10.11.10, 17:45
Treść postu jest niedostępna.
Obserwuj wątek
    • aqua696 Re: bardzo potrzebuje pomocy 10.11.10, 20:55
      Opisz swoja sytuacje a nie tylko lakonicznie..bo ani nie wiadomo co konkretnie potrzebujesz, ani jakie rozmary, ani czy otrzymujesz jakas pomoc z MOPS, Caritas, alimenty..lub fundusz..
      Czy pracujesz, czy masz dodatek mieszkaniowy.
      • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 10.11.10, 21:27
        .Oczywiście,ze moge wysłać fotografie dokumentów prosze tylko powiedzieć kiedy i gdzie.Na dwójke dzieci pobieram dodatek z tytułu samotnego wychowywania,dzieci mają moje nazwisko,nie mam kontaktu z ich ojcem.Ojciec najmłodszego zostawił mnie dla innej kobiety złożyłam pozew o alimenty.Utrzymuje sie jedynie z zasiłków rodzinnych i dodatków,oraz pomocy mops w kwocie 500 zł. za prąd placę 87 zl,mieszkanie wynajmuję ,dopłacam 108 zł resztę pokrywa dodatek.Głównie potrzebuje żywności, a co do rozmiarów, Kamil 10 lat 134 wzrostu szczupły, Kubuś 116 cm wzrostu szczupłu i malutki Kacperuś 61 cm
        • anna.k777 Re: bardzo potrzebuje pomocy 10.11.10, 22:15
          Proszę wysłać do bj,lub którejś z dziewczyn co są długo na forum.Widziałam pani prośbę na gumtree warszawskim.
          • bj32 Re: bardzo potrzebuje pomocy 10.11.10, 23:20
            f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4650239&start=30
            To chyba też Twoje? Zakładam, że w ostatnim poście fakt, ze Kacperuś ma 3 lata, nie 3 miesiące, to omyłka.
            Ale niepokoi mnie kilka innych spraw:
            Pierwsza taka, że prócz "jakomkolwiek" i "jakomś" nie masz problemów z ortografią... Bo literówki w nazwie ulicy to kretyn się czepił.
            Druga, to że w 2 godziny po wrzuceniu ogłoszenia i po odzewie dopytujesz z masą znaków zapytania, czy ktoś pomoże. Troszkę to zaskakujące...
            A to łóżeczko kupiłaś w czerwcu w końcu?:
            www.cret.pl/ogloszenia-drobne-lozeczko.html
            Bo w iluś miejscach się ogłaszałaś... I telefon zmieniłaś... Znaczy z ciekawości pytam.

            Dokumenty możesz przesłać w dowolnej chwili, a czym szybciej, tym lepiej.
            • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 10.11.10, 23:30
              tak w ostatnim poście to pomyłka.gólnie ogłaszam się w kilku miejscach bo bardzo pomocy potrzebuje.Lozeczko dostałam od znajomej więc na szczęscie nie musiałam kupować
              • aqua696 Re: bardzo potrzebuje pomocy 10.11.10, 23:56
                Dzieci nawet noszac twje nazwisko maja prawo do alimentow i brak kontaktu do nich nie jest potrzebny..czyli rozumiem nie pracujesz, nie masz prawa do zasilku...i panswo cie utrzymuje??
                Czy w sosnowcu nie ma pracy??
                Czy jestes zarejestwowana w UP?
                Teraz w okresie przedswiatecznycm mozna dostac prace na 2 miesice..warto skorzystac.
                Dwa prace interwencyjne, staze itp.
                • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 00:00
                  A możesz mi wytłumaczyć jak mam iść do pracy mając 3 miesięczne dzicko karmione piersią,w dodatku sama je wychowuje
                  • niezapominajka08 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 00:24
                    Witam. A może dziadkowie by przypilnowali dzieci? Mleko odciągnąć do butelki...tak tylko podsuwam pomysły. Albo przykładowo na noc do rozkladania towaru? Może jakiegoś dzieciaczka przypilnować? Czy sprawa alimentacyjna się odbyła, jeżeli tak to czy wniosłas o zabezpieczenie alimentacyjne?
                    Pozdrawiam.
                  • aqua696 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 00:37
                    Jak sie chce to sie daje rade, a nie czeka na manne...
                    Moglas wypracowac macierzynski, i wychowawczy...
                    Ale widac tez wtedy mialas problem.
                    Sa mamy ktore kilku tygodniowe malenstwo zosawiaja aby moc zarobic..i uwierz takie pieniadze bardziej ciesza niz paczki.
                    Widac szukasz konkretow nie pomocy aby wyjsc z tego zawirowania.
                    I liczysz iz miesiacami/latami beda paczki plynac??
                    I nie odpowiedzialas na pytanie..
                    • piekielna-diablica Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 01:49
                      aqua jesteś tak wredna że aż mi niedobrze jak czytam twoje wypociny
                      jeśli dziewczyna prosi o pomoc, przedkłada dokumenty to można założyć, że dziadkowie nie mogą/nie chcą się dziećmi zająć
                      jestem ogromnie ciekawa jak byś się zachowała będąc w sytuacji autorki
                      słów po prostu brak
                      I jeszcze na koniec - nie wszyscy są tak świetnie wyszkoleni w zakresie prawa rodzinnego - sama mam wyższe wykształcenie, bardzo długi staż pracy a jak zastanawiałam się nad pozwem o alimenty to też nie wiedziałam ze istnieje możliwość zabezpieczenia powództwa
                      jest takie powiedzenie nie wie się nic jak się ma albo za mało informacji albo za dużo informacji - zakładam ze jesteś przypadkiem nr. 2
                      • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 07:26

                        też niestety nie wiedziałam co to jest i nadal nie wiem co to znaczy te zabezpieczenie.co z tego,ze mam juz ustalone alimenty skoro muze czekac az komornik sprawdzi wypłacalność.Co do dziadków ojca nie mam mama mieszka za daleko,a rodzice ojca dziecka naduzywaja alkoholu,dlaczego od razu mnie oceniacie jak nie znacie
                      • bj32 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 13:25
                        Twoje dolegliwości gastryczne nikogo nie interesują. Wykształcenie też. Ja jestem prosty chłopak ze wsi i wiem jednak to i owo. Przeszkadza Ci co? Że Aqua podpowiada, czy jej styl - że nie głaszcze i się nie lituje?
                        I zakładasz, ze o czym Aqua ma za dużo informacji? Wątek nie dotyczy jej, o ile mi wiadomo, wiec albo pisz konstruktywnie, albo wcale.
                        • piekielna-diablica Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 15:14
                          jakie dolegliwości gastryczne? zaintrygowałaś mnie
                          pyskówki z tobą nie kontynuuje bo nie temu służy ten wątek
                          szkoda tylko że szmacicie czasem dobre dziewczyny zanim je dokładnie sprawdzicie
                          czytam to forum ponad półtora roku i są momenty ze włosy dęba stają mi na głowie (nie mylić z rzeczonymi przez BJ dolegliwościami gastrycznymi cokolwiek w jej ustach by nie znaczyły)
                          • bj32 Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 16:21
                            Piszesz, że Ci niedobrze, to uznałam, ze coś Ci dolega.
                            Wiesz co? Jeśli widzisz gdzieś "szmacenie" to mnie poinformuj.
                            Miło, że nie kontynuujesz pyskówki, ale może się zastanów, ile razy tu pisały osoby, które nie potrzebują, ale chcą i nie dziw się, że staramy się upewnić co do kolejnych.
                            W dodatku zdaje się, ze dołączyłaś do grona, które wychodzi z założenia, że pomoc ma polegać na dawaniu dóbr pożądanych, ale na udzielaniu rad niekoniecznie.
                            Owszem, padają komentarze, które i mnie zniesmaczają i staram się im zapobiegać, ale ogólnie chyba deczko przesadzasz.
                            Mnie również włosy stają dęba, jak czytam, ze kogoś nie stać na żarcie i ciuchy dla dzieci, a potem się okazuje, że stać go na kominek z piaskowca, wycieczkę do Ustki, papojkę każdego weekendu, albo sprzedaje właśnie zajazd za 22 miliony i dwuletni samochód. To jest dopiero przerażające.
                      • agus-ka Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 13:44
                        do złożenia pozwu o alimenty nie trzeba wielkiej znajomości kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a tym bardziej wyższego wykształcenia. Jak sie ma internet, a widać, ze masz, wystarczy poszukac wzoru pisma, sciągnąć ze trzy różne, porównac i dostosować. W większości o zabezpieczeiu jest mowa, więc to zadna filozofia.
                        W mopsach są prawnicy, też pomagają
                        Jest forum samodzielna mama, tam jest multum postów na temat alimentów.
                        Wystarczy chcieć.
                    • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 08:35
                      Dlaczego się mnie czepiasz jak mnie nie znasz...wcześniej nie misiałam pracować mój były partner zarabiał ponad 2tys na budowie.ja byłam w domu z dziećmi..skąd mogłam wiedzieć,ze inna kobieta mu w głowie zawróci
                      • bj32 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 13:28
                        Pyta, nie czepia. Za dwa klocki z dwójką dzieci sobie radziliście? I nie pracowałaś, bo wystarczało? A rozważałaś kwestie emerytury w przyszłości? Do tego zazwyczaj płacony ZUS jest potrzebny.
                        • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 13:39
                          wiem,ze moze nie myslałam za mądrze..wiem,ze wiele rzeczy zrobiłam żle..to wszystko juz wiem ale teraz desperacko potrzebuje pomocy, nie chce pieniedzy chodzi mi tylko o zywność,
                    • totorotot Re: bardzo potrzebuje pomocy 14.11.10, 16:56
                      Aqua jesteś ohydną osobą do wyrzygania
            • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 10.11.10, 23:51
              fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/09fae56c.jpg
            • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 10.11.10, 23:53
              fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/09fae56c.jpg
              fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/a6a0839 3.jpg
              fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/09fae56 c.jpg
              fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/09fae56 c.jpg
              fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/09fae56 c.jpg
              fotoo.pl/zdjecia/files/2010-11/09fae56 c.jpg
              • aqua696 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 00:25
                napisalas gdzie inczej..Myslę ,ze po nowym roku będzie lepiej, bo złożyłam pozew o alimenty,ale to trochę potrwa,na raziechociaż mam przyznane 700zł na 3 to nie dostaje nic,bo on płacić nie chce a komornik ma 3 mies na sprawdzenie jego wypłacalności,dopiero potym mogę do funduszu oddać..odkąd 2 i pół mies temu odszedł do innej kobiety jest mi strasznie ciężko
                Od razu skadajac o alimenty moglas zlozyc o zabezpieczenie.
                • aurinko Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 08:50
                  aqua696 napisała:

                  > Od razu skadajac o alimenty moglas zlozyc o zabezpieczenie.

                  Mogła, ale widocznie tego nie wiedziała. Nie wszyscy są tak oblatani w tematach sądowych.
                  Aqua, mam wrażenie, że na siłę chcesz się przyczepić, a podsuwając pomysły pracy mogłabyś się powstrzymać od złośliwości.
                  • fassollka Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 09:02
                    hejo aurinko,
                    ja do Sosnowca mam rzut beretem - mogę jechać.
                    Na pomocnych nie udzielam się właściwie czasem - czytam tylko i wysyłam paczki na Święta, więc dziewczyny mnie nie znają. Jak będzie trzeba, to mnie wprowadzisz, hm?

                    pozdrawiam,
                    Ulka.
                    • aurinko Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 09:25
                      Ula, byłoby super gdybyś dała radę podjechać na miejsce, o ile rzeczywiście to żaden problem dla Ciebie? Chciałabym zorganizować paczkę świąteczną dla tej dziewczyny ale wolałabym mieć pewność jak rzeczywiście wygląda jej sytuacja. Nie przekonują mnie (w żadną stronę) wyciągane z sieci wpisy i czepianie się każdego słowa, co innego jak ktoś zaufany na miejscu zobaczy co i jak, pogada, zerknie na dokumenty. Myślę, że nie będzie z tym problemu, skoro Anna podała publicznie dane i wkleiła zdjęcia dokumentów, to zapewne nie będzie miała nic przeciwko odwiedzinom.
                      • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 09:34
                        Oczywiście,że nie mam nic przeciwko odwiedziną wszystkie papiery mogę pokazać,a odwiedziny w miejscu zamieszkania to dla mnie wspaniała rzecz,bo czasami miłe życzliwe słowo jest nawet więcej warte niż rzeczy materialne
                        • fassollka anngam83 11.11.10, 10:14
                          Będę na pewno w ten weekend.
                          Przygotuj proszę wszystkie dokumenty.
                          Czy potrzebujesz czegoś dla siebie? Może mamy ten sam rozmiar i coś w mojej szafie się znajdzie.

                          I jeszcze jedno, bardzo ważne pytanie - mam trzyletniego synka, czy mogę do Was przyjechać razem z nim? Inaczej musiałabym szukać opieki, a to nie ma sensu przecież.
                          • anngam83 Re: anngam83 11.11.10, 10:24
                            Oczywiście,ze moze pani przyjechać z synkiem,mój średni ma 4 latka więc na pewno się pobawia..ja noszę rozmiar 44 spodni,a u góry jestem szczuplejsza,tyłek niestety w ciąży mi urósł....co do dokumentów nmam je w domu oczywiście,że przygotuje
                            • fassollka Re: anngam83 11.11.10, 10:37
                              oj, ja to szczypiorek jestem, 34-36, nie pomogę z ubraniami niestety.
                      • fassollka aurinko 11.11.10, 10:11
                        napisałam na gazetowego
                        • isabelka20 Re: aurinko 11.11.10, 10:22
                          Mając dodatek z tytułu samotnego wychowywania dziecka nie można mieć jednocześnie zasądzonych alimentów, więc chyba czegoś nie rozumiem. Na początku napisałam, mam na dwoje dzieci dodatki, a na trzecie zasądzone alimenty, teraz okazuje się, że masz na 3 dzieci zasądzone alimenty.
                          Druga sprawa "zabezpieczenia", skoro narzekasz, że nie wiedziałaś i dalej nie wiesz co to jest zabezpieczenie, to wystarczy wpisać w google i odpowiedź sama nam się pokaże, doskonale posługujesz się w necie, a nie wiesz jak wyszukiwać sobie informację? Myślę, że doskonale wiesz.
                          Aha trzecia kwestia matko karmiąca - to, że karmisz nie zwalnia Cię z obowiązku zapewnienia dzieciom podstawowych potrzeb bytowych, osoba, która nie potrafi zapewnić dziecku /dzieciom bytu jest niewydolna wychowawczo i niestety w twoim przypadku tak chyba jest.
                        • anna.k777 [...] 11.11.10, 10:30
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • fassollka Re: pytanie? 11.11.10, 11:30
                            jak czytam te wszystkie niejasności, to trochę mam obawy, w co się pakuję.
                            Ale pojadę. Może jakoś się uda i będę bez synka.
                            Bo może naprawdę trzeba pomóc, zwłaszcza właśnie, jeśli Anna jest nie radzi sobie z formalną, papierkową rzeczywistością.
                            • anngam83 Re: pytanie? 11.11.10, 11:37
                              fassollka napisała:

                              > jak czytam te wszystkie niejasności, to trochę mam obawy, w co się pakuję.
                              > Ale pojadę. Może jakoś się uda i będę bez synka.
                              > Bo może naprawdę trzeba pomóc, zwłaszcza właśnie, jeśli Anna jest nie radzi sob
                              > ie z formalną, papierkową rzeczywistością.
                              Ale jakie obawy??????tłumaczę ,ze na dwójke mam dodatek z tytułu samotnego wychowywania,dzieci maja moje nazwisko,w ogole nie podawałam ojca , a na młodszego pisałam o alimenty 700 zł mam wszystkie papiery
                              • niezapominajka08 Pytanie 11.11.10, 11:51
                                Witam. proszę o odpowiedz.
                                Czyli miałaś już rozprawę i masz zasądzone alimenty bo czekasz żeby podać do funduszu alimentacyjnego? 700 zł otrzymalaś na najmłodszego?
                                • anngam83 Re: Pytanie 11.11.10, 11:56
                                  Złożyłam pozew do sądu o alimenty na najmłodszego napisałam 700 zł bo wiem,ze zawsze obniżaja przynajmniej tak mi koleżanki powiedziały.na pierwszej rozprawie się nie zjawil druga jest 25.11...ale on i tak placił nie będzie joz mi to powiedział,więc wiem ,ze musze oddac do komornika..on musi sprawdzic wypłacalnośc,przerasta mnie to wszystko,chce po prostu przetrwać ten najgorszy moment
                                  • niezapominajka08 Re: Pytanie 11.11.10, 12:41
                                    Czyli rozumiem, że bez problemu może pani przesłać potwierdzenie o toczącej się na wokandzie rozprawie alimentacyjnej? Jeszcze jedno, skoro sprawa jest w toku należy wnieść o zabezpieczenie alimentacyjne i pamiętać o klauzuli natychmiastowej wykonalności.

                                    ,, co z tego,ze mam juz ustalone alimenty skoro muze czekac az komornik sprawdzi wypłacalność. '' - zdanie zacytowane mija się z tym co pani przed chwilą mi odpisała, czyli:
                                    ,,Złożyłam pozew do sądu o alimenty na najmłodszego napisałam 700 zł bo wiem,ze zawsze obniżaja przynajmniej tak mi koleżanki powiedziały.na pierwszej rozprawie się nie zjawil druga jest 25.11.''

                                    Z ciekawości zerknęłam na pani wątki na kafeterii. Nie rozumiem w jakim celu podaje pani profile: pani i syna na naszą klasę? Zdjęcia pani partnera wzbudziły mój niesmak, cytuję (z dnia 24.10.2010 - zdjęcie z panem trzymającym dziecko i piwo): piwo + dziecko = polski ojciec. Gdzie pani była w tym czasie, gdy zdjęcie było robione?

                                    Tak się zastanawiam nad jednym. W momencie, gdybym musiała walczyć w sądzie i ojciec dziecka by mi zapowiedział, tak jak pani tu napisała: ,,że nie będzie płacił'' i jeszcze w sytuacji gdzie partner odchodzi do innej kobiety - to nie sądzę, żebym w imię miłości (czy czegokolwiek innego) wstawiała lub miała zdjęcia byłego partnera. Ale to tylko moja opinia.

                                    Kolejne pytanie. Pracowała pani kiedyś? Szukała pani pracy dorywczej żeby jakoś połączyć i opiekę nad dzieckiem i pracę?
                                    • anngam83 Re: Pytanie 11.11.10, 13:31
                                      Zgłosiła sie pani,która obiecała w wekend podjechać do mnie i sprawdzić moja sytuację.przedstawie jej wszystkie dokumenty..nie widzę w tym zadnego problemu...dobrze przyznam się,buło mi wstyd się przyznać,nie zgłosiłam jeszcze o alimenty,bo liczę,że zmądrzeje i wróci to nas...a reraz jest mi bardzo ciężko on nien chce mi pomagać, mam wszystkie dokumenty z mops, z up., z dodatków rodzinnych,rachunki wszystko mam,mogę pokazać,było mi wstyd sie przyznać,ale nawet nie bardzo wiem jak taki pozew napisać...mały ma moje nazwisko
                                      • bj32 Re: Pytanie 11.11.10, 13:40
                                        Czyli szukanie pomocy zaczynasz od wciskania kitu? Bo się wstydzisz? A nie wstydzisz się właśnie wciskać kit?
                                        • anngam83 Re: Pytanie 11.11.10, 13:45
                                          nie wciskałam kitu,jedynie napisałam ze zlozyłam o alimenty a jeszcze tego nie zrobiłam..bj32 napisała:

                                          > Czyli szukanie pomocy zaczynasz od wciskania kitu? Bo się wstydzisz? A nie wsty
                                          > dzisz się właśnie wciskać kit?
                                          • bj32 Re: Pytanie 11.11.10, 13:50
                                            Czyli nie skłamałaś, tylko napisałaś nieprawdę? No racja.
                                            • anngam83 Re: Pytanie 11.11.10, 13:55
                                              Naprawdę potrzebuję tej pomocy,zresztą linki dokumentów wysłałam,jeśli ta pani co obiecała przyjedzie to sama oceni sytuację,przepraszam
                                      • agus-ka Re: Pytanie 11.11.10, 14:08
                                        poszukaj wzoru pozwu o alimenty, wzory są w sieci ogólnodostępne. Radziłabym Ci wieść do sądu o:
                                        - zabezpieczenie alimentów
                                        - alimenty
                                        - jesli ojciec dziecka nie partycypował w wyprawce, zwrot części kosztów wyprawki
                                        Z tego co pamiętam możesz jeszcze wnosić o utrzymanie siebie w okresie połogu oraz o zwrot cześci kosztów ciąży. Nie pamiętam dokładnie tych przepisów, ale na forum samodzielnej mamie ten wątek był wiele razy poruszany.
                                        Moim zdaniem lepiej upomniec się u ojca o to co dziecku się nalezy niż prosić obce osoby o pomoc.
                                        Co do dwójki starszych dzieci, tu też wystąpiłabym o alimenty. To że ojciec jest niekontaktowy nie ma żadnego znaczenia. Ojciec ma taki sam obowiązek dbania o dzieci jak matka.
                                        Jak masz wątpliwości jak zacząć załatwiać takie sprawy, umów się z prawnikiem mopsu. Oni naprawdę pomagają w takich sprawach.
                                        Zacznij też załatwiać złobek dla najmłodszego synka, jako samotna matka masz preferencyjne warunki przyjęcia, wykorzystaj to i szybko szukaj pracy. Przecież nie będziesz żyła całe życie z łaski innych osób.
                                    • claudel6 Re: Pytanie 11.11.10, 14:14
                                      > Z ciekawości zerknęłam na pani wątki na kafeterii. Nie rozumiem w jakim celu podaje pani pro
                                      rel="nofollow">file: pani i syna na naszą klasę? Zdjęcia pani partnera wzbudziły mój niesmak, cytuję (z dnia 24.10.2010 -
                                      zdjęcie z panem trzymającym dziecko i piwo): piwo + dziecko = polski ojciec. Gdzie pani była w tym czasie, gdy zdjęcie było
                                      robione?
                                      >

                                      hej niezapominajko, to chyba nei ma żadnego związku ze sprawą - nie jestescie tu od przesłuchiwania dziewczyn, które zgłaszają sie po pomoc i sprawdzania ich moralnego prowadzenia się, a tym bardziej ich partnerów. nie bardzo rozumiem cel pytania - co z tego, że facet miał piwo w ręku? to co, ona, a właściwie jej dzieci nie zasługują na pomoc?
                                      Nie zapędzajcie sie dziewczyny, bo czasami mam wrażenie, że jesteście głównie od udowadniania tym kobietom, jakimi sa nieudacznikami, szmatami itd. a nie od weryfikowania ich wiarygodności.
                                      • anngam83 Re: Pytanie 11.11.10, 14:27
                                        sprostowanie do tego piwa w ręki nie było mnie wtedy,ponieważ pozwalam mu spotykać się z dzieckiem na godz w soboty i wychodzę wtedy z domu, wiem ze dziecku krzywdy nie zrobi
                                      • niezapominajka08 Re: Pytanie 11.11.10, 14:32
                                        Claudel6 nie zrozumiałaś mnie. Chodzi mi o to żeby uświadomić autorce wątku, że facet który nie poczuwa się do odpowiedzialności za dziecko, bądz też preferujący ucieczkę do innej kobiety pozostawiając rodzinę - raczej do tego nie dojrzeje, no szanse na to są znikome. Nie oceniłam w żadnym momencie Anny i w żadnym miejscu nie poczyniłam wzmianki, że nie zasługuje na pomoc. Zapytanie dotyczące zdjęcia było jednocześnie podparte wcześniejszym postem Anny, gdzie pisze o nadużywaniu alkoholu przez rodziców partnera a bezpieczeństwo dziecka jest dla mnie priorytetem. Stąd też moje zapytanie.
                                        Pozdrawiam.
                                        • isabelka20 Re: Pytanie 11.11.10, 14:44
                                          Aguśka nie może póki co starać o alimenty na starsze dzieci, gdyż nie są one wogóle uznane przez ojca, czyli prawnie ojca nie mają, gdyby było inaczej nie było by tego dodatku. Co do kłamstwa o pozwie - sama sobie wystawiłaś świadectwo. Co do piwa w ręku ojca - porażka, ale jeszcze większą porażką jest gdy matka w takiej sytuacji mówi spokojnie o tym, że tatuś dziecku krzywdy nie zrobi.
                                          • agus-ka Re: Pytanie 11.11.10, 16:18
                                            Iza, widze, ze lepiej jesteś zorientowana pomiędzy zaleznościami pomiędzy alimentami, a dodatkami. Wierzę, ze jest tak jak mówisz. Dzięki za zwrócenie uwagi.
                                            No cóż w takiej sytuacji można tylko wnieść o ustalenie ojcostwa i dopiero o alimenty.
                                      • bj32 Re: Pytanie 11.11.10, 14:53
                                        "to chyba nei ma żadnego związku ze sprawą"
                                        Serio? Ale skoro 3 tygodnie temu szczęśliwy tatuś pił piwko, trzymając na kolanach dwumiesięczne niemowlę, a teraz odmawia płacenia i sytuacja nagle się stała dramatyczna, to coś tu nie gra, nie uważasz?
                                        "co z tego, że facet miał piwo w ręku? to co, ona, a właściwie jej dzieci nie zasługują na pomoc?"
                                        Dałabyś pod opiekę niemowlę facetowi na fleku, który Cię porzucił własnie i nie chce dać kasy? Albo - jeśli nie porzucił jednak - dałabyś im pieniądze na żarcie, skoro stać ich na piwo dla "polskiego ojca"? Nie chodzi o to, czy dzieci zasługują, ale czy potrzeby są faktyczne. I kto tu mówi o moralnym prowadzeniu się? Picie piwa, jak nie ma na żarcie, może i nie jest moralne, ale raczej chodzi o to, że bywa kosztowne, bo nikt tego za darmo nie rozdaje.

                                        Sądzisz, ze wyłącznie dokumentacja z OPS jest wiarygodna? A takie zdjęcia, opatrzone datą - nie? Znam masę ludzi, którzy biorą świadczenia, chociaż forsy mają do diabła i trochę, bo OPS musi się kierować papierami. My mamy szersze pole działania. A sprawdzamy właśnie po to, żeby pomoc szła do potrzebujących, a nie do takich, co robią raban, bo mąż wypił o jedno piwo za dużo i poszedł się łajdaczyć przez 3 dni.
                                        Nie twierdzę, ze tutaj zachodzi taka okoliczność, ale z całości wychodzi coraz dziwniejszy obrazek i coraz więcej wątpliwości.
                                        Sporo już jesteś na tym forum, więc chyba wiesz, ze wszelkie, nazwijmy to: nadużycia naszego zaufania odbijają się czkawką potrzebującym faktycznie.

                                        Gdzie widziałaś o nieudacznikach i szmatach? U Anny w wątku?
                                        • claudel6 Re: Pytanie 11.11.10, 16:05
                                          kurde bj, to, że facet ma piwo w ręku nie świadczy o tym. że jest alkoholikiem. mój facet tez pije piwo, ja piję wino, pewnie niejedno zdjęcie takie możnaby nam zrobić, i co, to znaczy, ze jesteśmy degeneratami? dla mnie ściganie takich zdjęć nie ma sensu, a to zdjęcie nie jest dowodem na NIC.
                                          druga sprawa - to, ze facet ma pieniądze na piwo nie znaczy, że Anna nie potrzebuje doraźnej pomocy - jeśli on dobrowolnie nie płaci alimentów, to jego pieniądze nijak się mają do jej sytuacji finansowej.
                                          • bj32 Re: Pytanie 12.11.10, 16:28
                                            A czy ja twierdzę, że jest alkoholikiem?
                                            Albo czy twierdzę, że Anna nie potrzebuje? Staram się dociec, czy skoro jest dość spokojna, żeby kolesiowi po piwie zostawić dziecko pod opieką i to stosunkowo niedawno, to dalej mi tu coś zgrzyta. W połączeniu z faktem, ze nie złożyła pozwu tym bardziej.
                                            Zdjęcie nie jest dowodem, ale budzi wątpliwości. I o to chodzi.
                                            Powiedz, ale tak na logikę: mąż puknął Cię w rogi, , nie daje Ci kasy na dziecko, a Ty co? Nie składasz alimentów i jak jest na fleku - zostawiasz mu dziecko? W dodatku tak małe? Chyba tylko po to, żeby polecieć składać ten pozew...
                                            Na podstawie zdjęć kilka sytuacji życiowych kilku potrzebujących się pięknie rypnęło, niestety...
                        • aurinko Re: aurinko 11.11.10, 11:21
                          fassollka napisała:

                          > napisałam na gazetowego

                          Odpiszę wieczorkiem.
    • claudel6 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 14:09
      Anno, poprzez niezgłaszanie alimentów szkodzisz własnym dzieciom, nie mówiąc o tym, ze nie powinnas starać sie o powrót partnera, który nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci za własne dzieci - facet powinien płacić na dzieci bez zgłaszania sprawy do sądu, a jeśli trzeba tę sprawe zgłosić, to znaczy, że mamy do czynienia z ostatnim draniem. Po co Ci taki partner, który bez wyroku sądowego nie poczuwa się do ojcostwa?
    • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 15:16
      tylko oceniac potraficie żadnej pomocy...gdybym nie potrzebowała to bym nie pisała..tak jesne jestem bez pracy z 3 dzieci, mam pomoc z mops ale wedlug was śpie na kasie,... trudno pomysle nad innym prżeżyciem tego ciężkiego czasu bo od was tylko gorzkie słowa słysze
      • claudel6 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 16:15
        Anno, nie oceniamy Cię, tylko radzimy Ci, co powinnas zrobic, żeby pomóc sobie i dzieciom. Pomoc tu uzyskana będzie jednorazowa i nie rozwiąże Twojej sytuacji materialnej, a alimenty to jest comiesięczny wpływ, który Ci się w dodatku należy. Chyba najpierw to ojciec powinien wziąc odpowiedzialnośc finansowa za swoje dzieci, zanim zaczną pomagać obcy ludzie? Wielu facetów myśli, że fakt odejścia od matki zwalnia ich z odpowiedzialnosci za własne potomstwo - bardzo wygodne podejście prawda? No więc nie wolno im na to pozwalać, jeśli prawo jest po naszej stronie.
        • kroliczyca80 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 17:05
          Ja od siebie dodam, że komornik ma tylko 2, a nie 3 miesiace na ściągnięcie z ojca dzieci pieniędzy. Jeśli w tym czasie mu się to nie uda, sprawę można przekazać Funduszowi Alimentacyjnemu który wypłaca co miesiac kwotę rowną zasądzonym alimentom (ale nie więcej, niż 500 zł na dziecko).
          A teraz luźna uwaga, do której nie jestem zbytnio przywiązana i chętnie odszczekam, jeśli zajdzie potrzeba. Na profilu Anny na nk nie byłam, ale z powyższych opisów nasuwa mi się taki pomysł: może ona nadal jest związana (nieformalnie) z ojcem dzieci (tym panem od piwa) ale np. on stracił pracę i wspólnie wymyślili "żebranie na samotną matkę"? Już sam fakt, że autorka nakłamała że zlozyła pozew o alimenty, a tak naprawdę nawet się za to nie zabrała może świadczyć, że z prawdą jej nie po drodze, więc wszystkiego można się spodziewać. Co naturalnie nie oznacza, że pomocy nie potrzebuje, a dzieci tym bardziej. Tylko sposob taki hmm kontrowersyjny delikatnie mówiąc.
          • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 17:20
            Nie znacie mnie a oceniacie mnie...wasze kąślowe uwagi załamały mnie bardzo..teraz to mo dopiero żle ;-((((((czuje się podle ;-(((((((((((a żywności potrzebuję dla dzieci,nie chcę pieniędzy,proszę tylko o żywność,może być przywieziona osobiście bez uprzedzenia mnie o wyzycie,sprawdzicie wtedy moją sytuację..naprawde jestem w potrzebie,nigdy nie prosiłam,teraz muszę
            • raviador Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 18:02
              Jeśli znajdziesz czas przejdź się do Caritasu, raz w miesiącu przydzielają żywność z UE. Są to różne rzeczy np makarony, mleko, kasze, cukier, ser ostatnio nawet szampon był. Jestem z S-ca i jeśli będę miała coś na zbyciu to chętnie Wam podrzucę. Konto na nk już chyba nie ma bo coś nie mogę znaleść a i czy te decyzje które wklejałaś są z 2009roku??
              • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 18:13
                absolutnie nie decyzja z mops jest z tego roku mogę wysłac jeszcze raz zdjęcie,z 2009 jest decyzja na rodzinne na okres zasiłkowy 2009/2010 ,na nowy okres papiery złożyłam czekam na decyzje moge wysłac zdjęcie potwierdzenia złożenia wniosku. żywnośc z caritasu otrzymuje z kościoła św tomasza tj. ostatnio kasza ,mleko i masło.nie mogę w dwóch miejscach,podpisywałam takie oświadczenie.Bardzo chętnie przyjmę jak będzie pani cos na zbyciu miała
                • isabelka20 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 18:21
                  Niestety mam te same odczucia co króliczyca. Szczerze mówiąc cała ta sprawa śmierdzi i to bardzo, ale mamusia, która nie potrafi własnym dzieciom nic zapewnić płacze tylko jakie to my podłe jesteśmy oj podłe. Kobieto zamiast się załamywać zrób to co powinnaś zrobić, czyli pozew do sądu, a ty za jakąś pracą się rozejrzyj. Ciekawe czy w ops tą samą bajkę o alimentach wcisnęłaś smile
                  • anna.k777 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 19:20
                    Ja się pytam dlaczego prośby o pomoc wysyłasz indywidualnie prywatnie na emaile tak jak do mnie.Jest to nieetyczne zagranie w porównaniu z innymi emamami które odpowiadaja na forum.
                    • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 19:43
                      od wczoraj korzysram z tego forum i nie zrobiłam tego celowo myślałam ,ze tak się posty pisze,chyba tylko do 2 osób tak wys łałam bardzo za to przepraszam
                    • aqua696 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 20:04
                      Czyli 3 dziecko jest tez nie zuznane..wiec sprawa o alimenty przeciegnie sie o uznanie ojcostwa..a ty nie maz na to dziecko tez dodatku dla samotnie wychowujacej??
                      Dostalo mi sie ze pisze o konkretach i pracy..ale sorrki
                      2 dzieci na ktore lozy panstwo, mieszkanie prawie za darmo...
                      Zdjeci nie widzialam ale wierze ze skoro ojciec taki kochany to powinnien figurowac w akcie urodzenia.
                      Potraficie prozumiec sie w sprawie wizyt a juz alimentow-kosztow utrzymania nie??

                      W kazdym MOPS prawnik pierwsz co podpowiada o zabezpieczeniu..no ale okazalo sie iz sprawy o alimenty nie ma lub dopiero bedzie to tez juz sie pogubilam..ale sorrki mam dzis dzien pod migrena.
                      Niestety duzo niejasnosci..i wiek dzieci sie roznie wacha..
                      Nie wazne ile ma najmlodsze sa zlobki, kolezanki, itp..i jesli sie chce mozna znalesc prace, szczegolnie przed swietami, np sprzatanie, pomoc przy starszych, pilnowanie dzieci, rozkladanie towarow...
                      • aqua696 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 20:05
                        No i becikowe rzadowe 1000zl, jak i drugie 1000zl z MOPS
                        • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 20:12
                          Rządowe oczywiście dostałam,kupiłam małemu wózek używany, zapłaciłam niedopłatę za prąd i grosze zostały.a drugi 1000 to przy rodzinnym,dopiero czekam na decyzje
                          • aqua696 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 20:28
                            sama napisalas
                            anngam83 11.11.10, 13:31 Odpowiedz ...dobrze przyznam się,buło mi wstyd się przyznać,nie zgłosiłam jeszcze o alimenty,bo liczę,że zmądrzeje i wróci to nas...a reraz jest mi bardzo ciężko on nien chce mi pomagać, mam wszystkie dokumenty z mops, z up., z dodatków rodzinnych,rachunki wszystko mam,mogę pokazać,było mi wstyd sie przyznać,ale nawet nie bardzo wiem jak taki pozew napisać...mały ma moje nazwisko
                            Tu jest niejasnosc -bo w innym miejscu pisalas ze sprawa pierwsza sie odbyla a druga ma byc 25, w innym iz juz czekasz z wyrokiem aby oddac komornikowi..
                            Wiec skadajac o alimenty zloz o zabezpieczenie, jesli bylas w ciazy sama napisz o zwort kosztow..
                            Jesli jeszcze nie bylo sprawy zglos odrebnie o zabezpieczenie..
                            Dla mnie sprawa jest niejasna ale to moja opinia..
                      • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 11.11.10, 20:09
                        trzecie jest uznane .a co do pracy mały ma 3 mies i jest karmiony piersią,zrozum,ze ciężko o prace dla samotnej matki 3 dzieci,a jakie niejasnosci w dzieciach,chcesz to ci zdjęcia aktów urodzenia wyśle
                        • penelopa40 Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 10:44
                          pani Anno,
                          proszę się nie dziwić, iż "pomocne mamy" wypytują i dociekają.. wszak prosi pani o pomoc. W jakiejkolwiek formie by nie była, pomoc ta idzie z naszych kieszeni... podkreśla pani parokrotnie, ze prosi nie o pieniądze ale o żywność, a zywność to niby sie nie kupuje?, przecież trzeba kupić w sklepie, potem jeszcze wysłać pocztą za conajmniej 15-20zł, my tu nie mamy banku żywności, pieniądze przeznaczane na pomoc to jakas tam część pensji pomocnej mamy lub jej małżonka. Jak się pani zastanowi nad tym głębiej to przestanie się pani oburzać. gdyby pani post był taki jak niżej to by się nikt nie czepiał i nie pytal pięć razy:
                          mam X lat, 3 dzieci, na 2 pierwszych nie ma alimentów bo ... itd, byłam z X ale zostawił mnie i dziecko 3 miesiace, na trzecie dziecko powinnam złozyć sprawe ale nie złożyłam, moje dochody to....., i ... i ... , nie mam rodziny, albo mieszka za daleko albo .... , rodzina partnera...., potrzebujemy najpilniej tego i tego.... byłam w mops, caritas, gminie... załatwiłam to i to, powiedzieli to czy tamto....
                          a jak pani pisze nieprawdę lub zdawkowo to mamy prawo podejrzewać że coś nie gra...
                          jeszcze raz podkreślę: pomoc na tym forum udzielana jest przez osoby prywatne jedynie z ich dobrej woli, osoby które dzielą się tym co same mają, na co niekiedy bardzo ciężko pracują...
                          ponadto osoby kompletnie obce...
                          może się pani zastanowi czy nie ma jakiejś rodziny, krewnych, znajomych... którzy pomogą, przecież do tej pory nie żyła pani na pustyni? co do pracy i karmienia dziecka, to w sytuacji kryzysowej/drmatycznej można przestać karmić piersią i pójść do pracy!, i prosze się nie oburzać, a raczej zastanowić nad swoim życiem i decyzjami... penelopa
                        • zebra12 Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 10:58
                          Jestem samotną matką 3 dzieci i pracuję.
            • magdalaena1977 Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 11:12
              anngam83 napisała:
              > Nie znacie mnie a oceniacie mnie...
              To napisz dlaczego zrezygnowałaś z alimentów na starsze dzieci (i w ogóle ze stwierdzenia ojcostwa), mimo że masz taką trudną sytuację.
              Mam wrażenie, że na takie "unoszenie się honorem" może pozwolić sobie tylko kobieta naprawdę zamożna, która jest w stanie zaspokoić potrzeby dziecka bez pomocy ojca.
              • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 12:13
                co do starszych dzieci to chętnie odpowiem,ale nie jest to sytuacja,którą mogę napisać tam gdzie przeczyta każdy..
    • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 13:25
      dobrze nie będę już o nic prosić bo tylko mnie potępiacie.Naprawdę z dziećmi potrzebujemy jedzenia..gdyby ktoś jednak chciał pomóc prosze pisax anna12322@onet.pl
      • aqua696 Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 15:46
        Jak sama wiesz utrazymanie i zapewnienie podstawowych potrzeb dzieci maja zapewnic rodzice, dobrowolnie sama zwalniasz z tego obowiazku ojca dzieci, a przenosisz to na budzet panstwa.
        Zapewne istnieje szansa iz otrzymalabys wieksze alimenty niz 250zl na dziecko.
        Niestety twoje posty podwazyly twoja wiarygodnosc.
        Co moge podpowiedzec to alimenty na chlopcow, doraznie dozywianie z MOPS, Caritas, moze bank zywnosci jeszcze, w miastach bywaja darmowe stolowki.
        Zgloszenie sie do szlachetnej paczki.
        Jesli najmlodzszy jest uznany, to kwestia rodzinnego to zlozenie dokumentow, i dolaczenie rozliczenia dochodu ojca.
        I praca dla ciebie jednak uwazam za piorytet, abys sama mogla zapenic dzieciom podstawowe potrzeby.
        Zapewne otrzymasz dofinansowanie do zlobka, przedszkola.
        Popros sasiadka, kolezanka aby popilnowala chlopakow jakbys pracowala na nocna zmiane - niby matce malych dzieci nie powinno sie takiej pracy oferowac, ale nie jedna z mam z pomocnych tak pracowala aby miec dochod.
        powodzenia
      • bj32 Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 16:39
        Nie, nie potępiamy, nie czepiamy się, nie oskarżamy i nie staramy się Ci dokopać. Próbujemy dociec, czemu narobiłaś w życiu głupot i czy da się to posprzątać. Próbujemy Ci podpowiedzieć. Tyle, że zaczynając od kłamstwa - sama sobie strzeliłaś w stopę.
        Może spróbuj jeszcze raz, ale szczerze:
        Czemu nie masz uznanych starszych dzieci [może być na priv];
        czemu nie złożyłaś pozwu i kiedy planujesz to zrobić;
        z kim i gdzie mieszkasz [nie idzie o adres, ale czy u mamy, czy na wynajmie, czy może z tym kolesiem "polskim ojcem"];
        jakie masz świadczenia;
        czy masz zamiar szukać pracy;
        czy byłaś w MOPS, caritas, gdziekolwiek;
        czy jest ktoś [mama, bratowa], kto może Ci w jakikolwiek sposób pomóc [zająć się dzieckiem, jak pójdziesz do pracy].
        Tylko proszę Cię: szczerze. Jeśli mieszkasz z tym gościem i z jakichś przyczyn Wam brakuje na życie [bo może on faktycznie mocno pijący] to też spróbujemy temu zaradzić. Ale musimy znać prawdę.
        • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 16:49
          Była dziś u mnie jedna z pomocnych mam bardzo miła kobieta.Wszystko jej powiedziałam pokazałam dokumenty naprawdę nie kłamię.Już od półtora miesiąca nie mieszkam z ojcem małego wcześniej faktycznie mieszkałam.Dlatego teraz pisze o pomoc bo już nie daje rady.co do alimentów na starsze dzieci jak mogę napisze na priv nie chciałabym tutaj
        • fassollka Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 17:41
          byłam dzisiaj u Anny, "raport" wysłałam na maila zarówno do Ciebie jak i do aurinko (ta potwierdzi moją wiarygodność... no, ekhm, mam nadzieję smile ).

          Pozdrawiam,
          Ulka.
          • anka7961 Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 20:22
            A czy i my mogłybyśmy poznać "raport"? Pytam jako ew. pomagająca smile
            • fassollka Re: bardzo potrzebuje pomocy 12.11.10, 20:45
              ja jestem nowa na tym forum, nie znam zasad i polityki prywatności - decyzję, co do publikacji 'raportu' pozostawiam bj32, ewentualnie samej zainteresowanej.

              Jedno mogę napisać - jedzenie dla dzieci potrzebne jest na już. Naprawdę, dla tych Bąków dwóch tylko... jeśli ktoś może, to wspomóżcie ich śniadaniem, czy kolacją (chleb, mleko, płatki, dżem).
              • lolka11 Do anngam83 12.11.10, 21:39
                Ania, podaj nr konta na priva. Duzo nie moge pomoc, ale na jakies podstawowe produkty powinno ci wystarczyc.

                D.
              • zebra12 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 08:29
                Hmmm, jestem z Krakowa. Mam trochę produktów spozywczych, typu mąka, dżem, kawa zbożowa, ale wysyłka byłaby droga. To chyba bez sensu.
                • agnes_nyc zebra12 13.11.10, 08:38
                  jak duza bylaby ta paczka moge pokryc koszt przesylki napisz mniejwiecej jaka waga
                  • zebra12 Re: zebra12 13.11.10, 13:06
                    Muszę to zwazyć. Ile mąki potrzeba? Mogę dac 5 kg. Kilka paczek makaronu, mam tez zupę gotową w puszkach oraz klopsy z kaszą, kawę zbożową, jakiś dżem. Płatki miałam, ale oddałam, bo moje dzieci nie chcą takich jeść. W sumie paczka byłaby ciężka. A może ktoś pojedzie tą trasą: Kraków-Katowice przez Sosnowiec. Bo koszt paczki może być wyższy od zawartości...
                • malgoska182 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 15:05
                  zebro ,jak rozumiem te wszytskie produkty,ktore chcesz przekazac pochodza z darow(Caritas,PCK) .Dobrze,ze masz tak dobre serce ,ze sie dzielisz.Czy to znaczy ,ze jedne placowki maja tych darow tak duzo,ze rozdaja potrzebujacym w wielkich ilosciach?Tak wielkich ,ze nie daja rady tego zjesc? Czy jest to jakos rozsadnie reglamentowane,ze dostanie kazdy potrzebujacy?
                  Moze podpowiedz Annie i innym mamom ,ktore maja problemy z uzyskaniem , zakupieniem zywnosci dla swoich rodzin,co maja zrobic zeby zgromadzic zapasy?Jezeli nie zapasy,to przynajmniej uzyskac zywnosc na bierzace potrzeby.Mysle,ze taka podpowiedz przyda sie to wielu osobom.Dziekuje.
                  Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                  Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                  Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                  Może to coś da? Kto wie?...
                  • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 15:26
                    ja też korzystam z caritasu ale naprawde nie ma tego dużo.W tym miesiącu dostałam troche masła mleko i kaszę.Tłumaczą w caritas ,że w tym roku żywność z unii poszła na potrzebujących powodzian i mają małe ilości a potrzebujących wielumalgoska182 napisała:

                    > zebro ,jak rozumiem te wszytskie produkty,ktore chcesz przekazac pochodza z da
                    > row(Caritas,PCK) .Dobrze,ze masz tak dobre serce ,ze sie dzielisz.Czy to znaczy
                    > ,ze jedne placowki maja tych darow tak duzo,ze rozdaja potrzebujacym w wielkic
                    > h ilosciach?Tak wielkich ,ze nie daja rady tego zjesc? Czy jest to jakos rozs
                    > adnie reglamentowane,ze dostanie kazdy potrzebujacy?
                    > Moze podpowiedz Annie i innym mamom ,ktore maja problemy z uzyskaniem , zakupie
                    > niem zywnosci dla swoich rodzin,co maja zrobic zeby zgromadzic zapasy?Jezeli ni
                    > e zapasy,to przynajmniej uzyskac zywnosc na bierzace potrzeby.Mysle,ze taka pod
                    > powiedz przyda sie to wielu osobom.Dziekuje.
                    > Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                    > Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                    > Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                    > Może to coś da? Kto wie?...
                    • aqua696 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 16:03
                      Po prosze o wyjasnienie kwestii zadluzenia za prad, mija sie to z informacja iz wczesniejszymi informacje.
                      Pisalas iz nie interesowal cie wczesnije praca bo partner zapewnial dochody, i nie musialas myslec o pracy, a jednak odbywanie kursow, i bycie zarejstrowana w UP przeczy temu??
                      Czy to mieszkanie socjalne??
                      Jaka prace bylabys gotowa podjac , oprocz pracy w hospicjum...to jest bardzo ciezka psychicznie praca..
                      • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 16:12
                        Zadłużenia za prąd sie dorobiłam,teraz muszę za te błędy płacić i płace czasu już nie cofnę.W urzędzie pracy jestem zarejestrowana aby móc być ubezpieczoną ja i dzieci a kursy robiłam bo były w godzinach dopołudniowych gdy syn był w przedszkolu
                  • zebra12 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 16:23
                    Mnie te dary przywiózl mąż od teściowej, któa dostaje. I tak się dzielimy. Ja to zawsze wykorzystuje, a co dzieci nie chcą, np te płatki kukurydziane, to daję koleżance. Teraz mam świeżą dostawę smile i mam właśnie mąkę, zupy i inne takie. Mogę się tym podzielić.
    • wisnik79 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 09:10
      Zostało mi sporo ubranek po moim synku w rozmiarze pasującym na 3 miesiące. Czy mogłabym poznać wyniki tego raportu? Nie chodzi mi o szczegóły, tylko o info jak ogólnie sytuacja wygląda.
      Kasia
      • fassollka Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 10:00
        Ciągle czekam na odpowiedź od moderatorki. Chcę być fair wobec Anny, proszę zrozumieć.
        • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 11:41
          jesli jest taka potrzeba zgadzam sie na upublicznienie tego raportu
          • fassollka [...] 13.11.10, 12:28
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • slonko1335 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 12:40
              dzięki bardzo za to, że byłaś i opisałaś co widziałaś.

              Jedna uwaga moja jeszcze zarówno do Anny jak i reszty osób. Proponuję nie podawać w postch swoich dokładnych danych adresowych, imienia, nazwiska. Ludzie są różni i naprawdę mogą to wykorzystać w niewłaściwy sposób, nawet dzieci mogą mieć z tego problemy i być wyśmiewane przez inne. Jak ktoś będzie chciał pomóc to adres można wysłać na priw.

              Nie wiem za bardzo jak teraz to rozwiązać bo można wykasować posty z adresem i nazwiskiem rodziny ale wtedy diabli wezmą pierwszy wątek i opis sytuacji od fassollki, pokombinuję potem, najewyżej pokopiuję i powklejam bez adresów posty, ok? ale nie chcę tego robić bez zgody zainteresowanej bo być może jej to nie przeszkadza..
              • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 12:44
                Racja to podawanie publicznie danych było nie przemyślane,jak istnieje możliwość pokopiowania postów bez danych adresowych bylabym bardzo wdzieczna
                • slonko1335 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 13:07
                  Niestety nie dało się zrobić tego inaczej jak w ten sposób.
                  Sygnaturka się zgubiła....
                • wisnik79 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 13:13
                  Aniu,
                  napisz proszę jaki rozmiar nosi Twój najmłodszy synek.
                  • anngam83 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 13:18
                    Kacperus waży okólo 5 kg, rozmiar ubranek około 60 cm,te najmniejsze56 już za male,a 62 jeszcze troche duże
                    • wisnik79 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 14:10
                      napisałam na gazetowego.
                      • kogosia czy ktoś oferuje pomoc pieniężna?? 13.11.10, 16:59
                        Ja mogę przelać 10zł.
                        Lub zebrac pieniążki i poprosić Ulę, by kupiła potrzebne produkty za uzbierane pieniązki. No i zaniosła tam to jedzonkosmile

                        Czy jest ktoś chętny jeszcze??
                        Co Ty na to Ulcia??
                        • agnes_nyc Re: czy ktoś oferuje pomoc pieniężna?? 13.11.10, 17:23
                          tez jestem chetna moge dac 30 zl

                          czy Ula zrobilaby zakupy i zawiozla ???

                          jesli nie to zrboie paczke ale to co wydam na paczke mozna wydac na jedzienie wiec zbiorka bylaby najlepsza
                          • kogosia ULa 13.11.10, 17:25

                            • malgoska182 Re: ULa 13.11.10, 17:44
                              Anna wprawdzie o pieniazki nie prosila.kogosia zaczela organizowac zbiorke.
                              Nie chce wyrokowac czy ta pomoc finansowa jest dobrym pomyslem.
                              Anna pisala wyjasnienia, usprawiedliwienia.Zaczela bardzo nieszczerze,co przyjelam z niesmakiem.Moze ciężko to wyrokować, ale jak każdy będzie szukał dróg usprawiedliwienia dla swoich bledow zyciowych,bledow mlodosci to "bramy raju" dla nieuczciwych nigdy się nie zamkną.


                              Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                              Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                              Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                              Może to coś da? Kto wie?...
                              • aurinko Re: ULa 13.11.10, 17:50
                                malgoska182 napisała:

                                > Anna wprawdzie o pieniazki nie prosila.kogosia zaczela organizowac zbiorke.
                                > Nie chce wyrokowac czy ta pomoc finansowa jest dobrym pomyslem.

                                Kogosia przecież wyraźnie napisała, że chodzi jej o zbiórkę pieniędzy przeznaczoną na zakup żywności, którą ktoś mógłby zawieźć na miejsce a nie żeby wysyłać pieniądze Annie.
                                Osobiście wolałabym przelać komuś jakieś niewielkie pieniądze żeby ktoś kupił żywność i zawiózł, niż dać zarobić 15zł poczcie za przesłanie paczki. Za sam koszt takiej przesyłki można już parę rzeczy kupić.
                              • agnes_nyc Re: ULa 13.11.10, 17:53
                                pieniedzy nikt jej nie przelewa tylko prosimy Ule o zrobienie zakupow-jedzenia dla dzieci a to co innego



                                malgoska182 napisała:

                                > Anna wprawdzie o pieniazki nie prosila.kogosia zaczela organizowac zbiorke.
                                > Nie chce wyrokowac czy ta pomoc finansowa jest dobrym pomyslem.
                                > Anna pisala wyjasnienia, usprawiedliwienia.Zaczela bardzo nieszczerze,co przyje
                                > lam z niesmakiem.Moze ciężko to wyrokować, ale jak każdy będzie szukał dróg usp
                                > rawiedliwienia dla swoich bledow zyciowych,bledow mlodosci to "bramy raju" dla
                                > nieuczciwych nigdy się nie zamkną.
                                >
                                >
                                > Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                                > Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                                > Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                                > Może to coś da? Kto wie?...
                                • kogosia malgoska 13.11.10, 17:58

                                  dokladnie jest tak jak pisza dziewczyny.

                                  Ule znam z innego forum i dlatego ja poprosiłam o zbiórke pieniążków na żywność.
                                  Nie proponowałam przelewania kasy Annie.
                                  Po co płacić za wysyłkę jeśli można wpłacić 8zł, czy 10zł więcej. Będzie na następne np. płatki i herbatę

                                  Proszę czytaj dokładniej to co piszę


                                  • fassollka kogosiu 13.11.10, 19:39
                                    Zrobienie zakupów to żaden problem, nie chcę jednak zbierać pieniędzy. Ciebie dziewczyny znają, Ty je zbierz, potem mi przelej. Ja zrobię zakupy i przedstawię paragon do wglądu.

                                    I nie dzielmy dziewczyny włosa na czworo, pomóżmy dziewczynie, dajmy dzieciakom jeść i Annie szansę - zobaczymy, co się zmieni za dwa tygodnie, miesiąc, ok?
                                    • anka7961 Re: kogosiu 13.11.10, 20:07
                                      Kogosiu, to jeśli zbierałabyś pieniążki, to podaj mi proszę nr konta na prv smile
                                      • missmiriam1 Re: kogosiu 13.11.10, 20:51
                                        Ja również poproszę o numer konta.
                                        • kogosia Re: kogosiu 13.11.10, 21:16
                                          chyba wysłałam wszystkim zainteresowanym.

                                          • atena12345 kogosiu 14.11.10, 12:18
                                            proszę o numer konta. Mogę przelać drobną kwotę
                                            • lili-2008 Re: kogosiu 15.11.10, 11:07
                                              Witam,

                                              nie pisałam chyba nigdy na tym forum, ale czasem je podczytuję.
                                              Bardzo bym prosiła o przesłanie i mi nr konta, bo chciałabym też pomóc.
                                              Miałam zamiar zrobić paczkę, ale bez sensu płacić za przesyłkę.
                                              Mail gazetowy.
                                              Dzięki.
                                              • kogosia lili-2008 15.11.10, 12:38
                                                napisałam e-mail
                                                • lili-2008 Re: lili-2008 15.11.10, 12:43
                                                  dziękuję Kogosiu, odpisałamsmile
                                  • anka7961 Re: malgoska 13.11.10, 20:06
                                    Kogosiu, przecież nie od dzisiaj wiadomo, że Pani Małgorzata ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem wink
                                    • malgoska182 Re: malgoska 14.11.10, 06:19
                                      Pani Anno,jezeli nie od dzisiaj ma Pani taka wiedze,ze "Pani Malgorzata ma problemy czytaniem",to prosze napisac od kiedy doszla Pani do takiego wniosku.
                                      Postaram sie pomoc Pani Annie.
                                      Mam 2 kolezanki ,ktore ucza w szkolach w Sosnowcu .Pani dzieci chodza do szkoly na Reymonta?
                                      Polska nie jest krajem Trzeciego Swiata, w ktorym ludzie przemieraja glodem.Musi byc na to jakas rada.Mysle,ze starsze dzieci korzystaja z dozywiania w szkole.W tej chwili trwa wielka kampania wyborcza.Pani teren Pani Anno tez ma radnego,w ich interesie lezy zeby mieszkancy z jego terenu zaglosowali ponownie na niego.Jezeli nie ubiega sie o ponowny wybor prosze zobaczyc kto kandyduje z Pani terenu.
                                      Co do Caritasu ,to dziwie sie ,ze placowki w roznych miastach maja za duzo darow do rozdania,inne nie maja wcale.Chyba zalezy od gospodarnosci ,zaradnosci prowadzacych tak placowke.
                                      Moze ja jestem niedzisiejsza,zostalam inaczej wychowana(moze zle),ale za punkt honoru postawilam sobie,ze moja rodzina nie bedzie glodna,nie bedziemy korzystac z pomocy spolecznej.Takim czlowiekiem byl tez moj Tatus,ktory przez cale zycie ciezko pracowal ,zeby nam chleba na stole nie zabraklo.Mamusia powtarzala: jak jest maka i jajka to biedy nie ma.
                                      Wiele rodzin tak wychowywalo swoje dzieci,uczac je gospodarnosci oraz uczciwosci.
                                      Dzisiaj widze tlenione blondyny (na oko 16-17 lat) z wozkami ,juz zdazyly sie potomstwa dorobic.Jestem mama i cieple dni spedzalam na placu zabaw z corka.Te panienki to sie nawet nie krepuja mowic glosno,ze czekaja na ustalenie ojcostwa,ze musza kombinowac,jak jeszzce zasilek zalatwic,bo z MOPS to narazie matka bierze.smilePowielaja bledy swoich rodzicow .
                                      To oczywiste,ze za Pani bledy mlodosci ,o ktorych tu bylo wspomnienie ,nie moga cierpiec Pani dzieci,One tu najmniej zawinily.
                                      Kazda szkola ma pedagoga, sa wychowawcy klas,ktorych obowiazkiem jest znac sytuacje dziecka.Nie moze tak byc ,ze dziecko jest glodne,w czasie weekendu,kiedy przebywa poza szkola nie ma co jesc.
                                      W poniedzialek mysle,ze juz znajdzie sie jakies rozwiazanie zwiazane z zywnoscia dla Pani.







                                      Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                                      Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                                      Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                                      Może to coś da? Kto wie?...
                                      • malgoska182 Re: malgoska 14.11.10, 06:21
                                        Oczywiscie pierwsza zdanie mojej odpowiedzi jest skierowane do Pani anka 7961,pozostala czesc do autorki watku.

                                        Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                                        Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                                        Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                                        Może to coś da? Kto wie?...
                                      • bj32 Re: malgoska 16.11.10, 15:33
                                        Malgoska, masz PMS? Czy się nie wysypiasz?
                                        Guzik kogo obchodzi, jak Cie tatuś wychował i jakie masz ideały życiowe.
                                        Nie wiem, czy tym blondynom z wózkami zazdrościsz, że jak będą miały po 25 lat, to już będą miały odchowane dzieci i będą mogły szaleć, czy że je stać na farbę do włosów, ale to nie ma nic do rzeczy. Twoja skłonność do podsłuchiwania innych matek na placu zabaw też nie świadczy o tym, że masz tam z kim pogadać. Wolę nie zgadywać, dlaczego.
                                        Do radnego dziewczynę posyłasz? I wierzysz, ze on z nią w ogóle będzie gadał? O forsie? O forsie to on może gadać z bogatymi biznesmenami, z kumplami o parytetach, a z obywatelem ubogim to on tematów nie ma i problemy ludzi guzik go obchodzą. Nie daj się ponieść fantazji.
                                        I nie szukaj okazji do pyskówek.
                                        Pedagog w rzeczy samej powinien wiedzieć, ale nie z kryształowej kuli. I co? W weekendy ma catering organizować?
                                        We mnie sytuacja Annagam też budzi spore wątpliwości, ale Ty się skupiasz na produkcji off-topiców.
        • wisnik79 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 12:11
          Ok, rozumiem. cierpliwie poczekamsmile
          • olka-1990 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 12:14
            Ta Pani wyrazila zgode na publiczne okazanie raportusmile a wiec ja tez bym chciala sie dowiedziec co nie co gdyz dzis jade na zakupy wiec moge cos tej Pani kupic.
    • slonko1335 Re: bardzo potrzebuje pomocy 13.11.10, 12:52
      anngam83 napisała:

      > Dzień dobry......
      >
      > Jestem matką samotnie wychowującą 3 dzieci w wieku 10 lat ,4 latka i 3 miesiące
      > najmłodszy.Brakuje mi praktycznie na wszystko,jest bardzo ciężko. Bardzo bym p
      > rosiła o jakomkolwiek pomoc. Nie chodzi mi absolutnie o pieniądze, ale jakomś p
      > aczkę żywnościową dla dzieci na święta...bardzo proszę
      >
    • slonko1335 UWAGA treść pierwszego postu TUTAJ 13.11.10, 12:57
      Anngamm83 napisała:

      Dzień dobry......

      Jestem matką samotnie wychowującą 3 dzieci w wieku 10 lat ,4 latka i 3 miesiące najmłodszy.Brakuje mi praktycznie na wszystko,jest bardzo ciężko. Bardzo bym prosiła o jakomkolwiek pomoc. Nie chodzi mi absolutnie o pieniądze, ale jakomś paczkę żywnościową dla dzieci na święta...bardzo proszę
    • slonko1335 Relacja Fassollki z wizyty u Anny-TUTAJ 13.11.10, 13:05
      Witam,
      odwiedziłam dzisiaj Annę w Sosnowcu. Oto moje spostrzeżenia:

      - Anna , wraz z trójką dzieci mieszka w wynajmowanym mieszkaniu w kamienicy. Mieszkanie to nie posiada łazienki, ubikacja jest wspólna dla czterech lokali, na korytarzu. Anna oraz dzieci posiadają tam meldunek stały. Czynsz najmu mieszkanie wraz z opłatami zryczałtowanymi wynosi 358zł, Anna otrzymuje dodatek mieszkaniowy w wysokości 289,05zł. Mieszkanie składa się z dwóch pokoi oraz ślepej kuchni (jeden z pokoi powstał z podziału kuchni ścianką działową), ogrzewane jest piecami węglowymi. Stan mieszkania oceniam na dostateczny (umiarkowanie czysto, stare, zużyte sprzęty).
      - Anna posiada ponad tysięczne zadłużenie w Tauronie za energię elektryczną, ten rozpatrzył jednak pozytywnie jej pismo o rozłożenie zadłużenia na raty, pierwszą, w wysokości 280zł zapłaciła w tym miesiącu.
      - Anna jest stale zarejestrowana w PUP Sosnowiec od 10.06.2008 do 22.10.2010, nie posiada prawa do zasiłku, czynnie uczestniczyła (certyfikaty) w szkoleniach:
      2008, 3.10-24.11 Handlowiec Sprzedawca z obsługa kasy fiskalnej
      2009, wrzesień, Trening umiejętności wychowawczych w ramach programu "Moda na sukces - czyli krok w samodzielność"
      2009, grudzień, Samozatrudnienie, elastyczne formy zatrudnienia
      2009, grudzień, Aktywizacja Rodziców i Integracja Rodzin
      - na dwoje starszych dzieci przysługuje Annie zasiłek rodzinny oraz dodatki (rozpoczęcie roku szkolnego) do zasiłku rodzinnego; Anna złożyła wniosek o zasiłek na następny okres
      - Anna ma przyznany zasiłek docelowy z tytułu bezrobocia
      - na dwoje starszych dzieci Anna pobiera zasiłek z tytułu samotnego ich wychowywania (więcej info napisałam moderatorce, to sprawa prywatna)
      - mama Anny jest salową, pracuje na zmiany, nie ma możliwości stałej pomocy w opiece nad dziećmi
      - dwie młodsze siostry Anny jeszcze się uczą (i moim zdaniem niech się na nauce skupią)
      - starszy brat Anny, żonaty z dwójką dzieci, wspiera siostrę ubraniami dla dzieci
      - Anna korzysta z comiesięcznej pomocy żywnościowej Caritas (kasze, makarony, masło)
      - MOPS opłaca dzieciom posiłki w szkole i przedszkolu, dla Anny jest dodatek żywnościowy; zapewnia również węgiel. Część powyższych szkoleń organizowana była przez MOPS.
      - od odwiedzającej ją po porodzie położnej otrzymała próbki jedzenia, herbatek oraz środków do pielęgnacji niemowląt

      Wierzę, że Annie jest ciężko znaleźć pracę będąc mamą trójki małych dzieci. Widzę również też nieudolność PUP w realnym pomaganiu bezrobotnym (w tym przypadku). Anna sprawia wrażenie bystrej dziewczyny, płaci teraz za błędy młodości i nieodpowiednie towarzystwo.
      Nie jest do końca niezaradna - dba o opłaty, formalności.
      Rewelacyjnie jednak nie jest (w domu mogłoby być czyściej).
      Dorabia sobie nosząc węgiel (raz w tygodniu, wnosi sześć wiaderek, za każde dostaje 3zł) oraz myciem okien (50zł).
      Ma realną szansę (zagwarantowany żłobek od stycznia) podjęcia pracy w Ośrodku Dziennej Opieki Paliatywnej, musi jednak odbyć tam trzymiesięczne bezpłatne praktyki, by podjąć pracę w terenie godzinowo - kompatybilną z wychowaniem małych dzieci (tej informacji nie byłam w stanie zweryfikować).

      Zobowiązałam Annę do wizyty u prawnika w tym tygodniu (bezpłatni są w MOPSie i przy kościele) oraz złożenie stosownego pozwu o alimenty - kopie potwierdzenia wizyty u prawnika i pozwu ma wysłać mailem bj32.

      Rzeczy najbardziej potrzebne Annie to:
      płatki śniadaniowe
      mleko
      chleb
      dżemy
      cukier
      wędliny (ogólnie artykuły śniadaniowo - kolacyjne, obiady dzieci jedzą w szkole/przedszkolu)
      spodnie dresowe (lub inne) dla średniego syna (116cm).

      Na wszelkie pytania zgodnie ze stanem mojej wiedzy chętnie odpowiem,
      pozdrawiam,
      Ulka (fassollka).
      • claudel6 Re: Relacja Fassollki z wizyty u Anny-TUTAJ 13.11.10, 15:09
        ja wysle Annie paczke z jedzeniem w poniedzialek. prosze o podanie adresu na priv.
    • anngam83 witaminka d3 13.11.10, 21:31
      Bardzo dziekuje wszystkim za chęć pomocy aż ciepło się na sercu robi.Mam jeszcze takie jedno pytanko,nie została moze którejś mamie wit d3 dla niemowląt?zostało mi już kilka kropelek i lada dzień się skończą
      • aqua696 zadluzenie 13.11.10, 22:03
        Zadluzenie na 1000zl to nie miesiac czy dwa, nie czarujmy sie a do tej pory mieszkalas z partnerem, i jak rozumiem regulowalas rachunki?? Jeszze po sezonie zimowym , kiedy jest ogrzewanie na prad, ale nie po letnim.
        Masz duzo kursow, zapewne teraz na kasie znalazlabys prace.
        Rozumiem male dzieci ale praca jest jedynym wyjsciem by powoli to ogarnac.
        • anngam83 Re: zadluzenie 13.11.10, 22:06
          452 zł to niedopłata która mi przyszła,reszta to moje zaniedbanie..Co do pracy wiem,że to jedyne rozwiązanie,ale dopiero po nowym roku gdy mały do żłobka pójdzie
        • aa17 Re: zadluzenie 13.11.10, 22:39
          aqua696 napisała:

          > Rozumiem male dzieci ale praca jest jedynym wyjsciem by powoli to ogarnac.

          wiesz też mam trójke dzieci i naprawdę to nie jest wcale łatwo iśc do pracy nawet przy jednym dziecku, wiadomo kasa jest potrzebna ale nie zawsze sie da wszystko zorganizowac jak sie niektórym wydaje, przerabiam to na sobie i też wiele "życzliwiych "rad słyszalam w stylu trzeba sie tylko dobrze zorganizowac.Aniu pozdrawiam
          • anngam83 Re: zadluzenie 13.11.10, 23:00
            Dziękuje też pozdrawiamaa17 napisała:

            > aqua696 napisała:
            >
            > > Rozumiem male dzieci ale praca jest jedynym wyjsciem by powoli to ogarnac
            > .
            >
            > wiesz też mam trójke dzieci i naprawdę to nie jest wcale łatwo iśc do pracy na
            > wet przy jednym dziecku, wiadomo kasa jest potrzebna ale nie zawsze sie da wsz
            > ystko zorganizowac jak sie niektórym wydaje, przerabiam to na sobie i też wiele
            > "życzliwiych "rad słyszalam w stylu trzeba sie tylko dobrze zorganizowac.Aniu
            > pozdrawiam
          • aurinko Re: zadluzenie 13.11.10, 23:11
            aa17 napisała:

            > wiesz też mam trójke dzieci i naprawdę to nie jest wcale łatwo iśc do pracy na
            > wet przy jednym dziecku, wiadomo kasa jest potrzebna ale nie zawsze sie da wsz
            > ystko zorganizowac jak sie niektórym wydaje, przerabiam to na sobie i też wiele
            > "życzliwiych "rad słyszalam w stylu trzeba sie tylko dobrze zorganizowac.

            Aa17, dokładnie, najłatwiej jest powiedzieć "zorganizuj sobie opiekę i idź do pracy" niestety to nie takie proste. Już widzę chętne koleżanki i sąsiadki ustawiające się w kolejce pod drzwiami aby opiekować się trójką cudzych dzieci i to za darmo, bo z czego Anna miałaby płacić za opiekę, z wykładania towaru w nocy w markecie? Pewnie, że praca jest najlepszym i w zasadzie jedynym sensownym rozwiązaniem, ale komu w takiej sytuacji - zdanej na samą siebie, z trójką dzieci, udało się z dnia na dzień znaleźć stałą pracę i opiekę do trójki dzieci? (pisząc stałą mam na myśli normalną etatową pracę a nie dorywcze jednorazowe sprzątanie). Na zorganizowanie wszystkiego potrzeba nieco czasu.
            Niestety i tu padły "ciekawe" rady w stylu "możesz przestać karmić piersią" - po prostu ręce opadają, szkoda, że osoba, która udzieliła takiej rady nie pomyślała, że w ten sposób dojdzie wydatek około 200zł (jak nie więcej) na mleko modyfikowane dla malucha. Oczywiście, można iść do pracy karmiąc piersią i inaczej to zorganizować (np. osoba opiekująca się maluszkiem może na czas nieobecności matki karmić dziecko kaszką łyżeczką albo odciągniętym mlekiem) ale rada że można przestać karmić piersią 3 mies. dziecko w takiej sytuacji po prostu jest idiotyczna.
            • aqua696 Re: zadluzenie 13.11.10, 23:44
              Oczywiscie..mozna byc w domu z dziecmi, dostawac wszelkie dodatki typu samotne wychowanie, rodzinne , wszelkie dodatki z MOPS, dozywianie..
              Tylko to nie trwa jak widac chwile..
              MOPS pomaga nie od miesiaca, dwoch ale latami, Ania jest zarejestrowana UP od lat nie szukajac pracy, ale dla ubezpieczenia..
              Dlatego powien iz szanuje i podziwiam ciezarna, ktora majac 3 dzieci w tym niepelnosprawne malutki, mieszkajac w malutkiej miescinie walczy.
              Niezapominajka ktora moglaby siedziec i zalamac rece, bo sama jest niepelnopsrawna, na dziecko wymagajace rehabilitacji i wogole pod gorke.
              Ile pomoc bedzie plynac??
    • anngam83 przwsada 14.11.10, 06:37
      Pani Małgorzato Niech pani nie robi ze mnie wyrodnej matki,że moje dzieci głodne są podczas weekendu.Kombinuje jak mogę długów mam już więcej niż włosów na głowie ,a pani mnie szkaluje.Robię wszystko aby moje skarby zjadły kolację rano śniadanie a w weekend ciepły posiłek przynajmniej zupę.Dlatego zwróciłam się między innymi o pomoc,aby miały co jeść.Na głowie staje kombinuje, robię co mogę choc nieraz brak już pomysłów i sił.Stąd mój apel do was.
      • malgoska182 Re: przwsada 14.11.10, 07:27
        Pani Anno ,nie robie z Pani wyrodnej matki.
        Zwrocila sie Pani w rozne miejsca ( Fora internetowe)z apelami oo pomoc w formie zywnosci.Rozumiem ,ze w ciagu dni nauki szkolnej dzieci korzystaja (clopcy uczacy sie) z posilkow w szkole.Malenstwo karmi Pani piersia,wiec narazie jest za malutki na zupki i deserki.Ten problem pojawi sie za jakis,miesiac ,dwa,kiedy bedzie Pani wprowadzala do diety malego nowe produkty.
        Byc moze za miesiac ,dwa problemu nie bedzie,bo Pani pojdzie do pracy.
        Zdaje sobie Pani sprawe z tego,ze pomoc z Forum jest dorazna.tak byc moze w tym tygodniu ktoras z pomocnych dostarczy Pani zywnosc na tydzien,gora dwa.
        Pojawia sie nowe mamy,ktore w rownym stopniu jak Pani,albo w wiekszym beda potrzebowaly wsparcia.Na dzien dzisiejszy widze,ze jest jeszzce jedna Mama,ktora bardzo potrzebuje pomocy ,wlasnie w formie zywnosci, Ona naprawde jest potrzebujaca.Pomocne mamy wiedza o kogo chodzi.
        Gdyby udalo sie dla Pani zalatwic pomoc np.w formie talonow na weekend do jadlodajni ,gdzie sa akceptowane bony zywnosciowe,to problem zywnosciowy przynajmniej w malym stopniu bylby rozwiazany.
        Starsi chlopcy przez 5 dni wyzywienie cieple w postaci obiadu w szkole,pozniej bony zywnosciowe na weekend i kolacje w tygodniu.Moze szkoly maja sponsorow ,ktore np.kupuja opal,robia paczki swiateczne.Mysle,ze zaradny wychowawca klasy stanie na glowie i znajdzie sponsora na kwote np.50 zl.tygodniowo,ktory dostarczy produkty niezbedne do przygotowania cieplej kolacjI(mleko,konserwy,chleb,dzemy,buleczki,kakao).
        Prosze sie nie obrazac,bo ja w tej chwili mam gdzies Pani nastroj.Mnie chodzi o dobro dzieci,ktore powinny miec zapewniony posilek.Jesli Pani nie jest w stanie tego zapewnic nalezy Pani w tym pomoc.Moze ma Pani szanse na dluzsza pomoc wlasnie od osob,ktore tam na miejscu sprawdza Pani sytuacje i Pani pomoga(nie chodzi o wizyte kolezanke kolezanki z Forum),ale instytucji,ktorych obowiazkiem jest Pani pomoc.
        Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
        Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
        Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
        Może to coś da? Kto wie?...
        • anngam83 Re: przwsada 14.11.10, 09:07
          Po raz kolejny powtarzam,że potrzebuje pomocy dorażnej,na razie,po nowym roku moja sytuacja powinna się poprawić.Dlatego nie chce poruszać sprawy u wychowawcy syna,ponieważ wcześniej czy póżniej z biedy wyjdę,a łatka synowi zostanie przypięta.Dzieci w szkole są okrutne,a to co słyszą to słyszą z ust swoich rodziców,miałam już okazję tego doświadczyć.Dlatego nie chcę aby sprawa mojego syna była poruszana w jego szkole
          • malgoska182 Re: przwsada 14.11.10, 09:33
            Pani Anno mam uszanowac Pani decycje? czy podajac adres,nazwisko, nawet nr.telefonu nie myslala Pani nad konsekwencjami? Przeciez moglo sie zdazyc,ze ktos z rady Pedagogicznej,rodzicow widzial i w dalszym ciagu widzi Pani dane.Prosze Pani ,ja nie zamierzalam sprawy naglasniac,tylko porozmawiac z osobami,ktore znam o pomysle na pomoc dla Pani.Nauczyciela,tak jak i lekarza obowiazuje tajemnica.Przeciez w szkole ucza osoby odpowiedzialne i z pewnoscia temat pomocy dla Pani nie stalby sie podstawa do zorganizowania apelu pod haslem"Zbiorka dla......"Bez przesady.
            Moze jednak obawia sie Pani czegos innego,o czym nie chce Pani napisac.
            Nuczyciele i dyrekcja szkoly do ktorej uczeszczaja dzieci przez kilka lat(nie chodzi tylko o Pani dzieci) staraja sie miec staly kontakt z rodzicami.Wiem ,ze tak jest ,bo syn moich znajomych rozpoczal nauke w klasie 1 gimnazjum .Wychowawca klasy odwiedzil juz wszystkich uczniow w czasie wizyt domowych(odwiedziny),zapoznal sie z sytuacja.Nie robil tego zapewne, zeby sie kawki napic czy "lalpowki"pozbierac,tylko po to zeby miec rozeznanie.Jezeli jakies dziecko bedzie mialo klopoty w szkole ,to po takim spotkaniu latwiej dotrzec(skontaktowac sie ) do rodzicow.Wiedza,ze nauczycielowi zalezy na dobru dziecka.
            Nie chodzi mi o to, zeby Pania i Pani synow zdyskredytowac w oczach Rady Pedagogicznej i kolegow.Chodzi mi o pomoc dla Pani ,o ktora Pani prosi.




            Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
            Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
            Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
            Może to coś da? Kto wie?...
            • anka7961 Re: przwsada 14.11.10, 10:47
              malgoska182 napisała:

              > Pani Anno mam uszanowac Pani decycje?

              Chyba raczej powinna Pani. Bo uszczęśliwianie na siłę nie wychodzi nigdy na dobre. Zgadzam się z Anią - dzieci są okrutne i bezlitosne. Jeśli sprawa wyjdzie w szkole, to nie dadzą żyć synowi Ani. Może powinna Pani pomyśleć o tym, zanim życzliwie zgłosi sprawę do swoich znajomych.
              A idąc tym tokiem rozumowania, to powinnyśmy zgłaszać takie "donosiki" do każdej szkoły, do której uczęszczają dzieci, każdej szukającej tu pomocy mamy. Czyż nie? Znamy przecież Ich dane osobowe.
              • malgoska182 Re: przwsada 14.11.10, 11:02
                Coz,to Pani tok myslenia ,nie moj.


                Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                Może to coś da? Kto wie?...
                • agnes_nyc Do malgoska 14.11.10, 11:58
                  Daj spokoj dzieciom w szkole - to matka powinna podjac decyzje czy chce to zglosic czy nie a nie TY

                  takim tokiem zamiast pomoc to bardziej zaszkodzisz - wiec wyluzuj


                  malgoska182 napisała

                  > Coz,to Pani tok myslenia ,nie moj.
                  >
                  >
                  > Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                  > Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                  > Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                  > Może to coś da? Kto wie?...
                  • malgoska182 Re: Do malgoska 14.11.10, 12:15
                    agnes_nyc czy Ty przeczytalas uwaznie? O jakim zglaszaniu piszesz? Czy sadzisz ,ze jesli Pani Anna ma takie problemy o jakich pisze,to nikt oprocz nas "wtajemniczonych "na Forum nie wie?
                    Dzieci odwiedzaja koledzy,napewno istnieje kontakt rodzice(matka,ojciec)-szkola.Bez tego nauczanie i wychowanie sie nie odbywa.Przeciez Twoi rodzice tez chyba na tzw.wywiadowki chodzili.Moze mieszkajac w NY zapomnialas o takich sprawach? Przeciez tam tez istnieja nauczyciele ,rodzice(PTA ).
                    Wyluzuj wiec ,ja nie chce nikomu szkodzic.Czy jak Pani Annie obiady dla dzieci oplaca MOPS to tylko MOPS i Pani Anna o tym wiedza? Chodzilo mi o zorganizowanie pomocy w taki sposob, zeby nikt nie czul sie dotkniety ani upokorzony.
                    Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                    Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                    Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                    Może to coś da? Kto wie?...
              • bj32 Re: przwsada 16.11.10, 15:50
                Stalin wiecznie żywy, jak Bastet kocham.
                Ostatnio dochodzą mnie słuchy, ze donosiki niejednemu tak nakaszaniły w życiu, ze hej.

                Ja znam dane dzieciaków potrzebujących z naszej szkoły, ale nawet psycholog szkolna odradziła słanie paczek na internat, żeby się nie rypnęło, chociaż niektórzy faktycznie mają dramat. No, ale właśnie "bo koledzy niech nie wiedzą". Skoro nawet ciało pedagogiczne o tym wie, to posyłanie szpiega Szoguna do szkoły wydaje mi się nietaktem i nadużyciem i absolutnie nie zgadzam się, żeby forum było w to w jakikolwiek sposób mieszane.
                • malgoska182 Re: przwsada 16.11.10, 17:50
                  "Skoro nawet ciało pedagogiczne o tym wie, to posyłanie szpiega Szoguna do szkoły wydaje mi się nietaktem i nadużyciem i absolutnie nie zgadzam się, żeby forum było w to w jakikolwiek sposób mieszane. "
                  bj32 mozesz zakazy dawac swojej corce,swemu mezowi.
                  Zreszta jakim prawem mozesz sie na cos zgadzac lub nie.?
                  Odbija ?



                  Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                  Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                  Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                  Może to coś da? Kto wie?...
                  • bj32 Re: przwsada 16.11.10, 18:33
                    Jeśli spróbujesz zamieszać forum w sprawy jakiegoś donosu do szkoły, to słowo Ci daję, że wyciągnę konsekwencje. Agora się nie miesza w sprawy czyichś przerośniętych ambicji, a ja poniekąd reprezentuję ich interesy i czegoś takiego tolerować nie będę. Rozumiemy się? Bo to już zawadza o naruszenie prawa.
                    • isabelka20 Re: przwsada 16.11.10, 18:36
                      to nie przerośnięte ambicje, to charakter donosiciela, tylko w taki sposób dana osoba może wyładować swoją frustrację.
                      • bj32 Re: przwsada 16.11.10, 18:42
                        Co by to nie było - forum ma do tego nie mieszać. To nie jest niczyja prywatna piaskownica i jeśli chce się bawić w szpiclowanie, to niech to robi na własny rachunek.
                      • malgoska182 [...] 16.11.10, 18:59
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • malgoska182 Re: przwsada 16.11.10, 18:54

                      bj32 jestes smieszna z tym straszeniem.
                      Uszanowalam decyzje Anny,ktora nie chciala pomocy .
                      Wiec wyluzuj.
                      Moze dla polepszenia humorku idz sobie fruzure na blond zrob(stac Cie przeciez).
                      Sugerowalas ,ze zazdroszcze tlenionym blondynkom,ze majac 25 lat maja odchowane dzieci.Moje dziecko pojawilo sie na swiecie wtedy ,kiedy uznalismy,ze stac nas na nie.Nie bedzie nigdy mieszkalo :na wynajmach"Nie bedzie czekalo az mamusia dostanie zasilek.
                      Wiec nie mam im czego zazdroscic.Tym bardziej Tobie nie mam czego zazdroscic.





                      Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                      Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                      Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                      Może to coś da? Kto wie?...
                      • bj32 Re: przwsada 16.11.10, 20:03
                        Nie wszczynaj pyskówek.
                        Nie mam potrzeby robić sobie fryzury na blond, ale Tobie z pewnością przydałby się psychiatra. Albo endokrynolog.
                        Zazdrościć mi możesz choćby tego, ze ja jak z dzieckiem wychodzę na plac zabaw, to nie muszę podsłuchiwać rozmów. Bo mam towarzystwo do prowadzenia rozmów. A Ciebie pewnie i w realu za niewyparzona buźkę i rozdęte ego wszyscy tak samo lubią, jak i tutaj. Nie potrafisz rozmawiać, tylko się kłócić, prawda?

                        I skoro uprzejmej prośby od straszenia nie odróżniasz, to dodatkowo masz luki w postrzeganiu rzeczywistości.
                      • anka7961 Re: przwsada 16.11.10, 20:22
                        > Nie bedzie nigdy mieszkalo :na wynajmach"Nie bedzie czekalo az mamusia
                        > dostanie zasilek.

                        Nigdy nie mówi nigdy i uważaj bo słowo lubi się odwracać i ma moc sprawczą - czego oczywiście nie życzę.
                        • bj32 Re: przwsada 16.11.10, 20:37
                          Spokojnie! Nasza rozsądna koleżanka się ustawiła w życiu i zaplanowała wszystko z marginesem błędu na tornado i wojnę. Jeśli na Polskę spadnie bomba atomowa, to przeżyją karaluchy i Malgoska z rodziną i dobytkiem.
                          Idź złoto do złota czyli;]
                          • julka-4 Kafeteria 16.11.10, 21:19
                            Nie bardzo chcę się wtrącac,bo mało się tutaj udzielam ,ale czy któraś z Was śledzi równiez wątek tam?Sądzę że warto.Coraz więcej krętactw wychodzi na jaw.
                            • lili-2008 Re: Kafeteria 16.11.10, 21:59
                              Czytałam wątek wczoraj, zaraz zajrzę jeszcze razuncertain
                        • malgoska182 Re: przwsada 17.11.10, 07:20
                          Pani Anno.
                          Ten wpis byl skierowany do bj32,zreszta rozpoczelam zwrotem bj32
                          Czy jak bj32 kieruje obrazliwe slowa pod moim adresem ,to rowniez solidarnie ze mna Pani czuje sie obrazana?Czy to dziala tylko w jedna strone?

                          Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                          Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                          Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                          Może to coś da? Kto wie?...
                        • malgoska182 Re: przwsada 17.11.10, 07:43
                          Pani Anno ,ja wiem,ze nic nie jest nam dane raz i na zawsze.Bardzo dobrze to wiem.
                          Wiem,ze gdyby cos sie ze mna stalo czy z mezem to nasza corka znajdzie pomoc u naszej rodziny.
                          bj32 wie lepie,ze mam niewydolnego meza i wie rowniez to,ze gdyby Polske dotkal jakis kataklizm to zastne ja ,moja rodzina i karaluchy.Zawsze to jakies pocieszeniesmile

                          Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                          Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                          Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                          Może to coś da? Kto wie?...
                    • malgoska182 Re: przwsada 17.11.10, 07:12
                      Przed kim chcesz zablysnac bj32?Jako moderatorka tego Forum stekasz,ze masz bardzo duzo pracy w zwiazku z moderowaniem.
                      Twoim obowiazkiem powinno byc przeczytanie wszytskich postow.Przeczytanie i zrozumienie.Gdybys to zrobila,nie byloby tego problemu.
                      Wyraznie zadalam Pani Annie pytanie ,czy chce abym uszanowala jej decyzje.Znalazlam odpowiedz,ze tak,ze sobie poradzi,zeby szkola nie byla angazowana w to.
                      Czy po tym wpisie temat z mojej strony powrocil?Nie.Wiec nie skacz.Jeśli spróbujesz zamieszać forum w sprawy jakiegoś donosu do szkoły, to słowo C
                      > i daję, że wyciągnę konsekwencje. Agora się nie miesza w sprawy czyichś przeroś
                      > niętych ambicji, a ja poniekąd reprezentuję ich interesy i czegoś takiego toler
                      > ować nie będę. Rozumiemy się? Bo to już zawadza o naruszenie prawa.

                      To byla uprzejma prosba?
                      To teraz bj32 moja uprzejma prosba.
                      Zajmij sie tym,czym umiesz .Moderowac nie potrafisz.
                      To forum w ostatnim czasie upada.Zauwaz ,ze to dzieki Tobie.




                      Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                      Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                      Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                      Może to coś da? Kto wie?...
        • fassollka kochane pomocne e-mamy 14.11.10, 09:19
          Jak już wielokrotnie podkreślałam - jestem na tym forum nowa, spawa Anny (pomijając Akcję Gwiazdka w której dwa razy brałam udział) jest pierwszą, w którą się zaangażowałam...

          ale

          czytam tych ostatnich parę wątków i tak mi bardzo przykro, że brakuje, zarówno wielu proszącym o pomoc, jak i pomagającym, pokory, wrażliwości, delikatności i indywidualnego podejścia do każdej z sytuacji. Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie o głaskanie po głowach mi chodzi - konkretne, sprecyzowane rady i wskazówki są wręcz niezbędne, ale czasami trzeba z wielką uwagą i delikatnością przyjrzeć się wiele lat sięgającym wstecz powodom popadnięcia w nędzę. Bo są takie osoby wokół nas, które sobie po prostu same sobie nie poradzą. Ich rodziny nie przekazały im życiowej zaradności, mądrości i pasji do wykonywania zawodu; kiepskie towarzystwo nie wzmocniło dobrych cech;głupie błędy młodości przynoszą teraz poważne konsekwencje...

          Do czego zmierzam - przestańmy już szukać powodów, by Annie nie pomóc, a skupmy się na tym, jak to najlepiej zrobić.
          Ja się nie znam na socjalu, ale jestem tu na miejscu, mogę wszystko monitorować.
          Zróbmy Ani listę spraw do załatwienia na ten tydzień (list do wychowawcy, ew. dyrektora szkoły; spotkanie z prawnikiem dot. alimentów; złożenie pozwu o alimenty; wizytę u psychologa celem podniesienia nastroju Anny i ustalenia priorytetów ... nie wiem, co dalej - Wy pewnie macie jeszcze jakieś pomysły). Anna z każdego takiego działania może mieć pisemne potwierdzenie.


          Pani Małgorzato, nie znamy się, ale pozwolę sobie zwrócić się do Pani z prośbą o siadanie do pisania postów z dobrym, uspokojonym sercem. Udziela Pani wielu cennych raz i wskazówek, ale też kompletnie niepotrzebne fragmenty się znajdą: "Ona naprawdę jest potrzebująca" (kwestionuje Pani stan faktyczny u Pani Anny?), "bo ja w tej chwili mam gdzieś Pani nastrój" (nastrój Pani Anny jest ogromnie ważny, takimi uwagami kopie Pani leżącego, zamiast podbudowywać i motywować do działania; plus psyche wpływa na somę, a bez końskiego zdrowia Pani Anna niewiele zdziała).

          Myślałyście kiedyś o określeniu swojej misji? O nieustannym utrzymywaniu otwartego serca i rozumu, o codziennym powstawaniu do walki, z uśmiechem i determinacją... Może określenie takiego motta przypomni wszystkim i pozwoli na nowo efektywnie pomagać zarówno mądrą radą, materialnie jak i ... sercem, dobrym słowem.

          Pozdrawiam serdecznie,
          Ulka.
          • wisnik79 Re: kochane pomocne e-mamy 15.11.10, 13:19
            Nic dodać, nic ująć. Fassollko, zgadzam się z Tobą w 100%.
      • slonko1335 Anno 14.11.10, 11:39
        Jeżeli chcesz coś zrobić dla swoich dzieci to proponuję napisać do moderatorów forów na których pisałaś z prośbą o usunięcie wszystkich postów gdzie są Wasze dane osobowe.

        Druga sprawa, wyżywienie w szkole, piszesz nam, że sytuacja w jakiej się znalazłaś jest przejściowa, przecież w szkole też to możesz powiedzieć, uwierz nie z takimi rzeczami się tam spotykają a dziecko jedzące obiady darmowe nie ma tego na czole wypisanego a będzie miało zapewniony ciepły posiłek to jest chyba w tej chwili najważniejsze. Wiele z dzieci naszych potrzebujących ma przyznane takie posiłki a nikt nie skarżył się, że dzieci są pośmiewiskiem z tego powodu. Ja rozumiem że niełatwo się przełamać, stanąć z kimś twarzą w twarz i przyznać się do tego w jakiej się jest sytuacji ale jesteś bez wyjścia. Dziewczyny z forum pomogą zapewne ale nie wyręczą opieki, instytucji które się tym zajmują na codzień, paczki nie będą szły na okrągło, co będzie jak skończy się jedzenie które zakupi Ula ze zbiórki?
        • anngam83 Re: Anno 14.11.10, 12:00
          Ja wszystko rozumiem.Mój syn ma załatwione obiady w szkole i je te obiady,opłaca te posiłki mops.Chodziło mi po prostu o to,że pani Małgorzata mówi,ze mam list pisać do wychowawcy,aby zbiórkę zarządził ,na posiłki dla mojego syna.Rodzice będą o tym w domu mówić dzieci usłyszą i będą mojego syna wyzywać.Już to przerabiałam gdy syn przez miesiąc nie miał podręcznika do angielskiego i robiłam synowi ksero.Był wyzywany przez dzieci.Dlatego nie zgadzam się z pisaniem listu do wychowawcy,bo od stycznia poszukam pracy,kryzys minie,a łatka dziecku przypięta zostanieslonko1335 napisała:

          > Jeżeli chcesz coś zrobić dla swoich dzieci to proponuję napisać do moderatorów
          > forów na których pisałaś z prośbą o usunięcie wszystkich postów gdzie są Wasze
          > dane osobowe.
          >
          > Druga sprawa, wyżywienie w szkole, piszesz nam, że sytuacja w jakiej się znalaz
          > łaś jest przejściowa, przecież w szkole też to możesz powiedzieć, uwierz nie z
          > takimi rzeczami się tam spotykają a dziecko jedzące obiady darmowe nie ma tego
          > na czole wypisanego a będzie miało zapewniony ciepły posiłek to jest chyba w te
          > j chwili najważniejsze. Wiele z dzieci naszych potrzebujących ma przyznane taki
          > e posiłki a nikt nie skarżył się, że dzieci są pośmiewiskiem z tego powodu. Ja
          > rozumiem że niełatwo się przełamać, stanąć z kimś twarzą w twarz i przyznać się
          > do tego w jakiej się jest sytuacji ale jesteś bez wyjścia. Dziewczyny z forum
          > pomogą zapewne ale nie wyręczą opieki, instytucji które się tym zajmują na codz
          > ień, paczki nie będą szły na okrągło, co będzie jak skończy się jedzenie które
          > zakupi Ula ze zbiórki?
          • malgoska182 Re: Anno 14.11.10, 12:18
            Pani Anno moze teraz to juz drobiazgowa jestem.Prosze wskazac mi post ,w ktorym nakazalam Pani pisanie do wychowawcy z prosba o zbiorke? Czy ktos probuje cos krecic?

            Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
            Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
            Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
            Może to coś da? Kto wie?...
            • anngam83 Re: Anno 14.11.10, 12:23
              ysle,ze zaradny wychowawca klasy stanie na glowie i znajdzie sponsora na kwote np.50 zl.tygodniowo,ktory dostarczy produkty niezbedne do przygotowania cieplej kolacjI(mleko,konserwy,chleb,dzemy,buleczki,kakao). malgoska182 napisała:

              > Pani Anno moze teraz to juz drobiazgowa jestem.Prosze wskazac mi post ,w ktorym
              > nakazalam Pani pisanie do wychowawcy z prosba o zbiorke? Czy ktos probuje cos
              > krecic?
              >
              > Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
              > Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
              > Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
              > Może to coś da? Kto wie?...
            • malgoska182 Re: Anno 14.11.10, 12:35
              Napisalam,ze wychowawca moze znalezc sponsora(moze szkola wlasciwie takiego juz posiada) dla ktorego kwota 50 zl.wplacana na zakup zywnosci dla Pani nie bylaby obciazeniem.Nigdzie nie sugerowalam zbiorki(chociaz w ten sposob uczymy dzieci tez szacunku dla drugiego czlowieka,dzielenia sie,zrozumienia ,ze sa ludzie w trudnej sytuacji ,ktorym trzeba pomoc).
              Nie jest to wlasciwe miejsce na moje wpisy o podobnej sytuacji,ktora miala miejsce kilka lat temu( dzieci byly w klasie komunijnej) ,gdzie to dzieci okazaly sie madrzejsze od rodzicow.Rodzice (komitet organizacyjny,czy jak sie to nazywa) koniecznie chcial" wydusic"skladke na prezenty dla ksiedza,na kosciol, na kwiaty i inne bzdety od mamy czworki dzieci(jedno dziecko po wypadku samochodowym).Biedna kobieta na sukienke dla corki nie miala ,ale wstydzila sie przyznac do biedy. To dzieci zauwazyly,ze powiedzmy Basia nie leci na przerwie do sklepiku po slodycze(mam nadzieje,ze to sie skonczy w szkolach),ma buleczke czasmi ,czasami nic.One dzielily sie z nia(czestowaly)tym co sobie kupily.
              Historia dluga,wiec jaki byl final?Dzieci zrezygnowaly przez 2 tyg. ze swoich zakupow w sklepiku, zeby zebrane pieniadze przekazac mamie Basi.Nawet katechetki kupily piekny wianuszek do komunii.Czesc rodzicow (troche byla to rywalizacja kto wiecej pomzoe,ale na zdrowie wszystkim to wyszlosmile)) przyniosla ubranka ,czesc zorganizowala obiad komunijny (zamowili w tajemnicy w firmie Kateringowej ).Wiec duzo zalezy od nas doroslych ,jak nasze dzieci beda sie zachowywaly.Czasmi nasze dzieci nas zawstydzaja,bo my najczesciej myslimy o sobie( wstyd ,ze nie jestem bogata,ze moje dzieci nie maja drogich ciuchow).Nasze myslenie wkladamy w glowy dzieciom.
              To nie dzieci sa okrutne,ich zachowanie zalezy czesto od tego co slysza od nas doroslych.


              Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
              Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
              Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
              Może to coś da? Kto wie?...
              • bj32 Re: Anno 14.11.10, 13:02
                Gwoli ścisłości, Malgoska, od pomocy to jest pedagog szkolny, a nie wychowawca szukający sponsora. Szkoła dysponuje, owszem, jakimiś środkami, ale ma też i wydatki. Mi dyrekcja, owszem, płaci ubezpieczenie, ale nie z obowiązku wychowawcy i nie wyłącznie dlatego, ze mam trudną sytuację, bo w trudniejszej sytuacji tam mamy dzieciaki i nikt im nie pokrywa.
                Szkoła, jako taka, służy edukacji dzieci, a nie sponsoringowi. Pedagog może pomóc, pokierować do stosownych instytucji, ale jeśli sądzisz, ze ktoś wyciągnie co miesiąc z kieszeni 50,-, to raczej nie znasz realiów. Moja córka chodzi do szkoły w obrzydliwie bogatej dzielnicy, gdzie pierwszoklasiści mają po 2 komórki, ale empatii jest zero w porywach. Ja jestem postrzegana jako nietypowa, bo pomagam.
                "To" się nazywa Rada Rodziców. I w dodatku opisujesz sytuację jednorazową, a nie pomoc długoterminową. Chyba czaisz różnicę?
                • anngam83 Re: Anno 14.11.10, 13:22
                  Mam opinię pracownika socjalnego ,który spisiwał ze mną kontrakt przepisze jego treść a jak ktoś nie wierzy mogę wysłać zdjęcie tej treści.A więc treść brzmi następująco ;
                  Pani Anna jest osobą zmotywowqaną do pozytywnej zmiany w swoim życiu.Wykazuje chęc nabycia kwalifikacji zawodowych i podjęcie pracy.Posiada wykształcenie średnie tytuł zawodowy pracownik administracyjno-biurowy.Posiada dośw zawodowe poprzez odbycie stażu w Sądzie rejonowym w Katowicach na stanowisku referenta administracyjno-biurowego.
                  Jest osobą odpowiedzialną,w miarę zaradną ,punktualną.
                  Ma dość atrakcyjny wiek na rynku pracy 27 lat.Dba o swój wygląd i wizerunek.Jest zdrowa.BARDZO DOBRZE WYWIĄZUJE SIĘ Z FUNKCJI WYCHOWAWCZYCH WZGLĘDEM WŁASNYCH DZIECI.DBA O ŁAD I PORZĄDEK W SWOIM MIESZKANIU.Jest osobą chętną do współpracy z pracownikiem socjalnym w celu poprawienia trudnej sytuacji życiowej..Pani Anna prawidłowo funkcjonuje w środowisku sąsiedzkim.Dzieci mają możliwość korzystania z placówek oświatowych przedszkole, szkoła.Ma możliwość i jest objęta pomocą tutejszego Ośrodka.

                  Zdjęcie ten opini mogę wysłać do wglądu
                  • aqua696 Re: Anno 14.11.10, 13:44
                    Czyli od stycznia pracujesz mam rozumiem??
                    Ale wczesniej pisalas o stazy-wolontariacie??
                    Masz podpisany kontrakt z MOPS, a o tym wczesniej nic nie pisalas..tylko o zasilku a to troche inaczej.
                    Napisz jaki masz dochod na dzis..i czy zlozylas juz o rodzinny dla najmlodsze dziecko??
                    • aqua696 Fasolka 14.11.10, 13:45
                      Witam czy moglabys odezwac sie do mnie na priv na wp??
                      Prosze
                      • fassollka Re: Fasolka 14.11.10, 17:08
                        odbieram (ostatnio) pocztę na gw - proszę tam napisać.
                    • aurinko Re: Anno 14.11.10, 13:46
                      aqua696 napisała:

                      > Czyli od stycznia pracujesz mam rozumiem??

                      Aqua, nie przekręcaj.
                      Anna od stycznia ma realną szansę na pracę, a nie że od stycznia pracuje.
                    • anngam83 Re: Anno 14.11.10, 13:59
                      kontrakt socjalny podpisal ze mna pracownik z mops gdy staralam sie o pomoc .U nas w mops jest cos takiego jak program krok w samodzielnosc finansowany z uni europejskiej .Moj pracownik socjalny chcial wciagnac mnie na liste do jakiegos kursu (w czesniej juz bralam udzial w tym projekcie )w tym celu zostal ze mna spisany kontrakt .Niestety nie udalo sie mnie wciagnac do tego projektu ze wzgledu na male dziecko .Mowilam ze moge uczeszczac z tym najmlodszym synem niestety nie ma takiej mozliwosci poniewaz moglo by to rozpraszac inne osoby .Od stycznia maly ma realna szanse na zlobek a ja bede szukac pracy pomysl z opieka nad osobami starszymi wziol sie z tego ze moja mama dorabia w ten sposob i dowiadywalam sie jak sprawa wyglada w sosnowcu .Aby zostali mi przydzeleni podopieczni ktorymi moglabym sie zajmowac musialabym zrobic wolontariat .Dlatego tez mysle nad inna praca aby moc zarabiac odrazu jak maly pojdzie do zlobka
                • malgoska182 Re: Anno 14.11.10, 14:01
                  Jesli pedagog szkolny nie bedzie znal problemu,nie bedzie w stanie pomoc.
                  Napewno sukcesem bylaby wspolpraca pedagoga z wychowawca(mysle,ze istnieja takie przypadki).
                  Dzisiajsza Rada Rodzicow to Komitet Rodzicielski lub Trojka Klasowa z przyszlosci,chyba nie o nazewnictwo tu chodzi.Zakres dzialania raczej taki sam.
                  Szkola sluzy edukacji.Dobra szkola rowniez wychowuje.Akurat mialam kontakt z takimi szkolami, o ktorych mozna powiedziec -dobra szkola.Dyrektorzy znali sytucje uczniow,pomagali.Jak zaszla potrzeba to wsiadali w samochod i jechali po "dary",bo ktos hojny sie znalazl.A to w jakiej dzielnicy ,czy obrzydliwie bogatej czy wrecz ubogiejniewielkie znaczenie.To ludzie tworza atmosfere,nie grubosc portfela.


                  Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                  Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                  Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                  Może to coś da? Kto wie?...
                  • bj32 Re: Anno 14.11.10, 14:17
                    Sukcesem byłaby współpraca rodziców z pedagogiem. Pedagog i psycholog w szkole mojej córki znają sytuację każdego dzieciaka, ale to są dzieci słabosłyszące i jest ich w klasach 1 - 6 poniżej pięćdziesięciu. W masowej jeśli dziecko albo rodzic nie pójdą do pedagoga, to marne są szanse, żeby ów pedagog siłą jasnowidzenia sprawdził, kto jak ma. Owszem, wychowawca powinien się orientować, ale... Niestety, rzadko u nas trafiają się nauczyciele z powołania. Pamiętam swoich. Sądzisz, ze cokolwiek o mnie wiedzieli?

                    Szkoła może próbować wychowywać, o ile rodzice pozwolą. A przypadki są rozmaite. O ile generalnie też optuję za wychowywaniem, o tyle nie zgodzę się na teorię, że dziewczynka nie może dać w ucho koledze, który ją tłucze, tylko ma iść na skargę. W dodatku "program wychowawczy" szkoły na przykład zawiera prawa ucznia/dziecka, ale o obowiązkach już nie mówi. Efektem jest to, że jak mnie smarkacz złośliwie kopnie, albo mi naubliża to ani ja go nie mogę za szmaty zaprowadzić do dyrektora, ani dyrektor nie może mu w zdecydowany sposób powiedzieć, co myśli o takim zachowaniu. Może go jedynie ładnie poprosić i liczyć, że do pustego łba coś dotrze. A dociera w takich przypadkach opornie, bo zwykle z domu tacy nie wynoszą cywilizowanych nawyków.
                    Obowiązek wychowywania spoczywa głównie na rodzicach.

                    Owszem, ludzie tworzą, ale grubość portfela ma ogromne znaczenie. Determinuje zachowania i wzorce. I zazwyczaj taki wyposażony w 100,- tygodniówki dzieciak jest rozpuszczony jak dziadowski bicz. I nie mów, że nie. Bo obserwuję to na co dzień. I i tak dzieciaki z naszej szkoły mają o tyle lepiej, ze to Zespół Szkół: masowa i specjalna, więc przynajmniej wchodzą w świat z wiedzą, że głusi czy słabosłyszący nie są nienormalni.
                    Ale możesz mi wierzyć na słowo: wychowani w poczuciu "władzy" wynikającym z posiadania kasy - nie są skłonni do pomocy. Nawet znajdujący się tuż obok Dom Dziecka niespecjalnie im pomaga... I większość jest nadęta, znająca swoje prawa i czuła na potrzeby innych jak Mur Chiński. I wynoszą to z domu.
    • anngam83 witaminka d3 14.11.10, 10:19
      Ponawiam pytanko o witaminkę d3
      • odra78 Re: witaminka d3 14.11.10, 10:38
        mam Devikap, całą butelkę,nieruszoną, nigdy nie otwieraną ważną do lutego 2012- podaj adres na priv
    • anngam83 oddam 14.11.10, 18:34
      ja od siebie chciałam jeszcze dodać że gdyby była jakaś potrzebująca mama mogła bym oddać ubranka niemowlęce rozmiar 56 mój malutki juz z nich wyrósł smoczek z awentu uspakajający orginalnie zamkniętyy,też go dostałam,ale mój mały używa immą końcówkę,więc nawet nie otwarłam.Oprócz tego ubranko do chrztu na chłopca raz ubrane,mały dostał od chrzestnej,oraz dwie śliczne sukieneczki do chrztu po mojej bratanicy (kacperuś miał być dziewczynką).Bardzo chętnie to oddam tylko nie stać mnie w tej chwili na pokrycie kosztów przesyłki,chętna mama musiałaby pokryć je sama.Aha jeszcze kurteczka fioletowa rozmiar 62 typowo na dziewczynkę
    • anngam83 plecak 14.11.10, 20:31
      Czy któraś z pań posiada może niepotrzebny plecak szkolny ? syn właśnie poinformował mnie że mu sie potargał i troche mnie to podłamało na razie mu zeszyłam ale nie wiem ile to wytrzyma .Będe bardzo wdzieczna
      • aqua696 Re: dochod 15.11.10, 00:53
        Prosze o dp. jaki masz dochod na dzis...
        Czy masz dozywianie na reszte chlopcow i siebie??
        Rozumiem najstarszy je w szkole...
        Aby zlozyc o rodzinne na najmlodszego potrzebujesz znow zaswiadczenie o dochodzie partnera bylego takie samo jak skladalas wczesniej na wszelkie zasilki jak mieszkaliscie razem np. rok temu kiedy prowadziliscie wspolne gospodarstwo domowe.
        • anngam83 Re: dochod 15.11.10, 07:02
          w tej chwili mam 500,72 gr zasiłku z mops plus rodzinne z dosatkami na dwójkę starszych.złożyłam na rodzinne na nowy okres na całą trójkę 21 września,więc więc te rodzinne na małego mi w grudniu powinno do dochodu dojść
          • aqua696 Re: dochod 15.11.10, 10:55
            Czyli laczny dochod okolo 1000zl??
            Dodajac rodzinny i dodatek samotnego wychowania??
            • anngam83 Re: dochod 15.11.10, 11:04
              tak dokładnie,ale 280 zł mam teraz za prąd muszę to płacic bo już mi umowę chcieli zrywać no i 100 za miesdzkanie.Terraz mam więcej dodatku przyznanego i będę dopłacać tylko 70 zawsze parę groszy więcej w kieszeni.ale tak jak w tym miesiącu to w sumie nan życie kolo 600 zostało a wszystko kosztuje.samych długów u ludzi miałam 110 zł teraz już narobilam nowych..niestety choroby po kolei i na leki sporo poszło mimo iż prosiłam o najtańsze..właśnie lece z małym do kontroli będę póżniej
              • malgoska182 Re: dochod 15.11.10, 11:33
                Pani Anno polecam to Forum .Zaradne gospodynie doradza jak za 600 zl(tyle ma Pani na zycie,jak sama Pani pisze) przygotowywac zakupy,gotowac posilki. Prosze poczytac ,mam nadzieje ,ze Pani skorzysta.

                forum.gazeta.pl/forum/f,20012,Oszczedzamy.html
                Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                Może to coś da? Kto wie?...
                • anngam83 Re: dochod 15.11.10, 13:09
                  Bardzo bym chciała miec tyle na rękę na jedzenie napewno dałabym radę.tylko niech pani odliczy od tego pampersy ,zyrtec który mój mały bierze cały czas,proszek do prania dla niemowląt bo malutki niesterty ma wrażliwą skórę i nie mogę jego ciuchów prać w tanim proszku mimo .że prassuje i cycloamine która mój najstarszy bierze ze względu na rzadką krew z czym się wiążą częste krwotoki z nosa.Więc odpada kolejne 150 zł za to wszystko.Już nie mówiąc jak przychodzi choroba i leki dochodzą..chciałabym mieć te 600 co miesiąc tylko na jedzenie na pewno dałabym radęmalgoska182 napisała:

                  > Pani Anno polecam to Forum .Zaradne gospodynie doradza jak za 600 zl(tyle ma Pa
                  > ni na zycie,jak sama Pani pisze) przygotowywac zakupy,gotowac posilki. Prosze p
                  > oczytac ,mam nadzieje ,ze Pani skorzysta.
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/f,20012,Oszczedzamy.html
                  > Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                  > Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                  > Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                  > Może to coś da? Kto wie?...
                  • kogosia zbiórka 15.11.10, 13:29
                    zebrałam 90zł.
                    • atena12345 Re: zbiórka 15.11.10, 15:15
                      nie otrzymałam numeru konta
                      • kogosia atena 15.11.10, 16:40

                        • ellea25 moje zdanie na temat Anny 15.11.10, 18:29
                          Witam bardzo serdecznie wszystkie pomocne mamy. Na ten portal trafiłam dzięki problemowi Anny G. Śledzę jej temat od samego początku i naprawdę chciałam pomóc. Ale ostatnio dyskusja na forum przestała się skupiać na problemie jedzenia, a tego, że Anna tak naprawdę ma za co żyć i to budzi pewne wątpliwości. Moje jak i wielu innych użytkowniczek. Ja jak i inne kobiety radzimy sobie mając nie wielkie pensje i potrafimy wykarmić swoje dzieci nawet za 600zł. Anna dysponuje taką kwotą co miesiąc i nie jej jednej dzieci chorują. Leki, recepty, wizyty u lekarza są wpisane w nasze życie. Ale przecież każdy gospodaruje tak by wystarczyło i jakoś starcza. My mamy środek miesiąca, a Anna została bez środków do życia. Jeszcze kilka miesięcy temu miała przy swoim boku partnera, który jak mówi wnosił do budżetu domowego 2000zł więc jakim cudem dopuścili się zadłużenia za prąd? Czy ta kobieta potrafi gospodarować pieniędzmi, bo według mnie nie. Miała dużo więcej i i tak nie starczyło na rachunki. Pracy zapewne nie dostanie tak łatwo i za chwilę znowu będzie prosić o żywność. To nie jest rozwiązanie. Anna nie potrafi przyjąć krytyki. Owszem można się obrzucać i bronić od wyzwisk, ale nie każdy ją obraża większość stara jej się uświadomić, że może dać sobie radę bez pomocy innych. Tylko musi zmienić coś w swoim życiu. Ona wszystko dostaje za darmo i nic nie daje od siebie. Kiedy ktoś próbuje nakierować ja na właściwą drogę radzi korepetycje, jakąś pomoc przy dzieciach nie. Ona tego robić nie będzie, bo ma małe dziecko. Ale czas na komputer ma. Mam wrażenie, że ona całe dnie przesiaduje na internecie w ogóle nie wychodzi z dziećmi na spacer nie zajmuje się nimi, nie spędza z nimi czasu. Wpisy na kafeterii pojawiają się co kilkadziesiąt minut. Uważam, że ta kobieta idzie na łatwiznę. Wiem, że któraś z pań była w jej domu. Stwierdziła, że brakuje rzeczywiście żywności. I rozumiem, ale dlaczego jej brakuje skoro dostaje zapomogi, dzieci jedzą w szkołach. za 600 zł nie można obłowić się w luksusy, ale można godnie żyć. A nie w połowie miesiąca stwierdzić, że nie ma pieniędzy. Najbardziej zastanawia mnie ten dług skoro partner zarabiał to jakim cudem się takiego zadłużenia dopuścili.. teraz Anna dostanie od Was paczke, ktos na kafetrii oplacil jej rachunek za internet i tez wysłał paczki, Anna nauczy sie wygodnictwa i tak będzie już zawsze. Będzie myslala, ze pomoc dostanie zawsze, bo jej sie ona nalezy. Zaproponowalyscie doraźną pomoc, ale ciekawe jak ona sobie poradzi za miesiac.. skoro znowu powie, ze miala wazniejsze wydatki i nie bedzie miala dzieciom dac co jesc. Znowu zajrzy na kafeterie badź gazete? Wspanialy sposob znalazla sobie na zycie. Mnie najbardziej nie podoba sie w jej postepowaniu to i najbardziej to razi, ze nie jest w stanie przyznac sie do bleduow. Uwaza, ze jest idealna matka i idealnie rozporzadza pieniedzmi, a tylko los plata jej filge i kasa sie rozchodzi nie wiadomo na co i gdzie. 600 zl to nie majatek, ale da sie wyzyc. Nawet kupujac pieluchy dla malego. Nie wiem kto zaplacil jej rachunek, ale uwazam, ze nie mozna dawac komus wszystkiego na tacy mozna poradzic co zrobic tylko, ze ona rad nie slucha jest przeciez najmadrzejsza. Czytalam ten temat rowniez. Do szkoly o pomoc sie nie zwroci? bo wstyd. Lepiej prosic obcych, bo latwiej. Bo nie trzeba pokazywac sasiadom i znajomym ze kasy brakuje. Wstyd to krasc, ale pomocy powinno najpierw szukac sie tam gdzie najblizej. Ja po urodzeniu dziecka dorabialam sobie wychodzac z dziećmi na spacery razem z moimi, odrabialam z nimi lekcje, bawilam sie. I potrafilam dorobic by bylo co do garnka wlozyc. A Anna moim zdaniem jest leniwa i mysli, ze skoro uzyskuje zewszad pomoc to i teraz jej sie nalezy ona. Dlaczego rodzina nie pomoze? bo zapranocwana ok, ale ciuszki na chrzest moze kupowac i to nawet po kilka ubranek a wspomoc zywnoscia juz nie? uwazam ze anna za bardzo wstydzi sie swojej sytuacji i rodzina tez nie bardzo irientuje sie w jej sytuacji. przepraszam za literówki.
                          Ela
                          • aa17 Re: moje zdanie na temat Anny 15.11.10, 19:31
                            najłatwiej napisac ocenę diagnozę na odległośc...Pani chyba nigdy nie miała do czynienia z prawdziwym zyciem..
                            • ellea25 Re: moje zdanie na temat Anny 16.11.10, 11:04
                              Każdy wydaje swoją opinię na podstawie tego co czyta i tego co powiedziała sama zainteresowana. Pani też nie zna osobiście Anny. Poznała ją tylko jedna osoba, która tylko oceniła jej stan faktyczny oceniła jak mieszka i że brakuje żywności. Nie kwestionuję tego lecz zastanawiam się czemu do tego doszło. Najpierw trzeba nauczyć się żyć i gospodarować tym co ma się, a nie pójść najłatwiejszą drogą. Mnie zastanawia dlaczego ma aż taki dług za energie? To nie za jeden okres, bo kto płaci 6 stów za prąd ? Jeśli rzeczywiście żyje tak biednie to nie ma przecież tylu pomieszczeń i sprzętów w domu by tę energie zużywać w takich ilościach. Dlaczego więc kiedy jej partner przynosił do domu 2000zł pensji nie mogli uregulować należności. Teraz rzeczywiście kobieta ma problem, bo została z długiem sama, ale gdyby wcześniej obydwoje zastanowili się nad swoją sytuacją to by do tego nie doszło. Jak się z głową gospodaruje pieniędzmi to nie trzeba potem prosić o pomoc. Ona nawet dzieciom nie zmusi gotować obiadów, ma do zorganizowania śniadania i kolacje no i coś dla siebie. Inne rodziny żyją skromniej, a dzieci radują się na widok kromki chleba z dżemem. I nie obce są nikomu leki, zdrowie i pieluchy. Zam rodziny, którym się nie przelewa mają podobną kwotę do dyspozycji sama nie śpię na pieniądzach. Czasy są trudne dla wszystkich. Ale żeby w połowie miesiąca nie mieć pieniędzy? I takie długi jeśli wcześniej w domu były pieniądze, bo partner zarabiał. Coś dzieje się w tej rodzinie dziwnego. Kto właśnie nie zna życia uważa,że za 600zł nie można wyżywić rodziny, a kto zna to nawet za mniejszą kwotę sobie poradzi. Nie uważam też, że proszenie o pomoc jest złe. Jeśli ktoś ma ochotę pomagać niech pomaga, ale myślę, że ta pomoc nie pomoże tej kobiecie, bo za miesiąc będzie podobnie. Skoro z 2tys plus dodatkami na dzieci nie mogli sobie poradzić i dopuścili się długów więc za taką kwotę będzie podobnie. A nawet gorzej. Ale za te pieniądze, która otrzymuje Anna można wyżyć i nie klepać biedy. Tylko Anna musi nauczyć się żyć, a póki co rad nie potrafi przyjąć, a każde zwrócenie uwagi kończy się skwitowaniem z jej strony jesteście śmieszni i złośliwi. Chodzi o dyskusje na innym forum. Tam nie ma kobiet, które systematycznie pomagają ludziom i może o tej pomocy mniej wiemy niż Wy tutaj. Ale jesteśmy ludźmi i również żyjemy i mamy na utrzymaniu dzieci. A sobie radzimy. Więc potrafimy dostrzec to, że Anna po prostu nie potrafi i nie chce zorganizować sobie życia tak by było łatwiej i lepiej. Nie dostrzega swoich błędów. A bez uświadomienia sobie pewnych rzeczy ani rusz by wyjść na prostą. Ona coraz śmielej prosi o pomoc, bo chyba się już do tego przyzwyczaiła i jej się spodobało. Ale to jej sumienie jej sprawa. Nikt nie straci na tym jak podaruje jej 20 zł, ale ona może tego nie docenić w ten sposób co powinna. Uważam, że pomoc potrzebującym jest wspaniała i popieram tę ideę, ale w Annie mi coś się nie podoba. Nie mogę zrozumieć pewnych rzeczy o których wspominałam i uważam, że jeśli ktoś nie umie gospodarować pieniędzmi to nawet dużą kwotę przebimba.
                              Ja jej przeszłość widzę trochę inaczej, ale pozostawię to już sobie uważam, że paczkę powinna dostać ze względu na dzieci, bo ich najbardziej szkoda, bo poprzez bezmyślność matki i ojczyma, ojca nie wiem jak tego człowieka nazwać teraz one najbardziej cierpią. A Anna dopóki się nie obudzi i nie zrozumie, że wszystko nie będzie do niej płynąc zawsze z nieba za darmo to zawsze będzie miała problem ze sobą i pieniędzmi.
                            • malgoska182 Re: moje zdanie na temat Anny 16.11.10, 11:33
                              aa17 co dla Pani oznacza prawdziwe zycie?
                              Czy pani Anna jako 27 letnia matka trojki dzieci wg.Pani zna zycie?

                              -[b] Anna , wraz z trójką dzieci mieszka w wynajmowanym mieszkaniu w kamienicy. Mieszkanie to nie posiada łazienki, ubikacja jest wspólna dla czterech lokali, na korytarzu. Anna oraz dzieci posiadają tam meldunek stały. Czynsz najmu mieszkanie wraz z opłatami zryczałtowanymi wynosi 358zł, Anna otrzymuje dodatek mieszkaniowy w wysokości 289,05zł. Mieszkanie składa się z dwóch pokoi oraz ślepej kuchni (jeden z pokoi powstał z podziału kuchni ścianką działową), ogrzewane jest piecami węglowymi. Stan mieszkania oceniam na dostateczny (umiarkowanie czysto, stare, zużyte sprzęty).
                              - Anna posiada ponad tysięczne zadłużenie w Tauronie za energię elektryczną, ten rozpatrzył jednak pozytywnie jej pismo o rozłożenie zadłużenia na raty, pierwszą, w wysokości 280zł zapłaciła w tym miesiącu.
                              - Anna jest stale zarejestrowana w PUP Sosnowiec od 10.06.2008 do 22.10.2010, nie posiada prawa do zasiłku, czynnie uczestniczyła (certyfikaty) w szkoleniach:
                              2008, 3.10-24.11 Handlowiec Sprzedawca z obsługa kasy fiskalnej
                              2009, wrzesień, Trening umiejętności wychowawczych w ramach programu "Moda na sukces - czyli krok w samodzielność"
                              2009, grudzień, Samozatrudnienie, elastyczne formy zatrudnienia
                              2009, grudzień, Aktywizacja Rodziców i Integracja Rodzin
                              - na dwoje starszych dzieci przysługuje Annie zasiłek rodzinny oraz dodatki (rozpoczęcie roku szkolnego) do zasiłku rodzinnego; Anna złożyła wniosek o zasiłek na następny okres
                              - Anna ma przyznany zasiłek docelowy z tytułu bezrobocia
                              - na dwoje starszych dzieci Anna pobiera zasiłek z tytułu samotnego ich wychowywania (więcej info napisałam moderatorce, to sprawa prywatna)
                              - mama Anny jest salową, pracuje na zmiany, nie ma możliwości stałej pomocy w opiece nad dziećmi
                              - dwie młodsze siostry Anny jeszcze się uczą (i moim zdaniem niech się na nauce skupią)
                              - starszy brat Anny, żonaty z dwójką dzieci, wspiera siostrę ubraniami dla dzieci
                              - Anna korzysta z comiesięcznej pomocy żywnościowej Caritas (kasze, makarony, masło)
                              - MOPS opłaca dzieciom posiłki w szkole i przedszkolu, dla Anny jest dodatek żywnościowy; zapewnia również węgiel. Część powyższych szkoleń organizowana była przez MOPS.
                              - od odwiedzającej ją po porodzie położnej otrzymała próbki jedzenia, herbatek oraz środków do pielęgnacji niemowląt

                              Wierzę, że Annie jest ciężko znaleźć pracę będąc mamą trójki małych dzieci. Widzę również też nieudolność PUP w realnym pomaganiu bezrobotnym (w tym przypadku). Anna sprawia wrażenie bystrej dziewczyny, płaci teraz za błędy młodości i nieodpowiednie towarzystwo.
                              Nie jest do końca niezaradna - dba o opłaty, formalności.
                              Rewelacyjnie jednak nie jest (w domu mogłoby być czyściej).
                              Dorabia sobie nosząc węgiel (raz w tygodniu, wnosi sześć wiaderek, za każde dostaje 3zł) oraz myciem okien (50zł).
                              Ma realną szansę (zagwarantowany żłobek od stycznia) podjęcia pracy w Ośrodku Dziennej Opieki Paliatywnej, musi jednak odbyć tam trzymiesięczne bezpłatne praktyki, by podjąć pracę w terenie godzinowo - kompatybilną z wychowaniem małych dzieci (tej informacji nie byłam w stanie zweryfikować)."

                              Czy oprocz stazu (pol roku? rok? ma Pani Anna jeszcze inne osiagniecia?Dzieci napewno sa osiagnieciem dla kazdej matki.Kazda matka chce byc dla swego dziecka wzorem.Uslysze "no przeciez ja dla swoich dzieci prosze o zywnosc,nie dla siebie"Kocham ich bardzo(niewatpliwie) i dla nich zrobie wszystko.
                              Czy to wszystko to prosby na Forach o pomoc?






                              Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                              Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                              Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                              Może to coś da? Kto wie?...
                              • bj32 Re: moje zdanie na temat Anny 16.11.10, 16:24
                                Malgoska. nie cytuj czegoś, co już tu było. Wrzucanie całych cudzych postów i w dodatku pogrubioną czcionką jest od czapy.
                                I wcale nie jestem przekonana, czy troje dzieci bez możliwości utrzymania ich to takie znowu osiągnięcie... Ale ogólnie to co ten post ma na celu?
                                • malgoska182 Re: moje zdanie na temat Anny 16.11.10, 16:56
                                  bj32 nie interesuje mnie Twoja opinia.Ani troche.

                                  Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                                  Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                                  Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                                  Może to coś da? Kto wie?...
                                  • bj32 Re: moje zdanie na temat Anny 16.11.10, 18:53
                                    A jak zacznę ciąć pyskówki i cytowanie całych wypowiedzi, to Cię zainteresuje? Bo chyba powinno.
                                    Nie obchodzi mnie, czy masz PMS, czy niewydolnego męża. Masz się stosować do zasad forum. Kminisz? I teraz Cię tylko grzecznie proszę. Bo potem przestanę być elastyczna i ugodowa.
                                    • malgoska182 Re: moje zdanie na temat Anny 17.11.10, 07:17
                                      Ty wiesz najlepiej co mi dalega.
                                      Tnij ,popisuj sie.Nie bardzo jest czym,ale dla ciebie to i tak duzo.Zrobisz wszystko rekoma innych,dziewczyny zorganizuja akcje,a Ty tnij i chelp sie .Pozniej lec do telewizji i pokazuj swoja niezbyt wyjsciowa twarz.Nie ma w Tobie ciepla, pokory,ktora ludziom kojarzy sie z pomaganiem.Ty lubisz byc w swietle jupterow robiac bardzo malo.

                                      Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
                                      Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
                                      Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
                                      Może to coś da? Kto wie?...
                              • mmisia78 Anna G...ń 21.11.10, 22:18
                                Znam tą dziewczynę. Lekko nie ma ale koloryzuje i nabiera tu wszystkich ładnie. Z MOPS ma każda możliwą, przysługującą jej forme pomocy- czyli żyje na koszt pracujacych, w tym matek samotnie wychowujących dzieci. Wychodzila na prostą, z 2 dzieci (1 w szkole, 2-gie w przedszkolu) ukończyła kursy zawodowe w ramach projektu EFS, mogła znaleźć prace - to nie ! Znalazła kolesia, nieroba i dużo nie trzeba było... Jak ma takie trudne warunki to czemu sie nie zabezpieczała przed ciążą?
                                W MOPS przed prcownikiem socjalnym taką niemote udaje a tu prosze na różnych forach sie ogłasza - ciekawe czy Pani Jola o tym wie???
                                Sorry za błędy ale wkur..... się, laska nieźle kombinuje!!!
                                • missmiriam1 Re: Anna G...ń 21.11.10, 22:44
                                  O ile się nie mylę, to wszystko już wiemy, polecam uważne przeczytanie całości wątku. A posty z jednorazowego nicka to porażka... Do portfela mi Pani nie wkładała, więc uprzejmie proszę wyjąć z niego nos i nie wtrącać się do tego, komu uznałam za stosowne pomóc, korzystając z jego zawartości.
                            • lorek08 uwazac 16.11.10, 12:46
                              Jestem tu nei od dzis,siedze tez na kafeterii
                              ta Pani jest chamska! Jak ktos o cos ja pyta od razu obraza.
                              Weszlam na jej profil na nk i ojca jej dziecka-czy to zbieg okolicznosci ze weszla ona a po 3 minutach jej facet ? ja w to nie wierze. Jak napisalam to na kafeterii to podala publicznie tam moje dane twierdzac,ze przeze mnie musiala zablokowac galerie bo jej obrazliwe komentarze pisalam-a ja nawet 1 nie napisalam. Wiec radze sie 100 razy zastanowic zanim jej ktos pomoze, ona na kafe wchodzi co chwile !!!! ja mam 1 dziecko ,dorabiam,robie obiady i w zyciu nie dalabym rady zajac sie dzieckiem i netem tak czesto. a ona ma 3 razy wiecej dzieci niz ja. wg mnie znalazla dobry sposob na cos darmowego. Fakt,ze korzysta np z rodzinnego nie oznacza,ze nie ma za co zyc !! ja tez korzystam z rodzinnego a nie jestem w jakies duzej potrzebie.
                              no to tyle-prosze zastanowcie sie zanim jej cos wyslecie
                              • abraja Re: uwazac 16.11.10, 13:32
                                Moim zdaniem jezeli naprawde chcecie pomoc Annie to faktycznie pierwsze co nalezy zrobic to kupic jakies produkty spozywcze. Bo dzieci glodne byc nie moga.
                                Ale chyba trudno wziac pania Anne na utrzymanie. Jej nalezy pomoc dajac wedke a nie rybe. Ktos kto jest z tego samego miasta moze moglby sie skontaktowac z MOPS-em, wyjasnic sytuacje. Ktos musi nauczyc pania ANne gospodarowania pieniedzmi. Moze jakis pracownik socjalny moglby sprawdzac na co wydawane sa pieniadze, aby nie dochodzilo do takich sytuacji.
                                Zal mi nie tyle Anny co jej dzieci. Ana znalazla sie w tej sytuacji na wlasne zyczenie, niestety.
                              • anngam83 [...] 16.11.10, 14:46
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • lili-2008 Re: uwazac 16.11.10, 14:58
                                  Droga autorko wątku,
                                  to, że Ty wszem i wobec podajesz swoje dane nie oznacza, że możesz podawać dane ludzi na forum.
                                  To jest zagranie nie fair i po prostu chamskie.
                                  • anngam83 Re: uwazac 16.11.10, 15:14
                                    a jest fer to,że ta pani na moim profilu umieściła wulgarne epitety nie warte powtórzenie,i gdyby nie to,że mój brat zadzwonił i mi o nich powiedział do dziś mogło by to czytać wiele osób a także mój syn..moje dzieci były tam nazwane bachorami,a ja dziecioroem i puszczalską,to najłagodniejsze określenia reszte aż wstyd powtarzaćlili-2008 napisała:

                                    > Droga autorko wątku,
                                    > to, że Ty wszem i wobec podajesz swoje dane nie oznacza, że możesz podawać dane
                                    > ludzi na forum.
                                    > To jest zagranie nie fair i po prostu chamskie.
                                    >
                                    • olka-1990 Re: uwazac 16.11.10, 15:17
                                      ja jakos wchodzilam na twoj profil i nie widzialam zeby takie komentarze tam byly. A co do dziecioroba to cos w tym musi byc ale nie widzialam wiec nie wierze w to smile
                                      • anngam83 Re: uwazac 16.11.10, 15:20
                                        Usunęłam je jak tylko zadzwonił mój brat trudno abym je zostawiła,ale chyba raczej sama siebie dzieciorobem bym nie nazwałaolka-1990 napisała:

                                        > ja jakos wchodzilam na twoj profil i nie widzialam zeby takie komentarze tam by
                                        > ly. A co do dziecioroba to cos w tym musi byc ale nie widzialam wiec nie wierze
                                        > w to smile
                                    • bj32 Re: uwazac 16.11.10, 16:40
                                      Fair czy nie fair, wrzucanie cudzych wrażliwych danych na dowolne forum jest naruszeniem. I tu masz tego nie robić. Jeśli na kafeterii życzą sobie mieć problem, to ich sprawa, a tutaj to zabronione. Jak również przywlekanie problemów z NK, kafeterii czy innego portalu, rozumiemy się?

                                      Posiadanie trójki dzieci z różnymi ojcami jest moralnie wątpliwe, ale nie dotyczy forum i nie jest naszą sprawą. Naszą jest, ze skoro koniecznie musisz pisać swoje dane wszędzie, to i tak cudzych Ci nie wolno, bez względu na to, czy się z tym kimś gdziekolwiek indziej obrzucasz kupami, czy nie.
                                      • anngam83 Re: uwazac 16.11.10, 16:51
                                        przepraszambj32 napisała:

                                        > Fair czy nie fair, wrzucanie cudzych wrażliwych danych na dowolne forum jest na
                                        > ruszeniem. I tu masz tego nie robić. Jeśli na kafeterii życzą sobie mieć proble
                                        > m, to ich sprawa, a tutaj to zabronione. Jak również przywlekanie problemów z N
                                        > K, kafeterii czy innego portalu, rozumiemy się?
                                        >
                                        > Posiadanie trójki dzieci z różnymi ojcami jest moralnie wątpliwe, ale nie dotyc
                                        > zy forum i nie jest naszą sprawą. Naszą jest, ze skoro koniecznie musisz pisać
                                        > swoje dane wszędzie, to i tak cudzych Ci nie wolno, bez względu na to, czy się
                                        > z tym kimś gdziekolwiek indziej obrzucasz kupami, czy nie.
                          • atena12345 ellea25 16.11.10, 13:49
                            tylko przeleciałam wzrokiem tego długaśnego posta i mam uwagi:
                            -szanuj nasz czas i nie pisz takich epopei o niczym
                            -każda z nas ma jakieś zdanie na temat anny mimo, że jej nie zna. Ale to nie forum pt "napiszę sobie co myślę o.."
                            -stawianie pytań w stylu "jak do tego doszło?" nie nakarmi jej dzieci
                            -cieszymy się że potrafisz gospodarować piniążkami - BRAWO!
                          • abraja Re: moje zdanie na temat Anny 16.11.10, 21:16
                            No coz...ja jednak radzilabym paniom zajrzec na forum kafeterii. Przykro mi to pisac ale pani Anna wiele spraw zataila lub przekrecila. Oczywiscie, wasze pieniadze i wasza decyzja na co i na kogo je wydac. Ale jest tyle naprawde potrzebujacych, uczciwych i skromnych osob.
                            Przykro sie ta sprawa konczy, bardzo przykro.
                            • agnes_nyc [...] 16.11.10, 22:10
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • julka-4 Re: czy mozna link do kafeteri 16.11.10, 22:12
                                f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4650239
                                • lili-2008 Re: czy mozna link do kafeteri 17.11.10, 08:50
                                  No i temat na kafeterii został skasowany o_O
                                  • abraja Re: czy mozna link do kafeteri 17.11.10, 10:43
                                    Tak, tamten zostal skasowany. Anna zalozyla nowy f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4656897&start=0 i mysle, ze warto go poczytac. Ja sie od pomocy Annie juz odcinam, wy zrobicie jak uwazacie za sluszne.
                                    Pozdrawiam.
                        • atena12345 Re: atena 16.11.10, 13:42
                          no nie mam tego numeru. Napisz mi na anetawaz@interia.pl
                          pozdrawiam.

                          kogosia napisała:

                          >
                          • mama-1983 Re: atena 16.11.10, 13:53
                            dziś widziałam się z Panią Anią... przekazałam jej trochę zabawek i jedzenie mąka cukier kasza makarony czekolada i płatki dla dzieci...wrażenia średnie ...
                            • olka-1990 Re: atena 16.11.10, 14:00
                              a czemu wrazenia srednie? ja widzialam na nk profil jej meza a na tym profilu fotka z synkiem ,zdjecie dodane 21 pazdiernika i powiem szczerze ja tej Pani nie wierze ze nie jest juz z ojcem tego dziecka
                            • kogosia mama-1983 16.11.10, 14:02
                              • atena12345 Re: mama-1983 16.11.10, 14:07
                                o co chodzi z tymi średnimi odczuciami?

                                kogosia napisała:

                              • lolka11 Re: mama-1983 16.11.10, 14:09
                                ja tez bym poprosila o rozszerzenie pojecia "srednie"...

                                Wyslalam tej Pani pieniazki i mam nadzieje, ze to nie oszustka...
                                • mama-1983 Re: kogosia odbierz pocztę.. n/t 16.11.10, 14:11

                                  • mama-1983 Re: wrażenia.. 16.11.10, 14:20
                                    Po prostu mam mieszane uczucia co do tej sytuacji... nie wiem jak Wam to wyjaśnić dokładnie... dziwnie się poczułam dając jej rzeczy owszem Anna podziękowała ale te podziękowanie było chłodne. Pomagałam już kilku osobom i dało się odczuć, że ludzie są naprawdę w trudnej sytuacji.
                                    Nie chodzi o to, że ktoś ma być dozgonnie wdzięczny, że coś tam dałam... ale zawsze czuć to "cos"
                                    • abraja Re: wrażenia.. 16.11.10, 14:39
                                      Prosilabym o sprecyzowanie jednak slow "wrazenie srednie". Mieszkam za granica, czytam ten watek i zastanawialam sie nad wysylka pieniedzy, ale caly czas mam jakies obawy.
                                      Moim zdaniem nie tak ta pomoc powinna wygladac ale bardzo zal mi dzieci.
                                  • lolka11 mama-1983 odbierz pocztę.. n/t 16.11.10, 14:22
                                    • mama-1983 Re: lolka odbierz pocztę.. n/t 16.11.10, 14:29

                                • olka-1990 prosze napisac dlaczego wrazenia srednie 16.11.10, 14:17
                                  • lorek08 Re: prosze napisac dlaczego wrazenia srednie 16.11.10, 15:01
                                    juz napisala. nie odczula aby ta Pani sie szczegolnie ucieszyla. podziekowala ale chlodno.
                                    • lili-2008 Re: prosze napisac dlaczego wrazenia srednie 16.11.10, 15:13
                                      Tak się zaczęłam zastanawiać dlaczego Anna uniewidoczniła swój profil na nk w wyszukiwarce.
                                      Czyżby się przestraszyła, że czyjeś wprawne oko znajdzie coś podejrzanego?
                                      • abraja Re: prosze napisac dlaczego wrazenia srednie 16.11.10, 15:22
                                        Na kafeterii, gdzie Anna rowniez poprosila o pomoc (otrzymala ja od kilku osob) ktos przegladajac profil partnera Anny na NK trafil na zdjecia z malym Kacperkiem, dodane w pazdzierniku. A wiec po rozstaniu...
                                        I tak sie niektorzy zastanawiaja po prostu.
                                        WYdaje mi sie, ze decydujac sie na pomoc obcej osobie mamy prawo do wyjasnienia wszelkich watpliwosci.
                                        • lili-2008 Re: prosze napisac dlaczego wrazenia srednie 16.11.10, 15:37
                                          Też tak uważam. W końcu wydajemy swoje pieniądze.
                                          A pani Anna, jeśli nawet otrzymała niemiły komentarz mogła po prostu zablokować dostęp do komentarzy, a nie ukrywać cały profil, bo to dopiero wygląda podejrzanie.
                                          • anngam83 Re: prosze napisac dlaczego wrazenia srednie 16.11.10, 15:58
                                            każdy kto chce nadal może obejrzeć moją galerię pisząc mi meila abym na chwile odblokowała..już parę osób tak zrobiło..zablokowałam po prostu dla ogółulili-2008 napisała:

                                            > Też tak uważam. W końcu wydajemy swoje pieniądze.
                                            > A pani Anna, jeśli nawet otrzymała niemiły komentarz mogła po prostu zablokować
                                            > dostęp do komentarzy, a nie ukrywać cały profil, bo to dopiero wygląda podejrz
                                            > anie.
                                            >
                                            • lili-2008 Re: prosze napisac dlaczego wrazenia srednie 16.11.10, 16:22
                                              Nie zablokowałaś galerii, tylko ukryłaś konto. Ale nie martw się, niektórzy i z tym potrafią sobie dać radę. Nie zapomnij, że jesteś też na fejsbuku.
                                              A Twój facet jest żonaty, że obrączkę nosi?
                                              • anngam83 Re: prosze napisac dlaczego wrazenia srednie 16.11.10, 16:29
                                                Na faceboku mam jedno zdjęcie z synem o co Ci chodzi..nk jak powtarzam linka udostępniam dla zainteresowanych bloknęłam dla ogółu..a co do obrączki mojego nie faceta,a byłego faceta,nosił zawsze srebrną obrączkę na palcu czy nadal nosi i jaka teraz nosi nie interesuje mnielili-2008 napisała:

                                                > Nie zablokowałaś galerii, tylko ukryłaś konto. Ale nie martw się, niektórzy i z
                                                > tym potrafią sobie dać radę. Nie zapomnij, że jesteś też na fejsbuku.
                                                > A Twój facet jest żonaty, że obrączkę nosi?
                                                >
        • okzsilip Re: dochod 21.11.10, 21:38
          wcale nie potrzebuje zaświadczenia o dochodach byłego jeśli złożyła oświadczenie,że prowadzi gospodarstwo tylko z dziećmi
    • bj32 Drogie koleżanki! 16.11.10, 17:05
      Nie nadużywałabym słów jak "oszustwo", "naciąganie", bo może się okazać, ze winno być "brak zastanowienia" czy "głupia podpowiedź życzliwego".

      Owszem, sytuacja Anny budzi ogromne wątpliwości, szczególnie ten jakiś "były facet", który wielu z nas wydaje się być raczej obecnym, niż byłym [otrzymałam tonę maili]. Niechęć Anny do udzielania odpowiedzi na pewne pytania czy mijanie się z prawdą powoduje co najmniej niesmak. Agresywne wypowiedzi tu i na kafeterii też jej nie zjednują przyjaciół i moim prywatnym zdaniem [nie urażając nijak Uli] powinien się tam udać ktoś, kto będzie w stanie na przykład stwierdzić, ze nie tylko w lodówce nic nie ma, a już z pewnością dorosłego mężczyzny, ale że taki mężczyzna tam w ogóle się nie pojawia i nie mieszka, bo po jakie licho.

      Bardzo mi przykro, Anno, ale całość budzi dość poważne wątpliwości. Znaczy nie wątpię, ze pomoc Ci potrzebna, ale może nie dokładnie taka, o jaką w dość... oryginalny... sposób prosisz.

      Proszę też bardzo o powstrzymanie się wszystkich od złośliwości i nie wrzucanie kilometrowych postów, które nic nie wnoszą właściwie. Bo czytanie zarówno o cudzych dolegliwościach, przemyśleniach i problemach niezwiązanych z tematem jest mało zabawne, a ja to muszę czytać. Prowokowanie pyskówek również bym prosiła przenieść na jakiś onet. Bo ja lubię spokój.
    • antyaqua Wstyd, Malgoska, pojechalas na kafeterii :-( 16.11.10, 23:09
      • malgoska182 Re: Wstyd, Malgoska, pojechalas na kafeterii :-( 17.11.10, 06:59

        Prosze mi wyjasnic,dlaczego ma mi byc wstyd i gdzie na kafeterii pisalam .


        Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
        Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
        Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
        Może to coś da? Kto wie?...
      • malgoska182 Re: Wstyd, Malgoska, pojechalas na kafeterii :-( 17.11.10, 15:19
        Ponawiam prosbe o wyjasnienie ,za co powinnam sie wstydzic na kafeterii.


        Pewne jest to jedno, że Róbmy swoje,
        Dopóki nam się chce, Drobiazgów parę się uchowa:
        Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego Róbmy swoje,
        Może to coś da? Kto wie?...
    • atena12345 mam pytania do autorki watku 17.11.10, 11:04
      i prosze o odpowiedź:
      1. Ula pisała, że zobowiązała Cie do wizyty u adwokata i złożenia pozwu o alimenty - co się w tej sprawie dzieje? Czy wszczęłaś jakieś kroki? Bo jest środa... mozna było juz cos załatwić
      2. Na kafeterii poczytałam Twoje wątki i to natręctwo jest conajmniej niesmaczne. Dlaczego chcesz odpowiadać na pytania mailowo lub na gg? I tylko osobom, które zadeklarują wcześniej chęć pomocy?
      3. Czy kiedykolwiek starałaś sie podjąc jakąs pracę? zanim urodziłas trzecie dziecko? Pisałaś kiedyś, że "wcześniej nie musiałam pracować, bo partner zarabiał 2000 zł"
      2000 zł nielegalnego dochodu, niezapewniejającego bytu w razie np. choroby (zasiłku chorobowego nie będzie), na kilkuosobową rodzinę to żadne kokosy. Nawet biorąc pod uwagę, wszystkie państwowe profity.

      Prosze odpowiadaj w końcu na pytania.
      Mieszkam po sąsiedzku, złożyłam sie na zakupy dla Ciebie i myslałam o pomocy przed świętami, z której na dzień dzisiejszy zrezygnowałam.
      Niczego nie deklaruję, a i tak proszę o odpowiedź
      • anngam83 Re: mam pytania do autorki watku 17.11.10, 11:29
        wizytę u prawnika mam 26.11 ...co do pracy zarobkowej,odbyłam staż,i trochę prac dorywczych..głównie zajmowałam się dziećmi
        • kajunia22_1 Re: mam pytania do autorki watku 17.11.10, 11:31
          kobieto ty cale dnie siedzisz przed komputerem ciekawa jestem kto w tym czasie sie dzieckiem zajmuje .Jak nie kafeteria gdzie caly czas odpisujesz to pomocne wez rusz dupe do roboty
        • atena12345 Re: mam pytania do autorki watku 17.11.10, 11:44
          anngam83 napisała:

          > wizytę u prawnika mam 26.11 ...

          Czy w jakiś sposób możesz to udowodnić?

          co do pracy zarobkowej,odbyłam staż,i trochę pra
          > c dorywczych..głównie zajmowałam się dziećmi

          Prace dorywcze sa rozwiazaniem tymczasowym. Mieszkasz w rejonie, gdzie znalezienie pracy jest stosunkowo łatwe - co oznacza, że w ciągu kilku lat można (moim zdaniem wyrobionym przez obserwację) znaleźć pracę na umowę, zwłaszcza, że jestes w miare wykształcona, ukończyłas szereg kursów (w tym kasjerki - a marketów u nas pod dostatkiem)
          Stała praca ma to do siebie, że daje zabezpieczenie w postaci chorobowego, renty, zasiłku dla bezrobotnych, a w przyszłości emerytury.
          Piszesz, że od stycznia dziciak pójdzie do żłobka, czy też "ma realną szanse" by tam pójść.
          Ja to rozumiem, na prawdę, ale..
          Do żłobka dzieci muszą mieć wykonany komlpet badań: wiesz jakie to badania? masz skierowania lub już je wykonujesz?
          • anngam83 Re: mam pytania do autorki watku 17.11.10, 11:56
            co do prawnika jak bede u niego 26 to wezme poswiadczenie wizyty ... co do żłobka to wcale nie trzeba żadych badań musze jedynie przyniesc zaświadczenie od pediatry że mały może chodzic do żłobka oraz kartke z sanepidu o wykonanych szczepieniach oraz że nie jest zgłoszony w sanepidzie jako dziecko z z żółtaczką tylko tyle
            • atena12345 Re: mam pytania do autorki watku 17.11.10, 12:24
              anngam83 napisała:

              > co do prawnika jak bede u niego 26 to wezme poswiadczenie wizyty ...

              W jaki sposób możesz udowodnić, że masz termin umówiony?

              co do żłob
              > ka to wcale nie trzeba żadych badań musze jedynie przyniesc zaświadczenie od pe
              > diatry że mały może chodzic do żłobka oraz kartke z sanepidu o wykonanych szcze
              > pieniach oraz że nie jest zgłoszony w sanepidzie jako dziecko z z żółtaczką tyl
              > ko tyle

              zgodze się, może coś się z mieniło przez te kilka lat kiedy ja starałam się o żłobek.
              Ale wrócę do pytań w sprawie pracy:
              1. Zaręczasz, że po nowym roku znajdziesz pracę. W jaki sposób jej szukasz? Masz napisane i rozeslane CV?
              2. Czy w przeszłości rozsyłałas gdzieś podania? Czy byłas na rozmowach kwalifikacyjnych?
            • bj32 Zaczynam być wkurzona. 17.11.10, 12:25
              Dobra:
              Anna narobiła zaległości za prąd, nie pracowała, pyskuje na kafeterii i co z tego wynika? Od rozsądnych postów jej dzieci nie przytyją. Kto chce i może, niech pośle dziewczynie jedzenie.
              Niezależnie czekami na rozwiązanie kwestii alimentów.

              Z zaleceń moderatorskich: wszystkie off-topiki będę ciąć, bo się robią dyskusje od czapy. Wszystkie pyskówki będę ciąć. Nie jesteśmy tu od rozważań moralnych. I co nas to, ze dzieci nie mają wpisanych ojców, czy że pedagog nie wie, czy że rachunki były nie płacone? No były. Interesuje nas stan faktyczny na dziś, a na dziś wygląda, ze dzieci są głodne. I cześć. I tego się trzymajmy póki co, a jeśli ktoś będzie dysponował konkretną i potwierdzoną wiedzą, ze Anna na przykład nie mieszka sama, albo robi coś równie niestosownego, to może niech pogada ze mną na priv najpierw, zanim zrobi siwy dym na forum.
              Bo zaczynam się czuć jak siostra eSBecja...
              • atena12345 bj 17.11.10, 12:40
                Zrozumiałam i ustosunkuję się.
                Ale żeby uciąc pyskówki napisałam na priv.
                • bj32 Re: bj 17.11.10, 15:07
                  Gwoli wyjaśnienia: to nie jest do nikogo personalnie. To ogólna prośba. Bo bez względu na to, co nam wynika, co podejrzewamy i tak dalej - robi się nieprzyjemnie. Zaczyna to przypominać skrzyżowanie spowiedzi z inwigilacją komunistyczną. Ludzie zaczynają się bać u nas prosić o pomoc i część niegdyś pomagających też rezygnuje. Ze względu na atmosferę właśnie. I to jest efekt zarówno tego, że część osób przychodzi poudawać, ze potrzebują, a część pomagających zaczyna wszędzie węszyć spisek i sadzić czasem takie komentarze, że słabo się robi...
                  Nie mam pretensji. Proszę o rozwagę i zastanowienie przed wysłaniem posta z pytaniem "A czemu dzieci masz każde z innym ojcem?", bo to nie ma nic do rzeczy zazwyczaj. Szczególnie przy rozrzucie kilkuletnim między tymi dziećmi. I może zaboleć pytaną. Różnie się w życiu układa, a nie nam moralizować, bo kto jest bez winy - niech pierwszy rzuci kamieniem.
                  • fassollka Re: bj 17.11.10, 18:09
                    Jestem tak strasznie rozczarowana i zniesmaczona, zarówno zachowaniem Anny, jak i części forumek. Wielokrotnie powtarzałam Annie, by nabrała skromniejszej postawy i ograniczyła rozpisywanie się na forach, przepraszała, deklarowała poprawę...
                    To smutne, że z Anną na czele, tracimy czas na jakieś wirtualne przepychanki, zamiast cieszyć się piękną pogodą, dobrą książką, towarzystwem dzieci, czy... szukaniem pracy tudzież konstruktywnym pomaganiem.

                    Dzielicie dziewczyny każdy włos na czworo, może słusznie, nie wiem, na pewno (zbyt często) w bardzo kiepskim stylu.

                    Czuję się okrutnie zniechęcona (pewnie nie tylko ja) do wspierania kogokolwiek za pośrednictwem tego forum. Żeby pomóc, po prostu, trzeba się najpierw przebić przez całe batalie oskarżeń, dochodzenia i przepychanek nie związanych bezpośrednio z samą sprawą.

                    Monitorowanie sytuacji i zakupy dla Anny deklaruję nadal.

                    Dziewczyny, spokojniej... dla dobra nas wszystkich.
                    • bj32 Re: bj 18.11.10, 14:46
                      No właśnie.
              • missmiriam1 Re: Zaczynam być wkurzona. 17.11.10, 13:25
                Pomoc jest dla dzieci i nie zamierzam się wycofać.
                • kogosia Re: Zaczynam być wkurzona. 17.11.10, 13:39
                  ja tez się nie wycofuje, Ula kupi jedzenie które potrzebują dzieci.
                  A dzieci nie są winne temu co robi lub nie robi ich mama, tata.

                  Po to jest to forum by pomagać
                  • atena12345 Re: Zaczynam być wkurzona. 17.11.10, 16:15
                    zgadzam się, że pomoc jest dla dzieci
                    nie obchodzi mnie kto jest ich ojcem, gdzie jest itp. nigdy o takie rzeczy nie pytałam
                    nie obchodzi mnie skąd długi
                    obchodzi mnie, czy coś się dzieje, by sytuacja się zmieniła
                    • abraja Re: Zaczynam być wkurzona. 17.11.10, 16:24
                      Na kafeterii dziewczyna zaproponowala Annie prace. Miejmy nadzieje, ze cos z tego wyjdzie. Na pewno jak najszybciej nalezy dostarczyc jej produkty spozywcze a nastepnie pomoc w znalezieniu jakiegos zajecia.
                      Natomiast ja obawiam sie, ze Anna nie umie gospodarowac pieniedzmi, jest troche jak dziecko, jak ma to wydaje a potem dlugi i braki. Ktos powinien sie zajac rowniez tym. I nie wiem czy osoby z tego forum sa kompetentne czy nalezaloby poinformowac OPS z prosba o przydzielenie kogos na stale do tej rodziny.
                      Nie wiem czy w ogole opieka tak dziala w Polsce.
                      Same przesylki z jedzeniem nie rozwiaza problemu, on bedzie narastal. Tu jest potrzebny ktos z doswiadczeniem w takich przypadkach.
                      • anna.k777 Re: Sama musi chcieć 17.11.10, 16:47
                        Zastawianie się że nie ma z kim dziecka zostawić,nie ma wytłumaczenia,ja często muszę najmłodszego brać z sobą do swojej pracy.Pani Anna musi naprawdę chcieć zmienić coś w swoim życiu i walczyć o przetrwanie,a nie cudować raz tak lub jeszcze inaczej.Tyle z mojej strony,nie chcę być złośliwa,mam totalnie przej.....
                        • aurinko Re: Sama musi chcieć 17.11.10, 17:06
                          anna.k777 napisała:

                          > Zastawianie się że nie ma z kim dziecka zostawić,nie ma wytłumaczenia,ja często
                          > muszę najmłodszego brać z sobą do swojej pracy.

                          Ty akurat masz taką możliwość, że możesz zabrać dziecko do pracy, ale nie każdy pracodawca na takie rozwiązanie się zgadza. Masz farta, że Twój pracodawca przymyka oko na obecność dziecka w Twoim miejscu pracy, ale ciekawa jestem co byś zrobiła, jakby Ci w pracy powiedzieli "proszę wrócić z dzieckiem do domu i więcej go nie przyprowadzać do pracy" i jakbyś rzeczywiście nie miała możliwości znalezienia opieki choćby na kilka godzin. Sytuacje są różne, nawet takie, że rzeczywiście wszyscy się odwracają i mają w nosie czy prosisz o chwilową opiekę bo bez opieki do dziecka wyleją Cię z pracy. Ja przez takie coś kiedyś przeszłam - totalny brak możliwości zostawienia dziecka u kogoś z rodziny, u znajomych, nawet obcej opiekunki nie mogłam znaleźć "na cito" - była to tylko awaryjna sytuacja, w efekcie tych problemów zostałam zwolniona z pracy. Pewnie dlatego wiem doskonale jak to jest kiedy faktycznie nie ma się komu zostawić dziecka (a co dopiero trójki dzieci) i dla mnie nie zawsze brak opieki = zasłanianie się dzieckiem żeby nie iść do pracy.
                          Oczywiście Anna musi się pozbierać, ruszyć z miejsce i musi tego chcieć, ale samo "chcenie" nie wystarcza, jak się nie ma blisko siebie kogoś chętnego do pomocy jakiejkolwiek.
                          • abraja Re: Sama musi chcieć 17.11.10, 17:24
                            Aurinko ale Anna moglaby sie dogadac z mama i siostrami, chociazby na kilka godzin w tygodniu aby popilnowaly dzieci. Znalezc chociazby jakies sprzatanie u kogos i juz pare groszy dodatkowo jest.
                            Pytanie tylko czy Anna radzi sobie z zarzadzaniem finansami domowymi. Bo moim zdaniem tu jest problem. I to bardzo powazny. Tam jest trojka dzieci, ktorych mi szalenie zal!
                            I wydaje mi sie, ze pomysl z kuratorem nie jest wcale zly. Chyba w OPS pracuja madrzy ludzie, ktorym zalezy aby pomoc wyjsc ludziom z marazmu w jakim tkwia.
                            • aurinko Re: Sama musi chcieć 17.11.10, 19:24
                              Abraja, tak, naszym zdaniem mogłaby się dogadać z mamą i siostrami co do opieki nad dziećmi. Nam wydaje się to takie proste. A co, jeśli mama uważa, że pracując na zmiany w szpitalu i zajmując się swoim domem nie ma już siły/czasu/ochoty na zajmowanie się wnukami, a jej córki - siostry Anny mają się zająć nauką a nie rolą opiekunek do dzieci? My widzimy to tylko jednostronnie, a przecież może być tak, że na skutek różnych okoliczności rodzina może (i ma prawo) odmówić opiekowania się dziećmi Anny. Nie twierdzę, że jest tak albo inaczej, po prostu widzę dwie strony medalu a nie tylko jedną.
                              • anngam83 Re: Sama musi chcieć 17.11.10, 19:53
                                Niestety ja mieszkam w Sosnowcu mama w Katowicach .Niedaleko ale jednak kawałek.Mama pracuje w systemie 12 godzinnym co drugi dzień a jak ma wolne to dorabia w wolne dni.Ma komornika na pensji spłaca długi mojego ojca drania który zniszczył mi życie i o którym noie chce rozmawiać.Siostry się uczą starsza 18 lat uczy się w ogólniaku młodsza 15 w gimnazjum..dorażnie tak ale na dłuższą metę jak to nastolatki z dzićmi mi siedzieć nie będą..nie dziwię im się też kiedyś miałam te lata..chciałabym pracować ,chcę zapewnić byt mojej rodzinie..nieraz mam różne myśli..ale muszę żyć dla dzice..ale pojawiłam mi się propozycja pracy,gdzie będę mogła zabierać małego...pisałam z tą pania ma do mnie odpisać wieczorem..chodzi o dotrzymanie towarzystwa jej starszej babci..wierzę,że dostanę te pracę i że mi się uda..będę wtedy najszczęśliwszą mama pod słońcem
                                • aqua696 Re: Sama musi chcieć 18.11.10, 01:13
                                  Doraznie to wlasnie te 6-7 tygodni do stycznia kiedy bedziesz miec zlobek...
                                  A moze brat o ktorym wspomnialas??Katowice sosnowiec to z 30 minut dojazd..wiec je jedna w warszawie, duzym miesice dluzej wozi dziecko do zlobka..niani..
                                  Wpis o ojcu uwazam za niesmaczny..
                                  Twoje zycie od jakis 10 lat to twoje decyzje..szczegolnie ostatnie.
                                  Rodzine chyba latwiej i prosciej poprosic o pomoc niz obcych ludzi...
                      • bj32 Re: Zaczynam być wkurzona. 17.11.10, 16:56
                        Nikt z OPS nie będzie jej robił listy zakupów czy wydatków.
                        Na kafeterii widziałam sugestie kuratora. Ja tego nie zrobię, chociaż uważam, ze na jakiś czas jego pomoc byłaby słuszna.
                        Ogólnie robi się dość fatalnie w tej całej sytuacji i współczuję Annie, bez względu na to, jaką się głupotą wykazała...
                      • isabelka20 Re: Zaczynam być wkurzona. 17.11.10, 17:01
                        Anno wizyta u prawnika 26.11.2010r. a co do tego czasu? Przecież pozew o alimenty możesz z powodzeniem napisać sama i do tego żaden prawnik Ci nie potrzebny. Na forum samodzielna mama są gotowe wzory. Przeczytałam wątki na kafeterii oraz tu i powiem Ci, że nieźle naprawdę
                      • monika7236 Re: Zaczynam być wkurzona. 05.05.11, 09:10
                        dziewczyny pomagacie jej,a ona kase wydaje na kawe i papierosy(są zdjęcia na potwierdzenie).Prawdą jest też że cały dzień przesiaduje przy komputerze ,a maluch jeździ w chodziku i robi co chce bez nadzoru.Sama Ania przyznaje też że w domu sprząta "po łebkach" bo ją ciągnie na czat,gdzie non stop pisze o seksie i jaka to ona potrzebująca,bo dawno chłopa nie miała indifferent .Wstyd i żenada.Tam dzieci starsze pilnują tego małego.Ok pomagacie dzieciom żeby nie były głodne i to jest super,ale przyznajcie czy i ona z tego nie kożysta ?? nie robi sobie chleba z drzemem ,albo płatków z mlekiem ? a po posiłku papierosek i kawka i na czat ...ech...szkoda słów sad
                        • missmiriam1 Re: Zaczynam być wkurzona. 05.05.11, 14:15
                          A co ma piernik do wiatraka, czyli sprzątanie do pomocy dzieciom Anny? O ile się nie mylę, cała pomoc miała miejsce jakieś pół roku temu. Zdjęcia? Nooo... szpiegowanie miła rzecz.
                    • bj32 Re: Zaczynam być wkurzona. 17.11.10, 16:52
                      I tu się z Tobą zgodzę.
                      Czytałam na kafeterii i zgadzam sie, ze jeśli Anna nie wykaże minimum dobrej woli, to w ciągu dwóch tygodni pomoc się urwie. Dzieci szkoda.
                      • agnes_nyc [...] 17.11.10, 20:26
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • kogosia Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 09:10
                          na żywność dla dzieci. Dziś zamierzam je przelać na konto fassolki.

                          Jeśli któraś się nie zgadza, proszę o informację.
                          Przelew zrobię po 20.00
                          • aurinko Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 09:40
                            Ja się nie wycofuję.
                            • msnoc Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 11:18
                              Witam dziewczyny Nigdy nie pisałam na forum czasem tylko cos poczytam ale o sprawie Anny dowiedziałam się od znajomej
                              Jestem strasznie zgorszona tym co tu czytam tzn zachowaniem p Anny. Znam te kobietę z widzenia i opowieści i wspólczuje tym kobietą które się dają nabierać. To fakt że na bogatą to ona nie wygląda ale sam fakt że utrzymuje się z zebractwa i jeszcze w jaki sposób to robi jest ochydny. Z tego co wiem kariere żebraczą zaczęła już wcześniej ale wiem to tylko z opowieści sąsiadki A co do jej ex to chyba niektóre mamy mają racje że oni nadal są razem. Często się kłucą i moze tym razem też to jakas kłutnia ale nadal widzę jak kreci się po okolicy więc wydaje mi się że może być nie prawdą że tu nie mieszka.
                              Współczuje tym biednym dziecią
                              • aurinko Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 11:26
                                Msnoc, a poza plotkami masz może jakieś dowody, że Anna nadal mieszka ze swoim ex-partnerem, i że utrzymuje się z żebractwa (i to od dawna)? Czy swoje zgorszenie opierasz wyłącznie na opowieściach wszystkowiedzących sąsiadek i gdybaniu?
                                • msnoc Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 11:34
                                  Wiesz pewne zeczy sie po prostu widzi Jak niby mam to udowodnić? Stac pod jej drzwiami i zdjęcia robić ?
                                  Wyraziłam tylko swoją opinie
                                  • aurinko Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 11:43
                                    msnoc napisała:

                                    > Wiesz pewne zeczy sie po prostu widzi Jak niby mam to udowodnić? Stac pod jej d
                                    > rzwiami i zdjęcia robić ?
                                    > Wyraziłam tylko swoją opinie

                                    Ale co widzisz? Konkretnie? Widzisz, że ex Anny nocuje u niej, że mieszkają razem? Czy tylko sąsiadki Ci opowiadają że on się kręci koło domu i że się często kłócą? Widzisz, że na bogatą nie wygląda ale twierdzisz, że od dawna utrzymuje się z żebractwa. Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Swojego wrażenia wzrokowego czy sąsiadka Ci naopowiadała?
                                    Swoją opinię opierasz na tym, że coś Ci się wydaje i coś Ci sąsiadki gadają, tak?

                                    Szkoda, że sąsiadki nie sprezentują Ci słownika ortograficznego, przynajmniej coś pożytecznego by zrobiły.
                                    • msnoc Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 11:59
                                      A ty sie lepiej naucz czytać bo wyraźnie napisałam że widze jej faceta często ale wybacz nie sypiam z nimi i nie wiem jak tez czy mają nadal wspólne łóżko. Nie stoje pod domem i nie czekam żeby sprawdzić czy wyjdzie ani tez jak wychodzi to nie ide za nim żeby sprawdzić czy przypadkiem nie poszedł tylko po bułki.
                                      Nie rozumiem czemu się czepiasz Napisałam co wiem Teraz żałuje że wogóle tu weszłam
                                      • aurinko Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 12:17
                                        Czytanie ze zrozumieniem polecam Tobie. Twoja "wiedza" opiera się na "chyba", "wydaje mi się", "sąsiadka mi opowiadała", "znam z widzenia i opowieści". Twierdzisz, że Anna od dawna utrzymuje się z żebractwa. Nie wiem czy się orientujesz, ale żebractwo jest w Polsce czynem karalnym i dlatego chciałabym się dowiedzieć, jakie masz dowody na to, że Anna od dawna utrzymuje się z żebractwa. Bo widzisz, dla mnie słowa "opowiadała mi sąsiadka" są tyle warte co zeszłoroczny śnieg.
                                        • msnoc Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 12:46
                                          Nie rozumiem cię Dlaczego się mnie czepiasz ? Przecież nie mogę pisać "na pewno "bo nie przebywam u nich w domu i nie wiem czy on tam ma swoja maszynkę do golenia i kapcie i moge przedstawić tylko swoje spostrzeżenia, to że przbywa tu wyjątkowo często jak na osobę która tu nie mieszka.
                                          Co do sąsiadek to napisałam to co sie o tej Pani mówi i nie że ja tak twierdze i nie rozwijam tematu bo nie mam dowodów na potwierdzenie. Chyba napisałam to trochę nie przemyślanie ale nie uważam żeby to był powód żeby tak na mnie naskakiwać.
                                          • kogosia msnoc 18.11.10, 13:53
                                            a ja mam pytanko z innej beczki.
                                            Jak to się stało, że znalazłaś post osoby która mieszka obok Ciebie?? I wiesz że to właśnie ona?? Zajmujesz się wyszukiwaniem przez internet co robią Twoi sąsiedzi??
                                            Bo wiesz ja nawet gdyby siostra mojego męża napisała gdzieś na jakimś forum, czy moja siostra nie wiedziałabym, że własnie na którymś z forów jest jej wątek???

                                            Skąd się wzięłaś??

                                            • olka-1990 Re: kafeteria 18.11.10, 13:57
                                              fajny wpis się tam ukazał ,czyzbys nie zmienila nicku przez pomylke na kafeterii?
                                              • agnes_nyc olka daj linka 18.11.10, 15:23
                                                ja to oferma jestem z tym szukaniem smile
                                                • mama-1983 Re: olka daj linka 18.11.10, 15:29
                                                  f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4656897&start=180
                                                  • bj32 Re: olka daj linka 18.11.10, 16:29
                                                    Ale co?
                                        • aqua696 Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 14:14
                                          nasza wiedza na forum to tez to co zostalo napisane przez autorke, i odczucie jakie miala fasolko po wizycie-ktora byla zapowiedziane..i jak dochodzilo do ustalenia terminy..nagle Autorka watku przypomniala sobie ze nie jest po pierwszej sprawie o alimenty,,,i 25 nie ma drugiej, jak i nie ma sprawy u komornika....
                                          Wiec tez jest to gdybanie i zobaczenie tego na co sie ktos nastawil...
                              • anngam83 Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 12:36
                                Najlepiej ocenić kogoś ,bo sąsiadka tak powiedziała.O ile takowa sąsiadka w ogóle istnieje..Bo ja po prostu nie wierzę ,że mnie znasz..Bo piszesz po prostu nieprawdę..nie możesz wiedzieć ,że się kłociłam często,bo ja akurat jestem tym typem człowieka co się nie kłóci tylko zamyka w sobie.Ja coś jest nie tak potrafie do danej osoby się i tydzień nie odezwać ,ale nie kłóce się..Napisałaś tak,by zrobić na złość, ok Twoja sprawa,ale nie kłam ,że mnie znasz..Gdybyś mnie naprawdę znała to byś wiedziała,że moim dziecią współczuć nie trzeba,oprócz chwilowej biedy są dziećmi szczęśśliwymi..Gdybyś naprawdę mieszkała blisko to byś wiedziała,jak żywym wesołym dzieckiem jest mój czterolatek,jak bystrym i inteligentnym chłopcem jest mój najstarszy,nie wiesz tego bo po prostu wiedzieć nie możesz....co do jak to nazwałaś żebractwa prośbe o pomoc napisałam pierwszy raz nigdy wcześniej nie prosiłam o jedzenie dla dzieci..teraz mi ciężko więc to zrobiłam...ale już jest lepiej, dostałam paczkę, dwie panie przelały mi pieniążki, nie muszę się w tej chwili martwić co dać dziecią jeść..i wierzę ,że już będzie lepiej...























                                • monika7236 Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 05.05.11, 09:22
                                  wybacz Aniu,ale nie jesteś osobą ,która sie nie kłóci i zamyka w sobie.Znam twoje wypowiadanie się i twoje słownictwo na czacie na innym portalu.Wiem jaka potrafisz być chamska,a nawet słowem pisanym nazwać kogoś "kurwą" przepraszam modków za to słowo,to tylko cytat z komentarza Ani wobec innej osoby.Taaa przelewajcie kase ,bedzie na papieroski,bo jak Ania stwierdziła ...nie musi nic jeść ,byle będzie kasa na papierosy i kawe .
                                  • olka-1990 brak słów 05.05.11, 13:51

                                  • anna.k777 Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 05.05.11, 13:55
                                    monika7236 napisała:

                                    > wybacz Aniu,ale nie jesteś osobą ,która sie nie kłóci i zamyka w sobie.Znam two
                                    > je wypowiadanie się i twoje słownictwo na czacie na innym portalu.Wiem jaka pot
                                    > rafisz być chamska,a nawet słowem pisanym nazwać kogoś "kurwą" przepraszam modk
                                    > ów za to słowo,to tylko cytat z komentarza Ani wobec innej osoby.Taaa przelewaj
                                    > cie kase ,bedzie na papieroski,bo jak Ania stwierdziła ...nie musi nic jeść ,by
                                    > le będzie kasa na papierosy i kawe .
                                    A możecie wyjaśnić,o co chodzi?
                              • anngam83 Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 12:36
                                Najlepiej ocenić kogoś ,bo sąsiadka tak powiedziała.O ile takowa sąsiadka w ogóle istnieje..Bo ja po prostu nie wierzę ,że mnie znasz..Bo piszesz po prostu nieprawdę..nie możesz wiedzieć ,że się kłociłam często,bo ja akurat jestem tym typem człowieka co się nie kłóci tylko zamyka w sobie.Ja coś jest nie tak potrafie do danej osoby się i tydzień nie odezwać ,ale nie kłóce się..Napisałaś tak,by zrobić na złość, ok Twoja sprawa,ale nie kłam ,że mnie znasz..Gdybyś mnie naprawdę znała to byś wiedziała,że moim dziecią współczuć nie trzeba,oprócz chwilowej biedy są dziećmi szczęśśliwymi..Gdybyś naprawdę mieszkała blisko to byś wiedziała,jak żywym wesołym dzieckiem jest mój czterolatek,jak bystrym i inteligentnym chłopcem jest mój najstarszy,nie wiesz tego bo po prostu wiedzieć nie możesz....co do jak to nazwałaś żebractwa prośbe o pomoc napisałam pierwszy raz nigdy wcześniej nie prosiłam o jedzenie dla dzieci..teraz mi ciężko więc to zrobiłam...ale już jest lepiej, dostałam paczkę, dwie panie przelały mi pieniążki, nie muszę się w tej chwili martwić co dać dziecią jeść..i wierzę ,że już będzie lepiej...























                          • atena12345 Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 12:35
                            Ja się nie zamierzam wycofać. Róbcie te zakupy jak najszybciej.
                            Pozdrawiam
                            • agnes_nyc Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 12:51
                              Ja tez sie nie wycofuje niech Ula kupuje jedzenie dla dzieci
                              • lili-2008 Re: Dziewczyny które przelały mi pieniążki 18.11.10, 13:23
                                Nie wycofuję się.
                                • kogosia Przelewam w takim razie 18.11.10, 14:05
                                  wieczorkiem, teraz musze wyjść
                                  Mam 150zł + dorzucam od siebie 170zł.

                                  Czyli Uli przeleje 170zł.

                                  Ula kupi to co jest tam najbardziej potrzebne, sama widziałasmile)
                                  • atena12345 Re: Przelewam w takim razie 18.11.10, 14:08
                                    kogosia napisała:

                                    > wieczorkiem, teraz musze wyjść
                                    > Mam 150zł + dorzucam od siebie 170zł.
                                    >
                                    > Czyli Uli przeleje 170zł.

                                    gdzieś jest błąd w rachunkach wink
                                    • kogosia Re: Przelewam w takim razie 18.11.10, 17:20
                                      150zl plus 20 zl od siebie, czyli 170

                                      tak mialo byc
    • anngam83 praca 18.11.10, 12:43
      a ogólnie to jeszcze zapomniałam napisać,że zaczyna mi się układać..usłyszałam tu kilka słów krytyki,ale to dobrze bo wiele dało mi do myślenia...a prawdopodobnie będę miała pracę, wydaje mi się,że już ją mam ,teraz wszystko zależy ode mnie.i nie muszę czekać do stycznia,bo jest możliwość pracy z małym ..szczegóły wyśle meilem do pani moderator bo to praca przy babci innej pani i nie będę szczegółów na forum pisać
      • claudel6 Re: praca 18.11.10, 14:01
        i super! trzymamy kciuki, zeby sie udało, każdy samodzielnie zarobiony grosz zrobi już różnicę i potem będzie tylko lepiej.
        i błagam - "dzieciom", nie "dziecią" smile
      • atena12345 Re: praca 18.11.10, 14:06
        znam wątek z praca z kafeterii. Cieszę się, że może się uda, ale to chyba jeszcze nic pewnego skoro nie było spotkania.
        Życzę wszystkiego dobrego. Taka praca pozwoli na chwilowy oddech, ale moim zdaniem, nie może Pani rezygnować z szukania czegoś stałego. Pozdrawiam
        • lorek08 Re: praca 18.11.10, 15:30
          praca smile ktora sama sobie zaoferowalas smile
          • anngam83 Re: praca 18.11.10, 16:03
            nie zaproponowałam sobie jej sama..mam cała korespondencję z tą panią
            • abraja Re: praca 18.11.10, 16:42
              Sporo niejasnosci w twojej historii Anno. Czy mozesz przeslac moderatorce ta korespondencje w sprawie pracy?
              • anngam83 Re: praca 18.11.10, 16:46
                już dawno przesłałam abraja napisała:

                > Sporo niejasnosci w twojej historii Anno. Czy mozesz przeslac moderatorce ta ko
                > respondencje w sprawie pracy?
        • claudel6 Re: praca 18.11.10, 17:53
          na razie, z małym dzieckiem to myślę, że taka praca jest idealna.
          • kogosia Pieniążki poszły 18.11.10, 20:25
            • lili-2008 Re: Pieniążki poszły 18.11.10, 20:58
              Na bieżąco czytam wątek na kafeterii. Anna już kilka razy dała się złapac na tym, że zmieniła nicka na potrzeby wątku i sama sobie chciala nimi pomóc, niestety na ogół wychodziło na odwrót, bo pod innym nickiem nie miała oporów, by kogoś zwyzywac. Teraz z kolei pod innym nickiem napisała, że mejluje z Anną i że Anna jest załamana, bo ktoś próbował z mopsem porozmawiac i że boi się, że zabiorą jej dzieci. A potem pod tym nickiem napisała jako Anna.
              Może to nic nie znaczy, ale MZ nie wygląda to za dobrze. Tworzenie sobie wirtualnych sojuszników, żeby inni też się przekonali i zaczęli pomagac?
              Przelałam Kogosi 30 zł na Annę. Nie jest to dużo i jakoś te pieniądze przełknę, ale zapowiadam Annie, że więcej nic jej nie damuncertain
              Sytuacja nie jest jasna w najmniejszym stopniu i nie chcę się zastanawiac cały czas, czy ktoś mnie w jajo nie robi przypadkiem. Przykro mi Anno, nawet jeśli rzeczywiście potrzebujecie pomocy. Twoje dziwne zachowanie sprawia, że ludzie w sieci mogą się od Ciebie odwrócic i dzieciaki tylko na tym ucierpiąuncertain
              • anngam83 Re: Pieniążki poszły 18.11.10, 21:16
                Proszę się dobrze przyjrzeć tym wątka na kaferii,to nie mój styl pisania, ktoś cały czas ewidentnie bawi sie moją osobę i robi ze mnie idiotę oczerniając mnie wszem i wobec..porównajcie styl pisania,błędi i tak dalej..ja mam jeden swój własny zaczerniony nick, a kogoś bawi moja sytuacja..przypatrzcie sie porównajcie,bo nie pisałam tego ja..
                • lili-2008 Re: Pieniążki poszły 18.11.10, 22:23
                  Anno, nie będę wnikac w to. Nie mam czasu na takie śledztwa. Tak, czy siak, nie ufam Ci do końca, a jak komuś nie ufam to nie pomagam, bo moje pieniądze nie rosną na drzewie.
                  Ciężko na nie pracuję i nie widzę powodu, by rozdawac je na prawo i lewo osobom, którym nie jestem w stanie w 100% uwierzyc.
                  • lorek08 Re: Pieniążki poszły 18.11.10, 22:39
                    jaki zbieg okolicznosci..ktos o nicku wrozka czyta w twoich myslach szok
                    w koncu wrozka napisala a po chwili ty ze swojego czarnego nicka to samo
                    normalnie magia !!!
                    • kleo2809 Ja wprawdzie tylko podczytuję,ale... 18.11.10, 23:23
                      f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4656897&start=270
                      Czytam ten watek na kafe i ten tutaj z ciekawości. w linku,który podałam zwróćcie uwagę na posty z wykropkowanym nickiem smile
                      • kiszony78 Re: Ja wprawdzie tylko podczytuję,ale... 19.11.10, 00:01
                        skoro dalej ktoś się pod nią podszył przestawiając cyfry w nicku, to te pomarańczowe nicki to tez mógł pisać ktoś kto chciał, żeby rzucić na Annę podejrzenia..
                        • aqua696 Re: Ja wprawdzie tylko podczytuję,ale... 19.11.10, 01:48
                          Prosze o przeslanie skanu, zdjecia aktu urodzenia ostatniego syna Kacperka..
                          Poniewaz sa rozne informacje o jego wpis nazwiska...
                          Pisalas Annoiz ojciec jes w tym akcie..
                          • aa17 dziewczyny!!!!!!!!!!!!!! 19.11.10, 07:07
                            Bardzo was proszę przestańcie, kto chce pomóc niech pomoże, kto nie niech nie pomaga i dajcie sobie spokój z komentarzam.To,że zaczniecie moralizowac nie zmieni stuacji!
                          • aurinko Re: Ja wprawdzie tylko podczytuję,ale... 19.11.10, 08:23
                            aqua696 napisała:

                            > Prosze o przeslanie skanu, zdjecia aktu urodzenia ostatniego syna Kacperka..
                            > Poniewaz sa rozne informacje o jego wpis nazwiska...
                            > Pisalas Annoiz ojciec jes w tym akcie..

                            Aqua a na jakiej podstawie chcesz widzieć skan aktu urodzenia dziecka? Co Cię interesuje nazwisko w akcie urodzenia? Dziecko jest, wiek się zgadza, zostało to potwierdzone osobiście i wystarczy. Może jeszcze zażyczysz sobie akty urodzenia z nazwiskami matki i rodzeństwa Anny??? Przesadzasz Aqua, chcesz pomóc to pomóc, nie chcesz pomagać to nie pomagaj, póki co widać tylko, że szukasz gdzie by tu się doczepić i przykopać leżącemu.

                            Zamiast tracić czas na produkowanie zbędnych postów mogłabyś mi na maila odpisać, bo nie wiem w końcu czy Twoją paczkę dla Niezapominajki przekazujesz tak jak Gd_3334 czy nie. I jeśli tak to jak planujesz to zorganizować, a jeśli nie to się też mogłabyś określić.
                          • anngam83 Re: Ja wprawdzie tylko podczytuję,ale... 19.11.10, 09:31
                            Przepraszam ,ale nie bardzo rozumiem po co Ci to.Nie jesteś moderatorem ,a dwa akt urodzenia mojego dziecka to chyba moja prywatna sprawa.Fakt zwróciłam się o pomoc,jestem zobowiązana udowodnić,że potrzebuje pomocy,ale cz nie przesadza pani?właśnie czekam na siostrę i jadę złożyć wniosek o alimenty potwierdzenie wyślę do bj i chyba wystarczy.aqua696 napisała:

                            > Prosze o przeslanie skanu, zdjecia aktu urodzenia ostatniego syna Kacperka..
                            > Poniewaz sa rozne informacje o jego wpis nazwiska...
                            > Pisalas Annoiz ojciec jes w tym akcie..
                            • aqua696 Re: Ja wprawdzie tylko podczytuję,ale... 19.11.10, 11:11
                              To wyslij moderatorce,
                              Anna chce pomocy a klamstwo goni klamstwo.
                              W czym problem masz Aurinko...nie odpisalam CI?? masz odp ze 23 przywioze...
                              Jesli masz z tym problem nie ma problemu wysle sama ...
                              • aurinko Re: Ja wprawdzie tylko podczytuję,ale... 19.11.10, 11:34
                                aqua696 napisała:

                                > nie odpisalam CI?? masz odp ze 23 przywioze...

                                Nie ma żadnej informacji na ten temat.

                                > Jesli masz z tym problem nie ma problemu wysle sama ...

                                Jeszcze nie wiem czy mam z tym problem, bo nie znam szczegółów. A chciałabym znać szczegóły bo nie siedzę w jednym miejscu 24h na dobę.
                              • bj32 Re: Ja wprawdzie tylko podczytuję,ale... 19.11.10, 11:44
                                Nie bić się! I nie wciągać Niezapominajki! I w ogóle nie wciągać tu innych tematów!

                                Anna nie przysłała mi żadnych dokumentów, świadczących o czymkolwiek. Zaświadczenia o złożeniu o alimenty i ustalenie ojcostwa najmłodszego dziecka również nie.
                                Dokładnie śledzę wątek na kafeterii i coraz mniej mi się to podoba: Anna kręci, kombinuje, mnoży nicki... I w dodatku posty "broniące" ją są pisane językiem rynsztokowym. Fakt, że atakujące też i ogólnie syf tam gorszy jak w onecie. Ale całość powoduje niesmak. A przede wszystkim nie mam do Anny za grosz zaufania, bo zaczęła od kłamstwa i dalej to ciągnie.

                                Moja propozycja jest taka: teraz pomoc została udzielona, na jakiś czas starczy, ale potem, jeśli Anna nie pokaże, że się stara, że złożyła papiery, za to dalej godzinami będzie się tłukła na kafeterii z opozycją [i po licho? i tak nikt jej tam nie pomoże...] to ja swojego poparcia nie udzielam. W sensie, ze kto chce jej pomagać, niech potem nie płacze, jeśli wyjdzie, że Anna mieszka z kolesiem, powodzi jej się nieźle, ale wygodniej jej zaczekać na paczkę z żarciem czy ciuchami, niż pójść do pracy i do sklepu.
                                Póki co jest coraz mniej podstaw, żeby Annie wierzyć.
                                • lili-2008 Re: Ja wprawdzie tylko podczytuję,ale... 19.11.10, 13:25
                                  Zgadzam się.
    • anngam83 potwierdzenie 19.11.10, 14:00
      właśnie wysłałam do pani moderator potwierdzenie złożenia wniosku o alimenty..co do reszty dokumentów trochę mnie ta sytuacja teraz zaskoczyła.Przecież ja linki do dokumentów jaka pomoc otrzymuje i skąd udostępniłam tutaj na forum..zostały usunięte bo racja niepotrzebnie podawałam swoje dane osobowe.Póżniej te same dokumenty pokazałam pani Uli gdy była u mnie i jest napisane w raporcie,ze te dokumenty widziała i są...Wczoraj wysłałam do pani moderator kopie z meili w sprawie pracy. a dziś 5 min temu potwierdzenie złożenia pozwu. Co do sprawy nicku to nie ja pisałam powtarzam po raz kolejny,że to podszywy ktoś się dobrze bawi mą osobą..chciałabym wiedzieć jak się sprawdza ip komputera,niestety nie znam się na tym..Może ktoś ma taką możliwość?
      • odchudzonakasia Re: potwierdzenie 19.11.10, 14:15
        IP komputera można sobie samemu zmieniać majac i znając stosowna stronę internetowa.
        • odchudzonakasia Re: potwierdzenie 19.11.10, 14:18
          tzn. nie zmienić co je ukryć.
      • bj32 Re: potwierdzenie 19.11.10, 15:05
        Owszem, dostałam potwierdzenie.

        Zapytaj adminów kafeterii, czy widzą IP. Ale i tak Ci go nie podadzą, bo to dane wrażliwe, a Ty nie jesteś z policji i nie masz nakazu.
        • anna.k777 Re: potwierdzenie 19.11.10, 18:25
          Anna dlaczego nie odezwałaś się do dziewczyny z kaffeterii która zaproponowała ci pracę?Inne z pocałowaniem ręki by ją przyjęły,tym bardziej ona wie że masz małe dziecko.A ty nawet nie odpowiedziałaś jej pocałuj mnie w d..ę.
          • anngam83 Re: potwierdzenie 19.11.10, 18:33
            Zadna dziewczyna z kaferii nie kontaktowała się dziś ze mną w sprawie pracy,nie wcodzę już zresztą na kaferie bo to bez sensu.I powtarzam jeszcze raz nikt z kaferii się ze mną dziś w sprawie żadnej pracy nie kontaktował
    • bj32 Nowe wieści 19.11.10, 19:36
      Okazuje się, że ileś osób dzwoniło do MOPS w sprawie Anny. Również od nas z forum. Właśnie przed chwilą dowiedziałam się, że Anna z MOPS korzysta od siedemnastego roku życia, prawdopodobnie jednak w dalszym ciągu żyje z "wiarołomnym", posiada w Katowicach liczną rodzinę, również z dzieckiem trochę starszym od najmłodszego, od lat unika podjęcia pracy i robi, co może, żeby nie poprawić swojej sytuacji. Łącznie z tym, ze mogłaby się jednak postarać o to, żeby dzieci zostały uznane przez ojców, dzięki czemu alimenty wynosiłyby więcej, niż przyznaje FA.
      Oczywiście rodzina nie ma obowiązku jej pomagać, ale nie wiadomo, czy Anna w ogóle robi cokolwiek w tym kierunku.
      Przypuszczalnie niedługo sprawami Anny zajmie się kurator. Opieka społeczna nie lubi, jak ktoś świadomie i uporczywie korzysta z budżetu, chociaż wcale by nie musiał. W dodatku z racji tak dużego zainteresowania sprawą i wielu telefonów - opieka będzie chciała się też dowiedzieć, ile rzeczywiście Anna otrzymała pomocy z rozmaitych forów.
      Jak dla mnie sprawa jest w tej chwili klarowna.
      • isabelka20 Re: Nowe wieści 19.11.10, 19:50
        No niestety to było do przewidzenia. Szkoda, że Anna tak podpierała się tą opinią pracownika socjalnego wyciętą z kontraktu socjalnego. Na przyszłość polecam nie sugerować się takimi opiniami bo one zazwyczaj muszą być dobre.
        Anno najlepiej dla Ciebie było by zniknąć zanim narobisz sobie kłopotów, z których nie będzie Ci łatwo wyjść.
        • lili-2008 Re: Nowe wieści 19.11.10, 20:09
          No cóż, mnie też to za bardzo nie zdziwiło. Jednak miałam ciut nadziei, że pomoc naprawdę jest im potrzebna i że jest to chwilowe. Okazuje się, że jest to stan pernamentny i raczej taki pozostanie.
          Zdajesz sobie sprawę Anno, że pomocy w necie nie masz już po co szukac, bo dużo osób zna Twoje dane osobowe. Twojego faceta zresztą też. A nawet jakbyś trafiła gdzieś na takich, co nie znają to po poszukaniu w google jest duża szansa, że trafią na opinię o Tobie.

          W takiej sytuacji, po takich nowinach, byłabym za tym, żeby cofnąc zakup paczki przez Ulę. Niby kilkadziesiąt złotych to nie jest tak wiele, ale nie bardzo mam ochotę sponsorowac taką osobę. W przeciwieństwie do Anny pracujemy na utrzymanie. Wystarczy, że nasze podatki idą na jej zasiłki.
          Szkoda mi dzieci, ale nie możemy płacic za Anny życiowe wybory. W każdym razie ja nie zamierzam.
          Ale pewnie paczka kupiona i już po ptakach...
          • pierwsze-wolne Re: Nowe wieści 19.11.10, 20:12
            Jeśli kupiona i nie wysłana to może do moiren? Luźna sugestia, nie dokładałam się.
            • mama-1983 Re: Nowe wieści 19.11.10, 20:21
              a jednak...
            • lili-2008 Re: Nowe wieści 19.11.10, 20:23
              Też myślę o moiren, bo bardzo chciałabym jej pomóc, ale z tą paczką miało byc tak, że Ula, która ma blisko do Anny zawiozlaby jej osobiście zakupy, żeby nie płacic za przesylkę, która jak wiemy kosztuje b. dużo przy dużej wadze.
              Moiren jest z zupełnie innych okolic. Nie wiem, czy jest tu ktoś na forum, kto mieszka obok moirenuncertain
              • roxanna1336 Re: Nowe wieści 19.11.10, 20:36
                Ja mieszkam obok moirem chętnie podjadę do niej i mogę zrobić zakupy jeśli chcecie . Bus do Chełma jedzie ode mnie około 30minut .
              • maggdalena2 Re: Nowe wieści 19.11.10, 20:46
                To ja oferowałam Annie zajęcie dodatkowe w sensie doglądania i pomocy mojej babci. I teraz nie wiem co mam zrobić. Obiecałam, mówiłam, że na to co ludzie piszą przymykam oko. Ale jednak nie da się teraz koło tego przejść obojętnie i zaufać tej pani. Jest mi głupio nagle powiedzieć nie skoro się zdeklarowałam. Ale obawiam się, że ktoś jest przy mojej babci będę czuła niepokój czy aby na pewno jest wszystko dobrze. Niby wychowuje dzieci swoje więc pomyślałam, że można zaufać. To w końcu tylko zakupy, rozmowa, spacery. Ale nie wiem. Jest mi tym bardziej głupio, bo dzisiaj nawet napisałam e-mail co do zapłaty, omówiłyśmy już szczgóły za tydzień miałam jechać do Sosnowca na rozmowe z anna
                • anna.k777 Re: Nowe wieści 19.11.10, 20:52
                  Wiesz spróbować zawsze można,daj jej okres próbny,a na kaffeterii strasznie niektóre dziewczyny pojechały na niej.Może jej zależeć na tej pracy i doceni wtedy jak jest zapracować.
                  • lorek08 [...] 19.11.10, 21:09
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • bj32 Re: Nowe wieści 19.11.10, 21:10
                  Pojedź na rozmowę. Może teraz, kiedy MOPS, kurator, a pomoc z forum się urwie - Anna uzna, że warto jednak coś zrobić ze swoim życiem. Danie pracy to inna sprawa, niż pomoc materialna. Może jak Anna raz w życiu zarobi uczciwie pieniądze, to jej się spodoba. Póki co, to wychodzi, ze jest raczej leniwa, niż że zechce zamordować i ograbić starszą panią.
                  • abraja Re: Nowe wieści 19.11.10, 21:16
                    Bj ale zdajesz sobie sprawe, ze to danie szansy ma sie stac kosztem starszej osoby? Za Anne nie tylko nikt nie moze poreczyc ale wrecz przeciwnie...wiesci sa bardzo niepokojace.
                    Ja tylko powiem tak, gdyby to o moja babcie chodzilo - nie zaryzykowalabym.
                    • maggdalena2 Re: Nowe wieści 19.11.10, 21:26
                      Klucze do mieszkania, pieniądze( na jakieś zakupy) to wszystko musiałabym Annie powierzyć. Do Sosnowca i tak pojadę odwiedzam co kilka dni babcię. Więc do tego czasu mam czas by się zastanowić czy się z Anną spotkam czy nie. Ale mam mieszane uczucia naprawdę. Szkoda, że wszystko musi się tak skończyć. Gdyby to chodziło o pracę w biurze, sklepie gdzie wiązałaby nas jakaś umowa to byłoby może łatwiej, a tu jednak chodzi o chorą starszą kobietę. Mój mąż jest już przeciwny, a ja chyba też już.
                      • ewa9717 Re: Nowe wieści 19.11.10, 21:37
                        Ja bym babci, jej mieszkania i nieograniczonego dostępu do niego jednak nie powierzyła tej pani.
                    • bj32 Re: Nowe wieści 19.11.10, 21:47
                      Zdaję. Ale powtarzam: o Annie wiadomo, że żyła z MOPS, a nie, że okradała sąsiadki.
                      Nie wiem, decyzja nie należy do mnie. Może warto z nią chociaż pogadać i pokierować się instynktem? Ale to moje zdanie.
                      • abraja Re: Nowe wieści 19.11.10, 21:53
                        Hmm...Anna w pewien sposob okradala wszystkich, zasilki placone sa z podatkow. Pieniadze do MOPS nie trafiaja z nieba i nie rosna na drzewach. Anna jest osoba, ktora bez skrupulow potrafi wykorzystywac innych do wlasnych celow.
                        Dla mnie taka osoba nie jest godna zaufania.
                        • anna.k777 [...] 19.11.10, 22:04
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • niezapominajka08 Re: Nowe wieści 19.11.10, 22:08
                          Witam. Skoro Anna ma szansę to czemu jej nie zaufać....przynajmniej na okres próbny? Może akurat dzięki temu wyjdzie na prostą, odbierając jej tą możliwość niejako ją skreślamy... Czy ktoraś z nas jest pewna jak to się potoczy?
                        • bj32 Re: Nowe wieści 19.11.10, 22:18
                          Wiesz, ile tysięcy ludzi nie całkiem słusznie bierze świadczenia? Bo gdyby wykazali się absolutna szczerością, to przekraczaliby różne progi dochodowe o całe 1,30 PLN?
                          Nie znamy jej historii i nie wiemy, dlaczego brała świadczenia od 17 roku życia.
                          W dodatku to chyba nie tylko wina Anny, bo w MOPSie nie pracują wyłącznie ślepi idioci, a w sosnowieckim ponoć działało to na zasadzie, ze jedna pani drugiej pani, bo koleżanka z ławy szkolnej może przeoczyć na wywiadzie męskie gacie, szlajające się po podłodze samotnej kobiety i nie zauważyć, że urodziło się trzecie dziecko z objawienia i jest NN. Urzędy to tylko urzędy. Urzędnicy to tylko ludzie.
                          I nie przesadzajmy z tą kradzieżą podatków, bo więcej niż Anna nakradła Samoobrona.
                          • abraja Re: Nowe wieści 19.11.10, 22:23
                            Bj politykowac tu nie bede...
                            Ja tylko wyrazilam swoje zdanie, swojej babci nie powierzylabym opiece Anny i tyle.
                            Kiedy Anna napisala swoj pierwszy post bardzo jej wspolczulam i chcialam pomoc. Potem cos mi sie zaczelo nie podobac (mam troche nosa bo pracuje w opiece spolecznej tyle, ze nie w Polsce).
                            Zawsze najbardziej zal mi dzieci i ludzi starszych - sa po prostu bezbronni.
                            • bj32 Re: Nowe wieści 19.11.10, 22:38
                              Ja też mam nosa i od początku mi coś nie grało, ale nie o węch tu idzie.
                              Nie chodzi też o to, żeby Annę uziemić, dowalić jej odebranie dzieci i wtedy wszystko będzie cacane, a my szlachetne. Chodzi o to, żeby jej pomóc.
                              I uznam za wielki sukces, jeśli Anna jednak się ogarnie, kolegę razem z puszkami wystawi za drzwi, wyłączy komputer, posprząta, nakarmi dzieci i ruszy tyłek do pracy. Jeśli będzie faktycznie chciała, to sobie poradzi i ja się wtedy posikam z radości. A jeśli nie, to trudno: faktycznie odbiorą jej dzieciaki.

                              Co do starszych ludzi... Może się zajmiesz wspieraniem mojego teścia? Jest po siedemdziesiątce i uroczy z niego człowiek jak na faszystę...
                              • abraja Re: Nowe wieści 20.11.10, 08:01
                                Bj tak jak napisalam, ja pracuje w opiece spolecznej ale za granica. Osoby chcace podjac prace w owej placowce, nawet jako wolontariusze, maja obowiazek dostarczenia swiadectwa o niekaralnosci. Przeswietla sie je dosc dokladnie, po to aby uniknac (czy raczej zminimalizowac) jakiekolwiek skutki uboczne. Nigdy nie zostawia sie nowych pracownikow sam na sam z podopiecznym - taki proces trwa kilka tygodni.
                                I zeby byla jasnosc, ja absolutnie nie jestem za odebraniem dzieci Annie - to ostatecznosc. Ale nie wiem jak wygladaja w Polsce takie procedury. "U nas" na czas wyjasniania takich spraw zostaja wstrzymywane zasilki.
                                Anna zasluguje na druga szanse, kazdy czlowiek zasluguje. Ale nie moze sie to odbyc kosztem starszej osoby. I to nadal podtrzymuje!
                                Bardzo, bardzo chcialabym uslyszec, ze Anna znalazla jakas prace, nawet na te kilka godzin dziennie.
                                Bj, ja naprawde znam zycie od podszewki. Pracuje z ludzmi niepelnosprawnymi a po przyjsciu do domu zajmuje sie synem ze spectrum autyzmu. I jestem samotna matka.
                                Mysle, ze jezeli kurator bedzie madrym czlowiekiem to na pewno Annie pomoze sie ogarnac. Bo niezaprzeczlne jest, ze ona bardzo kocha swoje dzieci (a to juz rokuje bardzo dobrze).
                                • kannama Re: Nowe wieści 20.11.10, 08:42
                                  Ale jeśli wynajmuje sie kogoś z ogłoszenia też nigdy nie wiadomo kto to i jakie ma zamiary. Więcej- ile razy się zdarzyło, że wykwalifikowane opiekunki z referencjami okazywały sie naciagaczkami. A p.Anna juz wie, że zawaliła i będzie traktowana z ograniczonym zaufaniem. A to, że pobierała zasiłki wcale nie świadczy, że kradnie komuś z domu pieniądze. Pokutuje takie przeświadczenie, że to co daje państwo jest NICZYJE i sie z tego korzysta. Ile osób naciąga skarbówkę, a przecież nawet złotówki by sąsiadowi nie podebrali. Jeśli babcia jest na tyle sprawna, ż może ocenić czy ktos jej pasuje czy nie-chyba nie ma wielkiego ryzyka. A jesli jest w pełni sprana umysłowo- można Jej pozostawić decyzje.
                                  • kannama Re: Nowe wieści 20.11.10, 19:39
                                    miało być w pełni SPRAWNA oczywiście...
                                  • bj32 Re: Nowe wieści 21.11.10, 14:58
                                    No właśnie.
                                • monika7236 Re: Nowe wieści 05.05.11, 15:16
                                  hmm moze i dzieci kocha,ale na swój niezdrowy sposób.Która matka z trójką dzieci nosa od komputera nie odrywa ? jak już wspominałam na innym portalu narzeka jak jej to seksu mało i zdjęcia z papierosem i kawą wystawia indifferent żenada ,i wstyd po prostu sad
                                  • missmiriam1 Re: Nowe wieści 05.05.11, 16:32
                                    I po pół roku od czasu jak tu pisała się pani pojawia? Wstyd to komuś anonimowo szkodzić.
                                    • monika7236 Re: Nowe wieści 07.05.11, 14:50
                                      Odpowiedziałam po pół roku,bo dopiero teraz dowiedziałam się o tym portalu.A zdjęcia są na stronce,na której miałam wątpliwą przyjemność się spotkać z Panią Anią.Tam narobiła zamieszania i wtedy wyszedł temat na tej stronie.Mam nadzieję ze wyraziłam się jasno.I ja jej nie szpieguję,a zdjecia dodała z własnej woli i są ogólnie dostępne.Powtarzam jeszcze raz ...nie jest to wynik szpiegowania.Pozdrawiam
                                      • paprotka001 [...] 16.09.11, 10:35
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • missmiriam1 Re: Nowe wieści 16.09.11, 11:31
                                          A ja mam wrażenie, że pomyliłaś fora. Nie chcesz, nie kupuj u niej, przymusu chyba nie ma? Napiszcie co o niej wiecie - raport mamy wysłać czy co?
                                          • paprotka001 Re: Nowe wieści 16.09.11, 11:59
                                            missmiriam1 napisała:

                                            > A ja mam wrażenie, że pomyliłaś fora. Nie chcesz, nie kupuj u niej, przymusu ch
                                            > yba nie ma?

                                            Napisałam tu pod wpływem impulsu.
                                            Po prostu zapłaciłam tej Pani za towar, którego nie otrzymałam. Pani unika kontaktu.
                                            I tak szukałam w necie informacji na jej temat (czy to nie jakaś oszustka) i tak znalazłam tutaj wątek.
                                            A raport? Hmmm..... tutaj jest tak wiele informacji na temat tej Pani......
                                        • anngam8388 [...] 16.09.11, 18:34
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • paprotka001 Re: Nowe wieści 16.09.11, 22:55
                                            anngam8388 napisała:

                                            > kobieto Ty masz coś z głową..co w tym złego ,że na tablica ol. sprzedaje rzeczy
                                            > z których wyrósł już mój synek..a ty jestes stuknięta niezle wydzwaniasz mi na
                                            > telefon po kilkanaście razy dziennie,nawet po 22 o ochraniacz, który został wy
                                            > słany w poniedziałek..ja za poczte polska nie odpowiadam , a ogólnie to rqadze
                                            > dobrego psychiatre

                                            -po pierwsze nie wydzwaniam po 22. Może ktoś inny wydzwania, z kim nie chce Pani utrzymywać kontaktu.
                                            -po drugie, przez telefon powiedziała Pani ze wysłała Pani paczkę w piątek. Tutaj Pani pisze, że w poniedziałek.
                                            -po trzecie, szkoda, że tutaj Pani odpisuje a na liczne moje maile i telefony niestety nie
                                            -po czwarte, nie ma absolutnie nic złego w tym ze Pani sprzedaje rzeczy po dzieciach, ja też sprzedaję. Złe jest to ze unika Pani kontaktu i podejrzanie się zachowuje

                                            Ale cieszę się, że chociaż tutaj Pani odpisała
                                          • paprotka001 Re: Nowe wieści 30.09.11, 17:55
                                            długo paczki idą od złodziei, Oj długo.............
                                            • bj32 Re: Nowe wieści 01.10.11, 13:37
                                              Ale masz coś konstruktywnego do napisania, czy tak sobie klepiesz w klawiaturę na oślep?
                                              • anngam8388 Re: Nowe wieści 01.10.11, 14:08
                                                bj32 napisała:

                                                > Ale masz coś konstruktywnego do napisania, czy tak sobie klepiesz w klawiaturę
                                                > na oślep?


                                                klepie baba klepie a klepek najwyrażniej jej brak..nie wiem jaki ma cel w tym ale zdrowa to raczej nie jest
                                                • malgoska182 Re: Nowe wieści 02.10.11, 04:20
                                                  Anno masz dziewczyno tupet.Adwokata znalazlas .Jak bj32 wygra wybory z pewnoscia znajdziesz u niej zatrudnienie. Z takim "cietym "jezykiem potrzeba nam poslow i ich oslow.
                                                  • diabollos29 Re: Nowe wieści 02.10.11, 08:22
                                                    tak, tupet to ma. gdy ktos jej czegos na czas nie wyslal to sama awanture robila na forum. ale jak ona komus nie przeslala zakupionej rzeczy to juz ten ktos jest chory psychiczne i najlepiej go zwyzywac bo upomnial sie o swoje..
                                                  • bj32 Re: Nowe wieści 02.10.11, 14:13
                                                    Poczekajmy na poświadczenie wysyłki.
                                                    Ale może warto się zastanowić, po jakie licho w ogóle owa osoba tu w ogóle napisała, wywlekła Anny wątek i tak dalej. Jesteśmy prokuraturą? Policją? Mamy wszczynać śledztwo, bo ktoś komuś czegoś nie wysłał? Anna otrzymała od nas niewielką pomoc, usamodzielniła się, nie prosi o nic.
                                                    I to chyba nie ona, a inna pani robiła dziki dym o to, ze ktoś jej rachunków nie zapłacił.
                                                    W ogóle nie wiem, dlaczego ta afera tutaj się znalazła. Chyba po to, żeby niektóre koleżanki mogły odreagować i poskwierczeć, że Anka ma moje poparcie, a ja taka wielka szycha jestem, że już nawet przewyższam stanowiskiem moderatora. Rotfl.
                                                  • anngam8388 Re: Nowe wieści 02.10.11, 12:30
                                                    Jaki tupet ..tupet to bym miała gdybym nie wysłała ,a wysłałam już dawno, mało tego dawno zostało odebrane....ale nie bedę sie tłumaczyć, bo tłumaczy się winny...zresztą prosiłam o pomoc w listopadzie , teraz pomocy juz nie potrzebije, daje sobie radę więc jaki jest cel pisania tu w tym wątku nie wiem..Smieszne...a Twoje zdanie Małgoska nie interesuje mnie i nigdy nie interesowało
                                                  • anna.k777 Re: Nowe wieści 02.10.11, 13:08
                                                    Anna jeśli wysłałaś,to masz potwierdzenie wysyłki,jeśli masz to,to prześlij bj i po sprawie.
                                                  • anngam8388 Re: Nowe wieści 02.10.11, 13:39
                                                    anna.k777 napisała:

                                                    > Anna jeśli wysłałaś,to masz potwierdzenie wysyłki,jeśli masz to,to prześlij bj
                                                    > i po sprawie.

                                                    pewnie , ze mam pewnie ze moge zdjecie potwierdzenia wysłać nie ma problemu wink tylko tak jak mówię o pomoc prosiłam prawi rok temu, ochranicz dotyczy tablicy pl a nie pomocnych mam a tu musze się tłumaczyc...o tym mówie cały czas wink
                                                  • paprotka001 Re: Nowe wieści 04.10.11, 15:51
                                                    anngam8388 napisała:

                                                    > anna.k777 napisała:
                                                    >
                                                    > > Anna jeśli wysłałaś,to masz potwierdzenie wysyłki,jeśli masz to,to prześl
                                                    > ij bj
                                                    > > i po sprawie.
                                                    >
                                                    > pewnie , ze mam pewnie ze moge zdjecie potwierdzenia wysłać nie ma problemu wink
                                                    > tylko tak jak mówię o pomoc prosiłam prawi rok temu, ochranicz dotyczy tablicy
                                                    > pl a nie pomocnych mam a tu musze się tłumaczyc...o tym mówie cały czas wink

                                                    Ochraniacz został odebrany???????
                                                    A napisałam na to forum bo Pani Anna Unika wszelkiego kontaktu ze mną sad
                                                    Dopóki jej nie zapłaciłam to kontakt z Panią Anna miałyśmy doskonały. Po wpłaceniu pieniedzy Pani Anna "zniknęła"

                                                    Może dobrze byłoby gdyby pomocne emamy dowiedziały sie z kim mają do czynienia.

                                                    A najlepiej o tym ze Pani Anna jest nieuczciwa świadczy to, że ochraniacz został odebrany. Toż to totalna bzdura!!!!!!!
                                                  • bj32 Re: Nowe wieści 17.10.11, 11:33
                                                    Anna *nie otrzymuje* pomocy na tym forum, więc "z kim mamy do czynienia" w tym wypadku akurat nas mało obchodzi.

                                                    Anna - przyślij mi to potwierdzenie, bo mi już niedobrze od tego wątku.
                                                  • bj32 Re: Nowe wieści 02.10.11, 14:09
                                                    Rozumiem, Małgosiu, że masz znowu gorszy okres. W dodatku nie orientujesz się:
                                                    a) o co chodzi w listach wyborczych;
                                                    b) kto może być zatrudniony w biurze.
                                                    Czyżby Ci żal serduszko ściskał, że startuję? Czy to po prostu kolejne załamanie nerwowe, które chcesz odreagować na mnie?
                                                  • malgoska182 [...] 02.10.11, 15:14
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • bj32 Re: Nowe wieści 02.10.11, 16:05
                                                    Na Twoje wyzwiska zgadzać się nie mam powodów.
                                                    Natomiast:
                                                    "Zalamaniem to nie jest. Jezeli znasz jego powod"
                                                    To jest czy nie jest?
                                                    "i w taki sposob z tego zartujesz"
                                                    Nie, ja sobie nie żartuję z Twoich problemów. Tylko z tego, że zawsze jak masz gorszy okres - usiłujesz mnie traktować jak odgromnik. I na to również nie muszę się zgadzać. Pierwsza ruszyłaś do ataku, a teraz płaczesz. Oprzytomniej, dziewczyno, bo w taki sposób dalej na placach zabaw jedyną Twoją rozrywką będzie podsłuchiwanie innych, bo z Tobą nikt gadać nie będzie chciał.
                                                    Twoja ocena mojego charakteru i postawy jest dla mnie... Bezcenna.
                                                  • malgoska182 Re: Nowe wieści 02.10.11, 16:22
                                                    Pierwsza ruszyłaś do ataku, a teraz płaczesz. Nie placzesmile Nie przypisuj sobie zbyt wiele.Z Twego powodu mialabym plakac?Nie pochlebiaj sobie.
                                                    Masz wiecej czasu,wiec moze i twoim glownym zajeciem jest podsluchiwanie ludzi( wcale bym sie nie zdziwila,bo ludzie twojego pokroju tylko tyle potrafia.
                                                    A skad ty bj32 masz taka wiedze,ze ze mna nikt nie bedzie chcial gadac? Mam ta przewage nad toba,ze mam mozliwosc rozmawiac ze znajomymi,przyjaciolmi w kilku jezykach.
                                                    To wielka przyjemnosc smile
                                                    Moze jak juz kandydujesz ( w twoja wygrana nie wierze) to zacznij przynajmniej jezyka angielskigo sie uczyc.Wstyd mi za tych "oslow" z poselkich law ,co to sie przed kamere wpychaja a poza "no,no " w obcym jezyku nie potrafia powiedziec.
                                                  • malgoska182 Re: Nowe wieści 02.10.11, 16:39
                                                    Co do przepowiadania przyszlosci.Nawet na tym bj32 bys nie zarobila.
                                                    Dosyc dawno przepowiadalas mi ,ze nikt ze mna nie bedzie rozmawial.Ludzie ze mna bardzo chetnie rozmawiaja.Kurcze moze nawet za duzosmile Musialam zmienic abonament w komorcesmile1000 minut do wszystkich sieci oraz weekendy i noce(od 21:00 )za darmo i limit przekroczylam o 900 minut.Teraz mam nielimitowane rozmowy i moze moi przyjaciele W koncu beda szczesliwi ,ze beda mogli beda ze mna pogadac bez ograniczen.

                                                  • bj32 Re: Nowe wieści 02.10.11, 17:07
                                                    Pomijając drobiazg, że nie rozpoznałabyś ironii, nawet, gdyby zakradła się do Ciebie od tyłu i nagle wrzasnęła, to:
                                                    "Nie pochlebiaj sobie."
                                                    Dlaczego?
                                                    "Masz wiecej czasu"
                                                    Niż kto?
                                                    "wiec moze"
                                                    Domniemanie. Reszta zdania to prymitywne oszczerstwo.
                                                    "A skad ty bj32 masz taka wiedze,ze ze mna nikt nie bedzie chcial gadac?"
                                                    Doświadczenie przeze mnie przemawia. Już kiedyś pisałaś, że na placu zabaw siedzisz i słuchasz, co mówią młode matki. Czyli nie masz z kim porozmawiać, a i zajęcie masz znakomite. Weź ze sobą książkę.
                                                    "mam mozliwosc rozmawiac ze znajomymi,przyjaciolmi w kilku jezykach"
                                                    Chodzi Ci, rozumiem, o pochwalenie się znajomością kilku języków? To jeszcze nie zapewnia przyjaciół. Zresztą... Też mam możliwość porozumiewać się w kilku językach, z czego zresztą korzystam. Tylko jaki to powód do dumy? Teraz to norma, a Ty rozsiewasz kłamliwe plotki na mój temat.
                                                    "Moze jak juz kandydujesz"
                                                    To akurat nie Twoje zmartwienie.
                                                    "Wstyd mi za tych "oslow" z poselkich law ,co to sie przed kamere wpychaja a poza "no,no " w obcym jezyku nie potrafia powiedziec."
                                                    To poważny problem, poruszony przez kogoś, kto nie potrafi poprawnie pisać w języku ojczystym. Rozumiem, że zapominanie języków idzie Ci jeszcze lepiej, niż ich nauka?
                                                    "Co do przepowiadania przyszlosci.Nawet na tym bj32 bys nie zarobila."
                                                    Pewnie dlatego, ze nie jestem wróżką, tylko realnie oceniam rzeczywistość. Ludzie chętniej płacą takim, którzy im przepowiadają świetlaną przyszłość.
                                                    "Ludzie ze mna bardzo chetnie rozmawiaja."
                                                    Zwłaszcza tutaj. Dlatego się tak chętnie udzielasz i wyłącznie po to, żeby dokonać kolejnej próby dokopania mi.
                                                    "Musialam zmienic abonament w komorcesmile1000 minut do wszystkich sieci oraz weekendy i noce(od 21:00 )za darmo i limit przekroczylam o 900 minut.Teraz mam nielimitowane rozmowy i moze moi przyjaciele W koncu beda szczesliwi ,ze beda mogli beda ze mna pogadac bez ograniczen."
                                                    Cieszę się, że jesteś taka rozsądna. Gołym okiem widać, kto do kogo dzwoni, zatem nie ulega wątpliwości, że teraz znajomi będą jeszcze szczęśliwsi, niż do tej pory.
                                                    Ja, widzisz, mam całkiem odmienny problem: nie przekraczam małego limitu, bo to ludzie do mnie dzwonią, kiedy chcą pogadać, nie narzucam się towarzysko wszystkim ciociom, babciom i mało asertywnym koleżankom. Kosztuje mnie to zatem przyzwoicie i mam satysfakcję, że Zosia rozmawiając z Jadzią nie powie: "Kurde, znowu dzwoniła do mnie Blanka, cztery razy dzisiaj. I pieprzyła dwie godziny o tym, jaka jest szczęśliwa. Czy ona nie ma innych zajęć niż zawracać mi głowę przez telefon? Czy nie mogłaby poznać jakichś sąsiadów albo ludzi w pobliżu? Eeee... Chyba nie, przecież z niej taka straszna maruda. I kompletnie nie potrafi sobie zorganizować zajęć ani życia, a jedyne, o czym gada, to o swoim urojonym szczęściu, albo jaka to ta czy owa jest głupia i wredna. Pewnie ludzie się już na niej poznali. Ale mi jej szkoda, to jej słucham w trakcie prasowania. Dzięki technologii mamy zestawy do ucha, to nawet zmywać mogę, hehe." Wiesz, na samą myśl, ze ktoś by mógł tak o mnie powiedzieć, mam dreszcze i sprawdzam, do kogo ostatnio dzwoniłam.
                                                  • malgoska182 Re: Nowe wieści 02.10.11, 17:26
                                                    Taka jestes madra , nie wiesz tylko,ze nie we wszystkich krajach abonament to sa minuty,ktore zuzywane sa tylko wtedy kiedy sie do kogos dzwoni.Wielu rzeczy nie wiesz,niestety.Ale taka juz jestes.Szkoda czasu na kogos takiego jak ty.Ide na rodzinne spotkanie podczas Parady Pulaskiego na Manhattanie.Pogoda dopisuje,humor tez.
                                                  • bj32 Re: Nowe wieści 02.10.11, 18:36
                                                    Czyli, jak powiedziałam, chciałaś na mnie odreagować, a wyszło jak zwykle.
                                                    Biedna jesteś, Małgoś. I biedna ta Twoja rodzina.
                                                    Co mnie obchodzi telekomunikacja w Czarnej Dziurze Pośrodku Niczego, Nevada Środkowa? Mnie obchodzi mój kraj. A Ty dalej zawracaj głowę rodzinie i przyjaciołom. Przynajmniej trochę spokoju tu będzie.
                                                  • malgoska182 Re: Nowe wieści 02.10.11, 23:15
                                                    Biedna jestes Blanko,oj biedna.I to w doslownym slowa znaczeniu i intelektulanie i materialnie.
                                                    I biedna rodzina majac takie cos w rodzinie.
                                                  • bj32 Re: Nowe wieści 02.10.11, 23:38
                                                    A Ty znasz moją sytuację materialną, ze się wypowiadasz? Bo Twoja opinia na temat mojego intelektu... No cóż, równie dobrze możesz twierdzić, ze jestem myszołowem.
                                                  • malgoska182 Re: Nowe wieści 02.10.11, 23:46
                                                    Nie znasz mojej sytuacji ,nie znasz mojej rodziny,ale jednak twierdzisz,ze sa biedni.Nic nie wiesz o moich znajomych,moich przyjaciolach ,jednak twierdzisz,ze wiesz ,ze tacy nie istnieja.Nigdy (na moje szczescie )nie widzials mnie na placu zabaw ,jednak wiesz,ze chodze tam podsluchiwac.
                                                    Bj32 czy myslisz,ze wszyscy musza ci przyklaskiwac,chwalic za twoja watpliwa madrosc?
                                                    Do nich nie naleze i nigdy nie bede nalezala.

                                                  • aurinko Malgoska i Bj 03.10.11, 14:09
                                                    idealne miejsce na takie przepychankihttps://images.okazje.info.pl/p/inne/1591/piaskownica-vario-kettler.jpg

                                                    żenada, kobiety uncertain
                                                  • bj32 Re: Malgoska i Bj 03.10.11, 17:07
                                                    Pewnie tak, ale Małgonia ma nie po raz pierwszy problem i po kilku tygodniach odpoczynku wraca na forum z pompą i atakiem na mnie. Jeśli jej się nie podoba, ze startuję, to nie musi na mnie głosować, ale jej nie chodzi o to, tylko zwyczajnie mnie nie lubi. Wolno jej, ale mam dość notorycznych ataków na mnie, na to, ze jestem złym adminem, bo ona byłaby lepszym, że wszystko robię nie tak, jej wywlekania cudzych problemów sprzed lat pięciu i jej szukania drugiej gwiazdki. Nie nadaję się na obiekt do rozładowywania frustracji i nie muszę się godzić na takie zachowania. Argumenty i grzeczne tłumaczenia do niej nie docierają. Wiem, nie powinnam się wdawać w dyskusję z jednostką odporną na wiedzę, ale, kurde, ileż można? Jestem normalnym człowiekiem i też mam jakieś uczucia, nie?
                                                    Cud, ze kilka jej koleżaneczek się jeszcze nie zleciało, żeby mi dokopać. Pewnie albo nie zauważyły, albo przypuszczą zmasowany atak lada dzień.
                                                  • missmiriam1 Re: Malgoska i Bj 03.10.11, 17:18
                                                    Bj, ale jaki jest sens wdawać się w dyskusje z kimś, kto na forum pomocowym wytyka drugiej osobie zły stan finansów, no jaki?
                                                  • bj32 Re: Malgoska i Bj 03.10.11, 17:57
                                                    Żaden. Tylko, widzisz, jak wspomniałam - jestem człowiekiem i kiedy ktoś mi wytyka jakieś brednie i szuka zwady, to czasem nie wyrabiam.
                                                  • atena12345 aurinko - zgadzam sie z Tobą/nt 03.10.11, 18:13
                                                  • malgoska182 Re: Malgoska i Bj 03.10.11, 19:35
                                                    aurinko chcialam do Ciebie napisac na prive smile
                                                  • aurinko Re: Malgoska i Bj 03.10.11, 21:22
                                                    Malgoska, nie rozumiem. Chciałaś i już nie chcesz? Czy potrzebujesz mojej zgody? Czy maila?
                                                    Jak to ostatnie, to gazetowy czynny.
                                                  • malgoska182 Re: Malgoska i Bj 03.10.11, 21:37
                                                    aurinko ,oczywiscie ,ze chcesmile.Moje proby wyslania do Ciebie wiadomosci zakonczyly sie totalna kleska.Okazuje sie,ze nadawca i odbiorca musza miec aktywne profile(?)Moj wydaje sie byc aktywnysmile czasami mniej aktywny.
                                                    aurinko mam prosbe.Moze Tobie uda sie wyslac do mnie krotkie czesc,wtedy ja odpowiem.
                                                    Dziekuje za zrozumienie.
                                                  • anngam8388 Re: Malgoska i Bj 03.10.11, 21:51
                                                    wow ale mi sie watek rozrasta...Małgoska od czasu do czasu lubi być w centrum uwagi tongue_out
                                                  • aurinko Re: Malgoska i Bj 04.10.11, 08:56
                                                    Malgoska, gazetowy mail = nick@gazeta.pl czyli w moim przypadku: aurinko@gazeta.pl
                                                  • bj32 Re: Malgoska i Bj 04.10.11, 12:40
                                                    Małgoś Ci chciała wysłać PW na profil...
                                                  • malgoska182 Re: Malgoska i Bj 12.10.11, 14:32
                                                    oj bj32sad gdybys sie zajela czyms bardziej pozytecznym , niz sledzenie co kto chcial,co zrobil,czego nie, to mialabys wieksze szanse,a tak?Wynik marny
                                                  • bj32 Re: Malgoska i Bj 17.10.11, 11:11
                                                    Marny, Małgosiu? Przeciwnie, mam znakomity wynik.
                                                    W dodatku "śledzenie" to lekka przesada. Ja po prostu mam dobrą pamięć i pamiętam, jakie głupoty wypisujesz.
                                                    A teraz bądź uprzejma się ode mnie odchromolić. Over.
                                                  • atena12345 mołgoska182 17.10.11, 14:03
                                                    malgoska182 napisała:

                                                    > oj bj32sad gdybys sie zajela czyms bardziej pozytecznym , niz sledzenie co kto c
                                                    > hcial,co zrobil,czego nie, to mialabys wieksze szanse,a tak?Wynik marny


                                                    Wiesz, miałam o Tobie lepsze zdanie i myslałam, że Blanka przesadza, ale tym komentarzem potwierdziłaś jej negatywną opinię o Tobie. Żenujące....
                                                    Swoją drogą, to nie jest forum polityczne, więc darujcie sobie...
                                                  • anna.k777 Re: Malgoska i Bj 17.10.11, 14:40
                                                    malgoska182 napisała:

                                                    > oj bj32sad gdybys sie zajela czyms bardziej pozytecznym , niz sledzenie co kto c
                                                    > hcial,co zrobil,czego nie, to mialabys wieksze szanse,a tak?Wynik marny
                                                    Nie zgodzę się z tobą Małgosiu,Blanka nie prowadziła kampanii intensywnej,nie wchodziła wyborcom w tyłek,nie wisiała na każdym rogu i nie występowała w spotach reklamowych,a uzyskała bardzo dobry wynik,nie wiele mniejszy od Legierskiego z Zielonych 2004.Nie lubisz jej twoja sprawa,macie na pieńku,też wasza sprawa,ale to był cis poniżej pasa i chybiony.Zwykła babka startowała do sejmu i moim zdaniem bardzo dobrze wypadła.
                                                  • madziulec Re: Malgoska i Bj 17.10.11, 15:27
                                                    anna.k777 napisała:

                                                    > malgoska182 napisała:
                                                    >
                                                    > > oj bj32sad gdybys sie zajela czyms bardziej pozytecznym , niz sledzenie co
                                                    > kto c
                                                    > > hcial,co zrobil,czego nie, to mialabys wieksze szanse,a tak?Wynik marny
                                                    > Nie zgodzę się z tobą Małgosiu,Blanka nie prowadziła kampanii intensywnej,nie w
                                                    > chodziła wyborcom w tyłek,nie wisiała na każdym rogu i nie występowała w spotac
                                                    > h reklamowych,a uzyskała bardzo dobry wynik,nie wiele mniejszy od Legierskiego
                                                    > z Zielonych 2004.Nie lubisz jej twoja sprawa,macie na pieńku,też wasza sprawa,a
                                                    > le to był cis poniżej pasa i chybiony.Zwykła babka startowała do sejmu i moim z
                                                    > daniem bardzo dobrze wypadła.
                                                    Az sprawdzilam.
                                                    Blanka 754 glosy. Legierski 1862.
                                                  • anna.k777 Re: Malgoska i Bj 17.10.11, 16:03
                                                    Ale jaką kampanię Legierski prowadził,ile razy występował w radiu,tv,w gazetach i jest powszechnie znany.
                                                  • bj32 Re: Malgoska i Bj 17.10.11, 18:07
                                                    Rany gorzkie z pierożkami... W gruncie rzeczy ja nie kminię, co za różnica. Politycznie dla mnie ważne, ze Wicek przeszedł, SLD odpadło, a w ogóle mamy 10% czyli 41 posłów. Mnie tam i tak nie miało być.
                                                    Wątek dotyczy czegoś innego, a Małgonia co jakiś czas ma ze mną problem i chyba faktycznie powinna to zacząć traktować jak lokalny folklor, tyle, że grypa mi ogląd zaburzyła. Już mi przeszło.
                                                    Serio miałam ponad 700? Fajnie, moja wiedza się zatrzymała trochę wcześniej, ale może to było przed dokładnym policzeniem. I tak nie ma to większego znaczeniabig_grin
                                                    Dobra, kończymy temat i wrócimy do niego za 3 lata, jak przewalę w lokalnych big_grinbig_grin
                                                  • bj32 Re: Nowe wieści 03.10.11, 16:58
                                                    Myślę, że mnie prowokujesz do pyskówki. Nie w te drzwi.
                                                  • burbankla Bj,czy jest potwierdzenie? 19.10.11, 09:14
                                                    Blanko, czy Otrzymalas to potwierdzenie, o ktore prosilas..? Wybacz, ze tak obcesowo pytam, ale z niepokojem obserwowalam cala sprawe i wydawalo mi sie, ze autorka watku napisala, ze takowe potwierdzenie ma, ale nigdy go nikomu go do tej pory nie przedstawila..
                                                  • manhatanka1 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 19.10.11, 10:27
                                                    Sledzac losy Ani na tym forum od poczatku oraz jej poczynanie sobie na nim bylam przekonana,ze i w tej sprawie krecismileCoz,taka karma...
                                                  • burbankla Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 19.10.11, 12:08
                                                    Niestety tego sie obawiam, z prostej przyczyny - ja gdybym takie potwierdzenie miala, od razu wyslalabym do moderatora, jak tylko taka sytuacja mialaby miejsce. Stad wydaje mi sie, tak zupelnie bezemocjonalnie rozumujac, ze tego potwierdzenia moze wogole nie byc. Ale czekam na to, co powie Blanka, kto wie, moze sie okaze, ze Anka jednek w tej sprawie byla w porzadku? Chcialabym, by tak bylo.
                                                  • bj32 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 19.10.11, 19:19
                                                    Nie mam potwierdzenia. Niestety. Chyba jednak za bardzo ufam ludziom i dlatego mi robią takie numery...
                                                  • anna.k777 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 20.10.11, 13:18
                                                    bj32 napisała:

                                                    > Nie mam potwierdzenia. Niestety. Chyba jednak za bardzo ufam ludziom i dlatego
                                                    > mi robią takie numery...
                                                    Anna,jednak coś jest na rzeczy,ja ostatnio miałam kabaret z pocztą i niby odebrałam przesyłki,ale na szczęście dostałam od dziewczyn nr nadania przesyłek i odnalazły się.Masz to potwierdzenia nadania,czy nie?
                                                  • anngam8388 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 20.10.11, 14:35
                                                    anna.k777 napisała:

                                                    > bj32 napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie mam potwierdzenia. Niestety. Chyba jednak za bardzo ufam ludziom i dl
                                                    > atego
                                                    > > mi robią takie numery...
                                                    > Anna,jednak coś jest na rzeczy,ja ostatnio miałam kabaret z pocztą i niby odebr
                                                    > ałam przesyłki,ale na szczęście dostałam od dziewczyn nr nadania przesyłek i od
                                                    > nalazły się.Masz to potwierdzenia nadania,czy nie?


                                                    ... a czy ja na tym forum kogos oszukałam?? czy komus tutaj cos zabrałam , ukradłam??? czy proszę tu o pomoc??? nie..... wiec o co hallo??? nawet jakbyscie nie zauwazyli oddaje tutaj za darmo i rzeczy po dzieciach ,jak ktos prosi a ma....a z jakiej racji mam sie tu spowiadać, potwierdzenia wysyłac itd...czy ta spraa dotyczy tego forum ..nie!!!!!!!!! wiec dajcie se spokój i zajmujcie sie osobami które was tu oszukuja a nie sciganiem mnie...amen
                                                  • aurinko Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 20.10.11, 15:00
                                                    Dla mnie po tej wypowiedzi anngam8388 wszystko jest jasne.
                                                  • diabollos29 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 20.10.11, 15:47
                                                    tia, oddaje to co dostala od was. za chwile dzieciaki wyrosna znow poprosi. gdy nie dostala ksiazek na czas bila piane na forum, ale jak ktos zapytal o cos za co zaplacil, to burza i siwy dym. wiesz co anka, faktycznie grabki, foremka i wiaderko masz w glowie. chamstwo az razi w oczy
                                                  • anna.k777 Re: Oj Anna 20.10.11, 18:37
                                                    Oj Anna,pokazałaś,jaki ananas z ciebie,naskakujesz,gdy łagodnie ktoś zapyta.
                                                  • isabelka20 Re: Oj Anna 20.10.11, 19:22
                                                    jaki ananas to ona pokazała już dawno dawno temu, w głowie pustka i nic więcej. Acha Anno sama żeś powiedziała, że możesz wysłać do bj potwierdzenie, które niby posiadasz, a teraz cóż stać Cię tylko na wiaderko, grabki. Czemu mnie to nie dziwi ...
                                                  • bj32 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 20.10.11, 20:29
                                                    Anna, wybacz, ale zaczęłaś tutaj nieciekawie, a teraz znowu dajesz ciała. Albo się przyznaj, ze przesyłka nie poszła, albo mi wyślij potwierdzenie, bo się znowu chryja robi.
                                                    Sprawa generalnie nie dotyczy forum, ale została ruszona i podważa Twoją wiarygodność. I moją przy okazji też.
                                                    I zwracaj większą uwagę na to, co i w jaki sposób piszesz. Troszku Twoje wypowiedzi bywają dalekie od kulturalnych.
                                                  • anngam8388 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 21.10.11, 15:14
                                                    bj32 napisała:

                                                    > Anna, wybacz, ale zaczęłaś tutaj nieciekawie, a teraz znowu dajesz ciała. Albo
                                                    > się przyznaj, ze przesyłka nie poszła, albo mi wyślij potwierdzenie, bo się zno
                                                    > wu chryja robi.
                                                    > Sprawa generalnie nie dotyczy forum, ale została ruszona i podważa Twoją wiaryg
                                                    > odność. I moją przy okazji też.
                                                    > I zwracaj większą uwagę na to, co i w jaki sposób piszesz. Troszku Twoje wypowi
                                                    > edzi bywają dalekie od kulturalnych.



                                                    Napisze tak..wysłałam potwierdzenie dla swietego spokoju , bo nie jest miłe jak ktos po kims jezdzi bez powodu..wiec mimo iz sprawa nie dotyczy tego forum wysłałam to potwierdzenie do bj...tylko nastepnym razem jak ktos przyjdzie na to forum i napisze ze napadłam na bank tez bede musiała dowody wysłac , ze to pomówienie???
                                                    Fakt rok temu potrzebowałam pomocy, i nakreciłam troche, ale czy to znaczy , ze co kto złego teraz powie na mój temat to prawda

                                                    a do diabollos....mylisz sie nie oddaje rzeczy które dostałam tutaj, oddaje rzeczy które sama dzieciom kupiłam najczesciej w ciuchlandach, ale sama..wyrosły więc oddaje..nie dostałam tu na forum zadnych ubran, wiec zanim cos napiszesz tez sie zastanów

                                                    Ale do rzeczy..potwierdzenie poszło

                                                    pozdrawiam
                                                  • bj32 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 22.10.11, 13:52
                                                    Mam potwierdzenie wysyłki.
                                                  • paprotka001 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 22.10.11, 18:15
                                                    bj32 napisała:

                                                    > Mam potwierdzenie wysyłki.

                                                    Uprzejmie proszę o przesłanie potwierdzenie wysyłki na mojego maila.
                                                    Niestety do tej pory nie otrzymałam zakupionego ochraniacza sad
                                                    I też nie rozumiem dlaczego Pani Anna tego nie zareklamowała na poczcie. I, niestety nie pofatygowała się do mnie odezwać aby wyjaśnić sprawę sadsad
                                                    Dlatego też piszę o sprawie na forum, w przeciwnym wypadku nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła
                                                  • paprotka001 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 22.10.11, 18:21
                                                    dodam, że za towar zapłaciłam 7 września. Więc trwa to już dość długo.
                                                    Jakoś nie bardzo wierzę w uczciwość Pani Anny. Ciekawa jestem tego potwierdzenia, już się nie mogę doczekać, co też tym razem wymyśliła ciekawego
                                                  • anngam8388 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 22.10.11, 18:24
                                                    paprotka001 napisała:

                                                    > dodam, że za towar zapłaciłam 7 września. Więc trwa to już dość długo.
                                                    > Jakoś nie bardzo wierzę w uczciwość Pani Anny. Ciekawa jestem tego potwierdzeni
                                                    > a, już się nie mogę doczekać, co też tym razem wymyśliła ciekawego
                                                    odczep się już odemnie niemądra chora kobieto..przesyłkę dawno odebrałas , podpisałas, to info z poczty...jakaś chora jesteś
                                                  • anna.k777 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 22.10.11, 18:30
                                                    anngam8388 napisała:

                                                    > paprotka001 napisała:
                                                    >
                                                    > > dodam, że za towar zapłaciłam 7 września. Więc trwa to już dość długo.
                                                    > > Jakoś nie bardzo wierzę w uczciwość Pani Anny. Ciekawa jestem tego potwie
                                                    > rdzeni
                                                    > > a, już się nie mogę doczekać, co też tym razem wymyśliła ciekawego
                                                    > odczep się już odemnie niemądra chora kobieto..przesyłkę dawno odebrałas , podp
                                                    > isałas, to info z poczty...jakaś chora jesteś
                                                    Anna,ja rzekomo odebrałam przesyłki,co było nieprawdą,poszłam na pocztę,zrobiłam młyn,jedna odnalazła się jednego dnia,a druga następnego,jakbyś podała chociaż nr przesyłki tej osobie,być może sprawa by wyjaśniła się wcześniej.Dlaczego uważasz,że ta osoba jest chora i niemądra?Po prostu chce wiedzieć ona,co stało się z przesyłką do niej.
                                                  • anngam8388 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 22.10.11, 18:32
                                                    i dziwnym trafem znalazła sie na tym forum i robi młyn..nie wierze w takie cuda po prostu
                                                  • paprotka001 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 22.10.11, 18:36
                                                    anngam8388 napisała:

                                                    > i dziwnym trafem znalazła sie na tym forum i robi młyn..nie wierze w takie cuda
                                                    > po prostu

                                                    To nie jest dziwny traf.... Zostałam oszukana i chciałam się dowiedzieć czy osoba (o Panią chodzi) od której kupiłam rzecz nie oszukała więcej osób. I tak znalazłam informację o Pani na tym właśnie forum. Na kafeterii tez coś było na Pani temat
                                                  • paprotka001 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 22.10.11, 18:34
                                                    anngam8388 napisała:


                                                    > odczep się już odemnie niemądra chora kobieto..przesyłkę dawno odebrałas , podp
                                                    > isałas, to info z poczty...jakaś chora jesteś

                                                    proszę o potwierdzenie nadania.
                                                    Chciałbym wyjaśnić sytuację
                                                    A skąd Pani wie , że przesyłka została odebrana i że ja ją podpisałam?
                                                  • anngam8388 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 22.10.11, 18:45
                                                    Teksty typu nie wierze w uczciwosc, ciekawe co tym razem wymyślila itp swiadcza o tym , że przyszlas tu norobic syfu,..nie będe z Tobą kobieto po prostu rozmawiac, nie zniże się do Twojego poziomu...żaluje ze w ogole cokolwiek Ci wyslalam..ech
                                                  • paprotka001 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 23.10.11, 11:53
                                                    anngam8388 napisała:

                                                    > nie zniże się do Twojego poziomu...

                                                    Proszę się nie zniżać do mojego poziomu. Proszę tylko o potwiedzenie.
                                                    W dalszym ciągu nie moge pojąć jednej rzeczy-dlaczego wysłała Pani potwierdzenie do bj a nie wysłała Pani tego do mnie.
                                                    A może to potwierdzenie jest do jakiejś innej osoby? Przecież bj nie jest wtajemniczona.
                                                    Dlatego bardzo czekam aż bj prześle mi to potwierdzenie.

                                                    BJ proszę prześlij mi to na priv. Albo chociaz imię i nazwisko.
                                                    Przekonamy się wtedy jakie z Pani Ani ziółko.
                                                    A może przesłać Ci bj moją korespondencję z tablica.pl z Panią Anną? Wtedy sama będziesz mogła zweryfikować to wszystko.

                                                    A poza tym ciekawe jest to ze jak napisałam na tym forum Pani Anna usunęła wszystkie ogłoszenia z tablicy. hmmmm....można tylko domyślać się o co chodzi
                                                  • anngam8388 [...] 23.10.11, 13:36
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • paprotka001 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 23.10.11, 14:57
                                                    Dzisiaj dostałam potwierdzenie
                                                    Ale ono jest spreparowane.
                                                    Droga BJ zwróć uwagę na pieczątki. Na zbliżeniu jest inna pieczątka niż na druczku gdzie jest on pokazany w całości. Oj nieładnie, nieładnie. Pieczątka jest w innym miejscu a odnośnikiem jest kółeczko na druczku (miejsce gdzie wbija się pieczątkę).
                                                    Ponad to, jakoś nie wydaje mi się, żeby udało się Pani za 5,1 wysłać długi na całe łożeczko i gruby ochraniacz.

                                                    A rozpowszechnianie moich danych osobowych bez mojej zgody jest karalne, więc proszę zastanowić 10 razy zanim poda Pani moje dane do publicznej wiadomości
                                                  • bj32 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 23.10.11, 16:47
                                                    Masz rację z tymi pieczątkami. Za rozpowszechnianie danych możesz ją podać do sądu. Sprawa cywilna. Miłej zabawy.
                                                    Ale wygląda na to, że przesyłka poszła i dlaczego, na litość bogów, wszyscy muszą być w to zaangażowani? Czy ja się tak strasznie nudzę?
                                                  • bj32 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 23.10.11, 16:41
                                                    "BJ proszę prześlij mi to na priv."
                                                    Wiesz, dlaczego otrzymuję od ludzi osobistą dokumentację urzędową i medyczną, dlaczego opowiadają mi o swoim życiu - nawet sekrety, których reszta świata nie zna? Bo mają do mnie zaufanie i wiedzą, ze nie puszczę tego dalej. Zatem muszę Cie zmartwić: nic Ci nie wyślę. Jeśli tak bardzo Ci zależy na potwierdzeniu, czy przesyłka była do Ciebie, to Ty możesz wysłać do mnie swoje dane.
                                                    W dodatku przyznam Ci się szczerze, że mnie irytujesz: siejesz ferment i roztrząsasz tu sprawę kompletnie z naszym forum nie związaną. Większość osób jeśli ma problem, zaczyna od napisania do mnie na priv i rzecz jest załatwiana zazwyczaj grzecznie i po cichu, bez dzikich awantur na forum, wzajemnych wyzwisk i angażowania trzydziestu osób.
                                                    To, co Anna robi na innych portalach, totalnie guzik mnie obchodzi z tej prostej przyczyny, ze tutaj o pomoc nie prosi od roku i pomocy nie otrzymuje. Tak wiec w sumie mało mnie obchodzi ta korespondencja, chyba że szalenie Ci na tym zależy - cierpliwa jestem, mogę poczytać.
                                                    Jeśli nie starcza Wam obu klasy, żeby sprawę załatwić między sobą, to umówcie się na potyczkę w basenie z kisielem. Ani mnie, ani pozostałych forumowiczek w to nie angażujcie. A jeśli koniecznie musicie - zapraszam na maila.
                                                  • diabollos29 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 23.10.11, 16:48
                                                    kazda przesylka ma swoj indywidualny numer nadania, w bardzo prosty sposob mozna przesledzic jej droge na stronie poczty. sledzenie.poczta-polska.pl/ wpisujemy numer nadania a dalej system sledzenia pokazuje nam droge przesylki krok po kroku od minuty jej nadania
                                                  • paprotka001 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 23.10.11, 17:48
                                                    bj32 napisała:

                                                    Większość osób jeśli ma
                                                    > problem, zaczyna od napisania do mnie na priv i rzecz jest załatwiana zazwycza
                                                    > j grzecznie i po cichu, bez dzikich awantur na forum, wzajemnych wyzwisk i anga
                                                    > żowania trzydziestu osób.

                                                    Z mojej strony, nie było wyzwisk ani niekulturalnego zachowania. No chyba, że nieświadoma tego jestemsad
                                                    W takim razie bardzo mi przykro, jeżeli zostałam odebrana przez Was drogie forumowiczki, jako rozwrzeszczana, chamska, wulgarna baba bez klasy. Zawsze byłam przekonana że jest inaczej

                                                  • missmiriam1 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 23.10.11, 18:13
                                                    ''Z mojej strony, nie było wyzwisk ani niekulturalnego zachowania. No chyba, że nieświadoma tego jestemsad W takim razie bardzo mi przykro, jeżeli zostałam odebrana przez Was drogie forumowiczki, jako rozwrzeszczana, chamska, wulgarna baba bez klasy.''
                                                    Przeczytałam jeszcze raz uważnie wszystkie posty i nigdzie takich słów pod Pani adresem nie znalazłam. Więc proszę nie sugerować rzeczy, które nie miały miejsca. Pani dialog z annnagam to zupełnie inna kwestia.
                                                  • paprotka001 Re: Bj,czy jest potwierdzenie? 23.10.11, 18:19
                                                    missmiriam1 napisała:

                                                    > Przeczytałam jeszcze raz uważnie wszystkie posty i nigdzie takich słów pod Pani
                                                    > adresem nie znalazłam. Więc proszę nie sugerować rzeczy, które nie miały miejs
                                                    > ca.

                                                    To nie był cytat. Odniosłam wrażenie, że tak zostałam odebrana
                              • claudel6 Re: Nowe wieści 20.11.10, 13:30
                                > Co do starszych ludzi... Może się zajmiesz wspieraniem mojego teścia? Jest po s
                                > iedemdziesiątce i uroczy z niego człowiek jak na faszystę...
                                dobre smile
                                w Polsce wsrod najbiedniejszych najwiecej jest nie starszych ludzi, tylko rodzin i samotnych matek. poza tym wsrod starszego pokolenia odsetek ludzi z pogladami radiomaryjnymi jest najwiekszy, a to mnie od nich skutecznie odrzuca
                                • abraja Re: Nowe wieści 20.11.10, 13:51
                                  Musze przyznac, ze twoje podejscie do osob starszych mnie zmrozilo. Moze dlatego tak ciagna do tego Radia Maryja poniewaz nie maja zwyczajnie co ze soba zrobic? Brak jest klubow dla takich osob, pomocy w dotarciu do innych ludzi. Przykre to. Osoby starsze sa mentalnie jak dzieci. Oni szukaja milosci i zrozumienia. Akceptacji. Ale sa "brzydcy" i nie wzruszaja mlodych zapatrzonych w swiat dzisiejszy.
                                  Szkoda slow....
                                  A jezeli chodzi o Anne, tak szansa jej sie nalezy. Ale nie szansa, gdzie stawka jest chociazby dobre samopoczucie innej osoby. Anna moze sprzatac (okres przedswiateczny jest wiec zapotrzebowanie), pomagac w hurtowniach, sklepach, marketach.
                                  • kannama Re: Nowe wieści 20.11.10, 14:13
                                    Wszystko wskazuje na to, że anna kocha swoje dzieci, wiec chyba nie jest sadystyczną psychopatką. Nie ma dowodów że kogoś świadomie okradła. Ile osób nie płaci abonamentu RTV? Rozumiem, że oni tez powinni pracować tylko w marketach i strach ich wpuścić do domu? Oczywiście Pani, która miała Annę zatrudnić ma prawo podjąć każda decyzje, ma prawo nie zaufać, ma prawo nie ryzykować. Ale czy my mamy prawo wydawać wyroki?
                                    • lili-2008 Re: Nowe wieści 20.11.10, 14:31
                                      Nikt nie wydaje wyroku, ale każdy ma prawo, żeby wyrazić swoje zdanie.
                                      Również ja, tak samo jak, będąc na miejscu Magdy, miałabym prawo podjąć decyzję o tym, żeby nie powierzać swojej babci jej opiece. To jest Magdy sprawa oczywiście i zrobi co uważa za słuszne.
                                      Jednak byłoby fajnie, jakbyście na mnie nie naskakiwały za to, że mam inne zdanie, niż Wy.
                                      Mam obecnie w bliskiej rodzinie bardzo chorą osobę i uwierz, że to nie jest takie łatwe zaufać KOMUKOLWIEK, nawet jeśli miał wcześniej nienaganną opinię.
                                      Osoby z forum, której nie można zaufać, nigdy bym nie zatrudniła. I mam do tego prawo.
                                • bj32 Re: Nowe wieści 21.11.10, 15:02
                                  Roztrząsanie moheryzmu urządźmy gdzie indziej, OK?
                                  Starsi ludzie dostają groszowe emerytury, tylko radzą sobie z forsą lepiej, niż my, taka prawda. Widzę po mojej Babci.
                                  Za to generalnie guzik mnie obchodzą poglądy religijne i polityczne, jeśli jest potrzebna pomoc.
                            • lili-2008 Re: Nowe wieści 19.11.10, 22:45
                              Oczywiście, że szansę zawsze należy dac, ale nie kosztem drugiego człowieka.
                              To nie jest praca w sklepie, czy biurze, gdzie albo się sprawdzi albo nie, ale opieka nad starszą osobą. Ja bym w takim przypadku miała obawy co do kogokolwiek obcego, nawet jeśli to osoba z mopsu (czytałam artykuł o pani, która źle traktowała i okradała starszą panią), a tym bardziej jeśli chodzi o kogoś z forum. Szukałabym kogoś zaufanego, poleconego przez znajomych, ewentualnie jakąś sąsiadkę babci, którą bym znała i wiedziała, że chce sobie dorobic.
                              Przede wszystkim nie każdy nadaje się do takiej pracy.
                              Anna jest młoda, ma szansę znaleźc inną pracę. Podobno ukończyła jakieś kursy.
                              Gdyby jeszcze była godna zaufania...
                              • bj32 Re: Nowe wieści 19.11.10, 23:03
                                Magda podejmie decyzję. Ja się nie upieram, ze ma Anne zatrudnić. Ale prywatnie wolałabym, żeby z nią się chociaż spotkała. Może odwiedziła w domu... Sama oceni.
                                • lili-2008 Re: Nowe wieści 19.11.10, 23:05
                                  No odwiedzic nie zaszkodzi. Sama się przekona jak wygląda sytuacja.
                                  • lili-2008 Re: Nowe wieści 19.11.10, 23:05
                                    Tylko, czy po tym wszystkim Anna ją wpuści?wink
                                    • bj32 Re: Nowe wieści 19.11.10, 23:10
                                      Śmiem przypuszczać, że owszem. Sam fakt, ze Anna ani tutaj, ani na kafeterii już się nie rzuca - dobrze rokuje. Zakładam, ze zależy jej na dzieciach. To gra o wszystko.
                                    • niezapominajka08 Re: Nowe wieści 20.11.10, 00:24
                                      A czemu by miała nie wpuścić? Listem gończym ścigana nie jest poszukiwana w 15 stanach?
                                      Bez przesady. Dziewczyna potrzebuje mega kopniaka i sil do pracy a nie dołowania!! Owszem, nie była szczera od poczatku....ale czy to upowaznie którąkolwiek z nas do odbierania jej szansy? Nie, nie upoważnia. Dajcie Annie szansę. Czy to tak wiele? Nie sądzę.
                                      • lili-2008 Re: Nowe wieści 20.11.10, 00:31
                                        Niezapominajko, jeśli nie zauważyłaś mrugnęłam okiem na końcu. Mnie po prostu byłoby po tym wszystkim bardzo wstyd.
                                        Co do dawania szansy. Oczywiście to jest Magdy decyzja, ale zauważ, że 'dawanie szansy' miałoby się odbyc kosztem Magdy babci.
                                        Oczywiście, że Anna nie okazała się morderczynią, ani bezpośrednią złodziejką, ale trudno jej do końca zaufac. Ty powierzyłabyś Annie opiekę nad swoją mamą, babcią?
                                        • bj32 Re: Nowe wieści 20.11.10, 00:50
                                          "Mnie po prostu byłoby po tym wszystkim bardzo wstyd."
                                          Jak sądzisz, co powoduje, że Anna zamiast - jak zazwyczaj naciągaczki - się tu do nas rzucać i bluzgać - zamilkła? Przeczucie mi podpowiada, że wie, ze dała ciała i niekoniecznie tym, że dała się rozpracować. No, ale nie zajmujmy się wróżbiarstwem. Mam nadzieję, że, jeśli zrozumiała, będzie ją stać na przeprosiny.

                                          "ale trudno jej do końca zaufac. Ty powierzyłabyś Annie opiekę nad swoją mamą, babcią?"
                                          Owszem, trudno. I nad Babcią *ja* bym nie dała, ale to dlatego, że moja Babcia jest mocno wiekowa i cokolwiek schorowana i właściwie bardziej jej potrzebna pomoc fachowca albo rodziny. Ale tutaj odnoszę wrażenie, że chodzi raczej o damę do towarzystwa, niż kogoś, kto ma się opiekować majątkiem pani starszej. Jeśli pani jest generalnie sprawna fizycznie i umysłowo, to jakoś nie wyobrażam sobie, ze Anna nagle ogłusza ja tłuczkiem i rabuje, bądź w chwili zaśnięcia plądruje portmonetkę i umyka na Sycylię. Albo podstępnie wyłudza 4 tysiące uciułane w skarpetce i znika jak sen jakiś złoty.
                                          Co więcej może zrobić, skoro jej adres i dane są znane? No logiki trochę! Może warto ja zatem uprzednio sprawdzić pod kątem karalności i zachowań patologicznych, skrzętnie wyszukanych przez biegłego psychiatrę?
                                          • aqua696 Re: Nowe wieści 20.11.10, 04:08
                                            Ciezko zaufac..
                                            Gdyby przy pierwszym weryfikowaniu nie sklamala dalej, co do Najmlodszego syna....
                                            Moze jako towarzyszka spacerow..zakupow, ale bez wizyt?? na poczatek..
                                            Z uprzedzeniem babci aby miala na uwadze, i nie dawala zadnych pieniedzy??
                                        • claudel6 Re: Nowe wieści 20.11.10, 13:33
                                          ale dlaczego od raz kosztem?? słowo "koszt" z gory zaklada, ze cos sie zlego stanie, moze nie skazuj jej przed popelnieniem czynu, ok?
                                          ja bym dala szanse, ale ja mam wiare w ludzi.
                        • claudel6 Re: Nowe wieści 20.11.10, 13:22
                          chyba troche za mało informacji, by tak skreslac człowieka? zaskakująco łatwo wam to przychodzi drogie panie. dla niej ta praca mogła byc wielka szansa na zmiane swojej sytuacji sad
            • missmiriam1 Re: Nowe wieści 20.11.10, 09:28
              ''Jeśli kupiona i nie wysłana to może do moiren? Luźna sugestia, nie dokładałam się.'' No właśnie. Ja się dołożyłam, i nie mam zamiaru tego dzieciom Anny odbierać.
              • aurinko Re: Nowe wieści 20.11.10, 09:40
                missmiriam1 napisała:

                > Ja się dołożyłam, i nie mam zamiaru tego dzieciom Anny odbi
                > erać.

                Ja myślę identycznie jak Missmiriam1.
      • fassollka Re: Nowe wieści 20.11.10, 10:13
        Skąd wiadomość, że Anna pobiera korzysta z pomocy MOPS od 17go roku życia? Tak sformułowane zdanie sugeruje, iż korzysta z niej bezustannie, a to może być nieprawda. Na moją prośbę o wyjaśnienie tego Anna napisała: "korzystałam jak miałam 19 lat,przez dwa lata, a potem w 2006 chyba półtora roku i teraz". Nie chcę jej za wszelką cenę bronić, to nie tak, tylko uczulam na wysłuchiwanie obu stron.
        O rodzinie Ani sama pisałam już w raporcie, pisałam również, że po bratanicy dostaje ciuszki dla Kacpra. Raz w tygodniu jeździ również z dziećmi do mamy, by się porządnie wykąpać (w domu Anny nie ma łazienki). Żona brat wspiera ją również artykułami higienicznym, które dostaje na kopalni.

        Byłam tam tylko raz, ale czuję, że Ania jest po prostu mocno niezaradna życiowo. Ma dosyć odrealnione wyobrażenie o rzeczywistości i kompletny brak przyzwyczajeń związanych z pracą i uregulowanym życiem rodzinnym.
        Wzmożone zainteresowanie instytucji jest wskazane, mam tylko jednak nadzieję, że doprowadzi do pomocy Annie a nie, nie daj Boże, jakichś drastycznych, nieprzyjemnych posunięć.

        Wnioskuję o podzielenie kwoty na pół (ja dołożę 10zł). 90zł przeleję kogosi, a Annie zrobię zakupy, dwa razy po 45zł, w odstępie, powiedzmy, dwutygodniowym.

        Co Wy na to?
        • agnes_nyc ja sie zgadzam z fasolka 20.11.10, 12:31
          moze zatrzymaj ta kase zrob zakupy dla dzieci teraz i wlasnie pozniej platki i inne art dla dzieci tanie nie sa

          a dzieci zwyklych platkow pewnie nie zjedza tylko jakies kulki czekoladowe czy tym podobne smile
          • kogosia Re: ja sie zgadzam z fasolka 20.11.10, 13:29
            z osób które przelały pieniążki, tylko lili-2008, pisze o zwrocie, to może jej zwrócimy, a za resztę zrobisz zakupy???
            • lili-2008 Re: ja sie zgadzam z fasolka 20.11.10, 14:12
              Dziewczyny, niestety nie mam możliwości samodzielnie zweryfikować zamieszczonych tu informacji, więc to chyba oczywiste, że muszę się jakoś na nich opierać. Czytałam wątki na tym forum wiele razy i pamiętam wiele takich, gdzie ludzie potrzebujący okazywali się zwykłymi naciągaczami i oszustami, nawet po wielu miesiącach odwiedzania ich, kupowania żywności, przesyłania ubrań i innych potrzebnych do egzystencji przedmiotów. Trudno mieć ogromne zaufanie do każdej pojawiającej się tu osoby.
              Chyba każda z Was tworzy sobie w głowie jakiś obraz danej osoby? Anna bynajmniej nie wywiera na mnie obecnie pozytywnego wrażeniauncertain
              Jeśli pomimo tych wszystkich niejasności nadal chcecie przygotować dla jej dzieci paczkę uwzględnijcie również mój wkład. Nie zwracajcie mi pieniędzy. Nie bardzo jej ufam, ale nie będę się wyłamywać.

              Co do opieki nad starszą osobą. Mam zdanie, jakie mam. Nawet z ogłoszenia bym nikogo nie wzięła, a tym bardziej osobę, co do której mam dużo wątpliwości. I nie piszę tego, nie mając w tej kwesti doświadczenia, bo je mam.
              Co innego praca w sklepie - zawsze oczywiście odpowiedzialna, ale jednak to nie opieka nad kimś, gdzie chodzi o ludzkie zdrowie. Tutaj, tak jak z niańką do dziecka - zasada ograniczonego zaufania. Jak się od początku nie ufa komuś to jak można zaufać, że rzeczywiście będzie ok co do babci? Jasne, że po tych wszystkich dywagacjach na forum Anna będzie na cenzurowanym, ale mimo wszystko ja osobiście bym nie zaryzykowała. I nie twierdzę, że Anna babcię skrzywdzi, czy okradnie, bo nie oceniam jej w taki sposób. Dla mnie po prostu zbyt drogie są bliskie osoby, żeby na nich przeprowadzać takie doświadczenia.
              • atena12345 Re: ja sie zgadzam z fasolka 20.11.10, 17:37
                zróbcie te zakupy dziewczyny. Ostatecznie kupcie jakieś płatki, nutelle itp. dla dzieciaków i cześć! Ja też nie ufam do końca Annie i od dalszej pomocy sie odcinam. Ale przelalam pieniądze na jedzenie dla dzieci i niech takj bedzie. Jeśli zdecydujecie podzielić kwotę i część przekazać innej potrzebującej, to też sie zgadzam. Nie chcę słyszeć o żadnych zwrotach
                • rosalina-paczeko UWAGA - wyłudza od dawna ! 20.11.10, 18:31
                  Ona już od dawna wyłudza. Wcześniej posługiwała się numerem : 508 872 265. Przykładowe ogłoszenie sprzed pół roku

                  "chetnie przyjme lozeczko niemowlece najlepiej z materacem mam 2 dzieci trzecie w drodze a nie przelewa mi sie numer kontaktowy 508872265 numer gg 24513525 "

                  Ogłoszenie dodane w czerwcu 2010 na stronach śląskich, kujawsko-pomorskich ..
                  • lorek08 Re: UWAGA - wyłudza od dawna ! 20.11.10, 18:45
                    akurat fakt,że chciała tanio łóżeczko nie świadczy o tym,że wyłudza.
                    • rosalina-paczeko Re: UWAGA - wyłudza od dawna ! 20.11.10, 20:00
                      a niby o czym świadczy ? Nigdy nie pracowała tylko żebrała całe życie.
                      • agnes_nyc Re: UWAGA - wyłudza od dawna ! 20.11.10, 20:33
                        rosalina-paczeko napisała:

                        > a niby o czym świadczy ? Nigdy nie pracowała tylko żebrała całe życie.

                        to ze poprosila o lozeczko to nie znaczy ze zebrze - blagam cie nie pisz bzdur chyba malo widzialas

                        ludzie nie zyja w biedzie buduja domy i prosza o rozne rzeczy na oddam/przyjme a ty sie jej czepiasz o lozeczko kiedy naprawde go potrzebowala - nie prosila o kase
                        • agwiras Re: UWAGA - wyłudza od dawna ! 20.11.10, 20:47
                          w takim wypadku większość z nas należało by nazwać wyłudzaczami. Ja też proszę różnych ludzi o oddani mi rzeczy im niepotrzebnych. Mimo, że pracuję i zarabiam, to nie widzę nic złego w tym, że nie mam np. ochoty iść do sklepu i kupować rzecz nową jeśli ktoś w moim otoczeniu może mi oddać tę rzecz używaną a w dobrym stanie. Czy to jest żebractwo i naciąganie??? Nie sądzę. idąc dlaej tym tokiem myślenia, to może niech nikt nie oddaje używanych rzeczy dalej tylko po prostu wyrzucajmy wszystko do śmietnika, bo inaczej będziemy produkować naciągaczy.
                  • bj32 Re: UWAGA - wyłudza od dawna ! 21.11.10, 15:14
                    Rozamunda, wróć na kafeterię, OK? Damy sobie radę bez Twojej mądrości.
        • agwiras Re: Nowe wieści 20.11.10, 19:34
          Witam, podczytuje ten wątek od czasu do czasu i choć nie miałam zamiaru zabierać głosu w kwestii Anny bo czuję się do tego nieupoważniona to jednak ostatnich kilka wpisów zrobiło na mnie wrażenie i postanowiłam dodać coś od siebie. Pani Magdalena, która zaproponowała pracę annie w charakterze pomocy dla jej babci, ma oczywiście prawo do ostatecznej decyzji. Nie dziwię się też jej wahaniu... uderzył mnie jednak fakt, że wszystkie zabierające głos w tej sprawie forumowiczki traktuję babcie Pani Magdaleny bardziej jako przedmiot niż człowieka, który ma swój rozum, wolę, i na pewno życiowe doświadczenie. Przedmiot co prawda kochany, ale jakiś taki jakby ubezwłasnowolniony. Kochani, nie wolno tak. Często mówimy, jak bardzo współczujemy starszym osobom, bo są one prawie tak samo bezbronne jak dzieci, często chcemy dla nich dobrze... jak najlepiej, ale zapominamy o tym, że mimo iż to ludzie starsi to wcale nie chcą być odsunięci na bocznicę. Nawet stary, schorowany człowiek, który potrzebuje całodobowej opieki chce się czuć też człowiekiem potrzebnym!!! Z tego co czytam, babcia pani Magdaleny nie jest osobą, która nie potrafiłaby podjąć decyzji w swojej sprawie. A może można by rozpatrzyć te sprawę z zupełnie innego punktu widzenia. Niewątpliwie babcia pani Magdaleny posiada ogromne życiowe doświadczenie, a w roli wychowawcy, jeśli sądzić po pani Magdzie, spisała się znakomicie, dlaczego by nie zapytać babci czy nie zechciałaby podzielić się tym swoim doświadczeniem, mądrością z Anną, której najwyraźniej kogoś takiego brakowało wcześniej i brakuje teraz??? Może właśnie obie mogłyby sobie pomóc wzajemnie bo każda z nich dysponuje czymś czego potrzeba tej drugiej. Kwestię zatrudnienia Anny pozostawiłabym jednak w rękach babci, jakkolwiek oczywistym jest, że ostatnie słowo należy do pani Magdaleny. I jeszcze poza tym tematem chciałabym zwrócić uwagę niektórym forumowiczkom. Padło tu wiele epitetów pod adresem Anny. Nie chce się wdawać w dywagacje na temat ich słuszności. Pragnę tylko zwrócić uwagę na fakt, że jest to forum publiczne a co za tym idzie swoje opinie podajemy do publicznej wiadomości. Zarówno etyka jak i prawo zabrania określania kogoś obraźliwymi epitetami w miejscach publicznych i jeśli takie zdarzenia mają miejsce ich autorzy mogą ponieść karę, nie zależnie od tego czy dzieję się to w TV, radio, Internecie czy innym medium. I czasami wydaje się nam, że epitet nie był obraźliwy lub też dla nas wynikał z jasnych przesłanek, to jednak osoba nim obdarowana może i czuję się skrzywdzona bo ma to miejsce publicznie. Czytając ten wątek, rozumiem osoby, które poczuły się rozczarowane lub wręcz oszukane, nie mniej nie upoważnia to nikogo do wyciągania daleko idących sądów publicznie. Oczywiście nie wolno odmówić tez nikomu prawa do wyrażenia swojej opinii, ale opinia ta powinna być wyważona... zwłaszcza w słowach, które potrafią ranić tak samo jak ostre przedmioty.
          Pozdrawiam wszystkie forumowiczki
          • rosalina-paczeko Re: Nowe wieści 20.11.10, 20:04
            Boszzzzze ! To ona się jeszcze waha ? Miałaś nie zostawiać babci pod opieką Anny G sad(( Zastanów się co robisz. Ważniejsza jest dla Ciebie obietnica pracy komuś tam czy własna babcia ???
            • anna.k777 Re: Dajcie już spokój 20.11.10, 20:26
              Dajcie już spokój Annie,Magda sama zdecyduje czy się spotka z nią czy nie.
              • kleo2809 Droga Rosalino 20.11.10, 20:31
                zajadliwośc w twoich postach jest po prostu niesmaczna. Jeżeli nie chcesz pomagać tej kobiecie to nie pomagaj,ale daj podjąć innym decyzję samemu i nie zachowuj się w ten sposób bo nic tym nie zyskasz.
                • rosalina-paczeko Re: Droga Rosalino 20.11.10, 20:44
                  Ja myślałam, że ona już podjęła decyzje (na innym forum) a wy ją namawiacie, żeby dała prace ? Może sama zostaw Annie pod opieką własną babcie lub dziecko a nie innym każesz !!! Zastanów się co ty wypisujesz !!! Rozumiem mieć dobre serce, wybaczać wszystkim wszystko itd itd, ale rób to nie czyimś kosztem !!!!!!!!!!!!!!!
                  • kleo2809 Re: Droga Rosalino 20.11.10, 21:03
                    nikt tu nikogo do niczego nie namawia.Wyrażamy tu swoja opinię i mamy do tego prawo. A twoje wypowiedzi są strasznie krzykliwe i narzucające twoją wolę.
                    • rosalina-paczeko Re: Droga Rosalino 20.11.10, 21:26
                      Kurna, baba okrada ludzi w żywe oczy a ci się śmieją smile Róbcie co chcecie ..
                      • anna.k777 Re: Droga Rosalino 20.11.10, 21:32
                        rosalina-paczeko napisała:

                        > Kurna, baba okrada ludzi w żywe oczy a ci się śmieją smile Róbcie co chcecie ..
                        Z gardła ci nie wyrwała i nie bądź taka napastliwa,zejdź już z tego tematu.
                        • rosalina-paczeko Re: Droga Rosalino 20.11.10, 21:37
                          Bo nie jestem naiwna, ale internet niestety jest pełen głupich ludzi, którzy dają się nabierać..
                          • niezapominajka08 Re: Droga Rosalino 20.11.10, 21:44
                            Witam. Rosalindo przestrzegaj obowiązującej netykiety. Twoje wypowiedzi mogą zostać uznane za krzyk. Swoje zdanie już chyba dość jasno wyraziłaś, nie sądzę żeby istniała potrzeba ciągnięcia tego tematu. Owszem pani, która zaproponowała pracę Annie sama podejmie decyzję i tyle. Dalsze dywagacje nie mają sensu.
                            Pozdrawiam
                          • agwiras Re: Droga Rosalino 20.11.10, 21:53
                            rosalina-paczeko napisała:

                            > Bo nie jestem naiwna, ale internet niestety jest pełen głupich ludzi, którzy da
                            > ją się nabierać..
                            Dziękuję Ci więc za opinię o mnie i o wielu mi podobnych. Sama nie dawaj się nabierać, nie używaj internetu i... bądź mądra. Niestety na razie trudno mi tę mądrość z twoich postów wywnioskować, nie wnoszą do tego wątku niczego poza pyskówką.
                          • missmiriam1 rosalina-paczeko 20.11.10, 21:59
                            Skoro są to Pani pierwsze posty na naszym forum, proponuję na początek lekturę forum.gazeta.pl/forum/w,615,82789493,0,Wazne_informacje_moderatora_.html
                            • rosalina-paczeko Re: rosalina-paczeko 20.11.10, 22:03
                              Nie mam czasu na czytanie tych bredni. Możecie mnie zablokować smile Pa
                              • bj32 Re: rosalina-paczeko 21.11.10, 15:20
                                Nie wiem, czy jesteś naiwna, ale chamska na bank. Wyglądasz jak "idźstąd". Powiadam: wróć na kafeterię, tam dom Twój, gdzie serce Twoje.
    • anngam83 przepraszam 21.11.10, 14:45
      Piszę do was dziewczyny aby gorąco was przeprosić..Czuję się żle z tym ,ze trochę nakłamałam,i nie bylam do końca szczera wobec osób które wyciągneły do mnie rękę.Zaczęłam żle bo od kłamstwa i póżniej żeby pokryć kłamstwo pisałam następne i sama się we wszystkim pobubiłam i narobiłam głupot czego bardzo się wstydzę.Postaram się w skrócie wyjaśnić dlaczego napisałam ten post o pomoc i skąd to się wzięło.Szersze informacje napisałam u pani moderator.
      A więc tak faktycznie żyłam w związku konkubenckim.Konkubinat jest zgłoszony w mops i jesteśmy objęci pomocą ośrodka jako cała rodzina.Konkubent jako osoba z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności pobierał swiadczenia pielęgnacyjne ,a jako ,ze jego niepełnosprawność powstała przed 16 rokiem życia otrzymywał zasiłek stały coś na zasadzie renty socjalnej..Ja pobierałam zasilki rodfzinne z dodatkami ,pomoc z mops, i od czasu do czasu jakaś fucha konkubentowi wpadła..Zyliśmy skromnie ,ale dawaliśmy radę ,dzieci miały co jeść, na ubrania ,raczej w lumpeksach,ale wystarczało,ogólnie nie było żle.
      niestety w wrześniu zaczęło sie sypać...Konkubent stanął na komisję i orzeczono mu stopień lekki co wiązało się z tym ,że zabrano i św.pieęgnacyjne i zasiłek stały..To poważne nadszarpnięcie w budżecie ale jeszcze wtedy pomyślałam damy radę..konkubent złożyl odwołanie...Póżniej po raz drugi świat się zawalił dowiedziałam się ,że spotyka się z inną kobietą...Po awanturze wyprowadził się,jednak twierdzi,ze to nie prawda chce wrócić i tak dalej,ale ja potrzebuje czasu..Póżniej spadł na mnie kolejny cios mimo iż w wrześniu złożyłam o świadczenia rodzinne ,to pod koniec pażdziernika otrzymałam wezwanie do dostarczenia brakującego dokumentu..doniosłam i pani poinformowała mnie,ze niestety w miesiącu grudniu nie otrzymam rodzinnego ,ewentualnie może pod koniec..Ale raczej dopiero w grudniu, z nadpłata za pażdziernik..i wruszenie ramion urzędniczki,ze to nie od niej zależy..ręcę mi opadły ....w miesiącu listopadzie zostało mi gołe 500 zł ,a za prąd musiałam zapłacić, bo i tak groziLo mi sciągnięcie licznika..za mieszkanie tez musiałam bo wynajmuje od prywatnej osoby..zostało pare groszy i bezsilność..Dlatego napisałam ten post...Tak w tym miesiącu naprawde potrzebowałam pomocy, nie potrafilam tego ogarnąć..w grudniu znów wróci do normy ,ale tera naprawdę było ciężko...wiem mogłam od poczxątku napisać prawdę mogłam nie kłamać,wszystko zostało by przyjęte inaczej...Bardzo przepraszam,naprawdę czuję się z tym żle i somienie spokoju nie daje...PRZEPRASZAm,
      • bj32 Re: przepraszam 21.11.10, 15:35
        Dziękuję, Anno. Wiem, że nie było łatwo to napisać i wierzę, ze jednak uda Wam się normalnie żyć. Teraz Wam trochę dziewczyny pomogą, dostaniecie w grudniu wyrównanie, a od stycznia podejmiesz pracę i niebawem Ty będziesz pomagać innym.
      • isabelka20 Re: przepraszam 21.11.10, 16:18
        szkoda, że od takiego postu nie zaczęłaś proszenia tutaj, bo jak sama wiesz zaufanie do Ciebie odeszło, a pozostał niesmak. Nie będę Ci mówić o tym, że z umiarkowanym stopniem też warto iść do pracy, bo nie o to tu chodzi, ale prawdą jest jednak, że wraz z konkubentem żyliście na koszt państwa cały czas, czego też się wypierałaś. Makabra.
        No cóż życzę Ci żebyś poszła do pracy, nie oglądała się za siebie czy on wróci czy też nie, żebyś zaczęła żyć skromnie, ale godnie. Nie jestem tylko pewna tego twojego zarzekania się, że idziesz od stycznia do pracy, bo jakoś w to nie wierze, ale życzę powodzenia.
        • claudel6 Re: przepraszam 21.11.10, 21:12
          co, nie wystarczy, ze wyczerpująco się wytłumaczyła i przeprosiła? trzeba jeszcze jej zrobić umoralniający wykład? dżizas, ludzie.
      • abraja Re: przepraszam 21.11.10, 20:12
        Po prostu Anno zmien siebie. To trudna praca ale mozliwa. Zmien swoja roszczeniowa postawe, pracy zacznij juz szukac dzisiaj. Bo wcale nie latwo bedzie pogodzic wychowanie trojki dzieci z praca zarobkowa (latwiejsze jest oczekiwanie na paczki...). Szkoda, ze zaczelas od klamstwa - klamstwo ma krotkie nogi a wstyd i niesmak pozostaja.
        Dorosnij i wez w koncu odpowiedzialnosc i za swoje zycie i za los swoich dzieci.
        Za swoje zyciowe wybory wszyscy musimy ponosic konsekwencje. Ty rowniez. Nie mozesz oczekiwac, ze cale zycie panstwo i ludzie dobrej woli beda cie wspierac.
        Mnie po twojej historii zostaje jednak wielki niesmak sad
      • claudel6 Re: przepraszam 21.11.10, 21:14
        Anno, dzięki, ze napisałaś ten post. i życzę Ci, żebyś samodzielnie stanęła na nogi
      • agwiras Re: przepraszam 21.11.10, 22:57
        Anno, życzę aby nie zabrakło Ci w życiu odwagi, jaką wykazałaś w tym poście. Życzę Ci naprawdę wszystkiego najlepszego.
      • fassollka Re: przepraszam 24.11.10, 08:51
        Jesteśmy dzisiaj umówione z Anną na przekazanie żywności.

        Pozdrawiam,
        Ulka.
        • anngam83 Re: przepraszam 24.11.10, 12:55
          W dniu dzisiejszym pani Ula przywiozła mi zakupy.Bardzo dziękuję za okazane mi serce i za pomoc.
          Dla mnie to bardzo dużo..Resztę pieniędzy poprosiłam panią Ulę o przeznaczenie na żywność dla innej dziewczyny.Ja w grudniu już dam radę dostanę nadpłatę rodzinnego .Jeszcze raz bardzo bardzo dziekuje
        • fassollka Re: przepraszam 24.11.10, 19:22
          Wydałam 70zł, zostało 100zł, proszę o wytyczne co z tymi pieniędzmi mam zrobić.
          Ulka.
          • missmiriam1 Re: przepraszam 24.11.10, 19:51
            Ula, a może na świąteczne zakupy?
          • aurinko Re: przepraszam 24.11.10, 20:03
            Ja jestem za tym, żeby jednak w grudniu na święta (za resztę pieniędzy) kupić coś dla dzieci Anny.
            • atena12345 Re: przepraszam 25.11.10, 08:11
              aurinko napisała:

              > Ja jestem za tym, żeby jednak w grudniu na święta (za resztę pieniędzy) kupić c
              > oś dla dzieci Anny.

              Myślę tak samo. Choćby słodycze jakieś.
          • lili-2008 Re: przepraszam 24.11.10, 20:05
            Może dla Moiren?
            • agnes_nyc lili 25.11.10, 07:29
              pieniadze zostaly przeznaczone dla Anny i niech tak zostanie ida swieta i mozna tej dwojce starszej kupic jakas zabawke samochodziki lub cos podobnego badz wydac na jedzenie. Byla juz taka propozycja aby "dac na Moiren" i zostala podjeta decyzja ze zostaje to dla Anny
              • lili-2008 Re: lili 25.11.10, 13:26
                ok, wczoraj przyjechałam zwalona z delegacji i ciężko mi było podrapać się po nosie, nie mówiąc już o podejmowaniu jakiejkolwiek decyzjitongue_out
                • kogosia Re: lili 25.11.10, 14:24

    • anngam8388 buty 30.11.10, 22:56
      Dobry wieczór..Mam takie pytanie ma może ktoś niepotrzebne buty zimowe damskie rozmiar 39..ubralam dziś z tamtego roku,ale niestety mi przemakają..nogi przemarzły strasznie...jak by ktoś miał niepotrzebne byłabym bardzo wdzięczna
    • anngam8388 ...... 30.09.11, 19:29
      .....chora kobieto....nie wiem jaką satysfakcję i po co daje Ci rzucanie tych pomówień i kłamstw , bo ja wiem , że paczke dawno odebrałam a dokładnie w tamten czwartek, pd 16 znowu ci się przypomniało, zeby mi blużnic....z daleka od takich ludzi jak Ty.


      wrzucam na Ciebie ignora..łopatka wiaderko , grabki....
      • gazeta_mi_placi [...] 22.10.11, 14:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • anngam8388 Re: ...... 22.10.11, 16:37
          widzicie dziewczyny ile z was po mnie jechało, uznało mnie za oszustke oczerniło....a teraz gdy wysłałam potwierdzenie wysyłki , zedna nie powie nawet przepraszam..Dlaczego tak jest?? To , ze kiedyś troche nakreciłam ze wstydu, nie znaczy , ze jestem złodziejka i oszustka..nie okradłam nigdy nikogo..a kazdy ma prawo do błędu popełniłam go rok temu czy juz zawsze beda ta zła??
          • isabelka20 Re: ...... 22.10.11, 16:50
            Anno skoro raz oszukałaś możesz zrobić to po raz kolejny. Także nie jesteś osobą uczciwą. Poza tym sama mówiłaś o wysyłce potwierdzenia do bj a później się migałaś.
            • anngam8388 Re: ...... 22.10.11, 17:04
              isabelka20 napisała:

              > Anno skoro raz oszukałaś możesz zrobić to po raz kolejny. Także nie jesteś osob
              > ą uczciwą. Poza tym sama mówiłaś o wysyłce potwierdzenia do bj a później się mi
              > gałaś.


              Masz rację oszukałam, ale zataiłam fakty z mojego zycia, a nie oszukałam nikogo z pieniedzmi...nie ukradłam nic, a ta sprawa dotyczyła , ze ktos mi zapłacił a ja nie wysłałam
              Fakt migałam sie, ponieważ sprawa nie dotyczyła tego forum ...może głupio postapiłam mogłam dawno potwierdzic..ale wysłałam potwierdzenie mam nadzieje, ze za pare dni znów ktoś z czymś nie wyskoczy..bo rok temu poprosiłam o pomoc podając dane i do dzis co rusz cos z tego wychodzi przykrego
              • anna.k777 Re: ...... 22.10.11, 17:22
                Nie było,by tego,gdybyś przesłała potwierdzenie z poczty,jak pisałam wcześniej,miałam sama niezły kabaret z tą instytucją.Byłaś nieprzyjemna i wyszło,jak wyszło.
              • isabelka20 Re: ...... 22.10.11, 17:23
                no niestety internet taki jest. Mi kiedyś jedna osoba z tego forum wyciągnęła moją osobistą historię sprzed kilku lat.
                • anngam8388 Re: ...... 22.10.11, 18:10
                  isabelka20 napisała:

                  > no niestety internet taki jest. Mi kiedyś jedna osoba z tego forum wyciągnęła m
                  > oją osobistą historię sprzed kilku lat.


                  no na własnej skórze sie przekonałam ile mozna wycierpieć przez jeden nieuważny post w internecie...do dzis gdy wpisze sie w google moje dane wyswietla sie ten watek..trzy razy miałam juz przez to nieprzyjemnosci, teraz z tym potwierdzeniem to był juz czwarty raz...
                  Jakis czas temu pisałm w wolnych chwilach na grupie na nk po 3 miesiącach nagle ktos zaczal wklejać posty z tego forum..mozna mnozyc przykłady , ale coz czasu nie cofne
    • anngam8388 ... 19.10.11, 22:04
      ... a czy ja na tym forum kogos oszukałam?? czy komus tutaj cos zabrałam , ukradłam??? czy proszę tu o pomoc??? nie..... wiec o co hallo??? nawet jakbyscie nie zauwazyli oddaje tutaj za darmo i rzeczy po dzieciach ,jak ktos prosi a ma....a z jakiej racji mam sie tu spowiadać, potwierdzenia wysyłac itd...czy ta spraa dotyczy tego forum ..nie!!!!!!!!! wiec dajcie se spokój i zajmujcie sie osobami które was tu oszukuja a nie sciganiem mnie...amen
      • anngam8388 hmmm... 20.10.11, 08:31
        ... a czy ja na tym forum kogos oszukałam?? czy komus tutaj cos zabrałam , ukradłam??? czy proszę tu o pomoc??? nie..... wiec o co hallo??? nawet jakbyscie nie zauwazyli oddaje tutaj za darmo i rzeczy po dzieciach ,jak ktos prosi a ma....a z jakiej racji mam sie tu spowiadać, potwierdzenia wysyłac itd...czy ta spraa dotyczy tego forum ..nie!!!!!!!!! wiec dajcie se spokój i zajmujcie sie osobami które was tu oszukuja a nie sciganiem mnie...amen
    • anngam8388 wysłałam potwierdzenie 21.10.11, 15:09
      Napisze tak..wysłałam potwierdzenie dla swietego spokoju , bo nie jest miłe jak ktos po kims jezdzi bez powodu..wiec mimo iz sprawa nie dotyczy tego forum wysłałam to potwierdzenie do bj...tylko nastepnym razem jak ktos przyjdzie na to forum i napisze ze napadłam na bank tez bede musiała dowody wysłac , ze to pomówienie???
      Fakt rok temu potrzebowałam pomocy, i nakreciłam troche, ale czy to znaczy , ze co kto złego teraz powie na mój temat to prawda

      a do diabollos....mylisz sie nie oddaje rzeczy które dostałam tutaj, oddaje rzeczy które sama dzieciom kupiłam najczesciej w ciuchlandach, ale sama..wyrosły więc oddaje..nie dostałam tu na forum zadnych ubran, wiec zanim cos napiszesz tez sie zastanów

      Ale do rzeczy..potwierdzenie poszło

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka