Dodaj do ulubionych

Jestem frajerką.

12.07.11, 08:16
Przyznaję się i jeśli któraś z Was zechce mi nawtykać - przyjmę bez szemrania.
Po raz kolejny zostałyśmy wyrolowane, ale o szczegółach napiszę na maila. Tak czy owak: Niezapominajka nie potrzebuje już naszej pomocy... Wyszła za mąż, mąż zarabia... W zależności czy mówi ona "bardzo dobrze", czy jej rodzice "bardzo mało". I nie potrzebuje naszej pomocy, tylko zapomniała nam o tym napisać. Byłam u niej 2 razy, widziałam nędzę... Ale nie sprawdzałam bilingów. Okazuje się,że pomoc szła w tysiące złotych, a Niezapominajka i tak omal nie umarła z głodu. Wczoraj rozmawiałam z jej mamą i dalej próbuje robić ze mnie wała, rozmawiałam też z tym okrutnikiem, który jest ojcem jej dziecka... Ma on wiedzę nieco inną, niż my.
W każdym razie przepraszam Was, bo ręczyłam za nią własnym pustym łbem i okazuje się, że niesłusznie.
Koleżankę, która podpisując się moim nazwiskiem, posłała donos do US i OPS - nadal potępiam, bowiem takich metod nie lubię. Ale co do... moralności... Niezapominajki - przyznaję się, że jej zaufałam, poręczyłam za nią i za to Was przepraszam.
Obserwuj wątek
    • atena12345 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 09:10
      napisz, że to jakiś czarny dowcip...
      jakos trudno mi w to uwierzyć, serio.
      Masz jakieś dowody na jej "oszustwo", bo może to zbyt pochopne ocenianie?
      Tu kilka dziewczyn przeciez ją odwiedzało i poręczało, nie tylko Ty.
      • annika1801 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 10:02
        nie raz można zostać"wykukanym"przez kogoś kogo się zna,niestetysad
        nie raz sprawdzanie i tak nic nie dajesadszkoda tylko,że właśnie ktoś kto naprawdę czegoś potrzebował,na tym ucierpiał,bo jako"nieznany.niezbadany"nie otrzymał pomocy,bo poszła w stronę właśnie"znanej forumowiczki",której dobre imię tak było dzielnie bronione na forumsad
        Przykre to!!!!!!!!!
        BJ-nie bierz tego do siebie-to jej sumienie nie powinno dać spokoju.
        • diablica_diabla Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 11:05
          annika1801 napisała:


          > BJ-nie bierz tego do siebie-to jej sumienie nie powinno dać spokoju.

          niestety, zeby sumienie nie dalo jej spokoju, powinna je najpierw miec sad
          Ja tez kiedys dostalam w dupe od niejakiej Odojoachim - pamietacie ja? Tez jej bronilam, bylam w stanie zagryzc ze ktos po niej jezdzi, odwiedzalam ja itd,. a tu dupa....okazalo sie ze jest taka sama kretaczka jak panna z tego watku sad Az strach komukolwiek pomagac.
        • missmiriam1 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 11:23
          Annika, to nie do końca jest tak, tu nie ma puli państwowych pieniędzy do rozdzielania, każdy pomaga z własnych pieniędzy, nierzadko odmawiając sobie czegoś. Więc ucierpiały najbardziej osoby pomagające.
          • annika1801 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 14:10
            missmiriam1 napisała:

            > Annika, to nie do końca jest tak, tu nie ma puli państwowych pieniędzy do rozdz
            > ielania, każdy pomaga z własnych pieniędzy, nierzadko odmawiając sobie czegoś.
            > Więc ucierpiały najbardziej osoby pomagające.

            miałam na myśli to,że pomagając niezapominajce automatycznie tej pomocy nie dostał ktoś,kto bardziej jej potrzebował od jakiejś koleżanki forumki i jeśli ktoś pomógł jej finansowo to poprostu dołożył do tego co już miała a nie dla kogoś kto nie miał nic
            ojej,ale galimatias napisałamsmile
            • missmiriam1 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 14:33
              Annika, powtórzę jeszcze raz, tu się nie dostaje ''z przydziału''. Nikt nie ma raczej jakiejś ''puli'' do przekazania potrzebującym. I ona na początku potrzebująca mam nadzieję była. Gdybym nie pomogła jej, to nie znaczy, że dałabym komuś innemu. Oddawałyśmy swoje, więc szkoda, że nie pomyślałaś w swoich postach o tych, którzy pomagają, a tylko o tych, którzy na pomoc oczekują.
              • atena12345 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 15:03
                missmiriam1 napisała:

                > Annika, powtórzę jeszcze raz, tu się nie dostaje ''z przydziału''. Nikt nie ma
                > raczej jakiejś ''puli'' do przekazania potrzebującym. I ona na początku potrzeb
                > ująca mam nadzieję była. Gdybym nie pomogła jej, to nie znaczy, że dałabym komu
                > ś innemu. Oddawałyśmy swoje, więc szkoda, że nie pomyślałaś w swoich postach o
                > tych, którzy pomagają, a tylko o tych, którzy na pomoc oczekują.

                missmiriam, zgadzam sie z tobą całkowicie.
                to nie tak, ze w danym miesiącu mam to i to do oddania i tyle pieniedzy do rozdysponowania. Czasem jest po prostu tak, ze sie czyta posty i pod ich wpływem decyduje się na jakas tam pomoc czy "pomoc"
    • sylwia11022000 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 10:18
      Ty to tak serio?
      no szok
      • payuta Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 10:33
        Bj spoko,nie jestes!!!
        Alem wkrzyla sie co prawda z deczko.
        Choc jestem ci wdzieczna ze na czas poinformowalas,uda mi sie sprawe odkrecic na czas bez kopow i bez powtorki horendalnego rachunku telefonicznego.Uratowalas mi dupsko podwojnie tongue_out
        Mysle ze nalezy mi sie na maila jakies wyjasnienie,wiec z niecierpliwoscia na niego czekam.
        • renata.36 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 11:08
          Osłabłam!!! A ja jej tak współczułam!kontakt tel.miałysmy nawet .O innych rzeczach nie wspomnę...Blanka wiem.ze niesmak jest wielki ale nikt nie jest wszechwiedzący.Napisz do mnie.jesli możesz.
          • anna.k777 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 15:29
            Wyszło jak wyszło,chciałaś pomóc i nie ma co,niezapominajka cwana i kuta jest.
            • zabeczka84 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 15:47
              Brak mi słow, ale nie ze względu na Niezapominajkę, ale na ciebie BJ. Tez jestem w szoku, że tak po prostu skresliłaś waszą znajomość, tylko ze względu na co??? Bo nie rozumiem?
              Dziewczyna potrzebowała pomocy, dostała ją, sama tez się starała stanąć na nogi (m.in. allegro), walczyła o prace, o orzeczenia by jej, jej dziecku i jej rodzicom było trochę lepiej. W miedzyczasie spotkała na swojej drodze człowieka który zechciał się nią zaopiekować, ale co? miała go prosic o pieniadze na jedzenie, o opłacenie rachunków? No pomyśl logicznie. Wzieli skromny ślub i to cię tak zbulwersowało? Sorry może znam inną wersję wydarzeń, może mam nie pełne informacje. Jeśli tak to wyjaśnij mi to prosze. Ale nie mniej uważam ze trochę pochopinie wyskoczyłaś z oskarżeniami ;/
          • kroliczyca80 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 15:38
            Czy to ta dziewczyna, ktorej wysyłalysmy materiały, żeby miała z czego szyc narzuty? Może warto dać jej szansę obrony?
            • aqua696 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 16:40
              Tez jestem frajerka..za napisanie odwolania nawet nie zostalam poinformowana ze przynioslo skutek, dwa o dziekuje nie wspomnie.
              Pisalam w ostatni dzien bo gwiazda nie napisala sama.
              Dziewczyny wyszlo tak ze co kilka dni byl przelew i pomoc, a my dostawalysmy wiadomosci o permanentnym braku jedzienia, i niejedzeniu przez D, o tym jak ciezko chorzy sa rodzice-po slubie cudownie ozdrowieli.
              O zyganiu krwia z glodu i mdleniu niewspomne.
              Payuta najwazniejsze abys to odkrecila...i kogos znalazla, bo nie warto dac sie wkrecic.
              Tak bylo biednie a koles od kwietnia jest nazywany prze D. tutuskiem dla corki...wybaczcie.
              Ale nie wierze ze slub byl w tydzien zalatwiony-formalnie sie nie da...ani w urzedzie stanu cywilnego, anjiw kosciele.
              Slub skromny?? sorrki ale skromne to tu mialy dziewczyny i nie robi sie go w knajpie, i takiej sukni, a biedny koles to przeciez okrutnik, ktorego pogryzl pies i zakladal sprawe w sanepidzie i prokuraturze....
              Mi jest przykro ze dalam sie wciagnac..
              A na koniec..dla niedowierzajacych wyrzukajcie jej posty-w 2010 w styczniu napisala ze jest samotna mama na zasilkach z alimentami i mieszka sama-slowem nie zajaknela sie ze mieszka z rodzicami.....

              Dorota jest mi przeogromnie przykro i czyje sie zle bo sama prosilam dziewczyny o pomoc dla ciebie..a twoje nie mow nikomu doprowadzilo ze bylysmy lojalne w stosunku do ciebie..co zaskutkowalo tym ze ciagnelas bezlitosnie ostatnie pieniadze z kont wielu osob...
              A historii z orzeczeniem nauczyla nie ze lepiej miec gdzies...niz poswiecaj wlasny czas jak ktos 14 dni ma gdzie..juz o tym jak bylo trute abys je wogole zlozyla...

              O informacji o slubie juz nie wspomne-zaraz miesiac po -ale jak napisala jednej z dziewczyn-pomocnych informacja sie nie nalezy...mimo ze zaangazowaly sie osobiscie, emocjonalnie, czyscily szafy swoje, i znajomych, lataly za materialami, goscily, o czyszczeniu co roz wlasnych kont i znajomych niewspomne...
              Jeszcze bez mrugniecia oka przyjmowala kase -kiedy corka juz tatusiowala nowemu wybrankowi...brak slow...

              A tak misternie zbudowany swiat fantazji padl..po informacji ze jest po slubie..i dzieki temu oczy zgubily klapki....a swiatlosci i wizja jak sie dalysmy wyrolowac nas zalala...
              • atena12345 aqua 12.07.11, 18:31
                Nie do końca sie orientuję, bo nie zaangażowałam sie w pomoc niezapominajce. jakos tak uznałam, ze tak wiele ma wokół siebie pomocnych, że ja komuś innemu...
                Ale kibicowalam jej cały czas, jakoś tak wierzyłam mimo calej takiej ogólnej tajemnicy...Bo było tak, że Wy (nie obraź się, bo to nie jest osobiste ani podszyte pretensją) wiedziałyście i ręczyłyście o jej sytuacji, chorobach itp. Ale na forum jakoś tak się o tym nie pisało.
                Może to taka troche nauczka, by nie ufac osobą, które zbyt wiele maja tajemnic.
                Zaczynam wierzyc w to co piszecie i na prawde jestem zniesmaczona i zszokowana.
                Choć jeszcze ziarenko watpliwości mam...
                • atena12345 Re: aqua 12.07.11, 18:33
                  atena12345 napisała:

                  osobą,
                  osobom ma być, bo zaraz Madziulec mnie wysmieje big_grin
                  • aqua696 Re: aqua 12.07.11, 18:56
                    Atena --wyszlo jak wyszlo, my sie skrzyknelysmy, ale nie wymienialysmy jakos informacji miedzy soba i to byl blad..
                    teraz juz nauczone kopem mocnym..
                    mysle iz wiemy iz trzeba pomaga w swietle jupiterow, pisac co kiedy, ile dokaldnie, wymieniac sie tym co pisza proszacy, i sprawdzac, nie raz nie dwa, ale cyklicznie z doskoku a nie uprzedzajac..
                    Z chorobami masz racje, wydawalo mi sie iz nikt nie pisze bez podstawy...
                    Mi jest o tyle glupio i czuje sie potwornie....i zle , nie tylko jako frajerka, ale tez emocjonalnie mnie walnelo, i to iz innych wkrecilam w pomaganie..a nie sprawdzilam w siecie pierwszego postu kiedy prosila i juz niepokryla sie z prawda...
                    • aqua696 Re: aqua 12.07.11, 18:58
                      PRZEPRASZAM I NAPRAWDE PROSZE WYBACZCIE...
              • malgoska182 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 19:26
                Moze nalezy znalezc jakis "zloty srodek" ?Zeby nie popadac ze skrajnosci w skrajnosc.
                W watku niezapominajki dostalo mi sie.Ucichlam(ku uciesze wielu),ale nie przestalam pomagac.Nawet gdyby okazalo sie,ze zostalam oszukana nie bede zalowala.
                Znalazlam sie w takiej sytuacji ,ze przewartosciowalm zycie.
                Od wielu z Was dostawalam e-maile z wyyzwiskami,pogrozkami.Nic zlego nie zrobilam,ale pomyslalam,ze przez ta sytuacje tato niezapominajki przestal jesc i moze umrzec(taka wiadomosc dostalam,ze to przeze mnie tato niezapominajki umrze).Kiedys takie e-maile bolaly.Dzisiaj mowie sobie,ze to male sprawy ,mali ,plytcy ludzie,ktorzy sa w stanie zadac komus bol bez sprawdzenia sytuacji.Po to tylko, zeby sobie udowodnic,ze moga,sa silniejsi.
                A o co tak wlasciwie chodzi? O to,ze niezapominajka oszukala?Ze okazala sie sprytniejsza( w negatywnym slowa znaczeniu )?Czy o to,ze dalyscie sie oszukac i zle sie czujecie z mysla ,ze nie Wy jestescie gora?W pomaganiu chyba chodzi o cos innego.
                Raczej nie o to, zeby nie dac sie wyrolowac.
                ''Czesto dar jest niewielki,ale skutek z niego ogromny"Seneka.
                Dzieki skromnej mojej pomocy(naprawe skromnej) zyskalam przyjaciela.
    • claudel6 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 21:14
      no dobrze bj, ale z tego, co piszesz w cale nie wynika, ze niezapominajka nie potrzebowała pomocy, wtedy, gdy o nią prosiła. rozumiem, że nie potrzebuje jej teraz, ale przeciez sytuacja ma prawo się zmienić, tego potrzebujacym wszystkie życzymy, nie tak?
    • lorek08 Re: Jestem frajerką. 12.07.11, 22:12
      Tu nie o to chodzi.
      Jeżeli ja komuś robię zakupy za prawie 200 zł jedzenia (kilka dziewczyn się składało) a po kilku dniach ktoś piszę maila innej ,że nie ma co jeść to jest ok ?
      Tu chodzi o to,że pisała że nie ma co jeść. A pomoc szła cały czas. Jeden dzień miała paczkę czy kasę a na drugi czy trzeci brała od innej znów mówiąc jak jest źle.
      Zresztą było jeszcze kilka spraw wątpliwych o których nie chcę tu pisać.
      Mi też jest potwornie przykro.
      • claudel6 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 10:08
        no dobrze, ale skąd o tym wiecie? bo na razie dla mnie to wszystko mogą być równie dobrze pomówienia.
        • claudel6 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 10:16
          ok, dostalam wyjasnienie na maila. przykro mi, ze tak sie stalo sad niestety ryzyko "zawodowe" wpisane w te nasza dzialanosc...uncertain
          • zabeczka84 A ja wciaż czekam... 13.07.11, 10:42
            Na maila z wyjaśnieniemi BJ lub którejkolwiek z was "znających" juz sytuację. Bardzo chętnie się dowiem jaka jest druga strona medalu...
        • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 11:44
          BJ lubi pomawiać ludzi i świadczyć nie prawdę
    • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 11:36
      Witam bardzo serdecznie kobietę bez skazy lecz nie mam ci za złe niczego złego co w stosunku do mojej osoby i rodziny wypisywałaś jak potrzebowałem pomocy oczerniałaś nas a nie znałaś .Wystawiałaś na forum mi fałszywą opinię nie wiedząc nic i w końcu cię pokarało uwierzyłaś w swoją głupotę.Za bezmyślne oczernianie twoja strona powinna być osunięta ale pamiętaj że Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy
      • renata.36 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 12:10
        daru weż się wreszcie ogarnij!przestań wypisywać bzdury i nie denerwuj ludzi.
        • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 12:30
          Piszę prawdę tak było oczerniła mnie Pani Blanka wyłożyłem kawę na ławę i tak zrobiła ze mnie dno
          • missmiriam1 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 12:50
            Ten wątek nie dotyczy Pana, proszę założyć własny.
          • gabi683 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 12:55
            bj32-kochana co Cie nie zabije to Cie wzmocni,ja to myślałam że ty odporna jesteś do od takich numerów suspiciousAle jak widać nie da rady się odpowiedni bo człowiek wiecznie będzie takie sytuacje przezywał suspiciousJa już nauczona nie idę na żywił tak było na przykład z anka 30 ,muszę sprawdzić już nie raz byłam naciągniętasuspicious
            • bj32 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 13:31
              Cała zabawa polegała na tym, że Niezapominajka rozmawiała z każdą z nas z osobna i z zastrzeżeniem "tylko Tobie ufam, nie mów nikomu". I my milczałyśmy. Dopiero jak się sama podłożyła i na NK zamieściła zdjęcia ze ślubu, o którym większość z nas nie miała pojęcia - zaczęłyśmy rozmawiać.
              Jej rodzice twierdzą, że sama o ślubie nie miała pojęcia , bo "nie mogła się zdecydować, chodziła zdenerwowana i obgryzała paznokcie". Zadzwoniła wczoraj do mnie i właściwie nie wie, po co, bo na moje zarzuty odpowiadała zimno "no, słucham cię". Od niej wyszła informacja, że dostali tyyyyle prezentów, od jej rodziców wiem, że nie było żadnych prezentów, a... "Od męża jeszcze nie dostałą ani złotówki, bo jeszcze jej nie zapłacił". Przez Pomocne mają wyłącznie problemy ze skarbówką i po co im taka pomoc... Mama Niezapominajki w ogóle najchętniej by się powiesiła. Fajne, nie?
              Kwestie tego, ile Niezapominajka zarabia też są rozbieżne: ona twierdzi, że zarabia dużo i ma wspaniałego pracodawcę, jej rodzice nie wiedzą, ile zarabia, ale wiedzą, że najniższą.
              Owszem, wierzę, że Niezapominajka potrzebowała pomocy. Ale najpóźniej od marca już była "po słowie", polepszyło jej się, wzięła ponoć pod opiekę 3 samotna matki ze swojej okolicy i nawet mnie chciała uszczęśliwiać prezentami, ale stanowczo odmówiłam.
              Tak, jak mówię byłam u niej, nie zastałam ani jej, ani męża, ani psa. Wiki była.
              Stan zdrowia ojca też nie wiadomo jaki jest, bo ona twierdzi, że cudownie ozdrowiał, a jej rodzice, że owszem, ozdrowiał, ale rozchorował się ponownie i znowu jest umierający.
              Na temat pierwszego postu Niezapominajki, w którym ona jest samotną matką i mieszka sama
              dzieckiem, bez rodziców - cisza.
              Każda z tych rzeczy z osobna to drobiazg. Ale całość daje takie efekty, że mi słabo.

              Daru - idź poszukać pracy, zamiast bić pianę na forum. To nie jest wątek dotyczący Ciebie, więc będę ciąć za off-topy.
    • mamakarolla Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 14:46
      ja już nic z tego nie rozumiem sad
      Szkoda, że tak wyszło...
      • aqua696 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 15:30
        Smutne i przykre bo szczerze to nie chodzi tylko o wykorzystanie finansowe pod postacia, kasy czy dobr materialnych,...najgorsze iz wykorzystano nasz czas, empatie -juz chyba nieodwracalnie, i zaufanie ktora Dorote obdarzylo sporo osob i szybko i ine wogole zaufnany jeszcze jaKIES POTRZEBUJACEJ tak jak jej bez kontroli sprawdzania co kilka tygodni.
        Slub koscielny zalatwi sie duzo wczesniej bo sa nauki przedmalzenskie, a cywilny conajmniej 30dni-czerwiec jest miesiacem obleganym -wiec duzo wczeniej bo ma i "r" i prawie ze gwarantuje pogode...-oraz nie ma tak ze jedno z malzonkow dowiedzialo sie na krotko przed slubem ze wsyztko gotowe -obydwqoje czy prze urzednikiem koscielnym czy panstwowym musza sie stawic razem i zglosic godowosc wstapienai w zwiazek malzenski.

        Daru wypad ani twoj watek, ani twoje wywody nic nie wnosza, a ty ten czas z zona posiwecilibyscie szukaniu sensownemu pracy.
        • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 15:46
          mojej od mojej żony proszę się odczepić w krótkim czasie musi wrócić do szpitala na kolejny zabieg jak kobieto nie wiesz i nie znasz sytuacji to nie pisz Po drugie nie zwracam się do ciebie
          • renata.36 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 15:56
            po trzecie.czwarte i setne-zniknij stąd wreszcie i nie zaśmiecaj forum.Wez się za coś twórczego.
            Jesteś "niezjadliwy" mówiąc bardzo delikatnie.
            • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 16:02
              JA ZNIKNĘ LECZ PROBLEMY POZOSTANĄ TAK MÓWI MÓJ SZEF A TAK A PROPO ZA PRAWDĘ MAM ZNIKNĄĆ PISZE CAŁY CZAS PRAWDĘ NAM NIE UWIERZONO TYLKO GONIONO TYLKO MNIE JUŻ BIEDA SPOTKAŁA A NIE WIESZ ZA BARDZO CO CZEKA CIĘ JUTRO PAMIĘTAJ BO TROSZKĘ SIĘ TU ZAPOMINACIE RAZEM Z PANIĄ BLANKĄ
              • renata.36 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 16:04
                daruj sobie troskę o nas. jest absolutnie zbędna!
              • penelopa40 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 16:15
                daru, daruj sobie! znasz historię niezapominajki i pomocy dla niej? myślę że nie, więc nie komentuj, szczególnie o sobie bo nijak się to do niezapominajki nie ma, nie wszyscy znają twoją historię i ci w ogóle nie wiedzą o co ci chodzi, ???
                a co nas czeka jutro? tego nikt nie wie!
                ja zniknę lecz problemy zostaną piszesz, a jak tu będziesz to te problemy rozwiążesz? i jakie problemy? czyje? ja ci chętnie moje oddam do rozwiązania...
                co do meritum to wiele osób chyba czuje się nieco oszukanych, milczeniem, zatajeniem zmian jakie nastąpiły w życiu Doroty, a wystarczyło poinformować, napisać, wyjaśnić ... choć kilka słów...
                • aqua696 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 17:43
                  Penelopa dokladnie, do wszystkich ktorzy slali pomoc, poswiecali czas, nerwy, i kontakty jednym zbiorczym czy kazdej osobno napisac, dziekuje dziewczyny jestem szczesliwa, szykuje sie do slubu mam prace, z zdrowiem rodzicow ok, wszystko idzie ku dobremu...zaczynam byc po drugiej stronie forum..z potrzebujacej stalam taje sie pomagajaca...
                  W odpiwednim czasie....a nie po wszystkim....poczta pantoflowa wiesc poszla bo pomagajacym nic z wyjasnien sie nie nalezy.
                  Ja mam nauczke iz jesli tkos nie pilnuje swoich papierkowych spraw, mam gdzies i kolejny raz czasu, na ostatnia chwile nie poswiece.

                  I to iz rozpoczela od klamstwa swoje zycie na forum.....smutne...i tak skonczyla...
              • gabi683 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 18:43
                daru-620 napisał:

                > JA ZNIKNĘ LECZ PROBLEMY POZOSTANĄ TAK MÓWI MÓJ SZEF A TAK A PROPO ZA PRAWDĘ
                > MAM ZNIKNĄĆ PISZE CAŁY CZAS PRAWDĘ NAM NIE UWIERZONO TYLKO GONIONO TYLKO MNIE
                > JUŻ BIEDA SPOTKAŁA A NIE WIESZ ZA BARDZO CO CZEKA CIĘ JUTRO PAMIĘTAJ BO TROSZ
                > KĘ SIĘ TU ZAPOMINACIE RAZEM Z PANIĄ BLANKĄ



                Przestań się wydzierać i uwierz ze jest tu sporo dziewczyn które od życia kopa dostały i nie ty jeden na tym świecie jesteś w takiej sytuacji wiec n litość boska miej troszkę godności i przestań.Proszą Cie nie pisz a ty swoje ,na zasadzie mów do słupa a słup jak dupa suspicious
          • gabi683 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 18:37
            daru-620 napisał:

            > mojej od mojej żony proszę się odczepić w krótkim czasie musi wrócić do szpital
            > a na kolejny zabieg jak kobieto nie wiesz i nie znasz sytuacji to nie pisz Po d
            > rugie nie zwracam się do ciebie


            A potrzecie nie bądź chamem i się w ten sposób nie odzywaj ,to nie twoja sprawa a siejesz ferment i szczerze mam Ci powiedzieć to Ci powiem .Takiej roszczeniowej osoby już dawno nie widziałam nikt nie ma obowiązku pomagać ,a jak jest coś nie tak to trzeba wyjaśnić.
            • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 19:52
              napisze wam krótko to nie jest forum dla potrzebujących tej pomocy te forum mija się z celem dla którego zostało stworzone tylko obgadujecie z potrzebujacych robicie nic nawet z ciężarnej robita wała i kpicie po 100 chamem nie jestem ani z żadnymi pretensjami do was nie pisze całe to forum jest do bani kobieta pisze że ma sytuację bez wyjścia jest w ciąży i ma 2 dzieciaczków jeszcze to wy pomocne e mamy zamiast doradzić pomóc cokolwiek to ją do parteru i o glebę niech się tarza ja sam nie mam wiele lecz postaram się jej dać namiary i tel do kogoś kto nam pomógł bez obgadywania że ja rób czy nierób trza świniąąąą się urodzić żeby tak pisać ciort tam ze mną przeglądam te wasze wpisy aż mnie cofa i żygać mnie się chce z waszej dobroci ludzie napiszczie w końcu coś mądrego bo co niedzielę jesteście w kościele z całymi rodzinami co ta dziewczyna wam winna że ma 21 lat i ma dzieci bo BÓG tak chciał i tyle pomóż a nie osądzaj zaraz że zła niedobra wy wszystkie jesteście bez winy która pierwsza żuci we mnie kamieniem że pisze głupstwa najpierw rachunek sumienia se zrób przed Bogiem nie w kościele a pużniej cała do przodu to forum powinno mieć nazwę KOGO ZDOŁOWAĆ PROSZĘ PISZCIE cała nazwa wam potrzeba najpierw dobrego psychologa psychiatrę i dobrego księdza na koniec a o pochówek się nie martwcie mam w tym wprawę leczyć się a potem fora otwierać drogie w JEZUSIE PANU
              • missmiriam1 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 20:25
                Skoro Pana tak cofa, to może cofnie się Pan jak najdalej od tego forum? A dziewczyna o której Pan pisze pomoc otrzymała. I co Pan tak z tym kościołem, Bogiem i Jezusem wyskakuje? Ja na szczęście głęboko niewierząca i takie teksty mnie nie ruszą. Forum złe i niedobre? To żegnamy bezpowrotnie i bez żalu
                • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 20:33
                  Pani mismiram czy jak tam cholera dziś jest wolność słowa mogę pisać to co myślę czy Pani wieży czy też nie mnie to nie kąsa lecz tylko pragnę przypomieć że jest jeszcze takie cosik jak PISMO ŚWIĘTE poczytajcie w gronie rodzinnym a dopiero wtedy do Boju NAPISZĘ DOSŁOWNIE MOŻE ZROZUMIECIE MOJE SŁOWA
                  • missmiriam1 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 20:39
                    Dru-260 czy jak tam, jest też netykieta.
                    • renata.36 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 20:43
                      Przychylam się do prośby.żeby kasowac wszystko co ten "medrzec" napisze.Czytac sie tego nie da spokojnie.bo on nie nauczył sie pisać najnormalniej w świecie.Poziom poniżej zera.
                      Blanka tnij!!!
                  • diablica_diabla Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 20:41
                    daru-620 napisał:

                    > Pani mismiram czy jak tam cholera

                    co za bezczelny typ

                    dziś jest wolność słowa

                    szkoda, bo kiedys za takie teksty bys pan po twarzy dostal

                    >pragnę przypomieć że
                    > jest jeszcze takie cosik jak PISMO ŚWIĘTE poczytajcie w gronie rodzinnym a dop
                    > iero wtedy do Boju NAPISZĘ DOSŁOWNIE MOŻE ZROZUMIECIE MOJE SŁOWA

                    spytaj czlowieku czy my pragniemy poznawac twoje zdanie a do czytania mamy ciekawsze rzeczy

                    Wogole dlaczego ja z takim pustakiem dyskutuje, to moje ostatnie zdanie, bo ten watek zdaje sie ze nie do tego sluzy, zeby sie pan daru lansowal.
                    BJ tnij wszystko po kolei wink
                    • malgoska182 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 21:55
                      Daru
                      Wybacz ,ze nie zaglebiam sie w lekture twoich skarg i wnioskow.Masz zal do kogos ,ze Ci w zyciu sie nie ulozylo?Masz zal do pracodawcy,ze malo placi? Jaki jest twoj problem? Chciles pomocy? Nie otrzymales? Postanowiles sie mscic? Piszesz ,ze masz adres? A jezeli Policja zainteresuje sie Twoja osoba,bo ludzi nie powinno sie zastraszac? Napisz co by Ciebie ucieszylo.Czy dzieci masz zdrowe?Brakuje pieniedzy? Wiele osob z tego Forum ( chociaz nie bylam po stronie proszacych) chetnie by sie z Toba zamienilo.Gdybys byl moim bratem,mezem,kolega(na szczescie nie jestes ) to na poczatek bys uslyszal kilka slow prawdy,pozniej bym przeszla do dzialania.Kurcze blade co to za chlop, co siedzi przed komputerem i probuje zwrocic na siebie uwage?Paczke chcesz zeby Tobie przyslac? Mam pare zabawek ( samochodziki , jakis samolocik by sie znalazl, i skladana kolejka (naprawde fajna).Prawdziwy facet zakasuje rekawy ,bierze tylek i do roboty sie zabiera.Masz rodzine to nie bucz ,tylko staraj sie byc glowa rodziny.
                      Powtarzam ,nie wiesz z pewnoscia co znaczy bieda ,skoro potrafisz ublizac ,tylko dlatego ,ze ktos pokrzyzowal Twoje plany .
                      Z pewnoscia plany niezapominajki tez zostaly pokrzyzowane.Moze (moje domysly)zamierzala dalej, jak kiedys napisala w watku dotyczacym donosu do US "Dla wielu z nas postępowanie całkowicie w zgodzie z literą prawa jest niemożliwe nie ze względu czystej złośliwości czy też jak ktos wyżej napisał ,,chęci okradania państwa'' ale z konieczności przeżycia.
                      Prawo prawem, a gdzie uczciwosc,lojalnosc wobec tych ,co wyciagnely pomocna dlon wtedy, kiedy sie tej reki potrzebowalo? Ale tak jak pisalam.Moze kiedys znajdzie sie taki "zloty srodek" ,i nikt nie bedzie oszukiwal .Nie bedzie tez ludzi,ktorzy beda sie czuli wykorzystani,oszukani.
                      • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 22:28
                        z zabawek wyrosłem lecz nie dam siebie pomiatać na tym forum uwierz kobieto ja tego wszystkiego nie zacząłem lecz mną poniewierano a pracy się nie boję i nie wieżdzaj mnie na ambicję bo jak byś miała za grosz kultury to byś takich bzdetów nie pisała nie chcę waszej obłudnej pomocy tylko piszę prawdę pani Blance żeby dała sobie spokój i nie krzyczała na mnie bo to nic jej nie da a to co piszę to dla waszej reklamy i tego forum może ktoś zrozumie o co tu chodzi bo tylko potraficie kogoś zponiewierać i dziękować tylko Bogu że nie mam takich żon jak wy bo zbił bym śmiechem
                        • renata.36 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 22:31
                          Widzę.że lubisz sie ośmieszać!
                          • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 22:36
                            OŚMIESZAĆ to wy się ośmieszacie i z kogoś pustaka robić chyba macie zaćmę na oczach a tak apropo niech ktoś zacznie ciąć tnij pani Blanko wszystko po kolei bo szerzy się kłamstwo i obłuda
                            • hugo43 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 22:55
                              SMUtne to bardzo!i niezapominajka i daro,i wiele innych zlych rzeczy ktore sie na tym forum wydarzyly.mimo wszystko warto pomagac!
                              • missmiriam1 Re: Jestem frajerką. 14.07.11, 00:07
                                Hugo, wartosmile
                            • bj32 Re: Jestem frajerką. 14.07.11, 00:36
                              Darek, Ty ośmiszasz siebie i swoją rodzinę, nie mnie.Rób to dalej... Pomożesz im. Bardzo.
                            • anna.k777 Re: Oj daru-620 14.07.11, 06:32
                              daru-620 napisał:

                              > OŚMIESZAĆ to wy się ośmieszacie i z kogoś pustaka robić chyba macie zaćmę na
                              > oczach a tak apropo niech ktoś zacznie ciąć tnij pani Blanko wszystko po kolei
                              > bo szerzy się kłamstwo i obłuda
                              O co panu chodzi,tak naprawdę?
              • bj32 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 20:46
                Daru, mi już jest niedobrze od tych Twoich bredni. Jak forum jest złe i ja jestem zła, to idź poszukać pracy, lewusie, o rodzinę zadbaj, a nie bijesz pianę.
                Pitolisz, że dziewucha zaszła w ciążę,, bo Bóg tak chciał? O ile wiem, bogowie żadnych religii nie zajmują się płodzeniem, a jeśli już chcą potomstwo z ziemskimi kobietami, to używają objawienia, nie kopulacji. Twojej żonie też Bóg machnął czwórkę dzieciaków? Czy miałeś w tym jakiś udział?
                W ogóle nie masz pojęcia, czego dotyczy wątek, a się udzielasz, jakbyś coś wiedział... i w dodatku nie na temat.

                Swoją drogą jestem przekonana, że Niezapominajka czyta to forum, tak, jak to czyniła wcześniej. I ciekawi mnie, że nie starcza jej honoru na napisanie czegokolwiek. Żałuję, że nie spotkałam się z jej mężem, bo ciekawi mnie, czy chłopak zdaje sobie sprawę, że wyszła za mąż za jego pensję, a nie za niego...
                • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 20:50
                  A skądwiesz że nie mam już pracy co zarabiam na rodzinę nie całe tysiąc zł to moja wina że mało zarabiam
                • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 20:53
                  I kobieto nie piszę bredni tylko prawdę co zrobiłaś z moją osobą co mam ci napisać zrobiłaś ze mnie dno choć mnie nie znasz co pisałaś do Andrucha głópa kleisz bo tyłek bronisz no dawaj bo tu kobieto jest Prawnik potrzebny na ciebie
                  • daru-620 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 21:02
                    BLANKA zrobiłaś z naszej rodziny nic chyba że mierzysz co do siebie kim ty jesteś Bogiem czy kim wrocław to nie warszawa swojej przeszłości też nie ukryjesz byłaś święta co bo zaraz ci cosik napisze i wody nabierzesz w usta góra z górą się nie zejdzie lecz człowiek z człowiekiem zawsze będe pisał prawdę i tylko prawdę a ty w końcu odbijesz od mojej rodziny w bok bo wiem kobieto coś o tobie świętojebliwa czy cosik bo nie kumam czaczy
                    • bj32 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 21:07
                      Nie jestem Bogiem. Jestem półboginią. Napis, co takiego masz na mnie, bo aż jestem ciekawa. Możesz nawet osobny wątek założyć, bo ten jest na inny temat. I czy ja się czepiam Twojej rodziny? To Ty ciągle jęczysz na ich temat. Ja Ci mówię, żebyś leniwy zadek do roboty zatargał.
                  • bj32 Re: Jestem frajerką. 13.07.11, 21:04
                    Tobie by się raczej przydał psychiatra niż prawnik. Czekam na wezwanie do sądu, gringo. "głópa" nie kleję, bo nie ma czegoś takiego, jak "głóp", a Andruch to PiSowski kolega Ziobry. Ja jestem od Palikota;]
                    Odpuść, synu.
                    • gabi683 Re: Jestem frajerką. 20.07.11, 11:32
                      bj32 napisała:

                      > Tobie by się raczej przydał psychiatra niż prawnik. Czekam na wezwanie do sądu,
                      > gringo. "głópa" nie kleję, bo nie ma czegoś takiego, jak "głóp", a Andruch to
                      > PiSowski kolega Ziobry. Ja jestem od Palikota;]
                      > Odpuść, synu.


                      Blanka wybacz mu bo nie wie co czyni big_grin
    • agwiras Re: Jestem frajerką. 14.07.11, 00:30
      Hej, Pomocne... powstrzymajcie odrobinę emocje. Rozumiem, że sytuacja nieciekawa, ale czy warto aż tak??? Nie uczestniczyłam w pomocy dla Niezapominajki, ale coś tam podczytywałam i wtedy wygladało że białe jest białe a czarne jest czarne a teraz na obarotno i za jednym postem wszyscy na hura zmienili zdanie... a gdzie odcienie szarości się zgubiły??? Każda z osób pomagających ponosi ryzyko... czy to oszukania świadomoge czy też rozminięcia się z faktycznymi potrzebami. Każdy z nas ma inne kryteria biedy i każdy ma inne wymagania. Nie dajmy sie zwariować. Już dawno nie widziałam ponowień wątku pomocy dla Niezapominajki, więc już samo to świadczy, że co nieco się poprawiło, bo gdyby nie to wątek chyba byłby podnoszony. A swoją drogą... każdy z nas popełnia błedy i nie jest ideałem... może poprostu dajmy szansę Niezapominajce powiedzieć chocby przepraszam i dziękuję. Nawiasem to nie ona jedna ma problem z podziękowaniami. Spotkałam tu wiele osób z nastawieniem roszczeniowym i choć pomagajacym zawsze jest przykro kiedy nie usłyszą zbawczego "dziekuje" ale pamiętajmy i nie czarujmy się, że tak naprawdę to pomagamy bo sprawia nam to przyjemność znacznie wiekszą niż potrzebującym otrzymywanie pomocy, bo taka jest prawda i nawet ma to swoja nazwę w psychologii (ja nie psycholog, ale o uszy mi sie obiło). Czy jak wrzucamy rzeczy to pojemnika z uzywaną odzieżą to mamy świadomość kto z tego skorzysta? Nie. A jednak wrzucamysmile Kiedy przekazujemy darowizne fundacji czy innej organizacji również tego nie wiemy, ale mamy swiadomość, że nie koniecznie trafi to tam gdzie powinno, a jednak to robimy. Więc spokojnie... ja się cieszę, że Niezapominajce sie powiodło i mam nadzieję, ogromną nadzieję, że ona podziekuje Wam za pomoc i wasze starania. A że z opóxnieniem... nikt nie jest doskonały, naprawdę! Niezapominajko liczę na Ciebie dziewczyno! Do BJ... jeśli juz koniecznie trzeba kontrolować co i gdzie jest wysyłane (bo to wcale nie takie głupie) to może zobligować wspomagające do dawania takiej info na czyjeś ręce (bo rozumiem, że jawnie tak jak tabela potrzeb, to to raczej niezręczne by było) ale na priv... a w razie potrzeby osoba udzieli informacji kto i jaka pomoc otrzymał a kto nie.... oczywiście jeśli znalazłby się ktoś chętny do takiej funkcji. Pozdrawiam
      • bj32 Re: Jestem frajerką. 14.07.11, 00:46
        Byłam tam. Ba! Przyjaźniłam się z Dorotą, która niejedną potrzebującą przetrzepała na necie. Bo... Nie, nie napiszę tu pewnych rzeczy. Dość chyba, że przyznaję się do zbyt dużego zaufania. Byłam tam, na bogów! I czuję się jak ekskrement, bo mi uwierzyłyście. I słusznie... gdzieś tak do marca, kiedy Niezapominajce roszczenia urosły. Za to i wstyd.
        • agwiras Re: Jestem frajerką. 14.07.11, 00:53
          Blanko... spokojnie. Instytucje sobie nie radzą ze sprawdzaniem potrzebujących wiec co dopiero forum. Jak do tej pory nikt nie wymyślił złotego środkasmile Wiem, że Ci przykro, ale nie ponosisz za takie sytuacje odpowiedzialności, bo kazdy z nas podejmujac decyzje o pomocy komus podejmuje ją samodzielnie, niezależnie na jakich podstawach ta decyzja jest oparta.
          • aqua696 Re: Jestem frajerką. 14.07.11, 01:49
            Blanka nie jestes winna, daj na luz...
            Nalezy zrobic zestawieni w ktora bedzie sie wpisywac, co zostalo wyslane, a potrzebujaca ma wpisac co otrzymala..
            Moge to prowadzic, choc jak czesc wie bywa ze sa dni tygodnie kiedy mnie nie ma ale chyba sie nie zawali-i tez ktos pomoze.
            Agwiras w cuda nie wierze...
            • agwiras Re: Jestem frajerką. 14.07.11, 04:23
              aqua696 napisała:

              > Nalezy zrobic zestawieni w ktora bedzie sie wpisywac, co zostalo wyslane, a pot
              > rzebujaca ma wpisac co otrzymala..
              potrzebujacy moga wpisac co dostali, ale w syt. watpliwych watpie równiez czy wpisane bedzie wszystko zgodnie z prawda. Wysylajacy raczej ukrywac nie beda wiec wydaje mi sie to bardziej miarodajne, ale ... kwestia do uzgodnieniasmile
              • zabeczka84 Re: Jestem frajerką. 14.07.11, 08:51
                BJ napisałam do ciebie maila...
        • chomiczkami Re: Jestem frajerką. 18.07.11, 20:44
          Bj, nie jesteś frajerką, to na pewno. Każdy się może pomylić i zawieść na osobach, które uważał za uczciwe. Dla mnie jesteś naprawdę świetną, empatyczną osobą, która radzi sobie z tak delikatnymi obowiązkami na tym forum.

          A zważ na to, że się nie znamy wink.
          • bj32 Re: Jestem frajerką. 18.07.11, 22:49
            Wszystko to pięknie, tylko ja mam coraz to nowe wieści. I wynika z nich, ze nie my pierwsze zostałyśmy przez Niezapominajkę i jej rodziców wyrolowane. Ona zaś jest właśnie na etapie robienia idioty z kolejnego obywatela - własnego od niedawna męża. A ja u niej byłam, oglądałam dokumenty, słuchałam płaczu jej i jej matki... I nie widziałam kilku oczywistych rzeczy. Tylko te rzeczy dopiero teraz się wydają oczywiste. Wcześniej wierzyłam, że jest taka biedna, że los ją krzywdzi, ze w ogóle plagi egipskie na nią lecą stadami. Że cała jej rodzina umiera [prócz córki], każde na co innego. I Wam pomogłam uwierzyć w tę bzdurę. Dlatego mi głupio.
            • anngam8388 Re: Jestem frajerką. 18.07.11, 23:20
              Bj nie jesteś frajerką..jesteś tylko człowiekiem a każdy człowiek ma prawo do błędów..Mi pomogłaś i będę Ci za to zawsze wdzięczna i pomogłaś mi właśnie porządnym kopem i otworzyłaś mi oczy smile jak to mówi chyba aqua dałaś mi wędkę nie rybę i taka powinno zostać idea tego forum chodż wtedy mnie to oburzało smile więc działaj dalej tak jak działasz bo jesteś wielka.. a niezapominajka też mi pomogła w napisaniu pisma i dała mi parę wskazówek więc też jestem wdzięczna jej a sytuacji nie znam więc nie oceniam smile
              • bj32 Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 00:06
                Pomogła. Kilku osobom pomogła. Co gorsza, z tego co wiem, pomagała też rzeczami otrzymanymi od nas... Tak, *nas*, bo była jedyną osobą, której sama osobiście zawoziłam rozmaitości. Zaufałam jej. Teraz boli.
                • anngam8388 Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 00:25
                  Na pewno boli..zawsze boli gdy zawiedzie ktoś komu się zaufało..niestety takie jest życie..ale czasu się już nie cofnie trzeba żyć dalej
                  • aqua696 Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 01:31
                    Majac wedke mozna samemu lowic ryby - pomoc sobie, nieraz brak wiedzy, asertywnosci staje na przeszkodzie.
                    A bywa ze porzadny kop i sprowadzenie do parteru..i kiedy proszacy zobaczy oczami innych swoja sytuacje to sie ogarnia i staje do boju..o siebie i dzieci...
                    Czesc uwaza to za brutalne....ale juz nieraz dalo efekt...
                    Warto pomagac..choc wlasnie jestem na zakrecie ..wypalenia..i kielka innych osob...
                    stad tez watek aby od razu sytuacja byla opisana klarownie...
                    Nie jeden raz otrzepanie sie pozwala znalesc prace..i przec do przodu....byle wiecej takich osob...
                    • bj32 Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 12:10
                      Zgadza się. A czasem się okazuje, ze mimo protestów "kopanej" przeciw: "jak nie zrobisz..." albo "jeśli zrobisz..." to będzie cośtam - wychodzi na to, ze rację miała "kopiąca". I wtedy jest głupio, bo co? Powiedzieć "miałaś rację"? Zacisnąć zęby i poradzić sobie? Czy szukać pomocy gdzieś indziej?
                      Ja wiem, ze cudze problemy się łatwiej rozwiązuje. Ale to dlatego, że jest obiektywizm i mniejsze emocje. Dlatego słucham cudzych rad.
                      Ale też i się zgadzam, ze słusznym byłoby uregulować z punktu widzenia Pomagających, jakie mamy oczekiwania i co możemy zaoferować Potrzebującym. Bo to nie sztuka napisać "potrzebny mi materac z końskiego włosia i majtki z golfem, a wy mi dajcie, bo jesteście 'Pomocne', a ja się wam tłumaczyć nie muszę, dlaczego mam ośmioro dzieci, w tym sześcioro z różnymi ojcami, a troje niepełnosprawnych, macie dać i już, a do pracy nie pójdę, bo nie". Nie jesteśmy instytucją zobowiązaną, nie mamy puli pieniędzy i dóbr do rozdania jak leci. Oczekujemy chyba jakiejś szczerości i uzasadnienia, czemu jest, jak jest, jakie są szanse na poprawę i czy coś w kierunku poprawy jest robione.
                      Napisanie pisma, pokierowanie do stosownej instytucji czy wysłuchanie to *również* pomoc.

                      A ja się czuję ogłuszona tym, co się stało. Bo mimo wszystko znajdzie się ktoś, kto potrafi kreować rzeczywistość wirtualną... Postarajmy się takie sytuacje ograniczyć do minimum, zanim wszystkie się wypalimy.
    • easyblue Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 13:21
      I takie sytuacje zdarzaly się będą nadal, jeżeli przejdzie się nad nimi prędzej czy później do porządku dziennego.
      NIKT nie ma prawa oszukiwać, tym bardziej grając na uczuciach innych, i z takiego "zarobku" uczynić swoje źródło utrzymania.
    • mamasi Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 17:51
      Jestem w szoku. Wydawało mi się że sytuacja związana z niezapominajką jest "na bank" prawdziwa, a tu taki szok. Wcześniej miałam wyrzuty sumienia że jej nie pomagałam, nie miałam zbytnio dużych możliwości, pomagałam jednej pomocnej więc drugiej nie dałabym rady. Tłumaczyłam swoje wyrzuty sumienia tym, że tyle innych osób pomaga, więc...A teraz...Mam wrażenie, że niektórzy w ogóle nie mają serca, a sytuację Doroty to chyba tylko do skarbówki podać - teraz całą, gdy większość spraw wyszła na jaw - tak twierdzą wtajemniczone (z chęcią sama bym poznała cała sytuację jeśli można).
      Sytuacja ta zabolała nie tylko te, które pomogły niezapominajce, ale też te, które jej kibicowały ja np. mnie.
      Gdyby pomoc D. była jednorazowa to dziewczyny mniej by to odczuły boleśnie, a tutaj nie chodzi jedynie o to, że to była pomoc długofalowa, że niektóre oddawały to, co im też by się przydało ale myslały że jej bardziej się przyda, ale tutaj głównie chodzi o to, że one czuły jakby wysyłały do swojej przyjaciółce! a zdrada dokonana przez przyjaciela boli podwójniesad
      Teraz trzeba wyciągnąć z tej sytuacji wnioski - nic nie powinno być załatwiane "po cichu", poza forum. Może warto byłoby stworzyć tabelę, w której wpisywano by (mogę nawet ja) co otrzymała dana potrzebująca i ile??
      • mamasi Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 17:53
        hm...nawet chyba mam pomysł na jej stworzenie, jeśli pomysł przejdzie
        • malgoska182 Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 18:18
          Kiedys proponowalam zglaszanie .Pytalam nawet ,czy jesli wysylalam przez dluzszy czas jakiejs osobie ,a ta osoba nie pisala na Forum czy dostala ,to czy wtedy powinnam kogos o tym powiadamiac.Dostalam odpowiedz,ze to,czy ktos kontynuuje pomoc,czy jesli ma jakas osobe z ktora sie bardziej"zaprzyjaznil"to jego sprawa co i ile wysyla.Niby racja ,ale moze taka osoba miec "zaprzyjaznionych"pomagajacych kilka,jedna o drugiej nic nie wie.Mysli,ze jest ta jedyna(jak to brzmi) smile i jezeli przestanie pomagac ,to ta osoba zostanie bez wsparcia i tak sie ciagnie.Czasami jest tak ,ze moze w tym czaasie, ktos inny prosi o pomoc,ale niestety nie stac nas na "rozdwojenie lub roztrojenie sie".
          Goraco bardzo,wiec i moje mysli jakies takie "przegrzane"smile
          • bj32 Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 18:52
            Mea culpa. Wszystkie się uczymy. I teraz już wiem, że trzeba kontrolować nie tylko na zasadzie "dziękuję za paczkę Zosi - Marysia", ale w ogóle pisać powinny wysyłające, komu pomagają i co wysłały. Bo tabela z potrzebami wisi i nic z tego nie wynika... Potrzebujące chętne do informowania o potrzebach są, ale o tym, co już mają i że nie potrzeba im 40 pary bucików 22 - nie...
            Zróbmy to razem, co?
            • magmarzka Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 19:16
              Myślę, że bardzo trudno kogoś tak do końca sprawdzić bo nie o to chodzi na tym forum żeby moderatorki działały jak urząd skarbowy...
              Pomyłki zawsze były i zawsze będą, ludzie będą uczciwi i nieuczciwi, ale cóż trzeba iść dalej tylko powoli wyciągać wnioski. Popatrzcie ilu potrzebującym (naprawdę potrzebującym!) to forum pomogło. Ile nawiązało się prawdziwych przyjaźni, jak liczne grono znalazło wyjście z trudnych sytuacji. To się liczy!
              A pomysł z tabelką popieram. Sama jestem raczej biernym forumowiczem bo po krótkotrwałej pomocy jakoś udaje mi się tak gospodarować żeby "na życie" wystarczało środków ale korzystałam z akcji Dzień Dziecka i ta formuła świetnie się z mojego punktu widzenia sprawdza. Nie ma tajniactwa i wszystko jest widoczne
              Pozdrawiam
    • piotr_57 Re: Jestem frajerką. 19.07.11, 21:51
      Robisz z igły widły.
      Ryzyko tego typu porażek wpisane jest w samo sedno dobroczynności bezpośredniej.
      Gdzieś czytałem, że wedle badań empirycznych 9/10 "potrzebujących" to naciągacze.
      Jeśli chcesz działać w dziedzinie "pomagania" to nie myśl o tych 9 oszustach, ważny jest tylko ten jeden, faktycznie potrzebujący pomocy.
      • bj32 Re: Jestem frajerką. 20.07.11, 00:06
        Piotr, ja się z Tobą zgadzam i nawet tutaj po ponad 4 latach działania gołym okiem widzę, jak znakomity odsetek potrzebujących jest "potrzebujących" oraz "na własne życzenie". Ale w tym przypadku skala zjawiska mnie powaliła, tym bardziej, że codziennie dochodzą do mnie kolejne ciekawostki.
        I tu nie chodzi o to "że", ale "jak", "jak długo" i że dałam się wpuścić w kanał do tego stopnia, że sama leciałam z pomocą. Oraz, że szanowna koleżanka z rodziną dalej ciągnie farsę i przymiera głodem, oraz kompletnie nie wie, o co nam chodzi. Patologia z tradycjami?
        • renata.36 Re: Jestem frajerką. 20.07.11, 12:39
          Rozumiem Blanka.że rozczarowana jestes. jest Ci przykro itp.Dlatego przepływ informacji co komu i kiedy jest jak widac konieczny.

          Dla mnie jestes super dziewczyna. wiesz o tymsmile
          • anna.k777 Re: bj 20.07.11, 19:16
            Co cie nie zabije,to cię wzmocni,zobacz jak w ciągu tygodnia udało nam się pomóc trójce maluchom,zorganizowałaś dziewczyny do pomocy,co prawda Agnieszka odchorowuje widok Wojtka w szpitalu.Ale dzieci dostały szansę na życie bez strachu,głodu,cierpienia.Ot zdarzyła się ci przykra niespodzianka,ale jak byś wiedziała,że tak będzie,to byś legła,nowe doświadczenia zawsze przydają się w życiu.I żadna z ciebie frajerka,tylko jesteś człowiek jak każdy.
        • donkaczka Re: Jestem frajerką. 21.07.11, 09:30
          bj, ja sie tu rzadko odzywam, bo wole cicho dzialac, ale teraz musze - czlowiek po prostu nie moze byc zawsze nieufny i wszedzie weszyc oszustwa
          nawet jesli cos za uszami czujesz, to odpedzasz to uczucie, bo w nature mamy wpisana ufnosc i wiare w drugiego czlowieka
          jestes czujna, wiele widzialas, ale widac nie zabilo to w Tobie potrzeby widzenia w drugim czlowieku potrzebujacego, nie oszusta
          trudno, wyciagnij wnioski jak kontrolowac przeplyw pomocy, takich sytuacji bedzie wtedy mniej
          pozdrawiam i nie tnij sie juz wink
          • bei Re: Jestem frajerką. 26.07.11, 16:24
            B....KOCHANA Bsmile


            Kto pracuje ten moze pomylić sie, a Ty miałas nawet 200 % prawa do pomyłki, bo dwie oszustki nieźle napracowały się, by zmylic Twoją czujność.
        • missmiriam1 Re: Jestem frajerką. 31.07.11, 21:58
          No cóż, ja odzyskałam część wysłanych pieniędzy. Cżęść.
    • mondovi Nie jest Pani frajerką 01.08.11, 14:33
      i tyle. są oszuści, są ludzie potrzebujący. Nie każdy ma moc ekspresji,żeby to dobrze opisać,inni maja nadmiar, a pani ma po prostu dobre serce. Proszę się nie poddawać.
      • bj32 Re: Nie jest Pani frajerką 01.08.11, 16:22
        Dziękismile

        Blanka, nie "Pani"smile

        Po 4 latach na forum nie powinnam była tak dać się wkręcić...
        A Niezapominajka się ukrywa. Przestała oddawać ludziom pieniądze, pisać, wydzwaniać... Pewnie czeka, aż sprawa przyschnie i wróci jako pomagająca valeria999 albo coś równie wytwornego;]
        • asiek_00 Re: Nie jest Pani frajerką 01.08.11, 17:05

          Szkoda że przez takie okzsilip itp.Forum pomocnych stało się sposobem na życie.To nie to forum co kilka lat wstecz.Też tu otrzymałam pomoc za co jestem wdzięczna.
          Przykro że wiele osób żeruje na dobrych sercach.
          Asia
          • moleslaw Re: Nie jest Pani frajerką 03.08.11, 05:25
            Wydaje mi się że taka tabela w której osoby wysyłające będą wpisywały co wysłały jest równie wiarygodna jak taka w której otrzymujący wpisze co dostał. Choć z drugiej strony te 40 bucików rozmiar 22 tak dość nawet wizualnie do mnie przemawia smile
            Może też warto ostudzić emocje by na ich fali nie odmówić pomocy osobie która będzie jej potrzebowała a wyda się niepewna.Też kiedyś (nie na tym forum) się nacięłem i pomogłam osobie w o wiele lepszej sytuacji niż moja,przyznam że gdy po czasie ta osoba poznała moją sytuację nie wzięła już ode mnie niczego a nawet mi czymś niezbędnym (dla mnie nierealnym do zdobycia ze względu na koszta ok200zł) pomogła. Nie wiem czy nadal wyciąga pomoc od innych ale przynajmniej co do mnie się zreflektowała.
            Mimo wszystko , choć wiem niewiele o niezapominajce, uważam że słanie donosów do US jest poniżej wszelkiej krytyki, bo niby dlaczego państwo ma żerować na kimś komu samo nie pomogło? Chyba że pomoc szła w tysiące miesięcznie ale aż tak dobrze raczej nie było.
            • bj32 Re: Nie jest Pani frajerką 03.08.11, 15:31
              Ja ogólnie nie popieram donosów. Ale pomoc szła ogromna. Nawet jeśli nie w dziesiątki tysięcy, to w okolicach tysiąca miesięcznie *mogła* oscylować. W gotówce i w rzeczach.
              Jeśli Darczyńcy będą bardziej skłonni do współpracy, niż osoby potrzebujące, to tabela będzie wiarygodniejsza, bo potrzebujące jakoś niechętnie się chwalą ani otrzymanymi rzeczami, ani - do tabeli już istniejącej - potrzebami/zmianami rozmiatów etc.
            • aqua696 Re: Nie jest Pani frajerką 03.08.11, 16:15
              Niestety wyglada ze tak szlo..a to nie wszystkie napewno osoby ktore pomagaly...bo bylo duzo duzo wiecej..i co 2-3 dni szedl przelew..
              W jednym czasie jednej plakala z glodu...z druga pisala ze ok dostalam twoj przelew dziekuje za pomoc...
              • missmiriam1 Re: Nie jest Pani frajerką 03.08.11, 18:04
                No, z potwiedzeniami przelewu to akurat różnie bywało...
                • aqua696 Re: Nie jest Pani frajerką 03.08.11, 19:34
                  Sorrki masz racje ja tak z rozpedu ze dziekowala i potwierdzala ze doszlo...
                  wybacz
    • asiek_00 Blanka 03.08.11, 15:51

      Blanka głowa do góry,różnych ludzi spotykamy na swojej drodze.Dziewczyny nie są nic a nic złe na Ciebie.
      I tak jesteś WIELKA, służysz pomocą każdemu nie tylko o rzeczy materialne chodzi,czasem pomocna rada lepsza jest od stosu kasy.
      • bj32 Re: Blanka 03.08.11, 19:02
        Nie jestem wielkatongue_out Mam 160 wzrostu i waż 53 kilogramy, o. Jestem kurdupel. Chociaż mamy na forum i mniejszebig_grin
        • aqua696 Re: Blanka 03.08.11, 19:36
          Dobra wielka nie jestes ale szczeki trza bylo zbierac...jak weszlas... <:p>
          • bj32 Re: Blanka 03.08.11, 20:11
            Musisz upubliczniać, ze tylko na zdjęciu jestem piękna, a w realu wyglądam jak zombie?
            tongue_out
            • asiek_00 Re: Blanka 03.08.11, 20:22

              Do zombi to Ty na pewno nie jesteś podobna smile
              Pojęcie zombie wywodzi się z kultu voodoo, w którym oznacza osobę silnie zniewoloną i ślepo lub nieświadomie wykonującą polecenia osoby kontrolującej ją, najczęściej będąc pod wpływem środków odurzających.
              No TY chyba do takich nie należysz? big_grin
              Strach się bać wink
              • bj32 Re: Blanka 03.08.11, 20:37
                Hihihi. Photoshop najlepszym przyjacielem kobiety oraz człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie.
                Umysłowo mogę nie przypominać, ale urodę mam... wstrząsającą...
          • mamakacperka-pl Re: Blanka 03.08.11, 21:27
            Blanka gabarytowo to mogłybyśmy podać sobie rękębig_grin
            Ja również równe 160cm i 54kgsmilesmile
            • bj32 Re: Blanka 03.08.11, 23:36
              Ty grubasie!
              tongue_out
        • piotr_57 Re: Blanka 07.09.11, 09:44
          bj32 napisała:

          > Nie jestem wielkatongue_out Mam 160 wzrostu

          W szpilkachsmile

          i waż 53 kilogramy,

          Z dwoma cegłami w kieszeniach big_grinbig_grin


          • bj32 Re: Blanka 07.09.11, 21:39
            Nie daj się ponieść fantazjisuspicious
            • piotr_57 Re: Blanka 08.09.11, 09:44
              bj32 napisała:

              > Nie daj się ponieść fantazjisuspicious

              Jakiej fantazji?? Pamiętam spotkanie w "Lolku" na "Polu Mokotowskim".
              145 cm i 28 kg big_grinbig_grinbig_grin(albo za dużo wypiliśmybig_grinbig_grinbig_grin)
              • bj32 Re: Blanka 08.09.11, 12:48
                Za dużo wypiliśmy. Dlatego nie było mnie widać spod stołubig_grin
    • kokaczka Re: Jestem frajerką. 07.09.11, 08:33
      hallo .. pamiętacie mnie ? Pamiętacie , jak mnie oceniałyście kiedy pytałam dlaczego Dorota nie podjęła pracy , której tak podobno szukała ?
      • nioma Re: Jestem frajerką. 07.09.11, 09:18
        ja Cie nie pamietam
      • bj32 Re: Jestem frajerką. 07.09.11, 21:31
        Pamiętamy. Pamiętamy też kilka innych rzeczy z Tobą związanych. Pamiętamy Twoją uroczą siostrę.
        Nasze [od "my -bj"] zdanie na temat afery z pracą w fabryce pozostało bez zmian. Wątek dotyczy innej kwestii. Nasza opinia na temat sposobu, w jaki usiłowałaś wraz z siostrą wywlec tę sprawę również. Nasz pogląd na temat rozpoczynania postu/maila małą literą a dalej pisania już prawidłowo, kończenia zaś zazwyczaj "pozdrawiam - jest stały.
        Przypominam, że nie mam na imię Balnka i nigdy nie miałam konta na wp.pl.

        Tyle w temacie mojej pamięci, droga Kokaczko.
        • nioma Re: Jestem frajerką. 08.09.11, 09:13
          aaaaaaaaaaaaaaa, teraz to i ja pamietam.
          fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj!!!!
          • kokaczka Re: Jestem frajerką. 08.09.11, 22:57
            tak - fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj. Na oszustki i naciągaczki. I wariatki smile
            • bj32 Re: Jestem frajerką. 08.09.11, 23:44
              Koaczka, przyszłaś znowu rozrabiać?
              Owszem, na wariatki zdecydowanie fuj. Pozdrów siostrę.
              • nioma Re: Jestem frajerką. 09.09.11, 08:49
                Nie wiem kto gorszy: naciagaczka czy wariatka
                • kokaczka Re: Jestem frajerką. 09.09.11, 11:18
                  nie, nie przyszłam rozrabiać. Pierwsze symptomy było widać od początku. Tylko Wy wiecie wszystko lepiej i zawsze we właściwym czasie. Wszystkie Wasze sądy są lepsze, trafniejsze i mądrzejsze. Wiecie co gorsze a co lepsze. Jesteście jak nasi dziennikarze - każdy kto myśli choć trochę inaczej i śmie otworzyć usta jest ten gorszy i be (aha i należy do PISu), no chyba że Wy same zaczynacie coś podejrzewać, to owszem ale on i tak oszołom.
                  Za pozdrowienia dziękuję. Pozdrowię - ucieszy się smile)))))))))))))))))))))))))))
                  Życzę dalszych trafnych wyborów i sądów.
                  Cieszę się bardzo, że późno bo późno ale przejrzałyście smile))))))))))))))))))))))))))))))))

                  Wszystkim , którzy chcą napisać jaka jestem fuj i okropna - wypowiedziane słowa wracają z powrotem do adresata. Prędzej czy później , ale wracają smile
                  Życzę , aby Wasze słowa pod moim adresem wróciły do Was z nawiązką smile)))))))))))))))
                  • nioma Re: Jestem frajerką. 09.09.11, 11:28
                    Powiedziala co wiedziała...
                    Niektorzy nigdy nie zmadrzeja.
                    Czasami jest tak, ze czlowiek głupi potrafic sie zmienic, nabrac rozumu, cos pojac. Niestety sa tez przypadki beznadziejne: głupota bije po oczach. Pozostaje chyba tylko wspolczuc...
                    Stek bzdetow okraszonych infantylnymi emotkami to nie jest poziom do ktorego warto sie znizac.
                  • bj32 Re: Jestem frajerką. 09.09.11, 15:05
                    Droga Kokaczko. Ja wiem, ze kampania jest w toku, ale nie rób tu za tubę PiS, bo takimi głupotami elektoratu psychopacie Kaczyńskiemu nie zjednasz. Czytając Cię i wiedząc o Twoich wcześniejszych posunięciach, skłonna jestem zasugerować Ci wzięcie przykładu ze swojego idola i zażycie xanaxu oraz długi odpoczynek w Tworkach, czy jakie tam masy uzdrowisko pod ręką.
                    Pierwsze symptomy, wróżbitko? Nie każdy jest tak mało rozgarnięty, żeby wysłać na kogoś donos w ewidentnie własnym stylu, podać cudze dane i jeszcze zrobić błąd w imieniu. Niektórzy są cwańsi, a ten się nie myli, kto nic nie robi. Odpuść sobie, bo widać gołym okiem, ze przylazłaś wyłącznie po to, żeby udowodnić, że Ty jesteś mądra, a my durne. No i OK. Jesteś. A teraz spróbuj się wydostać spod bata siostry i jak już zaczniesz samodzielnie myśleć, to wróć.
                    • nioma Re: Jestem frajerką. 09.09.11, 15:21
                      No i jak Cie Bj nie lubic?
                      • bj32 Re: Jestem frajerką. 09.09.11, 21:25
                        Jest mnóstwo ludzi, którzy mnie nie lubią. Ja do nich nie należę, więc nie wiembig_grin
                    • magdag28 Re: Jestem frajerką. 09.09.11, 16:15
                      bj32 napisała:

                      > ... nie rób tu za tubę PiS, bo takimi głupotami elektoratu psychopacie Kaczyńskiemu nie zjednasz....
                      No właśnie jak jej nie kochać.... ???

                      Ukłony ukłony i jeszcze raz ukłony za wypowiedz a zwłaszcza za te konkretne słowa...
                      • bj32 Re: Jestem frajerką. 09.09.11, 21:30
                        Zaznaczę, że to nie jest wroga propaganda i wyłącznie dlatego, że ja jestem z innej opcji. Bowiem z - tym razem serio wiarygodnych źródeł - wiem, że Jarosław zażywa xanax, odpoczywa w pokojach o białych ścianach i poczuwa się do bycia avatarem Piłsudskiego - co tłumaczy parcie na poleżenie jego brata na Wawelu... I serio - nie ma we mnie złośliwości, bowiem jak Jarosława nie lubię, tak Lecha mi szkoda... A zwłaszcza szkoda nas jako ofiar tego cyrku.
                        No przykre, że wśród person mamy zdiagnozowanego nerwicowca... i 300 niezdiagnozowanych.
                        Rozważam opcję dołączenia do nichbig_grin
                        • kokaczka Re: Jestem frajerką. 12.09.11, 10:36
                          ooooo....diagnozujesz przez szklany ekran ? te 'ręce leczą' ? szczerze zazdroszczę smile)))))))))))



                          bj32 napisała:

                          > Zaznaczę, że to nie jest wroga propaganda i wyłącznie dlatego, że ja jestem z i
                          > nnej opcji. Bowiem z - tym razem serio wiarygodnych źródeł - wiem, że Jarosław
                          > zażywa xanax, odpoczywa w pokojach o białych ścianach i poczuwa się do bycia av
                          > atarem Piłsudskiego - co tłumaczy parcie na poleżenie jego brata na Wawelu... I
                          > serio - nie ma we mnie złośliwości, bowiem jak Jarosława nie lubię, tak Lecha
                          > mi szkoda... A zwłaszcza szkoda nas jako ofiar tego cyrku.
                          > No przykre, że wśród person mamy zdiagnozowanego nerwicowca... i 300 niezdiagno
                          > zowanych.
                          > Rozważam opcję dołączenia do nichbig_grin
                          • bj32 Re: Jestem frajerką. 12.09.11, 18:50
                            Nie. Mam kumpli wśród prywatnych psychiatrów. Chcesz? Mogę Ci jakiegoś polecić.
                    • kokaczka Re: Jestem frajerką. 12.09.11, 10:34
                      ojojojoj...znowu Cię poniosło Blanka , jednak fantazję masz smile
                      nie miałam zamiaru udowadniać, że " Ty jesteś mądra, a my durne". Jakoś nie pomyślałam, choć wyznam szczerze, że przez chwilę myślałam, że faktycznie jesteście bystrzejsze smile
                      • nioma Re: Jestem frajerką. 12.09.11, 10:49
                        nie musisz udowadniac, pewne rzeczy widac od razu
                      • bj32 Re: Jestem frajerką. 12.09.11, 18:01
                        "Jakoś nie pomyślałam"
                        Jakoś mnie to nie dziwi. To by nie był pierwszy raz.
                        "wyznam szczerze"
                        Wątpię.
                        "przez chwilę myślałam"
                        Podobno ma to przyszłość. Ale Tobie może zaszkodzić na zatoki. Profilaktycznie nie rób tego więcej.
                        "faktycznie jesteście bystrzejsze"
                        Od kogo? Od matoła, który nawet mojego imienia nie potrafi poprawnie napisać? Jesteśmy.
                        • kokaczka Re: Jestem frajerką. 21.09.11, 10:41
                          mówisz kumpli wśród psychiatrów? hmm....długo się znacie ?
                          • bj32 Re: Jestem frajerką. 22.09.11, 11:13
                            Tak. I bardzo przyjaźnimy. Ja im podsyłam pacjentów, oni mi nie żenią kitu o psychoanalizie Freuda. A trudnymi przypadkami zajmują się troskliwie. Chcesz namiar?
                            • kokaczka Re: Jestem frajerką. 22.09.11, 12:10
                              nie Blanka - naprawdę dziękuję smile życzę Ci więcej luzu i mniej jadu. Koledzy na pewno coś Ci podszepną smile
                              • bj32 Re: Jestem frajerką. 22.09.11, 12:28
                                Już podszepnęli. Potrzebna Ci długa terapia, dzięki której uwolnisz się od demonów przeszłości, spod wpływu siostry, pozbędziesz się mściwości, wyrzekniesz donosicielstwa i zajmiesz własnym życiem, zamiast marnować swój i mój czas na forum, na którym niewielu masz sympatyków.

                                A co do mojego luzu i jadu... Wyluzowana jestem jak kurczak Ćwierciakiewiczowej, a jadu we mnie nie ma. Gdyby był - zaczęła bym pisać donosy do urzędów i podpisywać się "Kukaczka".

                                I to nie są koledzy, a przyjaciele. Zdajesz sobie,naturalnie, sprawę, że przy bliskich relacjach to,co sugerujesz, jest wykluczone?
                                Zajmij się czymś sensownym.
                                • anna.k777 Re: Jestem frajerką. 24.09.11, 08:29
                                  Muszę powiedzieć,że największą frajerką jestem ja.
                                • znowuniedziela Re: Jestem frajerką. 25.09.11, 00:48
                                  Witajcie, śledziłam temat Niezapominajki od dawna, jestem zszokowana ... Czytam forum długo,pomogłam raz(komu-hm...,nie pamiętam już smile -odzież), ale wiem, jak zawiły się wydaje sposób budowania swoistego "image'u"osoby w potrzebie, w kłamstwie też czasem... Z tego jest trudno wybrnąć.
                                  Blanko-nie miej wyrzutów. Sprawy takie się zdarzają niestety często i będą się zdarzały, bo w czasach dzisiejszych o ludzi dobrej woli jest trudno, a ba-uważa się ich za naiwnych,których można/należy do ostatka wykorzystać sad ...
                                  Uważam, że lista , o której piszecie powinna się tu pojawić.
                                  A 'propos dara?-czemu nie usuniecie jego odp-są bezczelne i krzywdzące oraz bardzo agresywne....
                                  • bj32 Re: Jestem frajerką. 25.09.11, 14:20
                                    "w czasach dzisiejszych o ludzi dobrej woli jest trudno"
                                    Nie jest. Tylko zazwyczaj nie mają pomysłu, jak pomagać, więc poprzestają na WOŚP i klikaniu w Pajacykawink
                                    Nam naiwność stopniowo przechodzi, za co jesteśmy nierzadko rugane, ale co tam.

                                    Lista wisi na szpilce.

                                    A Daru - mimo, że miły nie jest, nie łamie [niestety] Regulaminu i Netykiety w takim stopniu, żebym go mogła ciąć za wszystko. Obawiam się, ze szkalowanie mnie i ataki na mnie nie są zabronionebig_grin

                                    Nawiasem mówiąc mam tu ciekawostkę:
                                    www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=27042
                                    big_grin
                                • kokaczka Re: Jestem frajerką. 26.09.11, 13:20
                                  Vice versa Blanka smile
                                • kokaczka Re: Jestem frajerką. 26.09.11, 13:32
                                  po prywatnej korespondencji z Tobą miałam wrażenie, że rozumiesz tekst pisany, dużo głębiej niż to widać po Twoich ostatnich komentarzach. Tutaj - na forum - grasz rolę mistrza ciętej riposty, pozbawionego sentymentów, obiektywnego i zatykającego ludziom usta. Na Twoje nieszczęście masz też masę klakierów wkoło, którzy łykną każdą niekonsekwencję, subiektywizm i brak argumentów merytorycznych. Twoja mocna strona to obrażanie, ośmieszanie i słowne wygłupy. Przybierasz twarz twardziela o wyrazie 'Pan Bóg wybacza, Blanka nigdy'. Bohaterska, dziarska i błyskotliwa, a w rzeczywistości - mylisz fakty, nie pamiętasz co ustaliłaś w e-mailach do mnie, co do mnie pisałaś. Jesteś dwulicowa albo masz słabą pamięć. Rozśmiesza mnie tym bardziej Twoje bohaterskie dochodzenie na temat donosu do US na niezapominajkę i Twoje wyssane z palca wnioski.
                                  Blanka Wszechmogąca, pogromca dzikich Kokaczek i obrońca uciśnionych niezapominajek smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka