Dodaj do ulubionych

Co robić?

17.02.11, 14:20
Piszę pierwszy raz.Długo sie wahałam.Potrzebuję pomocy,wsparcia.Nie w finansowego w żadnym wydaniu ale mentalnego i trochę pokierowania jak sobie radzić w kryzysie.Sama już nie daję rady.Mamy poważny kryzys finansowy.Mąż jest bez pracy już jakis czas.Jest nam ciężko pomaga nam rodzina.Mamy dwoje dzieci ,tylko ja pracuję.Zarabiam grosze, na nic nie starcza.Jak wyjsc z tego dołka,gdzie szukać pracy?Już nie wiemy.Nigdy nie mielismy problemów finansowych,wybudowaliśmy dom ,żyło nam się całkiem dobrze ale przyszedł kryzys i firma męża upadła.Zostały długi-spłacilismy,przejedliśmy oszczędności.Nie wiem co robić.Obydwoje jesteśmy po 40 i mamy wyższe wykształcenie.Jak sobie pomóc,bo ja już nie wiem?Ile można liczyć na rodziców?Mieszkamy w lubuskim,tu naprawdę nie ma pracysadCo byście zrobiły na moim miejscu?Wyjechać?Nie wiem jak przeżyć ten kryzys.Mam mega doła
Obserwuj wątek
    • nioma Re: Co robić? 17.02.11, 14:47
      Przede wszystkim mysle, ze jest o tyle dobrze, ze nie macie długów. Przynajmniej nie wisi nad wami wizja komornika.
      Moze maz moglby poszukac pracy jako przedstawiciel jakiej wiekszej firmy z duzego miasta? Mam znajomych w mniejszych miastach i kilkoro z nich znalazlo prace w firmach z Warszawy ale na swoim terenie.
      Czy rozwazaliscie wariant, ze sprzedajacie dom i kupujecie mieszkanie? Nie wiem oczywiscie jak duzy jest dom i czy to by bylo oplacalne ale moze warto sprobowac?
      Jesli chodzi o wyjazd: w przypadku jak sa dzieci to najpierw musicie miec wszystko dograne, zeby nie jechac w ciemno. Ewntualnie maz moglby wyjechac na okres wiosenno letni kiedy zaczyna sie sezon w budowlance. Ja wiem, ze to niekoniecznie szczyt ambicji dla osoby wyksztalconej ale moze warto? Mozna tez pomyslec o przekwalifikowaniu sie, czy maz byl w urzedzie pracy? Zdarzaja sie od czasu do czasu szkolenia, takze dofinansowywane z unii. Moze pieniadze z unii na wlasna dzialalnosc?
      Co jeszcze?
      Przy malych dochodach mozecie sie starac o rozne zasilki, mam nadzieje, ze dziewczyny ktore siedza w temacie napisza Ci co i jak.
      Obiady w szkole dla dzieci (nie napisalas w jakim sa wieku).
      To, ze masz mega doła to wiadomo ale w Twoje sytuacji sa tez punkty zaczepienia: jestescie zdrowi, jestescie razem i macie wspracie rodziny. To strasznie duzo. Naprawde.
      Pozdrawiam.
      • kat_anka Re: Co robić? 17.02.11, 15:51
        Mąż jest zarejestrowany,bez prawa do zasiłku.Jeżeli chodzi o otwarcie nowej firmy to na razie mamy dość,za dużo nerwów nas to wszystko kosztowało.Dzieci lat 10 i 15 jedzą obiady po babciach i generalnie babcie wzięły na siebie zaopatrzenie dzieci.Karmią i ubierają.To dla nas bardzo dużo.Mąż szuka jakiejkolwiek pracy może być fizyczna to naprawdę nie ma znaczenia ale on nie ma doświadczenia żadnego w takiej pracy i nikt nie chce faceta po 40 szkolić i uczyć.Dom-no cóż myśleliśmy o sprzedaży ale tam jest ogród,warzywa,owoce i bardzo byłoby mi szkoda ale jak trzeba bedzie sprzedamy.Szukamy pracy mąż po całej Polsce, ja szukam lepiej płatnej w okolicy ale dla mnie też nie ma.Jesteśmy rozgoryczeni całą sytuacją ,bo płaciliśmy podatki tyle lat a teraz ,gdy jesteśmy w potrzebie państwo się na nas wypina.Nawet za mało zarabiam ,żeby sobie dzieci od podatku odliczyć.
        Tak mamy siebie,jesteśmy zdrowi i mamy rodzinę na właściwie każde zawołanie.Ale chcemy pracować i żyć godnie i nie być na garnuszku rodziców emerytów.Tak mnie wzięło,bo nie wiem co robić.
        • nioma Re: Co robić? 17.02.11, 16:00
          A okolica w ktorej mieszkacie nie jest taka, że np jeden pokoj moznaby przeznaczyc na wynajem? Dla pracownika, letnika itp ?
          Pytam w ciemno piszac co mi do glowy przyjdzie.
          Jesli maz nie ma doswiadczenia to moze moglby sie zapisac na kurs zawodowy? Nie wiem czy wasz UP takie organizuje.
          Czy mozesz mi napisac jakie jest wieksze miasto w waszej okolicy? Zebym miala punkt zaczepienia gdzie jestescie.
          • kat_anka Re: Co robić? 17.02.11, 16:19
            Niestety nasza mieścina nie jest turystyczna,też o tym mysleliśmy.Mamy znajomego ,który żyje z agroturystyki i dlatego rozważaliśmy również to ale nie.Za daleko do przystanku ,żeby np wynająć pokój i ktoś sobie dojeżdżał do miasta.
            Mąż chce się przekwalifikować i jak bedzie możliwość zapisze się na kurs.
            Mieszkamy pod gorzowem wlkp.Pracy szukamy w Szczecinie,Poznaniu i oczywiście w Gorzowie.Wyprzedałam już połowę domu,je sie nie skarżę ale martwi mnie ten stan.Widzę jak ubożejemy i to jest smutne.Zdrowi,wykształceni i chętni do pracy a tu czarna dziura.Latem dorabialiśmy sprzątaniem ,teraz na razie nie ma gdzie dorobić ale poszłabym chętnie.
          • aqua696 Re: Co robić? 17.02.11, 16:20

            Witam
            Jesli wasz dochod nie przekracza 350zl na glowe to dozywianie dla dzieci w szkole, ale to mysle iz jak piszesz wola dziadkowie, mozesz pisac o zasilek celowy np. na zakup wegla, oplaty z eksplatacja domu.
            Zalezy jak jest duzy dom moze kwalifikujecie sie na dodatek mieszkaniowy, poszukaj info o metrazach, nadmetrazach, i dochodzie tam jest duzo wyzszy.
            Zasilek rodzinny czy macie??Prog na glowe 503zl.
            Maz moze niech rozwazy wyjazd za granice w marcu, kwietniu ale najlepiej moze przez agencje ktora ma zezwolenie rzadowe, na organizacje i bedzie odpowiedzialna.
            A moze moglibyscie poprosic ktorys dziadkow i oni zamieszkaliby z wami, lub odwrotnie i jeden dom/mieszkanie wynajac??
            Moze latem letnicy, jaks a jakies atrakcje??
            Napisz moze co robi, umie maz??
            • kat_anka Re: Co robić? 17.02.11, 16:39
              Dom ma 200 m,sprawdzę co z tym dodatkiem.Dziadki lubią wieś ale wolą przyjechać i posiedzieć w ogódku za nic się na wieś nie przeprowadzą.Nie mam zasiłku rodzinnego ,bo nasz dochód za 2009 był za duży,dopiero w tym roku będę się starała.Jedyne z czego skorzystaliśmy to dodatek do książek we wrześniu.Dobre i to.Mąż z wykształcenia humanista,ja po rachunkowości.Cóż powiedziec o moim mężu skoro on zawsze zarządzałsmileJak trzeba to zrobi wszystko ale zawsze miał od tego ludzi.Pamietam jeszcze za kawalerskich czasów jak dorabiał na budowie,malował,tynkował,cyklinował.Teraz powiedział ,ze nauczy się kłaść dachy albo spawać byle pracę dostać.
              • kat_anka Re: Co robić? 17.02.11, 17:01
                zasiłek mieszkaniowy odpada za duży dom
              • nioma Re: Co robić? 17.02.11, 17:02
                jesli znasz sie na ksiegowosci moze moglabys prowadzic rahunkowsc malym firmom?
                oglaszac sie mozna przez internet
                • kat_anka Re: Co robić? 17.02.11, 17:25
                  ja wprawdzie skończyłam rachunkowość ale nigdy nie pracowałam w tym zawodzie.Chciałbym bardzo i szukam pracy w tym kierunku ale nie podejmę się prowadzenia samodzielnie księgowości.Boję się ,to duża odpowiedzialność.
                  • aqua696 Re: Co robić? 17.02.11, 17:48
                    Moze kurs z UP lub jakis unijny w okolicy za darmo..warto sie rozejrzec i przekwalifikowac.
                    Jesli zna jezyki to za granica sobie poradzi...
                    Wierz psychicznie musi byc mu ciezko, moze zagon delikatnie na jakis remoncik w domu??, u rodzicow??
                    Aby czul sie potrzebny..
                    A moze korepetycje??
    • lorek08 Re: Co robić? 17.02.11, 18:00
      skoro boisz się prowadzić księgowość to może teraz dorywczo pity ?
      Ja sama oddaje zawsze bo biura rachunkowego za 30 złotych bo jestem zielona w tym.
      • ma2ma Re: Co robić? 17.02.11, 20:15
        A nasz jakies jezyki, głównie niemiecki. Z gorzowa do niemiec bardzo blisko, moze znalazla bys prace jako opiekunka do starszych osob...znam panie ktore w ten sposob pracuja, sa np, 6 tyg, w niemczech i potem do domu i sie tak zmieniaja. Pieniadze dosc dobre...jedyne co to jezyk i rozlaka z domem
      • anka7961 OT 17.02.11, 20:47
        Lorek, napisz do mnie na prv.
        • nioma Re: OT 17.02.11, 22:22
          wiecie, nie sadze, zeby to byl dobry pomysl, zeby dziewczyna wyjechala i dzieci zostawila.
          znam to z wlasnego zycia, jestem dzieckiem zostawionym z powodu wyjazdu za chlebem. to masakra psychiczna jest, naprawde.
          jesli nie ksiegowosc to moze wlasnie pity i rachunkowosc?
          moze sa jakies kursy doksztalcajace oplacane przez miasto/UP/UE ?
          • kat_anka Re: OT 18.02.11, 10:33
            O wyjeździe myślałam ale szkoda mi dzieci,oczywiście jeżeli sytuacja będzie krytyczna wyjadę.Co do szkoleń to są dla bezrobotnych a ja pracuję.Tak pity to dobry pomysł i rozpuszczę wieści.Same widzicie jak to wygląda.Mąż szuka jak szalony ale do fabryki go nie chcą bo wyższe.Jest mi smutno.Dobrze ,że są rodzice i została jeszcze para przyjaciół,bo inaczej już byśmy byli pod mostem.Wiecie ja wierzę ,że to sie zmieni tylko musimy znaleźć pracę,chodzi o to jak to przetrwać.I szkoda mi męża,on zawsze taki aktywny i pracowity a teraz ma wrażenie ,ze juz nikomu nie jest potrzebny.Dziękuję za wszystkie radysmile
            • nioma Re: OT 18.02.11, 12:48
              a moze, maz moglby pominac w podaniu o prace fakt, ze ma wyzsze wyksztalcenie?
              nie wiem jak to wyglada z prawnego punktu widzenia: wolno przemilczec czy nie?
              ja kiedys mialam dzialanosc gospodarcza i wszystkie papierki robila mi pewna emama, zajmujaca sie rachunkowoscia, nie byla to ksiegowosc tylko rachunkowosc.
              Moze cos takiego mialoby sens?
              Mozna oblsugiwac takie male firmy i dzialalnosci takze internetowo. Dokumenty dostajesz skanem, wyliczasz podatki, vaty, podajesz wysokosc skladki, mailem przesylasz klientowi, dostajesz pieniadze.
              Mozna to robic wieczorami, w weekendy.
              A z pitami koniecznie: daj ogloszenie w necie, na przystanku autobusowym, w szkole itp.
              Zaraz sie zacznie ruch w tym temacie i moze bedzie szansa.
              • kat_anka Re: OT 18.02.11, 16:13
                Piszę krótko ,bo jestem w pracy.Tak wysyłając cv do pracy fizycznej ukrywamy wykształcenie ale ciężko wytłumaczyć co sie robiło po maturze przez 5 lat.Co do rachunkowości to sprawdzę ,poczytam i popytam a pity tak,wyślę ogłoszenia i zobaczymy.
                dzięki smile kurcze musi być w końcu lepiej
                • nioma Re: OT 18.02.11, 19:26
                  No pewnie ze bedzie. Innej opcji nie ma, moze to glupie ale wierze, ze pozytywne myslenie tez pomaga!
                  Trzymam kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka