Dodaj do ulubionych

Bieda i brud

21.11.10, 18:54
Czemu niektórzy to utożsamiają? Przecież nie każdy potrzebujący ma syf w domu. Ba! Ci, co proszą o pomoc - rzadko mają. A do mnie potem przychodzą żale [bo żale, nie skargi], że ktoś przysłał cuchnące, spleśniałe czy dziurawe... Dziewczyny, nie róbcie siary, co? Bieda nie oznacza zidiocenia i umiłowania syfilisu! Wstyd mi za Was...
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Bieda i brud 21.11.10, 19:20
      W ten sposób niczego nie uzyskasz. Pomagających jest wiele, a takich, które wysyłają coś bardzo niefajnego, z pewnością nie tak dużo. Stosując zwrot do wszystkich, sprawiasz przykrość przede wszystkim rzeszom niewinnych. Myślę, że nie tędy droga.
      • missmiriam1 Re: Bieda i brud 21.11.10, 19:37
        Niewinna nie pomyśli, że to o niej. A tych, którym się wydaje, że osoba niezamożna to i z resztek powininna się ucieszyć jest więcej, niż Pani myśli.
        • kroliczyca80 Re: Bieda i brud 21.11.10, 19:57
          Najlepszy przykład to dary dla tegorocznych powodzian, zwłaszcza te z Niemiec. Brudna bielizna, dziurawe szmaty, połamane meble, przeterminowane kosmetyki, resztki na dnie tubek... Mechanizm jest prosty - ludzie przywiązują się do swoich gratów, żal im je wyrzucać, często nie dostrzegają ułomności tych "skarbów" bo nie brzydzą się własnych plam, do dziur się przywyczaili itd. Żeby jednak nie wyrzucać ("bo w zasadzie to jeszcze całkiem dobre jest")wyszukują potrzebujących i oddają to, co im zbywa w poczuciu, że robią coś wartościowego. Dbają o swoje samopoczucie, a nie o korzyści odbiorców. Myslę, że to niekoniecznie jest zła wola, tylko po prostu wielki egocentryzm i brak empatii. A wychodzi z tego to, co wychodzi, czyli niepotrzebne upokarzanie osoby, która i bez tego czuje się wystarczająco podlesad

          Naprawdę jestem ciekawa, kto takie zapleśniałe szmaty wysyła. Chociaż warto zaznaczyć, że każdy z nas ma co prawda oczy i nos, ale to co nimi widzimy i czujemy może się bardzo między sobą róznić. To, co jest zapleśniałą szmatą dla Pani X, może być ciucholandową perełką dla Pani Y. I Pani Y może się bardzo zdziwić, że ktoś tej jej zdobyczy nie docenił. Delikatny temat.
    • okzsilip Re: Bieda i brud 21.11.10, 19:26
      ja dbam o ubrania i jeśli sprzedam czy sie wymienię nie ma skarg świadczą o tym komentarze na szafce to,że mam poobrywane tapety to nie znaczy,ze moje dzieci chodzą w ubraniach śmierdzących zgnilizną piorę i prasuję co dzień wole wydać więcej na proszek i płyn do płukania a kupić najtańszy płyn do mycia naczyń to mój przykład
    • agwiras Re: Bieda i brud 21.11.10, 19:48
      Na pewno nie wszyscy tak myślą, ja do tej kategorii nie należę. Jest też druga strona medalu. Potrzebujący czasami oczekują zupełnie czego innego niż dostają. Przyczyn wiele i różne, ale rzeczywiście przed wysłaniem dóbr czasem lepiej dokładnie ustalić co i w jakim stanie się wysyła. Pozdrawiam
      • nioma Re: Bieda i brud 21.11.10, 21:50
        Bj> napisalas to tak, jakby wiekszosc z nas wysylala szmaty - jest zarzut konkretny - napisac do danej osoby. Teraz mam sie zastanawiac czy np moja paczka zostala uznana za szmaty?
        • okzsilip Re: Bieda i brud 21.11.10, 22:03
          bj może napisz też,że tytuł wziął się z moich fotek bo każdy się domyśla ale tego nie pisze nie każdy jest szczery jak ja wrzucając takie fotki ale uwierz,że nie ja jedna mam tak w domu jedni mają poobrywane ściany drudzy drzwiczki od mebli trzeci nie mają podłogi tylko stary bo stary ale nie uprzątnięty ze śmieci dywan nie mówię,że nie piszę tu głośnym tonem ale jedno co mi się nie podoba w moderatorach np.Tobie,że krytykujesz panią x,że skrytykowała panią y a sama zaczynasz panią y krytykować tylko,nie za często,żeby ktoś się przypadkiem nie skapnął
          • missmiriam1 Re: Bieda i brud 21.11.10, 22:23
            O, a na jakiej podstawie sądzi Pani, że post Bj właśnie Pani dotyczy? Bo ja sądziłam,że chodzi o wysłanie którejś z dziewczyn rzeczy w niezbyt dobrym, łagodnie mowiąc, stanie.
            • okzsilip Re: Bieda i brud 22.11.10, 06:38
              dziwnym trafem po dodaniu moich fotek powstał ten temat gdzie również sz.pani bj raczyła napisać w moim watku,że on powstanie
    • pitahaya1 Re: Bieda i brud 22.11.10, 10:27
      Napisałaś "żale", czyli rozumiem, że takich listów było wiele. Podejrzewa też, że osoba potrzebująca do ofiarodawcy nie napisała.
      Rzucasz ogólnikowo "wstyd mi za was".
      Właśnie przygotowuję paczkę i powiem Ci, że dziesięć razy się zastanowię nim ją wyślę.
      Dla mnie są to rzeczy normalne, które jeszcze niedawno były na grzbietach moim i mojej rodziny. Wysyłam i inne rzeczy, niekoniecznie ubrania. Niedawno chciałam wspomóc potrzebującą znajomą zwykłą chemią, na brak której ona narzekała. Znamy się kilka lat, niejedną kawę razem wypiłyśmy. Wiesz co mi powiedziała? Że ona TAKIEJ chemii nie używa, tylko Wizir a żel pod prysznic tylko Palmolive i ona za TAKĄ chemię dziękuje.
      Śmierdzących, spleśniałych ubrań nie wysyłam. Ale teraz, po Twoim poście, zastanawiam się, czy ta druga strona tak właśnie moich rzeczy nie potraktowała.

      Nawet, gdybym od kogoś dostała takie strychowe rzeczy, podziękowałabym i w ostateczności wyrzuciła. Ale trzeba docenić czyjeś chęci choćby dlatego, że ktoś stracił swój czas, wysłał paczkę na swój koszt. Przy kolejnej okazji od danej osoby rzeczy bym nie brała. I tyle.

      Przyjąć darowane rzeczy też trzeba umieć i chcieć. Ja niemal wszystkie rzeczy kupuję w sklepie, czasem na aukcjach. Oddając rzeczy po moim synu znajoma powiedziała mi, że ona takich rzeczy nie kupuje, lepsze ponoć są w szmateksach, markowe, z metką. Nie ma sprawy. Rzeczy dostaję ktoś inny.

      Oddając wieki temu wózek też usłyszałam, że pani przyjmie chętnie ale...markowy.

      Ale teraz, dzięki Tobie, szczerze zastanawiam się, czy tę paczkę wysyłać. Po co mi ma ktoś pisać skargi do Ciebie.
      • atena12345 pitahaya1 22.11.10, 10:49
        Wyślij paczkę.
        Ja większośc ubrań dla dzieci kupuje w szmateksach, sporadycznie w sklepach, czasem dostaję po innych dzieciach. Za każdym razem, gdy wysyłałam paczke otrzymywałam podziękowania - więc chyba potzrebująca była zadowolona. Nie biorę więc postu Bj do siebie. Wysyłam rzeczy wyprane, niekoniecznie wyprasowane, choć nie zarzekam sie, że nie maja ani jednej plamki - dzieci sie brudzą smile
        Wyślij tą paczkę.
        • nioma Re: pitahaya1 22.11.10, 10:58
          Jak widac, takie posty sa zupelnie nietrafione. Jak sie ma cos do kogos to sie pisze konkretnie a nie w ten sposób.
          Takie sprawy powinny byc zalatwiane na priv: ofiarodawc - obdarowany i ewentualnie moderator jako strona neutralna.
          Jesli wysylam paczke to tylko z rzeczami czystymi, wyjetymi z szafy, kupionymi w firmowych sklepach. Ale moze metki sa niewlasciwe? Natomiast nigdy nie prasuje (zaznaczam to w mailu) bo nie lubie tego robic.
          • mamasi Re: pitahaya1 22.11.10, 11:30
            też tak myślę, że takie sprawy na priv, albo jak coś takiego powstaje to zaznaczyć że na priv te osoby dostały zaiwadomienie że to o nich a tu tylko tak ku ogólności. Wydaje mi się że coraz więcej wymagań stawia się osobom które chcą pomóc, przemilczę fakt, że ktoś (np ja) zgłasza się z chęcią pomocy i odpowiedzi brak, może ktoś nie ma czasu odpowiedzaieć na mail - ok, ale inni chcący pomóc też nie mają, np jasmile i do tego masę problemów rodzinno - zdrowotnych (też ja...) eh...czasami odechciewa się pomagaćsad
          • atena12345 nioma 22.11.10, 11:46
            tak, post nie trafiony. Jakoś tak nie fajnie mi się zrobiło i się zastanawiam co ja tam do paczek powkładałam. A były to zawsze rzeczy "z szfy" albo "ze strychu" gdzie czekałay na moje młode aż podrosną, ale skoro uznalam, że mam spory zapas, to moge się podzielić.
            Zapleśniałych ciuchów nie posiadam (skąd??) potargane naprawiam jeśli warto, jak nie - wyrzucam.
            W zyciu nie przyszło by mi do głowy, że osoba w potrzebie może mieć potrzebe rzeczy firmowych, nowych itp. Stać mnie na zakupy w sklepach, ale sama chętnie przyjmuje jak ktoś mi cos ofiaruje. Gorsze rzeczy tez się przydadzą do "ciorania" na podwórzu czy po domu.
      • kroliczyca80 Re: Bieda i brud 22.11.10, 10:58
        Zanim wyślesz, zapytaj swoją potrzebującą czy będą jej takie rzeczy odpowiadały. Po co masz się gryźć, przynajmniej będzie jasna sytuacja.
        A paniom od markowej chemii i wózka chyba coś się pomieszalo. Markowe się ma, jak się potrafi na to zarobić (w przypadku ciuchów, choćby na używkę z lumpka). Jak się nie potrafi, to zamknąć twarz i dziekowac Bogu, że ktoś daje coś za darmo (byle w dobrym stanie, bo miejsce spleśnialych szmat jest w koszu).
        • pitahaya1 Re: Bieda i brud 22.11.10, 11:43
          Pani od markowej chemii nie potrafi odnaleźć się w sytuacji, gdy jej do pierwszego nie wystarcza. W tym problem.
          Rzeczy wysyłam z reguły osobom znanym na tym forum. Nie podejrzewam, żeby którakolwiek mama wspomniany post do moderatorki napisała. Wnioskuję choćby po tym, że osoby te odzywają się, gdy oddaję kolejne rzeczy, bądź też pytane przeze mnie chętnie te rzeczy biorą.
          Ale czasem pojawiają się osoby nowe i tu mam te obawysad
    • bj32 Re: Bieda i brud 22.11.10, 11:48
      Dobra, źle to ujęłam. Nie chodziło mi o to, że wszystkie. Wiem też, ze czasem potrzebujące są nadwrażliwe, a i po powodzi zetknęłam się z prośbą jakiegoś pomagającego mnicha, ze rzeczy dla powodzian mają być nowe albo prawie nowe. Szkoda, że nie dodał, że wyłącznie firmówki...
      Chodzi mi o to, że jeśli coś się rozłazi w rękach, to może odpuśćmy sobie takie "dary".

      A koleżanka tu myśli, że to o nią chodzi, bo w swoim wątku na dowód ubóstwa zamieściła zdjęcie ponaddzieranych przez dzieci tapet. Trochę to bez sensu i właśnie pokazuje, jak ludzie próbują manipulować. W obie strony. Bo i był tu kiedyś wątek z ofertą dziurawych spodenek, a inni dla odmiany pokazują "patrzcie, jak mam brudno, to z biedy!". Sensu w tym tyle, co w zupie owocowej.

      Ja wiem, że większość tych rzeczy, które wysyłacie, to nie są te "dary z Niemiec". Ale prosiłabym też palaczki o branie pod uwagę, że to jednak przesiąka [wiem coś o tym] i potem czuć. No.
      Wstyd mi nie za wszystkie, tylko za te, które się poczuwają do wysyłania rupieci...
      • okzsilip Re: Bieda i brud 22.11.10, 13:23
        A koleżanka tu myśli, że to o nią chodzi, bo w swoim wątku na dowód ubóstwa zam
        > ieściła zdjęcie ponaddzieranych przez dzieci tapet. Trochę to bez sensu i właśn
        > ie pokazuje, jak ludzie próbują manipulować.

        wstawiłam te fotki tylko po to,żeby ci udowodnić jak mieszkam i,że nie jestem bogata bo sugerujesz,że nie jeden tu był potrzebujący a po znalezieniu dowodów okazuje się,że ma willę u mnie tego nie znajdziesz choćbyś malanowskiego wynajeła zapraszam może sama mnie odwiedzisz mogę porobić fotki całego mieszkania jak o nie dbam ktoś mi napisał mogłabyś podoklejać te tapety a ja napisze,że ktoś mógłby dokręcić drzwiczki od szafki czy odkurzyć dywan ale nikt takich fotek nie wrzuci bo będzie pózniej obrzucany błotem tak ja czy tu czy na innej stronie blanka zadam ci pytanie np tobie czy jakby ci dziecko pomalowało sciany długopisem to odrazu byś poleciała po farbę i wzieła się za malowanie a jak by tak robiło codziennie to byś codziennie je malowała???bo założę się,że nie

        wypowiem się na temat starych szmat:czy spleśniałych czy brudnych
        dawno dawno temu jak urodził się mój pierwszy syn mieszkając jeszcze z mamą było mi jeszcze ciężej ktoś oddał mi ciuszki w takim stanie,że większość z was by się brzydziła je dotknąć choćby to gó... było mimo to,że były w takim stanie udało mi się je doprowadzić do porządku zrezygnowałam z wyjazdu do babci kupiłam porządny proszek płyn do płukania i odplamiacz i ubranka wyglądały przynajmniej tak jak z ciucholandowych wieszaków nie kosza z ubraniami podziękowałam tej kobiecie bez,żadnego komentarza głupiego komentarza bo prawda jest taka,że jak ktoś naprawdę potrzebuje to przyjmie wszystko bo dobry proszek i tak wyjdzie taniej niż kupno nowych ciuszków teraz ciężko jest sprzedać dlatego ja o ubranka dbam bardziej niż o siebie wypiorę wyprasuję i dopiero wyślę bo dobry komentarz zachęca innych do kupna i też ciuszki dzieciom kupowałam na ciuchach używanych ale tych tańszych z kosza bo za 50zł miałam całe pudło a jak bym chciała kupować z lumpeksowych wieszaków to za 2-3 rzeczy bym 5dych straciła tylko nie wszystkim się chce po koszach grzebać
        • bj32 Re: Bieda i brud 22.11.10, 13:52
          Nie wiem, kto to Malanowski. Znam go? Pisuje tu?

          Kwestię Twoich tapet omawiamy gdzie indziej. A ja się dalej będę upierać, że dawanie komuś rupieci, żeby się czuć dobroczyńcą jest brakiem taktu.
          • okzsilip Re: Bieda i brud 22.11.10, 14:04
            malanowski to detektyw taki program leci wiesz rozszyfruje wszystko może i "mnie" jak go na mnie naślesz
          • atena12345 Re: Bieda i brud 22.11.10, 14:05
            bj32 napisała:

            > A ja się dalej będę upierać, że da
            > wanie komuś rupieci, żeby się czuć dobroczyńcą jest brakiem taktu.

            jasne, tylko kto komu takie rupiecie daje ? Bo się znów nie fajnie na forum robi..
            • okzsilip Re: Bieda i brud 22.11.10, 14:29
              może dostała takie zadanie od kogoś wyższego,że ma pisać jakieś tematy które obrażają ludzi którzy chcą naprawdę pomóc ja to stąd idę bo nie długo będzie,że oddający wyciągają rzeczy ze śmietnika,żeby oddać innemu i przy okazji,się z niego naśmiewać czytałam na innym forum,że forum to było ciekawe ale kiedyś a teraz to już jest jeden syf kiła i mogiła niech się dzieje wola boska niech detektywi się kłócą co kto lepszego wynalazł na jakiegoś potrzebującego a potrzebujący niech się ustawią w kolejce do psychiatry tak jak ja bo teraz to już jestem pewna na 99%,że zgłupiałam przez tych którzy mnie tu wyzywają i oczerniają a nie przez bogu ducha winnego synka a kwestię 1% wyjaśnię z psychiatrą czy od takich postów można zgłupieć na dowód lekarzowi wydrukuje cały mój wątek albo dam link niech sobie poczyta w końcu obowiązuje go tajemnica lekarska jak i księdza
              • aurinko okzsilip 22.11.10, 14:44
                Ręce opadają, jak się Ciebie czyta uncertain Może rzeczywiście idź stąd, skoro tu taki syf, kiła i mogiła, na dodatek przez forum zgłupiałaś, rany, naprawdę słów brak na takie teksty. Zajmij się czymś konstruktywnym, np. szukaniem pracy, dokształceniem się - czymś co Ci się w życiu przyda, dzięki czemu będziesz w końcu mogła się utrzymać. Rozpisujesz swoje żale na dwa wątki, założyłaś swój - trzymaj się go i tam wylewaj swoje pretensje, że ktoś potraktował Cię inaczej niż byś tego chciała.
                • okzsilip Re: okzsilip 22.11.10, 15:07
                  a gdzie tu pisze,że inne użytkowniczki nie mogą się wypowiadać?pójdę jak będę chciała patrzycie na kogoś jak ktoś pisze a nie patrzycie sami na siebie
                  • aurinko Re: okzsilip 22.11.10, 15:27
                    okzsilip napisał:

                    > a gdzie tu pisze,że inne użytkowniczki nie mogą się wypowiadać?pójdę jak będę c
                    > hciała patrzycie na kogoś jak ktoś pisze a nie patrzycie sami na siebie

                    Owszem, patrzymy. Szkoda, że nie dotrzymujesz obietnic.
                    • isabelka20 Re: okzsilip 22.11.10, 15:30
                      pokaż lekarzowi niech poczyta. Ja również skrzętnie drukuję twoje wypowiedzi co by później kurator miał co robić smile
                      • okzsilip Re: okzsilip 22.11.10, 15:39
                        za papier ci oddac?/
                        • moiren Re: okzsilip 22.11.10, 17:40
                          Przepraszam, że się wtrącę. Dostałam już dwie paczki z ubrankami od mam z tego forum, ubranka były czyściutkie i pięknie pachnące, ale nawet jeśli by były niewyprane, czy dziurawe nic by się nie stało. Nic mi się nie stanie, jak przepiorę rzeczy czy zaceruję dziurkę, grunt tylko, żeby dzieci miały w czym chodzić. Ja sama kupowałam zawsze ubranka w ciucholandach, na metki nie patrze czy firmowe czy nie. Jednak fakt, że jedną mamę poprosiłam właśnie o proszek "Vizir" ale nie dlatego, że mi taki najlepiej pasuje, a dlatego, że dziewczyny z mojego wątku sugerowały, aby zmienić proszek, żeby synkowi znikła wysypka. Dopiero potem ktoś dopisał, że mogą to być płatki mydlane i teraz mi głupio, że nie poprosiłam o płatki mydlane tylko o ten nieszczęsny Vizir, który i tak pomocna mama, kupiła większy niż prosiłam smile
                          Drogie pomocne mamy, jeśli ktoś naprawdę czegoś potrzebuje to będzie wdzięczny za wszystko, nawet jak coś będzie dziurawe, czy poplamione. Dzieci są od brudzenia. Moje dzieci żebym nie wiem co robiła i jak się starała nie będą czyste nawet przez 3 godziny smile Wiadomo, że jakaś plamka nie chce zejść, ale dlaczego potem nie można by tego dziecku założyć? Skoro chodzi w tym po domu i niedługo i tak zabrudzi?
                          Pozdrawiam wszystkie pomocne mamy smile
                          • kogosia morien 22.11.10, 18:55
                            ja pisałam o płatkach mydlanych, ale najpierw brudniejsze rzeczy zawsze prałam w proszku zwykłym, a potem w płatkach, czy mydle szarym.
                            Płatki nie dopierają niektórych ubrań.
                    • okzsilip Re: okzsilip 22.11.10, 15:38
                      szkoda to to,że założyciel tego forum nie trzyma się regulaminu który napisał bo nie ma tam wzmianki,żeby można było upokarzać innych,szantażować ich zabraniem dzieci czy coś w tym rodzaju szkoda to to,że to forum mija się z celem bo zamiast pomocne to są co nie które kopnięte ja nikogo nie obraziłam nie wyzwałam nie napisałam,że ktoś z was wygląda jak panna z ulicy tylko odpowiadam na pytania który człowiek o zdrowych zmysłach nie potrafiłby ich wymyślić np ile masz dzieci z kim gdzie i o której godzinie zrobione
                      • agwiras Re: okzsilip 22.11.10, 18:29
                        okzsilip, prosze nie reaguj tak silnie. Mysle ze post moderatorki skierowany byl do ogolu, a na pewno nie do Ciebie personalnie. Kazda z nas czytajac ten post, zastanowila sie nad soba i o to chodzilo jak mniemam, moderatorce, ktora tez ma okreslona wytrzymalosc np. na skargi innych. Tak wiec sadze, ze takie emocjonalne podejscie naprawede jest niepotrzebne. Zwlaszcza ze ja i pewnie wiekszosc czytajacych wcale nie kojarzy postu personalnie. Mam racje? A jesli chodzi o te tapety... no coz nie sledze twojego watku, ale mam taka rade... mnie kiedys we wczesnej mlodosci tez zdarzylo sie miec odpadajace ze sciany tapety. Po 101 uwadze na ten temat, napisalam duza kartke "mam w odwloku ze mi tapeta sie odkleja"... nakleilam w miejscy tej nieszczesnej odklejonej tapety i nikt mi juz nigdy uwagi nie zwracal. Jesli chodzi o pania proszaca o Wizir (nie chcodzi mi o moiren bron boze) to nich sie ta pani w wizir pocaluje, po co zaprzatac sobie uwage glupota innych. Bardzo mi sie podobala wypowiedz missmiriam w tym watku i uwazam, ze w 100% ma racje. A jesli chodzi o zwracanie uwagi przez moderatorki personalnie... konkretnym osobom, uwazam, ze bylby to wielki nietakt. Sprawa jakosci oddawanych rzeczy nie dotyczy jedynie tego forum ale wszystkich organizacji charytatywnych itp. Wszedzie jest to walkowane i wszedzie nadal aktualne... nie da sie tego wyeliminowac, wiec wyluzujmy. Skoro nikomu sie to nie udalo, prawdopodobne jest ze nie uda sie i tutaj. Pozdrawiam
                      • mamasi Re: okzsilip 23.11.10, 12:50
                        według Ciebie to nikogo nie obrazasz tak? a hasło "co nie które kopniete" to nie jest obraźliwe? nie znam Cię ale Twój sposób pisania powoduje że Ci którzy to czytaja nie rozumieją przekazu - proponuję przestać się pieklić i poczytać co napisałaś, a jak nie podoba sie forum to my tu nikogo siłą nie trzymamy...
                        • ata-07 Re: okzsilip 23.11.10, 14:38
                          Bierzesz to wszystko do siebie,a to każda potrzebująca mogłaby wziać do siebie,ja też. Choć do bj.32 nie pisałam,to nie mówię,że nie otrzymałam takiej pomocy, np.sprzed 40,żeby to tylko było stare... i to w wigilie rano. Dziwilam się,ze ktos woli wyslac i zapłacić za paczkę,niż wynieśc do kosza. Pomyślalam,ze no tak,ktoś sobie posprzątał na święta,a tu.... Ale podziękowalam,ktos może myśli,że no,tak,pomoc dostała. Na szczęście to żadna z Was,naprawdę smile.
                          Ale chcialam zwrocić uwagę,że i tak się zdarza ,że ludzie myślą,że my-potrzebujące to chyba w kaloszach i chusteczkach chodzimy. Proszę,nie obraźcie się tylko,bo to nie do Was się odnosi i pewnie będę miec minusa,ale jak ja nie napiszę,to kto się odważy z potrzebujących ? Każdy się wstydzi.
                          • nioma Re: okzsilip 23.11.10, 14:44
                            bo najprosciej jest napisac:
                            - mam to i to do oddania, pasuje? i po odpowiedzi wyslac lub nie. i tyle.
                          • gd_3334 Re: bieda i brud 23.11.10, 14:52
                            różnie to bywa z tą biedą i brudem, ja mam u siebie w Gdańsku rodzinę poznaną dzieki naszej papużce gda, nie przelewa się, jest skromnie ale czysto, wpadam do nich często z tzw. partyzanta czyli bez uprzedzenia i nigdy sie nie nacięłąm ( wiecie niektórzy to sprzątają tylko jak ktoś ma ich odwiedzić)
                            z drugiej strony, moja mama pracuje w sklepiku charytatywnym, taki ala lumpik co to można przynieść z domu to co niepotrzebne, a panie to sprzedadzą innym za symboliczną kwotę, mają na obiady dla szkół i takie tam, rozdaja też odzież bezdomnym za free, i żebyście widziały co niekórzy ludzie potrafią przynieść włos na głowie się jeży, brudne poplamione często podarte bo co bo dla biednych
                      • bj32 Re: okzsilip 23.11.10, 18:11
                        "założyciel tego forum"
                        Czyli kto? Redakcja?
                        "upokarzać innych,szantażować"
                        Ataki personalne zawsze możesz mi zgłosić.
                        "zamiast pomocne to są co nie które kopnięte"
                        Na przykład coś takiego powinno być zgłoszone... Ale zostawię, właśnie żeby był przykład.
                        "np ile masz dzieci z kim gdzie i o której godzinie zrobione"
                        Padło takie pytanie? Dawaj linka! Sama chętnie poznam autorkę.
    • sion2 Re: Bieda i brud 23.11.10, 18:58
      A ja sie podpiszę pod apelem Blanki. Opiekuję sie od 6 lat pewna rodzina a przez forum pomagalam wielu rodzinom innym i dostawalam paczki chyba juz setki razy.

      I powiem tak: 90% darczyncow odjeloby sobie od ust zeby tylko pomoc dzieciakom obcym i maja tak wielkie serca ze czesto prawie ryczalam ze wzruszenia otwierajac paczke.

      Pozostaje jednak 10% darczyncow ktorzy dzialaja wedlug zasady "jak ktos biedny to przyjmie wszystko a jak nie przyjmie to znaczy ze wcale taki biedny nie jest" i akcje pomocowe traktuja jak okazje do pozbycia sie ubran z plamami (nie: z plamka), powyciaganych, pozaciaganych, zdeformowanych i bywa że jeszcze smierdzacych papierosami.

      U nas jak byla akcja zbierania dla powodzian byla wlasnie tylko rzeczy nowych i prawie nowych. Znaczy druga akcja. Bo w pierwszej jak ksiadz pojechal zawiezc to widzial kilka scenek totalnego upokorzenia ludzi ktorym zostaly tylko 4 gole sciany w domu, otwieraja worek z ubraniami a tam..... szkoda słów. Plakał z nimi i naoczuny doswiadczeniem nastepne zbiorki przeprowadzal tylko rzeczy nowych badz w bardzo dobrym stanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka