Dodaj do ulubionych

Przemoc w rodzinie - gdzie uzyskać pomoc prawną?

05.08.10, 21:30
Witam
szukam pomocy dla sąsiadki - kobiety, która doświadcza przemocy
(psychicznej i ekomomicznej) ze strony męża, ona chce się rozwieść,
mają dziecko, mieszkanie i chciałaby wiedzieć, jakie są jej prawa.
Gdzie mogłaby uzyskać bezpłatną poradę z zakresu prawa rodzinnego?
Obserwuj wątek
    • isabelka20 Re: Przemoc w rodzinie - gdzie uzyskać pomoc praw 05.08.10, 21:35
      niewiem z jakiego jesteś miasta, ale w Szczecinie jest Ośrodek
      Interwencji kryzysowej i dział interwencji kryzysowej. Myślę, że jak
      wpiszesz w googlach bezpłatna pomoc prawna i nazwę miasta to
      powinnaś coś znaleźć.
      • anna.k777 Re: Przemoc w rodzinie - gdzie uzyskać pomoc praw 05.08.10, 21:44
        Ale tak naprawdę ona musi chcieć i nie może dać się ułaskawić przez tyrana.
        • kukusia_1 Re: Przemoc w rodzinie - gdzie uzyskać pomoc praw 11.08.10, 10:01
          Witam,
          nie wiem czy użyję dobrej nazwy , ale jest taki syndrom ,który
          nazywa się sztokcholmski. Ofiara staje się uzależniona od kata i
          odczówa silne uczucia w stosunku do niego -nawet miłość.
          Piszę o tym bo należało by sie zastanowić nad tym , że Twoja
          sąsiadka wraz z dzieckiem mieszka z tyranem i nie próbuje lub nie
          może ,lub niechce z tym nic zrobić .
          Niedawno wszedł rygorystyczny przepis o natychmiastowej eksmisji
          dręczyciela (nawet jeśli to jego mieszkanie ) . Może warto podsunąć
          Twojej sąsiadce radę o tym żeby poprostu przeszła się na policję , a
          oni pokierują ją do odp. ośrokaka kryzysowego . A ten z
          kolei "poprowadzi " ją za rękę i dokładnie powie jak należy
          postępować , być może zasugerują też pomoc psychologa .

          Zyczę powodzenia i trzymam kciuki aby się udało smile
    • bj32 Re: Przemoc w rodzinie - gdzie uzyskać pomoc praw 07.08.10, 10:19
      www.niebieskalinia.pl/index.php?w=1280.
      www.forum.niebieskalinia.pl/
      • omnyx25 Re: Przemoc w rodzinie - gdzie uzyskać pomoc praw 08.08.10, 19:55
        Przedewszystkim niech idzie do MOPSU,wyjasni jaka jest sytuacja.Tam założą jej
        niebieska karte.Niech zorientuje sie w MOPSIE o bezplatna porade
        prawna.Pracownik socjalny powinien ja pokierowac do osrodka przemocy w rodzinie
        czy jakos tak.Prosze niech Pani z nia porozmawia,ona tego potrzebuje.Pozdrawiam.
        • mircea Re: Przemoc w rodzinie - gdzie uzyskać pomoc praw 09.08.10, 13:36
          omnyx25 napisała:

          > Przedewszystkim niech idzie do MOPSU,wyjasni jaka jest sytuacja.Tam założą jej
          niebieska karte.

          Niebieską kartę zakłada POLICJA, a nie MOPS.
          www.stop-przemocy.pl/index.php?id=64
    • majeczka200 Re: Przemoc w rodzinie - gdzie uzyskać pomoc praw 09.08.10, 17:19
      Witam!
      W każdym dużym mieście jest Ośrodek Interwencji kryzysowej.Tam powinna znaleźć
      pomoc.
      • isabelka20 mircea 09.08.10, 18:14
        w kwestii Niebieskiej karty to mops ma dokładnie te same
        uprawnienia, także pracownik socjalny zakłada Niebieską Kartę, którą
        przekazuje następnie Policji, a ta monitoruje środowisko.
        • omnyx25 Re: mircea 11.08.10, 08:50
          Dokladnie tak jak Pani napisala.Mops takze moze zalozyc niebieska karte.
          • aniulka8503 Re: mircea 11.08.10, 21:44
            Tylko, że Niebieska Karta nic nie daje!!!
            Mam założoną...i jedyne co można zrobić to założyć na policji sprawę
            o znęcanie...nie wiem co dalej bo jestem w trakcie...
            Ja wzywałam interwencję, mężowi nie mogli zrobić nic, nie mogli go
            zabrać (jest współwłaścicielem mieszkania), nawet mnie i dziecka
            policja nie mogła wziąć, bo mąż nie wyraził zgody!!!
            I takie niestety mamy prawo w naszym kraju...
            • isabelka20 Re: mircea 11.08.10, 21:55
              tu bym się nie zgodziła. Niebieska Karta problemu nie rozwiąże, ale
              to czy mąż ze środowiska zostanie przez policję zabrany czy nie
              niestety zależy właśnie od policjantów. Jeden zabierze inny nie i
              tyle w temacie. Tu nie ma znaczenia, że mąż jest czy nie jest
              współwłaścicielem mieszkania.
              Przykre jest to, że ofiara najczęściej skazana jest na
              zamieszkiwanie ze sprawcą przemocy, chociaż niektóre po prostu się
              na to zgadzają
              • aniulka8503 Re: mircea 11.08.10, 22:06
                A co mają zrobić???
                Dorobek życia zostawić padalcowi i iść z małym dzieckiem pod most???
                to jest to, że ofiary nie mają innego wyjścia...ja właśnie jestem po
                awanturze...pan i władca 3 razy wyrwał kable od kompa z gniazdka...i
                po raz ostatni jestem na necie...
                Jest wściekły i się wyżywa, bo na piątek ma wezwanie na
                komisariat...do samego końca myślał, że wycofam zeznania...ale tego
                było za dużo...
                Tak, wyprowadziłam si.ę na parę dni...błagał, żebyśmy wrócili, że
                wszystko się ułoży...no i się ułożyło...na 3 miesiące...
                a z domu on się nie wyprowadzi...dopiero gdy ja się z dzieckiem
                wyprowadziłam to prosił, żebyśmy wrócili, że dziecko ma być w swoim
                domu...że jeśli coś będzie nie tak to on się wyprowadzi...a dziś
                słyszę: "jak coś ci się nie podoba to wypier*****"...no i co???
                znowu mam się spakować i iść na tułaczkę? czy wezwać policję, którą
                interesuje tylko czy jest trzeźwy czy pijany???????? ja już policji
                nie wierzę...
                • isabelka20 Re: mircea 11.08.10, 22:22
                  Słuchaj nie naskakuj! Rozumiem twoje rozgoryczenie, ale jakbyś nie
                  zauważyła to ja również uważam, że chorym jest, że ofiara przemocy
                  musi zamieszkiwać ze sprawcą bo nie ma się gdzie podziać. Ale
                  tłumaczenia, że wróciłam bo miało się zmienić albo że nie zostawisz
                  mu dorobku życia jakoś słabo do mnie przemawiają. W takim układzie
                  całe życie można się męczyć bo żal segmentu i paru innych rzeczy,
                  które w tym układzie nie powinny mieć znaczenia. Tak samo z
                  powrotami. Sorry, ale nie wierzę, że sprawca przemocy kiedykowiek
                  się zmieni. No może na krótką chwilę, a potem wszystko wraca.
                  Niestety, ale chcąc się uwolnić trzeba zamknąć za sobą pewne drzwi
                  (albo drzwi za sprawcą) i zacząć żyć od nowa.
                  Przykre, że zamiast policji masz jakiś wymoczków co powinni na
                  pieszych patrolach robić a nie w interwencjach. Ale niestety policja
                  taka jest (choć jednostkowe przypadki są inne).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka