi-pingu35 Re: ech..... 05.05.10, 09:50
                    Co do odpieluszkowania, to racja. nic na siłe. Ja zrobiłam ten błąd
                    i mój synek potraktował nocnik jak zabawke big_grin
                    Zgadzam sie też co mam. Jest wiele wspaniałych osóbk tóre zawsze
                    służa rada i dobrym słowem smile
                    Trzymajcie sie
                    • nioma Re: ech..... 05.05.10, 09:53
                      Szukalam wczoraj ale niestety nie mam ubranek w tym rozmiarze.
                      Przykro mi.
                      • isabelka20 Re: ech..... 05.05.10, 10:41
                        Zgadzam się, że nie można na siłę dziecka odpieluchowywać, ale każdy
                        maluch jest inny i może warto podjąć próbę. Moja córka miała 10 mc
                        kiedy zaczęła korzystać z nocnika, a podziałało to, że jak zrobiła
                        siku to biliśmy jej brawo, po krótkim czasie załapała. Matka siedzi
                        z dzieckiem w domu, więc spróbować może. Nocnik w markecie można
                        kupić już za 6-10zł. Co do słoiczków - dziecko nie musi być wogóle
                        karmione słoiczkami, bo ani to dobre, ani tak naprawdę nie wiadomo
                        ile wartości odżywczych dziecku daje. Było to już Januszowi
                        powiedziane, ale uparł się, że witaminy. Mleko modyfikowane też
                        można spokojnie już odstawić i krzywdy się dziecku nie zrobi.
                        To, że zacznie się żyć oszczędniej nie oznacza, że się będzie
                        zaniedbywać dziecko. A oszczędzić można naprawdę sporo.
                        • drugi-pingu35 Re: ech..... 05.05.10, 10:50
                          Zgadzam sie, że maluch nie musi być na mleku modyfikowanym.
                          Panie Januszu ma Pan ten "komfort", że jest tylko jedno dziecko.
                          Może moglibyscie sie nim zajmowac na zmiane? Możę jest gdzies w
                          pobliżu jakis market i narzeczona mogłaby sie zatrudnic przy nocnym
                          wykładaniu towaró? A może w żlobku potrzebują kogoś i jednoczesnie
                          byłoby miejsce dla synka? Ja poszukiwałam takiego zatrudnienia bo w
                          moim wypadku byłoby to super rozwiązanie smile
                        • adota Re: ech..... 05.05.10, 11:07
                          Alternatywą dla gotowych drogich kaszek, które zawierają dużo cukru i są bardzo
                          przetworzone są zwykłe płatki owsiane, kasza manna, kasza jęczmienna. Tanie i
                          szybkie w przygotowaniu. Na zwykłym mleku. Polecam.
                          Przy starszym dziecku dawaliśmy gotowe kaszki i soczki, przy młodszym już nie
                          (nie z oszczędności, tylko dlatego, że tu gdzie mieszkamy ani jednego ani
                          drugiego małym dzieciom się nie daje ze względu na zęby i na nieprzyzwyczajanie
                          do słodkiego smaku). Przy okazji to wychodzi dużo taniej.

                          adota
                      • alin9 odpieluchowanie 05.05.10, 10:50
                        To wzięło się z mojego wątku.Zgadzam się nic na siłę.Dzieci są różne.Moje w tym
                        wieku robiły na nocnik.Miałam szczęście.W ciepłe dni wychodziliśmy w ciemno bez
                        pieluchy.Dzieci mogły sikać i im to nie przeszkadzało.Matka musi się
                        zmobilizować do przebieraniasmileChyba że sucho i ciepło to wyschnie samo.Ja po
                        takim "zagraniu"nauczyłam syna sikać nie w majtki.Wstydził się chodzić
                        mokry.Ktoś powie a co z kupą?Nawet gdy nie pójdzie w parze to dziecko raczej nie
                        robi tego co 5 minut.Wiecie ile to pieluch w takim przypadku.Aha!Pogoda nas nie
                        rozpieszcza.To nie znaczy,że plan upadł.Córkę mam zimową.Latała po domu w
                        majtkach.Zaczęła protestować.Po rozmowach i kilku wpadkach osiągnęła swoje
                        ubranie a ja cel rozmów-sikała na nocnik.Kilka dni później spali nawet bez
                        pieluchy.Gdy kasy brak to się kombinuje.Chyba że serio jest to awykonalne.Wtedy
                        mówi się trudnosmile
                        • magas1169 Re: odpieluchowanie 05.05.10, 11:42
                          A może by tak?
                          Pójść do Caritasu
                          -mleko,kasza,makaron,sery żółte i
                          topione,mąka,ryż,masło,cukier,konserwy obiadowe,mleko w
                          proszku,soki,dżemy,to tyko część asortymentu Unii-dodatkowo paczki
                          żywnościowe okolicznościowe.
                          OPS-tu problematycznie z powodu niejasności dochodowej.Ale rodzinne
                          powinniście dostać.
                          Pieluchy,rocznego chłopca może być trudno odpieluchować ale warto
                          spróbować.A nóż się uda?Są też tańsze pieluchy,choć w sumie nie wiem
                          jakich używacie.
                          Jedzewnie-sprawdziłam,moja roczna córka w tym wieku jadała już z
                          nami,może mniej doprawione,tłuste i zamiast smażonego gotowane albo
                          duszone.Jednak to co my.Moja obecnie półroczna córa zaczyna dostawać
                          takie same zupy jakie my jemy,i świetnie jej smakują.Powoli
                          odchodzimy od słoiczków.Kupujemy na awaryjne wyjśćia i jak trzeba
                          wprowadzić nowy składnik.Rok to stanowczo za długo,bowiem dziecko nie
                          nauczy się prawidłowo gryźć,powinien już dostawać zwykłe kanapki
                          potraktowane względem wieku.
                          Ponad to jak już któraś napisała poczytaj forum
                          oszczędzamy.Znajdziecie tam z dziewczyną masę fantastycznych
                          przepisów na proste,tanie i zdrowe dania dla całej rodziny.Za grosze
                          lub z tego co akurat jest w lodówce.
                          I tak na marginesie,moja ŚP.Ciotka robiła naleśniki jak zostały jej
                          lane kluski na mlekusmileMiksowała i smażyła.Najsmaczniejsze jakie
                          kiedykolwiek jadłam.A była majętną kobietą,nie musiała ale potrafiła
                          oszczędzać.
                          • emitomi Re: odpieluchowanie 05.05.10, 14:07
                            Mój najmłodszy synek tez ma roczek ale na pewno wydatek na takie dziecko to nie
                            70zł tygodniowo i jeszcze to przy jak piszesz maksymalnym oszczędzaniu.
                            Kupuje pieluchy w rossmanie babydreem takie i chłonne sa tam też tanie
                            chusteczki a często w domku puszczam w majteczkach, stary dywan już poświęciłam
                            na to że trzeba często prac i często dziecko brudzi. Słoiczków nie kupuje wole
                            gotuje sobie mniej doprawione i je to co my. zawsze można założyć swój ogródek
                            nawet mały na balkonie i mieć swoje warzywa a witaminy owoce już nie są takie
                            drogie. ja mam 2-ke dzieci w tym jedno przedszkolne. na dwójkę z opłata
                            przedszkola wydaje 300zł miesięcznie. mój mąż ma dochód 1300zł z hakiem a ja
                            teraz kombinuje kupuje hurtem rzeczy na allegro i sprzedaje potem no i też
                            podejmuje ryzyko, niedługo składam wniosek o dofinansowanie z PUP na działalność
                            gospodarcza choć sama nie mam kasy a towar kupie tylko z 30% dotacji ale trzeba
                            zacząć pomału i trzeba się nie poddawać w ten sposób będę mieć dzieci na oku a
                            mam nadzieje że jakiś dochód z tego będzie może nie od razu ale po kilku
                            miesiącach ale póki co dalej będę kombinować jak zarobić parę groszy. od czasu
                            do czasu zostaje z dziećmi jednej sąsiadki jak musi gdzieś jechać.
                            a i w sezonie warto robić przetwory i mieć co jeść zima.
    • malgorzatazak Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 05.05.10, 23:07
      Jeśli mogę to się wtrącę...
      Z tego co wyczytałam masz świetne umiejętności,
      moja rada to daj ogłoszenie na wszystkich możliwych
      stronach zakopiańskich , u nas nie ma bezrobocia,
      Ty i Twoja narzeczona bez bez problemu
      znaleźlibyście pracę ( nawet z zamieszkaniem ).
      Idzie sezon turystyczny ,pracy dla kobiet jest wiele,
      a budownictwo kwitnie.
      A podkarpackie i Podhale to nie taka
      straszna odległość.
      • missmiriam1 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 05.05.10, 23:34
        Myślę,że pan Janusz już się nie odezwie-finansowej pomocy,na którą
        liczył,nie dostanie,inna mu prawdopodobnie niepotrzebna.Ja osobiście
        zraziłam się.I to nie tylko tonem pierwszego listu i założeniem z
        góry,że podając swoje dane narazi się na złośliwości.Szanowny
        panie,dokładniejsze dane osoby zwracającej się o pomoc pomagają w
        upewnieniu się,czy dana osoba rzeczywiście pomocy potrzebuje.Ja
        osobiście zazwyczaj czekam na rozwój sytuacji i pomagam lub nie.Tym
        razem decyzję podjęłam wyjątkowo szybko.I jeszcze jedno-znając język
        angielski z łatwością mógłby Pan udzielać korepetycji-w zasadzie
        wszędzie jest na nie ogromny popyt.Ale chyba nie o to Panu chodziło?
        • jonc12 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 08:05
          tez tak mysle - najpierw napisal pierwszego "zdenerwowanego" posta po mojej
          delikatnej uwadze, ze my tu pieniedzy raczej nie dajemy, a potem odpuscil po
          mailu Blanki, ze moderator nie pozwala na "Grosiki na szczescie".

          Dziewczyny, powiem na pocieszenie, ze BARDZO dokladnie przesledzilam w necie co
          ten pan robi - pod roznymi imionami sie pojawia - otoz zabral sie za handlowanie
          sprzetem roznego rodzaju, kroty przyjmuje od innych (nieodplatnie), umiescil tez
          ogloszenia na forum polonii. prosi tez w wielu miejscach o ubranka na male
          dzieci, moze wyplyna na allegro jak to czasem obserwowalam w podobnych
          przypadkach.. Da sobie rade, jestem tego pewna. Wymagania ma duze, odrzuca
          propozycje pomocy innej niz pieniadze.. no coz, tak po prostu vczasem bywa..
          • drugi-pingu35 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 08:22
            Moze moja pomoc, którą proponowałam nie była duża. Tylko buty i
            kilka pieluch ale na razie sie wstrzymam. Chciałabym usłyszeć co Pan
            Janusz ma do powiedzenia jeśli sie pojawi smile
            • payuta Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 08:30
              NAjpierw dojdzcie jak on ma na imie tongue_out
              Janusz?
              Jakub
              A moze Gabriel????
              Ze zdjecia to nawet fajny chlopak jest smile
              Lysa glowa,niezly kark.Jak se zawiesi zloty lancuch i w reke wezmie
              kija,to se od was wsio za darmo wezmie smile
              Prze pana,tu nie forum frajerow w morde trzepanychsmile
              Lubiem chlopaka,no tongue_out P.P.
              • bj32 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 09:53
                Jak ślicznie!
                Payuta, ale może jeszcze być Jerzy oraz Jan bądź Jeremiasz... Gabriel
                nie pasuje do "J"... Ale tam jeszcze coś na "O" było...
                wink

                A może, Januszu, skontaktuj się ze mną na maila, co? Opiszesz mi
                sytuację z mieszkaniem narzeczonej, a ja spróbuję poszukać rozwiązań.
                Bez pomocy wścibskich sąsiadów - tak Twoich, jak i moich. Wiem to i
                owo, a jak nie wiem, to wiem, kogo spytać. Tylko muszę znać sytuację.

                Z grosikiem, jak widać, nie wyszło... Ale wierzę w ludzką uczciwość
                [uznajmy, że jestem naiwna] i zakładam, że jesteś w stanie
                wątpliwości wyjaśnić z sensem i bez agresji, prawda?
              • babcia_marysia Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 10:09
                payuta napisała:

                > NAjpierw dojdzcie jak on ma na imie tongue_out
                > Janusz?
                > Jakub
                > A moze Gabriel????
                > Ze zdjecia to nawet fajny chlopak jest smile
                > Lysa glowa,niezly kark.Jak se zawiesi zloty lancuch i w reke wezmie
                > kija,to se od was wsio za darmo wezmie smile
                > Prze pana,tu nie forum frajerow w morde trzepanychsmile
                > Lubiem chlopaka,no tongue_out P.P.

                Payutko, witaj kochanie...ciesze się że cie widze , nareszcie konkretny wpis w
                tym wątku
                • bargar60 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 10:57
                  A ja Cię Januszu w 100% rozumiem. Przy dochodach 1100 kiedyś wynajęliśmy z mężem
                  mieszkanie.Za wynajem 400 zł + opłaty wychodziło z czynszem 800 zostawało 300 zł
                  na życie.Po 2 miesiącach wróciliśmy do mojej mamy bo nie dawalismy rady.Mimo że
                  synek miał wtedy 1,5 roku i nie kupowałam mu mleka tylko pampersy.Również
                  mieskzamy na podkarpaciu i wiem jak tu jestMąż bezskutecznie od dobrych paru
                  miesięcy próbuje znaleść pracę, dlatego będzie musiał lecieć za granicę na
                  szczęście ma tam kolegę który pomoże mu znaleść pracę.Oczywiście kosztem tego że
                  zostanę tu SAMA z trójką dzieci.Januszu napisz czy mieszkasz może gdzieś w
                  okolicach Sanoka??
                  • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:38
                    Droga Pani, mieszkamy w okolicach Tarnobrzegu.
                    Cieszy mnie bardzo ze jako jedna z nielicznych tu Pan, nie atakuje
                    mnie szukajac zaczepki w kazdym z moich slow.

                    Jedna z Pan zaoferowala mi wyjazd do Belgi co jest wlasnie w trakcie
                    zalatwiania, ale co z tego wyjdzie to sie okaze.
                    Owszem jest na Podkarpaiu bardzo ciezko, lecz komus o tu nie miezka,
                    ani nie by,l i nie widzial jak faktycznie wyglada sytuacja , latwo
                    jest z gory oceniac i negatywowac czlowieka tylko dlatego ze jest
                    lysy..


                    Bardzo dziekuje za tych kilka cieplych ale jakze milych slow.

                    Z powazaniem i wyrazami szacunku

                    Janusz S
                • dzem-z-malin Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 10:59
                  bj32 napisała: "Ale wierzę w ludzką uczciwość
                  [uznajmy, że jestem naiwna] i zakładam, że jesteś w stanie
                  wątpliwości wyjaśnić z sensem i bez agresji, prawda?"

                  kurcze - ale jak na razie to agresja a przynajmniej chamski ton
                  pojawiła się tu nie ze strony Janusza tylko niejakiej payuty (Lysa
                  glowa,niezly kark.Jak se zawiesi zloty lancuch i w reke wezmie
                  > > kija,to se od was wsio za darmo wezmie). Nie bronię chłopaka /
                  Janusza bo go nie znam. Jestem na tym forum stosunkowo nowa - ale
                  coraz mniej mi się tu podoba. Wystarczy, ze wspomnę wątki z
                  ostatnich tygodni dot. Mariusza, zawszeaj a teraz Jaunsza.
                  Pomogłam tu kilku osobom ale nie chę być w tej samej grupie co
                  payuta sad....chyba czas się pożegnać i pomagać gdzie indziej.
                  • magas1169 dzemiku 06.05.10, 11:19
                    To nie do końca tak,
                    Dziewczyny które tu są już długo nie atakują tylko pytają,ale ostatnio pojawiło się kilka-kilkanaście nowych nicków i co poniektóre są tylko po to by wypluć swoją złość czy co tam jeszcze.Bez żadnego dorobku forumowego...
                    Nie wiem dlaczego tak się dzieje ale uważam że warto tu zostać,bo ocena należy do nas i to my decydujemy czy pomożemy czy nie.
                    Nie powiem że jestem bez winy bo czasem też zdarza mi się pysknąć ale
                    zwykle wtedy gdy nie ma wątpliwości.
                    Osobiście bardzo wdzięczna Ci jestem za Twoją pomoc i proszę...zostańbig_grin
                  • babcia_marysia Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 11:58
                    dzem-z-malin napisał:

                    >
                    >
                    > kurcze - ale jak na razie to agresja a przynajmniej chamski ton
                    > pojawiła się tu nie ze strony Janusza tylko niejakiej payuty nie chę być w
                    tej samej grupie co
                    > payuta sad....chyba czas się pożegnać i pomagać gdzie indziej.
                    >

                    Payuta to osoba pomagająca na tym forum około 5 lat, jest bardzo uczciwa, kupe
                    kasy i paczek już przesłała pomagającym i to nie paczek po 2-3 kilo tylko 20-30
                    kilo, ja osobiście przywoziłam od niej paczki i przesyłałam kilku dziewczynom, w
                    pomoc czasami angażuje całą swoją miejscowośc,sąsiadów, tyle razy już się
                    przejechała, że nie dziwi mnie jej ostrożność...chociaż nie raz już się
                    zarzekała ze koniec z pomaganiem ale to jest jak narkotyk i wciąga...Takie
                    pretensjonalne podejście do sprawy jak wyraża Janusz zniechęca...wydaje mi się
                    dzemiku ,że gdybyś dłużej znała Payute, była byś zadowolona z tej znajomości i
                    na pewno chciała byś być w tej grupie co ona...pozdrawiam Cię
                  • missmiriam1 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:05
                    Fakt,agresji w wypowiedziach pana Janusza raczej nie było,ale
                    wyższości i lekceważenia to i owszem.
                    • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:47
                      Witam Pania

                      Bron boze zebym kiedykolwiek sie wywyzszal, ale zgodze sie ze
                      niektore posty lekcewaze, ale tylko dlatego ze po przeczytaniu wiem
                      ze tego lub tamtego juz probowalem i ze sprawa z opieka czy czym
                      innym u mnie nie jest taka prosta.
                      Mimo ze w moja sprawe angazowal sie burmistrz, soltys i okoliczny
                      senator.

                      Cala moja sytuacja jest duzo bardziej skomplikowana niz wiekszosci
                      Pan sie wydaje.
                      Natomiast oskarzen pod moim adresem bylo tak wiele ze czlowiek
                      porposrtu boi sie juz odzywac bo zaraz uslyszy nastepne plugastwa
                      pod swoim adresem.

                      Janusz S
                  • bj32 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:46
                    Dzem, ja nie napisałam, że Janusz *jest* agresywny. Ale zauważyłam,
                    że większość osób, które otrzymują pomoc rzeczową, "teoretyczną"
                    [rady] i są wypytywane/sprawdzane - zaczynają pyskować. Janusz na
                    razie na wszelkie propozycje odpowiada "nie, się nie da".

                    A jeśli dokładnie zgłębisz wątki Zawszeaj czy Mariusza, to może
                    zrozumiesz, czemu reakcje były takie a nie inne. Chociaż czasami za
                    bardzo dajemy się ponieść. Inna rzecz, ze inwektyw od owych
                    "biednych" [i absolutnie nie mam tu na myśli Janusza!], które
                    otrzymuję ja osobiście na maila i GG - nie czytasz. Bo nie widzę
                    powodów się tym chwalić...
                    Oczywiście siłą Cię tu nikt nie zatrzyma, ale my, nauczone
                    doświadczeniem, wolimy dokładnie sprawdzić, niż wyjść na naiwne
                    frajerki.
              • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:33
                Na imie mam Jakub Janusz S. lecz ze wzgledow takich jak pisalem (nie
                chcac byc rozpoznanym w jaki kolwiek sposob przez sasiada
                przypadkowo mogacego to czytac uzywam drugiego imienia).
                Gabriel to moj syn.

                Jezeli Pani zdaniem wyglad czlowieka swiadczy o tym kim i jaki jest
                to bardzo mi przykro ale takiego ocenianie luydzi jest nie fair i
                bardzo plytkie.

                Z powazaniem

                Janusz S
                • magas1169 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:44
                  To wiesz co,jak na osobę chcącą zachować anonimowość to na prawdę za
                  dużo danych na Wasz temat w internecie krąży.Ludzie nie są idiotami i
                  potrafią fakty kojarzyć.
                  za moment będziemy wiedziały jak ma na imię narzeczona...Twoje imię
                  jest istotne o tyle że inaczej nawet paczki byś nie odebrał ale imię
                  syna mogłeś sobie darować i wymyślić inny adres mailowy.
                  • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:49
                    Moze i tak, ale wiekszosc osob nie jest tak dociekliwa, i sasiad
                    raczej malo prawdopodobnie otrzyma ta prosbe o pomoc.
                    Ale drogie Panie juz tak naglosnily moj temat na tym poscie ze juz
                    napewno nie unikne zniewag ze strony sasiadow.

                    z powazaniem

                    Janusz S
                    • magas1169 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 13:03
                      Zapewniam Cię że przy Twojej działalności naprawczo-handlowej już
                      staliście się obiektem wnikliwej obserwacji sąsiedzkiej.Pewnych
                      rzeczy nie da się ukryć,np listonosza czy kuriera z paczkami.
                      Ale zbaczamy z właściwego tematu.Czy myślałeś nad radami które tu
                      Dziewczyny pisały?
                      Czy Twoja narzeczona nie mogłaby wsadzić malca w wózek i przejechać
                      się do POS-u,Caritasu,PCK?Jeszcze raz podkreślam nie musicie być
                      małżeństwem
                      żeby pomoc uzyskać ale na pewno musicie się zebrać i
                      zacząć załatwiać tą pomoc.
                      • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 13:12
                        Szczerze powiedziawszy mysle ze wielu sasiadow nie zlada na
                        ogloszenia.
                        W kazdym raazie dzialalnosc wcale nie jest wbrew pozorom
                        dochodowa... jak do tej pory dostalem jedynie stary telewizor ktory
                        udalo mi sie sprzedac za 50zl. ludzie niechetnie oddaja cos za
                        darmo, lub wola to wyzucic niz szukac kogos kto by to przyjal.

                        Owszem dzialamy cos w tym kierunku, dzis znowu bylem u soltysa by
                        pomogl z opieka i innymi sprawami, ale np w mopsie 14 dni na
                        rozpatrzenie wniosku, a potem kolejne 14 oczekiwania. Takze to jest
                        pomocne, lecz mam czas tylko do konca maja aby wyciagnac z bagtna
                        rodzine gdyz w przeciwnym razie stracimy mieszkanie.
                        • magas1169 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 13:25
                          Oj,ciężko Cię do czegokolwiek przekonać.
                          Niestety,nikt nie mówił że pomoc będzie natychmiast,bo tak to można
                          pożyczkę z Providentu dostać.Ale to omijajsmile
                          A jakbyście panią w OPS-e poprosili to może by wcześniej poszło do
                          rozpatrzenia,trzeba próbować...chodzić,jęczeć,prosić.To działa,wiem
                          coś o tym,ale jeśli stawiasz się sam na straconej pozycji to już nic
                          nie poradzę.
                          • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 14:34
                            Droga Pani
                            Prosze mi wierzyc ze naprawde chodze i czesto ich wszystkich
                            odwiedzam aby ruszyc moja sprawe do przodu, lecz chyba naprawde wola
                            tam pic kawe niz pomagac. W malych miejscowosciach pomoc spoleczna i
                            inne urzedy sa naprawde bardzo opieszale i czasem trudno cos
                            zalatwic chocby sie chodzilo codziennie. A puki co staram sie, troje
                            i dwoje zeby znalezc jaka kolwiek pomoc.
                            Np. tak krytykowanym przez forumowiczki wystawianiem ogloszen iz
                            przyjme stary i zniszczony sprzet. Gdyz naprawiony moze zostac
                            sprzedany i bede mial na rachunki.
                            To nie jest tak ze ja tylko wolam o pomoc a sam nic nie robie

                            Z powazaniem

                            Janusz
                            • isabelka20 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 15:02
                              Chłopie zachowujesz się jak dziecko, jakbyś jaj nie miał.
                              Odpowiedzialność za rodzinę objawia się u Ciebie tym, że łazisz do
                              sołtysa i chlipiesz mu tam błagając, żeby Ci pomógł? Obrzydliwe.
                              Rusz d... sam bez niczyjego wsparcia do OPS, PCK itd. Powiem Ci
                              szczerze jako pracownik socjalny, że takich jak ty czyli łazików
                              załatwiających sprawy poprzez innych nie lubi się i napewno Ci to w
                              niczym nie pomoże. Pracownik wtedy wie, że chodzisz i jęczysz
                              do "góry". Chcąc coś uzyskać musisz sam wyjść do instytucji,
                              porozmawiać na spokojnie. Jedno z czym musicie się liczyć to to, że
                              paniusie, które według Ciebie spijają tylko kawkę zaczną również
                              zadawać pytania o pracę twoją czy twojej konkubiny jak również wiele
                              innych, które już na tym forum padły.
                              • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 15:12
                                Droga Pani
                                Tyle razy co bylem w op[iece osobiscie na dywaniku u Pani dyrektor,
                                tyle razy ile probowalem i nic to nie dawalo, wyymagalo odemnie
                                zwyczajnie pojscia wyzej.
                                Niestety nie wszedzie jest tak kolorowo jak u Pani. I prosze
                                grzeczniejszym tonem
                    • bj32 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 15:32
                      "wiekszosc osob nie jest tak dociekliwa"
                      Mam nadzieję, ze nie liczyłeś właśnie na to...
                      "sasiad raczej malo prawdopodobnie otrzyma ta prosbe o pomoc"
                      Wiesz, ilu ludzi łazi po rozmaitych portalach? Wiara w anonimowość w
                      necie to głupota.
                      Przeglądając ledwie kilka Twoich ogłoszeń, nawet bez szczegółów
                      ujawnionych tutaj [imię syna; a zauważ, że teraz będzie jeszcze
                      łatwiej się o Tobie dowiedzieć, bo lokalne posty pokazują się w
                      góglu] wiem już, jakich trzech maili używasz, jakich trzech numerów
                      telefonów i jak wyglądasz, wiem, jakie masz wykształcenie i jakie ma
                      Twoja narzeczona [swoją drogą dziwne, że z takim wykształceniem nie
                      możecie znaleźć roboty... Trzyma Was coś w tym miejscu, gdzie
                      mieszkacie?].

                      Nie rozumiem też, w czym cokolwiek nagłaśniałyśmy... Pytałyśmy
                      uprzejmie, a ja nawet zaproponowałam, żebyś napisał do mnie maila,
                      skoro tak Ci zależy na tym, żeby nikt nic nie wiedział.
                      No i czemu sąsiedzi mieliby Cię znieważać? Zakładam że nie starasz
                      się robić wrażenia, ze jesteś szalenie bogaty i nie pracujesz
                      wyłącznie dlatego, że Ci się nie chce i stać Cię na siedzenie w domu?
                      Bo zazwyczaj sąsiedzi mają oczka w głowie i widzą, kiedy u kogoś się
                      nie przelewa i można nawet czasem liczyć na ich pomoc. No, chyba, ze
                      mieszkasz w środowisku, gdzie wstyd wielki, kiedy czegoś brakuje, a
                      to dla odmiany oznaczałoby życie wśród bogatych "elit", co też mi do
                      niczego nie pasuje...
                      Jakieś to ogólnie straszliwie zawiłe.
                      • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 17:13
                        Co ja moge za to ze u nas tematem tabu czasem staje sie toi ze ktos
                        bieze zywnosc z darow, co ja moge za innych.
                        To ze mam klilka kont e-mail jedno jest na oferty pracy, inne na
                        sprzet i ciuszki wlasnie po to by zmylic wscibskich sasiadow. Czy to
                        cos zlego? naprawde zapraszam do siebie a pokaze cala sytuacje i
                        kim jestem oraz jaki jestem.
                        trzyma nas tylko i wylacznie brak pieniedzy i zabezpieczenia.
                        inaczej sam dawno bym z tad wyjechal o czym puki co tylko marze.
                        chcialbym ale za co...
                        Sasiedzi nie maja ionnych tematow niz to kto u kogo zle idzie, kto
                        sie kloci i o co itp.... taka miejscowosc. prosze m,nie juz nie
                        atakowac bo chopc moze i wygladam na chlopa nie wiadomo jakiedgo, ja
                        tez mam uczucia i granice wytrzymalosci. naprawde dosc juz obelg i
                        oskarzenl. nie zadam pomocy jedynie proswze. jesli nie- to trudno i
                        zycze wszystkiego dobrego rozumiejac sceptycyzm wzgledem mnie i
                        mojej rodziny, jesli tak- bardzo dziekuje z calego serca. ale nie
                        mieszajcie mnie z blotem bo ja juz wiecej sily nie mam. i tak za
                        wiele juz mnie gnebi
                        • missmiriam1 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 17:17
                          A w jaki sposób do ciężkiej... mieszamy Pana z błotem? Czy z
                          którejkolwiek rady Pan skorzystał?I proszę nie próbować wzbudzać
                          fałszywego poczucia winy.Nie wiem jak u innych,na mnie to już dawno
                          nie działa.
          • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:29
            Owszem, biore od ludzi uszkodzone sprzety gdyz staram sie je
            naprawic i sprtzedac by miec na rachunki. Reszta moich ogloszen to
            szukanie pracy ORAZ pisze ze przyjme odziez na jedno dziecko. 2
            letnie gdyz moj syn majac 11 mscy jest rozmiarow 2-latka. Takze nie
            widze nic w tym zlego i nigdy w zyciu nie sprzedawalem nic takiego
            na allegro. Takze wypraszam sobie bezpodstawne oskarzenia.
            Tak jak kolezanke zapraszam do siebie aby sie Pani sama przekonala
            bo dosc juz mam tych wrednych insynuacji. Widze ze probojecie drogie
            Panie odebrac czlowiekowi ta resztke czlowieczenstwa i nadziei
            szukajac wszedzie jakis afer.

            Janusz S
            • bj32 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 15:40
              Nie przesadzasz? Od początku doceniam, że szukasz pracy. Tyle, że na
              wszelkie sugestie odpowiadasz "nieeee... i tak się nie uda...".
              Twierdzisz, ze próbowałeś... Ale, wiesz, jeśli idzie o OPSy, to my
              *na prawdę* nieźle się orientujemy w przepisach. Bo większość z nas
              ma świadczenia rozmaite. I *nie ma tak*, że jeśli komuś się należy,
              to OPS nie da, bo nie. Jeśli nie przekraczacie dochodu na członka w
              rodzinie i nie kombinujecie z samotnym macierzyństwem, to rodzinny
              się należy, jak psu micha, i nie ma, że boli.

              Obawiam się, że się w najbliższym czasie w Twoje rejony nie wybieram,
              chociaż jest tam więcej osób, które chętnie bym odwiedziła.
              Niekoniecznie kontrolnie.
        • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 12:25
          Tu sie Pani dosc powaznie myli, gdyz nie licze na pomoc jedynie
          finansowa. Kilka osob zaofiarowalo pomoc zywnosciowa, odziez i
          przyjmuje to z wielka wdziecznoscia oraz radoscia.
          Kilka osob zaproponowalo prace wystawiajac reklamy ich firm w
          internecie czym zajmuje sie obecnie moja narzeczona.
          Ja natomiast ogloszen iz szukam pracy wystawilem naprawde duzo.
          Radze sobie dokladnie sprawdzic zanim zacznie Pani kogos oczerniac
          wlasnie przez takich ludzi jak Pani wiecznie szukajacych dziury w
          calym i powodu zeby po kims zjechac ja przestalem sie wogole tutaj
          udzielac i uznalem wejscie tu za blad.
          A jezeli ma Pani watpliwosci prosze zadzwonic, lub napisac na maila
          to sie umowimy i zaprosze Pania by sama zobaczyla jak wyglada
          sytuacjka u mnie w domu gdzie w lodowce zostala tylko cebula a
          chleba nie ma od kilku dni.

          Z powazaniem


          Janusz S
          • missmiriam1 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 14:05

            Radze sobie dokladnie sprawdzic zanim zacznie Pani kogos oczerniac
            > wlasnie przez takich ludzi jak Pani wiecznie szukajacych dziury w
            > calym i powodu zeby po kims zjechac ja przestalem sie wogole tutaj
            > udzielac i uznalem wejscie tu za blad.

            Szanowny Panie,nie w tym celu tu jestem.Pomagam.Ale rzeczywiście
            potrzebującym.Pan mi na takiego nie wygląda.
            • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 14:42
              Zdaje sobie sprawe ze nie wygladam na takiego co moze miec problemy
              z czym kolwiek, ale prosze mi wierzyc ze wyglad nie swiadczy o
              czlowieku.
              Jest wiele sposob w ktorych moglbym udowodnic swoja sytuacje, ale
              jak mam to zrobic kiedy zaczynam sie obawiac ze wszystkoi co bym
              przekazal w celu uwiarygodnienia stanie sie tematem rozeslanym po
              swiecie? Juz teraz obawiamy sie z narzeczona ze to forum sprowadzi
              na nas naprawde przykre spojrzenia i obgadywanie przez sasiadow.
              Wiele Pań tutaj neguje mnie za ogloszenie w ktorym napisalem
              iz "przyjme stary lub zniszczony sprzet" ale moim zdaniem jest to
              rzecz ktora swiadczy na moja korzysc gdyz nie siedze z zalozonymi
              rekami czekajac na Pan pomoc tylko staram sie dokoptowac cos,
              naprawiajac i sprzedajac rzeczy uprzednio uszkodzone by splacic
              zalegle rachunki.

              Z powazaniem

              Janusz
              • missmiriam1 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 14:53
                Teraz to mi ciśnienie podskoczyło.Szanowny Panie,zapytam wprost-
                jakim prawem podkreśla Pan już któryś raz,że nie jesteśmy osobami
                godnymi zaufania a jednocześnie pomocy Pan oczekuje.Coś tu jest nie
                tak.Nie jestem na tym forum,aby uzyskać pomoc,ale by jej
                udzielać.Ale Pan mnie zniechęca.Nie będę bić piany,bo dyskusja
                przerodzi się w pyskówkę,a na to szkoda mi czasu.
                • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 15:13
                  Przyjmuje taka forme odpowiedzi jak niektore z Pan.
                  • isabelka20 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 15:21
                    Nie rozśmieszaj mnie i nie pouczaj proszę jak się mam do Ciebie
                    zwracać. Dla mnie jesteś po prostu leniwym smarkaczem i tyle. Co do
                    opieki... Pomyśl może traktują Cię tak jak ty traktujesz innych - te
                    paniusie od kawy. Rada na przyszłość jest jednak taka, że łażenie i
                    skamlanie po "górze" nie jest dobrze widziane na dole.
                • bj32 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 16:08
                  A i tu się zgodzę, niestetysad Kolega prosi o pomoc, jak na razie to
                  głównie chyba ja napisałam o sprzęcie i zapytałam uprzejmie, czy do
                  naprawy i w komis, bo jako sposób zdobycia funduszy nie jest to głupi
                  pomysł.
                  Dokumenty przesłały mi i kilku innym koleżankom dziesiątki osób i
                  jakoś nie przypominam sobie, żeby była afera, że jakiekolwiek dane
                  gdzieś wypłynęły, jeśli podający sam ich nie opublikował w necie [tu
                  się sprawa Zawszeaj kłania...].
                  No, ale wygląda, że kolega wyszedł z założenia, że albo bez pytania
                  poślemy żarcie i kasę, albo, jeśli zaczniemy drążyć, to wyłącznie w
                  niecnym celu poinformowania strasznych sąsiadów, żeby mogli się śmiać
                  z kolegi nieszczęścia. Jakby fakt nieposiadania pracy i kłopotów
                  finansowych był w naszym kraju jakiś szalenie nietypowy i budzący
                  powszechną wesołość.
                  No, potwory z nas...
              • chloe30 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 15:20
                janusz1986rr napisał:

                > Juz teraz obawiamy sie z narzeczona ze to forum sprowadzi
                > na nas naprawde przykre spojrzenia i obgadywanie przez sasiadow.
                > .

                Sorry, że sie wtrącę, ale zachodzę w głowę jak można sie martwić
                hipotetycznym obgadywaniem nie mając podobno niczego w lodówce.
            • malgoska182 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 14:44
              Panie Januszu
              Czy szukal pan ogloszen do pracy na roli? Czasami rolnicy potrzebuja
              do pracy pomocnika przez caly rok. czesto tez oferuja zamieszkanie. U
              sasiadow mego brata byl zatrudniony chlopak, ktory moze chcial
              sabie zarobic z 1000 zl ,bo tyle mu do upragnionego motoru (quada
              chyba brakowalo).Oszukal ich,ze bedzie na dluzej .Prawda jest ,ze
              robic mu sie nie chcialo, zawsze robil odwrotnie niz Go proszono.
              Sasiedzi wynajeli dla niego za pare groszy(oni regulowali oplaty z
              wlascicielem domu, ktory po prostu w tym domu nie mieszkal) Dom
              murowany, 2 pokoje , ale bez wygod. Prosze poszukac na terenach
              typowo rolniczych( woj.podlaskie , warminsko-mazurskie ,ktore jest
              tez terenem turystycznym).Wtedy bedzie Pan mogl miec rodzine ze
              soba.Pozdrawiam
              • janusz1986rr Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 14:53
                Szczerze powiem ze i takie oferty rozwazam gdyz mialbym wtedy ulge z
                mieszkaniem i jedzeniem i moglbym zarabiac tylko na utrzymanie
                zywnosciowe narfzeczonej i syna. Pracowalem w swoim zyciu juz przy
                zniwach w polu i nie boje sie nawet najciezszej pracy co tez
                uwzgledniam w swoich ogloszeniach iz szukam pracy, lecz puki co bez
                skutku choc moje ogloszenia mozna znalezc w polsce od gdanska po
                zakopane.

                Z powazaniem

                Janusz S
      • bargar60 Re: Rodzina w ciezkiej sytuacji poszukuje pilnej 06.05.10, 11:00
        Malgorzata powaznie u was tyle pracy jest??
        • jonc12 Podhale 06.05.10, 11:16
          Tak, jest sporo pracy - wiem, bo przyjaciolka mojej Mamy ma tartak i mowi, ze
          nawet oplaca sie ludziom z zagranicy przyjezdzac, bo po odjcieu kosztow wynajmu
          tam i zycia wychodzi w sumie na to samo z pensja - u niej kierowcy spokojnie
          zarabiaja nawet 3 500PLN na reke, a pracowali na Wyspach i mieli te same pieniadze.

          Poza tym ekipy budowlane np. w takim Krakowie maja doslownie jak w niebie - wiem
          to od osob, ktore w tej branzy pracuja - nie doczekasz sie na ekipe, ludzie
          sobie podbieraja wykonczeniowki z budow, jak powiesisz w takiej Castoramie
          ogloszenie, ze robisz wykonczenia (jak Janusz) to wyciagniesz pracujac u kogos
          na mieszkaniu i po 40PLN za godzine (sic!). Tylko trzeba miec wlasne narzedzia..

          Dlatego jestem w takim szoku, ze Janusz pracujac jak pisal "po Polsce" takie
          historie pisze, przeziez to kwestia zmiany miejsca, a juz kilka osob
          opowiedzialo, ze naprawde mozna.

          No ale przeciez to jego decyzja.
          • jonc12 a co do Payuta 06.05.10, 11:25
            to nie gniewaj sie dzem-z-malin, ale cos mi sie przypomina, ze Ona chyba byla
            jedna z tych, ktorych oszukal legendarny pan Edward, wiec dziewczyna dmucha na
            gorace, tym bardziej, ze jak sama poszperasz na necie to zobaczysz, ze ten
            Kuba/Janusz/itd. to nie taka jasna historia - czlowiek nam pisze, ze nie podaje
            dokladnych namiarow, bo moze byc rozpoznany przez sasiadow etc. a ma zdjecie na
            profilu, i umieszcza taka ilosc ogloszen w portalach z calego Podkarpackiego, ze
            nieodplatnie "przyjmie sprzet" wszelkiego rodzaju, ze predzej, czy pozniej i tak
            ludzie beda o nim wiedzieli. Wchodzi na forum, gdzie Dziewczyny pisza, ze maja
            mniej od niego i na wiecej osob, maja chore dzieci w domu, a jak sie reflektuje,
            ze nie dostanie pieniedzy znika.

            Nie bronie formy postu, ale payuta ma prawo byc rozczarowana, tym bardziej, ze
            sa uzasadnione watpliowsci co do Janusza.
            • janusz1986rr Re: a co do Payuta 06.05.10, 12:56
              Szkoda zee oza gloszeniami ze "'przyjme STARY LUB ZNISZCZONY sprzet"
              ktory moglbym naprawic i sprzeedac dzieki czemu pomoglbym sobie
              utrzymac dom i posplacac dlugi, nie zauwazyla Pani ogloszen"mlody
              silny chlopak podejmie sie naawet najciezszej pracy, delegacje
              rowniez mile widziane"

              Jezeli zamieza Pani mnie oskarzac prosze narawde rozwazyc wszystko,
              a nie tylko to co chce Pani widziec.
              Ludzie tacy jaak Pani jedynie mnie oczerniaja nie myslac w jakim
              celu wystawiam te ogloszenia ani nie widzac innych dodamnych
              przezemnie ogloszen. Dla mnie to smieszne i poprostu hamskie
              • jonc12 Re: a co do Payuta 06.05.10, 13:02
                Januszu, rozpedziles sie za bardzo.

                Jesli przejrzysz DOKLADNIE to forum, zobaczysz, ze spora czesc Uczestniczek tez
                boryka sie z zyciem. Wiec zejdz z tego "wysokiego konia" bo jak do tej pory nie
                bylam "hamska" jak piszesz i to jak do tej pory Ty wyrzucasz z siebie coraz
                ciezsze zarzuty pod roznymi adresami..
                • janusz1986rr Re: a co do Payuta 06.05.10, 13:15
                  czlowiek w wielkim stresie i w wielkich problemach, wciaz atakowany
                  i oczerniany naprawde ma juz dosc i czasem w nim peka.
                  Jak do tej pory nie uslyszalem wielu dobrych slow, ani chociazby
                  pocieszenia, napisania ze nie mam jak pomoc ale wspolczuje i trzymam
                  za was kciuki. Tylko kazdy czepia sie kazdego mozliwego watku mojej
                  histori i czuje sie jak zaszczuty pies.
                  • jonc12 Propozycja 06.05.10, 13:34
                    Januszu, dziewczyny proponuja:

                    Opieka - jak dziewczyny wspominaly
                    Caritas
                    ja proponuje jeszcze pojscie na parafie jesli tylko Masz w miare normalnego
                    ksiedza - to w malej miejscowosci najlepsze zrodlo pomocy - przez to, ze zna
                    parafian, moze ktos potrzebuje nawet na 2-3dni do roboty - teraz sporo do
                    zrobienia w obejsciu to moze sie i znajdzie praca.. nie mowiac i o tym, ze
                    powinien dac cos do zjedzenia chocby i na teraz
                    sprawdzilam, ze sa banki zywnosci - 2 magazyny w Pokdkarpackiem, Masz internet,
                    poszukaj akcji pomocowych


                    Pisales, ze jedzenie dostajesz - wierz mi nawet ta maka, dzemy i cukier, czy
                    kasza, to juz jest cos.. ja za swoich "bidowych" czasow nauczylam sie piec
                    chleb, robic jogurt, ser, jedzenie kupowalam tylko przecenione, na granicy
                    przydatnosci i codziennie tylko na tym, co tak kupie taniej w sklepie i na
                    bazarku przygotowywalam jedzenie - da sie, czasem trzeba schowac dume i miec
                    gleboko w d... co powie sasiad. Naprawde, wstyd to krasc.

                    Pojechalabym do Ciebie, zeby zobaczyc co i jak, bo nie ukrywam mam watpliwosci i
                    bylabym nieszczera, gdybym powiedziala cos innego. Ale mam po 1.wyjazd jutro na
                    kilka dni, wlasnie za robota, a po 2. obowiazki rodzinne w tym bliska osobe,
                    ktora byla dopiero co w szpitalu i po prostu nie dam fizycznie rady sie
                    rozdwoic, czy roztroic.

                    • payuta Re: Propozycja 06.05.10, 13:44
                      Jasiek ,kiedys to byla bieda,ze z niej ludzie umierali
                      nawet...wiesz??
                      A mojej babci staly repertuar,byl taki:
                      "jak jest maka,sol i olej,to czlek z glodu nie umrze"
                      A tu prosze jak pisze Jonc smilemaka,kasza,dzemy,cukier....
                      Ty szczeciarzu ty tongue_out
                      P.P.
                      p.s.
                      Wynosze sie z watka ,bo mnie diabliki po ciele buszuja tongue_out
                    • janusz1986rr Re: Propozycja 06.05.10, 14:56
                      Rozumiem i prosze rowniez o odrobine wiecej zrozumienia dla mnie niz
                      atakowania mnie od samego poczatku. naprawde nie zamierzam nikogo
                      oszukiwac ani nie probuje nic wyludzic.

                      Chodze, zalatwiam, szukam pomocy wszedzie. Tu trafilem za namowa
                      jednej z forumowiczek, i niestety czuje ze zle zrobilem proszac tu o
                      pomoc.

                      Staram sie jak moge by samemu jakos wyciagnac rodzine z bagna, i to
                      ze tu poprosilem o pomoc to tylko dlatego ze tonacy brzytwy sie
                      chwyta
                      • jonc12 Re: Propozycja 06.05.10, 15:50
                        Januszu, jak popatrzysz na ten poczatek, to moze sie okazac, ze wcale nie byles
                        atakowany, naprawde... Zadawano Ci pytania i to jest normalna procedura wobec
                        osob proszacych o pomoc. Wyobraz sobie, ze byl czlowiek, ktory przez 4 lata
                        (sic!) wykorzystywal dobre serce Forumek, a jak sie okazalo przepijal cala
                        pomoc, a dzieci byly w rodzinie zastepczej.. ostatnio nie ma TYGODNIA bez
                        oszusta.. Ja dlugo tylko czytalam to forum zanim odwazylam sie pisac i nigdy
                        dotad, a bywalo roznie nie prosilam o pomoc, bo widze, ze czesto Te, ktore tutaj
                        pomagaja maja naprawde niewiele i tym bardziej to szanuje i podziwiam. Na
                        poczatku NIKT Cie bynajmniej nie atakowal, padaly propozycje, ktore z coraz
                        wiekszym rozdraznieniem odrzucasz i to eskaluje problem - Jestes przekonany, ze
                        wszyscy chca Twojej krzywdy, wiec z mojego punktu widzenia mam wszelkie prawo
                        poczuc przez Ciebie zle traktowana.. Naprawde, jeszcze Ci nie zarzucilam
                        chamstwa, wdeptywania twarzy w bloto itp. A te slowa z Twojej strony tu padly sad
                  • bj32 Re: a co do Payuta 06.05.10, 16:34
                    Janusz... Przepraszam, ale czy Ty czytasz to, co piszesz? I co piszą
                    dziewczyny? Czy wybiórczo?
                    Najpierw prosisz o pomoc [ten upiorny "grosik"], dostajesz sugestie i
                    rady, to wymyślasz, co się da, żeby odpowiedzieć "nieeee", a teraz
                    się okazuje, że tak na prawdę idzie Ci o pocieszenie, pogłaskanie po
                    główce i stwierdzenie, że wszystko będzie dobrze.
                    Otóż nie, nie będzie dobrze, póki z narzeczoną nie ruszycie tyłków i
                    nie spróbujecie z tym czegoś faktycznie zrobić.
                    Czujesz się zaszczuty i nieszczęśliwy? OK, pocieszę Cię:
                    Mam niepełnosprawną córkę, groszowe świadczenia i od 9 lat mieszkam
                    na wynajmach, przeprowadzam się średnio co półtora roku i nieprędko
                    będę mogła podjąć pracę, a jak już będę miała fizycznie możliwość, to
                    - zauważ - z obiegu wypadłam kilka lat temu, a zbliżam się do
                    czterdziestki. Nie znam języków i mam maturę z ogólniaka. Może mnie
                    przyjmą na ekspedientkę albo sprzątaczkę.
                    Pocieszę Cię bardziej:
                    Są tu dziewczyny, które mają po kilkoro dzieci, nieraz kilkoro
                    niepełnosprawnych, niektóre same są przewlekle chore czy
                    niepełnosprawne, nie mają szans na normalną pracę w ogóle.
                    Są dziewczyny po przejściach, które dość solidnie nadwerężyły ich
                    stan emocjonalny.
                    I wiesz co? Wszystkie one się starają, duża część tych, które same
                    mają problemy - pomaga innym. Czasem rzeczami po swoich dzieciakach,
                    czasem radą, czasem zwyczajnie wysłuchaniem.
                    Żadna publicznie nie jęczy, że świat jest podły, a one zaszczute.

                    Ja akurat jestem znana z tego, że często pocieszam solidnym kopem w
                    zadek. Wrażliwa taka jestem szalenie.
                    Zatem pocieszę Cię jeszcze raz:
                    Jesteś młody, zdrowy, masz młodą i zdrową żonę, masz zdrowe dziecko.
                    Za wynajem płacisz zaledwie 450,- miesięcznie, w momencie, kiedy inne
                    wynajmujące płacą 700,-, 100,-, czy 1200,-. Nic Cię nie trzyma w tym
                    miejscu, gdzie mieszkasz. Możesz znaleźć robotę na drugim końcu
                    Polski, wyjechać i się ustawić. Masz niezłe wykształcenie, znasz
                    angielski, komputer nie sprawia Ci trudności [i nikt nie wnika, czemu
                    stać Cię na net, skoro nie masz na chleb i nie otrzymujesz
                    świadczeń]. Rusz się, chłopie, i zrób coś ze swoim i swojej rodziny
                    życiem.
                    A jak chcesz popłakać, to nie rób tego, na bogów, publicznie! Bo
                    wychodzisz albo na ofiarę losu, albo - i w tym kierunku widzę
                    tendencje - na gościa, któremu wygodniej jest pojęczeć i zakombinować
                    na litość, niż zrobić coś konstruktywnego.

                    Czujesz się jak zaszczuty pies... Poczytaj kilka wątków. I zastanów
                    się, jak się czują inni ludzie.

                    Pozdrawiam.
              • jonc12 ?? 06.05.10, 13:15
                I jeszcze jedno, jak zauwayles, ja na forum umiescila Twoje ogloszenie o prace,
                wiec nie pisz, ze go nie dostrzeglam - mowi ono o mlodym czlowieku, ktory ma
                bardzo atrakcyjne kwalifikacje (mysle, ze wiele Forumek chcialoby, by ich
                Mezowie takie mieli..)i pisze, ze sie podejmie KAZDEJ pracy i jest gotowy
                jezdzic w delegacje. W momencie, koedy tu piszemy o wujazdach, nawet o wozeniu
                dzieclka do przedszkola slyszymy w odpowiedzi, ze nie, bo 20km, bo 7PLN bilet,
                bo nie chcesz, bo pracodawcy to oszusci, bo za drogo itp.

                W momencie, kiedy na poczatku dziewczyny proponowaly Ci udanie sie do opieki
                piszesz ze byles, ze sie nie da zalatwic, ze co sasiedzi powiedza.

                A teraz jeszcze probujesz obrazac...

                Przejrzyj sobie rozne watki na tym forum i zobacz jaki procent dobrej woli
                Forumek zostal wykorzystany, a wtedy zrozumiesz, ze stad sie biora pytania. Co
                wiecej - zauwazysz, ze odpowiadanie na nie jest wymogiem dla osob proszacych o
                pmoc. Wlasnie z ztego powodu, ze zbyt wiele nieuczciwych osob sie tu przewinelo
                i ze Forumki MAJA PRAWO pytac.
                • janusz1986rr Re: ?? 06.05.10, 15:09
                  Powiem tak- pojade w kazda delegacje (najwyzej dojade na stopa tak
                  jak do pracy) w ktorej pracodawca zapewni zakwaterowanie.
                  To jest jedyny problem ktorego nie moge przeskoczycc- zakwterowanie.

                  Rodzine zostawic moge bo nie raz trak musialo byc juz w zyciu, gdy
                  byla w ciazy i pozniej. Jednak wtedy zakwateowanie oeerowano i to
                  bezplatnie.

                  To nie jest tak ze ja odmawiam calkowiocie, lecz tak ze pewnych
                  aspetow nie moge pozostawic bez echa.
                  A za kazda probe wytlumaczenia sie o co mi chodzi, zanim zdaze dojsc
                  do tego o co mi chodzi zostaje wdeptany twarza w bloto
            • payuta Re: a co do Payuta 06.05.10, 13:14
              Do dziewczyn,broniacych mnie tongue_out Dzieki to mile,ale ja juz po komuni,wiec obronie sie sama wdziekiem i urokiem smile
              Jak juz zauwazylyscie nie reaguje od jakiegos czasu na wiele tutejszych niescislosci.Kiedys,dawno temu bylo z mojej strony zeczywiscie :"Przepraszam ze osmielam sie,wiem ze to poufalosc",teraz po przejsciach i przeszlosci twarda zrobilam sie i to wlasnie dzieki temu foru.(Podoba mi sie "temu foru") tongue_out
              No,potrafie dokuczyc,nie ukrywam smile
              Jasiek mnie wkurzyl i juz.
              Wkurzyl,ze niby taki obrotny jest,. Ze niby Potrafi zagadac ze niby,potrafi sie oblsluzyc,a nie potrafi paru watkow przeczytac by wiedziec o co w tym forum chodzi????????
              No wesss,Jasiek ,no zemdlec mi przyjdzie.Krecisz bracie z tym ukrywaniem sie przd publika,przez zdjecie cie sasiedzi rozpoznaja.No chyba ze kompem sie poslugiwac nie umieja tongue_out
              Juz pewnie cala okolica wie.
              Mlody jestes,posluchaj co dziewczyny radza.Wiele z nich by doswiadczeniami z 10 osob obdzielilo.Narzeczonej tipsy nie odpadna jak po sasiadach okna pomyje czy poprasuje.Ty w domu- ona do okien.Ona w domu -ty do kopania ogrodkow.Kurcze, swiat masz pod nogami ..tylko sie schyl.Jestes mlody,przystojny znasz jezyk,zdobadz checi,a wszystko bedzie ok.
              A tylko swiatlo w lodowce nie ty jeden masz.
              Przedstaw papiery ,ktorejs z dziewczyn,zapros okoliczna pomocna mame na kawe.Jak sie potwierdzi twoja tragiczna sytuacja,to swisne sasiedce ubranka ,chemi dorzuce i ci posle.
              Alez siem rozpisalam,az mnie paluszki omdlaly tongue_out
              Z szacunkiem
              Payuta
              • jonc12 Re: a co do Payuta 06.05.10, 13:21
                Wiesz Payuta, milo Cie przeczytac smile

                mam nadzieje, ze Ci pieknie sloneczko dzis zaswieci, ptaszek zaspiewa, bo za to
                wielkie serce, to nie ma szans sie wydziekowac wink

                trzymaj sie cieplo
              • janusz1986rr Re: a co do Payuta 06.05.10, 15:00
                Alez zaprosilem juz 2 Panie by przekonaly sie na wlasne oczy jak
                naprawde u mnie wyglada.
                Nie mam Tobie za zle ze w taki sceptyczny sposob do mnie podeszlas
                gdyz w tych czasach ciezko jest ufac wlasnym znajomym a co dopiero
                obcemu i to z moim wygladem.

                Sasiedzi moi jesli juz tak jak ja szukaja pracy, ale nikt raczej nie
                odwiedza tego forum. to naprawde mala wiocha, a ludzie komputerow
                (poza tymi mlodymi) raczej sie nie tykaja bo nie sa do nich
                przyzwyczajeni.
                • bj32 Re: a co do Payuta 06.05.10, 16:49
                  Zaprosiłeś. No, ale jak ja mam z Wrocławia Cie odwiedzić?
                  I co jest nie tak z Twoim wyglądem? Bo łysy i dobrze zbudowany
                  [chyba... nie widać całościwink]? Mój mąż też.

                  A my mamy na forum, niestety, takie doświadczenia, że inwigilujemy z
                  automatu. Za dużo było naciągaczy. Ale to nie znaczy, że
                  każdego z założenia traktujemy jak naciągacza. I słowo Ci daję, że Ty
                  nie zostałeś ani z góry zakwalifikowany, ani skopany...
          • janusz1986rr Re: Podhale 06.05.10, 12:53
            Powiem tylko tyle ze latwo powiedziec "zmien miejsce" albo "wynajmij
            kwatere".
            Miejsce zmienic majac rodzine i odpowiedzialnosc za nia traktujac
            powaznie to nie zmienic pare butow tylko powazna sprawa ktorej bez
            zabezpieczenia sie nie podejme- bo nie bede narazal rodziny na
            jeszcze wieksze problemy.

            A na wynajecie kwatery mnie nie stac bo na dzien dzisiejszy nie mam
            nawet na chleb.

            Gdyby ktos zaoferowal mi bezposrednio prace z zakwaterowaniem i znal
            osobe ktora by mnie zatrudnila, napewno przyjal bym ta oferte.
            Wystawiam ogloszenia i szukam pracy od kilku miesiecy i
            bezskutecznie takze takie mowienie "sa ogloszenia" to naprawde nic
            mi nie daje.
            Wiem ze sa, ale albo nie oferuja zakwaterowania albo
            slysze "nieaktualne".
            • payuta Re: Podhale 06.05.10, 13:31
              Jasiek,nie dramatyzuj,bo ci sie na glowe zuci i zarobiona kase na
              psychotropy wydasz.Kurcze mlody jestes I SIE DA!!!!! WSZYSTKO SIE
              DA!!!
              Ja wyjechalam w czasach kiedy nie bylo powrotu.Z torba ciuchow,bez
              grosza,z dzieckiem pod pacha.Zostawilam cos co juz nie wroci i do
              czego wrocic nie moge i ZYJE.Znam OSOBISCIE chlopaka,ktory zostawil
              narzeczona i dziecko.Jadl tu przez 3 miesiace pora kradzionego z
              pola z majonezem.DZieciaka przez rok nie widzial. A DZIS,dzis
              przynosi mi ubrania i kase jak potrzeba komus pomoc.Wez odejdz od
              kompa i AKCJA!!!
              Normalnie,przestane cie lubic smile
              P.P.
              • jonc12 Payuta :-D 06.05.10, 13:38
                Jak to robisz Kobito, ze chociaz mam humor pod psem zaczelam sie na glos
                smiac??? big_grin

                Pliz, dawaj czesciej wink
                • drugi-pingu35 Re: Payuta :-D 06.05.10, 13:53
                  Ja też rechoczę jak głupia. aż sie dzieci na mnie dziwnie patrzą smile
                  Zazdroszcze pięknego języka pisanego smile
                  pingus1.blox.pl/html

                  Zapraszam na mój blog big_grin
                • payuta Re: Payuta :-D 06.05.10, 14:02
                  Jonc,jak juz wczesniej pisalam wynosze sie z watka bo mnie
                  swierzbi tongue_out
                  Zazdrosna o Jaska jestem,bo jest mlody i ma potencjal.
                  Gdybym teraz taka mloda byla i nawet lysa,to bym kradla miljony i pykala ksiezniczki a nie tracila czas przed kompem tongue_out
                  Jasiek ,serio nie trac czasu.On tak szybko ucieka.
                  Zmykam.
                  Szacunek
                  P.P.
              • janusz1986rr Re: Podhale 06.05.10, 15:03
                Odchodze od komputera od 6 do 16, lecz niestety mam prace ziemna, i
                gdy pada niestety nie da sie nic zdzialac. Tak jak dzis... do
                godziny 11.30 w pracy potem zaczelo lac niemilosiernie i papa do
                domu. nawert dniowka nie zaliczona.
                Biednemy wszystko pod gorke nawet i pogoda.
                Zobacz sama droga kolezanko ze ogloszenia o prace mam wszedzie, ze
                nie siedze nie czekam jedynie az ktos mi pomoze lecz szukam starych
                i uszkodzonych gratow, ktore naprawie w wolnym czasie i moze
                dokoptuje cos do rachunkow.
                Czy naprawde az tak zasluzylem zeby po mnie jezdzic?
                • babcia_marysia Re: Podhale 06.05.10, 15:16
                  oboje macie bardzo dobre wykształcenia, aż dziwne że pracy znaleźć nie
                  możecie,,, ""Ona z wykształcenia Technik Ekonomista, On Technik elektronik,
                  bardzo dobra znajomość jezyka Angielskiego w mowie i pismie, obsluga
                  komputera
                  """
                  może napisz ogłoszenia że podejmiesz się tłumaczenia z angielskiego na polski,
                  może prędzej coś się trafi
                  • missmiriam1 Re: Podhale 06.05.10, 16:13
                    Sugerowałam udzielanie korepetycji,reakcji nie było.Proszę tylko nie
                    mówić,że potrzebny jest papier,że nie ma chętnych,bo rynek
                    korepetycji z języka angielskiego znam.
                    • malgoska182 Re: Podhale 06.05.10, 17:05
                      missmiriam1
                      Pan Janusz dal ogloszenia,ze zna angielski w mowie i pismie. To
                      prawda,ze ludzie ze zanjomoscia jezykow obcych maja wiksze
                      szanse.Sama sie dziwie,ze jeszzce tej pracy nie znalazl.Jak jest
                      mlody i sprytny to mozna w dobrym hotelu w restauracji znalezc
                      prace jako kelner. To Pan Janusz wie na jakim poziomie jest jego
                      angielski i czy jest to jezyk biznesowy ,czy taki po lektoracie na
                      studiach.Jezeli nie byla to anglistyka, to szczerze mowiac watpie
                      zeby to byl biegly angielski,chyba ,ze przebywal Pan za granica i
                      tam uczyl sie w regularnej szkole .Kursy to wiadomo, mozna sie po
                      nich porozumiec ,nie czytac i tlumaczyc Williama Shakespeare . Ale to
                      pan Janusz wie najlepiej i w tym wypadku problemem nie jest
                      znajomosc jez.angielskiego tylko czy pan Janusz chce podjac
                      jakakolwiek prace.
                      • missmiriam1 Re: Podhale 06.05.10, 17:13
                        Ale praca nóżek nie ma i sama nie przyjdzie.Nawet moje uczennice
                        zarabiają na korkach-sporo ludzi chce zatrudniać kogoś do pomocy w
                        odrabianiu lekcji,przygotowaniu do kartkówki w zakresie szkoły
                        podstawowej,itp.Cudów nie wymagają.No ale trzeba chcieć,a nie tylko
                        rozsyłać ogłoszenia i dziwić się,że pracodawcy pod drzwiami w
                        kolejce się nie tłoczą.Panie Januszu,ponawiam pytanie o możliwość
                        udzielania korków.
                      • mari40 payuta 06.05.10, 17:26
                        nie mam sie za co obrażać,chociaż nie wiem czy moge być dla tego Pana przykładem,
                        Fakt mam 7 dzieci,w tym syn z Orzeczeniem Umiarkowanym na stałe,oraz 3 dzieciaków przewlekle chora,a na leki z NFZ muszą poczekać około 3 lat,a tyle raczej czekać nie możemy,No jakby było za mało,to przede mną operacja na kręgosłup,oraz na woreczek żółciowy,no i za 3-4 lata wszczepienie endoprotezy stawu biodrowego,do tego małą śliczną wnusię z podejrzeniem przerostu lewej komory serduszka,alergiczke i z Atopowym Zapaleniem Skóry.
                        Ale nie jest żle,pomału można wszystko,a był czas kiedy waliłam głową w ściane.Może nie mamy luksusów,ale walczymy o lepsze jutro i nie poddajemy sie.
                        A teraz stajemy na głowie,aby nasza córka wyjechała na miesięczne praktyki do Francji.Te praktyki to wyróżnienie dla najlepszych,bo ze szkoły wytypowano 8 osób.
                        Payuta pozdrawiam serdecznie
                        ps.Płakać i użalać sie nad sobą można zawsze,bo tak prościej
                  • payuta Re: Ooo Marysia :-) 06.05.10, 17:03
                    A ty jak u corki bedziesz ,to do mnie jedz autem prawie pustym smile
                    I NIE DA SIE nie akceptuje u ciebie pod pozorwm zadnym tongue_out P.P.
                    • jonc12 Re: Ooo Marysia :-) 06.05.10, 17:34
                      jeszszszuuuu!

                      kurcze jak Was czytam dziewczyny, to sily we mnie wstepuja, za prawde powiadam Wam..

                      czasem wogole od tego dzien zaczynam, widze jak wyrabujecie za przeproszeniem
                      przejscie dla siebie i rodziny przez chaszcze i sobie mysle, ale ja to plaze mam...

                      to daje kopa i za to Wam bardzo dziekuje

                      pozdrawiam
                    • babcia_marysia Re: Ooo Marysia :-) 06.05.10, 17:37
                      payuta napisała:

                      > A ty jak u corki bedziesz ,to do mnie jedz autem prawie pustym smile
                      > I NIE DA SIE nie akceptuje u ciebie pod pozorwm zadnym tongue_out P.P.

                      Skarbie,wysłałam ci PW na gazetową poczte
                • payuta Re: Podhale 06.05.10, 16:04
                  Oj,Jasiek,Jasiek.Biedny to dopiero bedziesz jak przyjdzie smog i cie
                  zje.
                  Sluchaj my se tak mozemy jeszcze przez miesiac odpowiadac na posty i
                  i jedyne co z tego wyjdzie to scenariusz do nowego Brazylijskiego
                  serialu pt "No nie da sie i juz".Prosisz o pomoc w sposob,ktory mi
                  nadepnal na odcisk i zareagowalam.Musisz zrozumiec ze pomoc ,kiedy
                  podawano ci obiad pokrojony i do buzi skonczyl sie w czasie gdy
                  wyszedles spod stolu na dwoch nogach,z twych postow wynika ze ty
                  nadal takiej pomocy oczekujesz,na talerzu ,pokrojone i do
                  dzioba.Nieee maaaa, skonczylo sie.Teraz sam kroisz,nadziewasz i
                  wkladasz.Ja rozumiem ze akurat teraz w tym momecie masz
                  przesrane,ale wierz mi ze kazdy przesrane mial,ma lub miec
                  bedzie.Nie neguje ze cos robisz,tylko ogloszenia o prace,ubranka i
                  pomoc pod kilkoma roznymi imionami,adresami @ inr telefonu to zwykle
                  swinstwo i naciagactwo dla mnie.ZAZNACZAM !!DLA MNIE!!
                  Chce ci dac jasno do zrozumienia ze nikt nie zalatwi ci stalej pracy
                  z mieszkaniem,ze nikt nie zalatwi ci opsow,mopsow,czy innych
                  instancji charytatywnych.Dostaniesz tu pare madrych i dobrych rad i
                  albo z nich skorzystaz albo i nie. Twoja piwnica -twoje kartofle.
                  Mozesz dostac jakas paczke z jedzeniem,chemia ,ubrankami czy
                  zabawkami,tylko czy ty ta paczke bedziesz bez pomocy umial otworzyc??
                  Bedziesz?Bo ja nie przyjade i ci nie pomoge.
                  Wez idz i poczytaj sobie o Mari40 czy o Ata (sorry dziewczyny ze was
                  tu wykorzystalam),jak przeczytasz ,to usiadz i sie zastanow czy
                  zeczywiscie taki biedny jestes.I jeszcze jedno,jesli juz tu jakas
                  pomoc otrzymasz ,to nie dlugoterminowa,bo nikt utrzymywac cie nie
                  bedzie.
                  I Jasku,ja nie jezdze po Tobie.Ja probuje ci na moj sposob pomoc
                  zrozumiec ze-
                  • jonc12 Re: Podhale 06.05.10, 16:15
                    Amen.
                    • mamasi Payuta 07.05.10, 10:05
                      Piszesz może bloga? bo ja zaczynam być fanką Twoich wypowiedzismile
            • ewe_g Re: Podhale 06.05.10, 13:52
              Januszu, a ja tak od wczoraj się zastanawiam, jak Ty sobie wyobrażasz swoje
              dalsze życie? Na razie piszesz o odpowiedzialności, a jednocześnie straszysz nas
              "końcem swojej rodziny". Na czym ma polegać ten koniec rodziny? W końcu za te
              rodzinę odpowiedzialny jesteś TY i przepraszam, ale jeśli Tobie się nie chce
              zaryzykować, to ja czarno widzę, nie Tylko Wasz czerwiec, ale kolejne lata
              życia. Wybierasz do mieszkania miejsce, gdzie nie ma pracy, a jednocześnie nie
              boisz się coś zmienić.
              I, żeby nie było, ze się wymądrzam przed dziesięciu laty w wyniku decyzji o
              wyjeździe za pracą na drugi koniec Polski stałam przed wyborem, czy kupić
              dziecku najtańsze pampersy, czy jedzonko. Żadnej babci, niani, a dookoła kryzys
              i to gorszy niż ten teraz. Przez pierwsze pół roku były tylko koszmarne długi, z
              których wychodziliśmy przez lata, ale po 10 latach uważam, że ta przeprowadzka
              okupiona wieloma wyrzeczeniami, nawet rozstaniem z rocznym dzieckiem na miesiąc
              to była jedyna metoda na dojście do czegoś.
              Więc radzę Ci, żebyś o ile nie chcesz skazać swojej rodziny na wegetację raczej
              zaryzykował. W końcu jesteś młodym człowiekiem, a nie starym dziadkiem.
              • drugi-pingu35 Re: Podhale 06.05.10, 13:57
                Panie Januszu co dobucików, to proszę w takim razie podać długość
                wkładki bo 24 a 26 to duza róznica. Nie ma sensu abym wysyłała Panu
                sandałki jeśli mają być małe prawda?
                smile
                • janusz1986rr Re: Podhale 06.05.10, 15:06
                  gdy zmierzylem mu stope metrem krawieckim wyszlo 14 i pol cm
                  • janusz1986rr Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzieczny 06.05.10, 17:40
                    Z owodu wiecznych problemow i szukania dziury w calym, z wodu
                    wiecznej proby uczyninia z mojej osoby oszusta i gnoja, informuje
                    Panie iz nie odpowiem juz na zaden pst. Nie ddossc ze czlowiek
                    zalamany przez kolej zycia jaka go dotknela, szukajac pomocy zostaje
                    oczerniony, zostaje olbarczony zniewagami, obelgami i zniewazaniem,
                    to jeszcze zostaje uzbnany najwiekszym gnojem z mozliwych.
                    Przepraszam tych ktozy nie uwiezyli badz uznali ze zycie jest tak
                    latwe jak sie im wydaje, dziekuje zas z calego serca i duszy tym
                    ktorzy zdecydowali sie pomoc z dobrej woli i serca. wszystkich
                    ktorezy ofiarowali pomoc, io chcieli by zobaczyc czy postapili
                    dobrze nie dajac sie oszukac, zapraszam pod swoj numer tel. lub e-
                    mail, a podam adres i zaprosze do siebie aby przekonali sie iz
                    postapili slusznie. Cala reszte zegnam, i wspolczuje bardzo
                    uprzedzonego i przykrego podejscia do ludzi, ktore sprawia ze
                    czlowiek ma ochote sie powiesic. nie kazdy facet musi byc twardy jak
                    kamien, nie kazdy musi zniesc wszystko. Czasem psychika z powodu
                    przezyc jest slabsza, lecz latwo oceniac nic nie wiedzac.

                    Z powazaniem'

                    Janusz
                    • missmiriam1 Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 17:51
                      Jasne,proszę jeszcze dodać,że kaszlu kury sąsiada przez nas
                      dostały.I oczywiście pewnie na niewidzianego,bez możliwości
                      sprawdzenia sytuacji miałyśmy szerokim strumieniem kasę i żarcie
                      posłać.A nam to pewnie kasa w portfelu sama wyrasta a żarcie na
                      magicznym dywanie leci.Odpowiedzial Pan na ktorekolwiek z moich
                      pytań? Nie. I o jakich obelgach i zniewagach czlowieku majaczysz?
                      Typowa postawa roszczeniowa,a my wstrętne i niedobre.Nie chce Pan
                      zaglądać,to czego Pan tu szukał?Natychmiastowej pomocy,tak? Dajcie i
                      nie pytajcie?
                      • janusz1986rr Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 17:54
                        Poiwiem krotko, watpisz i nie wiezysz. to sie odstosunkuj. Dosc
                        waszego bruzdzenia mi. mam trudna sytuacje i wogole, ale jezdzic po
                        sobie nie pozwole. takze zegnam
                        • missmiriam1 Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:00
                          O,zmiana tonu?Typowe.I nagle na ``ty`` jesteśmy?Zdaje mi się,że my
                          jeżdżenie po sobie jakoś znosiłyśmy.
                        • bj32 Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:10
                          Janusz, *zanim* użyjesz kolejnego "odstosunkuj się" - przeczytaj
                          Netykietę.
                          Nikt Cię nie obraził i nikt Ci nie nabruździł. Reagujesz dziwnie
                          typowo dla tych, którzy roszczą sobie, bo im się należy, a jak nie
                          dostają, za to zaczynają padać pytania - ruszają do pyskowania.
                          Nieładnie to o Tobie świadczy. I podważa wiarygodność.

                          W dodatku wykazujesz się gigantyczną dozą egocentryzmu. Ty
                          masz trudną sytuację. Ty jesteś biedny. Ty jesteś
                          zaszczuwany. Ty prosisz o pomoc, a Tobie wszyscy
                          utrudniają. Ty, Ty, Ty. Nie interesuje Cię nikt inny. Gdzie w
                          Twojej postawie miejsce dla rodziny? Narzeczonej i dziecka? Obchodzi
                          Cię, jak oni, zwłaszcza dziewczyna, się czują? Skoro głowa rodziny w
                          imię nie wiadomo czego mało, że o ową rodzinę zadbać nie chce, to
                          jeszcze rzuca się na osoby, które chcą pomóc, ale niekoniecznie
                          finansowo?
                          Gratuluję.
                          • janusz1986rr [...] 06.05.10, 18:15
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • bj32 Wybacz. 06.05.10, 18:20
                              Wulgaryzmów tolerować nie będę.
                              I nie wciskaj kitu. Nagle zauważyła, ze nie masz kasy? I gdzie
                              poszła? Pod most? I co zrobi, skoro sama też nie ma pracy, ani w
                              ogóle nic? A może chcesz zagrać na emocjach?
                              • janusz1986rr Re: Wybacz. 06.05.10, 18:28
                                Stracilem jedyne co jeszcze dawalo mi nadzieje, wiare i trzymalo
                                przy zdrowych zmyslach, czy w to wiezysz czy nie, malo mnie
                                interesuje. narzeczona odeszla z dzieckiem... nie zdazylem naprawic
                                tego na czas. zegnam
                                • malgoska182 Re: Wybacz. 06.05.10, 18:40
                                  Panie Januszu
                                  Moze Pan jeszcze porozmawia z narzeczona.Moze ja zapytam brata czy
                                  w dalszym ciagu ten ich sasiad potrzebuje kogos do pomocy. Zreszta
                                  gdyby Pan byl chetny do ciezkiej pracy na roli to w tym domu u
                                  sasiadow i tak nikt nie mieszka , a by Pan sie wynajmowal do pracy
                                  na dniowki.Tylko ,ze nie wiem czy taka praca by Pana interesowala.
                                  missmiriam1 od nauczyciela wymaga sie troche wiecej cierpliwosci,
                                  taktu i kultury. A teacher must have a good character, good
                                  attitudes .
                                  • missmiriam1 Re: Wybacz. 06.05.10, 20:07
                                    Nie bardzo rozumiem Pani wypowiedź na temat taktu i kultury.Czyżbym
                                    kogoś uraziła?A taktu i kultury wymagać powinno się od każdego.
                                  • missmiriam1 do malgoska182 06.05.10, 23:10
                                    Ponawiam pytanie-kiedyż to byłam nietaktowna i niekulturalna?
                                • bj32 Re: Wybacz. 06.05.10, 18:41
                                  Słuchaj, nawet jeśli mówisz prawdę, to to się chyba nie posypało w
                                  czasie tego wątku, prawda? Bo gdyby wyłącznie skutkiem tego
                                  wątku Twoja narzeczona bez środków do życia się wyniosła, to by
                                  znaczyło, że nie jest zdrowa.
                                  • jonc12 Re: Wybacz. 06.05.10, 18:48
                                    oj Bj, ja sie bardzo hamuje, zeby nie napisac podobnego posta, dobrze ze za mnie
                                    to zrobilas.. dzieki.

                                    i dlatego mam takie podejrzenie, ze to takie zwalanie na wszystkich i wszystko

                                    teraz padlo na nas i mowiac szczerze nie jest mi z tym dobrze..
                                    • bj32 Re: Wybacz. 06.05.10, 19:15
                                      A po mnie to spływa. Zaproponowałam chłopakowi, żeby napisał do mnie
                                      na maila. Cisza. Na wszelkie propozycje odpowiada "nie". Użala się
                                      nad sobą. A teraz jeszcze nagle mu się narzeczona
                                      wyprowadziła. Przez nas.
                                      Zauważ, że nic kompletnie o sytuacji nie napisał, prócz tego, że ma
                                      zaległości w czynszu i cebulę w lodówce, a nie ma pracy.
                                      Intuicja mi podpowiada, że nie ma lekko, ale nie zna życia, nie stara
                                      się wystarczająco i wszelkie nieszczęścia życiowe chce zwalić na
                                      innych. Zaś na konstruktywne rozwiązania jest odporny. Bo wie lepiej.
                                      No młody, ale skoro wiedział, jak dziecko spłodzić, to powinien
                                      wiedzieć, jak je utrzymać. W końcu nie ma 15 lat. A wciskanie kitu o
                                      nagłym pójściu sobie owej narzeczonej cuchnie mi trollizmem i próbą
                                      wymuszenia. Bo taka narzeczona, wyprowadzająca się skutkiem jednego
                                      wątku, musiałaby być zdrowo stuknięta. A to już mi się nie podoba.
                                      Szczególnie w połączeniu z propozycją zadzwonienia do niego. Z jakiej
                                      paki mamy dzwonić? To nie my prosimy o pomoc, a maile są tańsze.
                                      Nawet nie będę próbowała, bo wolę nie usłyszeć inwektyw.
                                      • isabelka20 Re: Wybacz. 06.05.10, 19:23
                                        po mnie też to szczerze mówiąc spływa. Chłopak jest frustratem,
                                        który nie potrafi zadbać o najbliżyszch mając dwie zdrowe ręce i
                                        dwie zdrowe nogi, do tego super kwalifikacje (choć mało wierzę w ten
                                        angielski). Chce wzbudzić teraz litość i może co u niektórych
                                        wzbudzi.
                                      • payuta Re: Wybacz. 06.05.10, 19:34
                                        Juz dobrze dziewczyny smile
                                        A narzeczona wroci,wroci.Za tydzien zrobi test ciazowy ,okaze sie ze
                                        to juz 6 tydzien i znow beda razem.
                                        Poprztykali sie,jak to mlodzismile
                                        My tu jemu potrulysmy,ona cos powiedziala,on odpowiedzial i...wojna
                                        domowa.Ale bedzie ok.Gdzie ona znajdzie drugiego takiego ladnego
                                        chlopaka???
                                        Jasiek nie gupi jest,emocje opadna,przeczyta to jeszcze raz i jak
                                        zeczywiscie zrozumie o co nam chodzi to zglosi sie do nas normalnie
                                        drugi raz.Dajmy czas mu i sobie smileJesli mnie przeczucie nie myli to
                                        dogadamy sie z nim jak z normalnym czlowiekiem.
                                        Troszke zartuje ,oczywiscie
                                        Uklony
                                        P.P.
                                        • jonc12 Re: Wybacz. 06.05.10, 19:47
                                          jak na siebie w zyciu patrze, to mi sie pare sytuacji przypomina, kiedy wszyscy
                                          "z zewnatrz" widzieli pewne rzeczy, ale ja nie, przekonana, ze mam swieta racje
                                          i ze jest tak, a nie inaczej, koniec kropka leb utnijcie.. a teraz jak se tak
                                          mysle, trzeba bylo brac byka za rogi, dawno pojechac, naciupac kasy i bylabym
                                          dobrze zadbana 40cha z "manikiurem". Jak sie ma 24 lata to jest ta przewaga, ze
                                          mozna sie troche za przeproszeniem w robocie urypac, zeby tych miedziakow bylo
                                          wiecej, ja juz po prostu nie moge, fizycznie nie wyrabiam. Chlopak jest mlody,
                                          silny, da rade, tylko musi uwierzyc, ze sie swiat i dobrzy ludzie za rogiem
                                          chalupy nie koncza.. mysle, ze i sasiedzi by pomogli, gdyby bylo zle, on w
                                          porzadku, to wiecie, no po prostu ludzie nie sa tak zlosliwi, zeby reki nie
                                          wyciagnac jak nie ma co zjesc.. Naprawde. Tylko trzeba dume wlasna do kieszeni
                                          schowac, a kiedys w zyciu kto wie? moze i bedzie okazja sie odwdzieczyc?
                                          • bj32 Re: Wybacz. 06.05.10, 19:57
                                            Ano racja. I jakby on tak ruszył czymś więcej, niż głupią dumą, to
                                            pewnie w dwa lata by sobie miał i własne mieszkanie i wszystko, i
                                            jeszcze lokalnym sierotkom by pomógł. Czego mu życzę.
                                          • payuta Re: Wybacz. 06.05.10, 20:08
                                            Jonc smile Kazdy tak mial.Jasiek to zrozumie za lat 16 smile
                                            Ja na moje starsze sasiadki mowilam ze to wariatki,gdy mowily ze do lekarza mam isc bo w ciazy jestem smileNo przeciez mi sie niechciana ciaza nie przytrafi,nie?? W wieku 18 lat???? Niee,nigdy,mi?
                                            Poszlam w koncu dla swietego spokoju,by im oczy papierkiem wydlubac i udowodnic ze glupie baby som smilePoszlam i wrocilam....w trzecim miesiacu smile)
                                            Co ropuchy radosci mialy.....tongue_out
                                            A ja przestalam kozaczyctongue_out
                                            A dzis.Dzis sama ganiam mlode sasiadki po testy ciazowe,a one na mnie ....ropucha smile)
                                            Ani razu sie nie pomylilam,zawsze pierwsza od przyszlej mamy wiemsmile
                                            I jemu kiedys bedzie glupio ze takim cieleciem bylsmile
                                            P.P.
                                            • jonc12 Re: Wybacz. 06.05.10, 20:25
                                              ja to bylam glupim cieleciem, glupia gaska, jajko madrzejsze od kury - caly
                                              zwierzyniec Kochana.. ech, to se ne wrati.. big_grin Az czasem mi tak wstyd, ze sie
                                              czerwona robie na sama mysl, a dziesieciolacia minely, hahahaha.. wink

                                              Teraz inne sprawy na glowie, kaliber zupelnie nieporownywalny, trzeba sie
                                              konfrontowac z ciezkimi chorobami ukochanych Ludzi i wtedy czlowiek by wszystko
                                              oddal za zdrowie.. Niedawno powiedzialam znajomemu niby to bidujacemy studentowi
                                              (teraz to sie kryteria zmieniaja - ma wlasnie mieszkanie, ale na piwo z kumplami
                                              nie starcza), ze nawet Madonna by sie z nim zamienila i oddala cala kase za jego
                                              20 lat big_grin no coz, popatrzyl dziwnie wink

                                              • bj32 Re: Wybacz. 06.05.10, 20:41
                                                Może nie wie, kto to Madonnawink

                                                A ja bym nie chciała znowu mieć dwudziestu. Dobrze mi tu, gdzie
                                                jestem. Jeszcze nie umieram, a nie jestem tak durna, jak wtedy.
                                                Prawdopodobniewink
                      • janusz1986rr Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 17:59
                        Przejdz sie w moich butach i sama poczuj to
                        • anna.k777 [...] 06.05.10, 18:08
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • bj32 Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:15
                            Anna - miarkuj się. Ciebie również Netykieta obowiązuje.
                        • bj32 Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:12
                          Ty się przejdź w moich, Adasimamy, Mari, Aty i wielu innych. Ciekawe,
                          jak się będziesz czuł.
                          • janusz1986rr Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:20
                            Moj numer to 698182056 przez godzine odbieram kazda rozmowe. pozniej
                            moj telefon raczej umilnkie...

                            "prawdziwa milosc zaczyna sie wtedy gdy szczescie drugiej osoby
                            staje sie dla ciebie wazniejsze niz twoje"


                            staralem sie... jednak nie udalo mi sie, myslalem ze mam czas do
                            konca maja... jednak ci dla ktorych to robilem odeszli wczesniej...
                            na mnie tez juz pora...
                            Na chlopaka ktyorego rodzijhna w wieku 15 lat wyzucila na bruk,
                            ktory kochal tylko syna i narzeczona...
                            nie zostalo mi nic, nie uslyszalem nawet jednegio cieplego slowa....

                            Zycze wszystkim wszystkiego dobrego gdyz wiem i rozumiem obawy z
                            waszej strony. lecz liczylem na troche wiecej ciepla... juz nie
                            koniecznie czegokolwiek wiecej...
                            • bj32 Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:35
                              Janusz, nie stać mnie na dzwonienie do Ciebie. Jeśli chcesz, to
                              napisz na bj32@gazeta.pl . I bądź uprzejmy nie robić jazd w rodzaju,
                              że zrujnowałyśmy Ci związek, że przez nas Twoja narzeczona zabrała
                              dzieciaka i poszła w diabły. Raz, ze skoro sama nie ma środków do
                              życia, to takie rzeczy to tylko w Erze. Dwa, że jeśli chcesz litości,
                              to t jest żałosne. Trzy, że jakoś nie bardzo kminię, jakim to
                              sposobem miałybyśmy Ci zaszkodzić na związek.
                              Mój mąż też nie jest ani bogaty, ani wybitny. Jestem z nim od 14 lat.
                              Bo go kocham. I kasa nic do tego nie ma. A już tym bardziej
                              czyjekolwiek opinie na temat jego zaradności.
                              Nie wiem, co ta cała poroniona akcja ma na celu, ale jeśli chcesz
                              pogadać z sensem, to napisz.
                        • babcia_marysia Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:16
                          janusz1986rr napisał:

                          > Przejdz sie w moich butach i sama poczuj to

                          a gdzie nasza koleżanka ma się przejść w tych twoich butach...czy po Baranowie
                          Sandomierskim, a może po gminie w koło, PO Skopaniu,
                          a przejdź sie ty sam po lumpexach i za 10 zł kupisz całkiem ładne buty
                        • jonc12 Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:17
                          Januszu ILE RAZY dziewczyny pisaly tutaj jak ciezko maja w zyciu..? Ja
                          naliczylam z 8 osob (co najmniej), ktore opowiedzialy Ci w jak trudnej sytuacji
                          byly lub sa. Jak Ty mozesz pisac "w moich butach"..? Czy naprawde Jestes az tak
                          zaslepiony i skoncentrowany na sobie, zeby nie dostrzec, ze na tym forum sa
                          wlasnie TAKIE osoby..?????

                          Przeczytales, co napiala Mari, schorowana dzielna Kobieta, ma tak chore dzieci
                          pod opieka..??? MASZ 24 LATA, wyksztalcenie, doswiadczenie, jestescie zdrowi i
                          rzucasz w Forumki kamieniem, ze Cie TAK (a przepraszam - JAK???) potraktowaly?

                          Dla mnie to wcale nie jest tak, ze "my nie wiemy", to Ty jeszcze nie wiesz jak
                          mozna nisko upasc, naprawde. I jak bedziesz w tym miejscu, to sie nie bedziesz
                          przejmowal, co sasiedzi powiedza, tylko od chalupy do chalupy chodzil za robota
                          i jedzeniem dla dziecka. A jesli sie przejmujesz, to znaczy, ze nie jest tak zle.

                          Ja pamietam tu takiego posta, kiedy Matka wstydliwie prosila, czy ktos ma zbedne
                          2 lewatywy dla chorego dziecka, ktore nie moze sie nawet samo zalatwic a ona nie
                          ma kilku zlotych, zeby zapewnic tak elementarna opieke.

                          Chlopie, zastanow sie nad soba porzadnie, bo juz trace cierpliwosc i zaraz
                          napisze rzeczy, ktorych nie chce powiedziec, a cisna mi sie na usta.
                    • dzem-z-malin Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:15
                      Janusz, już dawno powinieneś zamknąć temat i pozegnać się z tym
                      forum...jak dziecko dałeś się wkręcić w tę bezproduktywną wymianę
                      zdań ...Już było tu kilka wątków,które kończyły się podobnie czyli
                      agresją, chgamstwem, inwektywami itp. Nie przekonasz do siebie tylu
                      kobiet na raz ...nawet gdybyś był piękny i bogaty....czego Ci życzę
                      z całego serca smile One wiedzą swoje i już.
                      ps1. Janusz - czekam na kontakt w wiadomej sprawie smile
                      ps2. wysłanie 20-30kg paczek z pomocą nie zwalnia od przestrzegania
                      ogólnie przyjętch norm "współżycia społecznego"
                      można pomagać jednym a być chamskim w stosunku do drugich
                      ps3. Ja też żegnam się z forum....było miło ale się skończyło sad
                      zrobiła się tu jakaś dziwna "licytacja" - kto ma cięzej.
                      ps4 Wypowiedzi z 18.10 anny.k777 - nawet nie będę komentować.
                      ps5. Magda, druga Magda, Asia, Marzena, Viola.....miło było Was
                      poznać. Macie namairy do mnie jakby co smile
                      • jonc12 Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:29
                        dzem, nie uciekaj..

                        Nie zwrocilas uwagi, ze Janusz napisal, ze MY dopielysmy swego, bo stracil syna?
                        Jak tak mozna? ze narzeczona wyszla, bo biedaka nie chce? Co to za uklad, co to
                        za historia..??

                        Ja przestalam liczyc w pewnym momencie ile padlo propozycji, a padlo wiele i to
                        bardzo roznych - ja sama zaraz na poczatku napisalam, ze mam kolezanke w
                        Krakowie, ktora ma firme i przyjmuje do pracy. Wiem, ze 15PLN na godzine dla
                        chlopaka moze byc malo (dla mnie to duza kwota), napisalam calkiem niedawno, ze
                        pracujac na wlasny rachunek znajdzie bez problemu tu prace nawet za 40PLN w
                        wykonczeniowce. Pojawily sie propozycje wyjazdu, pojawily sie pytania, na ktore
                        nie bylo WOGOLE odpowiedzi.

                        Ja uwazam, ze sa granice i zostaly one przekroczone... ze strony Janusza.
                        Szantazu emocjonalnego, proby manipulacji. Bo naprawde, gdyby nikt mu nic nie
                        proponowal - rozumiem jego zal, ale bylo troche inaczej.. sad

                        A na marginesie, wiesz co? przejrzyj archiwum i zobacz, jak wykorzystywano
                        Dziewczyny wielokrotnie, w pewnym nmomencie czlowiek juz potrzebuje
                        potwierdzenia, ze jego wysilki i pomoc ida we wlasciwe rece..










                        • kannama Re: Zegnam a niektorym Pania dziekuje i bede wdzi 06.05.10, 18:38
                          Wprawdzie nie znam się na rynku pracy, ale sama zatrudniłabym kogoś takiego do
                          malowania mieszkania. Kolega dom buduje, to mówi, że ciężko kogoś znaleźć do
                          pracy. A ja z lubelskiego, więc też nie bogaty rejon. Może by Pan Janusz jakieś
                          ogłoszenia w prasie dał?
                        • jonc12 Do Janusza 06.05.10, 18:41
                          Januszu,

                          jezeli naprawde Jestes na zakrecie zyciowym uswiadom sobie, ze musisz zebrac
                          wszelkie sily aby cos zmienic. Zmienic czasem znaczy bardzo zaryzykowac. Czasem
                          znaczy zrobic rzeczy, ktorych sie boimy, ktore sa bardzo trudne. Nie pisze tego
                          z powietrza, pisze to z mojego doswiadczenia.
                          Uswiadom sobie, ze Masz dobry zawod, kwalifikacje, ze krytyczne jest to, ze
                          mieszkasz tam, gdzie mieszkasz i ze dopoki nie wyjedziesz gdzies indziej nadal
                          bedziesz sie tak szarpal. Ze wyslanie Ci dwoch kaftanikow i konserwy nie
                          rozwiazuje problemu, on jutro bedzie taki sam. Ze to jest nie tylko problem
                          fizyczny, ze czegos po prostu brak, ale ze to tez jest problem Twojego podejscia
                          do calej tej sprawy. I nikt tego za Ciebie nie zalawi, chyba, ze wygrasz na
                          loterii, bo my niestety nawet nie mamy takich mozliwosci.

                          I naprawde NIKT NA TYM FORUM NIE ZYCZY CI ZLE.

                          Naprawde.

                      • payuta do dzemu 06.05.10, 18:48
                        Ups i dramat mamy,a tak liczylam na brazylijski serial tongue_out
                        To co plakac mam,czy wystarczy jak pomacham chusteczka???
                        Bo jak wolisz lzy to se pojde i jaki palec przytne.Z bolu sie pewnie
                        i rozrycze.
                        Zeczywiscie po 16 postach doswiadczenie forumowe masz jak z Warszawy
                        do Tokio smileAle pewnie najlepszy to FOCH i ostatencyjne opuszczenie
                        forum.
                        Jaska to juz bez komentarza ,bo teraz dopiero jest mi go naprawde
                        zal.
                        A poniewaz mi cie zal,wiec jak ci emocje opadna,odsapniesz i chwile
                        sie zastanowisz,to napisz mi na @ ,wtedy pomysle co z toba
                        zrobic tongue_out.
                        Odpowiadam tylko za swoje zachowanie.Reszta tez dorosla jest smile
                        P.P.
                        • dzem-z-malin Re: do dzemu 06.05.10, 21:00
                          oj payuta, payuta...pewnie miało być uszczypliwie i złośliwie...a
                          wyszło jak zwykle sad
                          i do tego te błędy ortograficzne...piszemy "rzeczywiście" a
                          nie "zeczywiście" i nie zasłaniaj się literówką, bo chyba świadomie
                          nacisnełaś klawisz "shift", zeby zrobić duże Z...buuuuu...duża
                          dziewczynka i taki wstyd!
                          • bj32 Re: do dzemu 06.05.10, 21:18
                            Wiesz... Ironia to niekoniecznie złośliwość. Ale jeśli chcesz
                            podyskutować na temat pisowni, to może przeróbmy kwestię pisania
                            wielką literą na początku zdania, używania spacji po znakach
                            przestankowych. Oraz używanie klawisza "Alt" do pisania "ę" i "ż".
                            Zdumiewające też, że byki widzisz u Payuty, a nie wytknęłaś ich
                            Januszowi.
                            Chyba Ci troszkę nie wyszło...

                            No i jeszcze taka sprawa: to, że sprawdzamy i udaje nam się wyłapywać
                            osoby, które naciągają, to chyba nie jest źle, prawda? Koledze nikt
                            tu krzywdy nie uczynił. Tak, jak i wymienionym wcześniej przez Ciebie
                            osobom.
                            Ale z nieznanych mi przyczyn nie chcesz tego zrozumieć. I próbujesz
                            nam dorobić gęby wrednych babonów, które tylko się czają, żeby kogoś
                            skopać.
                            Dodam, może mało uprzejmie, że zatrzymywać Cię siłą nie będę. Chociaż
                            zawsze szkoda, jak ktoś odchodzi. Szczególnie, jeśli odchodzi
                            skutkiem fatamorgany.

                            Pozdrawiam.
                            • missmiriam1 Re: do dzemu 06.05.10, 21:30
                              Ale mnie się tak łatwo nie pozbędzieciesmile
                              • bj32 Re: do dzemu 06.05.10, 21:38
                                Mi nikt nie płaci za pozbywanie się forumowiczów;]
                                Mi w ogóle nikt za nic nie płaci.
                                wink
                                • mamasi Re: bj... 07.05.10, 10:39
                                  a szkoda... powinni ci płacić. Tak pomyślałam że może z Twoją
                                  intuicją i umiejętnością "odkrywania prawdy" o niektórych (czytaj
                                  krętaczach, wyłudzaczach) powinni Cię zatrudnić w policjismile
                                  • drugi-pingu35 Re: bj... 08.05.10, 21:37
                                    Policja to mały pikuś smile
                                    Ja proponuję KGB wink
                            • dzem-z-malin Re: do dzemu 06.05.10, 21:54
                              Moja droga, czy jako moderatorka naprawdę nie widzisz różnicy między
                              sprawdzaniem czyjejś wiarygodności (być może nawet jej podwazaniem -
                              jeśli taka jest rzeczywistosć) a zwyczajną "pyskówką" i wyzywaniem
                              nieznanych nikomu ludzi od "karków" i chamów jaka ma tu miejsce? Czy
                              wpisy anny.k777 czy payuty to fatamorgana?
                              Czy to co się stało w przypadku zawszeaj (niezależnie od tego czy
                              pomocy potrzebowała czy nie) - jest Twoim zdaniem w porządku?? CZy
                              też coś mi się "przyśniło"?
                              Wiem, że na forum są osoby, które naprawdę potrzebują pomocy i
                              takie, które robią kawał dobrej roboty jej udzialając. Ale ta
                              atmosfera, która temu towarzyszy mi osobiście nie odpowiada. Ot i
                              wszystko. To Ty jesteś moderatorką i Ty tworzysz "atmosferę" na tym
                              forum.
                              Kończę tę dyskusję. Dobranoc
                              • bj32 Re: do dzemu 06.05.10, 22:08
                                Widzę, że jesteś kolejną osobą, która lepiej się zna na moderowaniu,
                                niż moderator...
                                Otóż nie - moderator nie jest od tworzenia atmosfery. Atmosferę
                                tworzę w swoim czasie prywatnym, pisząc na czarno.
                                Czy przypadkiem nie zauważyłaś, że - przyznaję, cokolwiek za późno -
                                ale zakończyłam wątek Zawszeaj? A to, co dziewczyny robią poza
                                forum... Nie mam na to wpływu? Czy nie zauważyłaś, że posty, które
                                faktycznie obrażają - są cenzurowane, a osoby, które je piszą -
                                pouczane? Jeśli masz jakieś zastrzeżenia do mojej pracy, pisz na
                                forum@gazeta.pl. Jeśli uważasz, że byłabyś lepsza - zgłoś się tamże
                                na moderatora.
                                Jeżeli zaś idzie Ci wyłącznie o atmosferę, to nie *ja* ją tworzę, a
                                wszyscy forumowicze. Również oszuści, którzy powodują, że
                                inwigilujemy wszystkich dokładnie. A to już nie jest sprawa
                                moderatora, czego zdajesz się nie odróżniać.

                                Ja *widzę* różnicę. Ale nie jestem gromowładna i nie mam wpływu na
                                wszystko. Moderator nie jest wyposażony w boskie możliwości wpływu na
                                forumowiczów. Trzeba się z tym pogodzić i już.
                                • jonc12 Re: do dzemu 06.05.10, 22:17
                                  Pisalam niemal to samo co Ty w podobnym czasie.. wink
                              • jonc12 Re: do dzemu 06.05.10, 22:14
                                Nie zgodze sie. Atmosfera na forum to efekt pewnego procesu, w ktorym bierzemy
                                my wszyscy udzial, tylko ze bj sie obrywa jak cos pojdzie nie tak - latwiej
                                boksowac jedna osobe - Moderatorke niz grupe kilkunastu. A w gruncie rzeczy
                                nalezy Jej sie podziekowanie, ze jeszcze chce Jej sie to ciagnac. Bo co, jak co,
                                ale przyznasz, ze mimo wszystko wiele dobrego sie tu dzieje.

                                Za nastroj na tym forum odpowiedzialne w duzej mierze sa takie zawszeja, Mirki,
                                Edki i inne cwaniaczki, ktore powoduja, ze dobre z natury osoby nauczone
                                przykrym doswiadczeniem zaczynaja szukac podstepow. To ONE powoduja, ze nie
                                oszukujmy sie - uprawia sie tu czasem "polowania". Ale nie sa one wynikiem
                                naszej zlej woli, zwykle sa efektem eskalacji dyskusji przez osoby no niestety
                                powiedzmy to szczerze - naogol nieuczciwe. Ja pamietam kilka sytuacji
                                nieslusznych podejrzen, ktore sie wyjasnily na korzysc potrzebujacych i ta pomoc
                                byla im dana. Pamietam tez, ze zdarzalo sie, ze ktos najpierw cos nawet i ukryl,
                                ale potem wyjasnil i przeprosil i tez bylo dobrze.

                                Bardzo uogolniasz i uwazam, ze pod zly adres kierujesz zarzuty - i blance i
                                payucie nalezy sie szacunek za ogrom pracy, ktore wlozyly w pomaganie.

                                Tak, Ance sie wyrwalo, ale jak zauwazylas zaraz zostala wycieta za kare i nikt
                                jej posta jakos nie pochwalil..

                                Chyba w tym ferworze emocji, ktore nam wszystkim towarzysza, nie dostrzegasz
                                tego, co pisal nam Janusz, jak z postu na post sam w gruncie rzeczy dolewal
                                oliwy do ognia - nie powiedzial przez wieksza czesc dyskusji DZIEKUJE nawet na
                                propozycje co zrobic. Najczesciej uzywane przez niego slowa to NIE, nie da sie..
                              • anna.k777 Re: do dzemu 07.05.10, 07:51
                                dzem-z-malin napisał:

                                > Moja droga, czy jako moderatorka naprawdę nie widzisz różnicy między
                                > sprawdzaniem czyjejś wiarygodności (być może nawet jej podwazaniem -
                                > jeśli taka jest rzeczywistosć) a zwyczajną "pyskówką" i wyzywaniem
                                > nieznanych nikomu ludzi od "karków" i chamów jaka ma tu miejsce? Czy
                                > wpisy anny.k777 czy payuty to fatamorgana?
                                > Czy to co się stało w przypadku zawszeaj (niezależnie od tego czy
                                > pomocy potrzebowała czy nie) - jest Twoim zdaniem w porządku?? CZy
                                > też coś mi się "przyśniło"?
                                > Wiem, że na forum są osoby, które naprawdę potrzebują pomocy i
                                > takie, które robią kawał dobrej roboty jej udzialając. Ale ta
                                > atmosfera, która temu towarzyszy mi osobiście nie odpowiada. Ot i
                                > wszystko. To Ty jesteś moderatorką i Ty tworzysz "atmosferę" na tym
                                > forum.
                                > Kończę tę dyskusję. Dobranoc
                                Jeśli chcesz mnie sprawdzić,nie ma problemu.Jeśli mój wpis cię uraził to
                                przepraszam,podam ci swoje dane dane na skrzynkę pocztową,abyś nie myślała że
                                się z czymkolwiek kryję.
                          • payuta Re: do dzemu 06.05.10, 22:33
                            No popatrz ,a ja wierzylam swiecie ze moje bledy ortograficzne taki sexi som i pasujom
                            do mego imicz smile
                            A ty mi tu takom szczerom prawdem prosto w oczy.tongue_out
                            Au,au,jak boli smile
                            Kcesz to 100 razy przepisze rzeczywiscie dlugopisem na papierzesmile
                            Myslisz ze pomoRZe smilei zapamnientam??smile
                            Payut ,cholero od dzis Zeczywistosc przez RZ pisz.
                            Sorry ,koncze bo mi moderator piora przetrzepie i bana da smile
                            Cmok na dobranoc P.P.
                            • jonc12 Re: do dzemu 06.05.10, 22:40
                              Ja tez lece juz, bo trza jutro wstac robota czeka wink Spijcie dobrze Dziewczyny!
                              Pewnie Was nie poczytam kilka dni, az mi szkoda, wiec pozdrawiam na zapas

                              PS ja moge przepisac 50 payuta, zeby Ci tipsy nie poodpadaly, hi,hi wink
                      • mari40 dżem- z- malin 07.05.10, 09:19
                        dzem-z-malin napisał:

                        > ps3. Ja też żegnam się z forum....było miło ale się skończyło sad
                        > zrobiła się tu jakaś dziwna "licytacja" - kto ma cięzej.



                        Nie,tu nie chodziło o licytacje,kto ma ciężej.Bo każdy inaczej odbiera swój problem i każdy ma inną psychikę.Jeden jest w stanie unieść więcej,inny mniej.To jest normalna kolej rzeczy.Ale jeśli młody męszczyzna,wykształcony,obrotny,z młodą partnerką,zdrowym synkiem na każdą podpowiedż,reaguje na Nie,to i Garbatego może wyprostować.
                        Tak,napisałam kilka słów o sobie,nie zaprzeczam.Ale czy zdajesz sobie sprawe,jakim dramatem dla matki jest choroba dziecka ? I bezsilność,gdy na głupia wizyte do specjalisty musisz czekać miesiącami ? Gdy zakwalifikują Ci dziecko do leczenia,ale na leki musisz czekać w kolejce latami,bo jest kolejka.
                        Jesteś załamana,bezsilna i świat Ci sie wali,Myślisz że to dramat,a niespełna rok póżniej dowiadujesz sie że Twoje kolejne dziecko jest chore i scenarjusz sie powtarza.
                        Dla mnie to jest dramat.A troche w swoim życiu już przeszłam,były chwile takiego Bagna,że i dna nie było widać.Ileż razy,mam ochote zamknąć oczy i nigdy ich nie otworzyć.Ale wiem że tak nie można,że musze być silna,że musze walczyć.
                        Pomimo tych wszystkich problemów,umiem sie uśmiechnąć i umiem sie cieszyć tym co mam,bo mam Wiele,Mam rodzine,Mam sens życia.I to jest dla mnie ważne.
                        Dżem-z-malin,czy sądzisz,że jak ja poprosiłam o pomoc to mnie tylko głaskano ?
                        Nie moja droga,tez usłyszałam wiele cierpkich słów,a nawet bardzo cierpkich,Do dziś dnia pamiętam zdanie,które w trudnych chwilach przypomina mi że nie wolno sie poddać,że musze być silna,aby zaprzeczyć temu zdaniu,
                        ,,Ty sie Ania nie gniewaj,ale jesteście Rodziną Patologiczną,Bo kto Normalny w dzisiejszych czasach ma 7 dzieci''

                        Pozdrawiam serdecznie i życze miłego dnia
                        • anna.k777 Re: 07.05.10, 18:32



                          >


                          >
                          >
                          >
                          >
                          >


                          >
                          >
                          >
                          >





                          >

                          >Jeśli chodzi o mnie to mam troje własnych i jedno przyszywane.Czasami rodziny z
                          jednym dzieckiem są patologiczne,ja nie kryję się że pochodzę z rodziny
                          patologicznej i nie uważam się za lepszą.Powiem ci że obraziłaś mnie,nie znasz
                          mnie jak i wiele rodzin wielodzietnych,które oceniłaś.
                          >
                          • babcia_marysia Re: 07.05.10, 18:53
                            anna.k777 napisała:


                            > >Jeśli chodzi o mnie to mam troje własnych i jedno przyszywane.Czasami rodz
                            > iny z
                            > jednym dzieckiem są patologiczne,ja nie kryję się że pochodzę z rodziny
                            > patologicznej i nie uważam się za lepszą.Powiem ci że obraziłaś mnie,nie znasz
                            > mnie jak i wiele rodzin wielodzietnych,które oceniłaś.
                            > >

                            Anka , przecież marii nie pisała tego do ciebie...ona przytoczyła słowa, które
                            ktoś do niej powiedział, bo marii ma 7 dzieci a nie ty... i nie obrażaj sie
                            • anna.k777 Re: 07.05.10, 18:59
                              babcia_marysia napisała:

                              > anna.k777 napisała:
                              >
                              >
                              > > >Jeśli chodzi o mnie to mam troje własnych i jedno przyszywane.Czasam
                              > i rodz
                              > > iny z
                              > > jednym dzieckiem są patologiczne,ja nie kryję się że pochodzę z rodziny
                              > > patologicznej i nie uważam się za lepszą.Powiem ci że obraziłaś mnie,nie
                              > znasz
                              > > mnie jak i wiele rodzin wielodzietnych,które oceniłaś.
                              > > >
                              >
                              > Anka , przecież marii nie pisała tego do ciebie...ona przytoczyła słowa, które
                              > ktoś do niej powiedział, bo marii ma 7 dzieci a nie ty... i nie obrażaj sie
                              To przepraszam,ale ze mnie idiota,ja tak od kilku dni dziwnie się zachowuję,w
                              niedziele mi przejdzie.chciałam powiedzieć że wczoraj poniosło nas z
                              Januszem,więcej informacji na jego temat ma dzemzmalin.Ja mu wysłałam
                              przeprosiny i zaoferowałam pomoc na swoje możliwości.Czasami jest tak że młodzi
                              są niezaradni i przerasta ich problem.
                          • payuta Re: do anna.k 777 07.05.10, 18:54
                            anna.k777 napisała:
                            > >Jeśli chodzi o mnie to mam troje własnych i jedno przyszywane.Czasami rodz
                            > iny z
                            > jednym dzieckiem są patologiczne,ja nie kryję się że pochodzę z rodziny
                            > patologicznej i nie uważam się za lepszą.Powiem ci że obraziłaś mnie,nie znasz
                            > mnie jak i wiele rodzin wielodzietnych,które oceniłaś.
                            > >
                            Anna.k
                            Ty w szkole tez tak uwazalas jak tu na forum?? tongue_out
                            To nie Mari do ciebie tylko do Mari ktos intyligyntny inaczej,zwrocil sie w te slowa.
                            Czytanie z uwaga podstawa cywilizacji jest i basta smile
                            Anna.k bez urazy
                            P.P.
            • pitahaya1 Kurczaki, zaraz mnie trafi!!! 06.05.10, 19:50
              Januszu,
              ja wyprowadziłam się z mężem i dwójką malutkich dzieci daleko od domu.
              Zostawiłam rodziców, teściów, znajomych i sąsiadów. Było mi tego wszystkiego żal
              ale z czegoś musieliśmy żyć.
              Bezrobocie przekroczyło wówczas 30% w naszym regionie.

              Najpierw pracę znalazł mąż, wówczas młody i mało doświadczony pracownik. Nie
              wciskaj mi, że się nie da. Z reguły, poza nijakim doświadczeniem i byle jakim
              stanowiskiem, masz jakiś okres na przyjęcie, często okres wypowiedzenia
              poprzedniego pracownika. Rzadko kto przyjmuje Cię na zasadzie "to panie, przyjdź
              pan jutro do roboty".
              My mieliśmy miesiąc na:
              -znalezienie mieszkania
              -znalezienie mojej pracy
              -znalezienie niańki do dwójki dzieci, w tym chorego dziecka, na miarę naszych
              zarobków, stojąc na przeciw warszawskim wymaganiom

              Nie miałam mamy czy teściowej, siostry czy ciotki, która zajmie się dziećmi w
              razie ich choroby. Nie miałam uczynnej sąsiadki, na wynajmie większość
              postrzegała nas jako darmozjadów, którzy "warszawiakom" chleb od ust odbierają.
              Byliśmy sami w obcym mieście, sami z dziećmi, bez jakiegokolwiek zaplecza
              finansowego za to z zobowiązaniami typu podwójne studia zaoczne, za które trzeba
              było płacić, pomijając dojazdy 350km na uczelnię (ja i mąż).

              Tylko trzeba chcieć i znieść, że będzie chwilami gorzej. Ile łez wylałam w
              poduszkę, z bezsilności, z samotności, to moje.

              Masz zdrowe dziecko to się ciesz, nie wiesz nawet jaki to skarb.
              Sam jesteś zdrowy, tez powód do radości. Ja dwa dni temu odebrałam złe wieści,
              nogi się pode mną ugięły i radość życia gdzieś nagle prysła. To są kłody pod nogami.

              Na co Ty czekasz? Na ofertę "praca + mieszkanie" bo jak nie to zostajesz, gdzie
              jesteś?

              Kto dziś, poza chwilowymi pracami, oferuje na starcie pracę i mieszkanie?
              Podejrzewam, że z takimi wymaganiami zaprezentowałbyś się przyszłemu pracodawcy
              jako mało błyskotliwy za to dość roszczeniowy pracownik, któremu trzeba śrubkę
              pod nos podstawić, śrubokręt w rękę wcisnąć i palcem pokazać, gdzie ma kręcić.

              Nie tędy droga.
    • mari40 anna.k777 09.05.10, 20:56
      Ciesze sie że dziewczyny ,wytłumaczyły Ci znaczenie słów w moim wpisie,
      Te słowa były skierowane do mnie,tylko i wyłącznie !
      • anna.k777 Re: anna.k777 09.05.10, 21:06
        mari40 napisała:

        > Ciesze sie że dziewczyny ,wytłumaczyły Ci znaczenie słów w moim wpisie,
        > Te słowa były skierowane do mnie,tylko i wyłącznie !
        Oj mari40,przez kilka dni miałam lekki młyn,ale jestem podziwu dla ciebie że
        dajesz sobie radę,moja matka nie potrafiła.
        • mari40 Re: anna.k777 09.05.10, 21:29
          Aniu,ale Ty sobie świetnie radzisz i to sie liczy.
          A o swoich rodzicach,też wolę nie wspominać.
          Aha,Wszystkiego naj najlepszego na Nowej Drodze Życia smile
          • rozanewlosy to nie jest pomoc 27.05.10, 15:54
            Nie wiem dlaczego sie doamgasz pomocy, ktora jednak pomocą nie jest.
            To jest rozwiazanie dorazne, tymczasowe, a potrzebujesz czegos
            innergo. Idz do szkoly, ucz sie, miej kwalifikacje. I wtedym ozna
            paczki wysylac. Ale teraz? Kiedy wiecznie szukasz pracy, a matka
            dziecka siedzi z nim w domu. Po co?
            Idzi do skzoly nam ilosc boska, przeciez sa kursy dla
            bezorbotnych !! Darmowe, i mozna niezł fach zlapac!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka