Piszę pierwszy raz.Długo sie wahałam.Potrzebuję pomocy,wsparcia.Nie w finansowego w żadnym wydaniu ale mentalnego i trochę pokierowania jak sobie radzić w kryzysie.Sama już nie daję rady.Mamy poważny kryzys finansowy.Mąż jest bez pracy już jakis czas.Jest nam ciężko pomaga nam rodzina.Mamy dwoje dzieci ,tylko ja pracuję.Zarabiam grosze, na nic nie starcza.Jak wyjsc z tego dołka,gdzie szukać pracy?Już nie wiemy.Nigdy nie mielismy problemów finansowych,wybudowaliśmy dom ,żyło nam się całkiem dobrze ale przyszedł kryzys i firma męża upadła.Zostały długi-spłacilismy,przejedliśmy oszczędności.Nie wiem co robić.Obydwoje jesteśmy po 40 i mamy wyższe wykształcenie.Jak sobie pomóc,bo ja już nie wiem?Ile można liczyć na rodziców?Mieszkamy w lubuskim,tu naprawdę nie ma pracy

Co byście zrobiły na moim miejscu?Wyjechać?Nie wiem jak przeżyć ten kryzys.Mam mega doła