saba76
11.08.10, 09:48
W niedziele mój mąż stwierdził że nie ma już rodziny i wyprowadza się.
Zdążyłam z naszego wspólnego konta zabrać 600zł i tyle moje.
Dziś idę (mam nadzieje załatwię) poradę w sprawie pozwu o alimenty, bo tak jak
mi powiedziała "trzeba było sobie zaoszczędzić".
Ja jestem bezrobotna, tzn od września na 95% będę miała prace (sklep, czekam
tylko na decyzje kierownika regionalnego, który, pech chciał jest na urlopie.
Dziś jadę zarejestrować się w urzędzie pracy, bo sytuacja nie pewna, a
ubezpieczenie zdrowotne potrzebne.
Jestem załamana, bo nie mam wszystkich książek i przyborów dla dziewczyn, nie
wiem czy mogę pisać o dofinansowanie, bo mąż nie ma zamiaru wymeldować się, a
mieszkanie jest wspólne.
Nie wiem czy mogę iść do opieki...
Proszę o rady.